To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Zemsta najlepiej smakuje na zimno i z dobrą dramą x 22

Loana - Wto 02 Wrz, 2025 14:26

BeeMeR napisał/a:
Ja detektywa porzuciłam, wyraźnie nie moja bajka - ale czekają różne inne, które nikogo nie będą bawić tylko mnie :-P

O nie, a ja własnie pomyślałam, że może go sobie włączę, skoro Wam się podoba. Bo lubię detektywistyczne dramy, nawet z przesadzaniem. "Maiden Holmes" dobrze wspominam mimo niesamowitości w historii :P

Spędziłam za to dwa dni na oglądaniu dram (niepełne, ale jednak :P ) i obejrzałam do końca "The legend of female general". Z mega przewijaniem, bo pod końcówkę to zdarzało mi się przewinąć (tylko obrazy jakieś widziałam) całe odcinki prawie :P Więc w sumie nie wiem, czemu pod końcówkę główni nie mogli się pobrać i w sumie nie wiem, co to się zadziało z tym Drugim (ładny gościu był). Ale nie szkodzi, nie było to aż tak wciągające :P Skończyłam i mam zaliczone :P Na pewno na plus muszę przyznać, że postać żeńska była niezmienna - tzn nie zrobili z niej na koniec jakieś płaczliwej idiotki, jak potrafią. Do końca pozostała silna, zdecydowana, uśmiechnięta. Czekałam długo na tę reklamowaną przez ludzi "chemię" między głównymi, ale pewnie przez przewijanie coś mi umknęło. Tzn nie było źle, ale jakoś specjalnie mnie nie porwała ta para. Winię głównego, bo mu kazali grać drewno i dobrze mu szło >_< Za to polubiłam Drugiego, bo co prawda był moralnie nieciekawy, ale przynajmniej potrafił więcej pokazać twarzą czasami :P I ładniejszy był wizualnie ;) Ogólnie drama nie była zła, jako rozrywkowa historia całkiem spoko, ale na pewno nie zostawi mi takiego śladu jak "Prisoner of Beauty", który w tej części z kuzynem trochę traci płynności i uwagi RozważnejRomantycznej rozumiem (ale mam nadzieję, że dokończy dramę :P ), ale nadal i tak jest bardziej spójna w pokazywaniu historii i postaci niż "Legenda...".
Oprócz tego obejrzałam piąty odcinek "My troublesome star" (dzisiaj będę oglądała szósty, jak wrzucą :P ) i nadal dobrze się bawiłam :) Drama może jest infantylna, ale mi osobiście pasuje :) Romans jest delikatny i powoli się rozwijający, tajemnice coraz bardziej się zagęszczają, a bohaterowie są bardzo przyziemni i zabawni. Mam nadzieję, że utrzymają ten klimat do końca. Jedyny minus jaki teraz przy oglądaniu czuję to fakt, że ubierają główną bohaterkę bardzo "artystycznie"... tzn artystyczna część polega na tym, że wyciągają z szafy na łapucapu jakiś ciuch i zakładają głównej :P w związku z tym ma zwykle na sobie zestaw - spodnie, spódnica, tunika/bluzka, narzutka :P i to wszystko jeszcze jest z różnych parafii :P Ale liczę, że z czasem się poprawią i jak będzie miała więcej kasy to będzie lepiej ubierana :P
Tak jeszcze w ramach "płodozmianu" to wrzuciłam sobie w ramach przypomnienia kilka odcinków "Healera" (koleżanka obejrzała i podobał jej się) oraz "Love beetwen Fairy and Devil" (tym razem odcinki bliżej końca, bo niedawno powtarzałam sobie te najwcześniejsze). I nadal uważam, że to są dobrze dramy i nadal mnie wciągają, mimo, że już je w sumie dobrze znam :P

Admete - Wto 02 Wrz, 2025 16:38

Cytat:
Gdzie oglądacie? Na Netflixie?


Na Netfixie. Opłacasz konto? Teraz są takie oficjalnie współdzielone, możesz też po prostu założyć swoje i opłacać kartami podarunkowymi.

