To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Moje serce ma gęsią skórkę, czyli randka numer 14

Aragonte - Wto 17 Kwi, 2018 22:44

Trzykrotka napisał/a:
Może uda mi się napisać chociaż parę słów o SI, bo potem to już dopiero wieczorem.
Drama jest naprawdę bardzo przyjemna w oglądaniu, o dziwo. Czytałam streszczenie i spodziewałam się jakiegoś melo do kwadratu, a tym czasem nie jest źle.

Moje streszczenia były nieco żartobliwe, wręcz kpiarskie, ale nie oglądałabym, gdyby mnie to nudziło - to, co jest nudnawe, to przewijam :wink:

Trzykrotka napisał/a:
Pod koniec odcinka 6 pojawił się jeden z tropów, które bardzo lubię, a mianowicie taki, że boahterowie zamieszkują pod jednym dachem.

I będą się regularnie natykali pod drzwiami łazienki, bo coś im się pory prysznicowania zsynchronizowały :mrgreen: W sumie to nie takie dziwne, skoro pracowali też razem, tj. w tym samym miejscu i czasie :wink: Ogółem byli skazani na siebie i w domu, i w pracy, a czasem też w zatłoczonym autobusie :mrgreen:
Hyhy, jak to się kiedyś Hwan speszy, że zaprezentuje pod tymi drzwiami łazienki nagie - szok - ramiona :mrgreen: Myślałby kto, że go tam co najmniej topless przyłapano :wink:

Trzykrotka napisał/a:
LSG, Gburek koncertowy, paskudny ropuch i wcielenie arogancji prawie w ogóle się nie uśmiecha

A jak się już w końcu szczerze uśmiechnie, to wszyscy - bohaterowie i widzowie - przeżywają lekki szok :wink: Awww :serduszkate:

Trzykrotka napisał/a:
Moonówna gra siostrę Kopciuszka, z konieczności i okoliczności złą, a raczej pogubiona, jak to w rodzinie poskładanej z kilku części bywa. Drugi jest odpowiednio przystojny i dba o bohaterkę tak dobrze, że zastanawiam sie, co ją mogło skierować w strone Gburka :mysle:

Na etapie tego szóstego odcinka to ja szczerze kibicowałam Drugiemu :-P
A z naszym Royal Jerkiem/Gburkiem/Księciem Ropuchem połączyły ją wymienione wyżej okoliczności - to raz. A dwa, w sumie to w dramie pokazano jednak powolne poznawanie się, zdobywanie zaufania, przełamywanie uprzedzeń (i łamanie dumy ropuszego panicza :-P ), no i odsłanianie słabości czy sekretów, do których jedna czy druga strona nie chciała/nie mogła się przyznac. Po części kluczem była empatia, a po części niewątpliwe fizyczne przyciąganie - odkryte na pewnym etapie przez pana, a potem też przez pannę :wink:
Druga podczas powtórek mnie coraz bardziej denerwuje - nie lubię jej i już.

Trzykrotka napisał/a:
Bardzo czekam na kolejny krok, czyli zakręcenie kurka przez Babcię rodzinie, czyli synowej, a zwłaszcza wnuczętom. Mam nadzieję, że zwłaszcza wnusia dźwignie szanowną pupę z kanapy i zacznie realizować coś więcej niż tylko plan na życie: przygotować się do małżeństwa :roll: Bo że Gburek dostanie do wiwatu, to wiemy.

Doczekasz się :banan_czerwony: Ogląda się to z satysfakcją, nie powiem :-P

A co o tej rolniczej zagadki, to nie chodzi o ten (kiepsko przetłumaczony IMHO) dialog?

Cytat:
1:01:12:Żyłam po nic.
1:01:17:Nie wiedziałam, że nawet|moje własne zbiory skończyły źle.
1:01:20:I żyłam patrząc na góry jedynie z dystansu.
1:01:24:Co planujesz teraz zrobić?
1:01:31:Odkąd zbiory idą źle|oczywiście musimy je ukryć.
1:01:36:Ukryć je, dać im świeży nawóz i uprawiać od nowa.

