To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramaland - kraina latających smoków...

Agn - Sob 20 Lut, 2016 21:46

BeeMeR napisał/a:
I właśnie to pokazuje - dokładnie to, co wolno i należy - nie ma w tym chyba grama komentarza odautorskiego - same cytaty dzieł, ich wymowne podpisy, wypowiedzi przeszczęśliwych wybrańców - jak dla mnie jest to wystarczająco wymowne. Warto zobaczyć, zwłaszcza z perspektywy posiadanej wiedzy i widzianych filmów z ukrytej kamery.

O, to to to! A zatem koniecznie muszę obejrzeć. :)
Trzykrotka napisał/a:
uwielbiałam Świrusa i Wachlarza. Misiek ginął na ich tle, tym bardziej, że jego bohater miał długo kij w zadku.

Mężulek połknął Konfucjusza, nie dziwota, że z niego wyłaził, co usta otwierał. :P Wachlarz był bajeczny. A jak poklepywał Świrusa po tyłku! :mrgreen:
Admete napisał/a:
Nie mogę zarywać nocy, bo ze spaniem i tak mam straszny kłopot :(

Admete, co się dzieje, że nie możesz spać??? :przytul:
BeeMeR napisał/a:
Smoki 39-40 bardzo mi się podobały

Mnie też. Barrrdzo. Sytuacja się tak zaostrza, że oblizywałam się ze smakiem przez bite dwa odcinki. Boon Yi, a raczej aktorka, nieco osłabła. Trochę zaczyna mnie denerwować to jej ciągłe szeptanie. W momencie, jak powiedziała, że teraz kończy się prośba, a zaczynają negocjacje, jej głos nabrał mocy - no, trzeba było tak od razu! Yoo Ah In... słów mi brak. Znowu prawie wlazłam w telewizor. On się teraz czuje jak ryba w wodzie. Jak ze śledzczym rozmawiał, to... mniaaaaam! Dawać mu do zagrania takie powolne przemiany w bestie, a ekran będzie trzeszczał z wrażenia. ^^
Bang Ji... nie, nie wyobrażam go sobie w politycznym wdzianku i bez miecza.
BeeMeR napisał/a:
Mnie się wybór BY podoba - skoro nie ma przekonania ani do Smabonga ani do swej roli w domu YBW czy między młotem, a kowadłem - to zawsze można szukać trzeciej drogi - jak ona.

Mnie też, acz nie do końca uważam za podejście fair "Dajcie mi ziemię". Na dobrą sprawę po to te wszystkie papiery były palone i reforma wprowadzana, by zniknęły wszystkie układowe rozdziałki. No i Boon Yi prosi właśnie o takie niemal "po znajomości". Ale ją też rozumiem, więc to nie tak, że jakoś szczególnie się rzucam. Po prostu na moją głowę wobec reszty maluczkich, którym się złote góry naobiecywało, jest to postępowanie mocno nie fair.
Admete napisał/a:
Moo Hyul i Bang Ji:

https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be

Ooo, fajny! :) :) :)
Admete napisał/a:
Historyczny Jung Do-Jeon był rzeczywiście niemal geniuszem:

A przynajmniej konkretnie działającym facetem, bo ilość osiągnięć jest imponująca. :)
Aragonte napisał/a:
dla znających SKKS wrzucę fragment dialogu

Piękny dialog! :mrgreen: Ech, miłe mam wspomnienia z oglądania tej dramy. :)
Aragonte napisał/a:
Czy sama drama ci się spodoba, to nie wiem, ale spróbować możesz, czemu nie. Trzeba do niej podejść jak do czystej rozrywki, tak serio to się nie da jej brać (podobnie jak wielu innych dram :wink: ).

Trudno brać poważnie coś, co z założenia jest komedią. I to bardzo udaną. :)
*ogląda fotki* O rany, faktycznie, YAI jest niesamowicie młodziutki tutaj. :)
BeeMeR napisał/a:
podejrzewam jednak, ze się rozstaniemy, jeśli już pierwszy odcinek przewijałam.

Koleżanka już zapomniała, że dramy potrzebują testu dwóch odcinków. ;) Pierwszy zazwyczaj jest wprowadzający i mało konkretny. ;) Daj znać, czy próbujesz dalej. ;)
Aragonte napisał/a:
Bardzo ładna sesja - też wolę Junkiego bezgrzybkowego :)

Do tego czarnowłosego. :serce: Jednakże:
Trzykrotka napisał/a:
O, ładna sesja. Nigdy nie byłam zachwycona Jun Kim z grzybkiem, a takie roztrzepane włosy są bardzo ładne. Brwi mu widać.

