Seriale - Pod Duchem, Małpą i Samurajem czyli dramaland po raz 16
Admete - Pon 01 Kwi, 2019 16:23
Zdecydowanie bardziej
Admete - Pon 01 Kwi, 2019 18:47
Kill it też się rozkręciło. Nadal nie wiem, czy pod koniec nie zrezygnuję, ale 3 i 4 odcinek mi się bardzo podobały. Sensacja i melo, dobre zdjęcia.
Trzykrotka - Pon 01 Kwi, 2019 19:27
Ja mam dziś napięcia i nadziei, bo zaczyna mi się drama z Siwonem, My Fellow Citizens. Scenariusz wyszedł spod ręki autora Squad 38, więc wiecie (a raczej Admete wie, bo też oglądała Namgoonga spróbuję obejrzeć, ale początek - prócz jego zabójczej aparycji - nie wciągnął mnie ani trochę.
JJS zagrał w seuguku Jest teaser
http://www.dramabeans.com...ng-bean-flower/
Niestety, chłopska rebelia, gwałt, przemoc i palenie to nie moja bajka. Ale za JJS trzymam kciuki.
Admete - Pon 01 Kwi, 2019 19:30
Pisałam już o tym seguku Zastanawiałam się też, jak tam wasz Siwon
Trzykrotka - Pon 01 Kwi, 2019 20:04
| Admete napisał/a: | Zastanawiałam się też, jak tam wasz Siwon |
Dam znać na pewno
BeeMeR - Pon 01 Kwi, 2019 21:24
Ja po ostatnim dziele dramowym nie jestem pewna czy to ciągle jeszcze mój Siwon - grać potrafi, ale nie wiem jak z doborem dramy No oby
Admete - Pon 01 Kwi, 2019 21:34
Scenarzysta napisał też Bad Guys i Wampirzego Prokuratora. Pisać potrafi. Reżysera nie znam.
BeeMeR - Pon 01 Kwi, 2019 21:37
Zwiastun mnie nie zachwycił... No nic, poczekam na wrażenia Trzykrotki
Trzykrotka - Pon 01 Kwi, 2019 22:27
Mnue też nie, ale był też za krótki, żeby wiedzieć na pewno. Dziś już się nie przekonam, bo sen mnie morzy i idę spać, a dramy na razie nie widać.
Oglądam nadal przygody F4 i ich Kopciuszka. Ten Lei to okropna mamałyga, bez kręgosłupa na dodatek. Ale w tej wersji podoba mi się, że pokazano jak bohaterowie dorastają, dojrzewają i sami dochodzą do wniosków. Najpierw Shancai dostrzega wrażliwość (głęboko ukrytą) za gburowato - głupkowatą fasadą Si. Jestem w stanie uwierzyć, że kiedy następuje krach, ona szczerze go żałuje i w pewien sposób otrzasa się z dziecinnego zauroczenia Ksieciuniem. Co do Ksieciunia też otwierają jej się oczy i sama dostrzega oczywistość, że o wiele bardziej jej po drodze z Si. To jest fajne. Mecze, obrażanie się, nieudane randki, wizyta siostry - kulomiotki ti tylko ozdobniki. Niezłe zresztą
Śmiałam się strasznie ze sceny, w której Shancai przynosi przekąski dla Lei i siebie i rozrywa opakowanie z takim szelestem, że prawie głuszy jej słowa Nagłośnienie w tej dramie jest naprawdę kiepskie.
BeeMeR - Pon 01 Kwi, 2019 22:43
| Trzykrotka napisał/a: | | Ten Lei to okropna mamałyga, bez kręgosłupa na dodatek. | Tak, to straszne lelum polelum ale w trakcie nabiera powera i z czasem sam najlepiej wie czego chce i umie to przekazać nie tracąc tej pewnej miękkości, jednorożcowatości czy jak to nazwać - bardzo mi się ten Lei podobał, najbardziej z odpowiedników, Shancai też Szkoda, że Si taki niezbyt trafiony i Tsukasowaty
F4 też mi się jako całość podoba z ich dorastaniem do decyzji na ile można kumplowi pozwolić być sobą i działać po swojemu a na ile i kiedy można się wtrącić, metaforycznie kopnąć w tyłek zmuszając do działania lub nawet zdecydować za kogoś. No i opiekę roztoczyli nad Shancai piękną wszyscy
A wątek X&X zakończył się najbardziej prawdopodobnie ze wszystkich wersji, bez lukrowania... nie wiem czy był kontynuowany w Meteorach 2, ale tam ponoć dominuje amnezja więc się chyba nie dowiem
Admete - Wto 02 Kwi, 2019 09:03
Confession to coś dla mnie. Widzę inspiracje SF Ale to nie zarzut, to zaleta. Naśladownictwo jest najwyższą formą pochlebstwa. Historia jest jednak inna i inaczej prowadzona. Podobne jest podejście do detali, spójność historii, prezentacja bohaterów. Junho wypada bardzo wiarygodnie i gra mój typ bohatera. Bardzo mi się też podoba aktor znany nam z ról w SF i Life. Tutaj jest byłym detektywem. Sprawy, które prowadzi teraz Choi Do Hyun łączą się najwyraźniej z oskarżeniem jego ojca o morderstwo.