Ja to interpretowałam jako zaoranie tego, co źle wyrosło i przeznaczenie tego do użyźnienia ziemi, ale rolnikiem (tym bardziej koreańskim) nie jestem, więc licho wie, co autor miał na myśli :-P

Trzykrotka - Wto 17 Kwi, 2018 23:03

Dobrze interpretujesz, b taki jest sens wypowiedzi babci. Tylko kiedy metaforę rozłożysz na czynniki pierwsze, jak w Sposobie na Alcybiadesa i szkole podstawowej, zobacz co wyjdzie. żłe zbiory, które trzeba ukryć, potraktować świeżym nawozem i spróbować w nimi jeszcze raz :zalamka: To jest właśnie przekład tlumaczenia bez oglądania się na sens tego, co się tworzy.
Aragonte - Wto 17 Kwi, 2018 23:05

Trzykrotka napisał/a:
Dobrze interpretujesz, b taki jest sens wypowiedzi babci. Tylko kiedy metaforę rozłożysz na czynniki pierwsze, jak w Sposobie na Alcybiadesa i szkole podstawowej, zobacz co wyjdzie. żłe zbiory, które trzeba ukryć, potraktować świeżym nawozem i spróbować w nimi jeszcze raz :zalamka: To jest właśnie przekład tlumaczenia bez oglądania się na sens tego, co się tworzy.

Nie no, że tłumaczenie jest bez sensu, to nie mam wątpliwości :-P
Trochę ryzykowna swoją drogą była ta metafora, skoro chodzi o wnuczęta, ale ok, nie jest to krwawa baśń, tylko melo, więc wnuczęta przeżyły, nikt ich nie zakopał :-P

Hmm, skoro mam parę dni L4, to może spróbuję coś przetłumaczyc? :mysle: Ale co? Na nic konkretnego nikt przecież nie czeka :mysle:

Trzykrotka - Śro 18 Kwi, 2018 01:17

K2H :excited: ! A przynajmniej co bardziej osobiste odcinki. Albo Arang :excited:
Figting! :banan:

SI 7-8
BeeMer, zachęcam na kiedyś, na pewno docenisz. Strój, w jakim panienka wnusia wybierała się do pracy - coś pięknego, zwłaszcza padzwaniająca rzy każdym kroku biżuteria. U mamusi to samo - ciężkie bransolety baaarzo ułatwiały krojenie rzodkwi na kimchi. W ilosciach przemysłowych, nie na jeden słoiczek. Oppa Hwan myjący schody mopem wyraźnie nie zanurzonym nawet w wodzie :confused3: Nawet emotkę przypiętą do służbowego wdzianka miał z buzią w podkówkę.
Podoba mi się :mrgreen: Podobnie, jak wyśpiewywanie żałości swego sercaa na karaoke - ma ładny głos.
Konflikt Eun Sung z oppą nr 2 natomiast trochę z kosmosu wzięty - wyraźny zapełniacz, dobrze, że szybko go skońzyli i zamknęli sprawę.

BeeMeR - Śro 18 Kwi, 2018 08:02

Dziś znów podglądamy panie u rzeki, tym razem pranie (i kąpanie), imaginujemy sobie obecność pana/podglądacza


i malujemy wrażenia bez podglądania i na koniec kontemplujemy i omawiamy pracę drugiego:


Praca jej:


Praca jego:

Trzykrotka - Śro 18 Kwi, 2018 08:46

Obie pracę piękne w moich oczach. Powiesilabym sobie chętnie takie obrazy.
Aragonte - Śro 18 Kwi, 2018 10:53

Trzykrotka napisał/a:
K2H :excited: ! A przynajmniej co bardziej osobiste odcinki. Albo Arang :excited:
Figting! :banan:

Ale w sumie wszystko to już każdy obejrzał - dlatego napisałam, że nikt na nic i tak nie czeka :mysle:

Trzykrotka napisał/a:
SI 7-8
Oppa Hwan myjący schody mopem wyraźnie nie zanurzonym nawet w wodzie :confused3: Nawet emotkę przypiętą do służbowego wdzianka miał z buzią w podkówkę.
Podoba mi się :mrgreen: Podobnie, jak wyśpiewywanie żałości swego sercaa na karaoke - ma ładny głos.

