Z Południa na Północ Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.
Seriale - Prawnik potrzebny od zaraz! - czyli dramaland po raz 15-ty
Admete - Pon 17 Wrz, 2018 08:18 Obejrzę walkę w domu.Aragonte - Pon 17 Wrz, 2018 08:42
Trzykrotka napisał/a:
Nie miałabym nic przeciwko W kazdym razie finał już mogę ogladac
Ja też
Chyba kilka duszyczek na Tumblrze poszło w zastaw do Same Wiecie Kogo, żeby Dong Mae pozostał na tym świecie jeszcze przez jakiś czas Alicja - Pon 17 Wrz, 2018 09:04
Admete napisał/a:
Oglądasz Divorce lawyer in love - całkiem dobrze się na tym bawiłam."
Też bawię się nieźle. Stosunki kierownik biura z prawnikiem B. Udający chłopaka są tak denerwujące dla głównego bohatera, że aż musiał skopać poduszkę BeeMeR - Pon 17 Wrz, 2018 09:13 Bardzo zacna walka - obejrzałam dwukrotnie
YYS się bardzo ładnie rusza (a nie żaden nietrafiony kaskader ) i ładnie też na zdjęciach z panną wygląda - gdyby to była drama o nich to pewnie bym obejrzała Aragonte - Pon 17 Wrz, 2018 09:24 Też mi się walka podobała Mogłoby byc ich więcej, tj. walk Dong Mae na miecze.
Ogółem podejrzałam większośc scen DM z ostatnich odcinków Słoneczka i mam tak
Alicjo, Divorce Lawyers in Love zamierzam kiedyś obejrzec, jak zbiorę.BeeMeR - Pon 17 Wrz, 2018 09:41
Aragonte napisał/a:
Divorce Lawyers in Love zamierzam kiedyś obejrzec, jak zbiorę.
To bardzo sympatyczna drama, (acz w pierwszej chwili pomyliła mi się z Marriage not Dating )Aragonte - Pon 17 Wrz, 2018 11:05 Niczego przy tym nie pijcie
I tak, to jest dialog z dramy No dobra, zdjęcie na samym dole nie jest z dramy Dong Mae can definitely pull it off but he probably didn’t want to steal any of the court ladies’ thunder.
I opatrywanie rany - dramowe, wiadomo, więc wystarczy obwiązać byle czym po wierzchu, dobrze, że chociaż nie na ubraniu, jak to często bywało http://captainchoisiwon.t...lp-me-thank-you
Dong Mae jest cały spłoszony, że agassi trzyma go za rękę BeeMeR - Pon 17 Wrz, 2018 11:10 Wrednie się wczoraj czułam - w sam raz na jakiś ciężki film - obejrzałam Red Family
Dobry film, choć nie jakiś rewelacyjny, no i oczywiście przykry.
Poznajemy rodzinę - cała w uśmiechach i życzliwości
oczywiście tylko na pokaz, bo prywatnie to 4 odrębne osoby, świetnie wyszkoleni północnokoreańscy komandosi-szpiedzy,
nielicho zastraszeni (bo ich rodziny zostały na Północy i jeśli tylko agentom jakieś zadanie im się nie uda ucierpią na tym właśnie owe rodziny), nie lubiący się zbytnio (eufemistycznie mówiąc, najwyższa rangą pani pierze wszystkich pozostałych po pyskach i straszy doniesieniami), wykonujący wspólnie kolejne misje jak robienie zdjęć strefie zdemilitaryzowanej (czyli tam gdzie absolutnie nie wolno) albo wykonywanie egzekucji na zdrajcach ojczyzny oraz ich rodzinach, między innymi dzieciom
Wszystko gra póki gra - póki sąsiadami "rodziny"nie zostaje mocno niedoskonała rodzina, kłócąca się i kochająca, póki któreś zadanie się nie zawali, nie trafi zadanie niewykonalne
i póki nie rozwiną się młode uczucia małolatów oraz dziadka-babci a także zwykłe więzy międzyludzkie i międzysąsiedzkie (nie, między Jung Woo i jego przyszłą małżonką filmowo nic więcej nie ma, każde ma swoją rodzinę i dzieci na północy)
Film powiela opinię znaną mi z innych produkcji - np. z Koszmitem Secretly Greatly - że północni szpiedzy są wszędzie i robią dziwaczne rzeczy by wykonywać mordercze misje, szpiegować się samych wzajem i nie dać się rozpoznać południkom - ciekawe, czy tak jest czy Południowcy wyolbrzymiają, bo to jak pokazują północników zakrawa o paranoję Aragonte - Pon 17 Wrz, 2018 12:49 A na nastrój ci dobrze zrobił, BeeMeR?