Loana - Wto 02 Wrz, 2025 17:47

Czytam sobie recenzje "The Legend of female general" i ta mi się spodobała, bo ktoś chyba lubi takie historie jak ja :P
Dam w spojlera, żeby nie zaśmiecać.
Spoiler:
A spoonful of sugar helps the dodgy script go down
This show aimed high, but ultimately missed the mark. Much of the blame lies with the script.
Let's take a step back and look at the fundamentals. Early plot progression feels like bullet points in a presentation. It leaps about rather than flows.
Our FL went from hero to zero in a few scenes. Her whole backstory was summarised on the back of a napkin and took about as long to play out on screen.
Two issues are soon apparent. Firstly, this drama is based on a web novel, but it cherry picked key scenes and subplots. It feels like we are doing a high-level storyboard walkthrough with thin lines connecting the scenes.
For instance, the FL in the novel died and soul swapped with a girl from a poorer family. This is fundamental to her story arc and eventual growth. Our FL didn't die so her history and skill base stays the same. It is more a sidestep than a rebirth. It fundamentally changed the depth of her struggles.
Secondly, whatever tracking device the FL is using, I want one! Any time the FL is in mortal danger, either the ML or her sifu will come to her rescue. It is uncanny.
A case in point, the BLIND FL "stumbled" up a mountain while being chased by her assailant. Really? After falling down a cliff, she is found by her sifu who happens to be tramping there. The plot armour is next level!
There are also serious plot holes. The FL was forced to take on the identity of her stepbrother, He Ru Fei, since she was a child. I have nightmares about masks now, just saying.
Her brother returns at the start of this series. Pushes her aside unceremoniously and subsumed all her glories and merits. He then poisons, blinds and tries to silence her with extreme prejudice. That's brotherly love!
Then this "fake/real" General He arrives in court to accuse the ML's dead father of traitorous acts. The man has a different voice, is a head taller than the FL. How can the ML not notice that?! That plot hole is big enough to drive a Big White Truck of Doom™ through!
But wait, there is more! The first dozen or so EP has the FL playing Mulan in a training camp. We have all the cliché moments. They are low hanging fruits.
My jaw dropped when the ML suddenly realises the FL is a girl the moment her chest touches his back. Holy Mother of Drama Gods! How? Did the FL not bind her chest? She dressed as a man every day and nothing "shows". Inconceivable!
I almost sloth quit several times by this point but I hung on with grim determination. Sunk cost fallacy is real, my friend.
The show changed tack and sends them on an undercover mission as a married couple. Yes, you guessed it. All the couple/dating tropes got an airing. Oh, the sugar highs, I gave it a second chance. I'm weak, ok? Don't judge me!
I can't deny our OTP have their swoon-y moments. It did drag on a bit too long, nothing new there. We finally get a proper confession (drunken ones don't count, apparently) and the skinship blossoms. It was rainbow and unicorns for a while, but another problem loomed large, the pacing.
Normally, we would get a final confrontation with the antagonist just in time for the HEA ending. In this case, it happened several eps too soon. We did get an episode of fan service, and I can't complain. There is no way we are going to get 4 eps of fan service. I'm not that naïve.
Sure enough, the show hit us with the angst train. To wit, the SML manipulated the King so that he can wed the FL by royal decree, thus sundering our OTP.
To cut the story short, the FL marched into the palace and told the King this is total BS. Think Éowyn in the Return of The King. ;) Instead of sending her to Siberia, he capitulated. Just. Like. That.
Our leads ends up in a de facto arrangement and sworn to forsake all others. Geez, that's a win-win for His Majesty, not! Did we just wasted an episode?
The ending arrives as predicted. I'm not going to spoil it. One hint, the show came full circle. ;)
It pains me to pen this. I had high hopes. It should be a slam dunk. When it is good, it is very watchable. The battle scenes are mostly style over substance, but they are impressive! The romance is sweet with a decent amount of skinship. Acting is decent. The sets, costumes and OST are all above average. It just needs a good, solid script. Did no-one proofread it?
So close, yet so far. Peace.

