To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Komunikaty - Spotkanie w Krakowie - C.D. -

Anaru - Pią 23 Maj, 2014 20:36

To spoko, damy radę. Nie będe Cie budziła. :wink:
Ja w niedzielę, zagłosuję grzecznie w dwóch głosowaniach i wracam.

arlekin - Pią 23 Maj, 2014 21:47

Dziewczyny i chyba nie dotrę. Tylko się nie gniewajcie i nie róbcie miny w stylu mojego szwagra - grymas a ja wiedziałem ze tak będzie.

Jak będzie pogoda to się na łono natury wybieramy.

Ale jak coś to będę dzwonić do Anaru gdzie jesteście, bo może wrócimy wcześniej.

Jotka - Sob 24 Maj, 2014 08:36

Ja niestety będę mocno spóźniona, spróbuje zminimalizować opóźnienie :-|
Barbarella - Sob 24 Maj, 2014 20:26

Jestem pierwsza! Więc dziewczyny: fantastycznie było was zobaczyć!! Dzięki za wszystko, wróciłam pozytywnie naładowana jak zawsze! Uwielbiam te krakowskie zloty!! :mrgreen: :mrgreen: :serce2: :serce2:
Admete - Sob 24 Maj, 2014 20:28

Było naprawdę wspaniale. Pośmiałyśmy się, porozmawiałyśmy. Kolanko klimatyczne, dobre jedzenie. Odbyło się wydłubywanie krewetce oczu - "Bo ona na mnie patrzy" ;) Hasło dnia: "Szybko się uczę" ;) Zaginięcie Rielli ;) i cała reszta. Absynt też był. A burze przesiedziałysmy bezpiecznie na Kazimierzu.
BeeMeR - Sob 24 Maj, 2014 21:14

Ja też się cieszę ze spotkania - jak dla mnie za krótko, ale lepiej tak niż wcale :mrgreen:
Ja burzę przebyłam w busie ;)

arlekin - Sob 24 Maj, 2014 21:18

Cześć.
Sorki że nie dotarłam, ale mam nadzieje, ze dotarło moje zdjęcie i duch :mrgreen:
Już wam zazdroszczę tych śmiechów, choć u mnie też było wspaniale - jak zazwyczaj z moją rodzinką :banan:
A jakieś nowe zdobycze są?

Ale mam takie pytanie z innej beczki. Dotarłyście kiedyś do meksykańskiej restauracji Alebriche na Karmelickiej. Chciałam tam mamę w poniedziałek zabrać, a opinie w necie są różne.

Anaru - Sob 24 Maj, 2014 22:56

arlekin napisał/a:
Cześć.
Sorki że nie dotarłam, ale mam nadzieje, ze dotarło moje zdjęcie i duch

Zdjęcie dotarło i widać, że się dobrze bawiłaś ;) , ale normalnie *mina szwagra*. :P
Ale rozumiem, że nie wytrzymałyśmy konkurencji z rodziną. :mrgreen:

Naprawdę super było Was zobaczyć. :cheerleader2:

Admete - mój dysk się objawił na komputerze Taty, właśnie się zgrywa mozolnie i z oporami, potem będzie format. Przywieź swój, może tez się uda. :trzyma_kciuki:
I Riella Ty też, rozmawiałam na temat tego dysku, może by się dało odczytać. :mysle:

Admete - Nie 25 Maj, 2014 07:26

Na pewno przywiozę, bo wysyłać trochę się boję.
Trzykrotka - Nie 25 Maj, 2014 08:48

arlekin napisał/a:


Ale mam takie pytanie z innej beczki. Dotarłyście kiedyś do meksykańskiej restauracji Alebriche na Karmelickiej. Chciałam tam mamę w poniedziałek zabrać, a opinie w necie są różne.

Niedrogo i pysznie. Prawdziwa kuchnia meksykanska, nie jakieś tam Taco. Byłam raz, bo mi za daleko, ale było bardzo fajnie.
Żałuję że nie byłam z Wami. No ale nie dało się i:-(

Jotka - Nie 25 Maj, 2014 09:02

Dziękuję za spotkanie, oprócz tego że bardzo miło spędziłam czas to oderwałam się choć na chwilę od codziennosci
BeeMeR - Nie 25 Maj, 2014 09:45

arlekin napisał/a:
Sorki że nie dotarłam, ale mam nadzieje, ze dotarło moje zdjęcie i duch :mrgreen:
To już musiało być jak mnie nie było. Arlekin, jak wolisz spędzać czas z rodziną, to nikt nie broni - ani nie będziemy namawiać (przynajmniej mówię o sobie) na kolejne spotkania z nami, Twój czas - Twój wybór przecież :kwiatek:
No ale cóż - wiedziałam że tak będzie :P Bez min szwagra jednakowoż. Trzymaj się :kwiatek:

Trzykrotko, szkoda, że Cię nie było, mam nadzieję, że następnym razem się uda :kwiatek:
i że zrealizowałaś swój plan odpoczynku :przytul:

Bardzo dobrze było Was wszystkie zobaczyć. :hug_grupowy:
A co do Kolanka - to widać tylko mnie się do wieczora odbijało tą - skądinąd dobrą - sałatką grecką? :mysle:

trifle - Nie 25 Maj, 2014 10:42

Ja się bardzo cieszę, że jednak weszłyśmy na absynt :-D
Deanariell - Nie 25 Maj, 2014 11:30

BeeMeR napisał/a:
Ja też się cieszę ze spotkania - jak dla mnie za krótko, ale lepiej tak niż wcale

Też jestem tego zdania. :przytul: Według mnie nawet małe coś jest lepsze niż duże nic. ;) Basiu, nadrobimy innym razem. :trzyma_kciuki:

Cudownie było Was zobaczyć i to w tak nieziemskim składzie. :mrgreen: Jeśli się za bardzo fazowałam i wygłupiałam ponad ogólnie przyjętą normę, to przepraszam za ewentualne straty moralne, gdyby takowe ktoś poniósł z mojej winy. :sorry3: :-P Od kilku miesięcy jednak miałam taki stres w pracy, że musiałam trochę odreagować... w tym poperwersić odrobinkę... :wink: Taki hedonizm kontrolowany. :mrgreen:

Kolanko klimatycznie fajne, ale trochę (przyznam bez bicia) zawiodłam się na ich paelli, którą sobie wyobrażałam mniej więcej tak:
http://upload.wikimedia.o...la_Marinara.JPG
A co tam było - same widziałyście. :roll: ;) Ale to już wina mojej bujnej wyobraźni - sprawiedliwie trzeba powiedzieć, że w smaku była nie najgorsza. Mimo wszystko i tak stwierdzam, że warto było ją zamówić - dla tej szalonej krewetki. :rotfl: Przykro mi jednak, że nawet nie miałam się tam czym podzielić z Wami... :ops1: Wstyd mi, bo wcześniej pozwoliłyście mi spróbować tych różnych pyszności, co dla mnie ma duże znaczenie, gdy muszę wybrać jedno danie, gdy w karcie jest tyle różnych opcji... :kwiatki_wyciaga: Jednak, jak wiadomo, szybko się uczę, więc ze zlotu na zlot podejmowanie decyzji przychodzi mi odrobinę łatwiej. :mrgreen: W Absyncie w ogóle nie miałam problemu. :wink: :lol:

trifle napisał/a:
Ja się bardzo cieszę, że jednak weszłyśmy na absynt

No ba! :przytul: Trifle, co tu dużo mówić, świetna z Ciebie dziewczyna - radość ma tym większa, że spotkałyśmy się wreszcie w realnym świecie. :cheerleader2:

trifle - Nie 25 Maj, 2014 11:47

Ej, to działa - teraz czytam posty i od razu widzę, jak to mówicie. Wiem, głupi komentarz, ale fajnie tak :banan_Bablu:

W absyncie są środki halucynogenne. Doskonale. Riella, następnym razem będzie diabeł, raz się żyje :party:

Admete - Nie 25 Maj, 2014 12:01

trifle napisał/a:
Wiem, głupi komentarz, ale fajnie tak


Wcale nie głupi - poznanie w realu pomaga uniknąć ewentualnych nieporozumień w wirtualu ;)

Aragonte - Nie 25 Maj, 2014 12:30

Oj, zdecydowanie tak :wink:

Dziękuję Wam wszystkim za spotkanie :D :kwiatki_wyciaga:
Cieszę się zwłaszcza z tego, że udało mi się poznać Akne i Trifle :cheerleader2:
I jak zwykle mam niedosyt, bo nie udało się porządnie pogadać, a część towarzystwa musiała się wcześniej zwinąć.