A ja wrzucę znowu jakieś gify ze sceny, która mi się bardzo podobała
Cry all you want today… so you can start afresh with a new dream tomorrow.
Carry make-up in your purse instead of a gun.
In your room, hang a painting instead of your fencing sword.
Meet a good man, and buy dresses that are as beautiful as yourself.
I’m a bad guy. Bad guys tend to die first. That way, the good can live longer.
I jeden z moich ulubionych gifów DM
Chyba muszę sobie taki avek zrobić...
Grafiki słoneczkowe (ta osoba wcześniej rysowała chyba coś do ML, kojarzę tamte rysunki):
https://www.instagram.com/asong1101/BeeMeR - Pon 17 Wrz, 2018 13:57 Na pewno mi nie zaszkodził
Tj. U mnie to działa tak, że w nastroju minorowym albo bolącym lepiej mi się ogląda filmy trudne albo melo bo mam wtedy większą skłonność do wzruszeń albo nawet płaczu tu się wprawdzie nie wzruszałam ani nie płakałam - może dlatego, że nie ogarniam północno-południowych relacji - acz doceniam, że film jest bardzo dobrze zagrany i traktuje o wadze ródziny - tej prawdziwej i przyszywanej nieco z przypadku.Aragonte - Pon 17 Wrz, 2018 14:31 To dobrze, że nie zaszkodził
I nieco faflunienia z Soompi w spoilerze dla Trzykrotki
Spoiler:
Cytat:
I don’t understand how people can ship AS with DMS, it is clearly showed that AS is terrified of him and he seems to think that if he can’t have her no one else can.. when he found out that her fiancé came back he had that killer look like he wanted to kill someone. It feels like a toxic ship you guys are building. I’m not trying to start anything but if some of you can explain why you ship them please elaborate for me why you do .
Because... we are glutton to punishment dear :")[...]
Besides.. for the obvious reason: Dong Mae is so HOT af! He is so complicatedly mysterious.. handsome (thank you Yoo Yeon Seok! for your good gene).. masculine.. badassmofo.. manly man.. testosterone overflowing~~
ommona simjangi >__< I.kennath.take.it.
pffth pardon my pervy.
I don't ship AS with DM either, but i love DM. Lol
You are right, AS definitely will never take DM as lover, one touch to her skirt, she was too disgusted she throw it away. But DM is desperately in love, he keeps eat that candy just to feel her presence, and everytime he meets her he just can't help but to stare too long to be polite, ended up make AS always in guard around him. DM should learn a thing or two on how treat a woman with EC.
Btw, the looks when DM holds AS skirt is not that he wants to kill her if he can not have her, he wants her so bad but holding back. Hmm.. the 3 gentlemans want her so bad, the last thing they want would be a gentleman with her. There i said it lol. DM is just too rough on showing that.
Notice how DM hold AS skirt with his thumb and index finger only? He doesn't put much strength on it, because he doesn't want to take off her skirt, at least not there and when she is unwilling haha. he just wants to buy some time for himself to explaining AS, that he is doing nothing that can harm her. Her opinion about him matter because there is love under the lust.
Though if i were AS i would definitely freak out if someone feeling my skirt like that.
About the killer look like he wanted to kill someone, in hotel when HS is introduced as AS fiancee, do you notice DM is holding his samurai and EC his gun and HS too ignorant he doesn't know he almost die? Hahaha.
Out of curiousity, if HS were to know the nature of relationship between AS and two men, what would his choice of weapon be?
