To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Daebak! Szczęśliwa trzynastka...

BeeMeR - Nie 17 Gru, 2017 11:16

Agn napisał/a:
Pan się wziął do całowania, a nie tam tłumaczenia babie rozsądnymi argumentami.
Aaa, to zareagował najlepiej jak mógł, uspokojonam :cool:

Zerknęłam na wycinki Robota - coraz bliższa jestem zerknięcia na dramę bliżej (ale po świętach i MP) - czy jemu się takie coś ze skóra robi w kontakcie z ludźmi? Od dotyku? Tak silna alergia? :mysle:
Myślałam, że hasło "alergia" to przenośnia :mysle:

Agn napisał/a:
(77 strona!!! Kiedy to się stało???)
Podejrzewam, że w większości jak oglądałyśmy AM 88 :cool:
Admete - Nie 17 Gru, 2017 11:39

Pewnie ta alergia ma podłoże psychiczne i panna go wyleczy ;) Ja mam na dziś Untouchable i Money Flower. Na razie napisów do Bad Guys nie ma, bo ani Viki ani DF nie maja tego serialu w ofercie. Trzeba cierpliwie czekać. Cieszę się też, że jutro nowy odcinek Just between lovers.
BeeMeR - Nie 17 Gru, 2017 11:44

Admete napisał/a:
Pewnie ta alergia ma podłoże psychiczne i panna go wyleczy
Też tak podejrzewam, zwłaszcza, że jest "robotem", więc sama alergii nie powinna budzić ;)
Aragonte - Nie 17 Gru, 2017 12:34

Admete napisał/a:
A kto był trzeźwy? ;)

Mój dyplomata, Hae Young, oczywiście :wink:

Agn napisał/a:
Założę się, że facet. ;)

Oczywiście :mrgreen:

BeeMeR napisał/a:
Też obstawiam faceta w trzeźwości - ciekawe, czy pani będzie pamiętać?

Pamięta, pamięta, aż tak dużo nie wypiła. I obruszała się później na to, że pan przed kissu powiedział "zapomnij o tym" (no cóż, poniosło go wtedy i zrobił coś, czego absolutnie nie planował :wink: ).

BeeMeR napisał/a:
Kusisz mnie Aragonte, a ja miałam inne plany ;)

Nie spodziewam się cudów po swoim kuszeniu, bo pana nie znasz, a panny nie lubisz :wink:

Nie znalazłam niestety gifu z kissu, ale mam dwa inne (no dobra, z dwóch zrobiły się trzy - sceny co prawda nie znam, ale spoilerowa nie jest :-P ), to pokażę, a co:


I wiecie co? My Princess nie łapie się u mnie na kategorię guilty pleasure. W sumie to myślę, że widywałam rzeczy dużo głupiej napisane :mysle: Może pod koniec zmienię zdanie, ale na razie to po prostu bardziej i mniej zabawny rom-com.

Admete - Nie 17 Gru, 2017 12:48

To fajnie, że ci się dobrze ogląda. Ja jestem w trakcie 7 odcinka Untouchable. Dobre, akcja jest i uczucia, aktorzy dobrze sobie radzą.
Aragonte - Nie 17 Gru, 2017 13:19

Agn napisał/a:
(77 strona!!! Kiedy to się stało???)

Nie mam pojęcia, ja niewinna :angel:

Edit: a skoro BeeMeR twierdzi, że ją próbuję skusic, to dorzucę jeszcze w ramach zachęty, że dowie się o czymś takim jak Dark Side od Noonas :mrgreen:
http://kdramastuff.tumblr.com/post/160710493605

A tu Hae Young podejrzliwie obwąchuje mleko podane mu przez Księżniczkę i domaga się srebrnej igły do wykluczenia trucizny (w końcu idolką Księżniczki stała się Mishil :-P ):
http://kdramastuff.tumblr.com/post/98826412205

BTW otoczka jest zabawna i trzeba ją traktowac z przymrużeniem oka, ale w sumie to ta drama nieźle pokazuje, jak traci się prywatnośc, jeśli ktoś staje się osobą publiczną - liczy się wtedy też to, kim się jest w necie, jakie strony się przegląda i co się (czasem glupiego albo nierozważnego) napisało, no a dziennikarze jak najbardziej mogą wypytywac o byłe związki, kiedy się ktoś ostatnio całował (przy tym punkcie Hae Young zareagował powątpiewaniem na odpowiedź Księżniczki, że 3 lata temu, miał za dobrą pamięc :wink: Nawet wallkissu się liczy :-P ) i włazic do łóżka :roll:
Mam też skojarzenia pracowe, choc sama osobą publiczną nie jestem - zeznania majątkowe, postępowania sprawdzające itd., itd. Oj, niefajne to bywa bardzo :?

