To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy koreańskie, filmy skośne i przypadkowi aktorzy - cz.5

Aragonte - Śro 04 Mar, 2015 23:34

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Pozytyw jest taki, że brzuch przestał mnie boleć, a to miła odmiana po dwóch dniach walki z rotawirusem

Że z czym?! :shock:

No, rozdawcą grypy żołądkowej - biorąc pod uwagę różne moje dolegliwości w ciągu ostatnich dni, to chyba było to draństwo :? Ewentualnie solidne zatrucie/podrażnienie żołądka i kiszek/początek choroby wrzodowej :roll:
Na podrażniony żołądek kawa to średnio się nadaje, piję białą herbatę i roiboos.
Ale już mi jest zdecydowanie lepiej :mrgreen:

Trzykrotka - Czw 05 Mar, 2015 00:13

Rotawirus to ohydztwo, bardzo współczuję, jesli go miałaś :kwiatek:
Pławię się w KMHM. Na razie nie tykam dzisiejszej strawy, ale obejrzałam pół 4 i pół 5 (napisy! napisy kompiluję z pokręconej językowo, ale lepszej w czasówkach wersji viki i prostszej i klarowniejszej, ale rozjechanej z czasem wersji dramafever). Rany :thud: :thud: Z perspektywy czasu i 16 odcinków ogląda się to jeszcze lepiej! Dziś dotarło do mnie to, co było w 4 - że kiedy zaczynaliśmy dramę, osobowości było 5, a NaNa pojawiła się właśnie w odcinku 4. To po jej pierwszym objawieniu się matka Do Hyuna myła podłogę z napisu "I am NaNa." A an X jeszcze nie istnieje :excited:
No i dopiero teraz uderzyły mnie rewelacyjne sceny, w których Do Hyun i Se Gi spotykają się twarzą w twarz. Najpierw Do Hyun widzi Se Gi w czerwonych barwach wojennych siedzącego za plecami Ri Jin na ławeczce w szpitalu Kangam, a potem ich rozmowa za pośrednictwem lustra i to, że zamieniają się miejscami - Do Hyun "zostaje" w lustrze, Se Gi wychodzi na randkę z Ri Jin.
Uwielbiam, kocham tę dramę i Ji Sunga.
I Mordercę :serduszkate: W 5 jest po prostu do schrupania :serduszkate:

Obejrzałam sycylijskie pląsy :rotfl: Czemu więcej ich nie nakręcili, skąpiradła? Jun Ki w wieńcu na szyi i wypchanych gatkach :serduszkate: i z tym ślicznym uśmiechem... normalnie... chłopaku..... :serduszkate:

Admete - Czw 05 Mar, 2015 05:31

Trzykrotko to podeślij mi poprawione napisy. Może zerknę w weekend. Oglądam obecnie tylko Maids i mam do końca TEN dwa odcinki.
Trzykrotka - Czw 05 Mar, 2015 06:30

Podeślę Ci 4 pierwsze, bo moje, do 5, są zrobione w 2/3 póki co. Może dziś będzie czas popracować nad nimi :kwiatek:
BeeMeR - Czw 05 Mar, 2015 08:21

Obawiam się Admete, że dla Ciebie ta drama (KMHM) ma za dużo romansu, komedii i pozornego chaosu ;)
Ja zaś już czekam na sposobność (tj. pewnie wieczór) by sobie spokojnie obejrzeć odcinek 17 :mrgreen: .

Trzykrotka - Czw 05 Mar, 2015 08:26

Ja też się obawiam, ale co jej szkodzi spróbować.
Mam silną wolę i wczoraj nie podglądałam 17 bez napisów. Ale czekam na ten odcinek jak na długie wakacje :excited:

BeeMeR - Czw 05 Mar, 2015 08:41

Trzykrotka napisał/a:
Mam silną wolę i wczoraj nie podglądałam 17 bez napisów
Ja tylko sprawdziłam czy chodzi (taka ściema od czasów Heirs ;) )

