To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Śmiech i łzy - czyli dramowa różnorodność

Trzykrotka - Czw 18 Lis, 2021 22:41

Od czytania soompi szybko człowiek się edukuje, bo tam cały czas skrótami operują :-D
Yes, seans HP 2 zakończony :cheerleader2: ku mojemu zadowoleniu.
Zadowolenie, że drama dała niezwykłą przyjemność obcowania z gronem tak fajnych aktorów. Samo dobro w jednym miejscu. Jeśli nawet nie było to wydarzenie artystyczne, to na pewno rozgrzewające miło serce. Zdecydowanie lubię ten kierunek ruchu.
A że druga seria była jednak - mimo wielkich zalet - słabsza, to cieszę się też że już seans skończyłam i to przed końcem roku, żeby kwalifikował się do Osek.
Bardzo - bardzo żałuję, że dramowym romansom nie przydano choć kapkę ognia. Ślimacze i bezjajeczne były okrutnie - a przecież ci panowie, zwłaszcza trzej z nich, to potrafią romansować. Postaci w drugiej serii niczym już nie zaskakiwały, tylko powtarzały to, co znaliśmy z pierwszej - też szkoda. Brakowało mi trochę mięska w postaci Andrei. Właściwie nasz Pasikonik nie miał czego grać. A grać potrafi, nawet jak się porówna analogiczną rolę lekarza w Romantic Doctor.
Ale co tam, postanowiłam się nie czepiać. Lubię tę dramę.

BeeMeR - Pią 19 Lis, 2021 10:14

Mnie akurat wątek Andrei całkiem pasował - tj. Cieszę się, że nie dano mu żadnych większych dramatoz ani rozstań. Wątek głównej pary przeciągnięto ponad wszelką przyzwoitość (ginekologa też) ale jak już byli razem to bardzo ładnie to wyszło - takie żarciki z dramowych gestów i niedowiarstwo reszty paczki. Oraz tekst "oni (rodzice) są tylko dobrymi przyjaciółmi, jak wy" :lol:
Ogólnie jednak drama ciepła i mimo niedoskonałości bardzo dobrze się oglądało.

BeeMeR - Pią 19 Lis, 2021 10:21

Kim Soo Roo
Drama sibie przypomniała, że jest segukiem w związku z czym pozwoliła bohaterom pobiegać po plenerach, kapłanki wykąpały aię pod wodospadem, a nawet ni z gruszki ni z pietruszki gdy główny był w gorączce pokazano nam kissu na koniu z księżniczką - szpiegiem :wink:


Na ostatnich dwóch smutku koniec ojca księżniczki indyjskiej - przypływ go wykończył (no i banda złych)

Loana - Pią 19 Lis, 2021 13:55

BeeMeR napisał/a:
Loana napisał/a:
Whois Zębaty??

Loana napisał/a:
Mi się podobał brat FL, bo lubię tego aktora
To znaczy Zębatego właśnie, tak?

Tak :) :rotfl: Dobra jestem, nie zajarzyłam. A bo Trzykrotka napisała "Drugi", a dla mnie "Drugi" to jest drugi męski bohater starający się o główną bohaterkę, a nie brat głównej bohaterki :P
BeeMeR napisał/a:
Kto to jest FL?

Trzykrotka napisał/a:
FL to first lead.

A zobacz, ja to znam jako FEMALE LEAD :) W odróżnieniu od ML, czy MALE LEAD. Więc technicznie mówiąc tak, to jest główna postać w dramie, tylko jeszcze płeć można rozróżnić. Akurat te skróty mocno pomagają w opisywaniu np "Porcelanowego Króla", bo tam jest dużo bohaterów w sumie i jest 1FL (inaczej CP), 2FL i 3FL, a oprócz tego jest ML, 2ML i 3ML (inaczej bodyguard :P ).