BeeMeR - Wto 02 Kwi, 2019 10:19
Acha, miałam wczoraj ochotę odnieść się do tego kissu ze spadaniem z łóżka - to wtedy kliknęła mi ta para S&S, dowodząc, że są dla siebie atrakcyjni, zainteresowani i mimo wcześniejszej napaści ona się go nie boi. Poza tym scena jest ładna - z wyznaniem, obustronnie zaangażowanym kissu i lekkim zażenowaniem na koniec. Miałam duże nadzieje, że mi ten wątek pięknie poprowadzą dalej, dowodząc jak w 2018, że para umie się też cieszyć swoją obecnością na spokojnie a nie tylko kłócić, przyciągać i odpychać. Trochę się zawiodłam, nie dostając ani większego rozwoju osobistego Si, tylko upór i wytrwałość. Może się rozwija w Meteorach 2
Btw. dla mnie napaść z 2018 też była przykra - też ich postrzegam trochę jak dzieciaki, ale to jesczze o niczym nie świadczy, ostatnio 13-latkę skatował niewiele starszy kolega , a on ją tam wyraźnie zastraszał swoją fizycznością, przewagą siłową i wrzaskiem - oczywiście to wszystko jest na tyle mangowe, wpadające czasem ze skrajności w skrajność, przymyka się oko.
Zerknęłam wczoraj na wzgardzone dotąd dalsze epizody Hana Yori Dango - jak nie znoszę Tsukasy tak nic się nie zmieniło ale chciałam zobaczyć scenę wyrzucania naszyjnika... jak się okazuje do Rudawy
ciepłe źródła - a to było po amnezji i tam była nie Małpa a inna panna skołowana w szpitalu po amnezji twierdząca że Tsukasę kocha mimo iż traktować ją ohydnie chamsko
zaręczyny na stadionie czy auli na cały uniwersytet (jak szaleć to szaleć )
i na bezludną wyspę którą jedynie obejrzałam w całości dochodząc do wniosku, że aczkolwiek jest tam pięknie para powinna się z marszu rozstać bo żyją w innych światach i dalej wiecznie się kłócą
ale oni pomaszerowali od razu na mega wypaśny ślub, zorganizowany im przez krewnych i znajomych (ale przynajmniej z zaskoczenia wzięto oboje, a jak w 2018r nie durnowacie tylko pannę, co i rusz mówiąc jej że jest głupia bo sama nie wie czy i za kogo wychodzi ). Dla zmyły początkowo pokazał się się ksiądz ale de facto ślubu udzielał Rui
więc już bardziej rozumiem skąd w 2018 pomysł z siostrzyczką Oraz skąd strajk głodowy, acz on moim zdaniem więcej sensu miał w wersji tajwańskiej, przynajmniej Si zmuszono do kroplówki a nie czekano bez aż się wykończy a Shancai nie wygadywała szlachetnych głupot przez drzwi.
Przygodę z HYD uważam za zamkniętą, jeszcze tylko kfiatek na koniec:
Trzykrotka - Wto 02 Kwi, 2019 10:39
Ja pewnie jeszcze trochę pociągnę, acz już kuszą mnie inne dramy. Bo, na przykład, tumbrl pokazał mi takiego Siwona
http://jgsmile.tumblr.com...ok-and-mi-young
Gdyby ktoś nie wypatrzył, to tutaj mamy tego więcej
http://ch-kyuhyun.tumblr....ch-siwons-drama
Rozcałowany Siwon - az go nie poznałam na pierwszy rzut oka.
