To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - SUPERNATURAL: Heaven, Hell and in-between

Admete - Sob 16 Maj, 2009 16:03

Harry musisz nam wszystko dokładnie opowiedzieć :-) Zazdraszczamy bardzo, ech...
Harry_the_Cat - Sob 16 Maj, 2009 17:29

Zastanawiam się czy nie poszalec po całości - za tydzien jest jakie event tu w Londynie i maja byc aktorzy z Merlina ;)

A jesli chodzi o Asylum, to niestety nie udalo mi sie kupic ani biletu na zdjecie z Jaredem, ani na zdjecie z obydwoma chlopcami :(

Anaru - Sob 16 Maj, 2009 17:51

Trzeba mieć bilet na zdjęcie? :shock: :mysle:

Poszaleć, poszaleć!!! Życie jest za krótkie na rozwagę i żałowanie, że się czegoś nie zrobiło :mrgreen:

Admete - Sob 16 Maj, 2009 18:40

Popieram - poszaleć. Po co masz potem żałować straconej okazji?
Harry_the_Cat - Sob 16 Maj, 2009 20:07

Anaru napisał/a:
Trzeba mieć bilet na zdjęcie? :shock: :mysle:


nawet nie mam zamiaru tego podliczas... bilety online rozeszly sie w przeciagu jakichs 10 minut....

Admete napisał/a:
Popieram - poszaleć. Po co masz potem żałować straconej okazji?


Niby tak. Ale gadałam ostatnio z dziewczyną, ktora spotkała Richarda na planie Spooks - przypadkiem, kręcili pod jej domem. Mówi, że był czarujący i w ogóle, ale nagle stał się realnym człowiekiem, a nie wysnionym super amantem/bohaterem i czasami chyba wolalaby go nie spotkac.

Admete - Sob 16 Maj, 2009 20:09

Cytat:
Mówi, że był czarujący i w ogóle, ale nagle stał się realnym człowiekiem, a nie wysnionym super amantem/bohaterem i czasami chyba wolalaby go nie spotkac.


Cos za coś :-) To może na spotkanie supernaturalne też nie idź? ;-)

Agn - Sob 16 Maj, 2009 20:24

(Uwaga! Pod spoilerem są, rzecz jasna, spoilery, a także mogą pojawić się słowa powszechnie uważane za obelżywe.)

Obejrzałam grand finale SPN 04.
Zapomniałam, jak się oddycha. Poproszę o jakieś instrukcje, bo się uduszę i mi tak zostanie. *nagły atak astmopodobny*
Odcinek był re-we-la-cyj-ny! I naprawdę przerażający.
Casa kocham. Właśnie dlatego, że on stara się być posłuszny, ale ma bardziej otwarty umysł od pozostałych aniołków. Szkoda, że nie wiadomo, co Anną. Może jednak jej się większa krzywda nie stała.
Ach, no i Bobby. Podobało mi się, jak się wreszcie wnerwił i zjechał Deana z góry na dół. I dobrze! Bierz się w garść, kolego. Btw jeśli kiedykolwiek ktoś wątpił, że Deana kocham całym sercem (do spółki z Samem, ofkorz), to może się tych wątpliwości pozbyć raz na zawsze - za sam tekst, że wybiera ból i Sama, ma u mnie wieeeeelki ołtarz ku czci.
Kripke przeszedł samego siebie.
Spoiler:
Kiedy Dean walił w drzwi i Sam go słyszał... przysięgam, miałam gigantyczną nadzieję, że jednak nie złamie tej pieczęci, że wpuści Deana i jakoś się to poukłada. Na osłodę miałam tylko jedno - zabili Ruby. Wspólnie. Powinni ją byli rozszarpać w drobne kawałeczki. Mogę więc tylko wrzeszczeć sobie ze złości: RUBY, TY WSTRĘTNA SUKO!!!!!!!!!!! :evil: Jak bym ją dorwała, to by tak z baseballa dostała, że by się franca nie pozbierała! :evil: Zatłukłabym ją choćby packą na muchy!!! Jezu, jaka jestem zła!!! :evil: :evil: :evil:

Kończąc wywód - świetny odcinek.
Matko jedyna, co to teraz będzie?!!! :shock:

To mówicie, że piąty sezon dopiero po wakacjach? Po prostu super. Czeka mnie kilka miesięcy roztrząsania i totalnej bezsenności... :roll:

Harry_the_Cat - Sob 16 Maj, 2009 20:40

Admete napisał/a:
Cytat:
Mówi, że był czarujący i w ogóle, ale nagle stał się realnym człowiekiem, a nie wysnionym super amantem/bohaterem i czasami chyba wolalaby go nie spotkac.


