To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland przedstawia, czyli knajpa nr 10

Trzykrotka - Czw 27 Paź, 2016 12:09

W kwestii ML nie zgadazm się ani co do dodanych scenek, ani co do Junga.
Dopowiem może: to nie musi być Jung, może być Beak Ah, astronom, ktokolwiek. Ktokowiek, komu uda się wyrwać Soo z toksycznej atmosfery pałacu, w którym - dodajmy, So będzie musiał za chwilę zacząć płodzić synów z Yong Hwa, choćby z zamkniętymi oczami. I w którym Yeon Hwa na pewno nie pozwoli, żeby Soo przezyła spokojnie choć jeden dzień. I w którym So, zajęty sprawami państwa, o których Soo nie ma pojęcia, zaraz się od niej oddali. Sytuacja, w jakiej jest teraz, to totalna beznadzieja. Jedyny ratunek, jaki dla niej istnieje, to opuszczenie So i pałacu. Jung zaproponował tę pomoc - niech będzie Jung na kilka ostatnich lat życia.

Dodane scenki są dla mnie istotne i właśnie wnoszą - sens i dopowiedzenie. Bez nich - jak już napisałam - potem inne sceny wyskakują bez żadnego zakotwiczenia w przeszłości i sa co najmniej dziwne. Scena Eun - Soo - Jung powinna się znaleźć w narracji, żeby usprawiedliwać zażyłość Soo i Junga. Podobnie scena po-ślubna. Pokazuje postawę Wona, stopień zaprzyjaźnienia Soo z książętami. Jak dla mnie, takie właśnie drobiazgi wypełniają obraz i nadają mu logikę.

BeeMeR - Czw 27 Paź, 2016 12:47

Trzykrotka napisał/a:
Pokuś mnie jeszcze trochę Koszmitem pokuś :kwiatek:
Nie miałam okazji oglądać dalej, ale Koszmit bez mopa na głowie podoba mi się też bardzo :serce:

Agn napisał/a:
Greków...??? :co_stracilam:
Cytat ;)
https://pl.wikipedia.org/wiki/Timeo_Danaos_et_dona_ferentes
Tu Suzy dostawała prezent od naczelnego Zyego dramy, tak mi się skojarzyło ;)

Na razie obejrzałam 20 min ML 17, So został królem i nareszcie nie ma tej upiornej grzywki, która mi się nie podobała, hurra :mrgreen:
Natomiast nie wiem, co go zaćmiło, że ostatnich wypocin Yo nie schował do kieszeni i nie spalił tylko rzucił kawałki na podłogę żeby sobie można było z tego poskładać tekst jak puzzle :mysle:

Admete - Czw 27 Paź, 2016 12:57

Cytat:
Kiedy wychodzi "Polityka"? Znaczy się w które dni?


Zawsze w środy. Akurat książek Tomańskiego u nas w bibliotekach nie mają. szkoda, bo bym pożyczyła.

Aragonte - Czw 27 Paź, 2016 14:22

Trzykrotka napisał/a:
Dodane scenki są dla mnie istotne i właśnie wnoszą - sens i dopowiedzenie. Bez nich - jak już napisałam - potem inne sceny wyskakują bez żadnego zakotwiczenia w przeszłości i sa co najmniej dziwne. Scena Eun - Soo - Jung powinna się znaleźć w narracji, żeby usprawiedliwać zażyłość Soo i Junga. Podobnie scena po-ślubna. Pokazuje postawę Wona, stopień zaprzyjaźnienia Soo z książętami. Jak dla mnie, takie właśnie drobiazgi wypełniają obraz i nadają mu logikę.

To ja się tylko milcząco podpiszę :kwiatek: Zakładam optymistycznie (bo miałam się już scenarzystów nie czepiać, choć w sumie to nie wiem, co oni tam mieli w pierwotnej wersji scenariusza, a co zmotali producenci), że w scenariuszu była widoczna ta ciągłość. Jeśli drama nie pokazuje mi jasno, że bohaterowie się przyjaźnią, to niby czemu mam w to wierzyć? Bo ktoś w dialogu o tym wspomniał? Nie przekonuje mnie coś takiego i dlatego postać Junga nie wyszła i wiele osób drażni (mnie też). Dla mnie jest niedorobiony :?

