To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 2 wątku

Agn - Śro 23 Lip, 2014 09:53

Trzykrotka napisał/a:
Racja - Anaru :olsnienie: - dzięki :kwiatek:

Polecam się. :)

Uwielbiam Jo Guka, CSW tak się bawi tą rolą, że mi się paszcza nie przestaje szczerzyć. :mrgreen: Jaki on jest cudownie wredny. :rotfl: Do sztabu Mi Rae wpadła radna Min oczywiście z wrzaskami. Padło porównanie do Romea i Julii.
Guk: Ty, Romeo, wyjdź z nią i szybko wracaj...
I za chwilę:
- Romeo... Juuuulia...
:rotfl:

Trzykrotka - Śro 23 Lip, 2014 10:01

Agn napisał/a:

Więc tak - wizja roku 2015 jako roku pełnego szczęścia:
1. Drama z LMH.
2. Drama z Woo Binem.
3. Drama z Siwonem.
4. Drama z CSW.
Tylko nie wszyscy w jednej, bo zeza dostanę!!!


Uh :thud: :thud: :thud: (*stęknęła z nadmiaru wrażeń na samą myśl.
Kombinuję, co mogliby razem zagrać) :excited: :serduszkate: :mysle:

Pierwsza myśl - Dhoom - czyli gang motocyklowych super - złodziei pracujących za dnia jako kelnerzy w pizzerii/kawiarni/restauracji, albo na przykład mechanicy w warsztacie samochodowym - czy nawet w kwiaciarni, a co tam! :serce: - i tropiacy ich super - seksi ajussi z czarnymi oczyskami.
Motory, spluwy i dużo ładnych ujęć :slina:

Agn - Śro 23 Lip, 2014 10:07

Cytat:
Motory, spluwy i dużo ładnych ujęć :slina:

I gołe klaty, koniecznie.

Trzykrotka - Śro 23 Lip, 2014 10:10

Agn napisał/a:
Cytat:
Motory, spluwy i dużo ładnych ujęć :slina:

I gołe klaty, koniecznie.

Nie wątp, że o tym pomyślałam w pierwszej kolejności :lol:

Nadal myślę intensywnie o scenariuszu :banan_czerwony:

Agn - Śro 23 Lip, 2014 10:21

Tylko ja się boję, że by z tego powstało coś w guście Sons of Anarchy, a ja naprawdę bym nie chciała, by CSW grał kogoś w guście Claya.
Trzykrotka napisał/a:
Nadal myślę intensywnie o scenariuszu :banan_czerwony:

Myśl, myśl! :mrgreen:

Tymczasem końcówka 9 odcinka TCH - chyba sobie jaja robią? Narzeczona będzie sponsorowała Mi Rae? O kurczę...

BeeMeR - Śro 23 Lip, 2014 10:39

Agn napisał/a:
radna Min oczywiście z wrzaskami.
radna ma wyraźny syndrom niedopchnięcia - a na to jest tylko jedno lekarstwo...

Cytat:
A na razie szukam programu do przerabiania ass na srt :(
subedit, aegisub :kwiatek:
w razie czego służę przy spotkaniu :kwiatek:

Agn napisał/a:
końcówka 9 odcinka TCH - chyba sobie jaja robią? Narzeczona będzie sponsorowała Mi Rae? O kurczę...
Sukinkot czystej wody :bejsbol:
Na tym etapie to ja nie byłam pewna, czy on wykorzystuje Mirae czy narzeczoną i doszłam do wniosku, że obie :bejsbol:

Dojrzałość romansu też mi się podoba - i nie wygładzanie nadmierne w trakcie (bo końcówka, to sam lukier z cukrową posypką ;) ): świadomość bycia kochanką, bycia nie tylko niechcianą, ale i zdradzaną narzeczoną, ewidentne przesłanki, jak by ten romans utrzymany przez dłuższy okres czasu (a początkowo nic nie wskazywało na rychłą zmianę) zniszczył radość i świeżość postrzegania świata Mirae (i tak dało jej to po łbie, a nie była w stanie odmówić sobie i jemu bycia razem, choćby tylko "w ciemnych miejscach", ale chodzi mi o latami utwierdzoną zgorzkniałość i utratę wiary w ludzi - obserwowałam to na znajomej, cholernie przykre, bo to równia pochyła bez dwóch zdań :( ) i resztę trójkąta.
Początkowo myślałam, że to będzie gładziej, jak to dramy lubią, że wszystko "w ostatniej chwili" się wygładza i wyjaśnia - ale tak i przy tych postaciach chyba przemawia to do mnie bardziej.


