Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Dramaland - kraina latających smoków...
BeeMeR - Wto 23 Lut, 2016 07:28 Ghost
Admete napisał/a:
Z Ghostem mam problem z samym pomysłem zamiany tożsamości.
A przeniesienie w czasie łatwiej?
Ja tak daleko jeszcze nie dotarłam - na razie łyknęłam tylko pierwszy odcinek dostając banana podczas "Upiora w operze"
Jestem na tak - było kilka dialogów które pompatycznością swoją w odniesieniu do szczególnej roli policji walczącej z cyber-przestępcami (o czym czytałam właśnie w "Korei Szerokopasmowej" ) wywołało z trzewi moich westchnienie "Olaboga " ale ogólnie jestem zainteresowana co dalej
Czyli jak rozumiem
Spoiler:
Główny w 2. odc zginie w płomieniach, a Zły przyjmie jego fizjonomię? Czy jakoś zamienią się jak w "Bez twarzy"?
Pytania retoryczne acz raczej nie widzę innej opcji Złemu SJS nie powiem nie
Skończyłam też Tree 01
Ogólnie intryga mi się podoba - marionetkowy Sejong bo władzę faktyczną trzyma twardo ex król-ojciec YBW. Kupionam w sumie - latanie mi nie straszne, będę zrzędzić ale dam radę, ważniejsze, by fabuła trzymała moją uwagę a na razie jest ok
Jestem świadoma, że główny konflikt leży gdzie indziej, ale na razie królewski spodobał mi się najbardziej.Admete - Wto 23 Lut, 2016 08:40 Będzie tak jak myślisz. W Signal jakoś łatwiej mi zaakceptować porozumienie między czasami. Ale ogólnie jestem na tak. Dobrze sobie ogląda.BeeMeR - Wto 23 Lut, 2016 09:29 Mnie nawet "księżniczka" Hwajungowa nie drażni - zobaczymy czy nie zacznie później
Ser zgarnęłam , ale nie wiem czy nie obejrzę 9 i 10 razem.
Na razie wróciłam do Misaeng - gdyby to był rom-kom to miałabym problem, którego z panów życzę YY Ale nie jest, więc nie mam
Zauważyłyście, że oni - tj. nie tylko w Misaeng, bo w Ghost było tak samo - mają mapy inaczej zorganizowane?
U nas Ameryki są po drugiej stronie Trzykrotka - Wto 23 Lut, 2016 10:30 Wśród wielbicieli Sera wielkie jojczenie, płacz i zgrzytanie zębów, bo od 10 odcinka - ich zdaniem - za dużo jest wszystkiego innego, a nie pary Seol - Jung. A już In Ho jest powszechnie znielubiony, zaraz po stalkerze i naśladowczyni. Kocham podejście "a my się spodziewaliśmy," choć przyznaję, że i mnie początkowe odcinki bardziej się podobały.
Druga sprawa, która wydaje mi się kuriozalna, to powszechny, głównie amerykański, hejt, jaki ogarnia Descendants. Skończyło się póki co zamieszanie wokół powrotu "gwałciciela" PSH, zaczyna się wokół "szowinistki" i "wielbicielki stalkerów" Kim Eun Suk. Po tym, jak wyczytałam, że wielbiciele "nie powinni cieszyć się" na nową dramę tej pani, bo jej bohaterowie zawsze źle traktują bohaterki, szczęka mi opadła.
Nefrycik z racji na Magika pojawił się u mnie, choć film IMO nie jest powalający. Może to kwestia bardzo kiepskiej kopii, którą mam, ale powalona nie jestem. Więcej napiszę, kiedy dokończę.Agn - Wto 23 Lut, 2016 12:21
BeeMeR napisał/a:
w odniesieniu do szczególnej roli policji walczącej z cyber-przestępcami (o czym czytałam właśnie w "Korei Szerokopasmowej" )
Wtrącę się - strasznie mnie zafascynował ten wątek w książce.