I don't ship them either but I am still on DM's team because:
1. My heart goes to DM. We have passed the characters' introduction so I understood where he came from, why he is holding on to that very moment in that palanquin, because that is the only thing that is keeping him sane, that is the only thing that is keeping whatever hope left that he has for Joseon. That is the only thing that made him worked his butt's off to climb up the ladder and came back to Joseon not being looked down by his own people.
2. He is not all killer looks. It spells badass all over. Nevertheless, we are also blessed with those little smiles./grins/chuckles of his, those kind moments he had with the tarot girl and Hina, buying candy. His is like the lead character from a historical romance book. Gruff, vengeful due to his past but also has a soft heart to those that matters most to him. Because I have been exposed to many understanding, compassionate, intelligent leading heroin characters towards DM-like characters that I am more invested in his mysterious-ness, badass-ness, and those eyes *faint*... YYS, god bless him, is DM to the T.
3. I cannot relate to her disdain towards him. The throwing of her dress. She was angry? Why? Because he touched her skirt? Didn't he only explain himself, telling her his side of the story as he was reminded of that very moment in the palanquin? I believe he is explaining that because she said he is a traitor. The way I interpret it - he holds on to that little part of her skirt, the closest to her that he would allow himself to be, silently begging her to at least hear him out. When she remains silent, he said what he wants to say (and I thought she was remembering that moment too because he mentioned it). I was also invested in AS's feelings at that time when she had tears in her eyes. I can see anger but I also see a glimpse of sadness (?). Is it editing flaw because what happens next just throw whatever investment I banked in on AS out of the window. Is that her best reaction that the writer intended - getting all riled up, teared up in the process and ended up throwing the skirt away? *sigh* That is just disdain over, erm... what? He was not trying to rape her or anything, just said few harmless words and left. I don't know girls, if he pulls my skirt and goes all gagagaga like pervert should, I will stomp on his face without a moment waste on staring contest, especially if he is a total stranger. That is a moment worth freaking out. Even if she is angry to herself, why would she throw the dress away? Someone did mentioned here about AS is still expecting treatment as a noble despite her motivations towards her fight and compassion towards people of other classes. I agree to that. Truth is, I am a bit annoyed at 'throwing out her dress' scene. It is one of those scenes that I felt is not giving any purpose and all I got is a message that AS is a prideful girl (not in a good way) or that she is never going to fall for DM, if those were the intention of such scene. I think I got that notion that she is never gonna be with the other two guys for like zillion years ago and it is unnecessary to keep playing that note, if that is the intention, cos we gonna have many many more AS-EC moments in future episodes. I really really have high hopes for AS, that she would at least try to understand why DM said what DM said, thinking outside the box, to look at it from his perspective even though she has no feelings for him, she can at least offer understanding or friendship. That is the least she could do, I think. Beside strategically speaking, if she is really thinking it, DM can be her rebel team's strength as well. Just my two cents.
Spróbuję zrobic parę minutek Kima nr 6, a potem coś sobie pooglądam.
Po wczorajszym wyrzucie endorfin wywołanym radosnym faktem, że pewien Samuraj żyje pomyślałam, że może warto przyhamowac trochę i nie wiem, czy nie zerknę na któraś z tych dram z duchami, które oglądasz, Admete.
Edit: no i oczywiście polazłam najpierw na Tumblra, a tam zaatakowały mnie takie oto gify...
Honestly after EVERYTHING Dong Mae has been through : HE CAN’T DIE ANYMORE. That man is invincible. He survived again and again, he can’t die just like that. Let him be now.
Can someone make a super clip of all the times Dong Mae fucking purrs “naeuri” so I can use it as ASMR to fall asleep?
Uhum, też poproszę kołysankę z "nauri" w wykonaniu Dong Mae, najlepiej live, a nie z mp3, i mruczaną prosto do ucha... chociaż czy to mnie by uśpiło, czy wręcz przeciwnie, to nie wiem Admete - Pon 17 Wrz, 2018 20:07
Aragonte napisał/a:
Ciekawe, jakiej jakości są te napisy.
