Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona III
Trzykrotka - Sob 16 Lis, 2019 00:49
| Admete napisał/a: | Tak sobie myślę, że dziś pewnie byłby reżyserem ( między innymi ) teatralnym, filmowym |
O tak! Albo operatorem, czy twórcą efektów specjalnych, najlepszym, oscarowym.
Byłam w Vinci. W muzeum Leonarda otworzono jego pomysły, obleczono w ciało te wszystkie wyciągi, czolgi, lotnie, akwalungi, śruby, swidry i inne wynalazki. Ale mnie najbardziej żal jest zaginionych obrazów. Muszę zdobyć kopię Jana Chrzciciela z palcem wskazującym niebo. I koniecznie świeżym okiem obejrzeć Damę z lasiczką. Do Abu Dabi też pojechałabym...
Wydawnictwo Manuskrypt, to, które wydało faksymile Księgi Umarłych (byłam, widziałam, jest przepiękna) zrobiło też reprint któregoś kodeksu Leonarda. Chciałabym go zobaczyć.
Admete - Sob 16 Lis, 2019 07:40
On był przy tym wszystkim bardzo bpozytywnym człowiekiem.
Tamara - Sob 16 Lis, 2019 16:50
Zważywszy ilość niedokończonych projektów , podejrzewam , że jego muza miała na imię Prokrastynacja
Admete - Sob 16 Lis, 2019 16:57
W tam. Dziś by dostał leki i poszedł.na terapię
Tamara - Sob 16 Lis, 2019 16:58
Jeżeli poszedłby do psychiatry w ogóle
Admete - Sob 16 Lis, 2019 19:17
To żart był - żył kiedy żył i radził sobie.
Tamara - Sob 16 Lis, 2019 23:04
No przecież wieeeeeeem
Trzykrotka - Nie 17 Lis, 2019 00:32
Mnie to wyglądało nie na prokrastynację, tylko na inną dysfunkcję (sama na tę pierwszą zarazę cierpię w łagodnej formie, to mogę diagnozować ) Sądząc po biografii, jego umysł był tak chłonny wiedzy wszelakiej, od inżynierii po anatomię, od budownictwa po malarstwo, od optyki po "opisz język dzięcioła," że jego umysł szybko się nużył. Na kartkach notatników rysował obok siebie szkice z kompletnie różnych końców universum. Ale kiedy temat już zgłębił, to studia porzucał, albo odkładał na później kiedy zmieniał patrona (wraz z Cesarem Borgią porzucił i sztukę wojenną). Żałuję, że traktował tak obrazy. Niedokończony fresk na ścianie Palazzo Vecchio we Florencji, ten bitewno-antywojenny, ależ to byłoby dzieło! Święty Hieronim, Pokłon Trzech Króli - naprawdę szkoda. Nawet Mona Lisę malował praktycznie do końca życia, co rusz muskając jeszcze pędzlem to włosy, to krajobraz. Nawet wyników swoich badań naukowych nie ujął w gotową rozprawę, zostały na etapie zapisków pismem lustrzanym. Dopiero po jego śmierci połączono je w kodeksy.
Bardzo mi się ta biografia podobała, jest bardzo racjonalna, a gdybania jest w niej w sam raz i na poziomie prawdopodobieństwa. Ważne to dla mnie było, bo w dobie przeróżnych starożytnych kosmitów, teorii spiskowych i szukania tajemnic tam, gdzie ich nie ma, robi się z tego Leonarda właśnie jakiegoś kosmitę. A on był zwyczajnym geniuszem z tej ziemi.
Tamara - Pon 18 Lis, 2019 21:57
I najwyraźniej miał zaburzenia koncentracji . Może jakaś forma ADHD
Akaterine - Wto 19 Lis, 2019 16:20
Koleżanka poleciła mi Czarownice. Salem, 1692 Stacy Schiff. Wciągająca lektura - wnikliwe spojrzenie na procesy o czary, wraz z całym tłem społecznym i religijnym dotyczącym zarówno samych czarownic, jak i życia w Nowej Anglii.
Tamara - Wto 19 Lis, 2019 17:23
To może być bardzo ciekawe
Admete - Wto 19 Lis, 2019 18:55
Zaczęłam Salem i pewnie wrócę, ale za dużo mam dobrego do przeczytania.
Admete - Nie 24 Lis, 2019 07:33
Przerwałam na chwilę czytanie książki o Leonadro i w tak zwanym międzyczasie przeczytałam wspomnienia Marka Niedźwieckiego Radiota czyli skąd się biorą niedźwiedzie. W II połowie lat 80 i w latach 90 Trójka była u nas w domu obecna non stop. Słuchałam oczywiście Listy i wspominam te czasy z sentymentem. Żal mi, że Trójka nie jest już dawną Trójką, a w domu nikt nie słucha radia, bo nie ma czego słuchać. Pewnie mogłabym słuchać Tok FM, ale muszę kiedyś kupić radio internetowe. Czytałam te wspomnienia i myślałam, że Niedźwiecki był i jest maniakiem radia. Sympatyczna lektura.
A teraz czytam rozmowę Kazimiery Szczuki z Marią Janion - " Janion. Transe – traumy – transgresje. Tom 1. Niedobre dziecię."
https://www.polityka.pl/t...re-dziecie.read
Barbarella - Nie 24 Lis, 2019 18:14
Ja czytałam książkę Marka Niedźwieckiego o Australii. Bardzo ciekawie napisana z pięknymi zdjęciami.
I zgadzam się z Tobą Admete, że w radiu nie ma czego słuchać. W swoim pokoju mam ustawione na Radio Złote Przeboje.
