Filmy - Fajny film wczoraj widziałam V
Barbarella - Czw 15 Lis, 2018 18:42
"7 uczuć" Marka Koterskiego. Dawno się w kinie nie śmiałam do łez. Dorociński, Karolak, Figura w mundurkach szkolnych to poezja!
Agn - Nie 18 Lis, 2018 19:09
A ja z siostrą wreszcie zobaczyłyśmy "Bohemian rhapsody". Wiem - to nie jest dobry film. Nie jest też zły, jest po prostu wylizaną do nieprzyzwoitości laurką ku czci zespołu Queen i Freddiego. Ale to jest moja młodość, a zatem... obiektywizm poszedł precz, a ja w czasie seansu pod nosem śpiewałam sobie co lepsze kawałki.
Admete - Nie 18 Lis, 2018 20:14
Dużo muzyki, a to najważniejsze.
Agn - Pon 19 Lis, 2018 12:56
Prawda. Choć nie zamieścili oczywiście wszystkich, a i kolejność ich powstawania jest mocno swobodna - bardziej dopasowywali piosenki do nastroju postaci niż historycznej akuratności.
Trzykrotka - Pon 19 Lis, 2018 15:53
A jak wypadł Rami Malek?
Admete - Pon 19 Lis, 2018 16:13
Bardzo dobrze, choć wydawał się brzydszy od samego Freddy'ego.
Trzykrotka - Pon 19 Lis, 2018 16:18
W "szczęce Freddyego" okropnie brzydko wyglądał. Pokazywał ją (wziął sobie na pamiątkę) w jakimś talk show. Ale podobieństwo było. Na film dopiero się wybieram, ale na YT już się naoglądałam materiałów.
Agn - Pon 19 Lis, 2018 20:39
Rami byl bardzo fajny. Ruchy Freddiego, sposob chodzenia, mimika - perfekcyjnie. Zachowanie na scenie
Swoja szosa cala obsada jest dobra. Czlonkow zespolu to wrecz uwazam, ze sklonowali i nie uwierze, ze jest inaczej. Lekki humor, charakteryzacja, scenografia... Co sie na pewno udalo, to pokazanie jak samotnym czlowiekiem byl Freddie. A ludzie, ktorzy pamietaja, kiedy Freddie zyl, gromadnie chlipia. Bo wzruszyc sie mozna.
Koncert Live Aid nakrecony prima sort - wspaniale ujecia, swietna praca kamery. Miodzio.
Admete - Pon 19 Lis, 2018 20:43
Koncert im faktycznie wyszedł rewelacyjnie.
Trzykrotka - Pon 19 Lis, 2018 20:55
W którymś wywiadzie Rami mówił, że ten koncert kręcono jako pierwszy. Niezły test. Opowiadał też, jak pracował z choreografem nad ruchami Freddy'ego. On był przecież niesamowicie plastyczny, teatralny, wręcz przerysowany w ruchach, a Rami - jak twierdzi - nie ma bladego pojęcia o śpiewie i tańcu.
Agn - Czw 22 Lis, 2018 11:38
Miał nad czym pracować, to fakt.
Jeszcze myślę nad tym, co mnie ujęło w filmie - nie kończy się druzgocącym dla serca "Show must go on", tylko "We are the champions". Płakać też się wtedy oczywiście chce, ale tak jakoś... inaczej.
Agn - Sob 24 Lis, 2018 21:48
I dopiero teraz zauwazylam, ze na logo jest Freddie.
Szafran - Pon 26 Lis, 2018 22:55
"Gentelman z rewolwerem" z Redfordem, jego pożegnalny film, bo odchodzi na aktorską emeryturę, jest absolutnie cudowny. Takie niespieszne, bardzo dowcipne kino retro, oparte na dialogach, z łotrzykowskim sznytem, nakręcone na taśmie, że nawet wygląda, jak zrobione w jakichś latach 70-80.
A Redford ma tyle magnetyzmu i charyzmy, że niejeden aktor młodziak by mu mógł pozazdrościć.
I jaki świetny duet z Sissy Spacek tworzy.
Barbarella - Nie 23 Gru, 2018 19:42
Obejrzałam wczoraj "Kształt wody". Jak dla mnie przewidywalny, nudnawy i absolutnie niezasługujący na Oscara.
BeeMeR - Nie 23 Gru, 2018 20:04
A ja ostatnio pod sprzątanie i pakowanie prezentów obejrzałam uroczy staroć: Zabójcza perfekcja (1995)
Młodziutki Russell Crowe jako wredny program komputerowy zabijający bestialsko ludzi, najchętniej na wizji i równie młody Denzel Washington jako ex-policjant skazany za morderstwo walczący z Russellem
A na deser obejrzałam Star Runners (2009) przetłumaczone idiotycznie jako Złodzieje gwiazd. To taki Pitch Black tylko inaczej, grupa ucieka w odległy zakątek galaktyki nie ze skazańcem o dziwnych oczach tylko panną o jądrowych mocach, planetę, na której się rozbijają nawiedzają magnetyczne wyładowania i wybuchy na słońcu zamiast zaćmienia a podczas nich szaleją wielkie pająki a nie latające stwory - reszta się zgadza, uciekinierzy giną po jednym w planie dotarcia gdzieśtam, rozdzielają się, giną dalej, w końcu przeżywa jeden i panna.
milenaj - Pon 24 Gru, 2018 13:43
BeeMeR, kiedyś wyłączyłam ten film i jakoś do niego mimo zawartości Russella nie wróciłam. Może w Sylwestra
BeeMeR - Pon 24 Gru, 2018 13:54
Arcydzieło to to nie jest ale pod pakowanie prezentów dało radę
Admete - Wto 25 Gru, 2018 11:16
Na Stopklatce jest teraz Ja cię kocham, a ty śpisz.
Trzykrotka - Wto 25 Gru, 2018 11:42
Przepadam za tym filmem. Ja trafiłam wczoraj na końcówkę Zakochanego Szekspira, który to film kocham. Wątek romansowy mnie nie rusza, ale zabawa Szekspirem to dla mnie uczta.
Admete - Wto 25 Gru, 2018 11:50
| Trzykrotka napisał/a: | | Przepadam za tym filmem. |
Ja też - za każdym razem wzrusza mnie i śmieszy tak samo jak za pierwszym.
Barbarella - Wto 25 Gru, 2018 11:54
"List do M.". Sympatycznie się oglądało, ale nic poza tym.
Admete - Wto 25 Gru, 2018 12:17
Cała sekwencja od zawiezienia sofy do sceny przed domem Lucy - uwielbiam
Trzykrotka - Wto 25 Gru, 2018 14:23
| Admete napisał/a: | Cała sekwencja od zawiezienia sofy do sceny przed domem Lucy - uwielbiam |
I niesamowicie ciepła chemia pomiędzy główną parą. I wspaniały drugi plan: rodzina chłopaka, szef dziewczyny, nawet Joe Junior
Admete - Wto 25 Gru, 2018 14:41
Bill Pullman miał tam piękny uśmiech, a Sandra była ciepła i śliczna. Rodzina jest świetna, doskonałe dialogi.
BeeMeR - Wto 25 Gru, 2018 18:44
Trafiliśmy wczoraj na samą końcówkę - ten film od razu uśmiech na twarz sprowadza
|
|
|