To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane II

migotka - Sob 16 Sty, 2016 20:40

Niektóre autorki piszą książki inspirowane twórczością Jane Austen. Nie uważam, że to jest złe. "A śmierć przychodzi do Pemberley" - powstał nawet serial.
Akaterine - Sob 16 Sty, 2016 20:49

Ja się zgadzam z Admete. Dla mnie to jest żerowanie na twórczości Austen, tak jak wszystkie sequele i prequele.
Admete - Sob 16 Sty, 2016 21:08

Śmierci nie czytałam, więc się nie wypowiem. Tutaj mi się nie podobało. No i reszta historii też mnie nie zainteresowała. Nie wciągnęłam się, a "przerabianie" Austen mnie zirytowało.
BeeMeR - Sob 16 Sty, 2016 21:43

Ciesze się, że książka może się podobać :kwiatek: - mnie się nie podobało i wypunktowałam co. Sama idea pokazania Bennetów "od służby" jest ciekawa ale wykonanie nie - co się odezwał ktoś B. to mnie trafiało, że nie w charakterze postaci albo za bardzo udaje, że w charakterze postaci (np. anielska Jane). Do tego wspomniany mulat Bingley i styl tłumaczki. Może gdyby ktoś inny składniej układał zdania to byłoby nieco inaczej.
Życia mi szkoda na książki (i filmy) które mnie wnerwiają - a ta mnie irytowała. Więc trzeba odłożyć i wziąć coś innego do ręki.

migotka - Nie 17 Sty, 2016 09:08

Nie czytałam "Śmierci...", nie czytałam też "Pamiętników Jane Austen". Acz chciałabym.

Jest taka grupa na fb Austen Authors - otwarta
https://www.facebook.com/...uthors/?fref=ts

To co u nas zostało wydane to kropla w morzu :) Ja tam z chęcią przeczytałabym takie książki. Ale ja w ogóle uwielbiam romanse historyczne.

migotka - Nie 17 Sty, 2016 09:09

Moja opinia "Dworku...":

http://slowemmalowane.blo...-longbourn.html

BeeMeR - Nie 17 Sty, 2016 09:13

migotka napisał/a:
ja w ogóle uwielbiam romanse historyczne.
Ja kiedyś lubiłam - jakaś część sympatii mi została.
BeeMeR - Nie 17 Sty, 2016 09:32

migotka napisał/a:
Moja opinia "Dworku...":
Z jednym się zgadzam - książka wydana jest pięknie. Okładka i wewnętrzna strona zwłaszcza.
Admete - Nie 17 Sty, 2016 10:48

Mnie romanse historycznie nie leżą za bardzo. Wolę jak jest coś poza rmansem, a romans dodatkowo. Tajemnica domu Helclów jest przecudna. Czyta się błyskawicznie, koloryt Krakowa końca XIX wieku oddany rewelacyjnie, bohaterka irytująca i zabawna jednoczesnie ( ale inteligentna też ). Dulska, która ma ciągoty do rozwiazywania zagadek kryminalnych, biedna siostra Alojza w roli pomagiera pani profesorowej, młody Żeleński na okrasę, ale przede wszytkim atmosfera C.K. Krakowa :)
migotka - Nie 17 Sty, 2016 12:16

"Tajemnicę domu Heclów" zamierzam mieć :)
Admete - Nie 17 Sty, 2016 13:40

Mam nadzieję, że dostaniesz, a nie kupisz, bo to jest lektura lekka i przyjemna, na kilka godzin. Właśnie dostało się dworcowi w mojej miejscowości ;) Dodam, ze to dworzec sprzed przebudowy, więc szacowna krakowska mieszczka mogła narzekać, że niski i bez polotu ;)

http://www.dwutygodnik.co...ksperyment.html

Seria będzie, tak wynika z wywiadu. Jestem za :) A to jest tytułowy dom.

http://dpshelclow.pl/

Prawdziwym bohaterem tej książki jest miasto w określonej epoce :)
Edit:

Skończyłam - przyjemna, lekka lektura.

migotka - Nie 17 Sty, 2016 16:38

od wydawnictwa nie dostanę, bo nie pisałam do nich
jak kupię to w dalszej perspektywie (chyba,że zrealizuję za świąteczne bony), aby było taniej, chyba, że uda się wymienić :wink: na razie mam inne książki w planach, ale czekam na wyjazd do Warszawy i buszowanie po księgarni (małż ze szwami na ręce nie chce mnie puścić)

Admete - Nie 17 Sty, 2016 16:58

Sprawdź, może w bibliotece mają. U mnie teraz sporo nowości. Nie narzekam na brak lektur. Kiedyś było dużo gorzej.
BeeMeR - Nie 17 Sty, 2016 17:15

migotka napisał/a:
małż ze szwami na ręce nie chce mnie puścić)
a co mu się stało? :shock:
Aragonte - Nie 17 Sty, 2016 17:22

BeeMeR napisał/a:
migotka napisał/a:
małż ze szwami na ręce nie chce mnie puścić)
a co mu się stało? :shock:

Zrozumiałam, że to Migotce coś się stało :mysle:
Co się stało, skąd szwy?

