Seriale - Śmiech i łzy - czyli dramowa różnorodność
BeeMeR - Czw 25 Lis, 2021 16:45
Nie omieszkam wyrazić własnego zdania
W koreańskim Full House pan był wciąż nabzdyczony -przynajmniej ja go tak zapamiętałam. Okropnie też pomiatał swoją "żoną". To w dużej mierze pochodna tego, że takie pary rom-komowe wtedy miały wzięcie: bogaty lodowy książę i biedna, urocza dziewczyna wpadająca coraz to w kłopoty albo zasuwająca na kilku dorywczych pracach no wypisz wymaluj jak w Full House, Secret Garden czy wielu innych dramach z czebolami
Dlatego też nie chciało mi się oglądać tajlandzkiej wersji, bo choć aktorzy Kiss me byli sympatyczni drama miałka i bez pomysłu.
Scenę z rowerem widziałam w mv, jak ją puszcza na żywioł a potem musi kolano opatrywać oraz drugą, jak ją bierze na bagażnik i oplata się jej rękami, ewidentnie już cośtam więcej się dzieje między nimi.
Pan owszem, ma ładne oczy i makijaż oczu uśmiech też, no i jest bardziej komunikatywny niż koreański pierwowzór, w każdym razie umieli już nie tylko się kłócić, przekomarzać i gonić po domu ale też normalnie, zwyczajnie pogadać i opiekować się chorą
Loana - Czw 25 Lis, 2021 17:22
| BeeMeR napisał/a: | | Scenę z rowerem widziałam w mv, jak ją puszcza na żywioł a potem musi kolano opatrywać |
No to obejrzyj tą scenę od początku, bo w mv nie pokazali wcześniejszego fragmentu Mnie bawiło
| BeeMeR napisał/a: | Pan owszem, ma ładne oczy i makijaż oczu uśmiech też, no i jest bardziej komunikatywny niż koreański pierwowzór, w każdym razie umieli już nie tylko się kłócić, przekomarzać i gonić po domu ale też normalnie, zwyczajnie pogadać i opiekować się chorą |
Im więcej piszesz o tym koreańskim panu tym mniej mam ochotę go oglądać Bo ten tajlandzki to mi się naprawdę podoba, że oprócz tego, że był trochę dupkiem i wykorzystywał bohaterkę to jednak potrafił się pokazać od pozytywnej strony. Im dalej tym bardziej to w sumie było widać. Co prawda prawie do końca miał momenty, kiedy zachowywał się bardzo nieładnie, ale jednak zwykle się starał poprawić. Tylko na końcu coś nie wyłapałam, co tam się zadziało, ale może to po prostu była wina "scenariusza", że musieli akcję tak popchnąć
BeeMeR - Czw 25 Lis, 2021 21:37
Scenę obejrzę jak do niej dojdę
Natomiast wczoraj na dobranoc zobaczyłam jak się w ostatnim odcinku godzili, pan ładnie i elokwentnie przepraszał za cokolwiek nawywijał i ponownie się oświadczał, a następnie się radośnie kotłowali na łóżku
edit:
za wysadzenie jej na autostradzie powinien dostać tak w d*** żeby się nie pozbierał przez tydzień
Dobrze panna robi, że się spakowała i nie odbiera telefonu
Generalnie podoba mi się to, że umie mu odszczekać, opieprzyć albo nawet sprać torebką bo faktycznie on się czasami zachowuje szczeniacko.
BeeMeR - Pią 26 Lis, 2021 00:26
Dom który jest stawką
Przygotowania do ślubu i ślub - pokłony bite o kolano "wybranka" i przed starszyzną rodu
A teraz znów jesteśmy w Korei, zwiedzamy, kłócimy się, pijemy z "lokalsami" i bijemy się o futon
Loana - Pią 26 Lis, 2021 10:49
Włączyłam sobie wczoraj odcinek, żeby sobie przypomnieć podróż poślubną i akurat oglądałam ten sam co Ty Beemerko
| BeeMeR napisał/a: | | Dom który jest stawką |
Dom mi się akurat słabo podoba, plus jakiś taki jest niewykorzystany, tyle miejsca niby, a tak mało pokojów. Plus mocno industrialny, wolę starsze domy, takie dworkowe
| BeeMeR napisał/a: | | Przygotowania do ślubu i ślub - pokłony bite o kolano "wybranka" i przed starszyzną rodu |
Muszę przyznać, że Om-Am zupełnie inaczej wygląda z prostymi włosami - tak mocno indyjsko Ale nadal jest piękną kobietą.
