To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Kropki, paski i uczuciowe trójkąty - dramaland po raz 9

Agn - Sob 16 Lip, 2016 23:47

Bystra mała! :mrgreen:

Aragonte, wymieniaj plusy dalej!

Aragonte - Nie 17 Lip, 2016 00:03

Dam szansę Admete :mrgreen:

Na razie wrzucę jakieś gify.

Co robi para, kiedy zaczyna się spotykać?
Nie, nie, nie tylko TO mam na myśli, świńtuchy :-P Robi sobie "selki", czyli koreańskie selfie.
Np. takie :-P


No, nieco romantyzmu też może być, więc randki mogą wyglądać też tak:



Obejmują też wspólną naukę czy też przygotowywanie się do debat parlamentarnych :mrgreen:


No dobra, przypomniałam sobie jeszcze dwie zalety AAMR.
- mieszkanie Kim Soo Younga (chcę takie! najlepiej z właścicielem, zwłaszcza że świetnie gotuje :mrgreen: )
- ważna informacja, że na jednym z obrazów Van Gogha niesłusznie pominięto gaśnicę :mrgreen:

Agn - Nie 17 Lip, 2016 00:23

Aragonte napisał/a:
Nie, nie, nie tylko TO mam na myśli, świńtuchy Robi sobie "selki", czyli koreańskie selfie.

Jakie rozkoszniaste. :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
- mieszkanie Kim Soo Younga (chcę takie! najlepiej z właścicielem, zwłaszcza że świetnie gotuje )

Och, gotującemu mężczyźnie nie powiem "nie"!
Poproszę o jakieś zobrazowanie owych zacnych włości.
Aragonte napisał/a:
ważna informacja, że na jednym z obrazów Van Gogha niesłusznie pominięto gaśnicę

:co_stracilam:

Wanted doprowadzi mnie niedługo do rozstroju nerwowego. Jak można tak kończyć odcinek, kiedy ja muszę już się kłaść spać?! Ale na 100% zobaczymy kolejnego trupa. Ciekawe czyjego... I umieram z ciekawości, jakie będzie kolejne zadanie. Aaaaaaaaa!!!

Aragonte - Nie 17 Lip, 2016 00:51

Włości Kim Soo Younga muszę jakoś utrwalić na screenie, bo nie mam żadnego zdjęcia. Marzy mi się taki gabinet jak jego - otwarta przestrzeń, wygodne biurko, kręcone schody, a wokół schodów - półki z książkami. No cudo, pierwszy raz coś takiego widziałam.
A jedzonko u niego - mniam, pyszne włoskie pasty i chyba dania japońskie :slina:

A na razie pozanudzam jeszcze paroma gifami :-P Konkretnie ze scenki, podczas której serce deputowanego Kim Soo Younga zdaniem Admete zostało trafione strzała Amora :mrgreen:



A jakiś czas później naszej parze udało się dotrzeć do takiego etapu:


Oj, chyba uhonoruję AAMR w czasie Osek za skinship i kissy :wink: :serduszkate:

A, może jeszcze jakiś filmik :wink:
https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be

I jeszcze specjalnie dla Admete - scena z pijanym Kim Soo Youngiem:
https://www.youtube.com/watch?v=UeOXPWQ_yso
Z której notabene pochodzi mój avek - KSY kiwający paluszkiem :wink:

Admete - Nie 17 Lip, 2016 06:38

Cytat:
Skończyłam All About My Romance. Awww

Nic się nie skiepściło, moim zdaniem. Tyle, że było smutniej, melancholijniej, bez tylu zabawnych scen co w pierwszej połowie dramy.



Podpisuję się pod wszystkim, co wymieniłaś. I faktycznie drama powinna dostać Oskę za pocałunki i mnóstwo naturalnego, bardzo ładnie pokazanego skinshipu. Super te gify, filmiki zaraz obejrzę. SHK i KMM - podobnie efektywni w swojej grze. Scenariusz i dialogi w serialu tez były dobre - gdyby nie to, nie podobałoby mi się tak bardzo. Oczywiście bohater jest wyidealizowany pod względem siły uczuć do bohaterki, ale cóż - w seriale czy filmie z gatunki komedia romantyczna jest to warunek podstawowy ;) Idealny dobór pary głównych aktorów - gdyby nie to, na pewno nie byłoby tak dobrze. Miałam wczoraj pisać o mieszkaniu Soo Younga zwłaszcza o podświetlanych półkach na książki i przestrzeni. A bohaterowie tej scenarzystki często dobrze gotują - w I remember You tez tak było.

