To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Fantastyka - Fantastyka na małym i dużym ekranie

Aragonte - Wto 31 Sie, 2010 00:18

Ja fanką też nie jestem (Admete zaraziła mnie wirusem Babylon 5 i temu jestem cały czas wierna, jeśli chodzi o serialowe s-f), ale lubię ST i przyjemnie mi się to ogląda :)
No i przyznaję, że pierwsze cztery odcinki II sezonu TNG były jak dla mnie naprawdę równe, na niezłym poziomie, lepsze od wielu odcinków I sezonu.
Mam nadzieję, że ten sezon utrzyma poziom :)

Calipso - Wto 31 Sie, 2010 08:36

Aragonte napisał/a:
Chyba jako jedyna w tym wątku oglądam TNG, ale nic to

Ja na chwilę przystopowałam :rumieniec:
Aragonte napisał/a:
powinnam napisać ST NG, czyli Star Trek New Generation

Aragonte, a nie The Next Generation ? Tutaj chodzi o następne pokolenie, nowy statek, nowe możliwości... :wink:

asiek - Wto 31 Sie, 2010 08:42

Mam za sobą pierwszy odcinek Firefly... Hmmm... kapitan niczego sobie chłopak. :-P Coś jak Han Solo... :wink:
Admete - Wto 31 Sie, 2010 09:06

Kapitan i reszta załogi są rewelacyjni :)
BeeMeR - Wto 31 Sie, 2010 09:09

Och tak, Kapitan jest cudny :serce: - jak i cała reszta - ja bardzo lubię Jayne :mrgreen:
Aragonte - Wto 31 Sie, 2010 09:47

Calipso napisał/a:
Aragonte napisał/a:
powinnam napisać ST NG, czyli Star Trek New Generation

Aragonte, a nie The Next Generation ? Tutaj chodzi o następne pokolenie, nowy statek, nowe możliwości... :wink:

Racja, zeżarłam "The".

Calipso - Wto 31 Sie, 2010 11:12

Miałam bardziej na myśli słowa "next generation" zamiast "new g.... ".
Aragonte - Wto 31 Sie, 2010 14:44

Aaa, faktycznie, kiepsko się wczytałam :wink:
Calipso - Wto 31 Sie, 2010 18:05

Każdemu może się zdarzyć :wink:
asiek - Wto 31 Sie, 2010 22:35

Zastanawiałam się dzisiaj skąd znam kapitana Reynoldsa i dopiero teraz wpadłam, że z Castle. :wink:
praedzio - Wto 31 Sie, 2010 22:36

Ech, Aśku! Kapitan Mal to jedna z moich wielkich miłości. :mrgreen:
asiek - Wto 31 Sie, 2010 22:39

Co tu kryć, łatwo się w nim zakochać. :-P :wink:
Caitriona - Śro 01 Wrz, 2010 11:42

Asiek, prawda, że Firefly jest świetne? A kapitan po prostu od razu podbija serce ;)
asiek - Śro 01 Wrz, 2010 15:59

Caitriona napisał/a:
Asiek, prawda, że Firefly jest świetne?

Jest super ! :-D Uśmiałam się z niektórych tekstów. :lol:
Caitriona napisał/a:
A kapitan po prostu od razu podbija serce

Bez dwóch zdań ! :serduszkate:

Harry_the_Cat - Czw 02 Wrz, 2010 21:11

A ja wlasnie zdolalam kupic bilet na 'preview Episodes One and Two' na niedziele!!! Juuuupiii!
Aragonte - Pią 03 Wrz, 2010 01:23

No to proszę o recenzję :mrgreen:
asiek - Pią 03 Wrz, 2010 15:56

Wzięło mnie na space opery, wpożyczyłam dzisiaj Star Treka 2009 ... :mrgreen:
Calipso - Pią 03 Wrz, 2010 17:35

asiek napisał/a:
wpożyczyłam dzisiaj Star Treka 2009 ...

O proszę :mrgreen:

Admete - Pią 03 Wrz, 2010 23:56

Mnie się podoba ten nowy Star Trek :) Ma być druga część.
Admete - Nie 05 Wrz, 2010 21:50

Za tydzień będzie ostatni przed przerwą odcinek Eureki. Ten sezon jest naprawdę dobry, będę tęsknić...Tak mało jest sf w telewizji i w kinie...Warehouse też miał dobry ostani odcinek. Zabawne, że zarówno w Eurece jak i w W13 były małe odwołąnia do BSG :)
praedzio - Śro 08 Wrz, 2010 18:33

Z racji zwolnienia lekarskiego nagle nie wiem, co mam począć z wolnym czasem. :mrgreen: Jako że poniewieram się sama po chałupie (gospodyni wybyła do sanatorium), postanowiłam zrobić użytek z DVD i obejrzałam coś, o czym niemal już zapomniałam, że to mam, a ostatnio oglądałam to jakieś 4 lata temu. Mowa o Mgłach Avalonu.

Wiem, wiem - nie jest to najszczęśliwsza ekranizacja genialnej książki, ale jako że jest jedyna, a i książka nie bardzo daje się przenieść na ekran, to specjalnie psioczyć nie będę. ;)

Z przyjemnością zanurzyłam się w świat dawnej Brytanii, obserwowałam wraz z Morgianą losy Camelotu i jego władców. Zła nieco jestem, że Merlin stał się tu drugorzędną postacią (w książce spełniał o wiele większą rolę), no i jak zwykle sarkam na niewykorzystany potencjał w postaci Accolona (chyba mojego ulubionego bohatera w książce). Za to chylę głowę przed Anjelicą Huston, Joan Allen i Caroline Goodall. Te trzy aktorki genialnie odegrały role trzech sióstr.

Miałam wrazenie, że pod koniec filmu historia kręci się coraz szybciej oraz zawija jak wąż połykający własny ogon. Trochę to śmiesznie moim zdaniem wyszło, ale ja chyba ogólnie miewam problem z zakończeniami epickich historii. :P

W każdym bądź razie cieszę się, że sobie ten film przypomniałam. No i zgrzytam nieco zębami, bo książka została w Puszczy. :roll:

http://www.youtube.com/wa...feature=related

EDIT: A!! Właśnie!! Przypomniałam sobie, że w jednej z księgarni widziałam nowe wydanie Mgieł Avalonu. W pięknej twardej okładce. :D

asiek - Śro 08 Wrz, 2010 19:34

praedzio napisał/a:
Z racji zwolnienia lekarskiego nagle nie wiem, co mam począć z wolnym czasem.

Też mam ten problem... wariacji można dostać. :frustracja:
A Mgieł Avalonu nie widziałam... Warto ?

Admete - Śro 08 Wrz, 2010 19:39

Nigdy nie mam problemu z wolnym czasem. W zasadzie nigdy go nie posiadam ;) Zawsze jest tyle rzeczy do zrobienia, nie wyrabiam nawet, jak mam wolne.
asiek - Śro 08 Wrz, 2010 19:46

Admete napisał/a:
Nigdy nie mam problemu z wolnym czasem. W zasadzie nigdy go nie posiadam ;) Zawsze jest tyle rzeczy do zrobienia, nie wyrabiam nawet, jak mam wolne.

Jakiś czas temu żyłam podobnie :wink: ... Ale po złapaniu oddechu znowu tęsknię za robotą. :-| Nie nadaję się na kurę domową, brakuje mi adrenaliny. Trudno o nią podczas smażenia kotletów. :(

praedzio - Śro 08 Wrz, 2010 20:00

asiek napisał/a:
A Mgieł Avalonu nie widziałam... Warto ?

Warto! :D



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group