No i nadal nie podoba mi się sztywne przekładanie fabuły chińskiej książki w sytuacji, kiedy dane zachowanie czy wydarzenia nie przystają do tego, co znalazło się w k-wersji (chociażby to, co Trzykrotka pisała o przejęciu tronu i byciu uzurpatorem).
Miałam uwagi co do pewnych elementów fabuły w Smokach, narzekałam na niewykorzystanie potencjału postaci YBJ, ale jako całość Smoki się świetnie bronią. Tutaj brakuje mi paru odcinków, które by trochę rozrzedziły końcowy angst i wypełniły luki na poziomie fabuły i emocji (tzn. to, co dla mnie jest lukami, jasne, że można mieć inny pogląd).

I taka głupotka - co za buty ma Gongowa? :shock:
https://www.instagram.com...=kongvely_queen

Admete - Czw 27 Paź, 2016 15:32

Buty jak buty, ale ta góra od sukienki fatalna.
Agn - Czw 27 Paź, 2016 22:58

Trzykrotka napisał/a:
Dopowiem może: to nie musi być Jung, może być Beak Ah, astronom, ktokolwiek.

Ooo, to nawet chętnie! :) Ale nie Jung. Nie ten 14. książę. Chiński jak najbardziej, goryeowski - nie.
Trzykrotka napisał/a:
Ktokowiek, komu uda się wyrwać Soo z toksycznej atmosfery pałacu, w którym - dodajmy, So będzie musiał za chwilę zacząć płodzić synów z Yong Hwa, choćby z zamkniętymi oczami. I w którym Yeon Hwa na pewno nie pozwoli, żeby Soo przezyła spokojnie choć jeden dzień. I w którym So, zajęty sprawami państwa, o których Soo nie ma pojęcia, zaraz się od niej oddali. Sytuacja, w jakiej jest teraz, to totalna beznadzieja. Jedyny ratunek, jaki dla niej istnieje, to opuszczenie So i pałacu.

Niestety, Soo musi znowu liczyć na czyjąś pomoc, to fakt. Ale może poradzi sobie z tym sama? Zobaczymy. Jeszcze tylko 2 odcinki. :(
Trzykrotka napisał/a:
Dodane scenki są dla mnie istotne i właśnie wnoszą - sens i dopowiedzenie. Bez nich - jak już napisałam - potem inne sceny wyskakują bez żadnego zakotwiczenia w przeszłości i sa co najmniej dziwne. Scena Eun - Soo - Jung powinna się znaleźć w narracji, żeby usprawiedliwać zażyłość Soo i Junga. Podobnie scena po-ślubna. Pokazuje postawę Wona, stopień zaprzyjaźnienia Soo z książętami. Jak dla mnie, takie właśnie drobiazgi wypełniają obraz i nadają mu logikę.

Dla mnie doskonale to tłumaczą inne sceny z książętami, więc ta scena w ogóle mi niczego nowego nie powiedziała, a że nie ma konsekwencji w dalszej narracji (co z tego, że Eun mówił, że prosił o pomoc babcię i kogo tam jeszcze - nikt taki się nie zjawił i nie kiwnął palcem), to mi nie żal jakoś szczególnie. Wolałabym sceny tłumaczące czystą, niczym nieskażoną nienawiść królowej Yoo do swojego środkowego syna, bo to pozostawiono domysłom.
Ale nie będę się kłóciła, bo nie ma o co. Mnie brak tych scenek w niczym nie zawadza, kocham tę dramę taką jaką jest i nic mi w niej nie wadzi.
Tobie brakuje - i to jest ok, nie wszystkim się musi podobać to samo.
BeeMeR napisał/a:
Na razie obejrzałam 20 min ML 17, So został królem i nareszcie nie ma tej upiornej grzywki, która mi się nie podobała, hurra

Czuję się taka samotna... on dla mnie w tej grzywce wyglądał przepięknie... Choć jak odsłonili mu twarz jak został królem, to w ogóle - śmierć na miejscu. :serduszkate:
BeeMeR napisał/a:
Natomiast nie wiem, co go zaćmiło, że ostatnich wypocin Yo nie schował do kieszeni i nie spalił tylko rzucił kawałki na podłogę żeby sobie można było z tego poskładać tekst jak puzzle

Nie martw się i tak nie poskładali do końca. :P
Choć ja bym też spaliła.
Admete napisał/a:
Zawsze w środy. Akurat książek Tomańskiego u nas w bibliotekach nie mają. szkoda, bo bym pożyczyła.

Już sobie książkę zamówiłam. :rumieniec: Jeśli będziesz chciała przeczytać, to ci mogę Tomańskiego przywieźć na któreś spotkanie. :)
Aragonte napisał/a:
Jeśli drama nie pokazuje mi jasno, że bohaterowie się przyjaźnią, to niby czemu mam w to wierzyć? Bo ktoś w dialogu o tym wspomniał?