Ja się zachwycałam (w sumie), ale on mnie nawet w blondzie potrafi zachwycać. :rumieniec:
Już się zamykam.
Aragonte napisał/a:
I nawet zaczynam się zastanawiać, czy nie wziąć się za Scholara, jak skończę SKKS - wątki inne, są wampióry, ale też scholarzy, księgi, przebieranki... no i Junkiego dawno w niczym nie widziałam, wypadałoby nadrobić :wink:

Ja i Junki już to słyszeliśmy. :foch2:
A poważnie - no bierz się, no! Junki tam taki, że buty spadają. Tak, buty! Do innej wersji się nie przyznaję!
BeeMeR napisał/a:
Acha, i dostaje ode mnie nagrodę im. Kim Tana za marynarę w ciapy :confused3:

FOTA!!! :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
Dwa filmiki, głównie z Wachlarzem (on ma równie fantazyjne ciuchy jak Gil Tae Mi w Smokach :mrgreen: ) - dostaję śmiechawki, kiedy wywija swoje piruety i strzela miny, no i kiedy rączki mu się rwą do Świrusa :wink:

Oczywiście bardzo cię dziwi, dlaczego tak bardzo lubiłyśmy Wachlarza w duecie ze Świrusem, prawda? Za nic nie da się tego zrozumieć, wiemy. :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
A tu NG - Misiek miał problem z utrzymaniem powagi, i wcale mu się nie dziwiię :lol:
https://www.youtube.com/watch?v=C5wQpqdXyTU

Nie pamiętam już, o co tu chodziło, ale jak on się fajnie śmieje. :)

Aragonte - Sob 20 Lut, 2016 21:55

Misiek był myziany po twarzy przez Wachlarza - co obrodziło licznymi scenami NG, bo jak widać, Wachlarz go ciągle rozśmieszał :lol:

U Wachlarza nie jest teraz zbyt wesoło :-| Jego statusu się czepiają, pfff :foch2: No dobra, wiem, że chodziło tak naprawdę o oszukiwanie wszystkich, ale smutno było go widzieć bez zwykłego uśmieszku, pokonanego i podłamanego :(
Nadrobił to na szczęście w scenie, w której wystąpił w stroju Posłańca i marudził, że w czarnym mu nie do twarzy :lol: I udawał jakieś zombie czy upiora :lol:
A Świrus świruje właśnie w areszcie domowym...

Agn - Sob 20 Lut, 2016 22:34

Aragonte napisał/a:
Misiek był myziany po twarzy przez Wachlarza

Zauważyłam. :lol: Ale chodziło mi o to, że nie pamiętam tej sceny - z jakiej okazji go tak myział. ;)

Panowie w maskach, czyli głupotka na dziś: https://www.dramafever.co...-korean-dramas/ :mrgreen:

BeeMeR - Sob 20 Lut, 2016 22:34

Aragonte napisał/a:
Bardzo mnie bawiły różne konfiguracje sypialniane pokoju nr 2
Oj tak, to jest wielce urocze w tej dramie :lol:

Agn napisał/a:
Yoo Ah In... słów mi brak. Znowu prawie wlazłam w telewizor. On się teraz czuje jak ryba w wodzie. Jak ze śledzczym rozmawiał, to... mniaaaaam! Dawać mu do zagrania takie powolne przemiany w bestie, a ekran będzie trzeszczał z wrażenia. ^^
W Tronie też pięknie zagrał przemianę - zupełnie inną :oklaski:

Agn napisał/a:
nie do końca uważam za podejście fair "Dajcie mi ziemię". Na dobrą sprawę po to te wszystkie papiery były palone i reforma wprowadzana, by zniknęły wszystkie układowe rozdziałki. No i Boon Yi prosi właśnie o takie niemal "po znajomości"
A mnie to nie wadzi - Sambong obiecał, a teraz się zasłania prawem i niemożnością - ale ok, jego też rozumiem, że to się nie da wyjąć z kiszeni i dać.

Aragonte napisał/a:
U Wachlarza nie jest teraz zbyt wesoło :-| Jego statusu się czepiają, pfff :foch2: No dobra, wiem, że chodziło tak naprawdę o oszukiwanie wszystkich, ale smutno było go widzieć bez zwykłego uśmieszku, pokonanego i podłamanego :(
I o odmienną kastę - a to było właściwie nie do przeskoczenia - (oczywiście nie w bajce jak SKKS, tam to dość gładko przeszło ;) ) To chyba w trakcie procesu o gejostwo? Proces był też urokliwy :lol:
Aragonte - Sob 20 Lut, 2016 22:39

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
U Wachlarza nie jest teraz zbyt wesoło :-| Jego statusu się czepiają, pfff :foch2: No dobra, wiem, że chodziło tak naprawdę o oszukiwanie wszystkich, ale smutno było go widzieć bez zwykłego uśmieszku, pokonanego i podłamanego :(
I o odmienną kastę - a to było właściwie nie do przeskoczenia - (oczywiście nie w bajce jak SKKS, tam to dość gładko przeszło ;) ) To chyba w trakcie procesu o gejostwo? Proces był też urokliwy :lol:

Nie, to było na samym końcu dramy, podczas organizowania demonstracji - wtedy przewodniczący wywlókł sprawę pochodzenia Wachlarza, żeby wytrącić mu oręż z ręki (jako synek byle sklepikarza i nisko urodzony Wachlarz nie miał nawet prawa siedzieć w jednej klasie ze szlachcicami :roll: ). No i na chwilę Wachlarza to trzepnęło, trzeba przyznać, i wyglądał na podłamanego, że jego sekret wyszedł na jaw.
Na szczęście nie trwało to długo :wink:

Aragonte - Sob 20 Lut, 2016 22:41

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Misiek był myziany po twarzy przez Wachlarza

Zauważyłam. :lol: Ale chodziło mi o to, że nie pamiętam tej sceny - z jakiej okazji go tak myział. ;)

A czy Wachlarzowi potrzebna jest jakaś specjalna okazja do myziania? :mrgreen:

BeeMeR - Sob 20 Lut, 2016 22:41

Cytat:
FOTA!!! :mrgreen:


Marynarka z przodu, tyłu boku i obie fryzury panów - nie wiem która bardziej mi się nie podoba, bo nie trafia do mnie żadna :P PSH ma na głowie dziwne gniazdo - czasem tylko kogucika, a LSH okropny kolor - bo do grzybów już przywykłam.
I namalowany samochód (który w naturze był srebrny ;) )



Aragonte napisał/a:
Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Misiek był myziany po twarzy przez Wachlarza

Zauważyłam. :lol: Ale chodziło mi o to, że nie pamiętam tej sceny - z jakiej okazji go tak myział. ;)

A czy Wachlarzowi potrzebna jest jakaś specjalna okazja do myziania? :mrgreen:
Ja nie pamiętam z jakiej okazji go miział, ale pamiętam, że miział ;)
Trzykrotka - Sob 20 Lut, 2016 23:54

Nie wiem, czy nie przebiegnę sobie przez sceny z SKKS dla samych Świrusa i Wachlarza :lol: :lol: bo aż mi się banan na twarzy robi na samo wspomnienie. I jeszcze ten kontrast: kolorowy jak motyl, figlarny i z lekka świntuszący Wachlarz, cały we wstążkach, haftach i piruetach i poważny, często zawiany, czarny, chmurny Świrus. I te wszystkie zabiegi Wachlarza, żeby dowiedzieć się, czy jego podejrzenia są słuszne. I nieustanne nocne kontredanse sypialniane - jak mnie ro wszystko bawiło! (politykę skrzętnie omijałam). Moja miłość do obu panów trwa i nie zabił jej nawet nieszczęsny Nice Guy.
A niedługo Wachlarz w mundurze :banan: Piruetów robił nie będzie i zapewne drama tez na kolana nie rzuci, ale co się napatrzę, to moje.

Aragonte - Nie 21 Lut, 2016 00:18

Trzykrotka napisał/a:
Nie wiem, czy nie przebiegnę sobie przez sceny z SKKS dla samych Świrusa i Wachlarza :lol: :lol: bo aż mi się banan na twarzy robi na samo wspomnienie. I jeszcze ten kontrast: kolorowy jak motyl, figlarny i z lekka świntuszący Wachlarz, cały we wstążkach, haftach i piruetach i poważny, często zawiany, czarny, chmurny Świrus. I te wszystkie zabiegi Wachlarza, żeby dowiedzieć się, czy jego podejrzenia są słuszne. I nieustanne nocne kontredanse sypialniane - jak mnie ro wszystko bawiło! (politykę skrzętnie omijałam). Moja miłość do obu panów trwa i nie zabił jej nawet nieszczęsny Nice Guy.
A niedługo Wachlarz w mundurze :banan: Piruetów robił nie będzie i zapewne drama tez na kolana nie rzuci, ale co się napatrzę, to moje.

Przeleć sobie SKKS, przeleć! :cheerleader2: Świetne to jest na poprawę humoru :D
BTW właśnie skończyłam - koniec jak w bajce, słooodko :wink: ale w sumie nie narzekam, bo w końcu to taka konwencja - bajki właśnie. No i spłakałam się ze śmiechu w scenie, w której Świrus wytykał błędy (orty? :lol: ) nowemu Posłańcowi i dostawał czkawki :lol: Wachlarz dobierał ciuchy roznegliżowanej ginseang, a Misiek szukał inspiracji w książce (czyżby coś ze zbiorów Wachlarza? :mrgreen: ) po zgaszeniu świecy w sypialni :rotfl:
Jakie to wszystko było urocze :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Na pewno jeszcze sobie obejrzę choć fragmenty, bardzo dobrze się bawiłam :D
Na YT z tego, co widzę, przeważają teledyski sugerujące, że najlepsza para w tej dramie (wiadomo, kto :mrgreen: ) była parą serio :wink:

Agn - Nie 21 Lut, 2016 07:52

Aragonte napisał/a:
A czy Wachlarzowi potrzebna jest jakaś specjalna okazja do myziania?

Nieszczególnie, tylko on coś tam do niego mówi takim tonem, jakby Mężulkowi się coś stało. Stąd moja rozkmina. Jeśli pamiętasz tę scenę w dramie, to powiedz, gdzie to było. :P
BeeMeR napisał/a:
Marynarka z przodu, tyłu boku

Sacrebleu, co on ma na sobie?! Kim Tan niech lepiej pucuje specjalną statuetkę. :confused3:
Fryzurę ma faktycznie koszmarną. :? Z dwojga złego już wolę to, co ma na głowie LSH. Do grzybków poniekąd przywykłam, a kolor sprawia, że LSH wygląda, jakby był nastolatkiem.
Jaką rolę w dramie pełni, tak w ogóle?
BeeMeR napisał/a:
I namalowany samochód (który w naturze był srebrny )

Myślisz, że jest namalowany? Bo wygląda jak po prostu pikselozowe ujęcie. :mysle:
Trzykrotka napisał/a:
A niedługo Wachlarz w mundurze Piruetów robił nie będzie i zapewne drama tez na kolana nie rzuci, ale co się napatrzę, to moje.