Cos za coś :-) To może na spotkanie supernaturalne też nie idź? ;-)


nie no, you must be joking... ;)

Admete - Sob 16 Maj, 2009 20:41

Może teraz będzie to:

http://w694.wrzuta.pl/aud..._kult_-_jezdzcy

aneby - Sob 16 Maj, 2009 23:15

W oczekiwaniu na piąty sezon, można sobie powtórzyć trójeczkę na TVN7 http://www.teleman.pl/blo...o-swiata-w-tvn7
Deanariell - Nie 17 Maj, 2009 12:39

Harry_the_Cat napisał/a:
jesli chodzi o Asylum, to niestety nie udalo mi sie kupic ani biletu na zdjecie z Jaredem, ani na zdjecie z obydwoma chlopcami

Ale wykupiłaś tę najważniejszą opcję - z Jensenem! :P sprzedałabym wszystkie inne sesje za tę jedną ;) I niech tam sobie będzie z realnym człowiekiem, mnie to nie przeszkadza w tym akurat wypadku :D Chociaż fotka z dwoma chłopakami, to też byłoby coś... taki kompromis jakby :)

Agn napisał/a:
Btw jeśli kiedykolwiek ktoś wątpił, że Deana kocham całym sercem (do spółki z Samem, ofkorz), to może się tych wątpliwości pozbyć raz na zawsze - za sam tekst, że wybiera ból i Sama, ma u mnie wieeeeelki ołtarz ku czci.

Noooooo, ja stawiałam Deanowi ołtarzyk od samiuśkiego prapoczątku :serce2: Finał tego sezonu jedynie podbudował i tak solidne już fundamenty w moim sercu :mrgreen: Teraz to już taka mała świątynia urosła :rotfl:

Admete napisał/a:
Może teraz będzie to

Świetne słowa...

Agn - Nie 17 Maj, 2009 12:48

Deanariell napisał/a:
Agn napisał/a:
Btw jeśli kiedykolwiek ktoś wątpił, że Deana kocham całym sercem (do spółki z Samem, ofkorz), to może się tych wątpliwości pozbyć raz na zawsze - za sam tekst, że wybiera ból i Sama, ma u mnie wieeeeelki ołtarz ku czci.

Noooooo, ja stawiałam Deanowi ołtarzyk od samuiśkiego prapoczątku :serce2: Finał tego sezonu jedynie podbudował i tak solidne już fundamenty w moim sercu :mrgreen: Teraz to już taka mała świątynia urosła :rotfl:

Wiesz, do pewnych rzeczy trza dojrzeć. A poza tym ja lubiłam Deana od początku, ale byłam zdecydowana Sam girl. Obecnie jestem Winchester girl, jako że wielbię ich wszystkich. Ale Dean się w końcu doczekał ołtarza kutego w marmurze, oblanego złotem, wzmocnionego granitem, zabezpieczonego alarmem (coby nikt nie podprowadził co ciekawszych elementów :P ).

Anaru - Nie 17 Maj, 2009 13:02

Deanariell napisał/a:
Chociaż fotka z dwoma chłopakami, to też byłoby coś... taki kompromis jakby :)

A może uda się jakoś pstryknąć? :trzyma_kciuki: :mrgreen:

Agn - Nie 17 Maj, 2009 13:09

Anaru napisał/a:
Deanariell napisał/a:
Chociaż fotka z dwoma chłopakami, to też byłoby coś... taki kompromis jakby :)

A może uda się jakoś pstryknąć? :trzyma_kciuki: :mrgreen:

Ale byłby fetysz! :mrgreen:
*także trzyma kciuki, że może się uda* :trzyma_kciuki:

trifle - Nie 17 Maj, 2009 13:31

Deanariell napisał/a:
Świetne słowa...


Tę piosenkę Kultu powinni puścić w serialu! Harry, Harry, zawieź im piosenkę :D z tłumaczeniem, bo pewnie po naszemu nie pojmą :roll: :wink:

Admete - Nie 17 Maj, 2009 13:47

trifle napisał/a:
Deanariell napisał/a:
Świetne słowa...


Tę piosenkę Kultu powinni puścić w serialu! Harry, Harry, zawieź im piosenkę :D z tłumaczeniem, bo pewnie po naszemu nie pojmą :roll: :wink:


Tez o tym pomyślałam ;-) Gdyby Winchesterowie działali w Polsce, musieliby słuchać Kultu ;-)

Agn - Nie 17 Maj, 2009 14:05

Gdyby Winchesterowie działali w Polsce... mieliby kupę roboty. Duchy, strzygi, topielice...
Co mniej więcej oznaczałoby, że dłużej by zabawili w naszym pięknym kraju, a już my byśmy się postarały znaleźć w odpowiednich opałach. Niestety, chwilowo pewnie będą zajęci Luckiem. Ech...

Anonymous - Nie 17 Maj, 2009 15:42

Nawet ja oglądnęłam wielki finał już. I kurczę dziewczyny... bez spojlerów to przeżywałam tak jakbym naprawdę się spodziewała Lucyfera za drzwiami. Mniej wiecej wtedy gdy Dean się dowiedział, że Lilith jest ostatnią pieczęcią zaczęłam się domyślać jaką rolę w tym wszystkim ma Ruby. Nie wiem czy ci scenarzyści się uwzięli na biedaków oglądających te seriale?
Może nie był to jakiś szok nad szoki, ale lekko mną telepnęlo...