Ciekawy ten ślub, taka formuła dla mnie nieznana, ale bardzo rodzinny, z młodymi siedzącymi na podłodze i rodziną i przyjaciółmi naokoło. Nie do końca wyłapałam, ale potem jak im składano życzenia, czy ich czymś polewano?
| BeeMeR napisał/a: | | A teraz znów jesteśmy w Korei, zwiedzamy, kłócimy się, pijemy z "lokalsami" i bijemy się o futon |
Lubię wracać do ich podróży do Korei, bo naprawdę fajnie tam spędzają czas. I przyznam, że od razu mam ochotę spróbować tego, co oni jedzą. Bitwa o futon bardzo zabawna, trzeba im przyznać, że potrafią zachowywać się jak dzieci w przedszkolu i nie wygląda to sztucznie I niewątpliwie zostanie mi po tej dramie zdanie "mamuty wyginęły" jako najlepszy sposób na zgaszenie "samca"
Trzykrotka - Pią 26 Lis, 2021 11:25
Też miałam napisać o domu, że wolę dworkowe, ale ten też mi się podoba i jest bardzo okazały...
W Devil Judge okazało się w końcu, o co chodzi w przekręcie ZUych - o ziemię. Jak w Dali. O grunty, z których trzeba najpierw wywalić - galerię, zburzyć ubogą dzielnicę, w sumie w Nawiedzonym domu też to było. Intratny interes ta deweloperka
Nasza Dali gra w Devil Judge twardą policjantkę; pękłam ze śmiechu, kiedy ta delikatna dziewczyna wyjęła teleskopową pałkę i ruszyła na złoczyńców
BeeMeR - Pią 26 Lis, 2021 16:28
Tak, ja też jestem fanką innych, bardziej tradycyjnych domów
Fajne jest to stare domostwo w którym nocują w trakcie podróży poślubnej.
Acz podoba mi się bliskość jeziora i pomost, z którego można moczyć nogi.
No ale na pewno jest tam co sprzątać 6 dni w tygodniu
| Loana napisał/a: | | Nie do końca wyłapałam, ale potem jak im składano życzenia, czy ich czymś polewano? | Jedno i drugie na raz, składano im życzenia szczęśliwego pożycia małżeńskiego polewając czymś dłonie (balsam? specjalna perfumowana woda?)./ Osobiście zabiła mnie złota maseczka wcześniej , ale raz się wychodzi za gwiazdora, prawdaż
| Loana napisał/a: | | Lubię wracać do ich podróży do Korei, bo naprawdę fajnie tam spędzają czas | Owszem, zabawnie i bardzo energicznie, jak bardzo młodzi ludzie, którzy mają w sobie jeszcze sporo z psotnych dzieci, a hormony to im buzują nastolatkowo A jednocześnie są na tyle dorośli że nie boją się pić soju i podejmować własnych decyzji, mądrych i tych mądrych inaczej
Niektóre zagrania są mocno infantylne, miejscami o włos od facepalmu, ale gdyby to byli stateczni i wielce poważni dorośli to dawno już by mnie znudzili
Bardzo mi się podobała scena z babcią, która oceniała dziewczynę trochę jak klaczkę pod zakup
Mamutów (jeszcze) nie kojarzę, ale były hobbity Tj. pan porównał ją do hobbita pod kątem wzrostu
No i ciągle sobie mówią wzajem jak bardzo nie są w swoim typie, w kontrakcie mają zakaz dotykania (no chyba że na konferencji prasowej bo wtedy trzeba) a zadziwiająco często się za ręce trzymają, albo ramiona, tudzież stosują inny przyjacielsko-zaczepny skinship
Że o obejrzeniu wszelkich walorów męża nie wspomnę (a dobrze się przyjrzała, z góry na dół zanim zaczęła krzyczeć )
Czyli dramaland pełną gębą
Loana - Pią 26 Lis, 2021 16:57
| BeeMeR napisał/a: | Mamutów (jeszcze) nie kojarzę, ale były hobbity Tj. pan porównał ją do hobbita pod kątem wzrostu
