Seriale - Śmiech i łzy - czyli dramowa różnorodność
BeeMeR - Śro 03 Lis, 2021 06:38
| Aragonte napisał/a: | | Ta drama jest mieszaniną sympatycznych pomysłów i takich, których za bardzo nie trawię. | Niestety tak. Ten pomysł był wyjątkowo poroniony
Nie mówię o rozstaniu bo dziecko doszło do ściany i spokojnie mogę zrozumieć że chciało odzyskać równowagę przez powrót do tego, co było gdy był dla matki jedyny i najważniejszy i tego zażądał a matka jest w pierwszej kolejności matką, zerwała. Ale ten pomysł z przeskokiem czasowym o 10-naście lat to mnie zirytował, bo przez kilka chwil uwierzyłam, że zostawią wszystko w zawieszeniu na ten czas, bo dramy są do wszystkiego zdolne no ale jednak pomyślałam, że nie rozwiązali problemów w pierwszej linii czasowej a to trzeba zrobić no i na szczęście tak właśnie jest tylko ta zmyła niepotrzebna.
Aragonte - Śro 03 Lis, 2021 17:07
Powód rozstania i dramat syna Dongbaek to ja też rozumiem i się nie czepiam.
Ponieważ jestem już w finale, to wrzucę może jakąś scenkę, którą na YT mi wyskoczyła - Trzykrotko, BeeM, pamiętacie scenę "łóżkową"?
"I have an engine of a four-wheel drive and the manners of a sedan..."
https://www.youtube.com/watch?v=W00e_CZYCO8
BeeMeR - Śro 03 Lis, 2021 22:08
| Aragonte napisał/a: | rzykrotko, BeeM, pamiętacie scenę "łóżkową"?
"I have an engine of a four-wheel drive and the manners of a sedan..." | Ja oczywiście pamiętam, nawet dobrze, że nie kazano im się miziac, bo oni chemii dotykowej nie mają
Skończyłaś dramę?
Trzykrotko, wyślimaczyłaś ślimaki z HP?
Aragonte - Śro 03 Lis, 2021 22:44
Tak, dokończyłam dzisiaj. Najnudniejszy mi się wydał przedostatni odcinek z wątkiem nerki. W końcu Dongbaek oddała ją czy nie? Bo jakoś ta końcówka była dla mnie niejasna, a na rekonwalescentkę mi bohaterka nie wyglądała.
Ogółem nie było źle, początek mnie szczerze ubawił, aczkolwiek nierówna ta drama.
Scena z omc burmistrzem i szelkami - miodzio
Gongowa miała moim zdaniem niezłą chemię z JJS w "Zazdrości"
Trzykrotka - Śro 03 Lis, 2021 23:06
| BeeMeR napisał/a: |
Trzykrotko, wyślimaczyłaś ślimaki z HP? |
Jeszcze nie. Ale będę kończyć przed końcem tygodnia.
BeeMeR - Śro 03 Lis, 2021 23:09
| Aragonte napisał/a: | | Gongowa miała moim zdaniem niezłą chemię z JJS w "Zazdrości" | Tak, i z SJS w Master Sun.
Ale tu chemia jest bliska zeru, przynajmniej ta całuśna i dotykowa, bo słowna nieraz ok.
Moim zdaniem tam doszło do transplantacji nerki, dlatego Gongowa miała też łóżko w szpitalu, na którym nie była sama
BeeMeR - Śro 03 Lis, 2021 23:48
Obejrzałam pierwszy Jirisan - okropnie dużo chaosu, biegania, skakania, spadających kamieni, wody.
Nie wierzę też, by w zinstytucjonalizowanej grupie typu Topr jednostki mogły chojrakować na własną rękę wbrew zakazowi z góry, ale jak się przymknie oko to ogólnie nie jest źle
Admete - Czw 04 Lis, 2021 06:15
Mnie się właśnie nie chce przymykać oka. Całość nie zachęca. Pomysł ogólnie od czapy. Nie mam czasu, żeby oglądać i nastroju też nie. Dali obejrzę hurtem za tydzień, jak już będzie całość.
BeeMeR - Czw 04 Lis, 2021 06:40
Na pewno sa ramy, przy których nie trzeba niczego przymykać
Ja wczoraj nawet nie pisnęłam jak ratownik ze świeżą kontuzją ręki idzie znów w góry i niesie znalezionego rannego
Trzykrotka - Czw 04 Lis, 2021 07:10
Drama jest z rodzaju zabili go a on uciekł, to jasne, ale mnie pasuje takie odmóżdżenie. W gruncie rzeczy każda fabuła kryminalna i sensacyjna wymaga zawieszenia na kołku zdrowego rozsądku. A tutaj przynajmniej okoliczności przyrody są takie jak lubię.
