Filmy - Fajny film wczoraj widziałam V
Admete - Śro 01 Sie, 2018 18:18
Nie poznałam go zupełnie. Nie wydawało ci się, że Cher ma straszliwie naciągniętą twarz? Maskę. Julie Walters i Christine Baranski są wspaniałe. Nie zdawałam sobie sprawy, że pierwsza część była w kinach 10 lat temu.
Agn - Czw 02 Sie, 2018 08:52
Za mocno sie naliftingowala, twarz ma wrecz nieruchoma. Wielka szkoda, bo Cher nie tylko ma dobry glos i swietnie spiewa (to sie na szczescie nie zmienilo), ale tez jest b.dobra aktorka, tylko ze pozbawiajac sie mimiki nie da juz rady zagrac. Chyba ze bedzie po prostu Cher.
Admete - Czw 02 Sie, 2018 09:25
No właśnie szkoda, bo śpiewa nadal świetnie.
Barbarella - Czw 02 Sie, 2018 09:40
Oglądałam wczoraj "Miasto 44". Dla mnie do jednorazowego oglądnięcia. I po raz enty stawiam sobie pytanie: po co było to powstanie?
Szafran - Czw 02 Sie, 2018 23:54
Poszłam dziś do kina, żeby posiedzieć w chłodzie;) i jeden z filmów okazał się zaskakująco przyjemny. Francuska komedia kostiumowa "Sztuka kłamania", w oryginale nazywająca się adekwatniej "Powrót bohatera".
Tu zwiastun:
https://www.youtube.com/watch?v=EnF1GMjc7vM
Taka rzecz do rozbawienia na lato. Chwilami humor jest ciutkę żenujący, bez części scen doskonale by się obył, a bohaterowie zachowują się na wskroś współcześnie... ale całkiem to zgrabnie napisane i nie szkoda poświęconego czasu. A Jean Dujardin z wasiskiem i w mundurze prezentuje się bardzo zacnie.
Alicja - Pią 03 Sie, 2018 20:15
Wiesz co, faktycznie zapowiada się przyjemnie Muszę się rozejrzeć. Uwielbiam j.francuski, a ich komedie są czasami podwójnie śmieszne z uwagi na język plus miny, które przy tym robią
BeeMeR - Nie 12 Sie, 2018 19:03
| Admete napisał/a: | | Cher ma straszliwie naciągniętą twarz? Maskę | Ona zawsze tak miała - no chyba, że teraz ma tak bardziej
Agn - Nie 12 Sie, 2018 20:08
Taką sobie zrobiła. I spoko, nie mam nic przeciwko operacjom, bo Cher już po operacjach świetnie grała. A teraz mam wrażenie, że jej twarz nawet nie drgnie.
Szafran - Pon 13 Sie, 2018 18:42
Znakomicie się bawiłam na nowym "Mission Impossible" (choć nie widziałam części 3-5:)). Bardzo dobrze zrealizowane kino akcji z widowiskowymi scenami tejże. W powietrzu, w helikopterach i pędzących pojazdach wszelkiego rodzaju. Charakterne postacie kobiece. A Tomek wiecznie młody:D:D:D
Warto zobaczyć w Imaksie 2D - czyli nie trójwymiar, ale na tym wypasionym wielgachnym ekranie i ze świetnym dźwiękiem.
Film trwa ponad 2 h i w ogóle tego nie czułam.
Za to rozczarował mnie nowy Gilliam
Agn - Pon 13 Sie, 2018 21:27
Oj, to nie dla mnie. Zawiera wszystko to, czego nie lubie - film sensacyjny, setna czesc jakiegos cyklu, z ktorego dla mnie fajny jest tylko glowny motyw muzyczny i do tego Tom Cruise - postoje. Ale na cos bym poszla do kina, kurcze...
ita - Nie 19 Sie, 2018 22:48
Tydzień temu byłam znowu na Zimnej wojnie (4 raz). Chyba mnie zaczarował ten film
Za to dzisiaj moja mama mnie wyciągnęła na Dywizjon 303. Dokładnie pisząc - na Dorocińskiego w Dywizjonie 303. Jako jego wierna fanka czekała na ten film. I się zawiodła, ja zresztą też. I filmem i Dorocińskim też. Nie chodzi o to, że źle zagrał, po prostu jest go mało w tym filmie i za dużo do zagrania też nie ma.
