To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Księgarnia pod dwunastką

Admete - Pią 08 Wrz, 2017 06:53

Trzykrotka napisał/a:
Wstęp bardzo obiecujący, ach nie jestem pewna, czy będę oglądać w bardzo szybkim tempie, z racji na temat.


Jest poważnie, ale zakończenie choć mocno realistyczne - daje jednak nadzieję, że jako ludzie musimy się starać zachować nasze człowieczeństwo. Proponuję dwa odcinki na tydzień, tak jak się ogląda na bieżąco. Ostatecznie sama też tak oglądałam. Aktorstwo jest tam naprawdę dobre. Chciałabym tak dobrego, przemyślanego castingu także w innych produkcjach. Podobno aktorzy twórczo podchodzili do tematu i czasem zmieniali sceny, sposób ich zagrania. Na przykład w scenie, gdy pan Lee rzuca papiery w stronę Shi Moka - podobno najpierw miał to być policzek. Zmieniono też scenę na początku odcinka 14, ale nie mogę pisać jaką, bo za duży spoiler. Buuu chciałabym, żeby potem ktoś wrzucił na YT komentarze reżysera i aktorów z dvd i przetłumaczył.

Agn - Pią 08 Wrz, 2017 11:32

Trzykrotka napisał/a:
O tak, doły Juknowe, pamiętam, jak nad nimi ubolewałam. A było tak: Arang była pierwszą dramą z Jun Kim jaką oglądałam. Na poczatku wydawał mi się dziwny (głównie przez niezwykle skośne oczy :zalamka: ) Kiedy już nazachwycałam się jego gracją w hanboku, obejrzałam drugą drame z nim, a były to TW. A tam - naprawdę naprawdę - Jun Ki miał z lekka ciężie podwozie. Sam mówił i swoich "za grubych udach" przecież. Jako uciekinier ubrany był tez dość szmatławo i mało pochlebnie, logiczne. Więc tak średnio zachwycałam się jego aparycją. Ale teraz wszystko odszczekuję, bo w CM, a wcześniej w Candy oraz w hawajskich plenerach zdjęciowych widać było, że owa "grubość" zniknęła bez śladu i poszła sobie gdzieś. Teraz ma nasz Jun Ki figurę jak brzytwa :serce:

On jest teraz trzcinkowy. Ech... wolałam szczerze, jak miał nieco więcej ciała. Umięśnione uda w niczym mi nie przeszkadzały - takie ma i już. W końcu tymi nogami pracuje całe życie, nic dziwnego, że są masywniejsze.
Trzykrotka napisał/a:
Teraz mus trzeba będzie tej dramie zrobić nowe napisy, bo nie zasługuje na nic kiepskiego.

Arang tłumaczona przez Trzykrotkę...
*rozpływa się w marzeniach*
:serce:
Trzykrotka napisał/a:
Wyciąć wątek pierwszej miłości Alexa, jego rozmemłanie i nieracjonalne zakochanie się Su Man waśnie w takiej ciamajdzie - i robi się z tego miły romans biurowy, z założeniem, że pod pewnymi względami Chińczycy pracują inaczej.

Choć z drugiej stronu Lu Chen na kontraście z tym pierdołą Alexem tym korzystniej wypada. Pewnie się już nie dziwisz, że wolałam, by dziewczyna się ogarnęła i zajęła właściwym facetem. :D
Głupia byłam, bo z początku myślałam, że Alex jest tylko mdły jak rozgotowany budyń. Gdyby tak zostało - okej, miły do bólu facet to naprawdę nie jest najgorszy wyrok od losu na świecie. No potem się okazało, że jest niezłym durniem. Ale wszystko wam na bieżąco streszczałam...
Trzykrotka napisał/a:
Ekipa Wallace'a wylądowała w luksusowym hotelu, a on im powiedział jak pewien baca żonie po długiej rozłące; napatrzcie się teraz, bo przez dwa tygodnie tylko apartament będziecie oglądali :thud: To się nazywa fighting po chińsku :shock:

To było... wiesz, jak to oglądałam, to otwierałam okno w pokoju na oścież, bo niemal czułam, jak się duszę z braku dostępu do wolności.
Admete napisał/a:
Buuu chciałabym, żeby potem ktoś wrzucił na YT komentarze reżysera i aktorów z dvd i przetłumaczył.