A tu odpowiedź na pytanie Agn skąd ludzie na planie sceny z Yo Ną: :mrgreen:
http://www.dramafever.com...ll-me-heal-me-/

i bonus:
KMHM Gangnam Style:
https://www.youtube.com/watch?v=7eRzl_WUWs8

oraz Lapses of Logic ;)
https://www.youtube.com/watch?v=M98SWQiAJ6U

Trzykrotka - Czw 05 Mar, 2015 09:06

BeeMeR napisał/a:

i bonus:
KMHM Gangnam Style:
https://www.youtube.com/watch?v=7eRzl_WUWs8


:mrgreen: :mrgreen: całe szczęście, że robią takie fv, bo ja dziś widziałam takie, bardzo ładne zresztą

https://www.youtube.com/watch?v=jXzvpOSrSbc
https://www.youtube.com/watch?v=x-ZrL7r2e9U

... z których wychodzi obraz dramy krwawej i dramatyczno - rozdzierającej szaty. A to prawda, ale połowiczna. Druga to Gangnam style (Oppa!)

BeeMeR - Czw 05 Mar, 2015 09:19

Nice Guy 8

Maro wreszcie-nareszcie (chyba) leczy się z miłości-nienawiści do Macochy i roni pierwsze łzy. Anka próbuje kolejny raz tegoż samego w stosunku do niego - odkochać się. Albo i nie - co ona myśli to ja nie jestem pewna ;)
Ta drama ma swój styl w pokazaniu jak ludzie reagują na zdradę - też kolejny raz ktoś próbuje udawać, że nie wie tego, co wie o tajnych, przykrych sprawach tej drugiej osoby.
No i wyjaśnia się morderstwo-śmierć z pierwszego odcinka, przez które Maro stracił 5 lat życia, karierę lekarza i niewinność.



Trzykrotka napisał/a:
ja dziś widziałam takie, bardzo ładne zresztą
Oba ładne i ciekawe, ale Crazy in Love podoba mi się bardziej :serce:
Szkoda, że Se Gi od początku nie miał podniesionej grzywy - ale dobrze, że ma ją później, bo wygląda świetnie :serce:

Trzykrotka - Czw 05 Mar, 2015 12:10

BeeMeR napisał/a:
Nice Guy 8

Piękne widoki. Lubię taką przestrzeń - pewnie to ma pokazywać wychodzenie bohaterów ze swoich skorup.
Ciekawa jestem, jak upchną w dramie amnezję Anki. Jak to się mogę domyślić - musi najpierw w głowę dostać. Tylko ciekawe, jak to się będzie miało do zmiany w samej historii. MaRo się odblokował, to dobrze :trzyma_kciuki:

BeeMeR napisał/a:

Szkoda, że Se Gi od początku nie miał podniesionej grzywy - ale dobrze, że ma ją później, bo wygląda świetnie :serce:

... co widać, kiedy panowie siedzą obok siebie. Sama już zaczynam mówić o Se Gi i Do Hyunie jak o dwóch panach :lol: Scena przy stole mi się skojarzyła, kiedy to w wyobraźni Ri Jin obaj siedzieli naprzeciwko niej i każdy namawiał ją, żeby wybrała jego - innym głosem, z innym spojrzeniem, inną postawą i sposobem trzymania ciała. Coś pięknego.

BeeMeR - Czw 05 Mar, 2015 13:19

Trzykrotka napisał/a:
MaRo się odblokował, to dobrze :trzyma_kciuki:
Oby się odblokował i Wachlarz :trzyma_kciuki:
Postać już faktycznie tyle razy po głowie i w d* od Macochy dostała, że była najwyższa pora się odciąć.
Anka też dostaje po głowie - tj. co i rusz wyłazi przeszłość, albo teraźniejsze relacje byłej pary, a nie jest to miłe na pewno.

Mnie się tak spieszyło do tej amnezji ;) ale już widzę, że tu musiało być co innego najpierw - musiała dokopać mu (chcąc dokopać Macosze) pozwem, zakochać się, uciec z domu, zamieszkać z nim, odkryć że kocha(ł) inną, odejść, wrócić itd. - istny melodramat przecież :mrgreen:
No i pewnie dopiero jak sobie wszystko poukładają to będzie łubudu :mrgreen:
i karuzela od nowa ;)

Trzykrotka napisał/a:
Sama już zaczynam mówić o Se Gi i Do Hyunie jak o dwóch panach :lol:
W końcu to jest dwóch panów (a nawet więcej plus pani i dziecko, eee. misiek ;) ) w jednym ciele :mrgreen:
zooshe - Czw 05 Mar, 2015 17:48