Z Netflixa najprawdopodobniej, więc na pewno dobre The Guest jest bardziej horrorowate, bo to produkcja OCN. W drugim The Ghost detective dwójka bohaterów ( zła i dobry ) - to duchy. Wszyscy się zastanawiają, czy będzie romans między duchem, a dziewczyną, bo dziewczyna nie tylko ducha widzi, ale też może dotknąć.
“Miss Ma” tells the story of a woman who gets falsely accused of killing her daughter. She uses her acute reasoning skills to uncover the truth and make the criminals surrender. It’s Korea’s first ever drama based on Agatha Christie’s “Miss Marple.”Trzykrotka - Pon 17 Wrz, 2018 20:22 Aragonte Kamsamida za cały słoneczkowy spam - i za gify i komiksy (Next romance smell I ) i nade wszystko - faflunienie pod guziczkami. Nawet gdyby Dong Mae miał spełnić wszystkie zapowiedzi z kart tarota, lżej mi na sercu z jego powodu. Lżej mi przede wszystkim dlatego, że (jeszcze nie oglądałam 22, ale jak sądzę) Ae Sin wreszcie traktuje go jak człowieka, a że jej wysoka pozycja społeczna dawno już nie istnieje i agassi zadzierać nosa dawno już przestała, mogą rozmawiać jak równy z równym, a ona może nawet wziąć o za rękę i opatrzeć (wbrew zasadom pierwszej pomocy, ale za to bardzo dramowo).
Chciałam się jeszcze krótko (bo gna mnie do Dong Mae i do Kima ), że zachwycałam się jeszcze wczoraj tym, jak rola Dong Mae jest przez YYS bardzo starannie przemyślana i dopracowana w detalach. Wiemy, że Samuraj wgląda perfekcyjnie do roli. Że przemawia doskonałym tonem głosu, że kobiety marzą o słuchaniu jego nauri codziennie do poduszki Wczoraj w retrospekcjach widać było też, jak doskonale YYS opanował specyficzny ruch, sposób chodzenia, siadania, biegania naszego Dong Mae. Pamiętacie stare japońskie filmy o samurajach? Dong Mae biega drobnymi kroczkami, tak jak tamci samuraje od Kurosawy, siedzi w charakterystyczny sposób, mieczem też posługuje się w specyficzny sposób. Czysta radość dla oczu.Admete - Pon 17 Wrz, 2018 20:27 To fakt, świetnie mu to wyszło.Aragonte - Pon 17 Wrz, 2018 20:40
Admete napisał/a:
"Miss Ma” tells the story of a woman who gets falsely accused of killing her daughter. She uses her acute reasoning skills to uncover the truth and make the criminals surrender. It’s Korea’s first ever drama based on Agatha Christie’s “Miss Marple.”
A to może mnie zainteresowac.
Trzykrotka napisał/a:
Chciałam się jeszcze krótko (bo gna mnie do Dong Mae i do Kima ), że zachwycałam się jeszcze wczoraj tym, jak rola Dong Mae jest przez YYS bardzo starannie przemyślana i dopracowana w detalach. Wiemy, że Samuraj wgląda perfekcyjnie do roli. Że przemawia doskonałym tonem głosu, że kobiety marzą o słuchaniu jego nauri codziennie do poduszki
Guilty
Zwróc jeszcze uwagę, jak on wymawia koreańskie imię Hiny - awww!
Trzykrotka napisał/a:
Wczoraj w retrospekcjach widać było też, jak doskonale YYS opanował specyficzny ruch, sposób chodzenia, siadania, biegania naszego Dong Mae. Pamiętacie stare japońskie filmy o samurajach? Dong Mae biega drobnymi kroczkami, tak jak tamci samuraje od Kurosawy, siedzi w charakterystyczny sposób, mieczem też posługuje się w specyficzny sposób. Czysta radość dla oczu.
Oj taktaktak Mądrego to i przyjemnie posłuchac
BTW strasznie dawno nie oglądałam "Siedmiu samurajów" - kiedyś bardzo lubiłam ten film - muszę sobie chyba niedługo powtórzyc.