No i ciągle sobie mówią wzajem jak bardzo nie są w swoim typie, w kontrakcie mają zakaz dotykania (no chyba że na konferencji prasowej bo wtedy trzeba) a zadziwiająco często się za ręce trzymają, albo ramiona, tudzież stosują inny przyjacielsko-zaczepny skinship
Że o obejrzeniu wszelkich walorów męża nie wspomnę (a dobrze się przyjrzała, z góry na dół zanim zaczęła krzyczeć ) |
Też na to zwróciłam uwagę, że jak są swobodni to właśnie nie mają problemu z dotykaniem się w taki zwyczajny sposób. Dopiero jak jest jakieś oficjalne wyjście to wtedy ona się mocniej wzdraga.
Nie miałaś nic o mamutach? A jak ona oglądała walory męża to on nie wspomniał wtedy, że pewnie chciała zobaczyć jego "mamuta"? Bo to było pierwsze użycie. A drugie było jak walczyli o futon (czyli koniec odcinka 8) i on wspomina z sugestywnym ruchem, że ona na pewno chce się z nim przespać i jest zakochana w jego "mamucie", na co ona wkurzona rzuciła "że przecież mamuty wyginęły". I ten tekst mi się zapamiętał, bo był tak zabawny
BeeMeR - Pią 26 Lis, 2021 17:10
A, u mnie była mowa o jego "olbrzymie", co też pasowało do męsko-chłopięcych przechwałek (albo próby podbudowania nadkruszonego ego?) i też go jakoś zgasiła
Czy on ją sprał po tyłku po walce na futony? Po tym jak go walnęła z byka za niewinność (więc w sumie mu się nie dziwię )? Nie byłby to pierwszy raz bo jak ją wynosił z pokoju to też mu się zdarzyło ją klepnąć
Urocza para
Przy telefonie z biura w trakcie nauki jazdy na rowerze dostałam głupawki
Podejrzewam, że to miałaś na myśli
Inna sprawa, że on się do tej nauki zabrał jak gówniarz a nie facet, zamiast od razu powiedzieć "nauczę cię" to ją musiał wyśmiewać, że nie umie
Dorośnij, chłopie
Loana - Pią 26 Lis, 2021 18:28
| BeeMeR napisał/a: | A, u mnie była mowa o jego "olbrzymie", co też pasowało do męsko-chłopięcych przechwałek (albo próby podbudowania nadkruszonego ego?) i też go jakoś zgasiła |
Ee, to moje tłumaczenie było zabawniejsze Chociaż nie mam pojęcia, skąd tego mamuta wytrząsnęli, nigdy nie słyszałam takiego określenia na klejnoty męskie
| BeeMeR napisał/a: | Czy on ją sprał po tyłku po walce na futony?(...)Urocza para |
Nie pamiętam dokładnie, muszę się przyjrzeć jeszcze raz tej walce - ale trzeba przyznać, że dość wyrównana była, jak na to, że ona jest drobniejsza i słabsza
| BeeMeR napisał/a: | Przy telefonie z biura w trakcie nauki jazdy na rowerze dostałam głupawki Podejrzewam, że to miałaś na myśli |
Dokładnie to! Ta scena to był impuls, który zadziałał jako wabik na dramę i dlatego ją włączyłam - sama przyznasz, że była prześmieszna
Domyślam się, że jego śmianie się z niej zostało specjalnie tak napisane, żeby uwypuklić tą scenę, bo ogólnie mówiąc sam fakt, że zauważył, że patrzy tęsknie na rower i chciał ją nauczyć jeździć było wg mnie bardzo na plus. Wcale nie jest łatwo nauczyć jeździć na rowerze dorosłą osobę - wiem, bo uczyłam męża, który był lżejszy ode mnie, ale wyższy. Naprawdę to puszczanie (w moim przypadku z lekkiej górki) to jest chyba jedno z rozwiązań jak nauczyć u mnie zadziałało
BeeMeR - Pią 26 Lis, 2021 18:57
Oglądasz po polsku? Bo wydawało mi się, że po angielsku?