Skąd wiesz? Skąd wiesz? Może zrobi w mundurze jakiś ognisty piruecik z niewiastą? Panowie w dramach do wielu rzeczy są zdolni. :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
BTW właśnie skończyłam - koniec jak w bajce, słooodko ale w sumie nie narzekam, bo w końcu to taka konwencja - bajki właśnie. No i spłakałam się ze śmiechu w scenie, w której Świrus wytykał błędy (orty? ) nowemu Posłańcowi i dostawał czkawki Wachlarz dobierał ciuchy roznegliżowanej ginseang, a Misiek szukał inspiracji w książce (czyżby coś ze zbiorów Wachlarza? ) po zgaszeniu świecy w sypialni

Ja mam tylko taki problem z zakończeniem, że panna wciąż udaje faceta, do tego nauczyciela. Z Mężulkiem przerabiają radośnie kamasutrę i mnie już ciekawi, co będzie, jak zaciąży.

Agn - Nie 21 Lut, 2016 08:05

Och... :thud:

BeeMeR - Nie 21 Lut, 2016 11:29

Trzykrotka napisał/a:
Moja miłość do obu panów trwa i nie zabił jej nawet nieszczęsny Nice Guy.
Ale bardzo usilnie próbował. SKKS i Werewolf Boy to świetne role, ale NG masakra :roll: - dam jednakowoż nowej roli o dramie szansę :mrgreen:

Aragonte napisał/a:
koniec jak w bajce, słooodko :wink: ale w sumie nie narzekam, bo w końcu to taka konwencja - bajki właśnie. No i spłakałam się ze śmiechu w scenie, w której Świrus wytykał błędy (orty? :lol: ) nowemu Posłańcowi i dostawał czkawki :lol:
To jest piękne - jak i cała postać Świrusa (mojego zdecydowanie ulubionego Drugiego :serce: ) - że dostał idealny finał :oklaski: . Króciutki, a piękny - nie żadne smęcenie latami za cudzą panną, nie sparowanie z inną irytującą a wolną panną w dranie (jak np. WaC) tylko znalezienie i gonienie swojej po dachach i niewątpliwie uczenie jej kaligrafii w przyszłości :lol: Zachwyconam :banan:
Bo do wątku głónego mam te same zastrzeżenia co Agn.

Aragonte napisał/a:
Na YT z tego, co widzę, przeważają teledyski sugerujące, że najlepsza para w tej dramie (wiadomo, kto :mrgreen: ) była parą serio :wink:
Ale takie też są :serce:
https://www.youtube.com/watch?v=fZS1b5g3hNI

Cytat:
Jaką rolę w dramie pełni, tak w ogóle?
LSH jest młodziutkim naiwniakiem, trochę nieudacznikiem - tj od dawna stara się o pracę w policji ale coś nie może zdać egzaminu. Domniemuję, że jak PSH weźmie go pod skrzydła i przeszkoli to potem pewnie zda śpiewająco. Rola ma potencjał i to spory, LSH jest ok, acz przybrał dobre kilka kg (ponoć 10kg). Wolałam go jednakowoż jako wampira :P
A PSH wolę w TPM, to oczywiste ;)

Trzykrotka - Nie 21 Lut, 2016 11:31

Oh... :serduszkate: Zdecydowanie :serduszkate:
Na db pokazali, w jakiej cudownosci wystąpił Yong Hwa na pokazie Gucciego we Wloszech. No :obrzydzenie:
:obrzydzenie: :bejsbol: :party: tyle powiem. A Jun Ki jak marzenie :serduszkate:

BeeMeR - Nie 21 Lut, 2016 11:37

Trzykrotka napisał/a:
Na db pokazali, w jakiej cudownosci wystąpił Yong Hwa na pokazie Gucciego we Wloszech. No :obrzydzenie:
Widziałam, paskudztwo :confused3:
Aragonte - Nie 21 Lut, 2016 12:27

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
A czy Wachlarzowi potrzebna jest jakaś specjalna okazja do myziania?

Nieszczególnie, tylko on coś tam do niego mówi takim tonem, jakby Mężulkowi się coś stało. Stąd moja rozkmina. Jeśli pamiętasz tę scenę w dramie, to powiedz, gdzie to było. :P

Jak znajdę podczas powtórek, to doniosę na pewno :wink:

Agn napisał/a:
Ja mam tylko taki problem z zakończeniem, że panna wciąż udaje faceta, do tego nauczyciela. Z Mężulkiem przerabiają radośnie kamasutrę i mnie już ciekawi, co będzie, jak zaciąży.

