Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4
Admete - Śro 10 Gru, 2014 07:39
| Aragonte napisał/a: | Obawiam się, że moja reputacja osoby rozsądnej poszła się już rąbać |
Co się przejmujesz Trzeba jej było jakiś filmik z akcją z Gunmana puścić Czy ja źle szukam, czy ty napisów do Healera nadal nie ma? Znalazłam coś online - ostatecznie się poświęcę i obejrzę.
Agn - Śro 10 Gru, 2014 09:07
| Aragonte napisał/a: | Magda dzisiaj posłuchała mego bredzenia podczas naszej forumowej fazy, kiedy strasznie się rozchichrałam, po czym zaczęła dopytywać się o nazwisko naszego aktualnego ulubieńca i wrzuciła w Google. Wyszły jej foty, na których był strasznie szczypiorowaty z My Girl czy czegoś w tym rodzaju, więc nie była specjalnie zbudowana. |
Przekaż jej, że to już przeszłość i Junki obecnie wygląda jak normalny facet. Zresztą już go przecież widziała w jednej dramie, a obecnie, mniemam, podziwia w Gunmanie.
Wczoraj jeszcze zerknęłam na Valid love z czystej żywej ciekawości. Po półtorej odcinka powiedziałam "Dość!". Jak dla mnie tego się oglądać nie da. Chciałam obejrzeć ajussiego, bo mnie zachęcono, ale w dramie mnie ta postać rozczarowuje. Na początku było dobrze - jak wściekły z zazdrości rozwalał szybę w drzwiach kochanka żony, by się tam dostać... ale okazało się, że to tylko wyobrażenie. Następnie brnęłam przez sceny z przeszłości (które mi jeszcze drama wrednie powtarzała w drugim odcinku ), które tylko udowadniały moją tezę - małżonek to saska pierdoła bez ikry i nie będę miała za kogo trzymać kciuków. Czyli mój wabik dramowy wyparował. Porzucam.
Choć w sumie się cieszę, że drama mnie rozczarowała - będę miała miejsce na coś fajniejszego.
Dzisiejsza kawa to Eun Oh, czyli nasz kochany sędzia.

Strrrrrasznie mi się podobają jego kości policzkowe. W tej dramie widać je chyba najładniej.
Dorzucam jeszcze...
Miłego dnia!
Aragonte - Śro 10 Gru, 2014 09:11
| Admete napisał/a: | Co się przejmujesz Trzeba jej było jakiś filmik z akcją z Gunmana puścić |
Nie przejmuję się jakoś specjalnie, normalność jest przereklamowana
Gunmana dostała na wynos, ale jeszcze nie zaczęła. Zachwalałam jej serial, a jakże
A co do filmików - chętnie bym jej pokątnie puściła takowy w pracy (chociażby ten, który ostatnio linkowałaś), żeby od razu podejrzeć reakcje, ale mamy w pracy zablokowane mnóstwo pożytecznych stron, typu YT właśnie Mogę co najwyżej podesłać jej linka, ale to nie to samo.
A wczoraj miałam zamiar obejrzeć następny odcinek Gunmana, ale za późno wróciłam i miałam problem ze skupieniem - mam teraz na głowie pieczenie pierniczków i takie tam, więc trochę trudniej mi się wchodzi w dramaland. Poza tym jakoś wcale mi się nie śpieszy do końca Gunmana :wink: Dobra drama, to mogę sobie ją podawkować.
Trzykrotka - Śro 10 Gru, 2014 09:44
Wielkie podziękowania za wczorajszą usypiankę i dzisiejszą kawę Ile smakołyków! Śliczne zdjęcie z Min Ah - cieszę się, że ktoś wpadł na to, żeby ich razem dramowo zestawić, bo moim zdaniem wybitnie do siebie pasują.