A tą Waszą dramę z klatami, motorami, skórami i ciachami to bym obejrzała :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Agn - Śro 23 Lip, 2014 10:54

BeeMeR napisał/a:
radna ma wyraźny syndrom niedopchnięcia - a na to jest tylko jedno lekarstwo...

Też tak uważam. Mąż mógłby coś w tej sprawie zdziałać, tylko się nie lubią za bardzo. Jeszcze nie dotarłam do jakiejś sceny wyjaśniającej, za to Guk właśnie wręczył Mi Rae "dokument" dot. zrzeczenia się ciała - czy to jest ten cyrograf?! Błagam, powiedzcie, że tak!!! :excited:
BeeMeR napisał/a:
Sukinkot czystej wody :bejsbol:

Owszem. Ale z drugiej strony - narzeczona sama z tym wystartowała. No to chciał wykorzystać okazję. Dobrze, że nic z tego nie wyszło.
BeeMeR napisał/a:
A tą Waszą dramę z klatami, motorami, skórami i ciachami to bym obejrzała :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

A potem byśmy wszystkie z zezem rozbieżnym ganiały, toć takie nagromadzenie urody może się okazać niezdrowe...

BeeMeR - Śro 23 Lip, 2014 10:57

Agn napisał/a:
"dokument" dot. zrzeczenia się ciała - czy to jest ten cyrograf?! Błagam, powiedzcie, że tak!!! :excited:
No ba, taki dokument, a ta jeszcze pyta :lol:
Za to Mirae się nawet nie zawahała (co nie jest wcale takie dziwne ;) )

Cytat:
A potem byśmy wszystkie z zezem rozbieżnym ganiały, toć takie nagromadzenie urody może się okazać niezdrowe...

Ja z zezem (acz zbieżnym) od maleńkości ganiam i jakoś żyję :P

A mąż radnej, to musi wpierw przestać myśleć o wspólnej nocy z jednym panem - a to jeszcze trochę mu zejdzie ;) - żeby pomyśleć o żonce :P

Agn - Śro 23 Lip, 2014 11:31

BeeMeR napisał/a:
No ba, taki dokument, a ta jeszcze pyta :lol:

Ja się tylko upewniam. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Za to Mirae się nawet nie zawahała (co nie jest wcale takie dziwne ;) )

Ja się jej wcale nie dziwię. Już pod namiotem dotykała jego twarzy (i kilometrowych rzęs!), to wiesz... :mrgreen:
Cytat:
Ja z zezem (acz zbieżnym) od maleńkości ganiam i jakoś żyję :P

Teraz chciałabyś w drugą stronę? Przecież drama z JEDNYM z nich jest zawałogenna, a jak by ci się czterech plątało po ekranie? Szanuj swe zdrowie. :lol:
BeeMeR napisał/a:
A mąż radnej, to musi wpierw przestać myśleć o wspólnej nocy z jednym panem - a to jeszcze trochę mu zejdzie ;) - żeby pomyśleć o żonce :P

No ale dobra, już było wyjaśnienie - Guk się spił, dyrektor Lee zabrał go do siebie i spali, tyle z tego było. To o czym on ma fantazjować? Przecież się nie seksili. :mysle:

Agn - Śro 23 Lip, 2014 11:37

AAAAAAAAAAAAAAAAA!!! Mi Rae znowu ktoś obrzuca jedzeniem!!! Guk przyjechał jak prawdziwa kawaleria - gdzie on się tak kopać i bić nauczył, to nie wiem, ale...
MY HEROOOO!!!
:serce: :serce: :serce: :serce: :serce: :serce: :serce: :serce: :serce: :serce:

BeeMeR - Śro 23 Lip, 2014 11:51

Agn napisał/a:
Już pod namiotem dotykała jego twarzy (i kilometrowych rzęs!), to wiesz... :mrgreen:
Wiem, wiem, ładna scena :serce:

Agn napisał/a:
Przecież drama z JEDNYM z nich jest zawałogenna

Nie każda wszakże...