BeeMer, duch też się pojawi
Próbowałam oglądać Lovers Of The Red Sun, ale nie zmogłam, chyba te ichnie demony mnie pokonały. Przedrzemałam przez dwa odcinki, mogę tylko powiedzieć że na początkowym etapie dziewczyna była fajna. Ale znudziłam się już na początku - będzie miejsce dla innych dram. Siwon też poszedł w kosz
Loana - Czw 04 Lis, 2021 12:20
| BeeMeR napisał/a: | Na pewno sa ramy, przy których nie trzeba niczego przymykać
Ja wczoraj nawet nie pisnęłam jak ratownik ze świeżą kontuzją ręki idzie znów w góry i niesie znalezionego rannego |
Ja to przerabiam w "Porcelanowym Królu", ekipa mocno ranna, ale po kilku dniach nic im nie jest i jeszcze krew tam jest taka miła, że ciuchów nie brudzi
| Trzykrotka napisał/a: | | Próbowałam oglądać Lovers Of The Red Sun, ale nie zmogłam, chyba te ichnie demony mnie pokonały. |
O, a ja się właśnie zastanawiam, czy nie zacząć jakiejś dramy z wątkiem fantastycznym, bo chyba takiej teraz potrzebuję - mam chwilowo przesyt niedogadania się ludzi i łyknę go chyba tylko jak będzie wątek nierealistyczny A w tej dramie główne postacie są nie-ludźmi czy tylko w tle się pojawiają takie?
Trzykrotka - Czw 04 Lis, 2021 13:04
| Loana napisał/a: |
O, a ja się właśnie zastanawiam, czy nie zacząć jakiejś dramy z wątkiem fantastycznym, bo chyba takiej teraz potrzebuję - mam chwilowo przesyt niedogadania się ludzi i łyknę go chyba tylko jak będzie wątek nierealistyczny A w tej dramie główne postacie są nie-ludźmi czy tylko w tle się pojawiają takie? |
Spróbuj, może łykniesz. Ale jeśli już masz zapotrzebowanie na takie klimaty, to weź sobie dobre, sprawdzone tytuły jak Arang and the Magistrate, The Moon That Embraces The Sun. Taka moja rada. Przy Lovers spałam równo.
Loana - Czw 04 Lis, 2021 13:23
| Trzykrotka napisał/a: | | Ale jeśli już masz zapotrzebowanie na takie klimaty, to weź sobie dobre, sprawdzone tytuły jak Arang and the Magistrate, The Moon That Embraces The Sun. Taka moja rada. Przy Lovers spałam równo. |
O, racja, ja przecież zaczęłam "Arang and the Magistrate" kiedyś, prawie jeden odcinek obejrzałam. Trochę mnie odrzuciła jakość, ale może jak na telefonie będę oglądać będzie lepiej
Dramy do spania nie potrzebuję, i tak sobie przed snem zapuszczam jakiś kawałek albo Healera albo teraz "Porcelanowego Króla" ale to w ramach przypomnienia, nie, że mnie usypia. Inna sprawa, że czekam na Porcelanowego na Netflixie, bo na telefonie to te sceny dziejące się w nocy słabo wyraźne wychodzą
BeeMeR - Czw 04 Lis, 2021 13:33
Ja zaczęłam Red Sun ale coś mnie oderwało, nie wiem czy będę kontynuować. Na razie jestem w drugim odcinku Jirisan na cudownie pięknym rumowisku skalnym prawie jak nasze goloborza świętokrzyskie są też sosny na urwisku, prawie jak ta nasza pienińska niegdyś
Ślicznie obfotografowano szczyt i tereny dookoła
Ale bym tam chętnie wlazła
Ja mogę oglądać dla samych widoków tu i ówdzie, ale treść jest ok, nie biegają tak wariacko jak w poprzednim odcinku. Sung Dong Il fajny, wreszcie jakaś normalna, nie przerysowana rola główni też ok.
Admete - Czw 04 Lis, 2021 14:05
Nie ma Arang na Nerflixie?