Admete - Wto 02 Kwi, 2019 10:40
Widzę panią z Tunnelu.
BeeMeR - Wto 02 Kwi, 2019 11:04
| Trzykrotka napisał/a: | | Rozcałowany Siwon - az go nie poznałam na pierwszy rzut oka. | O, to może zerknę, bo bijący się z panią Siwon nie interesuje mnie zupełnie, ale całusiński może być
Trzykrotka - całość Meteorów to nie wiem czy koniecznie (mnie się mimo zastrzeżeń podobało, ale zastrzeżenia do głównego dupka mam duże), ale może do porwania i bójki spróbuj pociągnąć (nawet jeśli przypieszając wcześniejsze sesje zdjęciowe i znajomość i późniejszym porywaczem) - w tej wersji mi się bardzo podobało, to był kolejny etap jeszcze rozwoju Si i związku tej pary, regres jak dla mnie nastąpił później - jak ją uderzył to było pozamiatane. Swoją drogą podejrzewam, że to uderzenie przeniesiono do Meteorów 2018 na początek znajomości (i słusznie! W 2001 było za późno), gdy Si uderzył Shancai tacką z jedzeniem - też niedobrze ale na szczęście nie osobiście ręką.
No właśnie - mnie osobiście podobało się - prócz dram samych w sobie w odpowiednich partiach/osobach - porównywanie różnic i tych samych wątków
Aragonte - Wto 02 Kwi, 2019 11:07
BeeMeR, a czy z tymi "ślubami" to nie jest tak jak z ceremoniami koreańskimi, że ślub de facto to banalne podpisanie papierów w urzędzie, czyli rejestracja związku, a białe kiecki, kwiaty, popisy, publiczne przysięgi to tylko taki kosztowny pokaz dla rodziny i znajomych?
Wtedy miałoby sens, że wygląda na to, że ślubu udziela osoba przypadkowa, bo tak naprawdę nie udziela ślubu, tylko prowadzi ceremonię, jak w w Jealousy Incarnate, zapowiada wejście pana młodego, panny młodej itepede. I to chyba mogło być też przed formalną rejestracją, mam wrażenie No, ale to Korea, a nie Chiny czy Tajwan. Może tam jest inaczej.
BeeMeR - Wto 02 Kwi, 2019 11:13
| Aragonte napisał/a: | | ślub de facto to banalne podpisanie papierów w urzędzie, czyli rejestracja związku, a białe kiecki, kwiaty, popisy, publiczne przysięgi to tylko taki kosztowny pokaz dla rodziny i znajomych? | Raczej zapewne tak, ale taki kumpel czy siostra nie mają żadnej mocy prawnej ani wyznaniowej
Tez doszłam do wniosku przy Meteorach 2018 że to była czysta impreza dla znajomych, nawet rodziców nie zaproszono (co mnie osobiście oburzyło, nazywanie Shancai w czasie tej "ceremonii" głupią też, sama nie wiem co bardziej )
Dziwię się jednak i dziwię - np. po co Rui wkładał szaty kościelne? Taki z niego ksiądz jak ze mnie
Trzykrotka - Wto 02 Kwi, 2019 11:14
Ja sobie ciągle przekładam tę dramę na mangę i tym tłumaczę pewne zgrzyty w stosunkach damsko-męskich, jak choćby to uderzenie. Tacka była też okropna, bo marnowania w ten sposób jedzenia nie mogę znieść. Acz to i tak lepsze niż rozdeptywanie z premedytacją lunchu Jan Di w BBF MG w wersji tajwańskiej ma sporo szczerego uczucia i podoba mi się jako całość. Kawałki są naprawdę zabawne. Co mi się podoba, to ładna i zadziorna, ale i kobieca kiedy trzeba Shancai oraz jej dwaj adoratorzy. F3 i F4 stanowią tło i chór grecki - i tak ma być, ich romanse niech nie zajmują czasu antenowego. Si jest duży, głupi i przystojny na taki siłowy sposób, Lei jest piękny i eteryczny - tak powinno być i tak jest.
Póki co nie jestem w stanie skupić uwagi na trudniejszych kwestiach i Confession, Prisoner Doctor i podobne będę zbierać i czekać na lepsze czasy. Niech tylko Siwon będzie choć w miarę dobry, to dobiorę do tego jakiś obyczaj i Meteory i przeczekam.
