To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane II

Szafran - Pią 22 Sty, 2016 20:35

"Japoński wachlarz" bardzo mi się podobał. Ale z tego, co piszesz, nie mam ochoty sięgać po tę kolejną. Bo ileż można czytać o Japonii z perspektywy dziwności. Wolę coś o zwyczajności (acz też nie zabawne, anegdotyczne w stylu Bruczkowskiego). A po prostu reportaż porządny.
Admete - Pią 22 Sty, 2016 21:02

No właśnie w Japońskim wachlarzu było tego reportażu więcej, a w Rekinie... miałam wrażenie powtarzalności i wyczerpania tematu. Nie wszystkie teksty były złe, ale pod koniec wiało nudą. Dużo było o twórczości Murakamiego - nie jestem fanką jego tego pisarza. Miałam podejścia do jego książek, ale skończyły się fiaskiem.
Szafran - Pią 22 Sty, 2016 21:20

A ja teraz wróciłam do Tolkiena, którego nie czytałam od liceum. I muszę powiedzieć, że podoba mi się jeszcze bardziej niż za smarkaczych lat:).
Admete - Sob 23 Sty, 2016 08:49

Tez za mną chodzi Tolkien. I sprawdziłam tytuł tej książki o Japończyku - coś mi zgrzytało. Autor z wielkim szacunkiem pisze o kulturze i historii Japonii, a tytuł jest wręcz poniżający - Japonia na kolanach. No cóż - pomysłowość naszych wydawców nie zna granic. Oryginalny tytuł: Song of Nagasaki. Jakże trudno go przetłumaczyć :? Co za kretyn wymyślił polski tytuł...Nie sądzę, że tłumacz, bo jego tłumaczenie jest dobre.
Agn - Śro 27 Sty, 2016 00:59

Więc tak - Koreańczycy zaplanowali zrobić film na podstawie (lub tylko inspirowany) książką Guillaume Musso Będziesz tam? (zauważcie, jak starannie wypisałam jego imię - łamię sobie na nim język i palce). W filmie ma wystąpić jeden z moich ulubieńców, ergo film obejrzę, ergo trzeba zapoznać się z książką. I właśnie skończyłam zapoznawanie się.
Jest to historia miłosna z jednym drobnym elementem fantastycznym, który tu ładnie zagrał. Elliott, chirurg, pomaga dziecku w Kambodży. Jego ojciec (lub dziadek) w ramach wdzięczności podarowuje mu 10 pigułek, dzięki którym będzie mógł spełnić swoje marzenie - przed śmiercią zobaczyć kobietę, którą kochał, a która... nie życie od 30 lat. Jak się łatwo domyślić - jego młoda wersja i stara wersja postanowią razem uratować kobietę przed przedwczesną śmiercią, ale cena za grzebanie w przeszłości jest upiornie bolesna. Nie powiem, jaka, jeśli ktoś sięgnie po książkę, to będzie miał swoją niespodziankę.
Wstrzelił mi się ten Musso między jedną klasykę i drugą i wiem, że to nie jest potencjalny noblista, mówiąc szczerze to czytanie na poziomie Nicholasa Sparksa, ale książka uderzyła w odpowiednią strunę i dosłownie ją pochłonęłam. Topiłam się w pięknie opisanej, spotykanej chyba tylko w literaturze wiecznej miłości, potem od połowy wyzywałam autora od... erm... niech będzie, że pieprzonych żabojadów, bo nie powtórzę tych wszystkich inwektyw, które poleciały pod adresem autora, który mi z serca zrobił sieczkę. I kiedy już doszłam do wniosku, że go nienawidzę i powinien spadać do diabła... podarował mi na koniec cukierka. Malutkiego, żeby mi nie było za dobrze, ale zawsze to jednak cukierek.
Generalnie - dobrze mi się czytało, szybko, lekko. Nawzruszałam się za wszystkie czasy, napłakałam chyba też. Mam w zasadzie złamane serce po tej lekturze, ale książka mi się podobała.
Z biblioteki porwałam kolejne dwie powieści tego autora, zobaczymy, jak mi się spodobają.

