Seriale - Kraina konfucjanizmem płynąca, czyli dramaland - odcinek 7
Agn - Śro 04 Lis, 2015 23:02
| Trzykrotka napisał/a: | Teraz zostało jeszcze pół odcinka KMHM do zrobienia, poprawki od BeeMer do naniesienia - i jedziemy do AGD |
I proszę - sama dajesz dowody swej wspaniałości. Twoja pracowitość i jakość tłumaczeń sprawia, że niektórzy grafomańscy tłOmacze powinni ci buty lizać.
| Aragonte napisał/a: | Ja to jednak powinnam sobie podszkolić słuch. Kołysanka Tang Sae z czymś mi się kojarzyła - no pewnie, że kojarzyła Przecież była to ta sama, którą zaintonował Sambong, bohater KMM, w finalnej scenie 2 odcinka i porwał do śpiewu cały tłum (BTW scena była piękna ). |
Pisałaś chyba o tym. Znaczy się, że ci się wydaje, że to to. No i proszę. Ja bym pewnie błądziła we mgle i dotarłabym do kolejnych skojarzeń z Przeklętą Piosenką nr 1 lub 2, a tobie to idzie znacznie lepiej.
| Aragonte napisał/a: | mówiłam już, że czekam na soundtrack? |
Cośtam nieśmiało przebąkiwałaś. Smoczyco.
| Aragonte napisał/a: | Mamy Smoki i nie zawahamy się ich użyć |
To ja zostanę chyba osłem na krawędzi.
| Aragonte napisał/a: | Spróbuj, tylko nie skreślaj Smoków po jednym odcinku - im to przydaje się test czterech - sześciu |
Po Wilczku.
Po dokończeniu Last.
Po D-Day.
I może po Hwajung wreszcie.
Wszystko to mam rozgrzebane. A teraz jeszcze oglądam sobie DiU (1995), tak dla rozrywki.
| Aragonte napisał/a: | No i można śledzić Choi Younga pod koniec jego życia |
Przyznaję, że to też sprawiło, że zrobiły się pęknięcia w moim twardym murze oporu.
| Aragonte napisał/a: | Zapomniałam napisać, że screeny z Wilczka zawierają zawałogenny ładunek - duuużo Pięknych Oczu |
Specjalnie tak robię. Bo jak ci kapłaństwo junkizmu oświeconego zupełnie przejdzie, to nie obejrzysz, a to świetna drama jest i szkoda by było. Muszę cię jakoś kusić.
Aragonte - Śro 04 Lis, 2015 23:06
| Trzykrotka napisał/a: | Osłorado Muszę powiedzieć, że masz u mnie Oskę, Aragonte, za przecudną sukienkę skomponowaną z podpisem. Jak za czasów Faith.
Kołysanka śpiewana, a raczej - mruczana sobie od nosem, jest absolutnie chwytajaca za serce. Daj znać, proszę, gdybyś zdobyła ost - zrobiłabym sobie z niej chętnie dzwonek. |
OST zdobędę - wyrwę pazurami i zębami, jeśli będzie trzeba
W sumie kołysankę już mam, tylko wymaga małego przycięcia
Też kombinuję nad przerobieniem jej (a może i innego utworu ze Smoków, bo sporo motywów mi się podoba) na dzwonek albo sygnał budzika.
A dzisiaj w komunikacji miejskiej słuchałam (bo oglądanie nie zawsze się udawało) wybranych scen ze Smoków - walk i kołysanki.
Wiem, nie jestem normalna
Edit: Aha, zgadzam się z częścią wpisów na db, że Tang Sae nie popisał się specjalnym rozsądkiem, jeśli chodzi o podejmowanie decyzji W końcu Sambong nie domagał się od niego wyboru obecnej ścieżki życiowej, o ile mi wiadomo. Jednak jakoś nie przeszkadza mi to podchodzić empatycznie do postaci Tang Sae/Bang Ji.