Przez to, że nie mogę spac w nocy :? dojechałam chyba do dziewiątego odcinka MP. Pani już się przyznała (przed soba, przed przybraną matką, a przypadkowo także przed Hae Youngiem, z czego nie zdawała sobie sprawy), że go lubi, a sam Hae Young w sumie też się przyznał, że zamieszała mu w głowie, zaczął nawet komplementowac jej urodę (a do tej pory głównie sobie dogryzali, co w sumie zabawne było :wink: ). Ale ponieważ nie może byc za prosto (w końcu to drama mająca 16 odcinków) to oficjalnie ma się żenic z wrednawą panią dyrektor Królewskiej Fundacji, chociaz emocje w tym związku są na poziomie letniej zupy (czego jednym z dowodów jest np. fakt, że Hae Young niespecjalnie się przejął tym, że jego przyszła ślubna miała kochanka - znanego już z moich streszczeń profesora archeologii alias Indianę Jonesa. Jak to sama określiła, nie mieli związku na wyłącznosc :roll: ).
Tak sobie myślę, że chyba Hae Young to pewnie postac trochę w typie bohatera The City Hall - oby tylko nie odwijał takich dramatycznych akcji jak tamten, bo tego nie zniesę :zalamka:

BeeMeR - Nie 17 Gru, 2017 15:54

Aragonte napisał/a:
pana nie znasz, a panny nie lubisz
Znam i też nie lubiłam :P
Tu mi żadne nie przeszkadza, są rom-komowo doskonali na pierwszy rzut oka ;) - obejrzałam początek tj. spotkanie głównej pary - ona odgrywa księżniczkę (na pół etatu), on jej wisi kasę za przedłużenie czasu pracy, zadowolonam :mrgreen:
Fajny ten archeolog-Indiana :serce:
sen o złotej mumii mi się podoba :lol:

edit:
a teraz morze ppl w postaci czerwonej walizki i biżuterii ;) Nic to, przyzwyczajonam (do przewijania :P ) ;) spotkanie parkingowe jest ok, więc pretekst biżuteryjno-zakupowy kupuję ;)

Aragonte - Nie 17 Gru, 2017 16:19

BeeMeR napisał/a:
Fajny ten archeolog-Indiana
sen o złotej mumii mi się podoba

Archeolog jest bardzo fajny - tam, kiedy Pierwszy jest wrednawy, Drugi równoważy to czymś przeciwnym :wink:
A sen o mumii mnie serio rozśmieszył i chyba wtedy mi drama kliknęła :lol: tzn uznałam, że na tyle mnie to bawi, że chce mi się oglądac.

Przelatuję (bo wisi mi nad głową praca, więc nie mam sumienia, zeby obejrzec teraz porządnie) odcinek 10. - ulala, Hae Young chyba właśnie zaryzykował swoją przyszłosc i karierę, bo właśnie jako pracownik rządowy przeciwstawił się prezydentowi występując publicznie, na oczach reporterów, jako rzecznik Księżniczki :oklaski: A potem przemyslał sobie wagę tego, co zrobił,
i zadał jej (już w cztery oczy) pytanie, czy zamiast księżniczkowac, nie zechiałaby po prostu byc z nim :wink:
Panna swoją drogą jest naiwna jak dziecko :zalamka: albo wręcz głupia. Powinna się trzymac z dala od polityki, bo się do tego nie nadaje. Hae Young zresztą chyba również dlatego próbował ją odsunąc od bycia osobą publiczną (pomijam już fakt, że ma swoje osobiste interesy).

BeeMeR - Nie 17 Gru, 2017 16:36

Ja uznałam, że jestem rozbawiona przy tapecie w piramidy :lol:

Uznałam, że jest lepsza niż ew. faktyczny wyjazd do Egiptu ;)

No i sam wstęp, gdy znudzona "księżniczka" pozuje do niezliczonych zdjęć już mi się spodobał :mrgreen:


Pan jest (póki co) zupełnie nie mój (podobnie jak KRW - Rycerz :P ), ale z garniturze wygląda zacnie, a do jego gry tutaj - lekkiej, uśmiechniętej jak trzeba - nie mam zastrzeżeń (bo też i wiele grać nie musi jak na razie, tylko wyglądać ;) )