Głos ma ładny i mocny :serce2: LSG wygląda okropnie młodo, ale głos ma już taki, jak później, w czasach Hwayugi.
A z tą emotką ze smutną miną to chodziło o oznaczenie pracownika nieetatowego, jak pamiętam. Ileż miał Hwan radości, kiedy w końcu ta emotka się zmieniła na uśmiechniętą :wink: Ale ciągle daleka droga do tego, oj, daleka. I dużo jeszcze będzie musiał się nauczyc - co obserwuje się moim zdaniem bardzo ciekawie i zabawnie :D W każdym razie mnie bawi bardzo.
To mycie schodów mnie zabiło :lol: Może i ten mop był mokry na początku, ale nikt mi nie wmówi, że dało się nim umyc całe te wielkie schody :-P

Konflikt ES z Drugim był zdecydowanie w kategorii problemów pierwszego świata :-P 'Oszukałeś mnie, myślałam, że jesteś biedny jak ja, a tymczasem jesteś bogaty i pomagasz mi z litości coś tam coś tam" :-P

A jak ci się podobała scena na posterunku, Trzykrotko?
Mnie rozbroiła mamusia Hwana z rozmowie z babcią, kiedy błagała tamtą o pomoc i obiecywałą, że lepiej syneczka nauczy, na co babcia odpaliła jej ostro: czego go nauczysz? czy on ma pięc lat? Nauczysz go, że jeśli popełnia się wykroczenie, idzie się za kratki, i że nie wszczyna się awantur z policjantami? :lol:
Dla Hwana była to ważna lekcja :wink:
On ma 27 lat, przypominam :wink: W napisach były jakieś nieścisłości i początkowo zakładałam, że ma sporo mniej, tak 21, ale nie, okazało się, że on ma 27, a Eun Sung i jego mądra inaczej siostrzyczka Jung 25. A Jun Se, czyli Drugi, bodajże 29.

Trzykrotka - Śro 18 Kwi, 2018 11:37

Aragonte napisał/a:
[ Ale w sumie wszystko to już każdy obejrzał - dlatego napisałam, że nikt na nic i tak nie czeka :mysle:

Malarz! :excited: Ty masz świetne wyczucie seguków. Może przymierzyłabyś się do Malarza? :kwiatek: O ile planujesz oglądać. Wtedy miałabyś co najmniej 3 czekające osoby: BeeMer, Kasię-Hermię i mnie. A ja wzięłabym sobie co innego.

Uuu, 27 lat? Stary koń o manierach rozkapryszonego nastolatka? Studia w toku? Babcia miała i tak świętą cierpliwość, jak widzę. Straszni sa oboje, on i ta leniwa, głupia siostra. I mamuśka do kompletu. Długo im pobłażano. Może dlatego, że oni są po prostu zamożni, ale to nie jakaś czebolska Grupa z kosmicznymi pieniędzmi. Tam chyba dzieci zapędza się do roboty czy tego chcą czy nie. Sung Mi nie robi dobrze latając za nim z lunchem, ubraniami i głaszcząc po główce.
Widać, że Drugi jest najstarszy i najdojrzalszy z nich. Przystojniak, szkoda tylko, że aktorsko słaby. Tutaj tego jeszcze nie widać, ale widziałam go w innych rzeczach.

A, na posterunku też było pięknie :zalamka: Żeby się rzucać na stróżów prawa? Zauważyłaś, że Drugi nie podał mu tofu? :wink:

Agn - Śro 18 Kwi, 2018 11:38

Ja nie czekam. Wcale przecież nie chcę, żeby dobra drama z Junkim została należycie przetłumaczona i żebym zębami nie zgrzytała od wstawek odautorskich typu "jacy oni słodcy". :foch2:
Aragonte - Śro 18 Kwi, 2018 11:50

Trzykrotka napisał/a:
Zauważyłaś, że Drugi nie podał mu tofu? :wink:

Faktycznie :mrgreen: Wiem, kiedy tofu podawano, ale co sygnalizowało to, że Hwan tego tofu nie dostał? :mysle:

Trzykrotka napisał/a:
Sung Mi nie robi dobrze latając za nim z lunchem, ubraniami i głaszcząc po główce.

