Seriale - Dramy, czyli urok Azji część 3 wątku
Agn - Śro 08 Paź, 2014 17:53
Gangnam blues
| Trzykrotka napisał/a: | Nie do poznania Zwłaszcza w pierwszym ujęciu. Gdyby nie głos, szukałabym w głowie skąd ja znam tego pana. O rany Z chłopca zrobił się mężczyzna - zmężniał, nabrał ciała - pięknie Jest na co czekać.. |
Lejesz miód na me serce.
Strasznie czekam na ten film. A LMH to mi tylko osładza całość tortu jako ta wisienka na czubeczku.
| BeeMeR napisał/a: | | Zwiastun Gangham mi się podoba - i muzyka w tle też. |
Ot i mnie też. O rany, teraz to dopiero nie mogę usiedzieć na miejscu w oczekiwaniu...
| Zooshe napisał/a: | Już mi się film podoba. Zresztą nie może być inaczej. |
Mnie tylko bardzo boli, że nie będzie tego można obejrzeć w kinie. Ale jesteśmy umówione, twój ekran taki mały nie jest. *pociesza się jak może*
Chłopy (w szczególności Jun Ki)
| BeeMeR napisał/a: | Oczywiście że liczę na ciąg dalsze na jakikolwiek temat - ani JunKi ani CSW ani inny ciekawy pan nie usłyszy ode mnie nie |
Ode mnie też nie. A niewiele trzeba, bym zaczęła faflunić od rzeczy, za to z pełnym zaangażowaniem.
| Aragonte napisał/a: | Kto cię tam wie, może masz jakieś dojścia, doniesiesz, jak plotkuję o brakach w klacie, i spalisz mnie przed Junkim
To ja już lepiej będę bezpiecznie zachwycać się jego ślepiami, uśmiechem, wojowniczymi umiejętnościami, no i grą aktorską oraz wdziękiem, a pomijać wymownym milczeniem to, że z niego taki szczypior |
Na wszelki wypadek zacytowałam, by mieć dowody.
Dramy
| BeeMeR napisał/a: | Bardzo fajne dramy masz w planie, polecam wszystkie |
Wiem. Dziś będzie na pewno Gunman kontynuowany.
| Admete napisał/a: | | Ciekawe, czy ktoś poza mną skusi się kiedyś na Princess Man i jakie będa wtedy opinie. Mnie się podobało. Gunman był chyba robiony częściowo przez tych samych ludzi, co PM. |
Jest to zatem znakomita regomendacja, albowiem Joseon gunman jest świetną dramą. Z każdym kolejnym odcinkiem przekonuję się o tym coraz bardziej.
| BeeMeR napisał/a: | Bardzo fajne dramy masz w planie, polecam wszystkie |
Nie wątpię.
| BeeMeR napisał/a: | Właściwie, top ja bym rzekła, że tam jest nie tylko kissu ale i zjazd na kominek, niemniej mam tendencje do nadinterpretacji takich scen więc może jednak zmilczę |
Jeśli mówisz o filmiku, który obejrzałyśmy, to mnie też się wydaje, że tam będzie zjazd na kominek.
| BeeMeR napisał/a: | Trzeba przyznać, że drama ma doskonałe clifhangery - oglądając na bieżąco pewnie bym na zawał zeszła w oczekiwaniu A tak to mogę po prostu włączyć kolejny odcinek |
Oj, to prawda. Cliffhangery to tam były pierwszorzędne. ^^
Aragonte - Śro 08 Paź, 2014 18:25
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | Kto cię tam wie, może masz jakieś dojścia, doniesiesz, jak plotkuję o brakach w klacie, i spalisz mnie przed Junkim
To ja już lepiej będę bezpiecznie zachwycać się jego ślepiami, uśmiechem, wojowniczymi umiejętnościami, no i grą aktorską oraz wdziękiem, a pomijać wymownym milczeniem to, że z niego taki szczypior |
Na wszelki wypadek zacytowałam, by mieć dowody. |
No ładnie, ktoś gromadzi dowody przeciwko mnie
Żeby było jasne: o Gangnam Blues nic nie piszę, bo nie mam możliwości obejrzenia trailera tu, gdzie jestem
A tak a propos mojej koleżanki, którą zamierzam pomęczyć dramami Co byście proponowały? Wstępnie jesteśmy umówione tak, że obejrzymy razem kilka odcinków czegoś, co już znam i wiem, że dobre (także dla początkujących), żeby jej nie odrzuciło, najwyżej sama sobie dramę dokończy (albo porzuci).