Aha, a Byun Yo Han zdecydowanie nie umie jeździć konno, chociaż w jednej ze scen niby galopował - widziałam pewnego gifa na ten temat
Ale i tak go lubię
Agn - Śro 04 Lis, 2015 23:30
| Aragonte napisał/a: | | OST zdobędę - wyrwę pazurami i zębami, jeśli będzie trzeba |
Myślę, że nie będzie takiej potrzeby. Jak zakończy się drama, OST będzie. Zawsze pojawia się po zakończeniu dramy. Po drodze co najwyżej kilka piosenek można zdobyć.
| Aragonte napisał/a: | | Wiem, nie jestem normalna |
I taką cię kochamy.
| Aragonte napisał/a: | | widziałam pewnego gifa na ten temat |
Widziałyście maupę? Nie pokaże gifa, tylko pochwali się, że widziała.
Trzykrotka - Czw 05 Lis, 2015 00:03
Właśnie! Oskę odbiorę!
Aragonte - Czw 05 Lis, 2015 00:34
Oj, nie mogę teraz znaleźć, sorki Serio-serio. Jak znajdę, to pokażę, okidoki?
Macie za to gifa z ładnie cierpiącym panem i jego przyjaciółką z dzieciństwa:
Edit: zobaczyłam wreszcie (z napisami) scenę w jaskini, tj. spotkanie trzech Smoków - na razie mówil głównie Tang Sae. Rany, jaka to dobra scena Poruszała mnie, nawet kiedy nie wiedziałam, o czym mówił Tang Sae, ale teraz to już w ogóle fantastycznie wybrzmiało
A Byun Yo Han ma we mnie zdeklarowaną fankę, co tu kryć - świetny jest w tej roli Pięknie wygrywa emocje
Edit: Wow, a teraz przemowa KMM! A raczej solidny opeer, jaki zebrało Książątko (też niezłe w tej roli). Głos KMM fantastyczny jak zawsze
Świetna scena
I tak naprawdę to te pierwsze 10 odcinków to dłuuugi wstęp, mam wrażenie Doprowadzili do sceny początkowej, bohaterowie są już ładnie wprowadzeni, jakaś wojna się rysuje... Będzie się działo
Agn - oglądaj Smoki, mówię ci, warte są tego Warto oglądać i dla aktorów, i dla fabuły, i dla soundtracku.
Czemu u nas takich seriali historycznych się nie kręci???
BeeMeR - Czw 05 Lis, 2015 07:20
Zostawić was na wieczór i noc same to 22 posty do czytania rano
SWP i Smoki będę musiała nadrobić w szybkim tempie - powinny już być napisy
Admete - Czw 05 Lis, 2015 07:20
| Aragonte napisał/a: | | OST zdobędę - wyrwę pazurami i zębami, jeśli będzie trzeba |
Liczę na ciebie. Ja się dziś jakoś dowlokłam do roboty. Jakkolwiek czuję się niezbyt dobrze. Mam tylko katar , ale jestem dziwnie słaba.
| Aragonte napisał/a: | | Aha, a Byun Yo Han zdecydowanie nie umie jeździć konno, chociaż w jednej ze scen niby galopował - widziałam pewnego gifa na ten temat |
Zdązy sie jeszcze nauczyć jak mu będą seguki dawać do grania Aragonte podeślij mi kołysankę.
Aragonte - Czw 05 Lis, 2015 09:04
Wysłałam jeszcze w nocy Tobie i Trzykrotce, bo była zainteresowana. I tę wersję z KMM i chórem pod koniec 2. odcinka. Nie jest to jakoś idealnie przycięte, ale nie mam żadnego dobrego programu.
Kołysankę Tang Sae mam aktualnie jako budzik, więc mistrz miecza mruczał mi dzisiaj rano do ucha
Niewyspana jestem koszmarnie, muszę chyba w końcu położyć się wcześniej.
Admete - Czw 05 Lis, 2015 09:58
Koniecznie się wyśpij, bo będziesz znów chora. Ja nadal ledwo żyję.
Aragonte - Czw 05 Lis, 2015 10:49
Cały czas jestem lekko chora i kaszlę, jeśli o to chodzi. Tamto zwolnienie było trochę krótkie, nie zdążyłam się zregenerować. Poza tym mam wrażenie, że dokładają mi się zjazdy nastroju i przez to trudniej mi się doleczyć To dlatego tak ładuję się w obecną fazę - zawsze to jakaś okazja do poprawienia nastroju i sobie, i Wam.