Ja nie miałam specjalnie ochoty na ten film, ale tata nie mógł iść, więc niejako poszłam z urzędu. Chociaż wiedziałam, że koniec filmu na bank mnie zirytuje i zasmuci, no i jeszcze było pytanie jak nasi chłopcy zostaną przedstawieni. Dość stereotypowo. Są świetnymi pilotami, odpowiednio niesubordynowani, żeby stanowić kontrast do Anglików, oczywiście piją wódkę i rozkochują w sobie angielskie "waffki". Mam z tym filmem tylko jeden problem - główny bohater Jan Zumbach zupełnie mnie nie przekonał do siebie. Zero emocji. A to przecież taka ciekawa postać, dosłownie z filmowym życiorysem. Kiedyś widziałam o nim film - fabularyzowaną biografię, bardziej mnie wciągnął niż dzisiejszy seans. W filmie jest jedna scena -gag, która mnie rozśmieszyła, ale to trochę mało. Spodziewałam się też, że się wzruszę - ale nie. I tyle Dywizjonu. Bo na wersję polską na pewno nie pójdę.
Admete - Pon 20 Sie, 2018 06:52
Ja na żadną się nie wybieram. Za to czekam na nowy film Smarzowskiego. Od momentu, gdy zobaczyłam Gajosa w roli biskupa Wow. Chyba gra kogoś w typie Rydzyka.
Szafran - Pon 20 Sie, 2018 14:02
Tez nie zamierzam ani na jeden, ani drugi. Tym sposobem na pewno nie pomylę filmów;).
Agn - Pon 20 Sie, 2018 16:54
| ita napisał/a: | | jeszcze było pytanie jak nasi chłopcy zostaną przedstawieni. Dość stereotypowo. Są świetnymi pilotami, odpowiednio niesubordynowani, żeby stanowić kontrast do Anglików, oczywiście piją wódkę i rozkochują w sobie angielskie "waffki" |
I... to by się wszystko zgadzało. Widziałam kiedyś film dokumentalny nt. dywizjonu 303 i tak - byli niesubordynowani, przez co Anglików szlag trafiał, pili wódkę jak każdy Polak i owszem - podrywali panienki. I owszem - byli świetnymi pilotami, inaczej nie obrośliby aż taką legendą.
Pójdę na Dorocińskiego, nawet jeśli jest go w filmie mało.
Bo przecież nie na Adamczyka.
Alicja - Pon 20 Sie, 2018 18:37
| Agn napisał/a: | | byli niesubordynowani, przez co Anglików szlag trafiał, pili wódkę jak każdy Polak i owszem - podrywali panienki. I owszem - byli świetnymi pilotami, inaczej nie obrośliby aż taką legendą. |
Wypisz wymaluj Polacy, Dywizjon 303. Dla nich wojna była czasem życia jakby każdy dzień miał być ostatnim.Dopiero po wojnie niektórzy ustatkowali się.
Nie oczekuję po tym filmie martyrologii tylko bohaterów z krwią w żyłach zamiast wody. Ita, mimowolnie zachęciłaś mnie
ita - Pon 20 Sie, 2018 21:41
Och, ja też nie oczekuję martyrologii! Tylko dla mnie problemem było to, że tak świetny materiał został zmarnowany. Właśnie świetny, bo była ta niesubordynacja, podrywanie waffek, ciężki okres przejściowy, potem ich niesamowite wyczyny w walce, itp. Toż to prawie historia o Kopciuszku, niestety tylko ze smutnym zakończeniem.