Zastanawiałam się nad Dokko ale może postawić na coś innego?
Kumpela łyknie i elementy fantastyczne (Pottera bardzo lubi, LOTR też), jak i sensację, jak myślę, ale z drugiej strony dobry rom-kom też może być akceptowalny
BeeMeR - Śro 08 Paź, 2014 18:45
| Agn napisał/a: | | Mnie tylko bardzo boli, że nie będzie tego można obejrzeć w kinie. | A może jednak będzie szansa - są przecież różne festiwale i zadziwiające rzeczy puszczają - a nuż
LMH faktycznie wygląda znacznie dojrzalej - ciekawam filmu,nie powiem, że nie.
| Agn napisał/a: | niewiele trzeba, bym zaczęła faflunić od rzeczy, za to z pełnym zaangażowaniem. | Mam wrażenie, że piszesz i o mnie
| Agn napisał/a: | | Dziś będzie na pewno Gunman kontynuowany. | A u mnie TW
| Agn napisał/a: | mnie też się wydaje, że tam będzie zjazd na kominek. | Tylko jak ostatnim razem mi się tak wydawało, to mnie drama wyśmiała - Fated znaczy się zrobiło zjazd z całującej się pary na kaczuszki, więc szczerze założyłam, że zajęli się przenoszeniem związku na inny wymiar a tu klops - i dobitnie wyłuszczono, że dopiero później, po ślubie i po zapadnięciu zmroku - najwyraźniej wtedy para pocałowawszy się grzecznie poszła razem spać w tym samym łóżku - (tja, jasne, już to widzę ) - no, ale Fated najbardziej udaną dramą roku nie jest, mimo dobrego początku
| Aragonte napisał/a: | | Kumpela łyknie i elementy fantastyczne | Ja jestem wciąż na fali Arang więc polecam nieobiektywnie
Gunmana również (z powodów j.w.)- ale to trzeba 5 odcinków co najmniej
Dokko też, czemu nie
Aragonte - Śro 08 Paź, 2014 18:57
| BeeMeR napisał/a: | | Agn napisał/a: | niewiele trzeba, bym zaczęła faflunić od rzeczy, za to z pełnym zaangażowaniem. | Mam wrażenie, że piszesz i o mnie |
Jedną z najbardziej fafluniących w durny sposób w tym wątku ostatnio to chyba jestem ja - wszystko przez fazę ostrego Junkizmu
O Arang myślałam (kawałek już zresztą widziała), ale trochę się boję, że może ją zniechęci kostiumówka na początek, bo np. będą jej się bohaterowie bardziej mieszali
BeeMeR - Śro 08 Paź, 2014 19:06
W Arang nie ma się kto z kim mieszać - Sędzia jest bardzo wyrazisty, panicz zupełnie inny, sługa czy Ponury Grabarz również, także kobietki podobne nie są wcale. Ile obejrzałyście? Daj jej co najmniej dwa odcinki, tak myślę, nim się wypowie (jeśli nie oponuje )
Co jej jeszcze puszczałaś?
Prędzej Gunman by się mógł wymieszać, ale najbardziej to jak jej puścisz kilka różnych rzeczy
| Aragonte napisał/a: | | Jedną z najbardziej fafluniących w durny sposób w tym wątku ostatnio to chyba jestem ja - | Nie "durny" tylko "uroczy"
i jeszcze cudna głupotka na dziś
http://www.dramafever.com...ner-legs-poses/
BeeMeR - Śro 08 Paź, 2014 19:41
Mam za sobą pół MSH 13.
Wlecze się. Póki co sam obyczaj, zero kryminału.Super, że im było dobrze kiedyś ale przydałby się i teraz jakiś postęp.
Niby są coraz bliżej tego, by wpaść sobie w ramiona, ale zaraz pewnie będzie krok wstecz - jak ja tego nie lubię.
Podobało mi się wspólne picie soju przez dyrektora i panią od PR.