Trzykrotka - Czw 04 Lis, 2021 14:49
| BeeMeR napisał/a: |
Ja mogę oglądać dla samych widoków tu i ówdzie, ale treść jest ok, nie biegają tak wariacko jak w poprzednim odcinku. Sung Dong Il fajny, wreszcie jakaś normalna, nie przerysowana rola główni też ok. |
Moje wrażenia, dokładnie. Aktorzy bardzo się dobrze spisują, a obojgu JJH dobrze robi odmiana wizerunku. Krajobrazy, klimat- no góry po prostu. Mnie tam nawet z duchem pasuje
Arang powinna być na angielskojęzycznym chyba
BeeMeR - Czw 04 Lis, 2021 16:05
| Cytat: | | Moje wrażenia, dokładnie |
Skończyłam drugi odcinek - miałam pisać, że na razie nie mam duchów w górach tylko wielkie pieniądze, wydruk lotto (nie wiedzieć po co wyciągany na wietrze ) i w plecaku denata (u nas znoszony z gałązką kosodrzewiny, tu dostał chwilę zadumy nad soju), ale na końcu jest jakiś Nazgul
Loana - Czw 04 Lis, 2021 16:45
| Trzykrotka napisał/a: | | Arang powinna być na angielskojęzycznym chyba |
Na moim Netflixie nie ma (mam ustawiony język angielski jako wyjściowy), a VPNa nie chce mi się wykupywać na razie
Jest za to ta druga drama "The Moon Embracing The Sun". Też wygląda wizualnie ciekawie
Trzykrotka - Pią 05 Lis, 2021 10:27
The Moon That Embracing The Sun to ten przypadek, kiedy drama jakoś zapada w pamięć i w serce choć nie jest wcale jakaś wybitna. Może to dzięki aktorom. Gdybyś nie znalazła Arang, to Moon polecam
Mialam ostatnie dni dość zajęte, wczoraj zakończyłam dwutygodniową wymagającą opiekę nad trójką kotków którą pokazywałam w innym wątku. Zapuściłam sobie potem coś na całkowite odprężenie - That Fool. Odcinek i pół drugiego. Bardzo dobrze się to ogląda Miło czasami jest sięgnąć po oldskul. Rzeczywiście, pierwsze odcinki zalatują trochę stereotypem i drewnem, ale pan listonosz jest przeuroczy a pani na tyle piękna, że można jej wybaczyć nie najlepszą grę, bo wierzy się w zauroczenie bohatera. Dzięki za polecenie
Edit: co rusz włączają mi się powiadomienia o nowych dramach i obsadach. Między innymi jest dobra wieść - Woo Do Hwan pamiętny z My Contry i King. The Eternal Monarch już na zaklepaną nową dramę, choć wychodzi z wojska na początku przyszłego roku Zła wiadomość: będzie to kryminał noir
Loana - Pią 05 Lis, 2021 11:55
| Trzykrotka napisał/a: | Zapuściłam sobie potem coś na całkowite odprężenie - That Fool. Odcinek i pół drugiego. Bardzo dobrze się to ogląda Miło czasami jest sięgnąć po oldskul. Rzeczywiście, pierwsze odcinki zalatują trochę stereotypem i drewnem, ale pan listonosz jest przeuroczy a pani na tyle piękna, że można jej wybaczyć nie najlepszą grę, bo wierzy się w zauroczenie bohatera. Dzięki za polecenie |
Ja to właśnie siostrze polecałam, bo zapytała o jakąś dramę miłą i spokojną, najlepiej świąteczną, tak jak są świąteczne filmy Akurat żadnej świątecznej nie znam i chyba taka nie istnieje (zapytałam na grupie, ale nikt nie kojarzy), siostra sprawdziła, że oni święta obchodzą tak jak w Japonii, czyli to bardziej dla par spotkanie, a nie rodzinne. No to stwierdziła, że chce coś w takim klimacie po prostu, czyli miłe, słodkie, spokojne - i dlatego jej tego "That Fool" poleciłam, bo wg mnie spełnia wymagania Siostra przeczytała opis i od razu wrzuciła mi linka do japońskiej dramy:
https://mydramalist.com/2914-boku-to-star-no-99-nichi
I chyba sobie to też obejrzę, bo siostra widziała i anime też i mówiła, że fajne A historia podobna Tylko aktorka jest Koreanką, a pan Japończykiem
BeeMeR - Pią 05 Lis, 2021 18:25
| Loana napisał/a: | | "The Moon Embracing The Sun". | Bardzo fajna drama, a że młodzieżowa, w dużej mierze tylko się ociera o drramatyczne sytuacje (no dobra, są, ale wszystko dobrze się kończy )
| Trzykrotka napisał/a: | | coś na całkowite odprężenie - That Fool. Odcinek i pół drugiego. Bardzo dobrze się to ogląda Miło czasami jest sięgnąć po oldskul. | Cieszę się - mnie się to dobrze oglądało
Też zaczęłam oldskula, tj. drama nie ma 10 lat ale sprawia wrażenie znacznie starszej Napiszę więcej jak obejrzę więcej.
