To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Kropki, paski i uczuciowe trójkąty - dramaland po raz 9

Admete - Pon 18 Lip, 2016 18:20

Aragonte napisał/a:
Mam wrażenie, że one niestety solidnie utrudniają zrozumienie, o co chodzi


O to mi chodziło, gdy pisałam, że są złe. Moim zdaniem są złe właściwie po całości. Ktoś przekładał zbyt dokładnie względem tekstu angielskiego i ładował mnóstwo niepotrzebnych słów i całych fragmentów zdań. Przyznam się, że oglądam teraz po angielsku. Tak wolę. Przynajmniej się nie irytuję, a jak za szybko przeskakuję, to stopuję i czytam.

Względem tej partii - nie dziwię się w takim razie, że deputowana Noh miała takie obiekcje ;) Jej partia wygląda mi raczej na lewicową niż liberalną.

BeeMeR - Pon 18 Lip, 2016 19:45

Widać mnie jednej bardziej odpowiadają polskie napisy - nie są takie złe, acz niedoskonałe. I jest mi wszystko jedno jak się nazywa czyja partia/stanowisko, bylebym wiedziała o kogo chodzi :P
Pewnie, że bym wolała zgrabniejsze, ale jak nie ma a są nie takie najgorsze, nie "kali jeść i robić kalki z angielska" to będę ich używać.

Admete - Pon 18 Lip, 2016 20:01

Wiesz, że mnie drażni coś takiego - od razu zwracam uwagę. Lata treningu w poprawianiu cudzych wypocin ;)
BeeMeR - Pon 18 Lip, 2016 20:10

Ja to też najczęściej zauważam, tylko mi nie przeszkadza - podobnie jak zmiany w uczesaniu, ubiorze, ułożeniu ręki/ciała, zastępstwie przez kaskadera itp.
Znacznie bardziej drażnią mnie inne rzeczy - głupie dialogi, powtarzalność motywów itd.
No i brzydkie fryzury panów ;)

Admete - Pon 18 Lip, 2016 21:03

Cytat:
Znacznie bardziej drażnią mnie inne rzeczy - głupie dialogi, powtarzalność motywów itd.


Ale napisy polskie nie przynależą do dramy jako takiej. Krytykuję je osobno. Tak jak wolę książkę dobrze przetłumaczoną od źle i tej drugiej nie przeczytam, żeby miała przecudowną fabułę ( pomijam fakt, że od wieków nie przeczytałam powieści ;) ), tak nie mam ochoty czytać niegramatycznego tłumaczenia w dramie. Jak dialogi są głupie, to znaczy że serial nie dla mnie. Motywy powtarzają się mniej lub bardziej zawsze. Nihil novi sub sole ;) Fryzury mi obojętne. Każdy ma swojego bzika ;)

Aragonte - Pon 18 Lip, 2016 22:05

BeeMeR napisał/a:
Widać mnie jednej bardziej odpowiadają polskie napisy - nie są takie złe, acz niedoskonałe. I jest mi wszystko jedno jak się nazywa czyja partia/stanowisko, bylebym wiedziała o kogo chodzi :P
Pewnie, że bym wolała zgrabniejsze, ale jak nie ma a są nie takie najgorsze, nie "kali jeść i robić kalki z angielska" to będę ich używać.

Nie, najgorsze nie są - widziałam znacznie gorsze, fakt, a tymi dałam jednak radę oglądać (a czasem od razu wymiękam). Przeszkadzają mi jednak np. wyraźne różnice w nazewnictwie, a raczej ogólny chaos. Widać to wyraźnie na styku odcinków - wyraźnie robili to różni tłumacze, jeden lepszy, drugi gorszy. Niegramatyczne są od czasu do czasu, nie ciągle, ale trochę mnie to wkurza. A najgorsze są jakieś bzdury, które widzę :roll:
Taki przykład z "nakładki" 6. i 7. odcinka, fragment:

Odcinek 6.:
Kim Soo Young: Dlaczego jesteś taka racjonalna?
Noh Min Young: Nie jest dla mnie ważne, kto doprowadzi ustawę do uchwalenia. Nie dbam o to. Ważne dla mnie jest, żeby była uchwalona.
Kim Soo Young: Myślisz, że GKP wspomni o tobie? Zdajesz sobie sprawę, że zbiorą całą chwałę, a o tobie nie wspomną.