Agn - Czw 05 Lis, 2015 11:13
| Aragonte napisał/a: | | Oj, nie mogę teraz znaleźć, sorki Serio-serio. Jak znajdę, to pokażę, okidoki? |
Szukaj!
| Aragonte napisał/a: | | Czemu u nas takich seriali historycznych się nie kręci??? |
U nas kapkę przebrzmiała na nie moda, niestety.
Aż się właśnie rozmarzyłam, by zrobili dobry serial o rozbiciu dzielnicowym. Mogliby się podeprzeć książkami Cherezińskiej, nie obraziłabym się.
Tylko boję się, że wszystko położy choćby charakteryzacja, gdzie wszyscy będą wyglądali jak Piast Kołodziej w peruce.
| BeeMeR napisał/a: | | Zostawić was na wieczór i noc same to 22 posty do czytania rano |
Hehehehe normalka.
| Aragonte napisał/a: | | Kołysankę Tang Sae mam aktualnie jako budzik, więc mistrz miecza mruczał mi dzisiaj rano do ucha |
Kołysanka na pobudkę - interesujące.
| Aragonte napisał/a: | | To dlatego tak ładuję się w obecną fazę - zawsze to jakaś okazja do poprawienia nastroju i sobie, i Wam. |
Przede wszystkim sobie. Jasne, my też się cieszymy, że ty się cieszysz, bo się o ciebie martwimy, ale głównie chodzi o ciebie. Jeśli to pomaga (a wiemy, że tak), to tym lepiej.
Ja się dlatego też tak ładuję w fazy - bo mnie radują i utrzymują na powierzchni. To pomaga, serio. Biorąc pod uwagę permanentny stan przygnębienia (albo raczej gwałtowne przeskoki od śmichy-chichy do doła jak Wielki Kanion) naprawdę tego potrzebuję. Dlatego bez żadnej żenady cieszę się fazą i już.
Aragonte - Czw 05 Lis, 2015 11:31
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | Kołysankę Tang Sae mam aktualnie jako budzik, więc mistrz miecza mruczał mi dzisiaj rano do ucha |
Kołysanka na pobudkę - interesujące. |
Zaręczam ci, że mimo koszmarnego niewyspania (padłam po trzeciej) było to miłe przebudzenie
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | To dlatego tak ładuję się w obecną fazę - zawsze to jakaś okazja do poprawienia nastroju i sobie, i Wam. |
Przede wszystkim sobie. Jasne, my też się cieszymy, że ty się cieszysz, bo się o ciebie martwimy, ale głównie chodzi o ciebie. Jeśli to pomaga (a wiemy, że tak), to tym lepiej.
Ja się dlatego też tak ładuję w fazy - bo mnie radują i utrzymują na powierzchni. To pomaga, serio. Biorąc pod uwagę permanentny stan przygnębienia (albo raczej gwałtowne przeskoki od śmichy-chichy do doła jak Wielki Kanion) naprawdę tego potrzebuję. Dlatego bez żadnej żenady cieszę się fazą i już. |
Też do tego tak podchodzę, mimo poczucia, że czasem mocno się wydurniam - ale w końcu po cóż jesteśmy, jak nie po to, żeby dostarczać rozrywki sąsiadom (forumowym), jak mawiał pan Bennett w DiU.
Agn - Czw 05 Lis, 2015 11:40
| Aragonte napisał/a: | | Zaręczam ci, że mimo koszmarnego niewyspania (padłam po trzeciej) było to miłe przebudzenie |
Och, ani przez chwilę w to nie wątpiłam.
| Aragonte napisał/a: | | mimo poczucia, że czasem mocno się wydurniam |
Gdyby się przejmować, że się trochę wygłupiamy, to nic innego nam nie pozostanie w życiu, jak smętna kontemplacja rosnącej trawy. Nie sądzę, by życie miało na tym polegać, trochę rozrywki człowiek mieć musi.
Trzykrotka - Czw 05 Lis, 2015 11:59
Amen
Aragonte, co za prezent! Słucham tego pięknego mruczenia już jakąś niewyobrażalną ilość razy i serce mi topnieje. Dziękuję
Chciałam jeszcze zapytać odnośnie Wiedźmy, bo na pewno ją teraz przetłumaczę jakie były napisy z baki? Strawne, czy do poprawki? Wiem, że tłumacze się zmieniali, więc różnie mogło być,
Aragonte - Czw 05 Lis, 2015 12:29
| Trzykrotka napisał/a: | Aragonte, co za prezent! Słucham tego pięknego mruczenia już jakąś niewyobrażalną ilość razy i serce mi topnieje. Dziękuję |
Prawda, że pięknie to mruczy?