Gdyby Athena byłą zawałogenna już dawno bym ją skończyła... A kto wie, czy Trzykrotka mnie nie wyprzedzi jak dostanie materiał poglądowy :P
Jednakże obiecywać już nic nie będę, bo doświadczenie uczy, że wychodzi mi na opak - jak obiecam że poczekam z TCH , to drama każe się oglądać i to szybko, jak chciałam oglądać Athenę z Wami to wszystko inne chce się oglądać w trakcie - np. TCH. Więc już nic nie będę obiecywać tylko po prostu oglądam to, na co mam ochotę

Agn napisał/a:
Guk się spił, dyrektor Lee zabrał go do siebie i spali, tyle z tego było. To o czym on ma fantazjować? Przecież się nie seksili. :mysle:
To było wszak oczywiste, że nie spali z sobą w znaczeniu literalnym :P
Niemniej Lee musiałby się skupić na żonie (śliczna jest, zgrabna jak marzenie, a na pewno coś jeszcze go w niej urzekło lata temu), a nie na potyczkach słownych i nie tylko z Gukiem, spoglądaniu lekko tęsknym za Mirae itd.

Agn - Śro 23 Lip, 2014 12:02

BeeMeR napisał/a:
Wiem, wiem, ładna scena :serce:

Mmmm... on ją sprawdzał, że niby chrapie ( :lol: ), a potem... aaaach...
BeeMeR napisał/a:
Gdyby Athena byłą zawałogenna już dawno bym ją skończyła... A kto wie, czy Trzykrotka mnie nie wyprzedzi jak dostanie materiał poglądowy :P

Dla mnie była. Wprawdzie był tam Ciapa, ale kto by na niego zwracał uwagę, jak się ma TAKICH terrorystów? I przypominam o zawałogennej scenie z odcinka nr 10. :mrgreen:

Właśnie mnie uziemiło. Rozkład letni mpk. GAAAAAH!!! Ale za to mam jeszcze kilka minut, by z wami pokonwersować na ważkie tematy. :mrgreen:

BeeMeR - Śro 23 Lip, 2014 12:06

Fated nr 5
Świeżo poślubiony małżonek zachowuje się jak patafian :zalamka: (bo jakże mógłby inaczej na tym etapie :P ), nocne spotkanie w kuchni było przerysowane zbytnio, acz doceniam fanservice w postaci zerwania koszuli po odkryciu, że babcia zasponsorowała im piżamki dla par :mrgreen:
Babcię lubię niezmiernie - jak to miło dla odmiany od strasznych teściowych itp dostać w rodzinie wybranka losu kogoś pomocnego :mrgreen:
Szkoła rodzenia jest niezłym pomysłem sama w sobie, jeśli idzie o wymuszenie pewnej intymności i dotyku, masaże pleców, łydek czy stóp ok, ale chyba lekko przekroczyła granicą w stronę zażenowania - nie każdy lubi poddawać się publicznie masażowi piersi - zrozumiały byłby dla mnie dzidziusiowy brzuch.



poznajemy bliżej Daniela. Daniel wygląda jak pajac (jest przestylizowany na pstrokato), ale postać jest bardzo klasycznym "tym drugim": miły, pomocny, dający dobre rady (np. "nie przepraszaj tyle" - i tu ma przecież rację), uśmiechnięty - cud miód i malina - tylko ten wygląd... :roll:


No i bohaterka zaczyna wreszcie myśleć, czego sama chce, żąda i wymaga - acz na razie bardzo ostrożnie:

Podobało mi się, że dodała podpunkt do umowy rozwodowej i że odrzuciła to, czym bogaci chłopcy lubią się chwalić i najbardziej :P Lepiej to zrobiła tylko bohaterka Poddasza swojemu księciu, gdy ten jej machał przed nosem taką kartą :P
(waląc go w zamian w brzuch, bo należało mu się wtedy)