Jak u ciebie on się do niej zwraca po ślubie? Bo u mnie "malutka" i to w sumie pasuje.
Już jej kupił rower i - nie bez trudu - nauczył ją trochę jeździć
Są momenty gdy zachowuje się jak najlepszy kumpel (i mu dziwnie często ręce lecą ostatnio do jej włosów albo głowy ) ale są też takie, że zachowuje się jak największy idiota a kontuzjowany zrobił się mega upierdliwy
No ale pojawił się mamut we wspomnieniu jak poszli razem sikać
Trzykrotka - Pią 26 Lis, 2021 22:38
Mamuta muszę zobaczyć. Albo usłyszeć
A ja tu przeżywam szok kwartału. Nie chciało mi się dziś dalej lecieć z Sędzią, chciałam czegoś lżejszego i wróciłam do Work Later, Drink Now. Słuchajcie... To jest przefajna drama o przyjaźni i miłości. Nie mogę wyjść z podziwu. Trzeba tylko wytrzymać pijany początek i - voila! Nawet Siwon się ogolił i (chyba) śpiewa piosenkę w tle. I jest przystojny jak nie wiem co nasz kociarz, ochroniarz króla, Song Jae Rim. I treść raptem nabrała sensu i głębi. No szok.
Gdybym nie przeczytała ze drama bije rekordy popularności i że drugi sezon za pasem, to bym jej już kijem nue tknęła. A tu proszę, niech żywi nie tracą nadziei
BeeMeR - Pią 26 Lis, 2021 23:14
| Trzykrotka napisał/a: | | niech żywi nie tracą nadziei | No proszę, ciekawe - ale poczekam z entuzjazmem do końca dramy
A mi tu w dramie mordują od kilku odcinków ichnią przeklętą piosenkę, śpiewaną przez główną parę - Oh baby, baby...
dramat w ciapki
Aragonte - Sob 27 Lis, 2021 00:04
| Loana napisał/a: | BeeMeR napisał/a:
A, u mnie była mowa o jego "olbrzymie", co też pasowało do męsko-chłopięcych przechwałek (albo próby podbudowania nadkruszonego ego?) i też go jakoś zgasiła
Ee, to moje tłumaczenie było zabawniejsze Chociaż nie mam pojęcia, skąd tego mamuta wytrząsnęli, nigdy nie słyszałam takiego określenia na klejnoty męskie |
Przypuszczalnie chodziło tylko o trąbę mamuta Aż mi się przypomniało pokazywane przez kumpelę zdjęcie jej ex siedzącego okrakiem na czołgu, a właściwie na armacie - miał wyjątkowo zadowoloną minę
Nic nie oglądałam ostatnio, tj. przez ostatnie parę dni, bo nie miałam kiedy A jutro wyjeżdżam na weekend i pewnie też nic nie nadrobię.
Trzykrotka - Sob 27 Lis, 2021 07:54
A propos przeklętych piosenek, to w WLDN w odcinku o pierwszych miłościach naszych bohaterek zabrzmiała Almooost paradiseeee kiedy ci trzej panowie szli razem plażą. To jednak jest koreańska piosenka - wytrych
Admete - Sob 27 Lis, 2021 10:52
No ja oglądam tylko Chimerę. Coś mam kryzys dramowy....
Loana - Sob 27 Lis, 2021 21:29
| BeeMeR napisał/a: | Oglądasz po polsku? Bo wydawało mi się, że po angielsku?