KMHM
Drama jest cudna i w miarę trwania wcześniejsze sceny nabierają głebszego znaczenia. Jak tylko się skończy planuje solidną powtórkę delektując się każdym odcinkiem bo jak zaczynałam drame to poleciałam ciurkiem w ciągu jednego weekendu.
Odnośnie Nany i X to wiedziałam że to nowe osobowości. A po tej scenia o której pisze Trzykrotka z odbiciem Se Gi w szybie to byłam kupiona na amen. Genialna w swej prostocie. Oczywiświe wielka zasługa dla Ji Sunga który z tej roli wydobył wszystko co możliwe. Nie wyobrażam sobie tej dramy z nikim innym.
Jestem dziś tak zawalona robotą że 17 obejrzę dopiero jutro. Prośba o ukrywanie latających spoilerów pod kołderką.

Admete - Czw 05 Mar, 2015 18:13

Jeden odcinke mogę próbować, to nie boli. Tylko czasu na nic nie mam.
BeeMeR - Czw 05 Mar, 2015 19:55

zooshe napisał/a:
. Prośba o ukrywanie latających spoilerów pod kołderką.
Ja proszę o to samo w kontekście trzech ostatnich odcinków - tj. nie zamierzam nawet zwiastunów oglądać bo mnie irytuje jak za dużo zdradzają :P
Już zwiastun 17. niepotrzebnie oglądałam ;)

Admete napisał/a:
Jeden odcinke mogę próbować,
Mnie kupił odcinek nr 2, bo w 1 ona się za bardzo darła i musiałam się przyzwyczaić. Nie to, żeby 1 było złe, ale 2 było znacznie lepsze :mrgreen:
Admete - Czw 05 Mar, 2015 21:00

Dokończyłam 1 sezon TEN i się wkurzyłam końcówką. Maksymalnie udziwniona. Nie lubię takich. Nie mam drugiego sezonu, więc nie sprawdzę jak to odkręcono.
BeeMeR - Czw 05 Mar, 2015 22:21

KMHM 17
No, powalona to ja tym odcinkiem nie jestem :roll:
Nawet nie chodzi o to, że jest w dużej mierze retrospekcyjny, bo kiedyś się trzeba było z tym uporać, ale jest, taki jakiś... :roll: niezbyt zachwycający.

Skończyłam też (przewijać) Blades of Blood i też mało jestem zachwycona.

Szczegółowiej marudzić będę jutro.

Trzykrotka - Czw 05 Mar, 2015 23:02

KMHM 17
Właśnie skończyłam.
Nie był z serii rzucających na kolana, bo miał inną funkcję. To, co do tej pory odkrywano po troszeczku i kawalkami, trzeba było powiedzieć jasno, wyraźnie i po kolei. Stąd właściwie odcinek to jedna wielka retrospekcja.
Nie ukrywam, poryczałam się. Nie przy Do Hyunie, nie przy jego babci ani nawet nie przy małej Ri Jin (już normalnie nie wiem, jak mam o nich pisać tak się to wszystko wymieszało), tylko przy Ri Onie, który przychodzi zabrać siostrę na obiad. I ona idzie, po traumie, po jakiej Do Hyun być może dostałby nową osobowość. Idzie, daje się wyprowadzić, a potem widzimy, jak biega z psem i śmieje się i w myślach mówi bratu, jak bardzo go kocha. BTW: piosenkę, która była tłem sceny śpiewał Morderca, dam sobie paluszek uciąć :serduszkate: Pomyślało mi się, że dzięki popyrtanej rodzinie i mądremu oppie, mała z piwnicy nigdy nie musiała hodować sobie innych osobowości.
A z rzeczy, którymi się cieszę, mieliśmy narodziny Se Gi i pochodzenie Perry Parka :wink: Przy Perrym uśmiechnęłam się, kiedy tylko usłyszałam słowo "łódź." Już wiedziałam, skąd się wziął nasz ajussi.
Spoiler:
Scena z Se Gi była niesamowita. Nie tym dorosłym, tylko tym, który rodzi się z małego chłopczyka. Oczy Se Gi na małej, niewinnej buzi - bezcenne

No i Se Gi chyba nam wróci, czego doczekać się nie mogę! Jutro :banan_czerwony:

Agn - Pią 06 Mar, 2015 00:11

Aragonte napisał/a:
Ewentualnie solidne zatrucie/podrażnienie żołądka i kiszek/początek choroby wrzodowej
Na podrażniony żołądek kawa to średnio się nadaje, piję białą herbatę i roiboos.
Ale już mi jest zdecydowanie lepiej

Oj, biednaś... uważaj z tym żołądkiem. Mam jednak nadzieję, że to nie żadna wrzodowa historia. :trzyma_kciuki:
Trzykrotka napisał/a:
Uwielbiam, kocham tę dramę i Ji Sunga.
I Mordercę W 5 jest po prostu do schrupania

Zapewne już zadawałam to pytanie, ale mi się zapomniało, a nie mogę znaleźć - Morderca gra którąś z osobowości... czy właściwie kogo? :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
Obejrzałam sycylijskie pląsy Czemu więcej ich nie nakręcili, skąpiradła? Jun Ki w wieńcu na szyi i wypchanych gatkach i z tym ślicznym uśmiechem... normalnie... chłopaku.....

No nie nakręcili... alllllle...


A skoro już spamuję, to jeszcze kapkę posycyliuję (widziałam już fotki lotniskowe - Junki już w Korei; ale że miał na obliczu maseczkę, to nawet nie będę pokazywała tych fotek)...
Otóż...


A także...


Warto także wspomnieć, że...


Dorzucam nieco kanapkowych uścisków (ma się ten gest!).

(Na tym pierwszym wygląda serio na ululanego. :lol: )

I takie tam...


Wracając do meritum...
Trzykrotka napisał/a:
Ja też się obawiam, ale co jej szkodzi spróbować.

O, to to! Poza tym nigdy nie wiadomo, czy któraś drama, która jest jakaś dla kogoś za bardzo, jednak nie wstrzeli się idealnie w nastrój. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
morderstwo-śmierć z pierwszego odcinka, przez które Maro stracił 5 lat życia, karierę lekarza i niewinność.

Ło matko, jaki Wachlarz poobijany... Aż przykro patrzeć...
BeeMeR napisał/a:
Skończyłam też (przewijać) Blades of Blood i też mało jestem zachwycona.

Film z CSW? A gremialnie z nami tego nie oglądałaś? :mysle:

Ja sobie lecę radośnie i spokojnie z drugim odcinkiem Cruel City - zachwycam się dalej. No miodzio i palce lizać, drogie panie. :serce:
Wczoraj skończyłam też 17tkę Punch i aż podejrzałam początek 18tki, czy scena skończy się faktycznie tak, jak na to wygląda...
Pozwólcie, że swe gorące uczucia względem pani minister wyrażę stosowną emotką.

:evil:

A teraz, na poprawę humoru, oznajmiam wszem i wobec, że ma kryształowa kula ma dla was złe wiadomości. Widzę śmierć! Śmierć wam wieszczę! Agonia będzie długa, acz słodka...
...czyli zdjęcia Ji Chang Wooka, od których robi się cieplej. :serce:
http://www.dramafever.com...tyle-pictorial/

BeeMeR - Pią 06 Mar, 2015 08:35

Cytat:
Film z CSW? A gremialnie z nami tego nie oglądałaś? :mysle:
Gremialnie to my oglądałyśmy Blood Rain.

Agn napisał/a:
Morderca gra którąś z osobowości... czy właściwie kogo? :mysle:
Brata bliźniaka panny, to o nich Trzykrotka pisze (zgodnie z prawdą) piekielne bliźnięta: Orion i Origin.
Też początkowo myślałam, jeszcze przed seansem, że Jest on jedną z osobowości CDH ;)

Agn napisał/a:
nigdy nie wiadomo, czy któraś drama, która jest jakaś dla kogoś za bardzo, jednak nie wstrzeli się idealnie w nastrój. :mrgreen:
No właśnie nam się podoba za bardzo by się spodobać i Admete ;)


Odcinek 17 KMHM - spoilerowo

Marudziłam, bo - pomijając retrospekcje - scena rodzinna z lekarzem mi zgrzytała - nie ma to jak kłamać lekarzowi :zalamka: Inna sprawa, że nie ma to jak dochodzenie prowadzić na forum zamiast po jednej osobie na raz - ok, ja wiem, że to wyraźnie skraca czas ekranowy, ale jest jakieś niedorzeczne - zarówno policyjne z pierwszym odcinku, jak i lekarskie teraz.