Chyba wszyscy zaliczyli pierwsze większe rozczarowanie podczas podmiany głównej bohaterki na brata, bo też o tym napisał :P :
"Potem ten „fałszywy/prawdziwy” generał pojawia się w sądzie, by oskarżyć zmarłego ojca ML o zdradę. Mężczyzna ma inny głos, jest o głowę wyższy od FL. Jak ML może tego nie zauważyć?! Ta luka w fabule jest tak duża, że ​​można by przez nią przejechać wielką białą ciężarówką zagłady™!"
Fajnie opisał moment rozpoznania, który naprawdę był totalnie skaszaniony :P
"Opadła mi szczęka, gdy ML nagle zdaje sobie sprawę, że FL to dziewczyna w chwili, gdy jej klatka piersiowa dotyka jego pleców. Święta Matko Bogów Dramatu! Jak to możliwe? Czy FL nie wiązała sobie klatki piersiowej? Codziennie przebierała się za mężczyznę i nic „nie widać”. Nie do pomyślenia!"

Jeszcze doczytałam, że w postprodukcji AI podmieniło twarz aktora grającego bratanka głównego, Lisu, bo aktor, który grał tę rolę w lutym został skazany na więzienie chyba za jazdę po pijaku (to ten https://mydramalist.com/people/21811-li-ming-de), więc go podmienili na innego (na tego https://mydramalist.com/people/39229-li-qing).

BeeMeR - Wto 02 Wrz, 2025 17:58

Loana napisał/a:
O nie, a ja własnie pomyślałam, że może go sobie włączę
Ależ włącz, nie zawsze mamy tak samo :kwiatek:

Mnie akurat nie zachwyciło, ale nieźle zrealizowana drama, widzę co i kto się może podobać ;)

"The legend of female general"
Loana napisał/a:
Więc w sumie nie wiem, czemu pod końcówkę główni nie mogli się pobrać i w sumie nie wiem, co to się zadziało z tym Drugim
Drugi w uprzejmości swojej nagadał cesarzowi, że dwójka super świetnych generałów to zuo, więc nie powinni być razem, bo jakby wykombinowali zdradę to nie ma na nich mocnych, więc cesarz chyba nawet wydał edykt, żeby panna poślubiła Drugiego tylko jakoś nie doszło to do skutku, przede wszystkim panna była przeciwna, a potem Drugi coś nabroił, nie pamiętam co ale jego zaręczyny stały się nieaktualne. Główni wymyślili, że jak nie mogą być oficjalnie razem, to będą nieoficjalnie :P No i tak aż do końcówki gdzie cesarz jednak pozwolił im się pobrać tylko mieszkać gdzieśtam na prowincji by nie byli zagrożeniem ;)
Loana - Wto 02 Wrz, 2025 18:06

BeeMeR napisał/a:
Drugi w uprzejmości swojej nagadał cesarzowi, że dwójka super świetnych generałów to zuo, więc nie powinni być razem, bo jakby wykombinowali zdradę to nie ma na nich mocnych

O, to nawet nie jest takie głupie jak się zastanowić! Myślałam, że powód ich rozdzielenia był bardziej od czapy :P
BeeMeR napisał/a:
więc cesarz chyba nawet wydał edykt, żeby panna poślubiła Drugiego tylko jakoś nie doszło to do skutku, przede wszystkim panna była przeciwna, a potem Drugi coś nabroił, nie pamiętam co ale jego zaręczyny stały się nieaktualne.