Rankiem bohaterka ubrała się jak na wypad do baru a nie do pracy
A bohaterowie jak przedszkolaki z tym pokazywaniem języka do czasu
Admete - Śro 08 Paź, 2014 19:52
| Cytat: | coraz bardziej mnie denerwuje aktorka grająca matkę |
Mnie też niesamowicie irytowała. Taka wielka głowa na chudym ciele i grac nie bardzo umie.
zooshe - Śro 08 Paź, 2014 20:07
Czytam doniesienia dotyczące Cha Seung Wona i łapię się za głowę. Już abstrahując od tego czy ten pozywający facet jest biologicznym ojcem czy nie, jak można być tak aroganckim bucem. Normalnie zdenerwowałam się.
Agn - Śro 08 Paź, 2014 20:29
| Cytat: | No ładnie, ktoś gromadzi dowody przeciwko mnie |
Nigdy nie wiadomo, czym będę cię chciała szantażować.
| Cytat: | A tak a propos mojej koleżanki, którą zamierzam pomęczyć dramami Co byście proponowały? Wstępnie jesteśmy umówione tak, że obejrzymy razem kilka odcinków czegoś, co już znam i wiem, że dobre (także dla początkujących), żeby jej nie odrzuciło, najwyżej sama sobie dramę dokończy (albo porzuci).
Zastanawiałam się nad Dokko ale może postawić na coś innego?
Kumpela łyknie i elementy fantastyczne (Pottera bardzo lubi, LOTR też), jak i sensację, jak myślę, ale z drugiej strony dobry rom-kom też może być akceptowalny |
Odniosłam spore sukcesy na tym polu polecając City huntera. Właśnie się zastanawiam, czy Dokko jest aż tak dobrym pomysłem. Koreański humor jest specyficzny, a koreański humor połączony z koreańskim podejściem do historii kopciuszka może nie przypaść do gustu odbiorcy, który nie chwyta jeszcze tego klimatu. Uwielbiam Dokko, ale człowiek wychowany np. na amerykańskich serialach może nie przełknąć ani tego, jak w dramie traktuje się kobietę, ani np. sposobu gry Dokko - jest zagrany świetnie, ale my też już łapiemy pewien koreański klimacik, przekładamy sobie mimowolnie sytuacje z dram na nasze i możemy się śmiać do rozpuku. Zastanawiam się, czy nowalijka też tak będzie na to reagowała.
Spróbuj może z czymś przygodowym albo sensacyjnym? Two weeks? Joseon Gunman? Myślę, że są bardziej neutralne, a pokazują, że w Azji są też normalne seriale (w sensie przyswajalne dla nie-azjaty), tyle że genialnie krótsze, bardziej skondensowane i nie mają fefnastu sezonów, w których sens całości się gdzieś gubi.
Na pewno odpadają wszelkie szkolne - przez nie postrzegany jest cały azjatycki przemysł filmowy, a przecież to nieprawda. Poza tym niewprawnemu oku, jak wszystkich ubrać w mundurki, mogą się merdać bohaterowie. No i szkolne dramy są (najczęściej) naprawdę kretyńskie.
| BeeMeR napisał/a: | A może jednak będzie szansa - są przecież różne festiwale i zadziwiające rzeczy puszczają - a nuż |
Ja się tak łudzę z Man on high heels, mogę się i połudzić z Gangnam 1970 (taki tytuł wynika z trailera).
| Cytat: | Jedną z najbardziej fafluniących w durny sposób w tym wątku ostatnio to chyba jestem ja - wszystko przez fazę ostrego Junkizmu |
Co czytam z wielką przyjemnością. Widzę, że masz z tego wszystkiego niezłą radochę i ilekroć wspominasz, że endorfiny z ciebie tryskają, to mi od razu lepiej na sercu.
Już to wcześniej zauważyłam. A fotkę LMH oczywiście także widziałam i też z tego chichotałam.
| zooshe napisał/a: | Czytam doniesienia dotyczące Cha Seung Wona i łapię się za głowę. Już abstrahując od tego czy ten pozywający facet jest biologicznym ojcem czy nie, jak można być tak aroganckim bucem. Normalnie zdenerwowałam się. |
Mnie jeszcze jedno zastanawia - gdzie ten facet się szwendał, kiedy Cha No Ah został aresztowany za palenie marihuany? Albo kiedy jakaś panienka zarzuciła mu gwałt? Wtedy jego ojcowska duma nie poczuwała się do przyznania się do syna?