Mnie troszkę dziwi, że w Polsce nie wydaje się dram na dvd. Serio - przecież są bardzo popularne, jak w tv puścili Empress Ki, to lud gremialnie oglądał. Jakoś szał na bolly cwaniaki wyłapali i wydali bardzo dużo filmów, a Koreę omijają szerokim łukiem.
Bo myślę sobie, że SF na netflixie to coś znaczy - mogliby to wydać.

Aragonte - Pią 08 Wrz, 2017 12:39

Agn napisał/a:
Arang tłumaczona przez Trzykrotkę...
*rozpływa się w marzeniach*
:serce:

Ściągnę cię na ziemię, Agn - za pierwszy odcinek Arang to ja sama zamierzam się zabrać :-P Tzn. zaczęłam niby redagować, ale chyba po prostu przetłumaczę to od początku, tak będzie prościej.
Próbuję sobie w głowie już układać szczególy - np. pisownia nazwy miasteczka jest różna, ale to raczej Miryang, a nie Milyang, chociaż tak też bywa wymawiane:
https://en.wikipedia.org/wiki/Miryang
"Miryang (Korean pronunciation: [mi.ɾjaŋ]), often spelled Milyang, is a city in Gyeongsangnam-do Province, South Korea."

A przy okazji Google wypluło mi etymologię "Arirang", tytułu znanej koreańskiej pieśni folkowej:
https://kuiwon.wordpress.com/2015/05/24/what-does-arirang-mean-the-theories-on-the-etymology-of-arirang/
Przypadkiem tak nazywa się knajpa, do której trafiłam niedawno, kiedy miałam wielką ochotę na bibimbap :mrgreen:
http://myoppasblog.blogsp...ji-arirang.html

BeeMeR - Pią 08 Wrz, 2017 13:11

Cytat:
czasami śmierć partnera otwierająca droge drugiemu jest w filmie/dramie/powieści bardzo potrzebna. To jak z tą nieszczęsną Anusią Borzobohatą - Krasieńską, która w porę Wołodyjowskiemu na rękach umarła.
Tak, to mniej więcej ten przypadek!
Jumonga z żoną połączyła wola królewska, nakaz od góry - przyjaźń panuje między nimi owszem, lojalność i inne szlachetne cechy, ale miłości, zrozumienia ani pociągu jakiegoś wielkiego u nich nie ma (przynajmniej z jego strony), wsparcia w kształtowaniu nowego państwa Jumong też nie znajdzie u żony, a przyzwoitość nie pozwoli jej wymienić na inny model.

Wczoraj miałam fefnasta walkę, zasadzkę i wygraną Jumonga - daruję wam już szczegóły ;)

Admete - Pią 08 Wrz, 2017 15:24

Agn napisał/a:

Mnie troszkę dziwi, że w Polsce nie wydaje się dram na dvd.


To nawet nie o to chodzi. Wydanie koreańskie nie ma napisów angielskich - gdyby były pewnie już bym była zapisana na liście, żeby kupić ;)

Aragonte - Pią 08 Wrz, 2017 16:41

Admete napisał/a:
Agn napisał/a:

Mnie troszkę dziwi, że w Polsce nie wydaje się dram na dvd.


To nawet nie o to chodzi. Wydanie koreańskie nie ma napisów angielskich - gdyby były pewnie już bym była zapisana na liście, żeby kupić ;)

I ja też :wink: Ale jeszcze przydałoby się, żeby to był "All region", bo inaczej nie da się tego odtworzyć na DVD, obawiam sie.