Admete - Pią 19 Lis, 2021 21:40

Oglądam tylko Chimerę, to i pisać nie mam o czym - jakoś te obecne dramy mnie nie ciągną za bardzo. Może za jakiś czas coś się pojawi odpowiedniego dla mnie.
BeeMeR - Pią 19 Lis, 2021 22:06

Loana napisał/a:
ja to znam jako FEMALE LEAD W odróżnieniu od ML, czy MALE LEAD.
Jest w tym jakiś sens :kwiatek:

Boku no 99
Uśmiałam się podczas wyprawy by oglądać gwiazdy :lol:
Drama jest absurdalna i miejscami wrzeszczana ale dość zabawna :mrgreen:

Trzykrotka - Sob 20 Lis, 2021 00:03

W oczekiwaniu na nowe odcinki Red Sleeves i Happiness wzięłam sobie 1 odcinek The Devil Judge.
Hmmm.
Sprawa publicznych rozpraw, podczas których o losie podsądnego decyduje to, jak obywatele zagłosowali w aplikacji jest z góry skazana na śmieszność. To nawet w Eurowizji i You Can Dance nie powinno tak się wybierać wygranych - albo przegranych. Glosowanie pod wpływem emocji, tej samotnej łzy spływającego po policzku sędziego - no nie. Na dodatek mocna teatralność całości, łącznie ze strojami kojarzącymi się z jakimiś kapłańskimi szatami :confused3: Mialam już próbę podejścia do tej dramy i odpadłam. Ale dziś obejrzałam do kńca i ciekawa jestem drugiego, trzeciego i może i kolejnego dna.
Już pomijam, że Ji Sung samym spojrzeniem i lekkim uśmieszkiem mówi więcej niż tysiąc slów :serce:
Może przeceniam scenariusz i nie czai się w nim żadna głąb, ale a nuż ta drama będzie miłą odskocznią od romansów i obyczajów.

Loana - Sob 20 Lis, 2021 12:52

A ja właśnie skończyłam oglądać Full House wersja tajwańska. Chyba trzy dni temu włączyłam sobie pierwszy odcinek, potem drugi i trzeci, a wczoraj usiadłam do czwartego i właśnie skończyłam dwudziesty. Naprawdę mnie wciągnęło, chociaż to jest po prostu zwykła, spokojna i miła drama. Ale było dużo ładnych interakcji między głównymi, bardzo mi pasowali jako para, była między nimi fajna chemia :) Polecam jako odprężacz :)
BeeMeR - Sob 20 Lis, 2021 22:14

Loana napisał/a:
Full House wersja tajwańska.
A nie tajlandzka?
Oglądałam koreańską (a właściwie przewijałam bo to było samo pleple :P )
Najbardziej pamiętam piosenkę o trzech misiach ;)
https://www.youtube.com/watch?v=Qhgp-kaJtD0

Skończyłam Boku no 99 - co za durnowaty finał :zalamka:
19 miesięcy? WTF? W wieku prawie 40 lat? :czekam2:
Pomijając to jest to odprężająca bzdurka ;)

Trzykrotka - Sob 20 Lis, 2021 23:13

Full House koreańska to jedna z moich pierwszych dram. Wachlarzowa taka młodziutka... Tylko Rain darł się okropnie i do dziś tak ma :roll: Trzy misie też pamiętam :mrgreen: i że dom był ładny, ale w głowę zachodziłam jak można go było sprzedać nie będąc ani właścicielem, ani nawet jego rodziną.

Powiem wam, że póki co Red Sleeves bardzo ładnie się rozwija, a Jun Ho jako następca tronu - hoho :oklaski:

Bałam się wyłącznie knujstwa albo wyłącznie słodko - płaczliwego romansu, ale na razie jest to całkiem przyjemna przygodówka z elementami historycznymi. Postaci są historyczne: stary król, ojciec nieszczęsnego Sado, młody następca tronu, którego jako króla pokazywali w Painter Of The Wind, jest nawet młodziutka i ładna "babcia," druga żona króla - dziadka. Po raz pierwszy spotkałam się tutaj z ukazaniem księcia Sado jako człowieka co najmniej z zaburzeniami psychicznymi; nie wiedziałam, że jest taka koncepcja, że właśnie szaleństwo doprowadziło go do popełnienia nierozważnych czynów, których konsekwencją była straszna śmierć.
Ale na razie polityki nie ma zbyt wiele, choć gdzieś w tle wiążą się intrygi i alianse. Zamiast polityki jest kandydatka na dwórkę, służącą następcy tronu, która jest biegła w sztuce pisania i snucia pięknych opowieści, oraz chłopak przychodzący do biblioteki, którego ona berze za książęcego nauczyciela. Oraz wielki, siejący postrach, animowany (to prawie jak papierowy) tygrys.