Jak zaciąży, to pójdzie na urlop macierzyński :mrgreen: Myślisz, że udaje mężczyznę? Ja odebrałam to jako kostium będący wymogiem roli, chociaż wszyscy, od uczniów po nauczycieli, wiedzą, kim ona jest :-P No i biorę całą fabułę SKKS w solidny cudzysłów, bo przecież serio jej się traktować nie da, to bajkowa bzdurka (aczkolwiek na poziomie emocjonalnym część wątków poprowadzono bardzo ładnie, chociażby przyjaźń dwóch/czterech "panów", no i w sumie wzruszyłam się w tych momentach, w których opanowanie Wachlarza pękało i zaczynał okazywać emocje). Dla mnie końcówka to takie baśniowe "i żyli długo i szczęśliwie" (i mrugnięcie okiem), nie analizuję tego, bo gdybym zaczęła, to wtedy musiałabym w ogóle całą dramę wywalić do kosza :-P

Idę oglądać filmik zalinkowany przez BeeMeR :)

Edit: no, ja na miejscu panny wybrałabym Drugiego, tj. Świrusa :serduszkate:
No to jeszcze jeden filmik ze Świrusem:
https://www.youtube.com/watch?v=e-jPNUppO-M

A ten z Wachlarzem (Yeorim's story):
https://www.youtube.com/watch?v=P2lZyBFV1PI

Admete - Nie 21 Lut, 2016 14:19

Tradycyjnie w niedzielne popołudnia oglądam Signal. Kolejna sprawa sprzed lat. Tym razem seryjny morderca zabijający kobiety w depresji. Myślę, że potem będzie jeszcze sprawa gwałtu w miasteczku z którego pochodzi porucznik park, a potem ostatnia historia dotycząca detektywa Lee. Chciałabym, żeby go ostatecznie uratowali i żeby młody nie zginął zamiast niego.
BeeMeR - Nie 21 Lut, 2016 14:57

Aragonte napisał/a:
Dla mnie końcówka to takie baśniowe "i żyli długo i szczęśliwie" (i mrugnięcie okiem),
Oczywiście, że tak, zresztą do tej dramy absolutnie by nie pasowało nic innego.

Aragonte napisał/a:
ja na miejscu panny wybrałabym Drugiego, tj. Świrusa
No to jeszcze jeden filmik ze Świrusem:
ja też :mrgreen:

Aragonte napisał/a:
No to jeszcze jeden filmik ze Świrusem:
zbyt wariacko miga jak dla mnie, ale ten z Yeorimem mi się podoba - a ze Świrusem analogiczny:
https://www.youtube.com/watch?v=eEBYV4zfXpI

Skończyłam 2. odc. N-Hero
Jest lepszy i być może dalej jest jeszcze lepiej (statystyki ma wznoszące), 3. odcinek ma dodatkowo potencjał w pojawieniu się ex-omc-narzeczonej PSH - w sumie trochę jestem ciekawa jak to rozegrają. I jaka będzie decyzja Trzykrotki :kwiatek:
Drama być może nie jest zła, ale dalej uważam, że to nie moja drama, nie mój bohater główny, nie moja muzyka ani stylizacja. Za dużo "nie moich" elementów, bym sprawdzała kolejne odcinki czy aby na pewno. Końcówkę sprawdzę.

zooshe - Nie 21 Lut, 2016 16:20

Trzykrotka napisał/a:

zooshe napisał/a:
Ja nadal mentalnie tkwię w 88 r. Niestety po ostatniej kłótni soompi znowu zamknęło wątek i tym razem zdaje się, że na dłużej. Żeby przez kilku osób wszyscy musieli cierpieć, nie rozumiem tej polityki Meh. :frustracja:

No właśnie, o co poszło? Wydawało mi się, że ludzie tam zawsze się dogadywali ze sobą :mysle:

Ha może w innych wątkach tak jest, ale nie w Reply. Zawsze chodzi o to samo. Fani mocno się zaangażowali w husband hunting game i co poniektórych poniosły emocje.

Cała "zabawa" polega na tym, aby trafnie odgadnąć tożsamość męża, co nie jest łatwe, bo twórcy serialu kochają igrać z widzem i łamać im serca. Do tego dochodzi skomplikowana dystrybucja scenariuszy. Aktorzy znają tylko własne kwestie i aż do samego końca nie wiedzą, jaka rola im przypadnie. Jednak widzowie wierzą, że na postawie symboli i ukrytych wskazówek pozostawionych w dramie można odgadnąć zakończenie.

Ja naprawdę uwielbiam tego typu nawiązania i puszczanie oczek do widza. Nawet jeśli większość teorii nie pasuje w 100 % to naprawdę należy docenić starania fanów, którzy niczym Sherlock Holmes, potrafią oglądać jeden odcinek wielokrotnie analizując wszystko klatka po klatce. Niektóre z teorii są naprawdę ciekawe, dlatego też postanowiłam zrobić mały reserch.

Tak naprawdę wszystko zaczęło się w serii 94. W 97 chyba nikt naprawdę nie wierzył aby Tae-Woong miałby zostać mężem, ale w 94 mieliśmy dwóch naprawdę silnych kandydatów Trasha i Chilbonga, który jako pierwszy pokazał mi co to naprawdę znaczy SLS.