Swoją szosą - ciekawe, czy (tak prywatnie) No Ah wiedział. Bo jeśli nie, to teraz dowiedział się z wielkim hukiem.
BeeMeR - Śro 08 Paź, 2014 21:03
| Agn napisał/a: | | Właśnie się zastanawiam, czy Dokko jest aż tak dobrym pomysłem. Koreański humor jest specyficzny, a koreański humor połączony z koreańskim podejściem do historii kopciuszka może nie przypaść do gustu odbiorcy, który nie chwyta jeszcze tego klimatu. Uwielbiam Dokko, ale człowiek wychowany np. na amerykańskich serialach może nie przełknąć ani tego, jak w dramie traktuje się kobietę, ani np. sposobu gry Dokko - jest zagrany świetnie, ale my też już łapiemy pewien koreański klimacik, przekładamy sobie mimowolnie sytuacje z dram na nasze i możemy się śmiać do rozpuku. Zastanawiam się, czy nowalijka też tak będzie na to reagowała. | Masz sporo racji
Jeszcze bym dodała, że my jesteśmy obcykane z koreańską urodą, a na pierwszy rzut oka w TGL Gongowa wygląda brzydko i ubrana jest w straszne byle co. Dopiero z czasem ładnieje i ma lepsze ciuchy.
Co do sprawy CSW - ciekawe, czy ten dawca plemnika poczuwał się do płacenie alimentów przez te wszystkie lata, kiedy syn dorastał.
W moim osobistym rozumieniu CSW dostał +100 do zajebistości - tym razem nie jako postać dramy, ale on sam. Nie doktoryzowałam się wprawdzie z jego życiorysu, coś tam przeczytałam tu i ówdzie, daty były trochę niespójne, ale i tak mi się wydawało, że on się młodziutko ożenił bo musiał, w sensie zrobił pannie dziecko, a tymczasem on się ożenił bo chciał i to z dzieciatą rozwódką, a więc świadomie biorąc na siebie adopcję i wychowanie dziecka. I małżeństwo trwa od dwudziestu kilku lat, choć o jakimś domniemanym, bo nie udowodnionym skoku w bok Agn kiedyś wspominała (wiesz coś więcej? kiedy, z kim? Nikt nie jest doskonały, prawdaż...) a o dzieciach faktycznie dotąd było "mój syn", "moja córka" - nawiasem - hopla na punkcie tej córeczki też rozumiem lepiej - acz to ogólnie jest zrozumiałe, jeśli tatuś ma słabość do córeczki
Agn - Śro 08 Paź, 2014 21:07
Mogę pobredzić trochę o Joseon gunman?
Junki... jeśli jeszcze raz wywinie tą strzelbą, to padnę jak mucha.
Ale ja nie o tym.
Konfrontacja z siostrą (Won Shin, ty draniu! ty stary lisie!!!) była wzruszająca / wstrząsająca / przerażająca (rany, jak ją Yoon Kang tak strzelił w twarz, to oddechu mi zabrakło na ładne kilka minut).
Choi Won Shin jest świetnym przeciwnikiem. Jest wystarczająco cwany, inteligentny i niebezpieczny, by vendetta Yoon Kanga stała się o wiele trudniejsza do przeprowadzenia niż pewnie zakładał.
Yu Oh Seong zachwyca mnie w tej roli. Podoba mi się nawet bardziej niż jako Gi Cheol w Faith. Jego płynna mimika - od spokoju, przez uśmiech "mam cię, gagatku!" po wrażanie strachu (no, jak mu córcię w lesie zaatakowali, to mu do śmiechu nie było) - jest znakomita. Gra postać, która także sporo gra i dla każdego ma inną twarz. Miodzio.
Admete - Śro 08 Paź, 2014 21:12
| Agn napisał/a: | Mogę pobredzić trochę o Joseon gunman?
Junki... jeśli jeszcze raz wywinie tą strzelbą, to padnę jak mucha. |
He, he ma się tę satysfakcję
Agn - Śro 08 Paź, 2014 21:18
| BeeMeR napisał/a: | | Jeszcze bym dodała, że my jesteśmy obcykane z koreańską urodą, a na pierwszy rzut oka w TGL Gongowa wygląda brzydko i ubrana jest w straszne byle co. Dopiero z czasem ładnieje i ma lepsze ciuchy. |
Już nie wspomnę, że ja kocham takie dziwne fryzury, ale jednak Dokko ma fryz... erm... specyficzny.
| BeeMeR napisał/a: | Co do sprawy CSW - ciekawe, czy ten dawca plemnika poczuwał się do płacenie alimentów przez te wszystkie lata, kiedy syn dorastał.