A co do YYS, to przypomina mi się coś chyba z jednego z wywiadów, jak mówił, że solo cwiczył z ostrym mieczem, ale w trakcie scen już z takim mocno tępym, bo stanowiłby zagrożenie i dla innych, i dla siebie Pamiętam zresztą ujęcie (m.in. w gifie), jak mu ten miecz wyleciał przypadkowo z ręki
Cieszę się, że BeeMeR też dobrze oceniła, jak wypada w scenie walki, bo wiem, że bardziej niż ja wyłapuje np. udział kaskaderów.
Nie powiem, bawi mnie setnie to wariactwo na Tumblrze na punkcie Dong Mae ("syndrom Dong Mae" ), bo dzięki temu powstaje sporo fajnych gifów, komiksiki, ff-y, ogółem kreatywnośc rośnie No i można śledzic kolejne posty z cyklu "komu sprzedac duszę, żeby Dong Mae przeżył kolejny odcinek Mr Sunshine" To wariactwo, ale moim zdaniem pozytywne i nikomu krzywdy nie robi. YYS też nie, jak myślę - ileś tam osób odkryło go dopiero dzięki tej roli, a częśc byc może zastąpi wizerunkiem Dong Mae wizerunek "biednego Chilbongie" To inna rola od tych, które grał wcześniej, a to też pozytywne. Może dostanie jeszcze propozycję zagrania w jakimś sensownym seguku?
Edit: z komentarza pod recapem Słoneczka 21 na DB:
I think for me Dong Mae is the heart of the story when Ae Shin is the brain.Trzykrotka - Pon 17 Wrz, 2018 23:52 Aragonte - Kim z twoimi napisami to uczta Jaki repertuar wyzwisk Piękna gra w słowna na "bo" (przy Bo...lesławie Wstydliwym gruchnęłam zdrowym śmiechem ). I - oczywiście piękne nawiązanie w scenach strajku kurierów do złotych czasów Solidarności Gra to znakomicie z obrazem, lepiej niż Marsylianka, Oda do Radości, czy jakikolwiek inny hymn.
Kapitalnie wypadła też scena z Chińczykami, bo to w ogóle znakomita scena. Ale tłumaczenie bluzgów Seo Yula wygłaszanych z idealnie pogodną twarzy - cudo Czy to "Huston, mamy problem" tam było, czy to twórcza inicjatywa?
Nie muszę mówić, że już czekam na dalszy ciąg - teraz będą przekupywać Kima
Słoneczko 22 i Słoneczko 21 tak daleko odbiega od wszystkiego, co poznaliśmy w początkach dramy, że można tylko albo bardziej się zaangazować i wzruszyć tym, co się działo wśrod tylu rozstań na zawsze i na lata, albo odkleić emocjonalnie od akcji, która przeskakuje o miesiące i lata. Potrosze spotkało mnie jedno i drugie. Historia Pierwszych wreszcie mnie wzruszyła. Westchnęłam też nad Eugene, wyplutym po raz kolejny przez swój kraj i przez profesję, którą wybrał. Ae Sin sprawia wrażenie wyższej, doroślejszej, dojrzalszej. Jasiek i Hina nadal robią swoje w coraz bardziej nie ich Joseonie (po cóż bylo tyle wyrzeczeń dla zabicia pułkownika Mori, skoro następni są już za progiem, a imię ich legion?). Na Dong Mae w jakiejś spelunie, odurzonego opium, nie godzę się żadną miarą
W końcówce widac, że Wielka Czwórka zbiera się snów w Hanseongu - obie dziewczyny nadbiegają od stony wylatującego w powietrze Hotelu Glory, o kilka lat starsi i bogatsi o nowe, gorzkie doświadczenia Eugene i Dong Mae wybiegają im naprzeciw. Zobaczymy, co pani KES zafunduje nam w finale.