Wtedy też widzowie zaczęli wysnuwać różne teorie, które potem stały się zarzewiem konfliktu. Jeśli dodać do tego ogromny zawód, jaki odczuli shippujący Chilbonga łatwo zrozumieć, że co po u niektórych emocje wzięły górę. Skończyło się to całą masą nieprzyjemnych komentarzy, usuwaniem obraźliwych postów, kasowaniem kont i czasowym zamykaniem wątku.
W 88 twórcy jeszcze przed emisją zapowiedzieli, że w tej serii chcą się skupić na rodzinie i przyjaźni i nie będzie kolejnego polowania na męża. Potem częściowo wycofali się z tego tłumacząc, że choć tożsamość męża nie będzie znana to jego wybór będzie oczywisty. Taaa jasne!!!! :roll:

Trzeba jednak im przyznać, że mocno ograniczyli ten wątek poświęcając sprawie męża góra kilka minut na cały półtoragodzinny odcinek.
Co do samych teorii było ich wiele od tych mocno absurdalnych jak np że Teak jest gejem bo przecież w poprzednich sezonach zawsze był jakiś gej, a on najbardziej pasuje itp., ale bywają i takie przy których kod Da Vinci to pikuś.

Oto kilka moim zdaniem najistotniejszych.

Teoria złamanej ręki.

Jedyna na którą gdybym musiała postawiłabym pieniądze, gdyż jak do tej pory okazała się najtrafniejsza. We wszystkich w dotychczasowym seriach mąż zawsze łamał sobie rękę.

Teoria liczby 7

Odnosi się do przezwiska Chilbong (R94), które dosł. oznacza "seven shut outs" (a competition or game in which the losing side fails to score). Oznaczało by to że Chilbong z góry skazany był na porażkę. Dodatkowo najistotniejsze epizody związane z Chilbongiem dzieją się w odcinkach 7 i 14.

Teoria pluszowych maskotek (R94)
Wielu widzów wierzy, że dwie pluszowe maskotki zwierzaków, które bohaterka trzymała w swoim pokoju symbolizowały właśnie Trasha i Chilbonga. A scena w odcinku 17 w której maskotka pieska symbolizująca Chilbonga została brutalnie przydeptana przez krzesło była ostatecznym dowodem na jego przegraną.

Teoria kolorów
Jedna z moich ulubionych ale nie da się jej jednoznacznie potwierdzić ani obalić, gdyż można ją interpretować dwojako.
Odnosi się do serii 88 ale swój początek zawdzięcza serii 94, w której to na plakacie promującym, główni bohaterowie zostali przypisani do 7 kolorów tęczy ( haha znowu siódemka).



Ponieważ Trash czyli mąż w R94 ma przypisany kolor zielony, wielu widzów uznało że podobny klucz będzie obowiązywać w serii 88. Opiera się na założeniu, że żona podobnie jak w 94 ma przypisany kolor żółty, mąż ma kolor zielony a drugi konkurent czerwony.



Teraz należy tylko dopasować odpowiedni kolor do osoby. Widzowie idąc tym tropem szybko zauważyli analogie między dwoma plakatami. Rok 88 to rok olimpiady w Seulu a jeśli zestawić jej logo z plakatem promocyjnym 88 można pokusić się o przypuszczenie, że Jung Hwan to zielony a Teak czerwony.




Teoria lalek.

Tak jak w 94 reprezentami kandydatów były maskotki tak tutaj mamy laleczki, stojące w kwaterze głównej paczki, czyli pokoju Teaka, których to różne konfiguracje miały reprezentować zawiłości i relacje trójka miłosnego.


Pierwsze pojawienie się laleczek niejako potwierdzało teorię, że głównymi rywalami będą kolory zielony i czerwony. Chociaż nikt jeszcze wtedy nie wiązał Teaka z żadnym z kolorów, gdyż jego postać nie miała praktycznie żadnego czasu antenowego.
Wszystko zmieniło się w odcinku 6 kiedy Sun Woo oficjalnie wycofał się z wyścigu a na arenę wkroczył Teak. Wtedy też zmieniło się ustawienie laleczek prezentują główny trójkąt miłosny.



Ta laleczka w środku ma kolor czerwony.

Osobiście uważam że...

Spoiler:


Teoria kolorów jest słuszna ale ludzie wpadli w pułapkę mylnie zakładając, że skoro kolor zielony (Trash) został mężem w 94 to tak samo musi być w 88. Pod wieloma względami Jung Hwan przypominał z charakteru Trasha - wacha się, jeśli chodzi o wyznanie uczyć, traktuje bohaterkę oschle i często się z nią kłóci, zupełnie jak każdy typowy first leal. Podczas gdy Teak był zupełnie jak Chilbong całym sercem oddany Duk Sun, zawsze miły, ciepły i pomocny. Nic dziwnego, że wszyscy myśleli, że przegra. Ileż to razy dramy pokazały, że ten drugi nieważne jak byłby miły nigdy nie dostaje dziewczyny.
Myślę, że ostatecznym dowodem na potwierdzenie teorii kolorów jest odcinek 18 kiedy to Jung Hwan zostaje zatrzymany przez czerwone światła (Teaka) i ostatecznie dociera jako drugi do Duk Sun przegrywając wyścig.