Eeva - Śro 27 Sty, 2016 09:19

AGN!!!!!!!!!!! Skończyłam "Żniwa Zła"! O jejkusiu jaka dobra część, chyba najlepsza do tej pory.
Kocham Cormorana z całego serca, tak samo jak kocham Robin. Podoba mi się bardzo nowa postać - Shanker, mam nadzieję, ze bedzie go więcej.
Troche mnie tylko zastanawia zakończenie!
Spoiler:
czy w końcu byl ten ślub czy nie? Czy jak zobaczyła Strike'a to nie bedzie ślubu? Bo przecież w końcu prędziej czy później Robin dowie się, że Matt skasował połączenia od Cormorana i nie sądzę zeby była z tego powodu szczęśliwa.
Poza tym widać, ze chyba Rowling prze do zwiazku miedzy nimi. niestety.

Agn - Czw 28 Sty, 2016 10:22

Eevo, mnie też to zastanawia i mam nadzieję, że odpowiedzią na spoiler będzie "Nie!" - nie doszło i nie będzie tego, czego obie nie chcemy.
W ogóle ten cały Matt to bym go pogoniła, aż by się kurzyło. Ciebie też tak bardzo wnerwia ten facet? :?

W nocy skończyłam kolejną książkę Musso (nie, nie będę znowu łamać sobie palców na jego imieniu :P ). Tym razem Kim byłbym bez ciebie?. Taaaa... on ma takie zachęcające tytuły, serio. W warstwie romansowej było ckliwie, jeden dialog mnie zmęczył, choć był krótki, bo zapachniało filozofią miłosną Coelho, bohaterka kiedy tłumaczyła, dlaczego 13 lat temu nie przyszła na spotkanie, bełkocze coś bez sensu, za co miałam ochotę ją walnąć, ale... doczytałam do końca. Bo i tak najważniejszy był pościg policjanta za superzłodziejem.
Trochę nie leżało mi wykończenie. Okej, pomysł na miejsce dla ludzi w śpiączce - hala odlotów - to fajna sprawa. Kwestia podmieniania biletów z samolotu docelowego "śmierć" na samolot "życie" także, nawet jeśli podobne pomysły już były. Ale brakowało mi tu czegoś. Może dlatego, że czułam, że autor za wszelką cenę chciał mieć cud-happy-end. No ale nic to - zabieram się za trzecią książkę. Odpoczywa mi się przy tym. Guilty pleasure, cóż poradzić. :P
Aha, jeden mały haczyk - książka jest-nie-jest powiązana z Będziesz tam? - nie ma powiązania przyczynowo-skutkowego, ale pojawia się Elliott Cooper, który w BT był głównym bohaterem.

Eeva - Czw 28 Sty, 2016 10:32

Agn napisał/a:
W ogóle ten cały Matt to bym go pogoniła, aż by się kurzyło. Ciebie też tak bardzo wnerwia ten facet?

O rany i to jak bardzo! Mam ochotę go walnąć w twarz. Krzesłem. W ogóle nie pasuje do Robin. Ona powinna być z kimś tak Cormoran (ale nie Cormoranem!). Tzn nie mówię, ze od razu musi byc to były żołnierz bez nogi, no ale ktoś kto traktuje ją na serio. wiesz o co mi chodzi?
No i jeszcze ta Sarah. :frustracja: :frustracja: :frustracja:
Agn napisał/a:
Eevo, mnie też to zastanawia i mam nadzieję, że odpowiedzią na spoiler będzie "Nie!" - nie doszło i nie będzie tego, czego obie nie chcemy.

Kurde to teraz rok czekania żeby się dowiedzieć.

P.s. Bardzo podobalo mi się cytowanie Blue Oyster Cult, który to bardzo lubię :-)

Agn - Czw 28 Sty, 2016 10:35

Eeva napisał/a:
zn nie mówię, ze od razu musi byc to były żołnierz bez nogi, no ale ktoś kto traktuje ją na serio. wiesz o co mi chodzi?

Wiem. Przede wszystkim miło by było, żeby facet nie podejrzewał ją nie wiadomo o co, to raz, i naprawdę wiele zmienia, jeśli z szacunkiem odnosi się do czyjejś pracy, bez względu na to, co wykonuje, o ile jest to uczciwe, wiadomo. Matt mnie wnerwia, że lekceważąco wyraża się o tym, co Robin robi. Nieważne, że dobrze wykonuje swoją pracę, ale ON UWAŻA, ŻE. :evil:
W d. bym go kopnęła.
Eeva napisał/a:
Kurde to teraz rok czekania żeby się dowiedzieć.