W moim osobistym rozumieniu CSW dostał +100 do zajebistości - tym razem nie jako postać dramy, ale on sam. Nie doktoryzowałam się wprawdzie z jego życiorysu, coś tam przeczytałam tu i ówdzie, daty były trochę niespójne, ale i tak mi się wydawało, że on się młodziutko ożenił bo musiał, w sensie zrobił pannie dziecko, a tymczasem on się ożenił bo chciał i to z dzieciatą rozwódką, a więc świadomie biorąc na siebie adopcję i wychowanie dziecka. I małżeństwo trwa od dwudziestu kilku lat, choć o jakimś domniemanym, bo nie udowodnionym skoku w bok Agn kiedyś wspominała (wiesz coś więcej? kiedy, z kim? Nikt nie jest doskonały, prawdaż...) a o dzieciach faktycznie dotąd było "mój syn", "moja córka" - nawiasem - hopla na punkcie tej córeczki też rozumiem lepiej - acz to ogólnie jest zrozumiałe, jeśli tatuś ma słabość do córeczki |
CSW ma ode mnie jeszcze dodatkowe punkty do zajebistości, bo oświadczając, że syn jest adoptowany, dodał też, że bez względu na to, co mówią inni - No Ah jest jego synem i go kocha. Trochę przejść z nim przecież miał, ale jest jego ojcem. Poza tym - ojcostwo nie ogranicza się dania nasienia. W zasadzie może się, jak widać, bez tego obejść.
A to, o czym piszesz - że wybrał rozwiedzioną panią z dzieckiem, to mu tylko jeszcze dodaje punktów. Teraz się dopiero jakoś tak przełamują niby (też dramy robią swoje), ale powolutku. A kiedy CSW się żenił ze swoją żoną? Nawet jeśli nie w 1989 tylko np. w 1991, to i tak było to ponad 20 lat temu. Sobie wyobrażam, jaki szok musieli przeżyć jego rodzice i jak bardzo go usiłowali przekonać, by tego nie robił. Swoją szosą - gdzieś czytałam, że nie było im łatwo, że rodzice CSW nie pomagali swojemu świeżo ożenionemu synowi i do wszystkiego musiał dojść sam (z żoną i małym dzieckiem). Możliwe, że wytłumaczeniem jest właśnie to, o czym piszemy powyżej, a nie wpadka i przymuszony ślub.
Odnośnie skoku w bok - nie wiem kiedy i z kim, gdzieś mi mignęło w necie, że plotkowano kiedyś, że miał jakiś romans, ale jak widać - plotki. Nie ma potwierdzenia. Nie ma też ideałów, nawet mojemu ulubieńcowi zdarzyło się puścić małżonkę w trąbę, a małżeństwo tak czy siak przetrwało naprawdę kupę lat (w razie wątpliwości - owszem, chodzi o Paula Newmana).
Aragonte - Śro 08 Paź, 2014 21:32
| Agn napisał/a: | | Spróbuj może z czymś przygodowym albo sensacyjnym? Two weeks? Joseon Gunman |
Prędzej Two Weeks niż JG (raczej będzie to drama, którą znam (dlatego nie City Hunter), poza tym tutaj trochę dużo jest bohaterów). Ewentualnie Arang, jak radzi BeeMeR - kumpela z pół odcinka już widziała. Puszczałam jej też fragmenty The City Hall. Na CSW zwróciła uwagę, dlatego pomyślałam o Dokko, ale może na początek to nie byłby najlepszy wybór
Coś mi się zdaje, że padnie na jakąś dramę z Junkim, straszne
| Agn napisał/a: | Co czytam z wielką przyjemnością. Widzę, że masz z tego wszystkiego niezłą radochę i ilekroć wspominasz, że endorfiny z ciebie tryskają, to mi od razu lepiej na sercu. |
Spoko, zamierzam dalej uroczo ( ) faflunić od czasu do czasu
| Agn napisał/a: | | Jedno zastanawia - gdzie ten facet się szwendał, kiedy Cha No Ah został aresztowany za palenie marihuany? Albo kiedy jakaś panienka zarzuciła mu gwałt? |
Pewnie przez te lata liczył plemniki i właśnie odkrył, że jednego brakuje
CSW bardzo zyskał w moich oczach
| Agn napisał/a: | Mogę pobredzić trochę o Joseon gunman?