Teoria Baduk - moja ulubiona
W jednym z odcinków ojciec Duk Sun stwierdza, że życie przypomina grę w Baduk, a że jak wiadomo Teak był geniuszem w tej grze widzowie zaczęli dopatrywać się analogi pomiędzy grą a rywalizacją o miłość Duk Sun. Na plakacie promującym serię jak i w samej dramie Teak i Jung Hwan często noszą odpowiednio ubrania w kolorze białym (Teak) i czarnym (JH) nawiązujące do kolorów kamieni używanych w Baduk.



Zgodnie z regułami gry partię zaczyna zawsze kolor czarny, dlatego też to Jung Hwan jako pierwszy został przedstawiony widzom jako oficjalny kandydat na męża.
Ponieważ czarne kamienie mają przewagę pierwszego ruchu, dlatego to one statystycznie częściej wygrywają w pojedynku. Aby zrównoważyć tą przewagą graczowi białemu przysługują dodatkowe punkty( 5.5 komi) , jednak jak głosi teoria Teak pomimo, że do gry dołączył jako drugi, wcale nie potrzebował tych punktów gdyż od same początku był najmocniejszym zawodnikiem. Jak wiadomo zaczynał mając tytuł (6 Den) czyli był zawodnikiem 6 rangi na 9 możliwych, a do gry oficjalnie dołączył w 6 odcinku.

Jednak na początku to JH ma przewagę, gdyż jak wiadomo Duk Sun podkochiwała się w nim. W jednym odcinku nauczyciel Teaka mówi, że chociaż to czarne mają przewagę Teak zawsze wolał grać białymi. W tym też odcinku po wygraniu meczu Teak rozmawia ze swoim przeciwnikiem, który nawiązując do rozegranej partii pyta się, czy zdołał by wygrać gdyby położył kamień w innym miejscu. Teak zamyśla się chwilę a potem kiwa głową. Jest do ewidentne nawiązanie do sytuacji JH i nieporozumienia z koszulą, po którym JH stracił swoją przewagę i ostatecznie szansę na wygraną. Biedny JH. :pociesz:
Ciekawe jest też to, że postać Teaka wzorowana była na prawdziwym mistrzu gry w Baduk Lee Chang Ho, znanego z prostego, ale metodycznego stylu gry, który często zapewniał mu ostateczne zwycięstwo, pomimo iż przez większość gry wydawało się, że jest na przegranej pozycji.
https://en.wikipedia.org/wiki/Lee_Chang-ho

Trzykrotka - Nie 21 Lut, 2016 18:23

zooshe napisał/a:


Wtedy też widzowie zaczęli wysnuwać różne teorie, które potem stały się zarzewiem konfliktu.

O-ja-cie....... :thud:
Zooshe :kwiatek: wielkie, wielkie dzieki za wyczerpujące tłumaczenie, które - przyznaję - sprawiło, że szczęka opadła mi na podłogę. Muszę koniecznie obejrzeć dramę, która wywołała takie poruszenie, rejwach, skłóciła fanów, wywołała wysyp teorii spiskowych i innych :paddotylu: Muszę to obejrzeć, bo inaczej nie pojmę.
Znaczy :kwiatek: Answer me 1988 nie widziałam, oprę się tylko na 3 obejrzanych dotąd odcinkach Answer me 1997. Franczyza, więc rozumiem, że zasady są podobne.
Otóż - drama jest niezwykła pod takim względem, że rzeczywiście jest takim "twardym" obyczajowym wycinkiem z życia pewnej epoki. Kończą się lata 90, nad Koreę nadciąga tsunami pod nazwą hallyu wave, dziewczyny zawalają szkołę, bo w ich głowach tyle miejsca zajmują idole, że nie ma już ani milimetra na nic innego, uciekają ze szkoły na koncerty, a z domu - żeby sterczeć pod domem gwiazdora, mają pokoje wytapetowane plakatami, a zmiana serca (czyli ulubionego zespołu) przyjaciółki wywołuje kryzys na miarę atomowego. Chłopaki noszą dzwony, długie grzywy zasłaniające oczy i pryszcze, oglądają świerszczyki, oglądają się za dziewczynami i trenują na nich pierwsze pocałunki, a o poranku cichcem piorą pościel, bo nad ranem.... zdarzyło się. Świetnie się to ogląda, ale - jak to powiedzieć, żeby dobrze zabrzmiało - nie porwało mnie za włosy i tyłka nie urwało. Najlepszy dowód: oglądam po odcinku na miesiąc :rumieniec: Dlatego kiedy już skończę, to biorę się do tej najnowszej części, żeby sprawdzić osssssochooozi?
BTW: tvn ma złotą serię, o czym świadczy częstotliwość, z jaką ekipy kolejnych dram rezerwują miejsca w tym słynnym kurorcie w Tajlandii, do którego jeździ się w nagrodę. Po Answer me 1988 do wyjazdy szykują się państwo z Signal i Cheese In The Trap. :thud:

Admete - Nie 21 Lut, 2016 18:52

Signal jest rewelacyjne, zasłużyli sobie. Franczyzna z Answer Me to nie do końca moje klimaty. Nie lubię jak twórcy za bardzo kombinują, nie miałabym ochoty rozkminiać wątku kto zaślubi wybrankę serca. Tym bardziej, że moim zdaniem w tym ostatnim wybrali najnudniejszą postać.
BeeMeR - Nie 21 Lut, 2016 19:00

zooshe napisał/a:
Cała "zabawa" polega na tym, aby trafnie odgadnąć tożsamość męża, co nie jest łatwe, bo twórcy serialu kochają igrać z widzem i łamać im serca. Do tego dochodzi skomplikowana dystrybucja scenariuszy. Aktorzy znają tylko własne kwestie i aż do samego końca nie wiedzą, jaka rola im przypadnie. Jednak widzowie wierzą, że na postawie symboli i ukrytych wskazówek pozostawionych w dramie można odgadnąć zakończenie.
:thud:
Chyba będę musiała też spróbować - kiedyś, jak pokończę zaczęte :mrgreen:

Admete - Nie 21 Lut, 2016 19:22

Ostatnie dwa odcinki One More Happy Ending trochę przygnębiające. Wszyscy ( prawie ) cierpią. Znaczy się będzie chyba lepiej? ;) Madame Antoine zostawiam na razie. Obejrzę jak będą wszystkie odcinki.

Na Soompi Homura twierdzi, że być może:
Cytat:
Ms. Dodam (the Banchon's female leader in TWDR) is none other than Biwol, the Hwasadan's no. 2 girl next to Yeon-Hee. I think it is really convincing.

Trzykrotka - Nie 21 Lut, 2016 21:59

Agn napisał/a:

Skąd wiesz? Skąd wiesz? Może zrobi w mundurze jakiś ognisty piruecik z niewiastą? Panowie w dramach do wielu rzeczy są zdolni. :mrgreen

Przypuszczam, że wątpię :mrgreen: W środku wojny? Raczej nie. Ale nie na piruety liczę, tylko na ognisty romans. Wachlarz to potrafi, to pewne a że wojsko nie odebrało mu nic z uroku, a wręcz dodało, to też pewne. Boję się tylko pomysłów pani KES. Co prawda Heirs mam w jako tako wdzięcznej pamięci z kilku powodów, ale Ogródek wspominam niemiło. Boję się, żeby znowu nie zrobiła z Głównego jakiegoś palanta. Fajnie napisała outside seoul o stalkerze z Sera: że to jest właśnie bohater pani KES odarty z aury "romantyczności," a w czystej postaci.
Zobaczymy. Według moich wyliczeń, drama zaczyna się w środę :banan: Wachlarzu, mójżeś ty!

Admete napisał/a:
Ostatnie dwa odcinki One More Happy Ending trochę przygnębiające. Wszyscy ( prawie ) cierpią.

Buuu :? Nie mogę się swoją drogą nadziwić, czemu drama zebrała tylu bardzo przystojnych, męskich panów (ex-mąż NaRy, jej prawie-narzeczony - szef kuchni, mąż pani z rakiem piersi) a na drugiego wybrała takiego nieciekawego Plastusia :roll:

Aragonte - Nie 21 Lut, 2016 22:57

A gdzie Wachlarz tak ogniście romansował? Bo w SKKS to flirtował zawzięcie, fakt, ale zakochany nie był na pewno - no, chyba że w Świrusie :-P

Edit: eeee - BYH ma wystąpić w tym roku w musicalu Hedwig? :shock: :shock: :shock: I to w tytułowej roli? :shock: :shock: (nie sądziłam, że jego głos jest na tyle mocny, ale ja się w końcu nie znam :mysle: ) Widziałam jakieś zdjęcia na jego fejsie z makijażem (no cóż...), ale myślałam, że może to tylko jakaś akcja reklamowa czy cuś :shock: A że tekst był w hangul, to nie rozgryzłam, o co chodziło.
http://isplus.live.joins....d=19603442&cloc
Jednak widzę, że na Wikipedii jest już wrzucona informacja o tym musicalu w życiorysie Yohana.
https://en.wikipedia.org/wiki/Byun_Yo-han
Ej no, miałam nadzieję, że zagra w jakiejś dramie :-|

Jeszcze jeden link - artykuł jest nie wiem, o czym, ale zdjęcie całkiem fajne:
http://article.topstarnew...p?number=181195

Trzykrotka - Nie 21 Lut, 2016 23:33

Aragonte napisał/a:
A gdzie Wachlarz tak ogniście romansował?


W Nice Guy choćby, gdzie pobił rekord szybkości pocałunku takiego, że oj. No i powiedzmy, że obromansował tam dwie bohaterki, a w ogóle to zarabiał na życie uwodzeniem kobiet :roll: W Werewolf Boy miał śliczny wątek romantyczny, choć "romansowaniem" trudno to raczej nazwać.
Rany, jak niemrawo idzie ten NH! Jeszcze próbuję jeden odcinek, ale jesli nic się nie zmieni to żegnam się z dramą.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group