Nie jest to wyśpiewane pełnym głosem, tylko tak nucone, jakby sam starał się w ten sposób wyciszyć i pocieszyć po utracie złudzeń - w końcu dzieje się to tuż po intensywnym w tonacji spotkaniu trzech smoków w jaskini, podczas którego na zakończenie Dang Sae zagroził, że zabije Sambonga przy następnym spotkaniu (ciekawe będzie patrzeć, jak to teraz odkręcą, w końcu ma być finalnie jego ochroniarzem).
Na Soompi ktoś przekazał garść wrażeń z tej sceny:
Powerful scene ….. the cave meeting of JDJ/Sambong the maestro, mastermind, kingmaker, the architect of Joseon; Dang Sae the desperado and disenchanted warrior who oiled the wheels of a revolution but lost faith in its cause and Yi Bang Won, the tornado whose unpredictable whirlwind brings chaos in its wake but can also bring calmness in its aftermath.
This meeting was a Sambong butt kick to reality for Bang Won. When BW arrived at the cave he was so pumped, he looked at the map of Joseon and started yelling that this was how the meeting of men should be, obviously comparing this meeting with the meeting of JDJ and his father as not. Boy… oh the boy never expected to be slapped down…. Wham!!! Wham!! From his high horse so thoroughly by JDJ. While he was excitedly cheering for himself, he did not even realize that there was another person looking at him from behind the shadows calling him an idiot.
BW first introduced himself and then said that he knew DS as the Viper Magpie whom he witnessed killing Baek Yoon and whom he followed to the cave, the one who wrote the letter and the one he was trying to find to ask who the owner of the cave was. When BW produced the letter and JDJ read it, it said something about the start of the destruction of Goryeo. JDJ said that he never told anyone about that plan and asked Dang Sae how he knew about it? DS said that it did not matter how he knew but that he does not believe in it anymore. He killed and started a revolution thinking to erase the name of Goryeo from the map but he realized that nothing changed and all politicians are the same they bleed the people dry, steal their land, oppress and make slaves of them. He said he does not believe in any plan, whatever that is. When JDJ asked him what should happen if JDJ wanted his help, Desperado said he might have to kill JDJ if he ever met him again. When he left the cave he was singing the song Mu Yi Ya the song his mother sang to them when they were young and the song JDJ sang at the Jangpyung gate. How ironic.
Pogrubienie moje.
Coś mi się zdaje, że Dang Sae zostanie już na stałe z etykietką "desperado"
I prędzej faktycznie dogada się z Sambongiem niż z Bang Wonem, z którego już teraz wyłazi mocno polityk. To dobrze skrojona postać i nieźle zagrana, ale za bardzo Książątka (Bang Wona) nie lubię.
| Trzykrotka napisał/a: | Chciałam jeszcze zapytać odnośnie Wiedźmy, bo na pewno ją teraz przetłumaczę jakie były napisy z baki? Strawne, czy do poprawki? Wiem, że tłumacze się zmieniali, więc różnie mogło być, |
Nie były złe, ale musiałabym jeszcze raz im się przyjrzec, bo nie wszystkie mi się wczytywały i musiałam po części i tak oglądać z angielskim sosem. Przyjrzę się może w weekend tym napisom, ok?
Edit: jeszcze a propos Dang Sae (poddaję się, zostawiam taką pisownię, przeważa na angielskich stronach) - znalazłam bloga pod ciekawą nazwą "threecrazyahjummas" i poczułam wręcz duchowe pokrewieństwo, jako ahjumma i fanka BYH
There were actually several teaser released introducing our various dragons from the upcoming"Six Flying Dragons". But one definitely stood out from the others in my mind.
Maybe it is the devil may care smile, the sexy black outfit, or maybe I just have a thing for guys that stab people. Whatever the case, I am a huge fan of this character.