Agn - Nie 17 Maj, 2009 16:53

Tutaj już podejrzenia względem Ruby padały znacznie wcześniej. Ja nabrałam dziwnej pewności, że to @#$%^& z piekła rodem w momencie, kiedy w którymś z odcinków Sam przyszedł do niej, ona go częstowała swoją krwią i tak się dziwnie uśmiechnęła. I wtedy sobie pomyślałam "O ty.........................................................franco!".
Anonymous - Nie 17 Maj, 2009 17:23

a ja ponieważ się przestałam wczuwać, nie myślałam, oglądałam zbyt automatycznie....
Agn też miałam autentyczną nadzieję, ze Sam wpuści Deana i nie złamią tej pieczęci. Naprawdę.....
wiedziałam, wiedziałam, ze tych problemów Dean-Sam. braku zaufania wyjdzie cos tragicznego.

Agn - Nie 17 Maj, 2009 17:58

W zasadzie to zawsze można wywnioskować z osoby producenta. Między Deanem i Samem może być jak w bajce, a Lucek i tak by powstał. ;)
A poważnie - niby wiedziałam, że żadne zaciskanie ząbków, kciuczków i czego tam jeszcze nic nie da. Wiedziałam, że Lucek powstanie, bo w końcu to SPN jest. Wiedziałam, że czwarty sezon, znając Kripke, zakończy się cliffhangerem i uczuciem, jakby ci na łeb spuścili bombę atomową. A i tak jak głupia modliłam się, by Sam się opamiętał i nie zabijał Lilith. Kurde, nie wierzę, ale jak Cas wypuścił Deana (za co ma u mnie nagrodę aniołka z pozłacanymi skrzydełkami w kategorii "mój ulubiony skrzydlaty") to niemal wrzasnęłam "Ratuj Lilith!". Niemal, bo by mnie wyproszono sprzed palantiru, na którym podziwiałam SPN.
A Ruby... jej śmierć była zdecydowanie zbyt krótka i za mało bolesna. :evil:

Anonymous - Nie 17 Maj, 2009 18:03

Agn masz zabójcze komentarze :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Dwa ostatnie odcinki oglądałam z siostrzenicą, która dopytywala się co rusz o coś... np. co znaczy słówko, które Ciotunia uparcie powtarza to jej powiedziałm, że fuck znaczy kurczę... Boże mam nadzieję, ze dziecko się nie zacznie popisywać znajomością angielskiego na lekcji.
Ale i tak odcinek przeżyłam mocno... nawet bardzo. Dawno tak nie przeżywałam. Castiel jest cudowny nie tylko wizualnie, ale i jako postać.... Normalnie durny Sammy dlaczego nie otworzy tych drzwi i nie wpuscił brata... nosz co za mente captus.... łoj zdurniał do reszty. Uroda to jednqak nie wszystko... :confused3:

Agn - Nie 17 Maj, 2009 18:13

lady_kasiek napisał/a:
Agn masz zabójcze komentarze :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Uczę się od Rielli. :rumieniec: ;)
lady_kasiek napisał/a:
Normalnie durny Sammy dlaczego nie otworzy tych drzwi i nie wpuscił brata... nosz co za mente captus.... łoj zdurniał do reszty. Uroda to jednqak nie wszystko... :confused3:

Wszystkiemu winna ta (tu były bluzgi, ale się wzięły ocenzurowały) Ruby. Tak, wiem, to uproszczenie. Ale z drugiej strony spryciula go podeszła pod włos. Pojawiła się jak zakichany mesjasz, kiedy Sam gorączkowo szukał wyjścia z sytuacji. Kiedy Deana nie było, troskliwie się nim "zaopiekowała". Wcisnęła mu niewąski kit i to całkiem sprytnie - Sam widział, że to, co robi dzięki Ruby, daje efekty. Ludzie przeżywali egzorcyzmy. Wkręciła go w naprawdę paskudną sprawę i doprowadziła do rozłamu między braćmi, w ostateczności - do powstania Lucyfera. Faktycznie, z demonicznego punktu widzenia była taka "awesome", że tylko jej pogratulować. Ale z ludzkiego - powinna zdychać w piekle.

Anonymous - Nie 17 Maj, 2009 18:17

Agn napisał/a:
Ale z ludzkiego - powinna zdychać w piekle.

tylko, ze to dla niej będą wakacje na Riwierze....
ale faktycznie świetnie trafiła we wszystko... Sam był zdesperowany, potem samotny, potem chciał zemsty... i wszystko dała mu Ruby...
Agn napisał/a:
Uczę się od Rielli.

Idzie Ci wprost niesamowicie :mrgreen:

Agn - Nie 17 Maj, 2009 18:26

Dziękować. *spuszcza skromnie oczęta*

Odnośnie Ruby na Riwierze - no, gdyby np. taka Lilith stwierdziła, że Ruby była nielojalna, to myślę, że klimat byłby dla niej zbyt gorący.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group