Admete - Pią 08 Wrz, 2017 16:43

Nie wiem, czy mój odtwarzacz ma jakieś ograniczenia. Na pewno stara Manta nie ma. Podobnie Viva rodziców. Nie wiem, co z odtwarzaczem BR. Może wydadzą na USA? Netflix w końcu też ma prawa. Chyba sobie włączę pierwszy odcinek ;)
Trzykrotka - Sob 09 Wrz, 2017 10:22

Weekend mam bez dostępu do komputera, więc drugi odcinek SF obejrzę pewnie jutro wieczorem. Próbowałam nawet online po angielsku, ale to głupi pomysł, bo nie łapałam detali śledztwa w sprawie samobójstwa oskarżonego.
Wywaliłem za to mentalnie jedną z dram oczekujących na obejrzenie, Mrs. Perfect. Okropna. Dwa odcinki i dziękuję, będzie więcej miejsca.
Bardzo czekam na 1 odcinek Arang w tłumaczeniu Aragonte :excited:

Admete - Sob 09 Wrz, 2017 12:51

Secret forest zasługuje na porządne oglądanie. No z polskimi teraz ogląda się całkiem dobrze :) Ja dziś moze jakiś film spróbuję obejrzeć i oczywiście odcinek Strongest Deliveryman.

Kryzysowy moment i dla Kang Soo i dla Jin Gyu...Bardzo dobry odcinek.

Z 12 odcinka - nie wiem, o co chodzi, ale chyba się trochę domyślam - Jin Gyu i Ruda - urocza z nich para - on ma cudną mimikę ;)

https://www.youtube.com/watch?v=_4tQRk8EPPQ

A tu z 11:

https://www.youtube.com/watch?v=Ay84Wg3BYng

Agn - Nie 10 Wrz, 2017 00:19

Aragonte napisał/a:
Ściągnę cię na ziemię, Agn - za pierwszy odcinek Arang to ja sama zamierzam się zabrać Tzn. zaczęłam niby redagować, ale chyba po prostu przetłumaczę to od początku, tak będzie prościej.

Arang tłumaczona przez Aragonte...
*rozpływa się w marzeniach*
:serce:
BeeMeR napisał/a:
Wczoraj miałam fefnasta walkę, zasadzkę i wygraną Jumonga - daruję wam już szczegóły

Czemu? Nudne?
Admete napisał/a:
To nawet nie o to chodzi. Wydanie koreańskie nie ma napisów angielskich - gdyby były pewnie już bym była zapisana na liście, żeby kupić

E tam, pożyczam dvd z dramami z biblioteki i b. rzadko nie mają angielskich napisów (dodatki są rzadko tłumaczone, to fakt, ale dramy same w sobie są). Tylko region nie ten tego...
Trzykrotka napisał/a:
Bardzo czekam na 1 odcinek Arang w tłumaczeniu Aragonte

Jest na co! :mrgreen:

Aragonte - Nie 10 Wrz, 2017 03:02

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Bardzo czekam na 1 odcinek Arang w tłumaczeniu Aragonte

Jest na co!

Oj, nie wiadomo... Ale przynajmniej jeden odcinek przetłumaczyłam. Jakoś :-)
Wrzucę go na Wschód, kiedy dostanę wasze propozycję zmian i wprowadzę poprawki.
A dalej się zobaczy.

Admete - Nie 10 Wrz, 2017 07:05

Agn napisał/a:
E tam, pożyczam dvd z dramami z biblioteki i b. rzadko nie mają angielskich napisów


W wątku na soompi pisano, że nie będzie wcale.

Agn - Nie 10 Wrz, 2017 08:43

Admete napisał/a:
W wątku na soompi pisano, że nie będzie wcale.

A to głupota, bo drama mogła być świetnym towarem eksportowym poza obrębem Korei. Nie ruszył ktoś tam głową po hwesiku. Szkoda.
Aragonte napisał/a:
Oj, nie wiadomo... Ale przynajmniej jeden odcinek przetłumaczyłam. Jakoś
Wrzucę go na Wschód, kiedy dostanę wasze propozycję zmian i wprowadzę poprawki.

Na pewno jest dobrze. Już się cieszę na dzisiejszy seans. :mrgreen:

BeeMeR - Nie 10 Wrz, 2017 09:25

Agn napisał/a:
Czemu? Nudne?
Dla mnie ani trochę ;)
https://www.youtube.com/watch?v=bPZRYmr7p1k

Admete - Nie 10 Wrz, 2017 09:55

Agn napisał/a:
A to głupota, bo drama mogła być świetnym towarem eksportowym poza obrębem Korei


Wszyscy w wątku też tak twierdzili. No trudno się mówi. Cena i tak była wysoka. Może ktoś potem powrzuca na YT dodatki.