Junki... jeśli jeszcze raz wywinie tą strzelbą, to padnę jak mucha. |
Hahahaha! Już się cieszę na tę dramę
Uważaj, Agn, bo zacznę faflunić, a ciągle jestem w pracy i bardzo mogę się głupio szczerzyć do monitora
BeeMeR - Śro 08 Paź, 2014 21:37
| Cytat: | Mogę pobredzić trochę o Joseon gunman?
Junki... jeśli jeszcze raz wywinie tą strzelbą, to padnę jak mucha. | Ja tam dawno padłam i leżę - i nie wstanę bo mi dobrze
| Agn napisał/a: | | Teraz się dopiero jakoś tak przełamują niby (też dramy robią swoje), ale powolutku. | No właśnie o to też mi chodziło - że teraz jeszcze rozwód potrafi być tematem tabu, a co dopiero 20 lat temu
| Aragonte napisał/a: | | Arang, jak radzi BeeMeR - kumpela z pół odcinka już widziała. | Daj jej kolejne 1,5 odcinka jak nic.
Nie skacz za bardzo po dramach na początek, bo jej zamieszasz
Jak się na coś zdecydujesz, to po prostu oglądajcie.
Agn - Śro 08 Paź, 2014 21:38
| Aragonte napisał/a: | Coś mi się zdaje, że padnie na jakąś dramę z Junkim, straszne |
Two weeks to naprawdę dobry pomysł.
| Aragonte napisał/a: | Spoko, zamierzam dalej uroczo ( ) faflunić od czasu do czasu |
Yeah!
| Cytat: | Pewnie przez te lata liczył plemniki i właśnie odkrył, że jednego brakuje |
Kurde... ta herbata jest gorąca!
| Aragonte napisał/a: | Uważaj, Agn, bo zacznę faflunić, a ciągle jestem w pracy i bardzo mogę się głupio szczerzyć do monitora |
To ty uważaj, by cię nikt na tym nie przyłapał.
Jeszcze nie wspomniałam, że jeśli chodzi o obie panie w Joseon Gunman to bardzo podoba mi się córka kupca. Ma charakter, nie jest tchórzem... świetna postać. I jakoś bardziej mi pasuje do Yoon Kanga.
BeeMeR - Śro 08 Paź, 2014 21:42
| Agn napisał/a: | w Joseon Gunman to bardzo podoba mi się córka kupca. Ma charakter, nie jest tchórzem... świetna postać. I jakoś bardziej mi pasuje do Yoon Kanga. | Ha! Czyli nie tylko ja tak miałam! (do czasu)
Agn - Śro 08 Paź, 2014 21:45
| Cytat: | Ja tam dawno padłam i leżę - i nie wstanę bo mi dobrze |
Zgodnie z zapowiedzią - leżę sobie. Wywinął znowu.
| BeeMeR napisał/a: | | Ha! Czyli nie tylko ja tak miałam! |
Nie, nie tylko ty tak masz. Bardzo mi się podoba ta postać.
BeeMeR - Śro 08 Paź, 2014 21:59
| Agn napisał/a: | Zgodnie z zapowiedzią - leżę sobie. Wywinął znowu. | To sobie poleżymy zgodnie
W którym odcinku jesteś?
Agn - Śro 08 Paź, 2014 22:06
Przez ósmy lecę. Choi Won Shin właśnie oddał obleśnemu kolesiowi siostrę Yoon Kanga jako zabawkę. Oczywiście Yoon Kang leci ją ratować i... widzi, że płot i okolice naszpikowane są strzelcami. Kiciuś go chwilowo wyratował z dachówki (aż się bałam, że biednego kiciusia zastrzelą - nie odważyli się; mieliby ze mną do czynienia!), zobaczymy, co dalej.
PS Basiu, co zerknę na twój avek, to mi się wydaje, że masz permanentny facepalm.