Tylko że te chłopaki w filmie są jak z papieru, jakoś zupełnie nie potrafili stworzyć postaci z krwi i kości. Dzisiaj dzień po seansie nie potrafię przyporządkować nazwisk do twarzy. Rzecz jasna poza Zumbachem i Urbanowiczem. Historia miłosna jakaś niemrawa. Wałki w powietrzu też nie porywają. Może to trochę wina Dunkierki , cóż mocno zawyżyli standardy.
Alicja - Wto 21 Sie, 2018 20:17
| ita napisał/a: | Może to trochę wina Dunkierki , cóż mocno zawyżyli standardy. |
A może jednak masz rację i zagrali drętwo
praedzio - Wto 21 Sie, 2018 21:48
Wykupiłam abonament w Netfliksie.
No, i odkrywam tam różne dobroci. Za mną już jeden serial i kilka filmów. Dziś obejrzałam całkiem sympatyczny film pt. Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Obierek (The Guernsey Literary and Potato Peel Pie Society). Jest to, jeśli wierzyć zapewnieniom widzów będących jednocześnie czytelnikami książki, dość swobodna adaptacja powieści Mary Ann Shaffer i Annie Barrows o tym samym tytule. Historia toczy się w roku 1946 i opowiada o młodej pisarce, która dzięki ożywionej korespondencji z jednym z członków pewnego klubu czytelniczego powstałego w czasie okupacji hitlerowskiej na wyspie Guernsey poznaje dość dramatyczne losy mieszkańców owej wyspy. Jest to ciepła opowieść, dziejąca się w pięknych okolicznościach przyrody (po zakończeniu seansu zaczęłam googlować na temat tej wyspy - podobnie jak komentujący na Filmwebie ), z lubianą przeze mnie obsadą (Lily James, Matthew Goode, Michiel Huisman, Jessica Brown Findlay).
Trailer: https://www.youtube.com/watch?v=HTDNGv61-Dk
O samej wyspie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Guernsey
Turystycznie: https://pl.tripadvisor.com/Tourism-g186229-Guernsey_Channel_Islands-Vacations.html
ita - Wto 21 Sie, 2018 22:09
| Alicja napisał/a: | | ita napisał/a: | Może to trochę wina Dunkierki , cóż mocno zawyżyli standardy. |
A może jednak masz rację i zagrali drętwo |
Najlepiej jak się sama przekonasz Szkoda chłopaków i tyle .
Praedziu recenzja tego filmu "Stowarzyszenie .." jest u Zwierza na blogu. Nawet miałam książkę w ręku, trochę mnie zraziło, że cienka
trifle - Wto 21 Sie, 2018 22:23
Ja czytałam i książkę i obejrzałam film, film przyjemniejszy, bardzo sympatycznie mi się oglądało.
Praedzio, netflix rządzi Dobra opcja to umowa z rodziną/znajomymi i wzięcie większego pakietu na kilka komputerów, taniej wychodzi
Alicja - Śro 22 Sie, 2018 06:45
Zwierzowi nie podobała się adaptacja.
ita - Śro 22 Sie, 2018 16:31
| Alicja napisał/a: | | Zwierzowi nie podobała się adaptacja. |
Najlepiej się samemu przekonać
praedzio - Śro 22 Sie, 2018 16:37
Odniosłam wrażenie, że zwierzowi nie tyle nie podobała się adaptacja, co raczej sama historia. Mnie osobiście film się podobał i z przyjemnością go obejrzałam.
Alicja - Śro 22 Sie, 2018 17:26
Może, ale wolałabym zacząć od książki.
| ita napisał/a: | | Najlepiej się samemu przekonać |
Zwietrz w żadnym razie nie jest dla mnie wyrocznią. Niekiedy nieźle byśmy się w realu pokłóciły
trifle - Śro 22 Sie, 2018 17:51
Alicja, ja mam książkę, mogę ją puścić w obieg, jeśli trzeba Kupiłam na jakiejś wielkiej promie w świecie książki.
Dla mnie była męcząca trochę, bo jest w formie listów, nie przepadam za taką, a jakoś przy kupnie nie zwróciłam uwagi. A film jest piękny wizualnie, wyspa, morze, retro klimat
|
|
|