Aragonte - Nie 17 Gru, 2017 16:49

BeeMeR napisał/a:
Pan jest (póki co) zupełnie nie mój (podobnie jak KRW - Rycerz ), ale z garniturze wygląda zacnie, a do jego gry tutaj - lekkiej, uśmiechniętej jak trzeba - nie mam zastrzeżeń (bo też i wiele grać nie musi jak na razie, tylko wyglądać )

Jaki Rycerz - KRW? :mysle:
No pisałam chyba o SSH, że czego tu nie dogra, to dowygląda :wink:
A dramowy profesor - Indiana ma piękny uśmiech :serce2: Wolę tego aktora w tej wersji niż jako detektywa z Two Weeks.

BeeMeR - Nie 17 Gru, 2017 17:37

KRW - Kim Rae Won, którego dziewczyny oglądają w Black Knight.

Panna ubrała się na wystawę do muzeum jak nieboskie stworzenie - dla kontrastu z Drugą niewątpliwie. Ale zamieszaniem, oppowanie i przedstawianie się pań wzajem sobie oglądałam z bananem :banan:


Jeszcze nawet nie skończyłam pierwszego odcinka - obstawiam, że panna dowie się, kim jest jej nowy "chłopak" ;) - a już jestem kupiona :mrgreen:

Aragonte - Nie 17 Gru, 2017 17:52

BeeMeR napisał/a:
Jeszcze nawet nie skończyłam pierwszego odcinka - obstawiam, że panna dowie się, kim jest jej nowy "chłopak" - a już jestem kupiona :mrgreen:

Hahaha, a to cieszę się :mrgreen: Miałam wrażenie, że może ci to kliknąc. Mnie się to naprawdę dobrze ogląda :-D
Śmieszą mnie częste aluzje do seguków - w tłumaczeniu to umyka, ale Księżniczka na pewnym etapie podrabia segukowy styl i wymowę, na moje ucho :rotfl:

I chyba nie dowie się tak szybko, kim jest jej "oppa" :lol:

Edit: dorzucę 15. i 16 MP na Wschód :wink:

BeeMeR - Nie 17 Gru, 2017 18:40

Drama ma dobre tempo, sympatycznych bohaterów, uśmiechniętych, jak mogłaby mi się nie podobać? :mrgreen: Panna nie jest głupia ani zaniedbana, co najwyżej nieco trzpiotowata papla - daje radę, jego bawią jej zapędy - To dokładnie taki odstresowywacz jakich mi trzeba na potęgę, zwłaszcza zimą :cheerleader2:

Serce mi jęknęło tylko na widok psów, a dokładnie długości ich smyczy :shock: :nudelkula1_zolta:


No ale na koniec odcinka 1 to jednak pan zaliczył zdziwienie jej imieniem, a nie na odwrót :lol:

Aragonte - Nie 17 Gru, 2017 19:24

Tak, piesków było mi też szkoda :-|
BeeMeR napisał/a:
No ale na koniec odcinka 1 to jednak pan zaliczył zdziwienie jej imieniem, a nie na odwrót

I jeszcze jest przekonany, że panna jest nieślubnym dziecięciem jego dziadka, ergo - jego ciotką :lol:
Ach, czegoż tam na początku nie będzie :mrgreen: Ukrywanie się pod marynarką pana (jak ją ładnie przy tym przytulał :serduszkate: ), żeby uniknąc zrobienia zdjęcia, ucieczki przed reporterami, no i oglądanie relacji telewizyjnych na własny temat :mrgreen:
Bawiłam się przy tym cudnie :love_shower:
Przypomniałam sobie parę scen i przyłapałam się właśnie na tym, że uznaję za seksowne to, w jaki sposób Hae Young otwierał drzwi hotelowe :serduszkate: Kiedy w taki sam sposób robił to Aragorn w LOTR, też mi się to podobało :wink:

*proszę nie leczyc, nie hospitalizowac, dobrze mi :mrgreen: *

BeeMeR - Nie 17 Gru, 2017 20:32

Aragonte napisał/a:
I jeszcze jest przekonany, że panna jest nieślubnym dziecięciem jego dziadka, ergo - jego ciotką
I "zbliżyła się do niego specjalnie" :lol:

Na razie oglądają - jakże znacząco dla przyszłej księżniczki - Rzymskie Wakacje :mrgreen:
Psy spuszczone ze smyczy, uff.



