To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Filmy - Fajny film wczoraj widziałam... II

GosiaJ - Pon 07 Sty, 2008 23:18

Galadriel napisał/a:
GosiAnaru, pisałam o filmach z lat 50-tych - widziałam całe dwa i oba były dobre. :mrgreen:

Czyżby Mughal... i Shree 420? :mrgreen: Bo ja też właśnie ten drugi zobaczyłam. Rzeczywiście oba dobre.

Marijo - jakby co, to wiesz, gdzie szukać pomocy :)
Trzykrota, czekam na relację z Karmelu :)

Caitriona - Pon 07 Sty, 2008 23:18

Trzykrotka napisał/a:
Ja jutro ide na film libański, relację zdam :D .

Czyzby "Caramel"- "Karmel"? Czekam na relację :-D

Marija - Pon 07 Sty, 2008 23:21

GosiaJ napisał/a:
Marijo - jakby co, to wiesz, gdzie szukać pomocy :)
Wiem, że dziewczyny by mnie zasypały filmami, bo już to robiły :kwiatki_wyciaga: :serce: . Jednak dla takiego ślimaka wystarczy to, co ma na dziś. :przytul:
Trzykrotka - Pon 07 Sty, 2008 23:25

Na Karmel z Miłoszem idziemy, a przedtem na nachos z guacamole. A żeby było całkiem międzynarodowo, to będziemy jadły w tej samej restauracji w której prezydium OE ustaliło, kiedy są imieniny Shahrukha :rotfl:
Galadriel - Pon 07 Sty, 2008 23:27

GosiaJ napisał/a:
Czyżby Mughal... i Shree 420? :mrgreen: Bo ja też właśnie ten drugi zobaczyłam. Rzeczywiście oba dobre.

Mughal-E-Azam i Parineeta. Ale to pierwsze to już 1960 rok, przecież kręcili to z dziesięć lat. Trochę sobie podciągnęłam statystyki. :)

BeeMeR - Pon 07 Sty, 2008 23:39

Trzykrotka napisał/a:
będziemy jadły w tej samej restauracji w której prezydium OE ustaliło, kiedy są imieniny Shahrukha :rotfl:
Nawet pamiętam, jak nam się kazano usp... khem... poproszono nas, żebyśmy się zachowywały nieco ciszej :rotfl:

Shree 420 to też 1960 rok - ale kręcone zapewne nieco wcześniej - to jeszcze polecam Devdasa (1955) :mrgreen:

Trzykrotka - Pon 07 Sty, 2008 23:42

mam nadzieję, ze nie mają tam zdjęć pt: tych pan już nie obsługujemy.
BeeMer, a Drakula w Pakistanie??? Relację pamiętam do dziś :roll:

GosiaJ - Pon 07 Sty, 2008 23:44

Trzykrotka napisał/a:
mam nadzieję, ze nie mają tam zdjęć pt: tych pan już nie obsługujemy.

:rotfl: Dorotka, coś czuję, że Miłosz Ci będzie wynosić nachos przed knajpę :mrgreen:
Ok, tematycznie. Ktoś widział Skarb Narodów? I tak muszę iść. Bardzo się będę nudzić? :)

Galadriel - Pon 07 Sty, 2008 23:46

Eee, Trzykrotko, zawsze możecie założyć takie maseczki, jak Adżaj w Baazigarze, i nikt Was na pewno nie rozpozna. :rotfl:

GosiaJ napisał/a:
Ok, tematycznie. Ktoś widział Skarb Narodów? I tak muszę iść. Bardzo się będę nudzić? :)

Ło matko, to jest z Cage'em? Tomek mówi, że to coś w stylu Kodu Leonarda da Vinci będzie.

BeeMeR - Pon 07 Sty, 2008 23:48

Drakula w Pakistanie to jeden z najwspanialszych filmów jakie widziałam ever! :rotfl: :rotfl: :rotfl: 1967r. Czarno - białe pakistańskie cudo :mrgreen: :thud: :paddotylu:

Aż zacytuję Anaru:
Cytat:
Film nie jest szczególnie przegadany, większość czasu wypełniają złowrogie skradania się wampirów, groźne łypanie, rozczapierzone palce, zadziwiające, chwilami lekko jakby orgazmiczne kobiece wrzaski (no dobra, tak nam się kojarzyło - wiem, że powinno brzmieć: przeraźliwe), pełne napięcia i namiętności oczekiwanie raz gryźniętych wampirzych ofiar na ich powtórne przybycie, bądź też rozterki jeszcze nie ukąszonych związane z dziwnym zachowaniem niektórych krewnych oraz swoim brakiem wiary w wampiry...
Szok...
:rotfl: :rotfl: :rotfl:
Do tego trzeba dodać kultową wypowiedź lekarza po przebadaniu ugryzionej w szyję panny: "damy jej jakieś tabletki" :thud:

Anaru - Pon 07 Sty, 2008 23:53

Marija napisał/a:
Daję daję, już chyba więcej obejrzała niż ja :mrgreen: .

Bardzo się cieszę :banan:

GosiaJ napisał/a:
Czyżby Mughal... i Shree 420?

BeeMeR napisał/a:
jeszcze polecam Devdasa (1955) :mrgreen:

No, ja widziałam właśnie nie te dwa pierwsze, tylko właśnie niezły, choć nadmiernie powolny "Devdas" (1955) i trochę młodszy, co nie znaczy, że lepszy :-P wampirski "Zinda Laash" (1967) :paddotylu:
Gosiu :przytul:

Galadriel napisał/a:
Ło matko, to jest z Cage'em? Tomek mówi, że to coś w stylu Kodu Leonarda da Vinci będzie.

To druga część do poprzedniej, poprzednia była nawet całkiem fajną sensacją, jak ktoś w logikę nie wnikał za mocno...

Edit:
BeeMeR napisał/a:
Aż zacytuję Anaru:

Ooooch, to właśnie "Zinda Laash", było mocne! :thud:
Ale rozkoszniaste :banan_czerwony:

Admete - Wto 08 Sty, 2008 13:00

No własnie - ja pytam też o Skarb Narodów. Od ilu to lat? Mam znajomego 8 - latka , który obejrzał pierwszy film ze sto razy i chce obejrzeć też druga część. Wolno mu?
Gosia - Wto 08 Sty, 2008 19:31

Zalozylam nowy temat : Fajny film wczoraj widzialam... III
bo ten juz ma tyle stron (78!!!), ze trudno go moderowac.
Chwilowo tego nie zamykam, bo moze cos nie zostalo dopowiedziane w postach wyzej.
Za pare dni ten temat zamkne.

Do dzielenia sie wrazeniami z obejrzanych filmow zapraszam pod tym adresem:
http://forum.northandsout...opic.php?t=1455



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group