Aragonte napisał/a:
I jeszcze specjalnie dla Admete - scena z pijanym Kim Soo Youngiem:


I bohaterka nigdzie nie poszła, mimo tego co i jak jej powiedział ;) Nie wiem dlaczego, ale jak sobie przypomnę te kalmary i ośmiornice, to dostaję ataku śmiechu - to było tak zupełnie od czapy :lol:
Aragonte ten doradca chyba faktycznie mówi do Soo Younga "mój panie" - jak się wsłuchać, to używa chyba takiego staroświeckiego określenia...yangban z końcówką nim To by pasowało do teorii szekspirowskiej. I pasuje, bo yangban to wedle wikipedii:
Cytat:
The yangban were mainly composed of civil servants and military officers.

Agn - Nie 17 Lip, 2016 10:13

Aragonte napisał/a:
Oj, chyba uhonoruję AAMR w czasie Osek za skinship i kissy

Honoruj! Widzę, że warte jest Osek. :D
Aragonte napisał/a:
Z której notabene pochodzi mój avek - KSY kiwający paluszkiem

Śliczna scena paluszkowa nr 2 - istnieje!

Czekam na zdjęcia mieszkania bohatera! Bardzo mnie zaintrygowałyście!!! :excited:

Admete - Nie 17 Lip, 2016 10:17

Na tych gifach z przygotowywaniem się do pracy trochę go widać :)
Aragonte - Nie 17 Lip, 2016 11:51

Mało tam widać.
No dobra, zamiast zdjęć - filmik. Agn, masz szansę obejrzeć mieszkanie deputowanego Kim Soo Younga razem z bohaterką, bo to ich pierwsza kolacja w jego mieszkaniu. Przewiń tak do trzeciej minuty, wtedy stają pod domem bohatera.
https://www.youtube.com/watch?v=BCYrlHS7pew
Bohaterka sobie ogląda mieszkanie, a Kim Soo Young zakłada fartuszek w kwiatki i przygotowuje pyszne jedzonko, przy okazji opowiadając trochę o swojej przeszłości.

Admete, pamiętasz tekst "wszystkie warzywa przeżyły"? :lol: I bardzo ładny był back-hug w tej scenie :wink:

I jak myślicie, czy słowo "kimchi" odnosi się poza potrawą także do pikantności, również w sensie przenośnym? Tak jak u nas "pieprzność" i wszelkie pozostałe wyrazy z tej rodziny :wink: Bo tak się zastanawiam, jak najwierniej i najlepiej dałoby się przełożyć pewną dwuznaczną frazę. Mam angielską wersję, mam polską, ale wsłuchuję się jeszcze w oryginał i coś takiego tam słyszę w końcówce.
A koreańskiego przecież nie znam :-P

BeeMeR - Nie 17 Lip, 2016 11:58

Jestem w 2 odc. AAMR, spotkanie głównych bohaterów i gonitwa po korytarzach i schodach szpitala była lekko slapstoikowa, ale taki los dramowych par ;) Dokko ze swoją panią też się szpitalnie szamotał ;)
Niemniej podoba mi się pani - to samo, co pisały dziewczyny - że jest kobietą, a nie dziewczynką. Nie boi się męskiej klaty, potrafi zrobić fotkę i odpowiednio użyć, a nawet powiększyć bez skrępowania :twisted: I jest wygadana, ale nie w histeryczny ani słowotokowy sposób.
Bohater też mi się podoba -w pierwszym odcinku wydał mi się na skraju załamania nerwowego w tym wystąpieniu publicznym, w którym atakuje wszystkich za wszystko - no to w samą porę spotkał swoją panią :lol:
Polityka sprowadzona jak obecnie do zaplecza - (ukradli nam ustawę, głosowali fałszywie bo iksiński przebywał w szpitalu i nie mógł głosować, ustalanie i ogłaszanie pozwu i innych decyzji za bohatera) - jak najbardziej mi nie przeszkadza. I nawet już wiem, że partia panny to Zieloni (i Sprawiedliwość, ale będę używać skrótu :P ), a bohatera to Wielka Korea.
Podoba mi się, że bohater umie się przeciwstawić partii i decydującym za niego intrygantom :mrgreen:

Przejrzałam 16-17 odc. Mirrow
Najbardziej denerwuje mnie obecnie nie nuda i powtarzalność zdarzeń, ale niedorzeczność.
Król skazuje Joona na śmierć, straże go wywlekają i w nastęnej scenie zamiast pokazać gościa na szafocie ponownie rozmawia z królem jakby nigdy nic w tej samej komnacie o tym samym, tylko jest związany. :zalamka:
Król łapie szamankę i straże ją wywlekają i chwilę pobyła w białym gieźle, a niedługo potem szamanka siedzi niby w swoich komnatach i knuje i używa czarnej magii jakby nigdy nic. I tak w koło Macieju - skazujemy się i uwalniamy - być może ominęłam przewijając jakieś uwolnienie szamanki - bo swoich ludzi znowu ma.

Z treści: Brat zajął miejsce ojca jako najwyższy kapłan taoistyczny, bo tatuś-zombie został usunięty z pozycji. Z Króla udało się zdjęć klątwę kolców i teraz cierpi Brat - nie rozumiem, powinien Joon, bo to on przygotowywał eliksir dla króla. Joon ma ręce potrafiące zapalić święty ogień - tymże świętym ogniem niszczą artefakt szamanki i zabierają jej ciemne moce. Teraz już może tylko walczyć jak każdy inny - knuciem i wojskiem.

Kilka scen mi się podobało, Joon mi się podoba, ale ogólnie to jakby w drugiej części, po przedłużeniu ktoś inny pisał teraz dramę (jak przy OHY) :roll:

Admete - Nie 17 Lip, 2016 12:37

Cieszę się, że ci się All about... podoba. Potem slapsticku będzie zdecydowanie mniej. I dzięki za informacje na temat Zwierciadła. Przynajmniej dowiem się jak przebiegła fabuła.
Aragonte - Nie 17 Lip, 2016 12:57

Zdecydowanie mniej. Jest głównie w tych pierwszych odcinkach.

Admete, jak ci się podobało zaklęcie z HP "repello mugoletum" w 10. odcinku? :lol: Właśnie sobie włączyłam go, żeby coś podejrzeć, i się chichram.
Miło ze strony bohatera, że jeśli zachowa się jak dupek (co mu się zdarza), to szybko przyznaje się do błędu, a nie idzie w zaparte. Podobało mi się też, że pokazywano różnice i w poglądach naszej pary (wychodziło to choćby podczas oglądania telewizji i różnych reakcji na programy rozrywkowe :-P ), no i w zachowaniach, przyzwyczajeniach, sposobach jedzenia różnych dań. A pamiętasz szok bohatera, kiedy jego luba podniosła komórkę stopą? :lol:

Aragonte - Nie 17 Lip, 2016 13:27

Admete napisał/a:
Aragonte napisał/a:
I jeszcze specjalnie dla Admete - scena z pijanym Kim Soo Youngiem:

I bohaterka nigdzie nie poszła, mimo tego co i jak jej powiedział ;) Nie wiem dlaczego, ale jak sobie przypomnę te kalmary i ośmiornice, to dostaję ataku śmiechu - to było tak zupełnie od czapy :lol:

No, ja mam teorię, że bohater rozważał różnice między kobietami a mężczyznami i tak to sobie dziwacznie ujął :wink:
A że bohaterka nigdzie nie poszła - dziwisz się jej? Po tym, jak jej mruczał do ucha tym seksownym głosem? :mrgreen:

Admete napisał/a:
Aragonte ten doradca chyba faktycznie mówi do Soo Younga "mój panie" - jak się wsłuchać, to używa chyba takiego staroświeckiego określenia...yangban z końcówką nim To by pasowało do teorii szekspirowskiej. I pasuje, bo yangban to wedle wikipedii:
Cytat:
The yangban were mainly composed of civil servants and military officers.