Nie, bo była choćby scena zadzierżgnięcia owej przyjaźni, zwieńczona Jungiem od razu nazywającym Soo siostrzyczką.
Jak się tak zastanowić, to scena, która wyleciała, mogłaby wręcz zaszkodzić Jungowi - na upartego oto wielki dzieciak z mieczem macha ostrzem nad stołem - jeden zły ruch i zabity brat, wybite oko Soo i diabli wiedzą co jeszcze. Dobrze, że się tylko na bajzlu skończyło. I nie, nie przekona mnie, że on miał pewną rękę, bo najpewniejszym się zdarzają wypadki.
Ale niech będzie - jestem widzem-debilem, nie widzę złego, jaram się tą dramą taką jaką jest i dostanie ode mnie miliard Osek, więc się szykujcie. ;)
Aragonte napisał/a:
I taka głupotka - co za buty ma Gongowa?
https://www.instagram.com...=kongvely_queen

Buty arcywstrętne, a góra... Gongowa jest tak chuda, że imho nie powinna się chwalić ramionami. No i kiecka uwydatnia jej smutny brak biustu.

Aragonte - Czw 27 Paź, 2016 23:07

To fakt, jest chudziutka - a sprawdziłam, jest mniej więcej mojego wzrostu (171 cm). Kiedy ważyłam najmniej w dorosłym życiu, byłam i tak jakieś 4 kilo od niej cięższa, i zaręczam, byłam szczypiorem :?

Agn, jaraj się ML, jaraj :kwiatek: To, że ja się usunęłam, bo mnie oglądanie zwyczajnie bolało (mój poziom angstu, który mogę znieść, jest niższy, poza tym krytykowałam to i owo), to mój problem, a nie twój :kwiatek:

BeeMeR - Czw 27 Paź, 2016 23:10

Agn napisał/a:
Nie martw się i tak nie poskładali do końca. :P
To może nawet i gorzej, bo mogą domniemać na swoją korzyść ;)

Agn napisał/a:
smutny brak biustu.
ja tam wolę naturalny biust minimalny niż sztuczne cyce :P
Agn - Czw 27 Paź, 2016 23:15

BeeMeR napisał/a:
To może nawet i gorzej, bo mogą domniemać na swoją korzyść

Nie bój się. ;)
BeeMeR napisał/a:
ja tam wolę naturalny biust minimalny niż sztuczne cyce

Też prawda, ale przy takim braku walorów lepsza byłaby jakaś inna kiecka.
No i te wstrętne buty... :confused3:
Aragonte napisał/a:
Agn, jaraj się ML, jaraj To, że ja się usunęłam, bo mnie oglądanie zwyczajnie bolało (mój poziom angstu, który mogę znieść, jest niższy, poza tym krytykowałam to i owo), to mój problem, a nie twój

Niby nie, ale fajniej było, jak się wszystkie dramą radowałyśmy, teraz zostałam sama ze swoim szczęściem - ech, to nie to samo. :rumieniec:

Aragonte - Czw 27 Paź, 2016 23:25

Agn napisał/a:
Niby nie, ale fajniej było, jak się wszystkie dramą radowałyśmy, teraz zostałam sama ze swoim szczęściem - ech, to nie to samo. :rumieniec:

Wiem, ale nie umiem inaczej, przepraszam :(

Agn - Czw 27 Paź, 2016 23:38

Oj tam, nie przepraszaj zaraz! :przytul:

Nie wiem, czy jeszcze chcecie, wrzucam tłumaczenie 17tki.

Aragonte - Czw 27 Paź, 2016 23:39

Zbieram i pliki, i sosik do ML, kiedyś w końcu obejrzę - dziękuję pięknie :kwiatek:

Na razie relaksuję się i bawię przy Jealousy Incarnate :love_shower:
Jakie piękne karteczki Hwa Shin przekazywał Na Ri przed wejściem na wizję w czasie wieczoru wyborczego :serduszkate:

BeeMeR - Pią 28 Paź, 2016 08:37

Coin Locker Girl (2015)

Bardzo dobry film, brutalny i przykry, ale dobry.