Agn - Śro 23 Lip, 2014 12:09

Spójrz na pozytywy - przynajmniej ma lekko rozwichrzoną czuprynę, a nie na glanc uklepaną grzywkę.
Czuję, że Fated będę musiała zobaczyć.
Tudzież poczekać, aż spotkam się z Zooshe i pozwolę sobie zrobić kolejne pranie mózgu. :mrgreen:

BeeMeR - Śro 23 Lip, 2014 12:18

Agn napisał/a:
Mmmm... on ją sprawdzał, że niby chrapie ( :lol: ), a potem... aaaach...
A potem ona sprawdziła jego ;) I usłyszała coś na co jeszcze nie była gotowa
a z drugiej strony musiała sobie doskonale zdawać sobie z tego sprawę - przecież nie jest głupią ani niedojrzałą małolatą.

Agn napisał/a:
przypominam o zawałogennej scenie z odcinka nr 10. :mrgreen:
Scena jest piękna - jest dowodem na to, że można "nic nie pokazać" a doskonale oddać intensywny charakter chwili, podczas gdy nieraz twórcy silą się na pokazanie biustu czy pupy, a zerotyzm aż wali z ekranu. Albo czyjaś pacha :P

Agn napisał/a:
Tudzież poczekać, aż spotkam się z Zooshe i pozwolę sobie zrobić kolejne pranie mózgu. :mrgreen:
To nie jest taki zły pomysł :mrgreen:

Agn napisał/a:
przynajmniej ma lekko rozwichrzoną czuprynę, a nie na glanc uklepaną grzywkę.
Ale ten kolor :zalamka: W którymś z poprzednich odcinków był mahoń, teraz brązowa trwała, ratunku... :frustracja:
Inna sprawa, że fryzura hiroła też mnie nie zachwyca - no i szpetny jest cudnie ;) - ale za to jaki on ma piękny głos :serduszkate:

Admete - Śro 23 Lip, 2014 15:08

Cytat:
A nie masz ochoty na wycieczkę na wieś? Kto wie czy nie szybciej by było (tudzież mogę nagrać płytki - u Admete były na następny dzień - no chyba, że ona zgrała dramę i już płytek nie potrzebuje, bo nie sądzę, by je zachowała w tym przypadku :P )


Nie wiem o która dramę chodzi? O Athenę? Jakby co Trzykrotko to służę.

Cytat:
Mam nadzieję, że Admete się na to wszystko skusi :kwiatek:


Ma w planach, ale na razie gania codziennie na zabiegi rehabilitacyjne i przygotowuje imprezę ;)

BeeMeR - Śro 23 Lip, 2014 15:43

Admete, chodzi o Athenę (taki ciąg myśli mi wyszedł), na którą Trzykrotka ma ochotę, a miała problem z coco jumbo w polskiej wersji językowej.
Jeśteśmy anwet wstęnie umówione na niedzielę,

Jeśli idzie o City Hall, to ja coraz mnie jestem przekonana, czy Ci się Admete spodoba - dokładnie z tych względów, dla których ogromnie podoba się mnie ;)
Jednakowoż szansa istnieje - w polityce czy humorze :mrgreen:

Admete - Śro 23 Lip, 2014 15:49

Jak mi się nie spodoba, to trudno ;) Czekam na te moje kostiumówki. Najlepiej mi ostatnio wchodzą.
zooshe - Śro 23 Lip, 2014 17:43

Agn napisał/a:

Nie gadaj, za młodu był bardzo przystojny. Teraz też nic mu nie brakuje, po prostu kojarzy nam się głównie z rolą Gi Cheola, a na niego, przy całym uwielbieniu dla tej postaci, trudno "lecieć". ;)

No właśnie widziałam jego zdjęcia za młodu i myślę, że wyglądał jeszcze gorzej niż teraz.

Agn napisał/a:

Pragmatyzm podszyty lekko romantyzmem - w końcu pod namiot wziął Mi Rae, a nie jakąś inną babkę. Musi go ciągnąć właśnie w jej stronę. :)

Albo uznał że drewna do lasu się nie wozi. :-P

Agn napisał/a:

Co mi przypomina, że jak zwykle masz rację :kwiatek: bo on co najmniej dwa jej czułe punkty odkrył i użył później :twisted: Jeden nawet publicznie :twisted: acz prawie dyskretnie ;)

Jeden to rozumiem że chodzi o ręce a drugi??