Ano właśnie - Seung Mi nie stanowiła dla Hwanga żadnego wyzwania, niczego zdobywac nie musiał, wpatrzona była w niego jak w obrazek przez ostatnie 8 lat, ciągle dostępna, pewna na sto procent, trochę jak wygodne rozdeptane kapcie. To co to za atrakcja dla faceta? :-P
Mamusia SM co jakiś czas podpowiadała jej, że źle się zabiera do poważnego zdobywania serca kogoś, z kim niby się spotykała (ale po przyjacielsku, a nie randkowo) przez tyle lat, że nie powinna latac do niego z obiadkami itd., bo on nie będzie tego cenił. Macocha była wredna, ale na pewno nie była głupia, to jej trzeba przyznac.

Agn napisał/a:
Ja nie czekam. Wcale przecież nie chcę, żeby dobra drama z Junkim została należycie przetłumaczona i żebym zębami nie zgrzytała od wstawek odautorskich typu "jacy oni słodcy". :foch2:

Dramę z Junkim to sama przetłumaczysz :wink:
Pewnie powinnam wrócic do Arang albo spróbowac dłubnac jeszcze w czymś z LSG, póki faza trwa, bo potem będę miała mniejsze chęci do pracy... ale dzisiaj czuję się ciut gorzej, więc włączyłam sobie DiU (to przez SI, serio serio :wink: te wszystkie Gburki, Chmurki i Ponurki przypomniały mi o panu Darcym, więc trzeba się cofnąc w czasie do pewnej epoki :wink: ) pod wyszywanie, ale po południu zobaczę, czy uda mi się wejśc w którą dramę na tyle, żeby ją potłumaczyc trochę.
Malarza się boję nieco - poza tym materiału na razie nie mam zebranego w ogóle.

BeeMeR - Śro 18 Kwi, 2018 12:03

Ja nie jestem pewna, czy wrócę do Malarza (wiele zależy od drugiej połowy i zakończenia dramy ;) ) ale pewne jest, że warto się do niej choć przymierzyć, bo jest przepięknie filmowana a rzeczywistym pracom malarskim dopisano bardzo ciekawy i dość wiarygodny kontekst powstania i narastających konfliktów z ministrami. Na razie najsłabiej oceniam wprowadzenie Nauczyciela - cudowanie z tygrysem i wodospadem oraz okularami których mało kiedy używa - jednakże aktor mi się bardzo podoba, gra dobrze, nie cuduje, jest wyrazisty. Właściwie - wszyscy są znakomicie obsadzeni/poprowadzeni - albo nie widzę słabych ról ;)

Jeśli idzie o kwestie rolnicze to ja myślę podobnie - jeśli plon nie wschodzi, to ja na własny, ogródkowy użytek widzę dwa sposoby: dosadzenie ziaren tam, gdzie nie wzeszły bo je np. glisty zeżarły, w końcu ogórki czy dynia są pycha (regularnie muszę dosadzać ;) ) albo faktycznie zaorać i obsiać na nowo, przy czym niekoniecznie tym samym (wiosną już się ozimego nie posieje ;) )

Trzykrotka - Śro 18 Kwi, 2018 13:58

Aragonte napisał/a:
Faktycznie :mrgreen: Wiem, kiedy tofu podawano, ale co sygnalizowało to, że Hwan tego tofu nie dostał? :mysle:

Zwykle to tofu występowało w postaci kostki, którą karmiono wychodzącego z paki od razu za progiem. Albo pchali mu to tofu do gęby, albo, jak w Money Flower, podawali na srebrnej tacy, z odrobiną czegoś nałożoną szczypczykami. Ą i ę. A Hwan dostał tylko zupę. Albo tofu pływalo w niej, albo oppa Park, zaskoczony sytuacją, zapomniał o zaopatrzeniu.

Aragonte napisał/a:
Macocha była wredna, ale na pewno nie była głupia, to jej trzeba przyznac.

W jednym była świetna - znała się na zdobywaniu mężczyzn - z ręki jej jedli. Córka zupełnie tego nie miała po mamie, choć kobietą była piękną. Typ mamuśki, niestety, mało atrakcyjny. Tak jak piszesz - nie ma co zdobywać.

Aragonte napisał/a:
Agn napisał/a:
Ja nie czekam. Wcale przecież nie chcę, żeby dobra drama z Junkim została należycie przetłumaczona i żebym zębami nie zgrzytała od wstawek odautorskich typu "jacy oni słodcy". :foch2:

Dramę z Junkim to sama przetłumaczysz :wink:


Właśnie Agn :flirtuje1:

Aragonte :kwiatek: widzę na subscene, że pojawił się jakiś plik z napisami do filmu Matchmaker and Princess. Pewnie jakaś fanowska marnizna, ale może dałoby się coś z tego zrobić? Jeśli masz akurat nastrój do tłumaczenia i to czegoś z LSG?