Tu jakoś trafiłam na moment, jak przekazywali jej, że ma się hajtnąć z Drugim i przeskoczyłam dalej, więc nie ogarnęłam momentu, że się temu sprzeciwiła - a przecież niewykonanie dekretu cesarza było traktowane na równi ze zdradą, więc pewnie tu coś wymyślili, żeby to mniej było odczuwalne, że właśnie powinni ją zabić za brak zgody :P
Plus Drugi coś mocno namotał, bo stracił stanowisko i przywileje. Z tego co zrozumiałam, to coś zadecydował w sprawie wojny, że mieli duże straty w ludziach (ten fajny gościu z żoną w mega długiej ciąży zginął :( ) i prawie przegrali, a można było tego nie mieć, gdyby nie jego decyzje, które były dla jego osobistych korzyści, chyba chciał główną przekonywać do ślubu czy cuś.
BeeMeR napisał/a:
Główni wymyślili, że jak nie mogą być oficjalnie razem, to będą nieoficjalnie :P No i tak aż do końcówki gdzie cesarz jednak pozwolił im się pobrać tylko mieszkać gdzieśtam na prowincji by nie byli zagrożeniem ;)

W sumie to ciekawe, czy planowali być nieoficjalnie razem jako para włącznie z mieszkaniem razem i pożyciem "małżeńskim", czy tylko być razem i trzymać się tylko za rączki :P Dobrze, że im w końcu cesarz pozwolił :P

BeeMeR - Wto 02 Wrz, 2025 18:20

Loana napisał/a:
ie ogarnęłam momentu, że się temu sprzeciwiła - a przecież niewykonanie dekretu cesarza było traktowane na równi ze zdradą, więc pewnie tu coś wymyślili, żeby to mniej było odczuwalne, że właśnie powinni ją zabić za brak zgody
Bo ja nie jestem pewna czy ona się otwarcie sprzeciwiła czy tylko powiedziała drugiemu gdzie może ten dekret wsadzić :P
Ja też przewijałam w tempie szybkim i aż tam mnie to nie interesowało by wnikać w szczegóły.

A tak, Drugi cośtam namotał w trakcie wojny co skutkowało jej przedłużeniem i stratą w ludziach.

Loana napisał/a:
czy tylko być razem i trzymać się tylko za rączki

Raczej tylko to ;) plus po śmieci planowali leżeć w jednym grobie ;)

BeeMeR - Wto 02 Wrz, 2025 18:32

Dałam szansę dramie: In A Class Of Her Own

To remake SKKS - przynajmniej z początku, i wtedy to jest fajna, niemądra ale słodka drama. Pierwsze kilka odcinków mi się podobało. Dziewczyna zostaje wmanewrowana w egzaminy wstępne do męskiej uczelni, dostaje się tam, uczy i mieszka z trójką interesujących panów - przynajmniej bardziej interesujących od niej :P bo niby mówią jaka ona inteligentna, ale z dramy to nie wynika, raczej jest lekko wkurzająca :roll: . Oczywiście widz ani na moment nie uwierzy, że to chłopiec, wiadomo :roll: A jako kobieta cały czas jest rozczochrana, wzdech.

Niestety po kilku fajnych, zabawnych odcinkach drama osiąga stagnację, główni się o coś poprztykali i ładnie rozwijająca się przyjaźń została ubita ignorem :roll: - przeskoczyłam ze 20 odcinków tj. skoczyłam do 30 i... właściwie nic się nie zmieniło,. tylko poziom frustracji między głónymi był większy, bo główny ciągle myślał, że to kolega :zalamka: (ale pozostała dwójka dawno już wiedziała z kim ma do czynienia). Główny dowiedział się w 31 odcinku, i od razu wskoczył w tryb "romans" ale to tak ni z gruszki ni z pietruszki :roll:
Ja tam uważam, że ciekawszą relację miał z Drugim (odpowiednikiem Świruska), panna też :P

Cała czwórka:
https://www.youtube.com/watch?v=MSbZZ9wX_V4

Główna para:
https://www.youtube.com/watch?v=urvyD-50EIE

Loana - Wto 02 Wrz, 2025 18:51

BeeMeR napisał/a:
Dałam szansę dramie: In A Class Of Her Own

To remake SKKS - przynajmniej z początku, i wtedy to jest fajna, niemądra ale słodka drama. Pierwsze kilka odcinków mi się podobało.

