To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Fajny serial wczoraj widziałem ...

Agn - Śro 04 Sty, 2012 09:05

Nijak Rycha w jego obliczu nie widzę. :shock:
Anonymous - Śro 04 Sty, 2012 09:38

No widzisz! A ja Aragorna nie wiżu... :(
Agn - Śro 04 Sty, 2012 22:09

Dziadziuś starszy facet, kiepsko ze wzrokiem. :-P
EDYCJA: Wczoraj w późnych godzinach wieczornych dostałam SMSa od znajomej, której także sprzedałam ten serial. Napisała, że "Bohannon wygląda jak ten koleś co grał Aragorna". A zatem Kaśku wytężaj wzrok, bo jeśli kolejna osoba ci to mówi, to wiedz, że coś się dzieje. ;)

Deadwood 1x04 za mną. W jaki bezsensowny sposób zginął Dziki Bill! Choć niby cośtam wiedziałam, że ten facet został zabity w jakiś taki nieszczególnie efektowny sposób (nie w pojedynku czy strzelaninie), ale, kurdens, nie widziałam, że to wyglądało w ten sposób. Chyba że to fantazja twórców, a prawdziwy Dziki Bill miał jeszcze smętniejszy koniec.
A Timothy Oliphant chudy jest tu, że smutno patrzeć.
Żona Garreta, mimo zaćpania, całkiem sprawnie ma działający mózg. Choć to pewnie oczywiste rzeczy są, że w takim miejscu jak Deadwood ludzie tak po prostu nie spadają ze skał.
Swearengen... na niego brak mi słów. :lol:

RaczejRozwazna - Sob 07 Sty, 2012 00:32

Obejrzałam sobie pierwsze odcinki "Julii" - nowego serialu TVN. Płyciutkie to jak kałuża, ale Kraków piękny :serce2: I uświadomiłam sobie, że bardzo lubię Wieczorka (ach ten Halbe z "Czasu honoru"). Ma coś takiego niepokojąco-tajemniczo-męskiego w sobie (a przynajmniej tak wygląda :-P )
Caitriona - Wto 10 Sty, 2012 21:37

Castle wrócił ;)
Aragonte - Śro 11 Sty, 2012 15:38

Wiem, już obejrzałam :wink:
Admete - Śro 11 Sty, 2012 18:10

Ja też. Przy czym bez wspomagania i zupełnie się zgubiłam w tych literakcha - nazwach firm. Ale kogo to obchodzi. Najlepszy był Ryan i Esposito :)
Caitriona - Pon 16 Sty, 2012 18:27

Nowy serial brytyjski Call The Midwife , pielęgniarka, lata 50. Zobaczymy co to ;)
Akaterine - Śro 08 Lut, 2012 19:50

Jak lata 50., to muszę obejrzeć ;) . Od kiedy zaczęłam oglądać Mad Mena, uwielbiam filmy i seriale osadzone w tamtych czasach. Teraz zaczęłam oglądać amerykański Pan Am. Wklejam opis z filmwebu:

Cytat:
Pan Am to serial obyczajowy, okraszony elementami rodem z filmów szpiegowskich. Rozgrywa się na początku lat 60, w okresie rozkwitu nie tylko tytułowej firmy przewozów lotniczych Pan American World Airways, ale i światowej, zimnej wojny. Bohaterami jest załoga nowiutkiego Boeinga 707- model 120, której męska część składa się z kapitana Deana Lowrey, pierwszego oficera Teda Vanderway, byłego wojskowego pilota-oblatywacza, zmuszonego do odejścia z armii w wyniku oskarżenia go o rozbicie testowanej maszyny oraz nawigatora Sanjeeva. Razem z nimi na pokładzie znajdują się oczywiście stewardessy – cztery piękne, młode i inteligentne dziewczyny. Poprzez pracę, uznawaną w tamtych czasach za niezwykle elitarną, realizują swoje marzenia o poznawaniu świata i zdobywaniu niezależności, której ówczesnym kobietom mocno jeszcze brakowało.

Caitriona - Czw 09 Lut, 2012 21:09

Akaterine napisał/a:
eraz zaczęłam oglądać amerykański Pan Am.


Oglądam go sobie regularnie, jestem na bieżąco, i bardzo mi się podoba. Sympatyczna obyczajówka, dziewczyny mają piękne stroje, ciekawe historie :)

A Call the Midwife polecam, też się bardzo dobrze ogląda, choć czasem historie są smutne.

praedzio - Nie 12 Lut, 2012 08:53

Obejrzałam wczoraj dwa pierwsze odcinki "The River". Trochę Lostowe w klimacie, choć troszkę mroczniejsze.