Trzykrotka - Śro 18 Kwi, 2018 15:11

Tutaj nowe zdjęcia z LL
https://mowilka.tumblr.com/
Jun Ki twardy że nie ma przebacz! :excited:

BTW, dom, w którym mieszka babunia z rodzinką z SI to chyba dom z Wilczka.

Aragonte - Śro 18 Kwi, 2018 15:35

Trzykrotka napisał/a:
Zwykle to tofu występowało w postaci kostki, którą karmiono wychodzącego z paki od razu za progiem. Albo pchali mu to tofu do gęby, albo, jak w Money Flower, podawali na srebrnej tacy, z odrobiną czegoś nałożoną szczypczykami. Ą i ę. A Hwan dostał tylko zupę. Albo tofu pływalo w niej, albo oppa Park, zaskoczony sytuacją, zapomniał o zaopatrzeniu.

A ok, myślałam, że twoim zdaniem tkwił w tym jakiś głębszy sens tego, że nie dostał i usiłowałam się w to wgryźc. Zapomniec mógł, na pewno. Ale może faktycznie tofu pływało w tej zupie poaresztowej :wink:

Trzykrotka napisał/a:
W jednym była świetna - znała się na zdobywaniu mężczyzn - z ręki jej jedli. Córka zupełnie tego nie miała po mamie, choć kobietą była piękną. Typ mamuśki, niestety, mało atrakcyjny. Tak jak piszesz - nie ma co zdobywać.

No nie ma. Eun Sung zmusiła Hwana do myślenia (o sobie, ale nie tylko), wytrąciła go z wygodnego przeświadczenia, że wszystko mu się należy.
Przyznaj, że z satysfakcją się patrzy na kolejne sceny tej szkoły życia :mrgreen:
w ósmym odcinku Hwan uczył się już posługiwania się komunikacją miejską :rotfl:

Trzykrotka napisał/a:
Aragonte widzę na subscene, że pojawił się jakiś plik z napisami do filmu Matchmaker and Princess. Pewnie jakaś fanowska marnizna, ale może dałoby się coś z tego zrobić? Jeśli masz akurat nastrój do tłumaczenia i to czegoś z LSG?

Zerknę na to, jasne. Musiałabym najpierw obejrzec sam film, przy okazji obadam, jakiej jakości są te napisy. Dzięki za cynk :kwiatki_wyciaga:

Trzykrotka - Śro 18 Kwi, 2018 15:52

Nie ma czego zdobywać, przepraszam :zawstydzona2: Tak to jest kiedy pisze się w pośpiechu.
O proszę, będzie jednak musiał jeździć autobusem, biedaczek? Za własne pieniądze?
Jaki on durny był, kiedy wynajmował ten apartament prezydencki, licząc chyba, że zapłakana babcia przyleci ratować wnuka i dziedzica :confused3: Jego siostra zasuwająca z tacą i na szpilkach po knajpce, która w założeniach nie jest lokalem pięciogwiazdkowym, też mnie rozłożyła na łopatki. Naprawdę, czekam z utęsknieniem na dalszy ciąg.

Aragonte - Śro 18 Kwi, 2018 16:04

Trzykrotka napisał/a:
O proszę, będzie jednak musiał jeździć autobusem, biedaczek? Za własne pieniądze?
Jaki on durny był, kiedy wynajmował ten apartament prezydencki, licząc chyba, że zapłakana babcia przyleci ratować wnuka i dziedzica Jego siostra zasuwająca z tacą i na szpilkach po knajpce, która w założeniach nie jest lokalem pięciogwiazdkowym, też mnie rozłożyła na łopatki. Naprawdę, czekam z utęsknieniem na dalszy ciąg.