Aragonte - Sob 20 Lis, 2021 23:22

A ja się odmóżdżam przy Strong Girl Bong Soon :wink:
BeeMeR - Sob 20 Lis, 2021 23:37

Trzykrotka napisał/a:
dom był ładny, ale w głowę zachodziłam jak można go było sprzedać nie będąc ani właścicielem, ani nawet jego rodziną.
Prawda :lol:
Potem pół dramy ten dom sprzątali na zmianę, mam wrażenie ;)

Właśnie wracam z Jirisan 9 - jednego jestem absolutnie pewna - za nic nie poszłabym ciemną nocą do opuszczonej wioski gdzieś w górach ;)
ale na randkę na górską wycieczkę owszem :mrgreen:

Trzykrotka - Nie 21 Lis, 2021 10:16

BeeMeR napisał/a:
za nic nie poszłabym ciemną nocą do opuszczonej wioski gdzieś w górach ;)
ale na randkę na górską wycieczkę owszem :mrgreen:

Randka przy schronisku, li i jedynie. Wyprawa w góry ciemną nocą to fikcja totalna - ale dramowo brzmi dobrze :excited: Przeczytałam właśnie jednym tchem książkę 'W stronę Pysznej,' zwłaszcza tobie BeeMer polecam, bo wspaniała jest. To gawęda o początkach turystyki, narciarstwa i taternictwa, do 2 wojny. I o górskich tragediach, wypadkach, zaginięciach jest tam sporo. Wynika z niej na pewno ta prawda, że nawet w biały dzień i na szlakach znajomych jak własna łazienka można stracić życie albo przyjaciół.
*sorki za offtop - książkę szczerze polecam :kwiatek:

Admete - Nie 21 Lis, 2021 17:11

Zaczęłam Red Sleeve i wszystko w porządku, ale nie wiem czy mam ochotę na nieuchronne złe zakończenie.

Historia bohaterki jest wzorowana chyba na tej konkubinie:

https://en.wikipedia.org/wiki/Royal_Noble_Consort_Uibin_Seong#cite_note-1

Trzykrotka - Nie 21 Lis, 2021 17:44

Mnie po Siedmiodniowej królowej chyba nic już nie zabije...
Zastanawiam się tylko jak Jun Ho wejdzie w tryb romansowy, bo na razie gra pedantycznego palanta i gburka.
Jestem w połowie 4 odcinka.

BeeMeR - Nie 21 Lis, 2021 19:12

Trzykrotka napisał/a:
Wyprawa w góry ciemną nocą to fikcja totalna
Oj, są takie ananasy, co to za nic mają bezpieczeństwo, oni muszą iść i nakręcić filmik po czym wrzucić go na yt - oglądałam podobny z przełęczy Diatłowa, na którą gość szedł/jechał sam, dzień-noc, wsjo rawno.

Trzykrotka napisał/a:
'W stronę Pysznej,' zwłaszcza tobie BeeMer polecam, bo wspaniała jest.
Mam ją, czytałam kiedyś :serce:
Teraz czytam bardzo powoli (bo mi lepiej wchodzą audiobooki) Wołanie w Górach Jagiełly, jakieś prastare wydanie
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/137880/wolanie-w-gorach-wypadki-i-akcje-ratunkowe-w-tatrach
mam jeszcze w kolejce Ludzi spod niebieskiego znaku
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/206737/ludzie-spod-niebieskiego-znaku
Nie da się ukryć, że lubię taką literaturę, na bieżąco czytam kronikę TOPRu. Pomijając wypadki losowe i nagłe pogorszenie stanu zdrowia nieustająco zadziwia mnie ludzka beztroska i bezmyślność :zalamka:

Trzykrotka - Nie 21 Lis, 2021 21:01

O tak, zawsze tak było i zawsze będzie :roll:
Dzieki za podpowiedzi, poszukam sobie tych książek.
W Jirisan 9 są niesamowite widoki i lokacje :oklaski:

BeeMeR - Nie 21 Lis, 2021 21:39

Jeszcze mam Sygnały z gór
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/124743/sygnaly-z-gor

i chyba to: Sygnały ze skalnych ścian.
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/82690/sygnaly-ze-skalnych-scian-tragedie-tatrzanskie-wedrowki-alpejskie-skalne-lato

Takie starocie dostałam kiedyś od Taty :serce2:

a drugą część TOPRu (nie każdy wróci) - podobnie jak pierwszą - pożyczę sobie z biblioteki ;)
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4983117/topr-2-nie-kazdy-wroci

Wybaczcie offtop :kwiatki_wyciaga:

Jestem w połowie Jirisan 10 - błędne ognie? yeti? niedźwiedź? Mroczna Puszcza? ;)

Trzykrotka - Nie 21 Lis, 2021 23:22

BeeMeR napisał/a:
Jestem w połowie Jirisan 10 - błędne ognie? yeti? niedźwiedź? Mroczna Puszcza? ;)

Prawda? Był sobie klimat z dreszczykiem w tym odcinku. O tym kręceniu się w kółko kilka razy słyszałam - że czasami dzieje się coś dziwnego z ludzkim umysłem w górach, że - jak mówię - góra "nie puszcza" i człowiek chodzi jak błędny nie mogąc znaleźć drogi wyjścia. Teraz spotkało to taką górską wygę jak Yi Gang.
Pan z końca odcinka, ten ze złowieszczymi rękawiczkami, to mały chłopiec z wioski, syn sołtysa?
O, podobał mi się, wolę nocne zdjęcia niż dwa odcinki o pożarze, przyznaje się.
Żal mi bardzo, że uśmiercili Da Won, tego się mimo wszystko mimo jej niebezpiecznej misji, nie spodziewałam.
Trochę widoków

Kieszonkowy talizman do noszenia razem z kartą do bankomatu :mrgreen:

BeeMeR - Pon 22 Lis, 2021 08:11

Trzykrotka napisał/a:
Pan z końca odcinka, ten ze złowieszczymi rękawiczkami, to mały chłopiec z wioski, syn sołtysa
tak zrozumiałam.
A DW pogwałciła elementarne prawo gór: nie łazi się w pojedynkę, a już na pewno nie poza ludnymi szlakami. Gdzie oba ma partnera?
Turystka (cameo aktorki, którą lubię) z ostatnich dwóch odcinków to samo.
Klimat nocnego biegania po górach też mi się podobał, acz miałam gdzieś z tyłu głowy, że w takiej sytuacji aż prosi się o dodatkową kontuzję :wink:

Loana - Pon 22 Lis, 2021 12:47

BeeMeR napisał/a:
Loana napisał/a:
Full House wersja tajwańska.
A nie tajlandzka?

O raju, tak, tajlandzka -_- bosz, nawet nie mogę zapamiętać nazwy kraju, z którego dramę oglądam :P A przecież wspominali o nim nie raz, bo ta drama częściowo dzieje się w Korei, więc podróżują trochę :P Wstyd, przepraszam!
Koreańskiej wersji nie widziałam, może teraz się skuszę i zobaczę sobie, ale na razie podoba mi się ta tajlandzka na pewno :) Co prawda mogliby ją skończyć wcześniej, niż na 20stym odcinku i odpuścić sobie smutne rozstanie i ujawnienie prawdy, tutaj przyznam, że nie do końca rozumiałam zachowania głównego. Może za dużo przewijałam, może były jakieś niedopowiedzenia. Na pewno Druga namotała, ale jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby Pierwszy się aż tak dał w bambuko zrobić, przez większość czasu wydawał się całkiem konkretnym chłopakiem. Ale może potrzebowali jeszcze pociągnąć akcję i zrobić potem ładne zejście się :P Nie wyszło aż tak źle, bo było dzięki temu dużo ładnych scen z głównymi, więc mimo wszystko będę z przyjemnością wracała do tego serialu :)