Agn napisał/a:
Mirae będę jej bronić, bo biorąc pod uwagę sytuację (tego co jej nagadał) też bym nie chciała na niego wtedy patrzeć - i to jego bolało bardziej.

W tamtym konkretnym momencie nie mogło być inaczej, zresztą napatrzyła się wcześniej.

Agn napisał/a:
Natomiast zupełnie nie rozumiem czemu Mirae się opierała gdy jej proponował wypad do Love Motelu - bo wyglądał tam tak, że na jej miejscu sama bym go zaciągnęła :zawstydzona2:

Kolejna nierozwiązana zagadka tego wszechświata.

BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
ta sytuacja z rejestracją kandydatury Mi Rae bez jej wiedzy i zgody to jakaś bzdura jest. :?
Tja, a sprzedanie domu dziewczyny przez jej "przyjaciół" bez jej wiedzy? Toż to dramaland :mrgreen:

Albo rejestracja ślubu bez wiedzy samej zainteresowanej. :zalamka:

BeeMeR napisał/a:

A jeszcze drama pięknie pokazuje różnicę w zachowaniu Jo Guka z narzeczoną, a z Mirae, a nie tylko skupia się na pokazaniu jaka to z narzeczonej zła i wredna kobieta: choćby na przykładzie jedzenia:
- z narzeczoną robi dokładnie ale wyłącznie to, czego od niego oczekują, nic nadto - np. gdy ona przygotowuje kolację on wyraźnie włącza funkcję "standby" i po prostu przeczekuje.

Jeśli chodzi o narzeczoną był przy niej zawsze bardzo sztywny, a ona niby przymykała oko na romansiki ale i tak była niezwykle zaborcza. Pamiętacie tą scenę jak mu wyrzuciła perfumy do kosza.

Agn napisał/a:

Nie wiem, jak teraz to będzie wyglądało, ale ponoć zajął się jakąś szkołą aktorską, może nie mieć za dużo czasu, by wystąpić w czymś jeszcze w tym roku. Liczę, że w przyszłym coś będzie.

Też mi się coś na ten temat obiło o uszy, ale ja chce kolejną dramę. :cry2: Tylko niech tym razem będzie głównym a nie żaden żabul.

Agn napisał/a:

Ja się teraz zachwycam, jak koguciki kłócą się przy Mi Rae, gdzie będzie sztab wyborczy i który budynek jest lepszy, wyzywają się od szpiegów przeciwnych partii, kłócą się o plakaty i zaraz zaczną na siebie warczeć. :rotfl:

Mnie się jeszcze podobało jak on szybko zaaklimatyzował się na tej wsi. I nawet jak sam startował na kongresmena, to nie werbował jakiś zawodowców od PR bo jak tłumaczył na tutejszych ludziach no nie zadziała.


Agn napisał/a:

Aaaaa!!! Zapomniawszy, sowwy!
Więc tak - wizja roku 2015 jako roku pełnego szczęścia:
1. Drama z LMH.
2. Drama z Woo Binem.
3. Drama z Siwonem.
4. Drama z CSW.
Tylko nie wszyscy w jednej, bo zeza dostanę!!!


Dopisałabym jeszcze:
5. Drama z JSW.

Umarłabym z wycieńczenia, nie jedząc nie pijąc, nie śpiąc tylko oglądając.


Agn napisał/a:

Dla mnie była. Wprawdzie był tam Ciapa, ale kto by na niego zwracał uwagę, jak się ma TAKICH terrorystów? I przypominam o zawałogennej scenie z odcinka nr 10. :mrgreen:

Mniej więcej do 13 odcinka uważam dramę za mocno zawałogenną, potem trochę obniżyli loty no i ta świadomość że dobro pokona zło także trochę mnie zniechęciła.