BeeMeR napisał/a:
Mnie nawet "księżniczka" Hwajungowa nie drażni - zobaczymy czy nie zacznie później
Ona gra w TWDR *zgroza* czy Ghost? Bo jeśli w tym drugim to - wybaczcie, dziewczyny - oddycham z ulgą, bo za to nie będę się brała na pewno.
BeeMeR napisał/a:
Na razie wróciłam do Misaeng - gdyby to był rom-kom to miałabym problem, którego z panów życzę YY Ale nie jest, więc nie mam
Haha! Mam podobnie! Ponieważ nie było rom-komu, to nie musiałam nikomu pod tym względem kibicować. Drama świetnie się obeszła bez wątku romantycznego (choć podobało mi się, jak radary Baek Ki były coraz bardziej nastawione na Young Yi). Ciekawe, czy faktycznie zrobią ten dalszy sezon. Bardzo bym chciała. Koniecznie z tą samą obsadą.
BeeMeR napisał/a:
Zauważyłyście, że oni - tj. nie tylko w Misaeng, bo w Ghost było tak samo - mają mapy inaczej zorganizowane?
U nas Ameryki są po drugiej stronie
Zauważyłam, ale wydaje mi się to logiczne, że państwo mają w centrum, by mieć odniesienie do reszty świata, co dla nich na wschodzie, a co na zachodzie. Nie zwracałam tak na to uwagi.
Trzykrotka napisał/a:
Wśród wielbicieli Sera wielkie jojczenie, płacz i zgrzytanie zębów, bo od 10 odcinka - ich zdaniem - za dużo jest wszystkiego innego, a nie pary Seol - Jung. A już In Ho jest powszechnie znielubiony, zaraz po stalkerze i naśladowczyni. Kocham podejście "a my się spodziewaliśmy," choć przyznaję, że i mnie początkowe odcinki bardziej się podobały.
No cóż, na tym też polegało znielubienie kolejnych postaci w Smokach, "bo mój oppa przez <tu wstaw kogokolwiek> ma za mało czasu antenowego!". Głupkowate trochę, ale co poradzimy na ludzką głupotę?
Trzykrotka napisał/a:
Druga sprawa, która wydaje mi się kuriozalna, to powszechny, głównie amerykański, hejt, jaki ogarnia Descendants. Skończyło się póki co zamieszanie wokół powrotu "gwałciciela" PSH, zaczyna się wokół "szowinistki" i "wielbicielki stalkerów" Kim Eun Suk. Po tym, jak wyczytałam, że wielbiciele "nie powinni cieszyć się" na nową dramę tej pani, bo jej bohaterowie zawsze źle traktują bohaterki, szczęka mi opadła.
Inna sprawa, że ona chyba faktycznie lubi tak budować facetów. No ale skoro ma wielbicieli swoich scenariuszy, to widocznie takie coś im odpowiada, więc się radują.
Wgapiam się w fotki Pięknych Oczu. Już je wam pokazywałam, tylko teraz są lepszej jakości. Ech... Mam nadzieję, że będzie ich ciut więcej.
Tymczasem Junki chwali się występem u boku Milli. Ekhm, uwaga - to będzie... cameo. CAMEO! Czyli co? Pojawi się na ekranie na 5 sekund i zostanie zastrzelony przez Millę? Nie bawię się tak! BeeMeR - Wto 23 Lut, 2016 16:28
Trzykrotka napisał/a:
sprawa, która wydaje mi się kuriozalna, to powszechny, głównie amerykański, hejt
Jak ja się cieszę, że nie czytam tych komentarzy
Ja Magiką liznę w swoim czasie, nie frapuje mnie jakoś szczególnie.
Agn napisał/a:
Wtrącę się - strasznie mnie zafascynował ten wątek w książce.
Mnie też - i przestępstw i "zagrywania się na śmierć" W sumie to widać i na przykładzie innych krajów - śmierć w trakcie robienia selfika, włażenie z oczami w smartfonie pod koła pojazdów, zaniedbanie dzieci bo internet.