Upadek króla i Joseonu, rzeź garnizonu, śmierć strzelca Janga, detronizację, wkroczenie Japończykow - wszystko to starannie przewinęłam.Aragonte - Wto 18 Wrz, 2018 00:26
Trzykrotka napisał/a:
Aragonte - Kim z twoimi napisami to uczta Jaki repertuar wyzwisk Piękna gra w słowna na "bo" (przy Bo...lesławie Wstydliwym gruchnęłam zdrowym śmiechem ). I - oczywiście piękne nawiązanie w scenach strajku kurierów do złotych czasów Solidarności Gra to znakomicie z obrazem, lepiej niż Marsylianka, Oda do Radości, czy jakikolwiek inny hymn.
Bo...lesław Wstydliwy wziął się stąd, że w oryginale jest wymieniony ostatni król Baekje Skoro Kim tak się bronił przed tytułem bohatera, to Bolesław Wstydliwy pasował do niego jak najbardziej, żaden Chrobry czy Śmiały
Co co bluzgów, to nieźle się bawiłam, wymyślając obelgi Kima (wygłaszane z niewinną miną) wobec Seo Yula, kiedy tamten "zapomniał" przekazac mu pendrive'a Tam była cała seria o różnym natężeniu, więc słownik synonimów kolejny raz się przydał. I jeszcze Kim nazwał potem Seo Yula "uroczym"
Trzykrotka napisał/a:
Kapitalnie wypadła też scena z Chińczykami, bo to w ogóle znakomita scena. Ale tłumaczenie bluzgów Seo Yula wygłaszanych z idealnie pogodną twarzy - cudo
Bluzgi Seo Yula pomijane przez tłumaczy zgadywałam po części - na pewno wyrażał się mało parlamentarnie, ale nie umiem ocenic, na ile to było soczyste, jednak musiał tam chlapnąc ozorem parę razy, bo reakcje były, jakie były - moim zdaniem wyszedł na chamidło i tyle.
Trzykrotka napisał/a:
Czy to "Houston, mamy problem" tam było, czy to twórcza inicjatywa?
To kreatywne tłumaczenie, oczywiście, tak samo jak w scenie z Kimem śpiewającym podczas strajku (to była pierwsza zagadka, tj. chronologicznie druga ). W oryginale dyrektor wykonawczy Cho tylko zanuciła jakiś wers piosenki po koreańsku, wyrażający mniej więcej to samo, jak zrozumiałam z angielskiej wersji, ale jakieś takie bez wyrazu to było po polsku, więc troszkę to podkręciłam. Nie miałam konceptu na taką piosenkę w polskiej wersji. Dobrze, że to nie zgrzytnęło, uff, bo trochę się obawiałam. I to była oczywiście zagadka nr 1 Byłam ciekawa, czy zwrócisz na to uwagę.
O Marsyliance myślałam, ale sprawdziłam treśc i jednak nie.
A hasła mgliście nawiązujące do solidarności ("solidarity", nie naszej "Solidarności", stąd mała litera) pojawiały się do napisach Viki, dlatego wybrałam ten trop
Trzykrotka napisał/a:
Nie muszę mówić, że już czekam na dalszy ciąg - teraz będą przekupywać Kima
Już to dzisiaj tłumaczyłam, ale na razie mam może 5 minut Znowu tłumaczyłam na podglądzie, żeby wejśc w styl Kima, bo on jest charakterystyczny - kiedy słyszę, w jaki sposób on mówi, to łatwiej jest mi dobrac frazę po polsku.