Teraz zaklinam bogów dramy, żeby przywiali do Jun Ki Min Young (btw: Admete, cyknęło w końcu jakimiś napisami do Healera )
| Aragonte napisał/a: | [ Wyszły jej foty, na których był strasznie szczypiorowaty z My Girl czy czegoś w tym rodzaju, więc nie była specjalnie zbudowana. |
wiem coś o tym - kiedy Satto wpadł mi w oko po raz pierwszy, wyguglałam go i doszłam do wniosku, że jest jakiś przekręt z jego nazwiskiem - bo to przecież nie ten facet, tylko jakaś panienka mi wyszła
Masz rację co do Gunmana - można ją sobie dawkować, smakować, a nie spieszyć się. Zresztą emocji tam jest tyle, że ochłonięcie po nich dobre robi.
| Agn napisał/a: | Porzucam.
Choć w sumie się cieszę, że drama mnie rozczarowała - będę miała miejsce na coś fajniejszego.
|
Nie trać jeszcze nadziei - mąż to na razie pierdoła przeokropna, ale nie wiem, czy jeszcze nie pokaże pazura. Ja zaczęłam na szczęście od 3 odcinka, bo z trailera już dokładnie wiedziałam, co będzie w 1-2 i nie miałam ochoty na kolejne męki w postaci oglądania dzieci - a raczej bohaterki w szkole.
Ale przyszedł trzeci odcinek, państwo się spotkali/pobrali/przeżyli 7 lat razem (wszystko w 5 pierwszych minutach) i pojawił się Anioł. Będę go nazywać Cieslą, może dlatego, że gra Cieślę choć dramowo nazywa się ładnie i prosto: Kim Joon (prawie jak Kim Tan). I nie to, że sam on jest jakiś przecudowny do oglądania (choć mimo wiecznie znudzonej albo niezadowolonej miny prezentuje też przepiękne ciało i generalnie - dekoracyjny jest bardzo) - po prostu wraz z jego pojawieniem się wszystko nabiera rumieńców.
Będę jeszcze rozwijać temat, tylko muszę mieć okienko...
BeeMeR - Śro 10 Gru, 2014 09:56
| Trzykrotka napisał/a: | | zaczęłam na szczęście od 3 odcinka, bo z trailera już dokładnie wiedziałam, co będzie w 1-2 i nie miałam ochoty na kolejne męki w postaci oglądania dzieci - a raczej bohaterki w szkole. | Podoba mi się pomysł na obejrzenie dramy a zarazem zaoszczędzenie dwóch godzin
Admete - Śro 10 Gru, 2014 10:06
Zauważyłam, że napisy są Na razie w pełnym zachwycie nad akcją w P&P - powiem wam tylko, że się z tego zrobił koreański serial skandynawski o zbrodni sprzed lat Mniam. Nie przewijam ani sekundy odcinka. Oglądam jak leci, co mi się rzadko, bardzo rzadko zdarza. Niech tylko utrzymają poziom do końca i nie zabijają mi kolejnego Pana Prokuratora. Żaden aktor czy aktorka mi nie zgrzytają, ci główni podobają się bardzo - prokuratorzy i detektyw. Tam gra taki młodziak 19-letni i radzi sobie nadspodziewanie dobrze. Nie tylko wygląda, ale też gra. Dziewczyna bardzo fajna, gra taką wycofaną, przytłoczoną poczuciem winy po śmierci brata. Do tego moje dwa ulubione typy - dwuznaczny, nieco wredny, cwany starszy prokurator ( mam go na avku ) i młody niezłomny, co to po trupach do prawdy Wątek miłosny bardzo delikatny - podoba mi się, jak obecnie Pan Prokurator daje dziewczynie przestrzeń, nie naciska za bardzo, najwyżej próbuje coś wytłumaczyć, wspiera. Lżejszy wątek dali w przypadku drugiej pary - młody, postrzelony, wygodniacki prokurator i jego nad wyraz rozsądna, niezależna pani detektyw. Kręci nim, jak chce Na obecnym etapie tona angstu w wątku głównym i coraz konkretniejsze zagrożenie ze strony potężnych, wpływowych osób. Tygryski to lubią.