Agn napisał/a:
Ona gra w TWDR *zgroza* czy Ghost?
Ghost.
Agn napisał/a:
Zauważyłam, ale wydaje mi się to logiczne, że państwo mają w centrum, by mieć odniesienie do reszty świata, co dla nich na wschodzie, a co na zachodzie.
Mnie to też się wydaje logiczne, zastanawia mnie jak komponuje mapy Australia Agn - Wto 23 Lut, 2016 20:38
BeeMeR napisał/a:
Mnie też - i przestępstw i "zagrywania się na śmierć" W sumie to widać i na przykładzie innych krajów - śmierć w trakcie robienia selfika, włażenie z oczami w smartfonie pod koła pojazdów, zaniedbanie dzieci bo internet.
Opowiadanie "Wszechwładca wszelkiego zła" ma właśnie taką puentę - że da wszystkim nieograniczony dostęp do internetu.
Zagrywanie się na śmierć stoi blisko zapracowania się na śmierć. Choć nie wiem, jak się da tak wciągnąć, by zapomnieć zjeść, wypić czy pójść do toalety. To musi być totalne zagłuszenie organizmu.
BeeMeR napisał/a:
Ghost.
Uff!
BeeMeR napisał/a:
zastanawia mnie jak komponuje mapy Australia
Powiem szczerze, że jest się nad czym zastanawiać.
Nieźle, prawda?
No i Agn poszła spać, ani pisnąwszy, że obejrzała nowe Smoki
Trochę żałuję, że postaci DS/YBJ nie pokierowano trochę inaczej - wydaje mi się, że jej początkowy potencjał był większy i miała większego powera No nic, wiem, że marudzę i zrzędzę (weźcie poprawkę na to, że jestem ciut chora, jakby co).
Ale nie narzekam tu absolutnie na aktorstwo BYH, żeby było jasne Wydaje mi się tylko, że początkowo Czwarty Smok miał ciekawszą rolę i więcej do zdziałania.Agn - Wto 23 Lut, 2016 21:16
Aragonte napisał/a:
No i Agn poszła spać, ani pisnąwszy, że obejrzała nowe Smoki
Nie poszła, bo jeszcze pogalopowała sprawdzić, czy aby nie ma Smoczków nr 42 - nie ma! *zdruzgotana tym faktem spuszcza nos na kwintę*
No tak, obejrzałam. Śmiech Bang Wona jest przerażający. Jak i, nie wiem czemu, ten perfekcyjny, świetnie sfilmowany pokłon przed ojcem. Nie wiem, czemu miałam dreszcze przy tym pokłonie. Może mnie ponosi fantazja.
Ale najważniejsze - scena, kiedy Bang Ji rozmawia z matką. Poprzednim razem przy Smokach aż tak strasznie szlochałam chyba przy spotkaniu Ddang Sae i Yeon Hee (po latach). Rety, zupełnie mnie ta scena rozbiła.
Aragonte napisał/a:
Wydaje mi się tylko, że początkowo Czwarty Smok miał ciekawszą rolę i więcej do zdziałania.
Na pewno. Wcześniej to była Jadowita Sroka ukrywająca się pod postacią wędrownego aktora, a w przebraniu spuszczający łomot co większym draniom. Potem się wszystko zaczęło stabilizować, dotarł do tytułu mistrza miecza i tak od pewnego czasu walczy jedynie i cierpi, nie ma tego... jak to powiedzieć? drygu z początku. Czegoś szukał, biegał, śpiewał (śpiewał!!!), układał kłamliwe utwory i takie tam. Więc pod tym względem masz rację. Podejrzewam, że też twórcy bali się rozbudowywać jego rolę, bo BYH zwyczajnie gwizdnął na bardzo długo szoł. Teraz za to równowaga aktorów jest ok. Yoo Ah In się świetnie rozwinął i się nie daje, postać Mo Hyula ewoluowała z wiejskiego głupka o złotym sercu do poziomu naprawdę groźnego przeciwnika (jeśli się idzie na niego z mieczem, bo wiadomo, że nie chodzi o politykę). Nie stracił przy tym swojej prostolinijności, co bardzo mi w tej postaci odpowiada. Admete - Wto 23 Lut, 2016 21:19 No nie ma Smoków, więc idę spać. Okrutnie jestem zmęczona.Aragonte - Wto 23 Lut, 2016 21:22
Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Wydaje mi się tylko, że początkowo Czwarty Smok miał ciekawszą rolę i więcej do zdziałania.