Trzykrotka - Nie 10 Wrz, 2017 10:05

Jak ja się cieszę na seans Arang :excited: Może zrobimy sobie potem wielkie forumowe oglądanie z nową jakością? :kwiatek: Ba ile kto będzie miał czas i ochotę, rzecz jasna.

Ja wczoraj, z tęsknoty za zwykłym obyczajem i z braku SF w porządnej wersji, zaczęłam online oglądać Answer Me 1988. Moja wersja i tak poszła w kosmos, a nie jestem pewna, czy chcę ją mieć na zawsze, mimo sympatii do Bogusia i Ko Gyun Pyo. Ta seria jest specyficzna. Answer Me 1997 do dziś trzyma mnie za serce i wiem, że jest ukochaną dramą wielu osób, ale nie była dla mnie do wielokrotnego oglądania, prócz może końcówki. Z AM 1994 w ogóle się nie uporałam mimo sympatii do Go A Ry. Może jeszcze zrobię kiedyś podejście. Ale AM 1988 jest trochę inna i o dziwo, mimo koszmarnej stylizacji (lata 80, bueee) ogląda się ją bardzo dobrze. Dwa dlugaśne odcinki za mną, napiszę później więcej z komputera.

Admete - Nie 10 Wrz, 2017 10:11

Answer Me 1988 mnie się też bardzo podobało, ale się wkurzyłam na zakończenie i przerwałam oglądanie ;) Sama dorastałam w latach 80, niby to inny kraj, ale my też mieliśmy w tym samym momencie ( niemal ) przejście od jednego systemu politycznego do drugiego. W 2 odcinku SF bardzo lubię wszystkie sceny Shi Moka i Yeo Jin. Uwielbiam tez patrzeć jak Shi Mok odtwarza zbrodnię i dedukuje ;)

Oglądam thriller kostiumowy z 2007 roku - Cienie w pałacu - Shadows in the palace. Zbrodnia, żądze, namiętności, władza jednych kobiet nad innymi, tajemnice. Co ciekawe na razie nie ma ani jednej ważnej postaci męskiej, same kobiety. Kostiumy mi się podobają i scenografia, co do treści to jeszcze nie wiem. Jakieś elementy rodem z horroru też są - te cienie pewnie będą czymś nadprzyrodzonym. Wolałabym, zeby obyło się bez fantastyki.
No proszę tutaj gra ta Golfistka z AGD i bardzo jej kostium pasuje. Zupełnie inaczej wypada. Mam trochę filmów, to oglądam kolejno.
Nieudany ten film, przewinęłam - zamiast kryminału jakieś głupoty. Ale scenografia i kostiumy plus zdjęcia dobre.
Co do Strongest Deliveryman - chcę spin offu z Jin Gyu i Rudą. Niestety romans Dany i Kang Soo do mnie nie trafił zupełnie,a dużo go ostatnio.

Aragonte - Nie 10 Wrz, 2017 20:44

Admete napisał/a:
W 2 odcinku SF bardzo lubię wszystkie sceny Shi Moka i Yeo Jin. Uwielbiam tez patrzeć jak Shi Mok odtwarza zbrodnię i dedukuje

Khem, a powiedz mi, których scen z Shi Mokiem nie lubisz :wink:
Niedługo powinnam skończyc korektę ósmego odcinka - wolno mi idzie, bo ciągle coś mi to przerywało.
Wrzucę potem na Wschód.

Admete - Nie 10 Wrz, 2017 20:45

Aragonte napisał/a:
Khem, a powiedz mi, których scen z Shi Mokiem nie lubisz :wink:


Wszystkie lubię jak wiadomo, mój ci on ;) Ale niektóre lubię bardziej ;)

Aragonte - Nie 10 Wrz, 2017 21:20

Admete napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Khem, a powiedz mi, których scen z Shi Mokiem nie lubisz :wink:


Wszystkie lubię jak wiadomo, mój ci on ;) Ale niektóre lubię bardziej ;)

No domyślam się :wink: Obejrzałam sobie jakieś fragmenty ósmego odcinka SF podczas robienia korekty, w tym oczywiście scenę nad udonem/ramenem. Jaki ten Shi Mok ma piękny uśmiech :serce:
Zaraz wrzucę to na Wschód.