[trochę niezgrabne i niegramatyczne w jednym momencie "doprowadzi ustawę do uchwalenia", zamiast "do uchwalenia ustawy", ale da się przynajmniej zrozumieć, o co chodzi, więc nie czepiam się specjalnie]

Odcinek 7., ten sam fragment dialogu, inne tłumaczenie:
Kim Soo Young: Dlaczego jesteś taka rozsądna?
Noh Min Young: Nie ważne, kto przejął inicjatywę. Nie obchodzą mnie takie rzeczy. Liczy się dla mnie to, że ktoś chciał przyjąć projekt ustawy.
Kim Soo Young: Sądzisz, że GKP da ci kredyt zaufania?

[ort, bełkot (co to ma być "że ktoś chciał przyjąć projekt ustawy"?? Ustawy się uchwala, uchwały się podejmuje, projekty można proponować, zgłaszać, opracowywać itepede, ale przyjęcie projektu to takie nie wiadomo co :roll: ), bzdurna kalka z angielskiego w końcówce, jaki kredyt zaufania, do czorta??]

Angielska wersja jest niemal identyczna w obu odcinkach, różnice są minimalne.
6.
Kim Soo Young: Why are you being so rational?
Noh Min Young: Who turned in the initiative isn't what's important to me. I don't care about things like that. All I care about is the initiative being taken and the bill being passed through.
Kim Soo Young: You think GKP is going to give you the credit?

No i wiadomo, skąd wziął się ten "kredyt zaufania", grrr :frustracja:

7.
Kim Soo Young: Why are you being so rational about this?
Noh Min Young:Who took the initiative isn't what's important to me. I don't care about things like that. All I care about is someone taking the initiative to get the bill passed.
Kim Soo Young: You think GKP is going to give you the credit?

Aragonte - Pon 18 Lip, 2016 22:12

Admete napisał/a:
Względem tej partii - nie dziwię się w takim razie, że deputowana Noh miała takie obiekcje ;) Jej partia wygląda mi raczej na lewicową niż liberalną.

Ta lewicowość wynikała też z rozmowy z siostrzenicą :wink:
Chyba muszę pomyśleć jeszcze nad nazwami partii - nieco mnie to bawi :wink:

Edit: zerknęłam na napisy polskie do 1. odcinka - obawiam się, że zarżnął je dodatkowo (poza wątkiem politycznym) nasz tłumacz :roll: bo to ten taki se, moim zdaniem. No nic, biorę się za poprawianie, bo nie zdzierżę dramy, którą naprawdę lubię, w głupiej wersji.

Jeszcze taka ciekawostka - na początku jest ostrzeżenie: "Drama przeznaczona dla widzów od 15 lat" :mrgreen: :lol:

Edit: tłumaczenie 1. odcinka jest beznadziejne :frustracja: od czasu do czasu coś zostawiam, ale głównie piszę to od nowa, bo są bzdury. To już bardziej coś rozumiem z angielskiego :roll: Polskie się w ogóle kupy nie trzyma.
"Realistyczny sposób na wykonanie planu, pojawi się, kiedy będą wiązać się z tym zasługi" - eeeee? :frustracja: Co to ma w ogóle znaczyć???
"Dlaczego zawsze próbujesz zakrawać na lepszego od innych?" :frustracja:

Napisy do tego odcinka są serio okropne :? Błędy rzeczowe i ogólne bzdury. Na razie poprawiam sam tekst, rewizję tej redakcji zrobię już z odcinkiem.

Trzykrotka - Wto 19 Lip, 2016 00:35

Admete napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
ale ja jestem świeżo po Come Back Ajussi, w którym razem z Rainem zanudziła mnie na śmierć.


Ale po co oglądasz coś co cię nudzi?