Na pewno. Wcześniej to była Jadowita Sroka ukrywająca się pod postacią wędrownego aktora, a w przebraniu spuszczający łomot co większym draniom. Potem się wszystko zaczęło stabilizować, dotarł do tytułu mistrza miecza i tak od pewnego czasu walczy jedynie i cierpi, nie ma tego... jak to powiedzieć? drygu z początku. Czegoś szukał, biegał, śpiewał (śpiewał!!!), układał kłamliwe utwory i takie tam. Więc pod tym względem masz rację. Podejrzewam, że też twórcy bali się rozbudowywać jego rolę, bo BYH zwyczajnie gwizdnął na bardzo długo szoł.
Za to teraz ograniczyli rolę YBJ do smęcenia (ładnie zagranego) i okazjonalnego wyciągnięcia miecza, pfff
*marudzi dalej*
Wiem, wiem - twórcy scenariusza chcieli dopasować fabularnie Smoki do TWDR, a Smoki są zasadniczo o konflikcie Sambonga i Bang Wona, a nie jakimś tam Czwartym Smoku, ale i tak nie przeszkodzi mi to marudzić, że zmarnowano potencjał (tak samo marudziłam oglądając Pinokia, że mi Hyunga usunęli z kadru, a przecież to przede wszystkim dla niego oglądałam Drama była dalej dobra, ale punkt ciężkości się zmienił i jakoś nie mogłam się z tym oswoić ).
*idzie sfoszona nieco*
Nie przejmujcie się, dzisiaj mam chyba dzień marudy Admete - Wto 23 Lut, 2016 21:30 Wcale ci się nie dziwię, żeś sfoszona. Mam tylko nadzieję, ze BYH zagra jeszcze w jakiejś fajnej, kostiumowej dramie w głównej roli. Marzy mi się ...Trzykrotka - Wto 23 Lut, 2016 21:30 Niesamowite sa te laleczki, jakie precyzyjne! Ciekawe, jak wygląda Gwi
Wiecie, że w życiu nie pomyśałam o innej wizji mapy świata, niż nasza - a to przecież głupie zakładać, że wszyscy patrzą na mapę tak samo. Australiczycy naprawdę mają inaczej
BeeMeR napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
sprawa, która wydaje mi się kuriozalna, to powszechny, głównie amerykański, hejt
Jak ja się cieszę, że nie czytam tych komentarzy
A ja czytam, bo tu nie chodzi o zwykłe komentarze pod njusami, których nie czytuję z zasady i w żadnym wydaniu, tylko zapisy na blogach, które lubię i czytam, bo są ciekawe, dobrze napisane i ładnie dopełniają to, co się aktualnie ogląda - jak tej dziewczyny, którą ty wrzucałaś, piszącej o SWP. Ale w pewnych momentach wychodzi ta straszna amerykańska mentalność obwarowana milionem barier poprawności politycznej, przez które nie przejdziesz. Przy czym, żeby było jasne, ja nikomu nie zabraniam nie lubić KES. Ale dla mnie nie lubię = nie oglądam. A one wrzucają zdjęcia, trailery itd i jednocześnie jątrzą "nie oglądajcie." Jedną z rzeczy, których nie lubię jest ocenianie cukierka po papierku.Aragonte - Wto 23 Lut, 2016 21:42
Admete napisał/a:
Wcale ci się nie dziwię, żeś sfoszona. Mam tylko nadzieję, ze BYH zagra jeszcze w jakiejś fajnej, kostiumowej dramie w głównej roli. Marzy mi się ...