Anaru, pamiętaj o mnie, jak będziesz rozsyłać foty Rielli z krewetką :-P Też mi się należy coś od życia - choćby mały masaż przepony :mrgreen:

Jeszcze raz dziękuję :D

BeeMeR - Nie 25 Maj, 2014 13:39

Deanariell napisał/a:
Według mnie nawet małe coś jest lepsze niż duże nic. ;) Basiu, nadrobimy innym razem. :trzyma_kciuki:
Ja to jestem zdania, że życie jest pełne straconych okazji :(
Bo np. takiej drugiej szalonej krewetki o której tylko słyszałam/czytałam to już nie będzie :(
No ale dobrze, że w ogóle było to co było :banan:
Ale w domu ktoś za mną ogromnie tęsknił, a to jednak bardzo małe dziecko - omal nie wyskoczyła z chodzika na mój widok ;)

trifle napisał/a:
Ej, to działa - teraz czytam posty i od razu widzę, jak to mówicie.
Dokładnie - miło było Cię poznać, serio :kwiatek:

Aragonte - zapomniałam wspomnieć, że miałaś ładną sukienkę - tj. przede wszystkim wygląda na ogromnie wygodną :kwiatek:

Aragonte - Nie 25 Maj, 2014 14:32

Dzięki za dobre słowo :D
Sukienka uszyta osobiście, więc jest mi tym bardziej przyjemnie :D Faktycznie jest bardzo wygodna (dresówka rządzi :) ).

Dorfi - Nie 25 Maj, 2014 14:54

Przykro mi, że nie mogłam dołączyć, ale mam nadzieję, że następnym razem nic nie stanie mi na przeszkodzie.
Deanariell - Nie 25 Maj, 2014 15:32

BeeMeR napisał/a:
Ja to jestem zdania, że życie jest pełne straconych okazji

Niby tak, ale zależy jak się na to spojrzy, bo z drugiej strony musimy w życiu ciągle podejmować jakieś decyzje, wybierać pomiędzy różnymi opcjami - nie da się być wszędzie naraz i robić wszystkiego. Jesteśmy na tym świecie ograniczeni posiadaniem jednego ciała fizycznego. ;) Konieczność wyboru jednych opcji kosztem innych jest więc nieunikniona.
BeeMeR napisał/a:
Bo np. takiej drugiej szalonej krewetki o której tylko słyszałam/czytałam to już nie będzie

:lol: To będą inne "szaleństwa pani Kasi", spoko, sopko. :wink: Anaru zrobiła niezłe zdjęcia, więc tak do końca Cię ta krewetka nie ominie. :rotfl: Ja doceniam, że przy dwóch pociechach i innych życiowych zawirowaniach, udało Ci się choć na chwilę wyrwać z domu. :thud: :-D Anusia jest śliczniusia (jeśli wolno mi tak infantylnie zrymować ;) ) - dawno jej nie widziałam na zdjęciu, więc wrażenie tym większe. Faaaajna dzidzia. :mrgreen: Adaś też wyrasta na przystojniaka. :)

Aragonte napisał/a:
Anaru, pamiętaj o mnie, jak będziesz rozsyłać foty Rielli z krewetką. Też mi się należy coś od życia - choćby mały masaż przepony

Do usług. ;) I właśnie po to się wcielam w rolę nadwornego błazna czasami - lubię jak ludzie się śmieją. :mrgreen: Możecie mnie nazwać "okresowym dystrybutorem radości". :rotfl:

trifle napisał/a:
W absyncie są środki halucynogenne. Doskonale. Riella, następnym razem będzie diabeł, raz się żyje

:lol: Ok. Nie ma sprawy. Choć z tymi "środkami", to bardziej mity, niż fakty - musiałybyśmy chyba wiadro tego wypić, a wtedy, to prędzej procenty by nas rozłożyły, a nie substancje niedozwolone... :roll: :rotfl: NIebieski Diabeł ma fajny kolor (jak denaturat, tylko niebieski :-P ) i przyjemnie rozgrzewa od środka. Przypuszczam, że współczesny absynt nie jest tym samym, co w epoce Młodej Polski. Teraz są normy dopuszczalnych stężeń itp. itd. - tamten zapewne to dosłownie zabijał. :twisted: Teraz co najwyżej możemy się miło pofazować - natomiast nazwy drinków bardzo mi się w tamtej "knajpce" podobają. :mrgreen:

Admete - Nie 25 Maj, 2014 15:35

Deanariell napisał/a:
Możecie mnie nazwać "okresowym dystrybutorem radości". :rotfl:


Żebyś tylko chciała nim bywać, bo tobie też to dobrze robi ;)

Deanariell - Nie 25 Maj, 2014 15:37

Admete napisał/a:
Żebyś tylko chciała nim bywać, bo tobie też to dobrze robi

Cóż mogę na to powiedzieć - amen, Siostro! :mrgreen:
:hug_grupowy:

trifle - Nie 25 Maj, 2014 16:10

Anaru, a kiedy będą zdjęcia? ;)
Anaru - Nie 25 Maj, 2014 16:47

trifle napisał/a:
Anaru, a kiedy będą zdjęcia?

Własnie przed chwilka przyjechałam i postaram sie wieczorem zgarnąć z aparatu. W tak zwanej wolnej chwili. :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group