I think I have a new favorite for top sexy swordsman in a Sageuk. Sorry Yoo Ah In, but you need to step up your PR game because Byun Yo Han is killing it in his preview.
http://thecrazyahjummas.b...ed-for-six.html
Trzykrotka - Czw 05 Lis, 2015 13:24
Nie, nie zawracaj sobie głowy Sprawdzę przy okazji.
Aragonte - Czw 05 Lis, 2015 14:42
A propos historycznych wydarzeń wspominanych w 10. odcinku Smoków, czyli inwazji Czerwonych Turbanów - przekleję z Soompi to, co tam wynalazłam.
What Jung Do-jeon said in ep. 10 is the second Red Turban invasion in 1361.
When King Gongmin of Goryeo decided to escape from the capital, all the Gaegyung citizens were terrified and cried out to think that they were abandoned. Five days after the king left the capital, the Red Turban army occupied the city and set fire to the street. They killed thousands of people and eat the roasted flesh. It’s no joke. Even they went as far as to eat the roasted breast of pregnant women, according to the historical records. (* You can understand why the kids were hiding in the cave in Ep. 10)
King Gongmin of Goryeo prepared to counterattack. He appointed Jung Se-Woon (정세운, 鄭世雲) as the supreme commander. Under his command, Goryeo armies led by Ahn Woo (안우, 安祐), Kim Deuk-Bae (김득배, 金得培), and Yi Bang-Shil (이 방실, 李芳實) defeated the Red Turbans one by one, and finally surrounded Gaegyung city. After fierce battles, the city turned into a sea of blood and almost half of the Red Turbans were killed. The remnants fled away to the North.
However, the horrible tragedy began shortly thereafter. In January 1362, three days after they recaptured the capital, the three generals had to murder the supreme commander Jung Se-Woon in obedience to a royal command. In fact, the king’s command was forged by traitor Kim Yong (김용, 金鏞) who was afraid that the war heroes would threaten his power in the court.
Surprised at the news, without knowing the truth, King Gongmin ordered the three generals to come to his temporary palace in Andong, saying he would forgive them all. On February 29, Ahn Woo was the first one to arrive there, and he was killed by Kim Yong’s plot. Yi Bang-Shil and Kim Deuk-Bae were arrested on the way and executed for killing the supreme commander.
In March 1363, one year after the horrible tragedy, traitor Kim Yong sent about 50 assassins to kill King Gongmin staying in Heungwagsa (흥왕사, 興王寺) temple which was used as the temporary palace in Gaegyung.
Eunuch Ahn Do-Chi (안도치, 安都赤) evacuated the king and pretended to sleep in the king’s bed. The assassins mistook him for the king and stabbed him all over with the daggers, but they found out he was not the king. After that, Princess Noguk (노 국대장공주, 魯國大長公主) got into the assassins’ way to protect her beloved husband (King Gongmin). The assassins were flustered and hesitated because she was the princess of the Mongol empire, and it could be a serious problem if they killed her. In the meantime, General Choi Young (최영, 崔瑩)‘s soldiers broke into the palace and suppressed the assassins. This 1363 incident is called “the rebellion of Heungwangsa temple (흥왕사의 변, 興王寺─變)”
About 90 people were arrested. Traitor Kim Yong played the innocent and killed all the arrested assassins one by one to hide the truth. However, about 20 days after the incident, it aroused suspicion and he was turned out to be pulling the strings from behind. He continuned to make up a story to clear himself from the charge, but ended up being executed.
* Fact Check
1. What Jung Do-Jeon said about Kim Yong is historically true. But General Kim Deuk-Bae was not his teacher. (There is no historical record about it) Actually, Kim Deuk-Bae was Poeun Jung Mong-Joo’s teacher. Jung’s funeral oration for him still exists.
2. The kids dying in the cave is a fictional story. The horrible scene is a kind of metaphor for the guilty feeling of present-day South Koreans about the kids dying in the Sewol Ferry disaster in 2014. They died because they obeyed grown-ups who ordered them to stay in the sinking ship and escaped by themselves.
What Boon-Yi said is right. The grown-up means to take responsibility, and there are too many irresponsible grown-ups here in South Korea, including politicians. (sigh)
Okropne rzeczy się działy podczas tej inwazji Czerwonych Turbanów I czy przypadkiem część tych wydarzeń nie była ukazana w Faith?