Trzykrotka - Śro 10 Gru, 2014 10:33
To mówisz, żeby zacząć P&P przed Liar Game?
Klęska urodzaju po prostu ale cieszę sie, bo lubię takie klimaty i lubię aktorów, przynajmniej tych, których znam, czyli Jin Hyuka i dziewczynę z Empress. Na razie niech się Misaeng skończy
Gdybyś obejrzała Healera na chorobowym to zdaj koniecznie relację, bo ciekawa jestem tej dramy okrutnie!
Aaa właśnie zooshe - wielkie dzięki za recenzję Discovery of Love. Gromadziłam to ze względu na Sung Joona, ale (znowu trailery) heroina mi się jakoś nie widziała i już dwa razy palec mi wisiał nad tym... koszem na śmieci, żeby z braku czasu dramy się pozbyć. Ale nie pozbędę się w takim razie, bo to, co piszesz mnie zachęciło
BeeMeR - Śro 10 Gru, 2014 10:43
| Trzykrotka napisał/a: | zooshe - wielkie dzięki za recenzję Discovery of Love. (...) to, co piszesz mnie zachęciło | A ja wręcz przeciwnie - poczułam się ostrzeżona, że to nie dla mnie
500 dni miłości to zdecydowanie nie mój film, gadanie do kamery w formie wywiadu i rozbieranie uczuć na składniki pierwsze w dramie też nie - jak chcę to sama rozbieram, uczucia/romanse wolę oglądać niż słuchać o nich
Trzykrotka - Śro 10 Gru, 2014 10:56
Mnie zachęciło, żeby spróbować - bo miałam zamiar wywalić bez próbowania. Wcale nie wykluczam, że wywalę po spróbowaniu
BeeMeR - Śro 10 Gru, 2014 11:39
Mnie już plakaty nie zachęcały
http://www.dramabeans.com...ery-of-romance/
Ja się generalnie z plakatami nie lubię, więc to nie jest decydujący czynnik, ale recenzja Zooshe już owszem
zooshe - Śro 10 Gru, 2014 11:54
Drama ma specyficzną formę króra nie każdemu przypasuje. Mnie zachwycili aktorzy poza tym lubiłam 500 dni.
Trzykrotko proponuje zerknąć na początek i zadecydować.
Admete - Śro 10 Gru, 2014 12:13
| Trzykrotka napisał/a: | To mówisz, żeby zacząć P&P przed Liar Game? |
Liar's game jest specyficzne i albo się to łyknie za jednym zamachem, albo się będzie dawkować. Od tych wszystkich rozgrywek i przekrętów można dostać chwilami kociokwiku Do tego panowie tacy że strach, więc polecałabym raczej po trochu P&P samo ci się oglądnie stopniowo - to jest taki trochę snuj skomplikowany Takie lubię. A Pan Prokurator ma takie sarkastyczne poczucie humoru, które mi odpowiada. Strasznie się go różni tacy chcą pozbyć, więc zaczęłam się obawiać, że mi go heroicznie ukatrupią na koniec.
Agn - Śro 10 Gru, 2014 12:59
| Aragonte napisał/a: | | Nie przejmuję się jakoś specjalnie, normalność jest przereklamowana |
Prawda? Słuszne twe podejście!
| Aragonte napisał/a: | | Gunmana dostała na wynos, ale jeszcze nie zaczęła. Zachwalałam jej serial, a jakże |
Jak zaraz nie zacznie, to ja zacznę jej faflunić (znaczy się będę tobie i każę ci przekazać). Jestem pewna, że tego nie chce.
| Aragonte napisał/a: | | Dobra drama, to mogę sobie ją podawkować. |
Zaiste dobra drama. Ale dawkować to jej się nie da.