Też mi się marzy, wzdech... ale ten pracuś zamierza ciągnąć kilka srok za ogon i nie wiem, kiedy do dram wróci
*maruda ciąg dalszy*
Tęsknię do Jadowitej Sroki z początku dramy do devil may care smile do walk przeplatanych śpiewem i działania pod przykrywką komedianta
Toż z wątku tego wczesnego Ddang Sae można by pół dramy (no, krótszej niż Smoki, ale 16-odcinkowej spokojnie) wykroić. Pffff zooshe - Wto 23 Lut, 2016 22:07
Trzykrotka napisał/a:
Wśród wielbicieli Sera wielkie jojczenie, płacz i zgrzytanie zębów, bo od 10 odcinka - ich zdaniem - za dużo jest wszystkiego innego, a nie pary Seol - Jung. A już In Ho jest powszechnie znielubiony, zaraz po stalkerze i naśladowczyni. Kocham podejście "a my się spodziewaliśmy," choć przyznaję, że i mnie początkowe odcinki bardziej się podobały.
Nie wiem czy jest to powód do znielubienia In Ho, ale mi też brakowało Junga w tym odcinku.
Po ostatnim naprawdę chciałam się dowiedzieć więcej o jego przeszłości i relacji z ojcem. Tymczasem cały czas wałkowany jest temat jak bardzo żałosne jest życie In Ho, jakbyśmy i tak o tym nie wiedzieli.
Ta sprawa z długiem. Serio. Wiemy, że ma beznadziejną siostrę, wiemy, że jest samotny, ze złamaną ręką i zapewne niedługo także i sercem. Naprawdę musieli jeszcze wmieszać w to gangsterów. Boję się co będzie dalej. Amnezja?? Rak??
Trzykrotka napisał/a:
Po tym, jak wyczytałam, że wielbiciele "nie powinni cieszyć się" na nową dramę tej pani, bo jej bohaterowie zawsze źle traktują bohaterki, szczęka mi opadła.
Ciekawe ile z tych, co tak piszą, ekscytowało się wcześniej na widok Jung Do. Trzykrotka - Wto 23 Lut, 2016 23:36
zooshe napisał/a:
Nie wiem czy jest to powód do znielubienia In Ho, ale mi też brakowało Junga w tym odcinku.
No, owszem. O ojcu Junga nie chce mi się gadać, bo to po prostu facet z małą empatią, choć łagodny (jak na czebola). I syna traktuje głównie pogadankami umoralniającymi i In Ho podobnie. Ale Junga brakuje. Teraz widać, ze znów BoRa i Eun Taek na tapecie. Jak ich lubię, to wolę, żeby byli w tle.
Amerykanki są naprawdę specyficzne. Nie pomyślałabyś, czego się raptem mogą uczepić. A jedna uczepiła się na przykład sceny z Serka nr 10, takiej z metra, którym In Ho i Seol jadą do domu. Wczesniej ona trzymała go za rękę, a on był czerwony po uszy. Żeby pociagnąć pokaz jego hormonalnej reakcję na Seol, reżyserka każe usiąść w metrze obok niego jakiejś dość obfitej dziewczynie. Dziewczyna zajmuje nieco więcej miejsca niż przeciętny In Ho, więc jej rozmiar lekko spycha go w kierunku Seol zajętej nauką. Ona nic nie zauważa, on trąca kolanem jej kolano i zrywa się jak oparzony. Woli resztę podróży spędzić na stojąco.
Olaboga, co to było Niedopuszczalne! Niepoprawne! Napiętnować!Admete - Śro 24 Lut, 2016 05:26
Aragonte napisał/a:
Toż z wątku tego wczesnego Ddang Sae można by pół dramy (no, krótszej niż Smoki, ale 16-odcinkowej spokojnie) wykroić.
Popieram, oczywiście byłaby to przygodówka, ale mogłaby być bardzo fajna.
zooshe napisał/a:
Naprawdę musieli jeszcze wmieszać w to gangsterów. Boję się co będzie dalej. Amnezja?? Rak??