Bo nudzi mnie jeden wątek i grające w nim dwie osoby, a inne wątki mnie bawią? :wink:

BeeMer :kwiatek: dobra kobieto - proszę, jesli będziesz oglądała, zrelacjonuj tak samo Mirror w końcówce :flirtuje1: Już nie chce mi się wracac do tej opowieści, chciałabym tylko wiedzieć, jak pozamykają wątki.

Aragonte napisał/a:


"Realistyczny sposób na wykonanie planu, pojawi się, kiedy będą wiązać się z tym zasługi" - eeeee? :frustracja: Co to ma w ogóle znaczyć???
"Dlaczego zawsze próbujesz zakrawać na lepszego od innych?" :frustracja:

Napisy do tego odcinka są serio okropne :? Błędy rzeczowe i ogólne bzdury. Na razie poprawiam sam tekst, rewizję tej redakcji zrobię już z odcinkiem.

Uh, faktycznie okropne. Takie rzeczy męczą potwornie przy oglądaniu. "próbujesz zakrawać," olaboga! Ludzie kompletnie gubią się w co bardziej skomplikowanych słowach własnego języka, wykraczających poza "super" i "zajebisty."

Admete - Wto 19 Lip, 2016 06:17

Trzykrotka napisał/a:
Uh, faktycznie okropne.


Zdecydowanie okropne, to dlatego wolałam angielskie.

BeeMeR - Wto 19 Lip, 2016 07:07

Przecież nie twierdzę, że napisy są bezbłędne, tylko że mimo błędów wolę oglądać po polsku, o ile napisy nie są translatorskie albo w stylu City Hall, gdzie nie ma poprawnego zdania. Ja najczęściej coś robię w trakcie, czasem przy nieinteresujących mnie scenach tylko skanuję tekst (albo przewijam) - łatwiej w ojczystym języku. Koniec kropka pl, jak mawia moja Ania.

Mirrow wczoraj skończyłam, streszczę później.

Admete - Wto 19 Lip, 2016 07:44

BeeMeR napisał/a:
Ja najczęściej coś robię w trakcie, czasem przy nieinteresujących mnie scenach tylko skanuję tekst (albo przewijam) - łatwiej w ojczystym języku.


Wiem :) Ty oglądasz na komputerze, ja na tv. Nie lubię na kompie, bo ekran za mały i źle się siedzi długo w fotelu. U mnie jest tak - jak telewizor włączony, to znaczy, że się ogląda, a jak nie - to znaczy, że go natychmiast wyłączę. Co do napisów polskich - pamiętaj, jakie jest pierwotne wykształcenie i praca - siła wyższa ;) Podobnie ma Aragonte.
Zacznę dziś The Good wife i doniosę ;)

BeeMeR - Wto 19 Lip, 2016 07:58

Jak prasuję, szyję, obieram śliwki - łatwiej mi przeczekać i nie czytać chwilowo napisów niż przewijać ;)
Mało która drama jest tak zajmująco-wciągająca bym nie robiła nic innego w trakcie, zdarza się, ale raczej nie przy rom-komie :P

A przy gadce o ustawach, posłach, uchwalaniu itp. to ja się po prostu wyłączyłam, a nie zastanawiałam nad treścią i (bez)sensem tłumaczenia :P
istnieje duża szansa, że tego w ogóle nie przeczytałam :P

Aragonte - Wto 19 Lip, 2016 08:25

Ja też wolę polskie napisy - mózg mi odpoczywa :wink:
W przypadku AAMR niewiele by mi przyszło narzekanie na ich jakość,bo były wtopione obraz jak w TCH. Dopiero teraz dokonuję porównań. I jak pisałam - widać spore różnice w w jakości tłumaczeń. Jeden z tłumaczy radzi sobie nieźle i łatwo przymykam oko na kiksy, a drugi wymięka przy czymkolwiek bardziej zawiłym językowo czy merytoryczne :roll: Jakieś tam codzienne wymiany zdań mu wychodzą, ale na pewno nie przełożenie scen okołopolitycznych w taki sposób, żeby było wiadomo, o co chodzi. Zboczenie zawodowe, nic na to nie poradzę - dla mnie to straszny bełkot :? Po angielsku ma to przynajmniej jakiś sens.