Też zwróciłam uwagę na ten zwrot. Nie znam się, ale skojarzył mi się bardziej z segukiem niż z dramą współczesną.
W dziesiątym odcinku ekipa Kim Soo Younga, czyli doradca i sekretarz, podsuwa mu pomysły na pierwszą randkę, niby to dla jakiegoś jego znajomego, który nie ma doświadczenia z kobietami :lol:
Uśmiech szczęśliwego Kim Soo Younga jest taki, że może zwiększyć efekt cieplarniany :serduszkate:

Admete - Nie 17 Lip, 2016 13:29

Aragonte napisał/a:
A pamiętasz szok bohatera, kiedy jego luba podniosła komórkę stopą? :lol:


Pamiętam ;) Dobrze, ze scenarzystka nie zapomniała, że nawet przy największych miłościach są sprzeczki, kłótnie i odmienne przyzwyczajenia w życiu codziennym. W zakończeniu jest taki ładny tekst z offu, że nawet jak pierwsze zauroczenie minie, to pamiętaj mnie taką, jaką byłam, gdy pierwszy raz się we mnie zakochałeś. I głos Soo Younga, że będzie pamiętał. Ogólnie ładnie pokazano, ze ich uczucie przetrwało i mają teraz dobre podstawy do wspólnego życia.

Aragonte napisał/a:
No, ja mam teorię, że bohater rozważał różnice między kobietami a mężczyznami i tak to sobie dziwacznie ujął :wink:


To również moja teoria, ale w połączeniu z wyrazem jego twarzy, gdy to mówi - :lol:

Aragonte napisał/a:
A że bohaterka nigdzie nie poszła - dziwisz się jej? Po tym, jak jej mruczał do ucha tym seksownym głosem? :mrgreen:


Poza tym była już mocno zaintrygowana :) Spać nie mogła.

Aragonte - Nie 17 Lip, 2016 13:59

No nie mogła, dlatego poszła po piwo. I jeszcze zebrała ochrzan od nietrzeźwego Kim Soo Younga, że się sama włóczy po nocy, chociaż tylu wokół zwyrodnialców i zboczeńców, ba, nawet kamer ochrony sobie nie zamontowała :lol:

Z 10. odcinka - scena z pierwszej randki, ukrywanie się w przebieralni przed deputowanym Moonem, jakoś po trzeciej minucie:
https://www.youtube.com/watch?v=fpelxnkkD-M
Wiem, że to nic oryginalnego, ale i tak mmmmm :serduszkate:

Admete - Nie 17 Lip, 2016 14:03

Ja powtarzam od początku - jestem przy piątym odcinku - podobają mi się męczarnie uczuciowe bohatera :lol:
Sprawdziłam w końcu aktorkę, która grała naszą deputowaną, bo ciekawa byłam ile ma lat. Młodsza o 9 lat od Shina i też po aktorskich studiach czyli nie panna z girlsbandu czy modelka. Jest żoną aktora z Iris.

Aragonte - Nie 17 Lip, 2016 14:40

Admete napisał/a:
Ja powtarzam od początku - jestem przy piątym odcinku - podobają mi się męczarnie uczuciowe bohatera :lol:

Dobra, dobra, oglądasz, bo chcesz w końcu ustalić, czemu kalmary mają nogi, a ośmiornice ramiona :mrgreen: :mrgreen:

Admete - Nie 17 Lip, 2016 14:42

To odwieczne pytanie ;) szkoda, ze szósty odcinek ma na dole ten gruby pasek z jakimś głupim głosowaniem. Nic się nie da przeczytać.
BeeMeR - Nie 17 Lip, 2016 16:34

Skończyłam odc.2 AAMR

Dobrze się ogląda - teraz to już właściwy rom-kom w pełni, skoro oboje wyznają sobie jak bardzo się nie lubią :lol:
Bardzo udana podsłuchana rozmowa o tym, kiedy ona ma ochotę na seks :lol:


I później gimnastyka w pogoni za telefonem ;) ona ma piękną sylwetkę, świetnie podkreśloną strojami


Zresztą gimnastyka szpitalna tez była urocza :mrgreen:


A tu regały z książkami


Mogę się całkowicie zgodzić, że w scenie gdy ona pije i rzuca kuflem w okno po czym wygłasza tyradę coś mu kliknęło bardzo wyraźnie - acz może nawet jeszcze nie wie co ;)

Aragonte - Nie 17 Lip, 2016 16:38

Oj, kliknęło, ale trochę sobie jeszcze z tym powalczy - i będzie zadawał tego rodzaju pytania jak to, z którego zaśmiewamy się z Admete :lol: Bardzo fajną ma relację z tym starszym doradcą, który będzie chyba najlepiej zorientowany w życiu uczuciowym deputowanego Kim Soo Younga, ba, będzie nawet starał się delikatnie mu pomagać :-D
Admete - Nie 17 Lip, 2016 19:29