BeeMeR - Nie 17 Sty, 2016 17:29

Aaa, no to co tobie się stało? :shock:
migotka - Nie 17 Sty, 2016 18:13

a kubkiem się załatwiłam przed paroma dniami, pękł mi podczas zmywania i rozwaliłam sobie rękę powyżej nadgarstka - skończyło się pogotowiem (bo byłam sama z dzieckiem na początku, a krew się lała) i 6 szwami. Wyliczyłam, że po 23 stycznia mogę iść na zdjęcie lub sama sobie zdejmę.
BeeMeR - Nie 17 Sty, 2016 20:10

Ojej, nie brzmi dobrze :przytul:
Aragonte - Nie 17 Sty, 2016 21:33

Oj, biedna :przytul: To może faktycznie lepiej poczekaj do zdjęcia szwów.
Agn - Pon 18 Sty, 2016 00:27

Migotko, zdrowie ważniejsze. Uważaj z tymi szwami, nie ma sensu na siłę, jak ci coś się podzieje na ranach, to będziesz pluć sobie w brodę. Książki nie zające, nie uciekną. :przytul:
migotka - Pon 18 Sty, 2016 11:22

zobaczymy :wink:
Admete - Pon 18 Sty, 2016 16:04

Szwy się tak łatwo nie rozchodzą :)
Admete - Pią 22 Sty, 2016 17:56

Przeczytałam książkę Joanny Bator Rekin w parku Yoyogi i muszę stwierdzić, ze się pod koniec znudziłam. Nie jest tak dobra jak Japoński wachlarz. Ta wcześniejsza książka jest dużo ciekawsza, zawiera więcej informacji kulturowych, jest bardziej różnorodna. W przypadku Rekina... autorka chyba za bardzo dała się ponieść swoim niszowym pasjom - ileż można czytać o pasjonatach anime, figurek, światów nierzeczywistych i zjawisku podziwu dla wszystkiego co słodkie, dziewczęce - moe. Rozumiem, że pewnie to akurat jest dziedzina badawcza pani Bator, ale Japonia jest tak bogata kulturowa, że pewnie znalazłoby się jeszcze coś innego do opisania.
Co to moe:

https://en.wikipedia.org/wiki/Moe_%28slang%29

Teraz czytam Paula Glynna Japonię na kolanach - historię pewnego lekarza nawróconego na chrześcijaństwo i poświęcającego swoje życie ratowaniu ludzi po wybuchu bomby atomowej. Historia biograficzna, opowiedziana bardzo przejrzyście, z dużą ilością ciekawych informacji i kulturze i historii Japonii. I co dla mnie ważne - bez zadęcia, bez twierdzenia, że jakaś wizja świata jest lepsza od innych.

Agn - Pią 22 Sty, 2016 19:26

Admete napisał/a:
Rozumiem, że pewnie to akurat jest dziedzina badawcza pani Bator, ale Japonia jest tak bogata kulturowa, że pewnie znalazłoby się jeszcze coś innego do opisania.

Zwłaszcza że na ten temat powstał już chyba miliard książek.
Nie przepadam za książkami Bator o Japonii. Może dlatego, że po jej relacjach miałam czasem wrażenie, że na każdym rogu całej Japonii wisi Hello Kitty, a jej wrażenia z obcego kraju mimowolnie zrównywałam z tym, co napisał Bruczkowski - jego obserwacje po życiu tam były znacznie ciekawsze od tego, co pani Joanna mogła napisać po ledwie roku.
Admete napisał/a:
Teraz czytam Paula Glynna Japonię na kolanach - historię pewnego lekarza nawróconego na chrześcijaństwo i poświęcającego swoje życie ratowaniu ludzi po wybuchu bomby atomowej. Historia biograficzna, opowiedziana bardzo przejrzyście, z dużą ilością ciekawych informacji i kulturze i historii Japonii. I co dla mnie ważne - bez zadęcia, bez twierdzenia, że jakaś wizja świata jest lepsza od innych.

Ooooo, to brzmi bardzo fajnie! Biblioteka czy coś wyczaiłaś nowego?

Admete - Pią 22 Sty, 2016 20:05

Biblioteka - doktor nazywał się Takashi Nagaia. Tam jest sporo o jego drodze duchowej, ale tak jak wspomniałam - bardzo to ładnie opisane. Myślę, ze na podstawie jego dzienników, pamiętników. To jedna z tych historii, które podnoszą na duchu.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group