Znaczy się mnie się nie udało.
| Trzykrotka napisał/a: | | Wielkie podziękowania za wczorajszą usypiankę i dzisiejszą kawę Ile smakołyków! |
Polecam się!
Cóż poradzić? Pozwalacie spamować, to tak czynię nim zmienicie zdanie.
| Trzykrotka napisał/a: | | Teraz zaklinam bogów dramy, żeby przywiali do Jun Ki Min Young |
Dołączam się do tych modłów, albowiem chciałabym. Bardzo!
| Trzykrotka napisał/a: | | Nie trać jeszcze nadziei - mąż to na razie pierdoła przeokropna, ale nie wiem, czy jeszcze nie pokaże pazura. Ja zaczęłam na szczęście od 3 odcinka, bo z trailera już dokładnie wiedziałam, co będzie w 1-2 i nie miałam ochoty na kolejne męki w postaci oglądania dzieci - a raczej bohaterki w szkole. |
Ja nic innego nie miałam. Nie zniesłam. A jeśli to Mumia ma podgrzewać atmosferę, to na razie dziękuję. Męki i katusze i tak przeżywam z My girl (Junki, robię to tylko dla ciebie!), starczy mi tego masochizmu.
Zresztą za duży kontrast z innymi dramami, które podziwiam. Bo podziwiam akurat teraz wszystkie (poza MG, ale to wyjątek), które jedna w drugą są pierwszorzędne. A zamierzam dorzucić sobie do pieca Healera, bo skoro nie mam miejsca na kolejną dramę, to czemu by nie wrzucić sobie dodatkowej. No ale chcę oglądać coś ongoing, a poza tym z Admete (chyba że któraś wysiądzie ).
| BeeMeR napisał/a: | | Podoba mi się pomysł na obejrzenie dramy a zarazem zaoszczędzenie dwóch godzin |
Ja zaoszczędziłam znacznie więcej, bo przewijałam prawie non stop.
Sung Joon w garniaku w odcieniu majtkowym... Seriously...
PS Właśnie znalazłam - rozbrajające.
Założę się, że tam jest napisane: "Są powody do mruczenia".
Aragonte - Śro 10 Gru, 2014 13:16
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | Gunmana dostała na wynos, ale jeszcze nie zaczęła. Zachwalałam jej serial, a jakże |
Jak zaraz nie zacznie, to ja zacznę jej faflunić (znaczy się będę tobie i każę ci przekazać). Jestem pewna, że tego nie chce. |
Zostanie dzisiaj ostrzeżona
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | Dobra drama, to mogę sobie ją podawkować. |
Zaiste dobra drama. Ale dawkować to jej się nie da.
Znaczy się mnie się nie udało. |
Mnie się udaje teraz, bo mam trochę rzeczy na głowie - znaczy się święta idą, a po części są na mojej głowie... ale w sumie to dzięki temu Gunman starczy mi na dłużej
A to zdjęcie z Jun Ki i kotkami znam - wrzucała je kiedyś Trzykrotka z dedykacją dla mnie Śliczne jest
Zaiste są powody do mruczenia
Agn - Śro 10 Gru, 2014 13:22
| Aragonte napisał/a: | | Zostanie dzisiaj ostrzeżona |
Nadal uważam, że powinnaś ją zaprosić na jakąś herbatę forumową.
| Aragonte napisał/a: | | w sumie to dzięki temu Gunman starczy mi na dłużej |
Jest to jakaś myśl. Ale ciężko mi nad sobą panować.
Znaczy się teraz już lżej, bo dramę widziałam, ale za pierwszym razem... o mamuniu...
Potem to ja nie wiem, co będę odświeżała - Arang czy Wilczka. Którąś bym sobie w święta ten tegnęła...
| Aragonte napisał/a: | | A to zdjęcie z Jun Ki i kotkami znam - wrzucała je kiedyś Trzykrotka z dedykacją dla mnie |
Ooo, a ja jakoś tego nie pamiętam. Oślepłam na chwilę czy co?! Jak mogłam nie zauważyć tych rozkosznych kiciusiów, że o obiekcie ich admiracji nie wspomnę?!