Admete - Nie 24 Lis, 2019 20:10
W państwowym propaganda albo smęty, w prywatyuch czysta głupota.
ita - Nie 24 Lis, 2019 21:18
Mnie jeszcze się zdarzy słuchać Trójki, ale jakieś konkretne, wybrane audycje, nie jak jak kiedyś. RMF classic przez cały czas nie daję rady. Na szczęście są podcasty.
annmichelle - Pon 25 Lis, 2019 09:13
| Trzykrotka napisał/a: | | Cykl carski o Fandorinie jest bardzo dobry. Ja też chłonełam go tom po tomie, choć na koniec obraziłam się ciężko na autora. Doprowadził te opowieść aż do rewolucji. Jest też drugi cykl powieści kryminalnych o Fandorinie, ale Fandorinie dalekim potomku Erasta. Rzecz dzieje się we współczesnej Rosji, Fandorin jest cudzoziemcem (Amerykaninem? Anglikiem?) który w Rosji osiedla się na stałe. Skrzynia na złoto i Lektura obowiązkowa, te dwa tomy były rewelacyjne. Pierwszy dotyczył zaginionej po dziś dzień biblioteki cara Iwana I. Potem był jeszcze jakiś, o którym szybko zapomniałam oraz Sokół i jaskółka - fajny, ale nic rewelacyjnego. |
A czytałaś cykl "Bruderszaft ze śmiercią" (5 tomów)?
Jestem właśnie na drugiej części i czyta mi się bdb. Jednym z bohaterów jest Aleksiej Romanow - ten z "Nie żegnam się" z Fandorinem. To chyba jedna z bardziej złożonych postaci cyklu fandorinowskiego, a seria "Bruderszaft..." dzieje sie podczas pierwszej wojny światowej i kończy wydarzeniami przed "Nie żegnam się". Ciekawie czytać, co spodowało, że Alosza stał się tym kim się, niestety, stał...
Jak skończę serię to wezmę się pewnie za te przygody magistra, o których wspomniałaś.
Te książki to fajny przerywnik między poważną literaturą.
Barbarella - Czw 28 Lis, 2019 10:10
Przeczytałam biografię polskiego Indianina Sat-okha. I cóż.... czar prysł.
Tutaj streszczenie książki:
https://dzieje.pl/ksiazki/bialo-czerwony-tajemnica-sat-okha-czyli-historia-wielkiej-mistyfikacji
Trzykrotka - Czw 28 Lis, 2019 10:36
Nie wiem, jak było, ale z tego, co słyszałam, to wersja pana Rosiaka też nie do końca musi być jedyną prawdziwą. Jest taka pozycja Katarzyny Krępulec, spokojnie można sobie ją pobrać w pdfie, pod tytułem Stanisław Supłatowicz. Niezwykła biografia Sat-Okha, czyli jak się zostaje legendą. Ostatni rozdział dotyczy kontrowersji dotyczących pochodzenia.
BeeMeR - Czw 28 Lis, 2019 11:21
Skończyłam TOPR - żeby inni mogli przeżyć (Beata Sabała-Zielińska)
To przybliżenie pracy tej elitarnej jednostki dawniej i dziś, omawia ratownictwo ścianowe, lawinowe, jaskiniowe, nurkowe, śmigłowcowe oraz medyczne podając przeróżne przypadki uratowanych oraz straconych turystów (nieraz na własne życzenie, np. przez ignorowanie prognozy pogody oraz alertów lawinowych) a także warunków w jakich ratownicy pracują. Książka napisana jest barwnie i choć miejscami jest lekko egzaltowana i stronnicza (np. w kwestii konfliktu na linii TOPR-GOPR), co tie zmienia faktu, że bardzo dobrze mi się ją czytało.
Admete - Czw 28 Lis, 2019 15:02
Mam ją w kolejce do czytania, a na razie czytam Stację Muranów Beaty Chomątowskiej. Dopiero zaczęłam, a już bardzo mi się podoba.
Caitriona - Czw 28 Lis, 2019 18:50
A ja niedawno skończyłam czwartą część cyklu o arystokratce, "Arystokratka i fala przestępstw", rewelacja. Zdecydowanie najlepsza ze wszystkich części. Nie mogłam opanować śmiechu, nawet w metrze. Moja mama śmiała się podczas lektury na głos, a czytała ją w pociągu.
A tak lecę dalej z cyklem Expanse, kończę "Gorączkę Ciboli".
Agn - Czw 28 Lis, 2019 20:25
Dla mnie jest numerem 2. Nr 1 to pierwsza czesc cyklu. Cudna jest ta seria, idealnie absurdalny humor.
Czytam kolejna biografie MJ. Mialam nie pisac, ale...
Jest bardzo fajna, autor nie raz spotykal sie z Michaelem i z nim rozmawial, zna tez sporo szczegolow, ktore moze nie sa superfascynujace dla kogos postronnego, ale cudownie uzupelniaja tekst, np. kiedy mlody Michael wkracza wraz z bracmi do biura Berry'ego Gordy, to wiemy, jak owo biuro wygladalo, co znajdowalo sie w pokoju nagran, jakiego koloru byly meble. Dla mnie kapitalna lektura.
BeeMeR - Sob 14 Gru, 2019 09:08
Skończyłam Tajemniczą wyspę Verne'a - zachwyciła mnie dostatnia mnogość wszystkiego i możliwość wynalezienia/odtworzenia potrzebnych wyspiarzom rzeczy a także końcowy armagedon
To teraz się będę brała za ekranizacje
Aragonte - Sob 14 Gru, 2019 11:08
A będziesz czytać "Dwa lata wakacji"?
|
|
|