Fanserwis zacny,


ładnie ciągnie z niego dodatkową kasę za wszystko - także ciepłą wodę :lol:
Byłam pewna, że go nabiera z tym brakiem sklepu - 1,5 h drogi, jasne :lol:

Aragonte - Nie 17 Gru, 2017 20:34

BeeMeR napisał/a:
Byłam pewna, że go nabiera z tym brakiem sklepu - 1,5 h drogi, jasne

No ale gdzieżby on mógł się zniżyc do korzystania z marnego osiedlowego sklepiku :lol:
Mówiłam, że był fanservice :lol: I jeszcze będzie w którymś tam odcinku :wink:
A to wspólne oglądanie filmu bardzo mi się podobało. Hae Young zachwycał się "Audrey nooną" :wink:

BeeMeR - Nie 17 Gru, 2017 20:50

Właśnie jej odpłacił pięknym za nadobne - klejąc się do niej przy profesorze jak ona do niego przy jego omc narzeczonej :rotfl:
Chichrałam się nieziemsko i chcę więcej :rotfl: (ale to już jutro)

Aragonte - Nie 17 Gru, 2017 21:22

Taaak, zemsta była słodka :rotfl:
Trzykrotka - Nie 17 Gru, 2017 23:25

To mi się podoba, faza za fazą, nawet jeśi na głupotki :lol: Nic dziwnego, że już siedemdziesiąta któraś strona leci i pewnie po Oskach założymy nowy wątek.

W Robocie znów lepszy odcinek, po poprzednim gorszym. Wydusili z siebie w końcu wszystkie starszne tajemnice dzieciństwa bohatera i znamy już korzenie jego absolutnej, choć wielce luksusowej, samotniści, oraz powody alergii. Bohater nasz ma coś jak alergię na ludzi, bardzo dosłowną. Dotknięty nawet lekko, choćby przez przypadkowego człowieka, lub zupełnie nieprzypadkowego, jak pierwsza miłość, natychmiast zaczyna porastać czerwonym liszajem i dusić się. Ratują go tylko zastrzyki, zawsze gotowe do podania. Co prawda system prawdziwego robota Aji 3 informuje, że nie ma takiej jednostki chorobowej, ale to jak z prądem elektrycznym - możesz w niego nie wierzyć, ale go poczujesz, kiedy wetkniesz paluch do kontaktu. Przy czym, co ciekawe, na udającą Aji 3 naszą bohaterkę Min Kyu (tak się Nefrt nazywa) nie ma alergii. Nic mu się nie stało, kiedy ujęła jego dłoń w obie dłonie. A raczej stało się to, że emocje nim owładnęły, tak mocne, że skanujący jego twarz robot przegrzał się i nie byl w stanie ich odczytać. Widać, że "paniczowi" już bardzo blisko do hej hej nanana, już jest zazdrosny o to, że po godzinach jego "robot" siedzi z ekipą naukowców, którzy go stworzyli i śmieje się z nimi i żartuje (a miała tylko ładować baterie). Oraz przymierza się do skinshipu, o mało kissu nie zafundował robotowi.
Głupotka, ale przyjemna, a Nefryt podoba mi się bardzo i dziewczyna też. Jest ciepła i miła, w przeciwieństwie do tego, jaka była w Dostawcach.

Siostra pożyczyła mi książkę Cesarzowa Cixi - biografię 19-wiecznej konkubiny, która wyrosła na regentke i rządziłą Chinami w czasach wojen, powstań i najazdów oraz otworzyła swój izolowany kraj na Zachód. Znakomicie się czyta. Wreszcie wiem, że łyse pały i warkocze, oraz bumerangi na damskich głowach Chiny zawdzięczają temu, że po upadku długowałosej i kukusiowej, czysto chińskij dynastii Ming, kraj zajęłi Mandżurowie. Przeczesanie się było najmniejszą z uciążliwości, jakie od tego czasu cierpieli od nich Hanowie, czyli dawni Chińczycy. Znów w oczach stanęło mi Bu Bu. W książce opisany jest oficjalny i obowiązkowy ceremoniał stawienia się wszystkich panien z dobrych rodzin i w odpowiednim wieku przed cesarzem, celem wyboru nowych konkubin dla niego, książąt i różnych pomniejszych oficjeli.
Dla podtrzymania klimatu słucham sobie i oglądam występ (już go wrzucałam, ale jest ładny, więc co tam) Cecylii Liu i Nicky'ego Wu śpiewających piosenkę z BuBu
https://www.youtube.com/watch?v=Ed5jg_w0ELs
Nie wiedziałam, że zakochali sie w sobie na planie dramy i niedługo potem pobrali :serduszkate:

No i lecę z King's Woman - kolejna konkubina straciła życie :confused3:
Zrobiłam zdjęcia króla i i grających w antyczne chińskie szachy. Ale to już może jutro wrzucę.