Wiedziałam o tym filmie wyłącznie to, że
Spoiler:
Boguś w nim umiera i to brutalnie - i tak bolało :cry2:


A było to tak:
Dziewczynka-noworodek zostaje znaleziona w szafce w metrze - takiej jak tu:


Dorasta z biedotą-żebrakami aż zostaje porwana i sprezentowana (kupiona) przez Matkę - głównodowodzącą wśród rekinów pożyczkowych (Pani od Signal - fantastyczna rola, nagrodzona o ile widziałam :oklaski: ) i wyrasta na Córkę (Kim Go Eun - z Sera w pułapce).

http://www.imagebam.com/image/7dcb94511968451

Matka ma tych dzieci kilkoro i trzyma, póki są użyteczne, tj. wykonują polecenia bez szemrania. Jak przestają - Matka pozbywa się bez mrugnięcia okiem (tylko w przypadku Córki nie okaże się to takie proste), zwłaszcza, że jeszcze więcej ma pracowników płatnych, na wezwanie, uzbrojonych po zęby. Pewnego dnia Córka dostaje zadanie zbierania rat od Bogusia
(Nie przepuszcza mi większości zdjęć, szkoda. Nie pokazuje strony - zupełnie jakbym napisała zakazane słowo :mysle: . To może same linki puści:)
http://www.imagebam.com/image/f252f4511963139

Boguś okazuje się pierwszym miłym, naiwnym, niewinnym człowiekiem z którym się Córka zetknęła w życiu. Spłaca dług ojca, który uciekł na Filipiny i zupełnie nie przyswaja, że został przez niego zostawiony na pastwę rekinów - i to nie takich dramalandowych, wysyłających człowieka na studia, ale odbierających należność co do centa - jeśli trzeba, w to narządach delikwenta podczas błyskawicznie zorganizowanej tajnej operacji. Konkretny cennik opiewa nerki, serce i wszystko inne, byle pokryć dług :paddotylu: Dziewczyny wysyła się do japońskich burdeli. No i właśnie problem pojawia się, gdy naznaczona zostaje "operacja" Bogusia i to Córka ma ją rozpocząć....
http://www.imagebam.com/image/6fbf5f511963885

To nie jest kwestia miłości czy zauroczenia - acz być może mogłoby się tak rozwinąć w zupełnie innych okolicznościach - raczej elementarnej przyzwoitości i niewinności, która porusza serce dziewczyny pierwszy raz w życiu. Generalnie - film mi się bardzo podobał, w tym bardzo dobry jest Siwonowaty pan :serce: w roli pomniejszego Rekina (kolejny argument za JI ;) ).
http://www.imagebam.com/image/2ad4cb511963135

zwiastun:
https://www.youtube.com/watch?v=ha3owhMDBFI

Agn - Pią 28 Paź, 2016 10:49

Oj, to widzę, że to nie dla mnie. Choć Boguś się pewnie ładnie spisał.
Niech zgadnę - poćwiartowali go na części pierwsze? :?

BeeMeR - Pią 28 Paź, 2016 10:58

Agn napisał/a:
Boguś się pewnie ładnie spisał.
Ładnie, nie przeczę, ale ładniej pan z JI - zachwyconam, serio-serio :serce:
I nie mówię tu o kwestii wyglądu - świetnie zagrał :oklaski:

Agn napisał/a:
poćwiartowali go na części pierwsze? :?
Nawet nie pytaj... :cry2:
Ale panna broniła go jak lwica :oklaski: szkoda, że mało skutecznie :(
Wiele osób broniło się lub kogoś nieskutecznie, bu :(
Taki wredny świat rekinów, wyłudzaczy, oszustów i innych gangsterów :roll:

zooshe - Pią 28 Paź, 2016 11:46

[quote="BeeMeR"]
Agn napisał/a:
Boguś się pewnie ładnie spisał.
Ładnie, nie przeczę, ale ładniej pan z JI - zachwyconam, serio-serio :serce:
I nie mówię tu o kwestii wyglądu - świetnie zagrał :oklaski:

Cała obsada ładnie się spisała. :oklaski:
Śmierć Bogiusia faktycznie była makabryczna.

Pewnie będę w alternatywie ale po film sięgnęłam nie dla Go Kyung Pyo ani nawet dla Bogusia, którego wtedy kojarzyłam jedynie z I remember You, a z powodu Uhm Tae Goo, który swego czasu tak bardzo spodobał mi się w Age of feelings.
Niestety aktor pojawia się głównie w filmach gdzieś na drugim i trzecim planie. :(
Ostatnio miał całkiem fajna rolę w The Age of Shadows. Polecam.