BeeMeR napisał/a:
Skończyłam Boku no 99 - co za durnowaty finał :zalamka:
19 miesięcy? WTF? W wieku prawie 40 lat? :czekam2:
Pomijając to jest to odprężająca bzdurka ;)

No nie? Ja bym nawet tą wersję lubiła bardziej niż koreańską, ale właśnie ta końcówka mnie trochę rozwaliła, bo totalnie nie załapałam, o co tam chodziło i gdzie zniknęła chemia między głównymi -_- To już wolę jako koniec odcinek ze ślubem w wersji koreańskiej, był słodki i taki jak się oczekiwało po tej parze :P I tak, to jest odprężająca bzdurka i nawet całkiem krótka :P

Dzisiaj 13 odcinek Porcelanowego Króla, ale nie wiem, kiedy obejrzę, bo wczoraj pół dnia spędziłam u Babci, wzywaliśmy pogotowie, ale jej w końcu nie zabrali, teraz muszę do niej jeździć pomagać w przebieraniu i ogarnianiu :( Przynajmniej sobie od razu z napisami obejrzę :P

Trzykrotka - Pon 22 Lis, 2021 18:07

Kiedy Wiola mówiła, że w Krakowie będzie w restauracji, coś mnie tknęło - no miałam nosa, była w Panu Kimbapie, czyli tam gdzie ja się po koreańsku stołuję :banan: Malutka knajpka na placu obok Korony, tuż przy Parku Bednarskiego. Pan Koreańczyk gotuje, jego polska żona przemiło obsługuje. 10-kilowe worki ryżu, koreańskie chrupki i słoiczki z yuzu na sprzedaż. Ale się cieszę że zrobiła im reklamę :banan:
Admete - Pon 22 Lis, 2021 19:24

Tęskni mi się za Krakowem i za Wami...Już oglądam Wiolę. Właśnie skończyłam 8 odcinek Chimery.

EDIT: Wiola odkrywa ojczyznę :lol: W wianku wygląda najlepiej ;) Cudny odcinek. Zrobiłam sobie białe kimchi według przepisu i dobre wyszło, choć dałam za dużo wody, bo mi się najpierw wydawało za mało.

BeeMeR - Pon 22 Lis, 2021 21:16

Loana napisał/a:
Koreańskiej wersji nie widziałam, może teraz się skuszę i zobaczę sobie, ale na razie podoba mi się ta tajlandzka na pewno
To nie jest dobra drama ale kto wie - może Tobie się spodoba.
Ja o tyle kojarzę że jest tajlandzka wersja, bo trafiłam na filmik chyba ten
https://www.youtube.com/watch?v=T3XBshYwF7Q

po tym jak oglądałam z tą samą parą Kiss Me - remake japońskiego Itazura Na Kiss (doktoryzowałam się w remakach, obczajając różnice kulturowe, mój ulubiony to tajwański It Started with a kiss, tylko koreańskiego nie tknęłam, bo pan mi zupełnie nie podchodzi :P ), ale choć para sympatyczna, to drama niezbyt dobra, nie chciało mi się oglądać innego tajlandzkiego cuda :P
https://www.youtube.com/watch?v=g3w_FYnpbKY

Może teraz zerknę na tajwańską wersję ;) acz niekoniecznie :P
Loana napisał/a:
Ja bym nawet tą wersję lubiła bardziej niż koreańską, ale właśnie ta końcówka mnie trochę rozwaliła, bo totalnie nie załapałam, o co tam chodziło i gdzie zniknęła chemia między głównymi -_- To już wolę jako koniec odcinek ze ślubem w wersji koreańskiej, był słodki i taki jak się oczekiwało po tej parze
Jak się nazywa wersja koreańska?
W japońskiej było wszystko ok do biegu na lotnisko i oznajmienia "ty jesteś moją gwiazdą", po kiego grzyba rozstanie i to tak długie pięć minut przed końcem? :confused3:

Admete napisał/a:
Tęskni mi się za Krakowem i za Wami...
Ale jakieś spotkanie przedświąteczne zrobimy? :hug_grupowy:
Admete - Pon 22 Lis, 2021 21:33

Pomyśli się. Albo po świętach.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group