Aragonte - Nie 17 Gru, 2017 23:33

Trzykrotka napisał/a:
To mi się podoba, faza za fazą, nawet jeśi na głupotki

Wiesz co, nawet nie takie straszne głupotki - po prostu całkiem fajny rom-com, nieźle napisany (jak na razie), z sympatycznymi bohaterami i dośc zabawny (choc jakieś dramaty są, a jakże, muszą byc). Zdecydowanie większe głupoty oglądałam :-P
Przypominałam sobie teraz fragmenty i tak mnie to wciągnęło, że spędziłam dwie godziny przed kompem, gapiąc się na uśmieszki i garnitury Hae Younga oraz chichrając z dialogów :lol:

Agn - Nie 17 Gru, 2017 23:48

Aragonte napisał/a:
Nie mam pojęcia, ja niewinna

My wszystkie jesteśmy niewinne - to się samo zrobiło. :angeldevil:
BeeMeR napisał/a:
Serce mi jęknęło tylko na widok psów, a dokładnie długości ich smyczy

Czasami jak widzę zwierzaki w dramach czy koreańskich filmach, to mi serce zamiera. A bywa, że i w książkach. Krótkie smycze (jak na zdjęciu powyżej), ciągłe trzymanie w klatkach (weterynarka z CH czy Penny Pinchers i kura bohaterki - koszmar) czy w mieszkaniu (Nana z CH!) albo (to akurat w książce właśnie) baba obiecująca sobie, że "dziś wyjdzie z psem na spacer". Krew mnie zalała - TO ONA TEGO NIE ROBI CODZIENNIE?!!!!!!! Swoją szosą Nana też na spacery z psem nie chodziła. :?
Trzykrotka napisał/a:
Siostra pożyczyła mi książkę Cesarzowa Cixi

Muszę to kiedyś przeczytać. Swoją szosą niedługo ma wyjść książka o starożytnych Chinach. Chyba do niej zerknę. :)

Trzykrotka - Pon 18 Gru, 2017 00:35

Ja mam teraz, razem z Cixi, Pierwsze wieki cesarstwa chińskiego polskiego sinologa. Bardzo dobrze i ciekawie napisane. Pierwsze rozdziały dotyczą właśnie podboju królestw przez Qin pod władzą króla Zhenga, tego a King' s Woman. Jest i o Lu Buweiu, najprawdopodobniej ojcu biologicznym króla, o kanclerzu Li Si i tym uczonym otrutym w więzieniu i całym świecie pokazanym w dramie.
W CT były jelenie z obrozami na szyjach, przywiązane do palikow na trawniku. Na szczęście krótko, uwolnili je.

Aragonte - Pon 18 Gru, 2017 00:44

Chyba sobie jakąś książkę o Chinach nabędę. Najlepiej o tych starożytnych.

Wrzucę parę przypadkowych obrazków :wink:
Hae Young kontra drzwi :wink: (uch, to właśnie to ujęcie :rumieniec: :serce: )

Księżniczka w kocyku, Park Hae Young (alias Dyplomata :wink: ) i Wydra w Futrze (alias OMC Narzeczona):


I straszliwie spoilerowy obrazek :-P czyli kissu z siódmego odcinka (spec od ciuchów w dramie zadbał o stroje dla pary, jak widac :wink: ):

BeeMeR - Pon 18 Gru, 2017 06:58

Trzykrotka napisał/a:
To mi się podoba, faza za fazą, nawet jeśi na głupotki
To raczej słodki rom-kom niż gp, zapraszamy do zabawy - eskapizm pierwszorzędny :mrgreen:

Trzykrotka napisał/a:
zakochali sie w sobie na planie dramy i niedługo potem pobrali
No i taką kolej rzeczy to ja rozumiem, a nie "jesteśmy razem aż do pierwszego osobnego projektu i wtedy się rozstajemy" - co obserwuję nie raz i nie dwa, albo "dopóki nie pójdziesz do wojska" - co nawet częstsze.
Admete - Pon 18 Gru, 2017 07:02

Cytat:
Pierwsze wieki cesarstwa chińskiego polskiego sinologa


Przeczytałabym. Cixi mam i czytałam, bardzo dobra książka. Nic prawie nie obejrzałam, bo ta głowa dawała mi do wiwatu.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group