Agn - Nie 10 Wrz, 2017 23:24

Trzykrotka napisał/a:
Jak ja się cieszę na seans Arang Może zrobimy sobie potem wielkie forumowe oglądanie z nową jakością? Ba ile kto będzie miał czas i ochotę, rzecz jasna.

Już zaczęłam. Jaka to jest cudna drama. Jest troszkę teatralna (znaczy się mam wrażenie, że wygląda trochę jakby to był teatr), ale jaka ładna w treści. :serce:
Swoją drogą taki jeden, co tu gra Satto, przyśnił mi się dziś w nocy. Szukaliśmy razem miejsca na plaży i znalazł się solidny płacheć, na którym nikt nie leżał, jakby odcinała ludzi od niego jakaś niewidzialna bariera. Rozłożyliśmy leżaki i się okazało, że na tym płachetku jest zimniej, nie ma słońca, jest raczej burzowo, a morze wygląda z niego na szare, wzburzone i niebezpieczne. Szliśmy więc dalej, a ja gubiłam różne przedmioty, które Pięknooki znajdywał. Zgubiłam m.in. różowy grzebień z łamiącymi się ząbkami (tak specjalnie zrobione, że niby lepiej czesze - już ja widzę, jak wplątują się w to moje kudły).
A potem budzik stwierdził, że starczy tego dobrego.
Ech...

Trzykrotka - Nie 10 Wrz, 2017 23:57

Jak ja wam tych snów zazdroszczę. Od lat nic tak ładnego mi się nie chce przyśnić!

Obejrzałam 1 odcinek Arang. Za kazdym oglądaniem doceniam tę dramę jeszcze bardziej, bo przecież lubiłam ją zawsze. Jest absolutnie cudna.
Scenariusz żywy, dialogi barwne. Ogłoszenie rekrutacyjne dla satto: nie musi miec pochodzenia, umiejętności, talentu, niech się tylko zjawi! :mrgreen: I truchcik z trumną na drugi dzień. Jaworową, na cedrową szkoda kasy :mrgreen:
I Arang gnająca przez las i wieś z zadartą kiecą. I szamanka :mrgreen:
Dopiero teraz, po obejrzeniu dzisiątek schludnie uczesanych joseońskich panien i służek widzę, jak bardzo nieporządna, brudna i rozczochrana jest Arang. Nic dziwnego, że nasz Jun Ki nie chce z nią gadać.
Oboje są cudownie dobrani. Min Ah jako Arang to casting marzeń. Zawadiacka, z niewyparzoną buzią, zadziorna i odważna, zupełnie jak jakiś ulicznik, ale nigdy nie traci kobiecego uroku i czaru. A to sztuka nie zrobić z takiej duszycy jakiejś rozdartej wiedźmy.
Jun Ki :serduszkate: cud miód i orzeszki. Jaki ten satto in spe jest pański, władczy, jaki sieje męski czar! To az komiczne, że panny mdleją na widok panicza, kiedy on stoi obok.
Efekty specjalne nie są super wyrafinowane, ale nadal podoba mi się, jak spływa z góry zastęp Łowców Dochów, umiejętnie zastosowanie slow motion i wyszarzenie błąkających się duszyczek. BTW wreszcie zajarzyłam, czemu w dramach w rocznice śmierci zastawia się zmarłemu stól z ulubionymi przysmakami. Bo duch może miec tylko to, co dadzą mu żywi!
I muzyka. I sceneria. I zdjęcia. I przepiękne sceny nocne.
Jak jeszcze satto zacznie walczyć, chyba umrę ze szczęścia.
Aragonte zrobiła świetne napisy. Trzymam kciuki za więcej. Fightng!

Aragonte - Pon 11 Wrz, 2017 00:09

Trzykrotka napisał/a:
BTW wreszcie zajarzyłam, czemu w dramach w rocznice śmierci zastawia się zmarłemu stól z ulubionymi przysmakami. Bo duch może miec tylko to, co dadzą mu żywi!