Trzykrotka - Czw 05 Lis, 2015 14:59
Co za makabra, o rany...
Swoją drogą, nie wczytywałam się aż tak bardzo w detale zatonięcia promu w 2014, ale wydają się straszne. Nic dziwnego, że Koreańczycy będą mieli po nich jeszcze długo traumę.
Edit: i chyba rzeczywiście ślad tych wydarzeń znalazł się w odcinkach Faith dotyczących przewrotu pałacowego.
BeeMeR - Czw 05 Lis, 2015 15:11
Aragonte, tez poproszę kołysankę i chór z 2 odcinka
I wyśpij się koniecznie, bo niewyspanie strasznie jedzie po nerwach - u mnie przynajmniej (vide wczoraj).
Aragonte - Czw 05 Lis, 2015 15:33
Poszło, sprawdź maila - chociaż nie wiem, czy to dochodzi od razu.
No musze się wyspać, ale tak realnie to uda mi się to dopiero w weekend, jak podejrzewam
BeeMeR - Czw 05 Lis, 2015 16:52
Dzięki
Dziś żywcem nie miałam czasu nic oglądać (i jutro też, obawiam się, tak będzie), ale może uda mi się ciąg dalszy napisać o Heliosie
Druga partia filmu nie jest lepsza, niestety, ale nie jest zła. Mnie się oglądało całkiem dobrze, acz jednorazowo. Ogólnie film jest nierówny, są partię lepsze i słabsze, aktorzy takoż. Do tego kończy się nie dość konkretnie - chyba czeka na drugą część filmu i ciąg dalszy rozgrywki.
Mam tu swoich ulubieńców wśród dobrych i złych. Serio - niekoniecznie byłam za "dobrymi" , zwłaszcza że terroryści bardzo mi się podobali aktorsko i wizualnie, a dobrzy nie wszyscy Z jednym w każdym razie miałam na pieńku - dobrze jest zagrany, ale postać to skurwiel
Jak mi co najmniej jednego z tych moich filmowych ulubieńców ubili to się poryczałam jak dziecko Chyba będzie Oska za najpiękniejszą śmierć dla tego filmu
Teraz zwiedzamy: głównie Hong Kong i Macau, cośtam jeszcze:
A tu świątynia i garkuchnia sikhijska:
(panna to Małolata z AGD - tu ok, o ile nie mówi po angielsku )
A tu się najbardziej moi panowie pięknie pokłócili no i potem pogodzili
Amatorom gatunku polecam zdecydowanie
Amatorom Siwona też
Admete - Czw 05 Lis, 2015 16:58
Taka moja dygresja Smokowa - głupotka, ale zwróciłam na to uwagę. Mają tam kapelusze wyplatane jak należy, a nie z tej siateczki współczesnej. I te wysokie korony tez są z konkretnego materiału. Mają za to u mnie plusa
Aragonte - Czw 05 Lis, 2015 17:04
Może mają więcej pieniędzy na kostiumy.
Ciągle mi chodzą po głowie melodie ze Smoków, w tej chwili ze sceny zabójstwa urzędnika i walki z 9. odcinka.
BeeMeR - Czw 05 Lis, 2015 17:06
| Admete napisał/a: | Mają tam kapelusze wyplatane jak należy, a nie z tej siateczki współczesnej. I te wysokie korony tez są z konkretnego materiału. Mają za to u mnie plusa | U mnie mają ogromnego plusa za czarne, brudne paznokcie Smoczycy (po podpaleniu) - nie to co wypielęgnowane paznokietki niewolnicy w Chuno
Może wieczorem uda mi się obejrzeć odcinek 9
Admete - Czw 05 Lis, 2015 17:29
Ja właśnie po seansie - podobało mi się. Plan wchodzi w życie, choć sposób jego realizacji różni się nieco od początkowych zamierzeń. Książątko chyba nie może już być tak nazywane. Rodzi się prawdziwy Smok - groźny i przebiegły. Ciesze się, ze Moo Hyul był choć przez chwilę i rozładował napięcie. Nasz Desperado cudownie zdesperowany i romantyczny. Bardzo dobrze mi się ich wszystkich ogląda - nikt z głównych nie zawodzi aktorsko.
|
|
|