Aha, znalazłam drugą wersje angielskich napisów i chyba na niej opierał się ten nieszczęsny tłumacz od nieparzystych odcinków AAMR. Ale po wczorajszym przejrzeniu części pierwszego odcinka widzę, że angielskie też są wybrakowane - nie ma np. części opisów (te krótkie teksty w nawiasach) wyjaśniających, kto jest kim i z której partii, a koreańskie napisy widzę :roll: To niestety zwiększało trudność w połapaniu się w tych scenach. Żeby ten pierwszy odcinek był strawny dla większości (no, dla mnie jest ok, ale stanowię przypadek trochę niestandardowy :-P ) trzeba naprawdę mocno popracować nad tym tłumaczeniem. Wczoraj zaczęłam, ale niewiele miałam czasu, więc mam poprawione może 3 minuty odcinka.

BeeMeR - Wto 19 Lip, 2016 08:52

Aragonte napisał/a:
dla mnie to straszny bełkot :?
I tu się zgadzamy :lol: - tylko ja to omijam wzrokiem, jak dramowe wyprawy na zakupy ciuchów czy telefonów, które nic do dramy nie wnoszą :P
Nie muszę czytać o szczegółach ustaw, by załapać, że główni są z opozycyjnych partii i ta wiedza mi wystarcza by oglądać rozwój ich relacji :P
I naprawdę, ale to naprawdę jest mi wszystko jedno czy ktoś nazwany jest posłem, senatorem czy deputowanym - ważne dla mnie, że wiem, kto jest zwierzchnikiem której partii ;) Zboczenie apolityczne ;)
Ważne, że wiem, że podmieniono listy pytań, albo że zbierane są podpisy pod projektem przeciwników itp. Mnie to całkowicie wystarczy :P

Pewnie, ze dobre napisy pomogłyby dramie - a złe ja psują utrudniając przyswojenie kto i co, dlatego właśnie dla mnie to jeden z jej elementów, jeśli mamy szczęście, to zmienny i można włączyć dobre/wyłączyć złe tłumaczenie.

edit:
Aragonte napisał/a:
nalazłam drugą wersje angielskich napisów i chyba na niej opierał się ten nieszczęsny tłumacz od nieparzystych odcinków AAMR. Ale po wczorajszym przejrzeniu części pierwszego odcinka widzę, że angielskie też są wybrakowane - nie ma np. części opisów (te krótkie teksty w nawiasach) wyjaśniających, kto jest kim i z której partii, a koreańskie napisy widzę :roll: To niestety zwiększało trudność w połapaniu się w tych scenach.
Podejrzewam o wybrakowanie Viki a o drugie to dramafever lub VIA ;)
BeeMeR - Wto 19 Lip, 2016 09:06

A wracając może do samej dramy, jestem w trakcie 4 odc. AAMR i główny właśnie miał gorące myśli w trakcie przemowy posłanki opozycyjnej - w każdym razie wyglądał, jakby nagle zrobiło mu się gorąco w okolicach serca i potrzebował wachlarza :wink:


panna zaś ogląda zdjęcia ponownie skromnie przysłaniając klatę, więc tym razem ani owulacja ani okres ;)


Moona uwielbiam - jest cudowanie komiczny :lol:


Lubię starszego pomagiera/pracownika Głównego


Nie mogę tylko odżałować, że Drugi jest tak bezpłciowy - no, ale jakby miał większy pazur to już dawno by sobie przygruchał szwagierkę a nie tylko krążył obok w związku z pracą i siostrzenicą/bratanicą ich obojga. A ta to Pierwszy najwyraźniej krążył, prosił i wyprosił ;)


Ładne wnętrze

Admete - Wto 19 Lip, 2016 09:54

BeeMeR napisał/a:
dlatego właśnie dla mnie to jeden z jej elementów, jeśli mamy szczęście, to zmienny i można włączyć dobre/wyłączyć złe tłumaczenie.


U mnie jest tak, że jak napisy do d..., to nie obejrzę. Pamiętasz tę dobrą dramę kostiumową z władzą i polityką w tle? Nie dałam rady.