Też kiedyś dałam tej dramie szansę, bo bardzo podobała mi się historia z SKKS do mniej więcej dwóch trzecich (nigdy w sumie nie zostałam fanką głównego :P ). I tutaj aktorka była słabsza w porównaniu do ParkMinYoung, no ale wiedziałam, że ciężko będzie mi kogoś bardziej polubić, więc jakoś łyknęłam główną chińską. Za to wizualnie bardziej podobał mi się główny z chińskiej wersji, więc miałam nadzieję na fajny remake... No i chyba doszłam do 4 odcinka i się poddałam. Bo nudna była ta drama, główna nie miała tej iskry co ParkMinYoung i jakoś te interakcje w grupie mnie tak nie wciągnęły jak miałam nadzieję. Plus doczytałam, że w przypadku głównego on będzie jeszcze większym chamem i samcem niż w koreańskiej wersji i że romans to tutaj jest potraktowany bardzo po macoszemu, za to walnęli więcej odcinków, żeby nudne polityczne zagrywki wcisnąć -_- Więc odpuściłam sobie, żeby się nie wkurzać, że poświęcam czas i tylko mnie to denerwuje :P

BeeMeR - Wto 02 Wrz, 2025 20:09

Główny ani trochę nie był chamem ani samcem, on pannę po prostu zaczął ignorować po tym jak się poprztykali - i to bylo dla mnie zrozumiałe, bo ona działała głupio i chciała wszystko sama - no to jej pozwolił. Ale to ubiło i tak słaby początek romansu. Dla mnie panna była problematyczna, nie on.
Loana - Wto 02 Wrz, 2025 20:32

BeeMeR napisał/a:
Główny ani trochę nie był chamem ani samcem, on pannę po prostu zaczął ignorować po tym jak się poprztykali - i to bylo dla mnie zrozumiałe, bo ona działała głupio i chciała wszystko sama - no to jej pozwolił. Ale to ubiło i tak słaby początek romansu. Dla mnie panna była problematyczna, nie on.

Był po tym, jak się ogarnął, że to kobieta jest, więc bliżej tego 30stego odcinka. I zachował się wtedy jakoś bardzo niefajnie, plus też podobno niefajnie zachował się wobec swojej narzeczonej. No nie pamiętam dokładnie szczegółów, ale odpuściłam sobie całość, bo skoro nie mam ładnego romansu po tylu odcinkach męczenia to sorry :P

BeeMeR - Wto 02 Wrz, 2025 21:04

Co do narzeczonej to możliwe - ona się okropnie narzucała, mimo jego kilkakrotnej klarownej odmowy, i to jeszcze zanim odpuściłam, więc skoro się wreszcie zgodził to na pewno nie z potrzeby serca i ona powinna być tego świadoma - przecież jej to mówił. Jeśli mimo to naciskała na związek - to sorry, "widziały gały co brały".
Akurat zaczęłam ponowne oglądanie (z przyspieszeniem) zanim odkrył płeć głównej i z dnia na dzień uznał, że ją.kocha oraz zerwał z tą omc narzeczoną, ale zrobił to osobiście, klarownie i ja nie miałam z tym problemu.
jak dla mnie to kobiety są tu znacznie słabiej napisane niż panowie, w tym główny. On ma kij w tylku, jest pryncypialny, wszystkowiedzący, działa czasem deus ex machina, ale bynajmniej nie jest chamem ani szowinistą.
Za to romans jest słabiutki, chemii nie ma, panny durne, nie warto :-P

Loana - Wto 02 Wrz, 2025 21:07

BeeMeR napisał/a:

jak dla mnie to kobiety są tu znacznie słabiej napisane niż panowie, w tym główny. On ma kij w tylku, jest pryncypialny, wszystkowiedzący, działa czasem deus ex machina, ale bynajmniej nie jest chamem ani szowinistą.