Postanowiłam się trzymac tu interpretacji, że chodzi o "memoriały", czyli obchodzenie rocznicy śmierci, które jest teraz też powszechne w Korei, a nie zostawianie jedzenia "na grobach", o czym była mowa w tamtych napisach z Baki bodajże. W tych napisach angielskich nieznanego autorstwa (nie Viki) chodziło właśnie o rocznice śmierci.

A drewno na trumienkę dla Satto to też pewna interpretacja - teoretycznie w tych drugich napisach było drewno sandałowe i jaworowe, ale coś mi się wydawało podejrzane to pierwsze, toż to składnik perfum, gdzie go tam dawac na trumnę. Ale cedr może byc - i w Azji Wschodniej rośnie. W górach :wink:

I dzięki za dobre słowo, starałam się. Nadal wiem, że można by tam sporo poprawic, ale najbardziej się wkurzam o zrobienie chaosu w czasówce :frustracja: Poprawię się, obiecuję :kwiatek:
A po tym pierwszym odcinku jeszcze bardziej doceniłam scenariusz - poznawany przez przekład angielski, więc na pewno nieco zniekształcony. W sumie to tłumaczenie to była świetna zabawa :wink: Dużo zabawy stylem, szukania odpowiednich bluzgów i obelg :wink: humor, lekkośc.
Miałam ochotę przerobic początek na czysto baśniową stylizację (chodzi mi o ten wstęp), ale zatrzymałam się w pół drogi :wink:

Agn - Pon 11 Wrz, 2017 00:18

*chichocze* Eun Oh był czasem naprawdę... :lol:

Eun Oh: Czemu za mną łazicie?!
Duch: Rozeszła się plotka, że możesz nas widzieć.
Eun Oh: Nie widzę was.

:rotfl:

Aragonte napisał/a:
Postanowiłam się trzymac tu interpretacji, że chodzi o "memoriały", czyli obchodzenie rocznicy śmierci, które jest teraz też powszechne w Korei, a nie zostawianie jedzenia "na grobach", o czym była mowa w tamtych napisach z Baki bodajże. W tych napisach angielskich nieznanego autorstwa (nie Viki) chodziło właśnie o rocznice śmierci.

I bardzo dobrze, bo przecież jedzenie zostawiali np. na progu domu, a nie na żadnym grobie.
Trzykrotka napisał/a:
Jak ja wam tych snów zazdroszczę. Od lat nic tak ładnego mi się nie chce przyśnić!

Dziwię się, bo po wczorajszej wymianie obrazków na pinereście Junki powinien obskoczyć nas dwie, a tu został tylko ze mną. Nie no - bardzo miło z jego strony i bardzo się cieszę, ale uprzejmość wobec koleżanki Trzykrotki jest też wiążąca.
Trzykrotka napisał/a:
To az komiczne, że panny mdleją na widok panicza, kiedy on stoi obok.

Prawda?! Zwłaszcza że drama była bardzo uważająca jeśli chodzi o oglądające dramę panie - kiedy więc Arang przypatruje się "śpiącemu" Eun Oh, kamera też się dłuuugo wpatruje w jego rysy twarzy na pełnym zbliżeniu. :serce:

Trzykrotka - Pon 11 Wrz, 2017 00:25

Agn napisał/a:


Prawda?! Zwłaszcza że drama była bardzo uważająca jeśli chodzi o oglądające dramę panie - kiedy więc Arang przypatruje się "śpiącemu" Eun Oh, kamera też się dłuuugo wpatruje w jego rysy twarzy na pełnym zbliżeniu. :serce:

Oj tak. I na dodatek Arang ma bardzo odpowiedni wyraz twarzy. Dokładniej: minę kotka, który dorwał się do śmietanki :lol:
Jun Ki nie miał wtedy tak ślicznej cery jak teraz po wojskowych grochówkach, ale był w rewelacyjnym wieku, na pograniczu męskości i chłopięcości, a urodziwy nad podziw. No i grać umiał. I on i Min Ah i Szamanka i sługa i trójka wiejskich urzędników - miody :oklaski:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group