A tu trójka ulubieńców razem.
https://www.youtube.com/watch?v=db_rkvcH_k0

Agn - Pią 28 Paź, 2016 11:53

BeeMeR napisał/a:
Ładnie, nie przeczę, ale ładniej pan z JI - zachwyconam, serio-serio
I nie mówię tu o kwestii wyglądu - świetnie zagrał

Obaj są ładni, więc domyślam się, że chodzi tu o kwestię gry.
Choć z tego co mi mówicie Boguś jest b. zdolny. :)
zooshe napisał/a:
Ostatnio miał całkiem fajna rolę w The Age of Shadows. Polecam.

Opowiedz wrażenia z filmu, nie daj się prosić! :flirtuje1:
BeeMeR napisał/a:
Nawet nie pytaj...

O boru... chyba nie chcę wiedzieć... :shock:

Aragonte - Pią 28 Paź, 2016 12:21

Agn napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
Nawet nie pytaj...

O boru... chyba nie chcę wiedzieć... :shock:

Też wolę nie wiedzieć :shock:

Za to trwam w zachwyceniu nad rozwojem akcji JI :serduszkate:

Agn - Pią 28 Paź, 2016 12:58

Trwaj! :mrgreen:

Ja na razie ograniczylam sie do ML, bo i tak nic innego mi nie wchodzi, jak mam drame, ktora mi sie tak straszliwie podoba. W przyszlym tygodniu final ( :( ), to wtedy na spokojnie zaczne cos nowego, zeby to nowe mialo choc ciut szansy, by mi sie spodobac.
Choc przyznam, ze polknelam 3 odcinki Queen In-Hyun's man i po ML bede kontynuowac, bo bylo takie dosyc fajne. :)

Admete - Pią 28 Paź, 2016 13:51

Ja to czekam na coś nowego, bo jak wiadomo zwykle się nudzę po 6 odcinkach czegokolwiek ;) Oglądam On the way i to w zasadzie wszytko, bo Woman with a suitcase oglądam wybiórczo - tylko sceny głównej pary, a i tak myślę nad porzuceniem.
BeeMeR - Pią 28 Paź, 2016 13:57

zooshe napisał/a:
Cała obsada ładnie się spisała. :oklaski:
zgadzam się.

zooshe napisał/a:
Uhm Tae Goo
Nie kojarzę go z niczego innego.

Dla mnie najbardziej makabryczna była chyba jednak śmierć tego zadźganego jak Cezar. Nawet miał swoje "Et tu, Brute contra me?" ;) Tj. nagrabił sobie, owszem, ale skończył paskudnie :confused3:

BeeMeR - Pią 28 Paź, 2016 14:08

zooshe napisał/a:
A tu trójka ulubieńców razem.
O matko, Boguś duka coś po "francusku" :lol:
Właściwie to całkiem interesujące, że film reklamuje
Spoiler:
trzech filmowych denatów, ale jakby miał reklamować ktoś, kto przeżył, to nie bardzo by miał kto ;)


Agn napisał/a:
z tego co mi mówicie Boguś jest b. zdolny. :)
Jest zdolny, ma charyzmę i talent komediowy ale jest też bardzo młody - więcej doświadczenia i lat mu nie zaszkodzi, wręcz przeciwnie ;)
Aragonte - Pią 28 Paź, 2016 14:27

Agn napisał/a:
Choc przyznam, ze polknelam 3 odcinki Queen In-Hyun's man i po ML bede kontynuowac, bo bylo takie dosyc fajne. :)

Ja mam obejrzane pół odcinka - zamierzam kontynuować, jak zbiorę całość :)

BeeMeR - Pią 28 Paź, 2016 14:37

Aragonte napisał/a:
Agn napisał/a:
Choc przyznam, ze polknelam 3 odcinki Queen In-Hyun's man i po ML bede kontynuowac, bo bylo takie dosyc fajne. :)

Ja mam obejrzane pół odcinka - zamierzam kontynuować, jak zbiorę całość :)
Ja mam całość - zamieram obejrzeć jak skończę ML (albo raczej Luisa ;) )
Admete - Pią 28 Paź, 2016 19:51

W On the way już oboje - i Doo Woo ( wcześniej ) i Soo Ah ( teraz ) dojrzeli do tego, by się uwolnić od małżeństw, które się wypaliły. Mąż Soo Ah to idiota do potęgi i myślę, że będzie jej robił problemy. A żona Doo Woo może w końcu zacznie żyć normalnie, uczciwie bez kłamstw i szczerze kogoś pokocha, bo do tej pory budowała na fałszu. To się w końcu rozleciało. Podobała mi się rozmowa w sklepie z meblami - "Ale ja potrzebuję tylko stołu". Jak ktoś obejrzy, to się dowie o co chodzi ;) Jeju bardzo wietrzne i malownicze.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group