Z kolei scena z bratem bardzo ładna - szantaż emocjonalny nieszczególnie, ale skoro on działa i pomógł jej wyleźć z marazmu to niech będzie - ale bieganie z psem i dialog na trawie - piękny :serduszkate:
PSJ śpiewa? Muszę się przysłuchać :)

Trzykrotka napisał/a:
z rzeczy, którymi się cieszę, mieliśmy narodziny Se Gi i pochodzenie Perry Parka :wink:
To były dwa najciekawsze fragmenty (plus scena z psem i bratem) tylko szkoda, że już w zwiastunie było wszystko jasne :evil: - no i właśnie dlatego nie lubię spoilerowych zwiastunów odcinków :bejsbol:

Trzykrotka napisał/a:
Se Gi chyba nam wróci
Na pewno wróci - w końcu na nim zakończył się odcinek ;)
Co do Se Gi to ja przeszłam niezłą drogę - od wkręcenia się, że to on jest tym podstawowym, pierwotnym po stwierdzenie, że nie, to by nie zagrało. Tj. wprawdzie Se Gi jest cudny, ale Origin zakochała się w CDH, nie w SeGi, acz i do niego ma słabość - w końcu to ten sam facet. Za YoNą też tęskniła - i to mi się podoba - że polubiła całokształt ze wszystkimi wariactwami.
Tak więc summa summarum mi odpowiada to, że Se Gi został stworzony w noc pożaru, a inne osobowości stosownie później.

i ploteczka:
http://www.dramafever.com...ji-sungs-drama/

Trzykrotka - Pią 06 Mar, 2015 08:47

BeeMeR napisał/a:

Z kolei scena z bratem bardzo ładna - szantaż emocjonalny nieszczególnie, ale skoro on działa i pomógł jej wyleźć z marazmu to niech będzie - ale bieganie z psem i dialog na trawie - piękny :serduszkate:


No co ty, w tej sytuacji tylko odpowiedni szantaż może pomóc. Masz osobę, która - jeśli się ją zostawi i z szacunku dla jej bólu zostawi ją w spokoju - to zamknie się w swojej traumie i będzie przeżywać bez końca, podczas, gdy cała rodzina będzie chodzić na rzęsach ze zmartwienia? Podniesiony głos, stanowczość i szantaż bez przegięcia mogą zdziałać cuda. I zdziałały. W tej sytuacji lepiej jest pamiętać "mam kogoś, kto mnie kocha, jak własną," niż całą resztę.

BeeMeR napisał/a:
PSJ śpiewa? Muszę się przysłuchać :)

Śpiewa, ma bardzo ładny głos. Śpiewał już w Wiedźmie. W KMHM w 5 jest scenka przed przyjazdem Perry Parka, w której Orion wrabia Origin w rąbanie drewna potrzebnego do opalenia pieca na gotowanie kaczki i umila jej czas śpiewając a capella - ma ciepłą barwę i wyszkolony głos.
Z kolei na napisach końcowych była bardzo ładna piosenka unplugged - i to na Ji Sunga brzmiało.

Lecę pooglądać zdjęcia z Sycylii :serduszkate:
I Chang Wooka. Widziałam ze dwa z tej sesji, ale nie wszystkie. Śmiałam się nawet, że wpuścili go na plan po Valid Love - do warsztatu stolarza Kima :cheerleader2:

Obejrzałam też Nice Guy 8.
Nie wiem, czy to zmęczenie, czy brak koncentracji, ale wszyscy bohaterowie wydali mi sie pozbawieni pomyślunku, a najbardziej Macocha.
Zdaje się, że zanosi się na jakiś szantaż z jej strony. Ma papiery, które dał jej wtedy zamordowany? Szantaż, albo tatuś - prezes opuści ten świat, zanim nowy testament wejdzie w życie :mysle:

BeeMeR - Pią 06 Mar, 2015 09:17

Trzykrotka napisał/a:
wszyscy bohaterowie wydali mi sie pozbawieni pomyślunku, a najbardziej Macocha.
Moim zdaniem wszyscy tam się zachowują dziwacznie i teatralnie - drama się pod poranną prasówkę nadaje, ale przeżywać to się nie da, jak oni coraz bardziej irracjonalnie działają :roll:

jestem w 9 odcinku NG i znów była scena przy której złapałam się mentalnie za głowę:
Spoiler:
Macocha faktycznie szantażuje męża - on ma zawał na jej oczach i sięga po tabletki - a ta gada i gada o swoich priorytetach, żądaniach i wymaganiach zamiast mu podać lekarstwo albo zamknąć się i po prostu poczekać aż sam wykituje :roll:


Niemniej dotarłam chyba do amnezji - w końcu do trzech razy sztuka ;)

Agn - Pią 06 Mar, 2015 09:37

BeeMeR napisał/a:
Gremialnie to my oglądałyśmy Blood Rain.

Wydawało mi się, że Blades of blood też. Ale może mi się tylko wydawało. Mnie się film podobał. :)
BeeMeR napisał/a:
Brata bliźniaka panny, to o nich Trzykrotka pisze (zgodnie z prawdą) piekielne bliźnięta: Orion i Origin.

*Agn się nie przyznaje, że myślała, że piekielne bliźnięta, to 2 osobowości bohatera* :rumieniec:
BeeMeR napisał/a:
i ploteczka:
http://www.dramafever.com...ji-sungs-drama/

Uroczy napis. :)
Trzykrotka napisał/a:
I Chang Wooka. Widziałam ze dwa z tej sesji, ale nie wszystkie. Śmiałam się nawet, że wpuścili go na plan po Valid Love - do warsztatu stolarza Kima

Hihi może i tak było? Zdjęcia bardzo ładne. I on na nich ładnie wygląda. :)

Co by tu na śniadanko... :mysle:

BeeMeR - Pią 06 Mar, 2015 09:58

Agn napisał/a:
*Agn się nie przyznaje, że myślała, że piekielne bliźnięta, to 2 osobowości bohatera* :rumieniec:
W sumie też, Yo Sub i Yo Na ;)
Cudne jest w tej dramie to, że wszystkie osobowości dało się od razu spamiętać z imienia, w niektórych dramach to ja w połowie nie jestem pewna jak się główny/główna zwie :P

Trzykrotka - Pią 06 Mar, 2015 10:12

Agn napisał/a:

Uroczy napis. :)
:

I gest też bardzo miły. Mają dobry czas: za chwilę ma sie urodzić dziecko, podejrzewam, ze już bardzo wyczekane, a mąż pławi się wreszcie w deszczu pochwal, uznania i uwielbienia fanów.

BeeMeR napisał/a:
Agn napisał/a:
*Agn się nie przyznaje, że myślała, że piekielne bliźnięta, to 2 osobowości bohatera* :rumieniec:
W sumie też, Yo Sub i Yo Na ;)

Prawda, może to być mylące, bo w dramie są dwie pary bliźniąt, jak BeeMer już napisała. Jedna z nich siedzi w środku bohatera. A druga, czyli Orion i Origin, ma u mnie Oskę na najwspanialszą parę nie-parę. Nie tylko są wspaniale napisani, ale między aktorami jest taka swoboda, takie ciepło, przeskakują takie iskry, że to czysta rozkosz patrzeć na nich i oglądać ich wspólne sceny.

Agn - Pią 06 Mar, 2015 10:22

Ja się wetnę, że podziwiam trójkę Cruel City i oznajmiam wszem i wobec, że Zooshe zrobiła mi najbardziej piekielne pranie mózgu jak dotąd. Po cichutku, przez net, na spokojnie... a mnie wsiorbało. Akcja rozwija się póki co idealnie - ani za szybko, ani za wolno. Ogląda się świetnie. :mrgreen:
Edycja: Ha! Nawet jest scena prysznicowa. No nadal twierdzę, że jest za chudy... niby wyrobiony, ale zaaaaa chuuudyyy. Cenzurują mu tatuaż na całych plecach. Ciekawe, czy to tatuaż aktora czy postaci. W obu przypadkach - po co cenzura? Nawet jeśli prawdziwy, to jest jak znalazł, w końcu to mafia. Ech... A chciałam się przyjrzeć, co tam ma wydziarane.
Może jeszcze będzie okazja. :D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group