BeeMeR napisał/a:
ona ma piękną sylwetkę, świetnie podkreśloną strojami


Fajna bardzo - świetnie razem wypadają.
BeeMeR napisał/a:
acz może nawet jeszcze nie wie co ;)


Efekt uderzenia gaśnicą zapewne ;) Podejrzałam ostatni odcinek Gong Shim i tak przez porównanie - jakie to nudne i bez iskry.
EDIT: uwielbiam wprost odcinek 7. Ma wszytko, co powinno być w komedii romantycznej. A już uśmiechy Soo Younga w bibliotece :serce: Z drugiej strony zrobili to tak, że miałam skojarzenia z filmem, w którym młodociany bohater wzdycha ukradkiem do koleżanki obserwując ją w szkolnej bibliotece :lol: Bawi mnie to niezmiernie.

Trzykrotka - Nie 17 Lip, 2016 23:01

Póki co nie dołączę do ekipy AAMR, bo zerknęłam na 38 Squad i kupiona jestem po kokardki :lol: In Guk ma dla mnie siłę rażenia nowoczesnej broni laserowej, czy jakiej tam - jeden przekręt i już znowu jestem jego :serduszkate:
Bardzo podoba mi się pomysł: zdesperowany mała skutecznością oraz doprowadzony do ostateczności butą bogaczy, którzy mają w kieszeni wszystkich, szef zespołu poborców podatkowych angażuje profesjonalnego oszusta. Oszust zbiera ekipę sobie podobnych i ruszają - oszukiwać takich, którzy zalegają z milionowymi podatkami. Oszustwem i podstępem dobierają się im do tyłków i odbierają - tyle, ile trzeba, żeby owe podatki spłacić.
Nasz Gimli jako podtatusiały i poczciwy poborca jest cudny, a In Gukowi - oszustowi sama dałabym się nabrać. Oglądam i już :banan:


A oto przykład, jak rozbawić, a przy okazji zrobić trochę szumu. W sierpniu, prócz naszego zastępu książąt z Goreyo, pojawi się jeszcze młody król z Joseonu, w osobie Park Bo Guma - drama Moonlight Draw By a Clouds zapowiadana jest jako młodzieńczy romans i właśnie wypuściła taki oto teaser :mrgreen:
https://www.youtube.com/watch?v=E_GTSKr-ea0

Admete - Pon 18 Lip, 2016 05:43

Pisałam już, że In Guk jest wyjątkowy - bardzo go lubię, świetnie gra i wygląda nad wyraz atrakcyjnie. Tutaj mamy pełną zgodę ;) Do 38 Squad wrócę na pewno. Czekam na całość.
BeeMeR - Pon 18 Lip, 2016 07:40

Trzykrotka napisał/a:
Póki co nie dołączę do ekipy AAMR
Jakoś mnie to nie dziwi ;) Trzeba było obczajać odc.2 zamiast 1, bo tam się zaczynają interakcje głównej pary, a nie partii, ale skąd mogłaś wiedzieć ;)
Nie dziwię się niskiej oglądalności, bo 1. nie jest szczególnie dobra, bo politycznie przynudza i sporo osób na niej odpadło, ale późniejsze odcinki są ciekawsze.

Ja sobie będę oglądać AAMR bo to sympatyczny rom-kom. jestem po odc 3 i ona już mu się zwiduje tu i ówdzie :lol:

Admete - Pon 18 Lip, 2016 07:47

To jest bardzo konkretny rom-kom - taki jaki lubię, skupiony na głównej parze, ładną aktorską chemią i ciekawymi postaciami.
A dziś poniedziałek, więc Beautiful mind - podoba mi się muzyka w tym serialu, taka oszczędna, ale dobrze podkreśla istotne momenty.

Aragonte - Pon 18 Lip, 2016 08:57

Mnie w początkowych odcinkach bardziej przeszkadzała pewna slapstickowość niż polityka - politykę zawsze można przewinąć, jak to zrobiła Admete :wink: ale nie był to aż tak duży problem, żebym zarzuciła oglądanie. Tak samo się czepiałam wielu rzeczy w TGL, a przecież oglądałam z przyjemnością. A pierwsze odcinki Witch's Romance? Też były nieźle przerysowane (a potem jeszcze zaczęli nieco przynudzać i smęcić, niestety).
W trzecim odcinku AAMR wyraźnie zarysowuje się już romans, choć na razie jednostronnie, chyba że oglądanie zdjęć topless przez bohaterkę łapie się na początek romansu :-P ).



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group