Rak to nie, ale szpital owszem - widziałam zwiastun nowego odcinka.
Cytat:
Niedopuszczalne! Niepoprawne! Napiętnować!
Ale co jest w tym strasznego? Że dorośli ludzie mogą czuć pociąg fizyczny do siebie?
W w Smokach Moo Huyl walczy. Na koniec pojawia się najwyraźniej początek organizacji z Tree - a na jej czele Sambong. Aaaaa... widziałyście jak na końcu wygląda Moo Hyul - Musa Moo Hyul? Agn - Śro 24 Lut, 2016 06:04
Aragonte napisał/a:
Wiem, wiem - twórcy scenariusza chcieli dopasować fabularnie Smoki do TWDR, a Smoki są zasadniczo o konflikcie Sambonga i Bang Wona, a nie jakimś tam Czwartym Smoku
No tak, ale tytuł stoi "Six flying dragons", a nie "Sambong vs. Bang Won", więc myślę, że twórcy powinni o tym pomyśleć, zwłaszcza, że nie mają problemu z rozbudową roli np. Mo Hyula.
Admete napisał/a:
Mam tylko nadzieję, ze BYH zagra jeszcze w jakiejś fajnej, kostiumowej dramie w głównej roli. Marzy mi się ...
*Agn się rozfantazjowała na amen* Tak, prrrrroszęęęę!!!
Trzykrotka napisał/a:
Niesamowite sa te laleczki, jakie precyzyjne! Ciekawe, jak wygląda Gwi
Pojęcia nie mam, może został zrobiony tylko nasz uczony.
Aragonte napisał/a:
ten pracuś zamierza ciągnąć kilka srok za ogon i nie wiem, kiedy do dram wróci
Jak tak widzę, jak zasuwa, to pewnie by jeszcze ze 2 dramy w tym roku wcisnął, ale może lepiej nie, bo wolę, żeby zdrowy i w pełni sił stanął na planie dramy, kiedy przyjdzie na to pora, niż wykończony padł i nie powstał.
Aragonte napisał/a:
Tęsknię do Jadowitej Sroki z początku dramy do devil may care smile do walk przeplatanych śpiewem i działania pod przykrywką komedianta
Toż z wątku tego wczesnego Ddang Sae można by pół dramy (no, krótszej niż Smoki, ale 16-odcinkowej spokojnie) wykroić. Pffff
To prawda. I też tęsknię do tych momentów. Tylko że tłumaczę sobie, że za dużo już się podziało i Ddang Sae za wiele przeżył, żeby być taki jak na początku. I gdzie indziej teraz jest (nie w sensie geograficznym, oczywiście).
Trzykrotka napisał/a:
Amerykanki są naprawdę specyficzne. Nie pomyślałabyś, czego się raptem mogą uczepić. A jedna uczepiła się na przykład sceny z Serka nr 10, takiej z metra, którym In Ho i Seol jadą do domu. Wczesniej ona trzymała go za rękę, a on był czerwony po uszy. Żeby pociagnąć pokaz jego hormonalnej reakcję na Seol, reżyserka każe usiąść w metrze obok niego jakiejś dość obfitej dziewczynie. Dziewczyna zajmuje nieco więcej miejsca niż przeciętny In Ho, więc jej rozmiar lekko spycha go w kierunku Seol zajętej nauką. Ona nic nie zauważa, on trąca kolanem jej kolano i zrywa się jak oparzony. Woli resztę podróży spędzić na stojąco.
Olaboga, co to było Niedopuszczalne! Niepoprawne! Napiętnować!
Ale w sensie... co było nie tak z tą sceną? Bo nie rozumiem? Zetknięcie kolanami?
Admete napisał/a:
W w Smokach Moo Huyl walczy. Na koniec pojawia się najwyraźniej początek organizacji z Tree - a na jej czele Sambong. Aaaaa... widziałyście jak na końcu wygląda Moo Hyul - Musa Moo Hyul?