O, to może ktoś opisał, kto odebrał jakoś inaczej zachowanie głównego. No tak czy siak pamiętam, że dramę porzuciłam i nie planowałam do niej wracać :P

BeeMeR - Wto 02 Wrz, 2025 21:59

Moze ktos to tak odebrał, ja nie umiem :-P
Mogę go odebrać jako idiotę, bo widział pannę w damskich szatkach i dalej uważał za chłopaka, ale to nieszkodliwy idiota :-P

Trzykrotka - Wto 02 Wrz, 2025 22:45

Ha, proszę, podejrzewam, że piękna i interesująca panna Huo może nie mieć czystych intencji, a już na pewno naszego detektywa chciała zaszantażować. Ale aktorka bardzo mi się podoba i ja też nie miałabym nic przeciwko romansowi w tę stronę. Ale cóż, już był prawie-kissu z żoną-nie-żoną. Wzdech.
Łańcuszek głupich śmierci w The Wanted Detective: i generał Huo i ten nieszczęsny "nieśmiertelny," jego dawny podwładny. Bo że pani Feng się poświęci, to było jasne. Pan Czerwona Szminka Duże Dredy jest całkiem bystry, aż dziwne że daje się nabierać naszemu oddziałowi...

BeeMeR - Śro 03 Wrz, 2025 17:52

Captive Heart
Dawno nie oglądałam lakornu, a już tak złego na pewno :P
To jakiś koszmarek - pomijam, że zaczęło się od rzezi, bo seguki tez tak potrafią, bo przecież trzeba dać głównemu powód, by się mścił za śmierć bliskich, ale tu są tak złe dialogi, głupie pomysły i sytuacje nie zawsze wynikąjce z poprzednich, okraszone kiepskim cgi i przemocą (przemocowy jest przede wszystkim brat głównej, wrzeszczy, bije i ciąga służące do łózka :czekam2: ). Ratunku. :zalamka:
Oglądanie zakrawa o z lekka perwersyjną przyjemność, podszytą zgrzytaniem zębami i chwytaniem za framugę :dramasmiley:
Trzy odcinki z kawałkiem za mną, dobrze, że nie miałam wielkich oczekiwań :wink:

W skrócie to jest tak, że na oczach młodzika zabito i sponiewierano rodzinę, siostrę i rodziców, wstąpił więc do sekty, w której nauczył się walczyć i czarować - magia trwa póki nie tknie kobiety, co młody ochoczo i z pełnym przekonaniem przysiągł, nie przypuszczając, że gdy dorośnie zostanie wystawiony na potężną próbę.
Obecnie poznali się z główną i wskutek intryg złego brata zostali zmuszeni do ślubu - no i teraz żyją obok siebie od nieporozumienia do nieporozumienia, z chwilowymi przebłyskami dogadania. Pływali już raz w kanale - tj. pan ratował panią przed utonięciem na głębokościach by się potem okazało że spokojnie stoją w wodzie ;)
nie było dzielenia się oddechem jak w chińskiej dramie :P za to pani spadła górna tkanina zakrywająca biust i malowniczo pływała dookoła pary, by za dużo nie pokazać ;)
Gdyby ktoś chciał podziwiać scenę to tu koło 17 minuty ;)
https://www.youtube.com/watch?v=u0surmRVjJg

Trzykrotka - Czw 04 Wrz, 2025 09:49

No, scena z szaliczkiem zacna, od razu miałam w oczach liczne bollywoody :banan:
Zawsze zachwyca mnie w scenach wpadania do wody, że to zawsze są od razu takie otchłanie i głębie :mrgreen:

Trochę mi wczoraj uwaga uciekała przy Detektywie, ale już widzę, że panna Huo jednak niewinna się okazała, na inną kobietę padło i z kolei rozwijamy kwestię dziejów młodziaka od trucizn. Mam nadzieję że to się jakoś będzie wiązało, bo za wielu wątków rozłażących się we wszystkie strony nie połapię.
Grunt, że nasz detektyw cykadą wyleczony :mrgreen:

BeeMeR - Czw 04 Wrz, 2025 10:48

Też mi się kojarzyło z bollywoodami - ten szaliczek nagle taki wielki i powiewny :lol:

Trzykrotka napisał/a:
Zawsze zachwyca mnie w scenach wpadania do wody, że to zawsze są od razu takie otchłanie i głębie
A potem woda po kolana :-P No, najwyżej po pas :P

Dramę się szybko przewija, bo prócz głównej pary (która już się porozumiała i żyje sobie szczęśliwie jak rodzeństwo poznając się bliżej) to tu się niewiele nadaje do oglądania :P
Niestety, wielkiej chemii to tu nie ma, ale jest na tyle ładnie między nimi, że ten watek główny sobie obejrzę.
Szkoda, że wszystko inne to same nieszczęścia, krzyki i pretensje, wzdech. No i kretyństko pokazana magia (gdy główny zrobił się niewidzialny by podsłuchać rozmowę żony ze służącym na jego temat to Ania stwierdziła, że nie wygląda jak niewidzialny, tylko jakby się mobilizował do wizyty w toalecie :P )

Trzykrotka napisał/a:
Grunt, że nasz detektyw cykadą wyleczony
Z tego zatrucia? To dobrze, że nie wlekli tego do końca dramy.
Aragonte - Czw 04 Wrz, 2025 10:50

Trzykrotka napisał/a:
Ha, proszę, podejrzewam, że piękna i interesująca panna Huo może nie mieć czystych intencji, a już na pewno naszego detektywa chciała zaszantażować. Ale aktorka bardzo mi się podoba i ja też nie miałabym nic przeciwko romansowi w tę stronę.

O, ja też :-P Od razu pomyślałam, że to miałoby potencjał.

Trzykrotka napisał/a:
Trochę mi wczoraj uwaga uciekała przy Detektywie, ale już widzę, że panna Huo jednak niewinna się okazała, na inną kobietę padło i z kolei rozwijamy kwestię dziejów młodziaka od trucizn. Mam nadzieję że to się jakoś będzie wiązało, bo za wielu wątków rozłażących się we wszystkie strony nie połapię.
Grunt, że nasz detektyw cykadą wyleczony :mrgreen:

To u mnie dopiero tej cykady szukają na czarnym rynku - tj. znaleźli, ale nie zdobyli.
Aha, podejrzałam końcówkę ostatniego odcinka i można oglądać bez obaw, dobrze jest :wink:

BeeMeR - Czw 04 Wrz, 2025 12:22

Też podejrzałam finał detektywa, ale to oczywiste, zawsze podglądam także porzucane dramy - Nadecha chyba jednak też porzucę, bo to jest głupsze niz ustawa przepisuje :confused3:
Loana - Czw 04 Wrz, 2025 16:57