No właśnie. :(
Eeva napisał/a:
P.s. Bardzo podobalo mi się cytowanie Blue Oyster Cult, który to bardzo lubię

W życiu o nich nie słyszałam, ale cytaty były dobre do rozdziałów. :)

Eeva - Czw 28 Sty, 2016 10:43

Agn napisał/a:
Przede wszystkim miło by było, żeby facet nie podejrzewał ją nie wiadomo o co,

Ale wiesz, każdy sądzi podług siebie.

Agn napisał/a:
W życiu o nich nie słyszałam, ale cytaty były dobre do rozdziałów

Jestem przekonana, ze słyszałaś Don't Fear The Reaper albo Astronomy , którą później coverowała Metallika (oba wykonana bardzo dobre, moim zdaniem, chociaż mają zupelnie inny wydźwięk dla mnie) :-)

Agn - Czw 28 Sty, 2016 10:48

Eeva napisał/a:
Ale wiesz, każdy sądzi podług siebie.

Że tęż on patrzy w lustro i nie widzi, jakim jest dupkiem. :P
Eeva napisał/a:
Jestem przekonana, ze słyszałaś Don't Fear The Reaper albo Astronomy , którą później coverowała Metallika

To pierwsze jakby mi coś mówiło, ale chyba niezbyt często to słyszałam, bo nie jestem pewna.
Druga kompletnie mi nic nie mówi. :mysle:

Eeva - Czw 28 Sty, 2016 10:53

Agn napisał/a:
Że tęż on patrzy w lustro i nie widzi, jakim jest dupkiem

Wiesz, wielu jest dupkami i jakoś patrzą na siebie w lustrze ;-) Bardzo bym chciała, żeby sie z Robin rozstali i żeby każde poszło w swoją stronę. R. mogłaby np w następnym tomie poznać kogoś nowego, np podczas sprawy... co myślisz?
Ale powiem Ci, że w tej części mocno polubiłam matkę Robin!
Agn napisał/a:
To pierwsze jakby mi coś mówiło, ale chyba niezbyt często to słyszałam, bo nie jestem pewna.
Druga kompletnie mi nic nie mówi.

No to są w sumie ich chyba dwa takie największe hity (czyt. najbardziej popularne)
A żeby nie było, nawet tytuł książki jest tytułem piosenki BOC -Career of Evil

Agn - Czw 28 Sty, 2016 11:03

Eeva napisał/a:
R. mogłaby np w następnym tomie poznać kogoś nowego, np podczas sprawy... co myślisz?

Jestem za. Inteligentny, zabawny facet, nie za przystojny, żeby nie przypominał jej o Matthew, ale taki, który będzie umiał ją rozśmieszyć, z którym będzie się czuła dobrze, a każde spotkanie nie skończy się frustracją.
Eeva napisał/a:
Ale powiem Ci, że w tej części mocno polubiłam matkę Robin!

Ma swoje dobre momenty. :)

Eeva - Czw 28 Sty, 2016 11:07

Agn napisał/a:
Jestem za. Inteligentny, zabawny facet, nie za przystojny, żeby nie przypominał jej o Matthew, ale taki, który będzie umiał ją rozśmieszyć, z którym będzie się czuła dobrze, a każde spotkanie nie skończy się frustracją.

Mam wrażenie, że opisujemy Cormorana :D
A moż ejednak dobrze by im było razem???

Harry_the_Cat - Czw 28 Sty, 2016 11:13

@ Agn, BOC "Don't fear the Reaper" jest w soundtracku mojego ukochanego odcinka Supernatural "Faith". Hipnotyzujące.

I w ogóle w SPN jeszcze kilka innych piosenek tego zespołu sie pojawia :cool:

Eeva - Czw 28 Sty, 2016 11:16

Harry_the_Cat napisał/a:
BOC "Don't fear the Reaper" jest w soundtracku mojego ukochanego odcinka Supernatural "Faith". Hipnotyzujące.

Dpn't Fear the Reaper jest w ogóle w pierdylionie filmów ;-)

Harry_the_Cat - Czw 28 Sty, 2016 11:18

Ej, staram sie zgadnąć skąd Agn zna :-P
Eeva - Czw 28 Sty, 2016 11:19

dobra, dobra, już nic nie mówię :P
tylko jeszcze tak w ramach ciekawostki - za wikipedią:
Cytat:
In Terry Pratchett's Discworld novels, Death's granddaughter Susan Death has the family motto Non Temetis Messor : "Don't Fear the Reaper."