Jak u ciebie on się do niej zwraca po ślubie? Bo u mnie "malutka" i to w sumie pasuje. |
Oglądam na dramacool.sk, więc z napisami po angielsku. "Shortie", tak się do niej zwraca
I zgadza się, że piosenkę trochę mordują, nie pamiętam, czy wersję, gdzie śpiewa główny czy tą gdzie śpiewają razem z główną, ale też pamiętałam, że była lekko nużąca
BeeMeR - Sob 27 Lis, 2021 23:18
| Loana napisał/a: | | I zgadza się, że piosenkę trochę mordują, nie pamiętam, czy wersję, gdzie śpiewa główny czy tą gdzie śpiewają razem z główną, ale też pamiętałam, że była lekko nużąca | Jedna i druga na zmianę, kilka a nawet kilkanaście razy na odcinek puszczają refren, oszaleć można
Mike przechodzi frustrujący okres kiedy działa na przekór temu, co by chciał i rani żonę bardziej niż by chciał i powinien (akcje z laptopem itp.) ale dostaje cenna lekcję przepraszania
A teraz znowu polecieli do Korei i kręcą reklamę lodów w Jade Garden
http://seoulkoreatour.com...tum&ckattempt=1
Trzykrotka - Nie 28 Lis, 2021 09:42
Można kiedyś Koreę zwiedzać ich szlakiem
U mnie skończyły się póki co przetłumaczone odcinki Work Later, Devil Judge mam lekki przesyt i tylko Red Sleeve mnie podratował. Następca tronu przechodzi od szorstkości do wyznań, na razie bardzo ostrożnych, a jednocześnie mówi matce, że jego kobieta musi być dobrze urodzona, z inną dzieci mieć nie będzie. Nasza służąca wszystko to niechcący słyszy, więc wycofuje się rakiem... Ale na szczęście pozostają im jeszcze wspólne cele, czyli dojście Sana di władzy - lekko nie będzie.
Nadal świetnie się to ogląda.
BeeMeR - Nie 28 Lis, 2021 10:08
Oni zwiedzili jeszcze jakiś skansen (bawiąc się w księcia i księżniczkę ), muzeum złudzeń optycznych i lodowy park rozrywki (w którym w trakcie zwiedzania przebrali się w świeże ciuchy bo to ewidentnie był inny dzień zdjęciowy ) i camping - do tego przebieramy się w hanbok królowej coby mąż się zagapił i tańczymy osłabiający taniec kraba żeby wyszedł z transu i jeszcze wieszamy kłódki na wieży Namsan, coby fandom dostał zdjęcia lub filmik - cała ta wyprawa do Korei to cud, miód i malina i nawet nie biją się o futon tym razem
Trochę się boję, że jak wrócą do domu to czar pryśnie i znowu zaczną się sprzeczać, ale nie mam nic przeciwko temu, żeby pani wychowała sobie męża w sferach w których to by się przydało
Bo to jest ewidentnie mieszanka bardzo fajnego mężczyzny i durnego smarkacza, ale oni są dość młodzi, uda się
Dziś jestem w połowie Jirisan 11 i już trochę więcej wiemy co się stało wtedy zimą. Absolutnie się nie czepiam, że oni tam wszyscy w zamieci śnieżnej bez czapek coby ich łatwiej rozpoznać
BeeMeR - Nie 28 Lis, 2021 12:24
Skończyłam Jirisan 11 - zaczynamy sezon powodzi, mamy też kolejny trop odnośnie morderstw - najwyraźniej nieprzypadkowych.