A ja miałam mieć przerwę od oglądania dram, bo czeka dużo szycia i tylko we wtorek szósty odcinek "My troublesome star" miałam obejrzeć... i obejrzałam :P Drama nie jest najwyższych lotów, ale fajnie się ją ogląda. I problemy z ciałem z powodu wieku mnie akurat bawią, bo sympatyzuję z postaciami :P
No i... no, miałam już nic więcej nie oglądać, ale jakieś zło mi podszepnęło, żebym sobie spojrzała na dramę, którą ktoś/kilka ktosiów tutaj wymieniało niedawno, a która była na mojej liście do sprawdzenia, czy mnie zainteresuje (bo mi się główny na jakimś zdjęciu spodobał :P ). I włączyłam sobie "The Double"... ( https://mydramalist.com/736749-di-jia-qian-jin )... już jestem na 16 odcinku, bo mnie wciągnęła historia. Główny bardzo mi się podoba i na pewno dla niego to obejrzę, ale główna też nie jest zła - wizualnie to spoko babeczka, a ma na pewno ciekawą kobiecą postać. Nawet jeśli czasami jest trochę MarySue, to w ogóle mi to nie przeszkadza, lubię takie kobiety :P Tradycyjnie męczę się z imionami i nie jestem pewna, czy do końca łapię intrygi, ale coś tam rozumiem. Minusem tej dramy jest na pewno to, że a) ma 40 odcinków aż... i b) tam gra naprawdę mnóstwo aktorów, ciągle kogoś nowego dorzucają, a wszyscy mają takie zlewające się imiona plus część jest dość podobna. Ale nie zmienia to faktu, że historia głównej bohaterki jest ciekawa, ona jest pozytywną postacią, bardzo silną i zdeterminowaną, a główny - ciągle jeszcze dość tajemniczy - jest przepiękny i bardzo dobrze współgra z główną :)
No i oczywiście bawi mnie, jak dużo aktorów z obsady "Prisoner of Beauty" tu spotkałam - już trzy osoby mi się pojawiły :) Myślałam, że cztery, bo jeden aktor bardzo charakterystyczny mi się zlał - widziałam go w "Blossom", a nie w "Prisoner..." (dokładnie to o tym mówię https://mydramalist.com/people/22346-li-xin-ze ). Z tych trzech, to oczywiście pojawiła się "teściowa", tu jako ciotka, ale nadal nie jakaś wybijająca się intelektem ;) ( https://mydramalist.com/people/23165-cui-yi ), pojawiła się kuzynko-siostra, tu nadal grająca kuzynkę głównej :P ( https://mydramalist.com/people/7761-he-hong-shan ) oraz w bardzo epizodycznej roli była aktorka, którą widziałam oprócz "Prisoner..." jeszcze w "Blossom" i w "The legend of female general" ( https://mydramalist.com/people/40759-snow-kong ).
Nie wiem, kiedy skończę tę dramę, ale poplotkowałam sobie o niej z Aragonte i myślę, że szybciej niż później, bo naprawdę wydaje się być całkiem ciekawa :) Co prawda momentami dobija mnie ilość zła, jaka spada na główną, ale właśnie przez to, że jest taka mądra (nie szkodzi, że za mądra :P ) to jakoś z tego wychodzi i daje radę :P

Loana - Czw 04 Wrz, 2025 17:00

BeeMeR napisał/a:
Captive Heart
Gdyby ktoś chciał podziwiać scenę to tu koło 17 minuty ;)
https://www.youtube.com/watch?v=u0surmRVjJg

O bosz, jakie tam są głębie niezmierzone acz dobrze oświetlone w tym jeziorku! ;)
Chusta bardzo malowniczo zagrała, oskara dla niej ;)

Aragonte - Czw 04 Wrz, 2025 20:51

Jaka tam chusta, to cały rulon jedwabiu :rotfl:
Trzykrotka - Pią 05 Wrz, 2025 08:56

Loana, super, że ci się Double podoba, mimo drastyczności w potraktowaniu żony przez męża. Choćby dla głównej pary warto tę dramę obejrzeć, bo to rzadka kombinacja - dwoje inteligentnych, bystrych, z poczuciem humoru i chęcią do przekomarzanek i flirtu. Teraz oglądamy z Aragonte tego aktora w The Wanted Detective, ale tam romans leży i kwiczy i sama rola nie daje aż takiego pola do popisu.

No i nie uratowała naszego detektywa cykada... ściema to byla. Nadal się słania i mdleje, tylko dodatkowo udaje przed żoną, która już cała w skowronach planuje wspólną przyszłość. Nadszedł czas na quest i nasza ekipa trzech panów i dwóch pań wyrusza w drogę prowadzić śledztwo w terenie, a już na początek mieli duży przytup. Jestem po 16 odcinku.

Aragonte - Pią 05 Wrz, 2025 10:26

Trzykrotka napisał/a:
Choćby dla głównej pary warto tę dramę obejrzeć, bo to rzadka kombinacja - dwoje inteligentnych, bystrych, z poczuciem humoru i chęcią do przekomarzanek i flirtu.

Właśnie, Loana, zwróć uwagę, jak wszechstronnie będzie używany wachlarz :mrgreen:

Trzykrotka - Pią 05 Wrz, 2025 11:42

Och, ten wachlarz! :banan: I te zestawienia powtarzalnych scen ona - on. Mimo lekkiego rozwleczenia i typowo "chińskiej" końcówki :roll: przepadam za tą dramą.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group