Bardzo ci dziękuję za wrażenia i komplementy Tak się cieszę, że ktoś się bawi podczas oglądania równie dobrze, jak ja podczas tłumaczenia
To mam przetłumaczoną 1/4 Chiefa Kima Nie obiecuję, że będzie szybko to przetłumaczone, ale bardzo bym chciała zrobic całośc
A o Słonku napiszę odrębnie.Aragonte - Wto 18 Wrz, 2018 00:56
Trzykrotka napisał/a:
Słoneczko 22 i Słoneczko 21 tak daleko odbiega od wszystkiego, co poznaliśmy w początkach dramy, że można tylko albo bardziej się zaangazować i wzruszyć tym, co się działo wśrod tylu rozstań na zawsze i na lata, albo odkleić emocjonalnie od akcji, która przeskakuje o miesiące i lata. Potrosze spotkało mnie jedno i drugie. Historia Pierwszych wreszcie mnie wzruszyła. Westchnęłam też nad Eugene, wyplutym po raz kolejny przez swój kraj i przez profesję, którą wybrał. Ae Sin sprawia wrażenie wyższej, doroślejszej, dojrzalszej. Jasiek i Hina nadal robią swoje w coraz bardziej nie ich Joseonie (po cóż bylo tyle wyrzeczeń dla zabicia pułkownika Mori, skoro następni są już za progiem, a imię ich legion?). Na Dong Mae w jakiejś spelunie, odurzonego opium, nie godzę się żadną miarą
W końcówce widac, że Wielka Czwórka zbiera się snów w Hanseongu - obie dziewczyny nadbiegają od stony wylatującego w powietrze Hotelu Glory, o kilka lat starsi i bogatsi o nowe, gorzkie doświadczenia Eugene i Dong Mae wybiegają im naprzeciw. Zobaczymy, co pani KES zafunduje nam w finale.
Upadek króla i Joseonu, rzeź garnizonu, śmierć strzelca Janga, detronizację, wkroczenie Japończykow - wszystko to starannie przewinęłam.
Ja nie przewijałam, ale odcinka uczciwie nie obejrzałam jeszcze - obejrzę, jak do niego dotrę, na razie widziałam głównie sceny z Dong Mae. I jak ci napisałam w esemesie, wczoraj byłam na tyle uradowana, że przeżył, że nie zastanawiałam się za dużo nad sceną w tej palarni opium (BTW ja to dobrze rozszyfrowałam, bo ktoś na Soompi uznał, że to scena w ładowni statku czy jakoś tak).
Przeskok czasowy raczej nie wyjdzie fabule na dobre, KES mogła to inaczej rozłożyc w obrębie odcinków, ale cóż my możemy poza marudzeniem Na razie i tak opinie są takie (na Soompi przynajmniej), że to jej najlepsza drama - lepsza od Goblina i od Kropek. Nie widziałam Kropek, więc się nie odniosę, ale od Goblina jest lepsza IMHO, więcej się dzieje, no i mamy uri Dong Mae
Na otumanionego Dong Mae siedzącego w tej spelunie przez 3 lata ja też się nie zgadzam On miałby (jak Różyc, siostrzeniec księżnej, co to harbuza dostał) stac się opiumistą? I dlaczego niby? Bo szukał ucieczki? Sorry, to nie ten typ, KES, serio serio. To jakaś bzdura jest i widac szwy w scenariuszu. Tj. KES chyba nie miała za bardzo pomysłu, jak wyjaśnic, czemu wcześniej nie wrócił do Korei Ale okej, za to, że w ogóle wymyśliła taką postac (wkład YYS tutaj pomijam, choc go po trosze już uwielbiam za tę rolę, oczywiście ), no i za to, że nie ubiła go podczas tych paru sytuacji, które podnosiły ciśnienie na Tumblrze, DB i Soompi, jestem jej wdzięczna To kolejna moja taka faza w tym roku po pewnej Małpie
Włączyłam sobie dla relaksu Ghost Detective (na upiorne klimaty z Guest jest za póżno), a tam kogo widzę? Kierownik Działu Rozliczeń Finansowych, przełożony Kima Bardzo polubiłam tego aktora po Blacku i po Chiefie Kimie właśnie.Admete - Wto 18 Wrz, 2018 07:47
Aragonte napisał/a:
przełożony Kima
Ma tam mniejszą rolę, ale jak zwykle jest na swój sposób uroczy BeeMeR - Wto 18 Wrz, 2018 07:52 A ja znalazłam gp w postaci 100 dniowego męża/księcia- jak ten tytuł powinien właściwie brzmieć po naszemu?
Pewnie później pospoileruję co i jak Trzykrotka - Wto 18 Wrz, 2018 08:47 Napocznę tego księcia na pewno. Wywaliłam już Familiar Wife, bo nawet dla Ji Sunga nie miałam ochoty na więcej niż 3 odcinki.