BeeMeR - Śro 10 Gru, 2014 13:32
| Agn napisał/a: | Sung Joon w garniaku w odcieniu majtkowym... Seriously...
| Mnie akurat pastelowe-majtkowe kolory nie ruszają, dramy miewają gorsze pomysły kolorystyczno-oczowalące, ale ta hah-śmieszna ekspresja jak to się komuś robi na złość - a już jak to jest z miłości to zwłaszcza
Już jedno Emergency z tym motywem miałam i nigdy więcej - nie moja bajka
Admete - Śro 10 Gru, 2014 14:01
Na początek Healera dostajemy fanservice i Lady Choi jako hakerkę co samo w sobie jest absolutnie bezcenne To się nazywa być kobietą pracującą Chyba założę jej fanklub. Na razie poznajemy osoby dramatu i jest bardzo high tech. I jaka piękna akcja w podziemiach metra.
Agn - Śro 10 Gru, 2014 14:56
BeeMeRku, mina to dodatkowa zniecheta. Ale ten garniak... moze nie ma futra, cekinow i innego paskudztwa, ale...
Admete, czyli zaczelo sie dobrze? Dzis w nocy postaram sie coco jumbo...
Aragonte - Śro 10 Gru, 2014 14:57
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | Zostanie dzisiaj ostrzeżona |
Nadal uważam, że powinnaś ją zaprosić na jakąś herbatę forumową. |
Może się kiedyś uda
Na razie sama coś bąknęła o kolejnym seansie u mnie (z dobrym jedzonkiem, jak poprzednio). A czy obejrzy Gunmana? Mam nadzieję, że tak, bo Sędzia jej się spodobał.
| Agn napisał/a: | Jest to jakaś myśl. Ale ciężko mi nad sobą panować.
Znaczy się teraz już lżej, bo dramę widziałam, ale za pierwszym razem... o mamuniu... |
Miałam tak z niektórymi dramami, np. z Two Weeks, ale tutaj na szczęście udaje mi się robić przerwy. Ma to tę zaletę, że mam czas na fazowanie się Kilku odcinków od razu nie mam szansy łyknąć - czas się nie rozciągnie
BeeMeR - Śro 10 Gru, 2014 15:12
| Agn napisał/a: | BeeMeRku, mina to dodatkowa zniecheta. Ale ten garniak... moze nie ma futra, cekinow i innego paskudztwa, ale... | Nie pierwszy raz co innego nas uwiera a co innego kręci
Ja na garniak zupełnie nie zwróciłam uwagi póki nie napisałaś o nim Nie przeskoczyłam min
Komuś trzeba lekarza? Więźnia? Wędkarza? A może reportera?
Czyli kończę 8 odc. Hero.
Dłuży mi się ta drama niestety.
Szczerze powiedziawszy najbardziej interesuje mnie obecnie co Szczurek knuje - czy jakaś prywatna zemsta i rehabilitacja na końcu czy samo szujstwo i pięcie się na szczyt władzy i kasy po narzeczonej i teściu.
Bo główny wątek to jakoś mnie te bardzo wciąga - zbyt oczywisty jest.
Admete - Śro 10 Gru, 2014 15:12
| Agn napisał/a: | | Admete, czyli zaczelo sie dobrze? |
Całkiem nieźle się zaczęło. Jest zaginione dziecko, którym pewnie okaże się nasza bohaterka Fajna była akcja z przeszłości. Rok 1980 i Radio Wolna Korea - prawie jak u nas w tym samym czasie. Trochę jak w CH, kiedy to wydarzenia z przeszłości definiowały teraźniejszość. Dziennikarz szuka właśnie jakiegoś dawno zaginionego dziecka. Wynajmuje do tego Healera. Na dodatek są tam jeszcze jakieś rozgrywki na szczytach władzy czy finansów. Ogólnie chyba będzie sporo typowych chwytów, ale od dramy głównie sensacyjnej nie wymagam oryginalności
A w Pinokiu podobno odkrycie za odkryciem i dramat za dramatem Już się cieszę.