Jeśli idzie o gościa, który przeniósł zakrwawiony telefon to miał dwie rękawiczki, a musiało to być po śmierci dziewczyny (widać w retrospekcji na początku odcinka)
A góry przepiękne
I ten rzeźbiony kamień świątynny
Loana - Nie 28 Lis, 2021 12:57
| BeeMeR napisał/a: | cała ta wyprawa do Korei to cud, miód i malina i nawet nie biją się o futon tym razem
Trochę się boję, że jak wrócą do domu to czar pryśnie i znowu zaczną się sprzeczać, ale nie mam nic przeciwko temu, żeby pani wychowała sobie męża w sferach w których to by się przydało Bo to jest ewidentnie mieszanka bardzo fajnego mężczyzny i durnego smarkacza, ale oni są dość młodzi, uda się |
No dokładnie, ten ostatni pobyt w Korei to mój ulubiony Takie reklamy miejsc do zwiedzania lubię oglądać
O, jak wrócą to skup się proszę na jego zachowaniu związanym z drugą, bo mam wrażenie, że coś tam pominęłam i nie wyłapałam, co mu odwaliło.
Jakby drugi nie był taki "strasznawy" dla mnie (bo wiem, że to przystojny mężczyzna, ale jak go zobaczyłam pierwszy raz na ekranie to byłam pewna, że to jakiś dobrze kryjący się złoczyńca i mi to wrażenie zostało, mimo, że oczywiście jest całkowicie niezgodne z prawdą ) to można mieć przez niego SLS
Trzykrotka - Nie 28 Lis, 2021 15:25
O ile nie znajdę hasła do wifi, to będę bez internetu przez jakiś czas, więc liczę na wasze relacje
BeeMeR - Nie 28 Lis, 2021 18:12
A co się stało z hasłem do wifi?
Obrazki do powyższej wizyty w Korei
Zapomniałam nadmienić, że główni tańczyli do nieśmiertelnej piosenki "Sorry Sorry" podczas jakiegoś przedstawienia
Polecam uwadze patriotyczne majtki koreańskie należące do któregoś z aktorów
na przedostatnim tłumaczenie refrenu przeklętej piosenki, która pojawia się - aż z ciekawoście chyba policzę ile razy w kolejnym odcinku
Odnośnie Drugiego - nie mam SLS ale podoba mi się bardzo jego niezobowiązująca sympatia do panny, daleka od koreańskich męczących, namolnych albo żałosnych bo niereformowalnych niektórych Drugich koreańskich. I bardzo mi się podoba reakcja Głównego gdy się zorientował w kwestii tej sympatii Drugiego "sorry, ale zobaczyłem (i udajmy, że poderwałem) ją pierwszy" I dalej są kumplami - da się? da. Drugi sobie jak chce umie wyrwać pannę sam - poradzi sobie śpiewająco, jestem pewna
Co do Drugiej, to jest to moim zdaniem koncertowo spaprana postać, a szkoda. Ona do piątego odcinka bardzo mi się podobała, sensowna, piękna kobieta biznesu, która doskonale wie kogo chce (Drugiego) a kogo traktuje jak przynieś-wynieś-pozamiataj (Głównego). Że się Główny w niej kochał - rozumiem - że w końcu miał dość traktowania i próbował się odciąć, zwłaszcza po ślubie - też rozumiem i kibicowałam temu. Ale jak w szóstym odcinku Druga przeszła jakieś załamanie nerwowe po odrzuceniu jej awansów przez wybranka na wiadomym przyjęciu to chyba trwale uszkodził się jej charakter i nagle stała się męcząca, nużąca, niezdecydowana, może nawet żałosna - nie ma śladu silnej, pewnej siebie kobiety z początku dramy - no właśnie szkoda. Czemu on znowu lata jak z piórkiem na każde wezwanie- pojęcia nie mam. Albo echo pierwszej miłości wciąż się tli albo mu jej żal.
Inna sprawa, że do czasu retrospekcji, która pokazywała, że cała trójka zna się od podstawówki i jest m/w równolatkami myślałam, że Główny jest dla Drugich jak młodszy brat, no bo jest wyraźnie zauważalna różnica wieku jak by nie było
Admete - Nie 28 Lis, 2021 18:26
Oglądam Red sleeve, w drugim odcinku jestem. Calkiem dobrze mi się ogląda, jak mi czasu starczy, to nadrobię pomału.
|
|
|