Nie widziałyśmy. Aaaaa!!! Mam już odcinek, obejrzę po powrocie do pracy (akurat będzie na pociechę, bo dziś nie będzie ze mną najlepiej - buuu). Najbardziej się cieszę na tę walkę!
Ja to jestem prosta dziewoja. Mnie dać chłopa przed oczy, żeby się bił mieczem i jestem szczęśliwa. Jak to szło? Chleb, wino i igrzyska? Trzykrotka - Śro 24 Lut, 2016 07:01 No i widzicie, nie jestescie Amerykankami W opisanej scenie w metrze złe i gorszace nie bylo to, ze InHo bal sie siedziec przyciśniety do Seol, tylko ze popchnela go do niej GRUBA dziewczyna. Że ta scena godzila w godnosc. I byla niepoprawna politycznie BeeMeR - Śro 24 Lut, 2016 07:02
Agn napisał/a:
Zagrywanie się na śmierć stoi blisko zapracowania się na śmierć.
Może i blisko wykonaniem, wycieńczeniem poza granice, ale nie celem - pracusie mają szczytny cel zapewnienia sobie i bliskim dobrobytu, a gracze - rozrywki bez końca. Jakoś ich nie umiem wrzucić do tego samego wora.
Agn napisał/a:
nie ma tego... jak to powiedzieć? drygu z początku.
To jest domena większości dram i postaci
Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
zastanawia mnie jak komponuje mapy Australia
Powiem szczerze, że jest się nad czym zastanawiać.
Kiedy nie bardzo mi się chce wierzyć, że mają mapę południem do góry Ot, takie ograniczenie myślenia zapewne
Trzykrotka napisał/a:
dla mnie nie lubię = nie oglądam.
Dla mnie też.
Admete napisał/a:
co jest w tym strasznego? Że dorośli ludzie mogą czuć pociąg fizyczny do siebie?
Podejrzewam, że użycie osoby pulchnej
edit: ot, i zgadłam.Admete - Śro 24 Lut, 2016 07:25 W życiu bym nie zgadła, że o to chodzi BeeMeR - Śro 24 Lut, 2016 07:32 No jak to nie, przecież na tym punkcie mają hopla - ja nie znoszę tylko żartów z osób grubych, tych haha-śmiesznych zwłaszcza. Nie trawię.
W w Smokach Moo Huyl walczy. Na koniec pojawia się najwyraźniej początek organizacji z Tree - a na jej czele Sambong. Aaaaa... widziałyście jak na końcu wygląda Moo Hyul - Musa Moo Hyul?
Zarost to akurat w jego przypadku nie do końca mi pasi, ale reszta stylizacji jak najbardziej.
Za to w zapowiedzi kolejnego odcinka mignął Bang Won z zarostem i zdecydowanie wygląda lepiej niż bez Napatrzyłam się na Świrusa i mi zarostu u YAI brakuje
Spać nie mogłam przez katar do trzeciej z hakiem, więc ostatecznie obejrzałam w nocy nowe Smoki, bo sos się pojawił (chociaż poprzednie odcinki mam nieobejrzane do końca). Dobry odcinek, dobry. Gwiazdą odcinka był Mo Hyul, bezapelacyjnie, ale YBJ miał jedną fajną scenę - miło widzieć, że chłopak nie wypiera się swoich korzeni i wie, jak sierpu (właściwie dwóch sierpów) używać
Małego focha na twórców mam jednak dalej - chyba muszę poczekać, aż mi się przeziębienie skończy, żeby się z focha wyleczyć Trzykrotka - Śro 24 Lut, 2016 09:22
BeeMeR napisał/a:
No jak to nie, przecież na tym punkcie mają hopla - ja nie znoszę tylko żartów z osób grubych, tych haha-śmiesznych zwłaszcza. Nie trawię.
Ale to nie była haha smieszna scena. Zwyczajna. Trochę tęższa osoba zajmuje więcej miejsca na ciasnym krzesełku w metrze i inni muszą się trochę ścisnąć. Tyle.