Trzykrotka - Śro 10 Gru, 2014 15:23
| Admete napisał/a: | Na początek Healera dostajemy fanservice i Lady Choi jako hakerkę co samo w sobie jest absolutnie bezcenne |
Fanservice lepiej odwalić na początku i mieć to z głowy - ale lady Choi - hakerka? Ta kobieta jest niesamowita
Rozumiem, że napisy pasują? Oby, bo takie długie czekanie jest nieznośne.
Mnie natomiast nie pasują napisy (a jest ich co kot napłakał) do 4 odcinka Valid Love. Do pewnego momentu synchronizacja jest idealna, ale jak się rozjeżdża, to już na dobre Mam nadzieję, że po południu pojawi się więcej wersji, bo strasznie chcę te dwa odcinki obejrzeć.
Rozumiem, że Agn się zraziła po 2 pierwszych odcinkach - dobra jest w tej chwili tyle, że dramy przepychają się w kolejce, więc nie ma nic na siłę Ja zaczęłam - jako się rzekło - od trójki, a do Anioła - Mumii - Cieśli uprzedzenia nijakiego nie mam (Kosmita to jest prawdziwy, aktor interesujący i może dlatego mnie najzwyczajniej w świecie intryguje), więc zapuściłam sondę w 3 odcinek. Wciągnął mnie tak, jak trzeba, to znaczy na tyle, żebym chciała wiedzieć, w jaki sposób to pójdzie w swoją stronę (w jaką - wiem z zapowiedzi).
Ja jestem przede wszystkim fanem dobrych opowieści, łyknę niejedną trudną do zgryzienia historię, jeśli mi ją ktoś ładnie opowie. Tutaj nie przekonała mnie nijak historia o tym, że śliczna, pełna życia dziewczynka zakochała się w pierdołowatym nauczycielu, choćby był z niego najlepszy człowiek świata.
Skoczyłam więc do etapu młodej kobiety i jej męża wkraczającego w wiek średni, czyli "minęło siedem lat (do ślubu), a potem jeszcze siedem (wspólnego życia). No i mnie wzięło tym, jak to jest opisane. I tak:
Odcinek ma tytuł "Zapach." O tym, że po siedmiu latach szczęśliwego związku żona wzięła sobie kochanka, dowiadujemy się z narracji męża, zaraz po scenach robienia zdjęć ślubnych. Nie wiem, jak było przedtem, ale tutaj co jakiś czas włącza się głos z offu dopowiadający historię, która przewija się nam przed oczami. Głos należy do męża. Teksty męża są świetne - raz - jakby opowiadał niezwykłą baśń, raz pełne inwektyw i złości. Zrobili to tak, jakby on razem z widzem oglądał film i od czasu do czasu wrzucał tekst na zasadzie: o widzisz? Teraz będzie to-i-to. Przy czym jego kwestie czasami nijak nie mają się do wizji Trochę trudno to wytłumaczyć, ale efekt jest przepiękny.
Na dodatek cała historia spotkania Cieśli i Żony rozgrywa się w takiej scenerii, jakby byli na jakiejś bezludnej wyspie, choć w środku miasta. Ona, kiedy mąż-ichtiolog-jest na morzu, wynajmuje się do pracy u Cieśli - chodzi o 4 dni pomocy przy remoncie budynku przy małej uliczce, ale położonej tak wysoko, że jest z niej śliczna panorama na miasto w dole. Na dodatek mamy złotą jesień, nikogo dokoła.