BeeMeR napisał/a:

Babcię lubię niezmiernie - jak to miło dla odmiany od strasznych teściowych itp dostać w rodzinie wybranka losu kogoś pomocnego :mrgreen:

Babcia jest świetna ale teściowa jeszcze bardziej. Oby częściej przyjeżdżała do Seulu odwiedzać nowożeńców. :-D

BeeMeR napisał/a:

poznajemy bliżej Daniela. Daniel wygląda jak pajac (jest przestylizowany na pstrokato), ale postać jest bardzo klasycznym "tym drugim": miły, pomocny, dający dobre rady (np. "nie przepraszaj tyle" - i tu ma przecież rację), uśmiechnięty - cud miód i malina - tylko ten wygląd... :roll:

Uwielbiam Daniela, w końcu mam Choi Jin Hyuk w wydaniu romantycznym. To coś czego mi tak brakowało w Heirsach i w EC.
A jego strój to wynik klątwy Kim Tana. :-D

Kiedy sie bierzesz za 6?? Strasznie jestem ciekawa jak ci się spodoba.


Przypomnijcie mi abym w weekend napisała coś więcej o Kick the Moon wczesnym filmie CSW.

Admete - Śro 23 Lip, 2014 18:28

zooshe napisał/a:
No właśnie widziałam jego zdjęcia za młodu i myślę, że wyglądał jeszcze gorzej niż teraz.


A mnie sie on wydaje przystojny :) Wiem, dziwna jestem ;)

BeeMeR - Śro 23 Lip, 2014 18:28

zooshe napisał/a:
Jeden to rozumiem że chodzi o ręce a drugi??
Okolice łopatki - wprawdzie jej reakcja wydaje mi się trochę przesadzona, ale co się będę czepiać :P Scena jest cudna w całokształcie :mrgreen: Ze wciskaniem się między przytulających się zwłaszcza :mrgreen:
To najprawdopodobniej zwykłe łaskotki, ale najwyraźniej sprawiają mu frajdę :mrgreen:

zooshe napisał/a:
Albo rejestracja ślubu bez wiedzy samej zainteresowanej. :zalamka:
Z tym się nie spotkałam, wydaje się raczej niemożliwe :lol: To też z dramy?

zooshe napisał/a:
Kiedy sie bierzesz za 6?? Strasznie jestem ciekawa jak ci się spodoba.
Jestem w połowie na razie podoba mi się bardziej niż 5. Już mogę napisać tyle:

Fated odc.6

Gun jest dużo bardziej Gunowaty, co mnie cieszy :mrgreen: Już niemal mi się podoba ;)
I jakie ma wejście! Ponownie doskonałe :rotfl: (do szkoły rodzenia, którą, nawiasem, rzuciłabym po pierwszych zajęciach :P )- i ten śmiech :thud: Toż człowiek nie wie czy śmiać się czy płakać - w każdym razie jest niebanalny :lol:
scena łazienkowa jest znów przerysowana, ale zabawna.
Bardzo mi się podoba motyw zmiany plasterka :mrgreen:
W końcu nie godzi się, by żona, choć niechciana, nosiła plasterek od innego gościa :lol:
Roszada sypialniana była oczekiwana - cieszę się, że nie kazali mi czekać długo.
CJH jak raz wyglądał ładnie w błękitnej koszuli.
I sweet focia mnie urzekła - od razu postało mi w myślach pytanie, czy Agn podobała się sweet focia z TCH ale od razu uznałam, że nie mogła się nie podobać :mrgreen:



(dokończę wieczorem)

zooshe - Śro 23 Lip, 2014 20:13

BeeMeR napisał/a:
Okolice łopatki - wprawdzie jej reakcja wydaje mi się trochę przesadzona, ale co się będę czepiać :P Scena jest cudna w całokształcie :mrgreen:

A to chodzi. :lol:

[quote="BeeMeR"]
zooshe napisał/a:
Albo rejestracja ślubu bez wiedzy samej zainteresowanej. :zalamka:
Z tym się nie spotkałam, wydaje się raczej niemożliwe :lol: To też z dramy?

Oczywiście, przecież sama bym tego nie wymyśliła.