A o czym to? Pewien podróżnik, Emmet Cole, nie wraca z amazońskiej dżungli, gdzie kręcił swój program telewizyjny. Zaniepokaja to jego rodzinę, która wynajmuje własną ekipę telewizyjną i wyrusza w głąb dżungli na poszukiwania. Serial momentami jest utrzymany w konwencji para-dokumentu, są piękne krajobrazy i mrożące krew w żyłach chwile. Jak ktoś lubi się trochę pobać, to może sobie pooglądać. ;)

Trailer: http://www.youtube.com/watch?v=HnaZxJIsnFE

milenaj - Nie 12 Lut, 2012 11:34

Reżyserem jest twórca "Paranolmal activity". to by wyjaśniało "dokumentalność". Ale czarny dym faktycznie tylko z Lostami się kojarzy.

Ten serial jest u nas emitowany jednoczesnie z USA. Jak się postarają to można.
a zwiastun mnie zaciekawił.

asiek - Nie 12 Lut, 2012 12:16

Wygląda ciekawie, zerknę... Nie oglądam póki co żadnego serialu, może mi się spodoba.
Agn - Sob 25 Lut, 2012 21:51

Erm... czy ogląda ktoś c.d. Spartacusa? Sparty się trochę zmienił, wiadomo, Andy nie żyje. ( :( ) Ale Liam McIntyre daje radę, serio. Natomiast ja cała podjarana, bo w zapowiedzi na 5 odcinek S:V widać, że pojawi się wreszcie mój ulubiony bohater serialu. Ach!!! GANNICUS!!! :excited:
Tylko że na arenie. I się, kurde blat, boję jak zaraza, coby nie stanął naprzeciw Crixusa i jeden drugiego nie będzie musiał usiec.
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Fibula - Sob 25 Lut, 2012 22:01

Agn napisał/a:
Erm... czy ogląda ktoś c.d. Spartacusa? Sparty się trochę zmienił, wiadomo, Andy nie żyje. ( :( ) Ale Liam McIntyre daje radę, serio. Natomiast ja cała podjarana, bo w zapowiedzi na 5 odcinek S:V widać, że pojawi się wreszcie mój ulubiony bohater serialu. Ach!!! GANNICUS!!! :excited:
Tylko że na arenie. I się, kurde blat, boję jak zaraza, coby nie stanął naprzeciw Crixusa i jeden drugiego nie będzie musiał usiec.
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Czekam na HBO, już niedługo. Oglądany w zwiastunach nowy aktor do mnie nie przemawia, ale zobaczymy. A Gannicus chyba będzie też walczył z Doctore? :mysle:

Agn - Sob 25 Lut, 2012 22:05

No, jakby miał walczyć z Doctore, to będzie rzeź, jakiej świat nie widział.
Mnie tam się Liam podoba. A i podobny jest trochę do Andy'ego z oblicza. Zbudowany ładnie, też gania skąpo odziany - mnie tam więcej do szczęścia nie trzeba. (Kałuża... Kałuuuża...) :mrgreen:

Agn - Czw 01 Mar, 2012 00:30

No i tłukł się był Gannicus z Oenomausem. Trochę mnie rozbawił motyw, że Gannicus poszedł na arenę, by zafundować swoim braciom "glorious death". Leje się z Doctore na śmierć i życie, krew się leje, potem ten pożar... Gannicus wstaje, patrzy na Crixusa i mówi: "Pomóżcie mi z nim!", po czym pomaga Oenomausowi zabrać się z areny, żeby nie zginął. :lol:
W sumie są "braćmi", jakby nie patrzeć. I tylko Melitta stoi między nimi (a właściwie jej wspomnienie). Przykre, że się Oenomaus dowiedział i to w taki sposób, od akurat tego człowieka. Grrr... Ashur to mam nadzieję, będzie umierał w tym serialu długo i rzewnie. Nienawidzę tej postaci. Krew mnie zalewa ilekroć go widzę.
Wracając - ciekawi mnie, co teraz będzie. Gannicus stracił ten swój drewniany sztylecik, więc zapewne musi się przyłączyć do rebelii, bo nowego nikt mu nie da. Ale jak będą wyglądały jego stosunki z Doctore to ja nie wiem. Zapewne panowie będą musieli sobie to i owo wyjaśnić. Choć nie wiem, czy Oenomaus zniesie historię, jak to się stało, że Gannicus spał z Melittą i cała historia tego związku.
To będzie bolało.
Przy okazji - Gannicus jest niby wciąż sobą, ale jest z drugiej strony kompletnie odmieniony. To już nie jest ten sam facet, co z pierwszego odcinka "Bogów areny". Ech... Wielbię go całokształtowo.