BeeMeR - Wto 02 Kwi, 2019 11:22
| Trzykrotka napisał/a: | | Ja sobie ciągle przekładam tę dramę na mangę i tym tłumaczę pewne zgrzyty w stosunkach damsko-męskich, jak choćby to uderzenie. | Albo nagminne nazywanie kochanej osoby głupią - nie ogarniam, to sposób Cartlandowy, gdzie jeden pamiętny książę czy inny arystokrata mówił do młodziutkiej, niewinnej panny: "nie zaprzątaj sobie tym swojej małej, ślicznej (i głupiej) główki" . A może to dla Azjatów słodkie, kawaii?
Nie ogarniam też biegania za chłopakiem z okrzykami "jaki on przystojny, zrobię mu fotkę!" dawania prezentów "nakręć filmik jak mu daję tort/soczek" etc. oraz kilku innych rzeczy ale jest to dla mnie nieco inny, mangowy kosmos
Trzykrotka - Wto 02 Kwi, 2019 12:01
| BeeMeR napisał/a: |
Nie ogarniam też biegania za chłopakiem z okrzykami "jaki on przystojny, zrobię mu fotkę!" dawania prezentów "nakręć filmik jak mu daję tort/soczek" etc. oraz kilku innych rzeczy ale jest to dla mnie nieco inny, mangowy kosmos |
Aj tak, to rzecz, której też nie lubię; w dorosłych dramach częsta także.
Admete - Wto 02 Kwi, 2019 14:04
| BeeMeR napisał/a: | | Taki z niego ksiądz jak ze mnie |
W Japonii też tak bywa. W książce Życie jak w Tochigi autorka raz odgrywała rolę pastora Miała być postawna czarna kobieta, dało radę również z białą kobietą. Chcieli, żeby mówiła po łacinie Wyrecytowała coś po polsku bodajże i też było.
BeeMeR - Wto 02 Kwi, 2019 14:32
Czyli polski to taka nowa łacina
Pozostaje mi przyjąć, że ślub to taki kosztowny happening
Trzykrotka - Wto 02 Kwi, 2019 22:51
Widziałam takie śluby w programie Salon sukien ślubnych: udzielał ich np. projektant kiecki, ktorą miała na sobie panna młoda. Może miał uprawnienia urzędnika państwowego? A może uroczystość była tylko dla picu i państwa młodych. W końcu kto bogatemu zabroni.
Siwon jest przecudny, łyżkami mogę go jeść
My Fellow Citizens. Pierwsza scena, debata telewizyjna o sensowności rozbudowy metra - Siwon wymiata
Drama na razie - sama nie wiem... To znaczy tak: nie jest wcale źle, nic nie uwłacza mojej inteligencji ani dobremu smakowi. Było trochę krzyku, ale nic dziwnego, temat wręcz to nakazywał. Poza tym drama jest dobrze zrobiona. Gdzie trzeba przykręcić, jest przykręcone, ładnie operuje sie skrótem dla pokazania upływu czasu i nie zamęczania nas szczegółami, wszystko toczy się wartko i sprawnie. Póki co oglądaliśmy Siwona i jego Panią Pierwszą. W końcówce pokazała się Pani Druga, ta z Mr. Sunshine. Nie wiem, czemu kiedyś wydawało mi się, że aktorka pierwszoplanowa jest niezbyt ciekawa. Tutaj mi się podoba, jest i ładna i żywa, ale nie aż tak, żeby z Siwonem męczyli nadmiarem ekspresji. Jest zupełnie jak w Squad 38 - Siwon oszust i żona policjantka, oraz kobieta, która szuka Siwona, bo kiedyś oszwabił jej ojca. Zobaczymy - na razie nieźle się bawiłam, choć bez euforii.
BeeMeR - Wto 02 Kwi, 2019 23:05
Przeczytałam " o seksowności budowy metra" - Siwon mi się pewnie na mózg rzucił
Trzykrotka - Wto 02 Kwi, 2019 23:27
Ech no nie pomylilabyś się wcale właśnie tak odczytując to zdanie. On nawet o rozbudowie metra gada seksownie. A jak wygląda, ludzie I dobrze gra. Warto choćby zobaczyć scenę, w której świeżo poślubiona małżonka mówi mu, że jest policjantką i to śledczą, nie biurkową. No coś pięknego
|
|
|