Natomiast dałam sobie spokój z White tower - wersja ładna ma tak fatalne napisy, że się nie da zrozumieć czego Kali chce od ryby Wróciłam do wersji starszej ale zrozumiałej, jednak znudziła mnie okropnie bo ciągle wałkują czy postać KMM będzie czy nie będzie następnym ordynatorem Pierwsze dwa odcinki miały operacje, dynamikę, trzeci już tylko przeciąganie liny i walkę o wpływy - mam dość, niezależnie od tego, że pojawił się konkurent i jest to aktor, którego wspominam jako jednego z najlepszych mieczowych dramalandu .
Aragonte - Pią 05 Lis, 2021 22:32
Oglądam dalej powtórkowo Hospital Playlist 1.
Uwielbiam Ik Juna Wyjątkowo mnie bawi
Edit: jest nowy filmik Wioli (Sonu na nim szaleje ), a w komentarzach pod ludzie narzekają mocno na organizację spotkania w Warszawie Wiola była bardzo dzielna, a czekający pełni samozaparcia (ja czekałam 2,5 godziny na autograf, z czego 2 godziny na dworze), ale serio to nie powinno tak wyglądać (Znaku, wstydź się ).
https://www.youtube.com/watch?v=CmjgU_n5nQ4
Wrzucę w spoiler parę tych komentarzy, a co.
Trzykrotka - Sob 06 Lis, 2021 01:09
Miałam wrażenie, że nawet Wiola była w dzisiejszym odcinku jakaś przygaszona, jakby też nie miała najlepszych wspomnien po spotkaniu. Jak mogli wynająć salę na 70 osób, skoro już wiedzieli co działon się w Gliwicach? Oby było jeszcze drugie spotkanie w Warszawie dla wszystkich rozczarowanych
Miałam dziś wielkiego banana, bo akurat przytaszczyłam do domu słoik herbatki z yuzu kupiony wraz z kimbapem w Panu Kimbapie, a tu Wiola właśnie o tych herbatkach mówi i je robi Jutro zamierzam kupić dwie pigwy i zrobię sobie na zapas tę pigwowo-cytrynowo-imbirową. A ta z yuzu ma obłędny smak
Sonu w Polsce wyraźnie się rozszalał - dziś jakby mu ktoś motorek wkręcił. I mówił dużo. A jaki jest śliczny, to aż niewiarygodne.
Bałam się angstu w Dali - a tu surprise
Owszem, tu i tam jeszcze pomruczało groźnie i Tae Jin oppa groźnie się napinał, ale czarne chmury mają coraz większe srebrne obwódki, a Moo Hak z Dali radośnie randkują - ludzie kochani, jak ja się śmiałam z zakochanego Moo Haka
Tego mi było trzeba
Aragonte - Sob 06 Lis, 2021 01:37
| Trzykrotka napisał/a: | | Miałam wrażenie, że nawet Wiola była w dzisiejszym odcinku jakaś przygaszona, jakby też nie miała najlepszych wspomnien po spotkaniu. |
Spytałam ją, czy nie jest zmęczona, kiedy wykolejkowałam, co trzeba. Odpowiedziała, że nie, absolutnie, ale pewnie trzymała ją adrenalina, a zmęczenie dopadło ją później. Tak przynajmniej mi się zdaje.
Organizatorzy dali ciała i tyle
Drugie spotkanie ma być, ale nie wiem, kiedy będzie, i wolałam nie ryzykować - bo może będę miała wtedy maraton pracowy i nie dam rady dotrzeć. To już wolałam odstać swoje, zwłaszcza że naprawdę przyjemnie gawędziło mi się z sąsiadami o dramach, Korei i vlogu Wioli.
A Sonu chyba ma teraz więcej bodźców i więcej interakcji, bo nie przestaje tylko z rodzicami, ale ma też w pakiecie zakochanych w nim dziadków plus pewnie pozostałą, dalszą rodzinę. No to się rozszalał nieco
Admete - Sob 06 Lis, 2021 06:31
W Korei to Koreańczyk, w Polsce wychodzi rogata dusza 😉 No i rośnie. Interakcji też więcej.
|
|
|