PS Czy tylko mnie się nowa Naevia totalnie nie podoba???

praedzio - Sob 03 Mar, 2012 22:48

Obejrzałam pilotowy odcinek "Awake". Serial opowiada o tym, jak detektyw Michael Britten bierze udział w poważnym wypadku samochodowym. Razem z nim w samochodzie są jego żona i syn. Wkrótce po tym detektyw odkrywa, że jego życie biegnie równolegle w dwóch rzeczywistościach: w jednej z nich Michael traci w wypadku żonę, a w drugiej z samochodowej kraksy nie wychodzi cało jego syn. Przeskok z jednej rzeczywistości do drugiej następuje po porannym przebudzeniu (stąd tytuł serialu). W obu tych rzeczywistościach istnieją ci sami ludzie, którzy otaczają Michaela: jego współpracownicy i znajomi - ale pełnią inne role. Również pewne wydarzenia (jak kryminalne sprawy, które rozwiązuje Michael) rzutują na siebie. Pomysł na scenariusz dość oryginalny, podobają mi się postacie dwóch psychologów, do których Michael chodzi (symultanicznie ;) ) i ich stanowiska, a także taki drobny szczegół, jak czerwona i zielona opaska na ręku, po której Michael orientuje się, w której rzeczywistości obecnie się znajduje. ;)

Czasem można się zaplątać, ale oglądało mi się całkiem przyjemnie. Z całą pewnością obejrzę kolejny odcinek.

Caitriona - Sob 03 Mar, 2012 23:39

A ja obejrzałam sobie dwa pierwsze odcinki serialu produkcji australijskiej Miss Fisher's Murder Mysteries. Są to adaptacje filmowe australijskich kryminałów. Rzecz się dzieje w Melbourne, w latach 20. Główną bohaterką jest niezależna, odważna i sympatyczna panna Fisher, prywatny detektyw. Rozwiąże każdą sprawę z pomocą swojej pokojówki, dwóch zaprzyjaźnionych taksówkarzy oraz pewnego policjanta ;)

Ogląda się bardzo sympatycznie, jest dość lekko i z humorem. Jakościowo bardzo przypomina mi Murdocha, czyli jak dla mnie nieco gorzej jest wyprodukowane niż Poirot, ale nadal ciekawe. No i rzecz się dzieje w latach 20., te stroje, samochody i muzyka. Ja będę sobie oglądać dalej :D

http://www.abc.net.au/tv/phrynefisher/

Agn - Nie 04 Mar, 2012 18:29

A wiecie co? Obejrzałam sobie dzisiaj pierwszy odcinek "Komisarza Alexa" (czyli polską wersję bodaj niemieckiego serialu). I sprawił mi przyjemność. Taki sympatyczny, lekki, choć kryminał.
Żałuję tylko, że nie było u mnie Anaru i jej aparatu, miałabym przecudne zdjęcie, jak siedzę na podłodze i wpatruję się w telewizor, a obok mój pies z uwagą śledzi poczynania bohatera. :mrgreen:

Anaru - Nie 04 Mar, 2012 18:51

Agn napisał/a:
Żałuję tylko, że nie było u mnie Anaru i jej aparatu, miałabym przecudne zdjęcie, jak siedzę na podłodze i wpatruję się w telewizor, a obok mój pies z uwagą śledzi poczynania bohatera.

Też żałuję.... :lol:

Agn - Nie 04 Mar, 2012 18:58

Trudno, jeszcze będzie jakaś kiedyś okazja, bym została ze swym pieśkiem uwieczniona dla potomnych. :mrgreen:
A serial polecam. Jest naprawdę całkiem zabawny.

Anonymous - Nie 04 Mar, 2012 19:03

Agn napisał/a:
A wiecie co? Obejrzałam sobie dzisiaj pierwszy odcinek "Komisarza Alexa" (czyli polską wersję bodaj niemieckiego serialu). I sprawił mi przyjemność. Taki sympatyczny, lekki, choć kryminał.
\
Też, też oglądałam, a wyłam jak kot do księżyca....
Naukowo nie zrobiłam nic, ale wymówka jest, ze zawodowo się dokształcam. Pies jest cudny a jak widzę Wesołowskiego myślę o CH i o Synu mym :mrgreen:

Agn - Nie 04 Mar, 2012 19:05

Piesio jest zaiste przepięknym stworzeniem i serce me się raduje, gdy na niego spogląda. Wymyziałabym stwora bardzo chętnie i z dziką przyjemnością - tyle futra, ale musi być mięciutki! :serce:
A na Kubę Wesołowskiego lubię, no i zawsze przyjemnie na niego popatrzeć, więc tym fajniej. :)
Swoją szosą - muzyczna czołówka jest bardzo dobra. Lubię akordeon. A kompozytorem muzyki do tego serialu jest Michał Lorenc - solidna firma. :)

Admete - Nie 04 Mar, 2012 19:13

Na stronie tvp można serial obejrzeć. Faktycznie ładna czołówka.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group