Agn - Czw 28 Sty, 2016 11:35

Eeva napisał/a:
Mam wrażenie, że opisujemy Cormorana

Ale NIE Cormoran.
Harry_the_Cat napisał/a:
@ Agn, BOC "Don't fear the Reaper" jest w soundtracku mojego ukochanego odcinka Supernatural "Faith". Hipnotyzujące.

Aaa, to pewnie tam mi się przewinęło dawno temu. :) Choć ja słuchałam raczej tych mocniejszych kawałków, DFTR nie zrobiło na mnie chyba odpowiedniego wrażenia. Ale już sam tytuł wskazuje, że to by pasowało do SPNu. :)

Admete - Czw 28 Sty, 2016 13:04

Don't Fear The Reaper - uwielbiam jak wykorzystali ten utwór w Spn :) Jeden z moich ulubionych odcinków.
Agn - Pią 29 Sty, 2016 17:57

Koncze kolejna ksiazke Musso, tym razem 7 lat pozniej - moja wersja jest taka, ze to historia o ludziach, ktorzy mieli kupe szczescia. Ona, bo maz sie tylko z nia rozwiodl - ja bym ja zamordowala. On - tylko sie rozwiodl, ja bym go zatlukla stojaca obok lampa.
A powaznie - 7 lat po rozwodzie byli malzonkowie spotykaja sie znow, bo ich syn zaginal. A potem sie okazuje, ze takze i corka. Sciga ich policja, oni jada do Paryza, gdzie urywa sie slad po chlopcu i generalnie przezywaja jakby miesiac miodowy z dreszczykiem.
Od m/w 1/3 ksiazki odnosze wrazenie, ze ta cala kabala zostala starannie wyrezyserowana przez ich syna, ktory marzy, by w przyszlosci zostac rezyserem. Ciekawe tylko, czy w planie zejscia sie rodzicow uwzglednil trupa. :P Czytam dalej.

Trzykrotka - Pią 29 Sty, 2016 19:50

Zaczęłam czytać Cormorana nr 3 i jestem zachwycona. Faktycznie, chyba najlepszy tom z trzech. Uwielbiam takie "po bożemu" napisane kryminały. W pewnym momencie przejadł mi się skandynawski spleen i mroczność, ale do Agathy Christie też już nie ma powrotu. A ta seria jest idealnie gdzieś pośrodku.
Agn - Pią 29 Sty, 2016 20:22

Też bardzo lubię takie kryminały. Podoba mi się, że Rowling stawia na śledztwo, a nie na rozpasanie makabrą. :)

PS Skończyłam 7 lat później - moje przypuszczenia się sprawdziły, choć podmieszało się to z kartelami narkotykowymi i prrrrawie bardzo unhappy endem. Ale spoko, Musso nie zawodzi. ;) W którymś momencie załapałam głupawkę i pod koniec miałam naprawdę pyszną zabawę.
I oczywiście następne książki już w pogotowiu, bo napadłam na bibliotekę i zgarnęłam od razu 4 następne powieści, wychodząc z założenia, że nie będę sobie dawkować, tylko lecę z koksem, póki mam fazę.
Acz z tych trzech powieści do tej pory przeczytanych, naprawdę urzekła mnie Będziesz tam?. Swoją szosą tu też było mrugnięcie okiem do czytelników tej książki - na moście z kłódkami w Paryżu na jednej z kłódek było napisane "Elliot i Ilena". :)
Ciekawe, czy w każdej książce jest jakieś drobne nawiązanie do tamtej historii. Podejrzewam, że nie, ale to miłe detale. :)

Admete - Pią 29 Sty, 2016 21:06

Trzykrotko też właśnie czytam. Podobają mi się cytaty z Blue Oyster Club. Przypomnienie dla niektórych - Don't fear the reaper:

https://www.youtube.com/watch?v=cMYSWiPm7E0

Agn - Nie 31 Sty, 2016 22:58

Czy będzie wam przeszkadzać, jeśli wciąż będę fanzolić o Musso? Wybaczcie, mam jakąś fazę*. Czytam Telefon od anioła i zrobiło mi się uroczo przy kolejnym mrugnięciu do czytelnika. Tym razem nie Ilena i Elliott - u pani kwiaciarki wielki bukiet zamawia młody chłopak imieniem Jeremy - syn głównej parki z 7 lat później.
Jest mi dobrze i słodko z tymi książkami.

* To i tak jest pikuś w porównaniu z odlotem jaki zaliczałam, kiedy zwariowałam na punkcie Remarque'a.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group