BeeMeR - Śro 08 Paź, 2014 22:13
Two Weeks odc.5
Bardzo udana ucieczka-pościg po zaułkach
Zabójca jest fajnie dobrany - fizjonomią zwłaszca. Tylko się aktor musi nauczyć, że pod czarny garnitur nie wkłada się zielonych odblaskowych majtek gdy się ma chodzić po drabinie zwłaszcza
Rozmowy z córeczką są bardzo udane, nawet jeśli jest urojona
No i wreszcie zdjął kajdanki do reszty
No proszę, drugi pan wskoczył pod prysznic pokazać plecy i klatę
Aż tu nagle rodząca niewiasta w krzakach i deszczu
Trochę wtf...
ps. no bo mam, nie inaczej, ale akuratnie wykombinowałam nowy avek i będę po prostu spać. Odpoczywać
Agn - Śro 08 Paź, 2014 22:37
| BeeMeR napisał/a: | Aż tu nagle rodząca niewiasta w krzakach i deszczu
Trochę wtf... |
Niezła scena. Też miałam "wtf", ale to, co nastąpiło po porodzie było bardzo sympatycznym odpoczynkiem. No zresztą zobaczysz.
| BeeMeR napisał/a: | akuratnie wykombinowałam nowy avek i będę po prostu spać. Odpoczywać |
Polegiwać, bo niektórzy wywijają strzelbami?
No wreszcie Yoon Kang wyratował Yoon Ha. To znaczy mam nadzieję, bo zamiast złapać siostrę za kołnierzy i wiać z nią gdzie pieprz rośnie, ci gapią się na siebie i tracą czas na westchnienia "oreboni / Yoon Ha" i uściski. Nie ma jak wyczucie czasu.
Ale za to Junki znowu musiał wywinąć strzelbą. Iii... oczywiście koniec odcinka.
Swoją drogą - córka Won Shina była niewolnicą? Może on ją usy... ucórczył? Ale nie spłodził? Albo coś się stało gdzieś w jego życiu po drodze i córka przez jakiś czas była niewolnicą? Swoją szosą - okropne miała dziewczyna przeżycia.
Aragonte - Śro 08 Paź, 2014 22:41
W Iljimae był taki wątek - tatusia bohatera zabito, bohatera też chciano ubić (zgodnie z zasadą, że męskich potomków trzeba się na wszelki wypadek pozbyć), a żona i córka zostały oszczędzone i poszły w niewolę, głowy nie dam, czy przypadkiem matki nie posłano jeszcze do ichniego przybytku dla pań lekkich obyczajów A więc niewolnictwo mogło się zdarzyć mimo wysokiego urodzenia. W Arang też był ten motyw - matka naszego Sędziego została niewolnicą wskutek dramatycznych okoliczności, w Chuno też się to przewijało (no, ale to w ogóle drama o łowcach niewolników).
Chyba też zdarzało się, że ktoś zostawał niewolnikiem np. za długi albo wręcz bywał sprzedawany przez rodziców
Ciągle jestem w pracy, więc zerknęłam na forum i uciekam
Chyba dzisiaj wieczorem obejrzę sobie jakiś odcineczek z Junkim na lepszy humor, zmęczona jestem.
BeeMeR - Śro 08 Paź, 2014 22:44
ok, już rozumiem, że ten poród był konieczny by bohater uświadomił sobie to i owo na temat swojej córeczki, ale mam nowego zrzęda: strasznie on dużo szlocha
Ja rozumiem, że sytuacja jest maksymalnie stresująca, ale niech on się lepiej ogarnie...
| Agn napisał/a: | | zamiast złapać siostrę za kołnierzy i wiać z nią gdzie pieprz rośnie, ci gapią się na siebie i tracą czas na westchnienia "oreboni / Yoon Ha" i uściski. Nie ma jak wyczucie czasu. | Jakbym swoje myśli wtedy słyszała...
| Agn napisał/a: | coś się stało gdzieś w jego życiu po drodze i córka przez jakiś czas była niewolnicą? | To prędzej - nie zawsze byli bogaci - Choi wciąż podlega wyższemu rangą ale marzy mu się awans
Aragonte - Śro 08 Paź, 2014 22:45
Szlochów w dramach to ogółem jest za dużo
Junkiemu niestety często wypada płakać
|
|
|