BeeMeR napisał/a:

Gun jest dużo bardziej Gunowaty, co mnie cieszy :mrgreen: Już niemal mi się podoba ;)

Gunowatośc Guna tutaj sięga szczytu. Szyje, śpiewa tańczy. Najwyraźniej życie małżeńskie powoli zaczyna mu się podobać, nie wiem tylko czemu tak się upiera przy tej umowie, twierdząc że i tak się rozwiodą. :mysle:

BeeMeR napisał/a:

Bardzo mi się podoba motyw zmiany plasterka :mrgreen:
W końcu nie godzi się, by żona, choć niechciana, nosiła plasterek od innego gościa :lol:

Dramaland w czystej postaci. CH także nie pozwolił aby Nana długo nosiła plasterek od innego faceta.

Trochę tylko szkoda że największą dynamikę między sobą mają dwaj panowie zamiast naszej parki.

zooshe - Śro 23 Lip, 2014 20:37

Ptaszki śpiewają, że Kim Woo Bin może wystąpić w nowej dramie "Pinocchio”.
Rola nie jest jeszcze potwierdzona więc zalecam umiarkowany entuzjazm, ale jeśli się potwierdzi to rany. :excited:
Drama jest "o reporterach ds. społecznych, którzy z reguły nie mogą kłamać. "

Całe szczęście że nie o drewnianym chłopczyku, przyznam że ten tytuł w pierwszej chwili mnie przeraził.

BeeMeR - Śro 23 Lip, 2014 21:22

Dokończyłam Fated odc.6

Absolutnie genialnie nakręcona jest scena anulowania kontraktu :oklaski:
Jak wojna - dwóch generałów, wojsko - coś pięknego - zachwyconam :szacuneczek:


zooshe napisał/a:
Najwyraźniej życie małżeńskie powoli zaczyna mu się podobać, nie wiem tylko czemu tak się upiera przy tej umowie, twierdząc że i tak się rozwiodą. :mysle:
Najwyraźniej tymczasowo zaakceptował obrączkę - żony niby nie chce, ale nikomu nie odda (pies ogrodnika).

zooshe napisał/a:
Trochę tylko szkoda że największą dynamikę między sobą mają dwaj panowie zamiast naszej parki.
Ja największą dynamikę widzę między Gunem a jego teściową - tu iskrzy aż miło, czy go leje czy przytula. Z Danielem spotkał się raptem dwa razy i to krótko, na razie nie mam zdania, zwłaszcza, że myk z zakończenia odcinka 6 jakbym widziała u Young Do :P Daniel ma za to ładną, ciepłą relację z panną i o to chodzi. Sam niestety jest przeciętny - przynajmniej na razie, i to zarówno w napisaniu postaci jak i sposobie w jaki jest zagrana. No ale powiedzmy sobie szczerze - jak BBF stoi GJP i LMH, a reszta mogłaby być inna bez większej różnicy, tak FTLY stoi Gunem i odpowiednim aktorem (nazwiska jeszcze nie znam). Gun jest świetnie napisany, a jeszcze lepiej zagrany :oklaski: . Reszta jest w dużej mierze typowa: dziewczyna to klasyczny Kopciuszek-cukiereczek - czekam aż pokaże pazurki, liczę, że zrobi to teraz, odkrywszy wiadomą transakcję. Nie da się ukryć że liczę na mentalny makeover, bo fizyczny depilujący idealnie wydepilowane nogi już był :P
Co do ex-dziewczyny Guna - na razie jest mdła aż niemiło, zobaczymy co będzie jak przyjedzie. Aktorka mi się ogromnie podobała w INR3, daję jej jeszcze szansę.


zooshe - Śro 23 Lip, 2014 21:42

BeeMeR napisał/a:
Dokończyłam Fated odc.6
Absolutnie genialnie nakręcona jest scena anulowania kontraktu :oklaski:
Jak wojna - dwóch generałów, wojsko - coś pięknego - zachwyconam :szacuneczek:

Przy tej scenie to myślałam że sąsiedzi zaczną walić w ścianę tak kwiczałam z uciechy. Nie wiem co to za piosenka leciała jako podkład muzyczny ale fajnie się komponowała. A zauważyłaś jak Gun na koniec uciekł pierwszy z pokoju zostawiając swoich przydupasów. :rotfl:

BeeMeR napisał/a:
Ja największą dynamikę widzę między Gunem a jego teściową - tu iskrzy aż miło, czy go leje czy przytula.

Teściowa to w ogóle oddzielny temat na dramę.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group