Beautiful Mind odcinek 9 - bardzo, bardzo dobry serial. Podziwiam scenarzystę, aktorzy doskonali, wszystko jak należy. I te wszystkie historie :serce2: Równowaga między elementem medycznym i ludzkim jak kiedyś w ER. Czarny humor, którego źródłem jest doktor Lee Young Oh :lol: Ta scena na początku z lekarzami i pielęgniarką, a potem z pacjentem, który kłamał, że przestał pić :) I jak sobie poradził z tą okropną, bogata babą. Piękne rozmowy między policjantką i doktorem, takie bardzo sensowne, ona potrafi dać człowiekowi nadzieję. Fajna ta aktorka i postać się rozwija. Końcówka była smutna - on tak bardzo chce być jak inni...

Spoiler:
Co do sceny początkowej - od momentu, gdy podano informację, ze Young Oh jest adoptowany, zaczęłam podejrzewać takie właśnie rozwiązanie, taką, a nie inną przyczynę stanu, w jakim się znajduje. To rzuca też nowe światło na relacja ojca i syna.

Admete - Wto 19 Lip, 2016 10:04

BeeMeR napisał/a:
A ta to Pierwszy najwyraźniej krążył, prosił i wyprosił ;)


Drugi mu to nawet powiedział - "Ja czekałam, bałem się, byłem ostrożny. Ty przyszedłeś, nie myślałeś, tylko wziąłeś."
Aktor od Moona gra detektywa w BM. Na soompi podobny zachwyt scenariuszem jak z mojej strony. I zaczynam się śmiać, jak sobie przypomnę reakcję pielęgniarki Jang po ty jak doktor Lee potraktował pacjenta-alkoholika "Now you seem like yourself" :)

Trzykrotka - Wto 19 Lip, 2016 10:22

Ja wczoraj obejrzałam Doctors nr 9. KRW też jest adoptowany btw.
Obejrzałam chichrając się trochę. W Doctors wprowadzają trochę angstu, bo niby też są lekarze bardzo źli i zachłanni, oraz lekarze dobrzy, którym zależy na pacjencie... wszystko jak w BM. I też mózgi operują. A śmiałam się, bo przypomniał mi się komentarz z internetu: że szpital z Doctors, w którym lekarze głównie flirtują i wygłupiają się między sobą, jest równie nierealny, jak szpital z BM, w którym mordują pacjentów :mrgreen:

W Doctors z PSH zrobili już totalną słodką dzieweczkę. A KRW wysyła jej emotki w formie misiów z serduszkami - no luuuudzie.... :confused3: Ji Soo już nie było. Pewnie pojechał odbywać rehabilitację.

A teraz kolejna porcja ludzkiej urody, czyli książęta z Goreyo z podróżniczką w czasie :serduszkate:

Aragonte - Wto 19 Lip, 2016 10:40

Dwa główni książęta baaardzo mili dla oka :serduszkate: :serduszkate:

Doctors raczej sobie odpuszczę. Beautifful Mind pewnie obejrzę, jak się skończy. Ale najpierw pewnie sięgnę po Brain z Shin Ha Kyunem :wink: Fazę trzeba podkarmiać :-P

I przyszła mi do głowy wczoraj jeszcze jedna zaleta (tj. dla mnie to zaleta) AAMR, ale poczekam z wyłuszczeniem tego, aż BeeMeR obejrzy albo dojedzie np. do 9-10. odcinka All About My Romance :wink: I tak namolnie agituję i wszystkich dręczę w tym wątku :twisted:

Trzykrotka - Wto 19 Lip, 2016 10:44

Aragonte napisał/a:
Dwa główni książęta baaardzo mili dla oka :serduszkate: :serduszkate:


Och... :serce: owszem. Bądź tu kobieto mądra i wybierz jednego :serduszkate:

Aragonte - Wto 19 Lip, 2016 10:45

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Dwa główni książęta baaardzo mili dla oka :serduszkate: :serduszkate:


Och... :serce: owszem. Bądź tu kobieto mądra i wybierz jednego :serduszkate:

No ja chyba dostanę zeza :-D Spodziewam się po tej dramie dużo przyjemności :D

BeeMeR - Wto 19 Lip, 2016 10:51

Admete napisał/a:
Pamiętasz tę dobrą dramę kostiumową z władzą i polityką w tle?
Pewnie że pamiętam - nie była doskonała, ale bardzo dobra. I krótka. Świetny zamach stanu - i to mówię ja, która nie znosi polityki, ale dobrze podane zamachy stanu łykam bez bólu a wręcz z przyjemnością ;)
napisy do d. Musiałam często stopować i doczytywać - jakby była dłuższa, to nie dałabym rady - dlatego też w przypadku Królowej czekam, aż przetłumaczą więcej ;)

Admete napisał/a:
Drugi mu to nawet powiedział - "Ja czekałam, bałem się, byłem ostrożny. Ty przyszedłeś, nie myślałeś, tylko wziąłeś."
Drugi koncertowo przespał okazję :P Koncentrując się na bezosobowych sprawach jak praca i mała był dla niej niezauważalny jako facet, zresztą początkowo Pierwszy też, ale jak zaczął personalizować rozmowy i spotkania, a to joggingował koło jej domu, a to zabrał soju, a to przyjechał sprawdzić czy nie płacze po kolejnej nieprzyjemnej konfrontacji i rzucał wypowiedzi jak ta że "już jej nie..., nieważne, nie powie co" - to jak mogła zostać niewzruszona ;) - namieszał jej w sercu i głowie - ciało też odpowiedziało potem jak trzeba przy pocałunku ;)
Podoba mi się poprowadzenie romansu - tj. jestem w 4 odc, będę donosić czy wciąż tak będzie potem ;) .

BeeMeR - Wto 19 Lip, 2016 10:53

Książęta bardzo zacni - na tym zdjęciu trójkowym rozczochrani jakby pani nie wiedzieć co z nimi robiła ;)
BeeMeR - Wto 19 Lip, 2016 11:52

Mirrow 19-20

To powinien być jeden odcinek, bo treści nie starcza na dwie godziny - nie jest tak źle jak tuz po rozszerzeniu dramy ale rozciągnięcie scen jest wyraźne.

Księżniczkę ratuje rzecz jasna Joon, przy współpracy Brata:


Potem Joon z Księżniczką chodzą sobie po mieście jakby nigdy nic, zamieszkują w opuszczonym domu na ostatni dzień i noc bawiąc się w małżeństwo, uśmiechają się, przytulają subtelnie, ona dostaje całus w czółko jak śpi i jest to jedyny kissu dramy (i dobrze) ,robią zakupy, robią i puszczają latawiec,- słowem odrabiają cały romans, którego brakowało wcześniej - ładnie, ale trochę musztarda po obiedzie.




A przede wszystkim robią eliksiry i uszczęśliwiają wszystkich dookoła kogo się tylko da zapalając przy tym świeczki


cdn.

Trzykrotka - Wto 19 Lip, 2016 12:23

BeeMeR napisał/a:
Książęta bardzo zacni - na tym zdjęciu trójkowym rozczochrani jakby pani nie wiedzieć co z nimi robiła ;)


Aj, aj, myślisz, że tak obu naraz coś robiła? :rumieniec: A serio- bardzo ładnie państwa wystylizowali. Tych zdjęć jest o wiele więcej, alem się pohamowała - doceńcie :kwiatek:

No, Mirror skończony jak należy, Joon nie oddany w ofierze - wszystko gra i buczy i po co było przedłużać? Pokazali choć tego białego tygrysa z mrocznego lasu? :lol:
Jak tylko będę miała chwilkę, to dokończę też Gong Shim - i kolejna letnia drama powędruje do archiwum.
Kasia reklamowała mi wczoraj dramę z Ji Subem (Oh My Venus narobiła zamierzania, oj narobiła :serduszkate: ) Kain i Abel. Drama kryminalno-polityczno-sensacyjno-medyczna. Kasia mówi, że znów dom nie jest posprzątany, a to najlepsza rekomendacja dla dramy w jej ustach. Ji Sub taki, że ho-ho.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group