No będzie jeździł (razem z Eun Sung zresztą, bo staną się niemal nierozłączni :wink: ), za własne pieniądze, tj. otrzymane kieszonkowe od babci :mrgreen: I te kombinacje myślowe i wyliczenia, na co mu starczy, a na co nie :lol: Oj, samodzielnośc zdobywana w tym wieku boli, to widac :mrgreen: W ósmym odcinku zabrakło mu na bilecik powrotny, więc skorzystał z pożyczki ES (zwiększając zadłużenie, co ona mu skrupulatnie zanotowała - ten wątek mnie też strasznie bawił :mrgreen: ).

Pzyznam, że Hwan (jako Hwan, nie LSG, bo to inna kategoria :wink: ) miał punkt u mnie za to, że jednak odmówił skorzystania z karty kredytowej oferowanej mu przez Seung Mi - gdyby na to poszedł, chyba rzuciłabym dramę, bo w takiego bohatera bym zwątpiła doszczętnie :roll: Jakąś tam swoją dumę miał i nie chciał miec poczucia, że jest zależny od kobiety (no, chyba że była to babcia :-P ).
A durny był strasznie :frustracja: Nie wiem, czy BeeMeR to zdzierży, dlatego aż tak jej na SI nie namawiam, bo jednak inaczej ogląda się podczas fazy :wink:

Trzykrotka - Śro 18 Kwi, 2018 16:19

Zdzierzy zdzierzy, najwyżej zgrzytnie zębami. Hwan się przynajmniej poprawił. A weź takiego Kim Tana, którego nawet wyważenie z domu przez ojca nie wychowało :confused3:
Aragonte - Śro 18 Kwi, 2018 16:39

Trzykrotka napisał/a:
Zdzierzy zdzierzy, najwyżej zgrzytnie zębami. Hwan się przynajmniej poprawił. A weź takiego Kim Tana, którego nawet wyważenie z domu przez ojca nie wychowało :confused3:

No poprawił się, ale trochę mu to zajęło :-P
Donieś, jak ci się będzie podobała nauka witania klientów z niskim ukłonem :lol:
W dziewiątym odcinku Eun Sung sparodiowała to, co wyczyniał Hwan, który przyjmował zamówienie :lol:

BeeMeR - Śro 18 Kwi, 2018 18:36

Trzykrotka napisał/a:
Zdzierzy zdzierzy, najwyżej zgrzytnie zębami.
Otóż to - jeśli jest na widoku poprawa to wiele łyknę (albo przewinę :P )
Czy drama jest na Wschodzie?

Agn - Śro 18 Kwi, 2018 19:02

Aragonte napisał/a:
Dramę z Junkim to sama przetłumaczysz

Ta, nie wiesz czasem. :roll:
Nie mam takiego ładnego, literackiego języka. No i przyznam - czas. A co mam wolne, to nie chce mi się siedzieć przed kompem. Dzisiaj też - układam grafik już którąś godzinę. Ale tyle dobrego, że pognałam też na spacer powdychać świeże powietrze i pogrzać się w słoneczku.
A poza tym zaraz będzie LL, więc nie w głowie mi będzie tłumaczenie. ;)
Trzykrotka napisał/a:
Tutaj nowe zdjęcia z LL
https://mowilka.tumblr.com/
Jun Ki twardy że nie ma przebacz!

Biorąc pod uwagę obecność rury - nasz drogi prawnik odwiedził chyba bar ze stripteasem.

Malarza wrzućcie tam, gdzie trzeba, obywatelki. :kwiatek: A, powiedzcie no mnie - nowa drama z Jasiem już trwa czy jeszcze trzeba poczekać? Bo Jasiowi nie odmówię. :)

BeeMeR - Śro 18 Kwi, 2018 19:06

Agn napisał/a:
Malarza wrzućcie tam
Wrzuca się sukcesywnie :kwiatek:
Agn - Śro 18 Kwi, 2018 19:14

Splendid! :kwiatki_wyciaga:
Trzykrotka - Śro 18 Kwi, 2018 19:26

Jaśko ma być jakoś na dniach.
Admete - Śro 18 Kwi, 2018 19:30

Mr Sunshine dopiero w lipcu, chyba że jest coś innego.
Agn - Śro 18 Kwi, 2018 19:49

Czyli nie takie zupełnie na dniach. Może to i dobrze? Najpierw Junki, potem Jaś. Tylko szkoda ogromna, że Jaś znów na drugim planie. Gdzie te trolle z dramalandu mają rozum???


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group