Żona, która jest malarzem przemysłowym, skrobie i maluje ściany, Cieśla w bojówkach i glanach nosi i szlifuje deski pod przyszłe drewniane półki i regały. Rozmawiają ze sobą zwyczajnie, choć on jest dość nieobecny duchem, szorstki i zachowuje dystans. Ona dużo gada, jest wesoła i pogodna. Jak zawiązuje się tajemna nić: Cieśla rozwiesza w małym ogródku uprane koszulki. Zona skrobiąca ścianę patrzy na niego - nie gapi się, tylko rzuca okiem.

Głos męża w tle tej scenki:
Wszystko było gotowe. Zupełnie, jakby było tylko przygotowaniem do tego dnia. Było gorąco jak na późną jesień. Moja żona poczuła nieznany jej zapach innego mężczyzny. Zapach potu. Początkowo wydał jej się nieprzyjemny. Ale powiedziała, że nie mogła go zapomnieć. Kiedy ja upijałem się zapachem oceanu, moja żona oswajała się z tym obcym zapachem.
Ja już w tym momencie byłą całkowicie złowiona na haczyk - zaraz potem jest scena, jak oboje gotują sobie ramen, kłócą się o ryż i kimchi, nie ma mowy o żadnych romansach. Pod koniec odcinka temat zapachu wraca. Tym razem Cieśla wieczorem w tym remontowanym domu, podnosi z ziemi bluzę Żony. odwiesza ją niedbale na wieszak, po czym pochyle się i wącha ją - jeden głęboki niuch. Potem wychodzi z domu.
Mąż:
Zapach mojej żony. Zapach, który tylko ja znam. Dotyk, który tylko ja znam.
Cieśla kupuje puszkę koli i siada z nią przed sklepem spożywczym. Zza rogu po drugiej stronie ulicy wychodzi Mąż, dźwigający na barana Żonę, która pogania go jak konika. Śmieją się i wygłupiają. Cieśla im sie przygląda bez większych emocji.
Głos Męża:
Ciężar, który tylko ja znam. Wariatka, którą tylko ja znam. To wszystko jest moje. Ale... Jest też ten drań. Inny poemat mojej żony. Ten palant, który stanie się jej przystawką. Antar patagoński. Nie. Nazwać go klejnotem morza, antarem patagońskim, to za wiele. Jamochłon.
I potem obrzuca go wszelkimi wyzwiskami branymi z morza
Tak mi się to spodobało, że nie mogę się doczekać na drugi odcinek, nie po to, żeby zobaczyć co sie stanie, bo wiem, tylko jak się stanie
Edit: jeszcze kissu a la Bergman/Bogart
I ciesielski fanservice

Admete - Śro 10 Gru, 2014 15:45
No ja właśnie nie znoszę takich historii Żonę bym od razu w kosmos wysłała - przepraszam ale widziały gały, co brały. Trzeba było sobie młodego szukać. Za prosta jestem na uczuciowe niuanse Zdrada to zdrada i szlus. Możemy sobie przebaczyć, możemy się rozstać, a wcześniej się znienawidzić, ale nie bardzo miałabym ochotę na oglądanie takiego serialu. Ty natomiast lubisz takie rzeczy Niestety ja tam wolę skupić się na samej akcji i być zaskoczoną wydarzeniami. Jak mam o samych uczuciach, to się zaczynam nudzić. A tu na dodatek zdrada, na którą mam uczulenie.
Mówię ci lady Choi z rozwianym włosem, w hipsterskich okularkach i przy superkompie - uwielbiam tę aktorkę Są już napisy do odcinka 2.
Trzykrotka - Śro 10 Gru, 2014 15:55
| Admete napisał/a: | No ja właśnie nie znoszę takich historii |
Wiem, Ania, wiem, toteż wcale nie pisałam posta celem zachęcania Ciebie - ani właściwie nikogo.
Cholera, po co właściwie ja go pisałam?
Admete - Śro 10 Gru, 2014 15:56
| Trzykrotka napisał/a: |
Cholera, po co właściwie ja go pisałam? |
W celu uporządkowania swoich wrażeń i dla zachęty. Inni się może skuszą.
|
|
|