Seriale - Kraina konfucjanizmem płynąca, czyli dramaland - odcinek 7
Admete - Nie 01 Lis, 2015 19:18
50 ma i jest niezła tak gdzieś do 20 odcinka. Potem sobie odpuściłam. Ale ludziom przyzwyczajonym do tureckich dramatoz reszta tez może się podobać. A z seguków na pewno kiedyś powtórze sobie The Princess Man i Arang. Oglądam sobie teraz filmiki.
Aragonte - Nie 01 Lis, 2015 19:28
50? No to tyle co Six Flying Dragons. Ciekawe, czy Smoki obejrzę do końca. Drama historyczna z młodym KMM zniechęciła mnie właśnie długością - bite sto odcinków
Arang przypominam sobie w kawałkach dość często A Princess Man zamierzam w końcu kiedyś obejrzeć (zaczęłam, ale jakoś przerwałam, podobnie jak Chuno).
A tak w ogóle to mimo że sympatyzuję z niektórymi bohaterami ze Smoków, wyczytałam, że ta zmiana "ustroju" - przejście od Goreo do Joseonu, od buddyzmu do neokonfucjonizmu - oznaczała dla koreańskich kobiet zmianę na gorsze, bo konfucjanizm, a raczej neokonfucjanizm, był dla nich mocno niełaskawy W Goreo miały więcej wolności - dotyczyło to praw do dziedziczenia, możliwości powtórnego wychodzenia za mąż w razie wdowieństwa itd. Jednak buddyzm był bardziej sprawiedliwy
Admete - Nie 01 Lis, 2015 19:36
Wiem o tym, ale co zrobić? Taka była historia. Scenarzyści Smoków mają spore doświadczenie w pisaniu długich dram - każda była podobno dobra.
BeeMeR - Nie 01 Lis, 2015 19:48
| Admete napisał/a: | | A z seguków na pewno kiedyś powtórze sobie The Princess Man i Arang. | Ja powyższe plus Chuno - co najmniej walki i krajobrazy Jeju .
| Cytat: | | po telenoweli tureckiej będzie koreańska. Nas po połowie znudziła, ale była widowiskowa i ludziom się może spodobać. | Pierwsze pól na pewno warto obejrzeć - dopóki nie osiądą w pałacu, bo wtedy robi się nudnawo - intrygi i intrygi. Z t a dramą jest ten problem, że ona była początkowo obmyślana na 25 odcinków i około tyle jest faktycznie malownicze i ciekawe, w trakcie przedłużyli na 50 odcinków no i reszta jest jaka jest.
Admete - Nie 01 Lis, 2015 19:56
A nie wiedziałam, że przedłużali aż o tyle! Szkoda wielka, bo początek miała całkiem niezły.
BeeMeR - Nie 01 Lis, 2015 19:59
Notowania oglądalności miała drama wysokie to i przedłużali "segukowo" drugie tyle. Gdyby się zakończyła w 25 odcinku wkroczeniem do pałacu i pompą z początku to byłaby świetna.
Admete - Nie 01 Lis, 2015 20:09
Byłaby - jak zwykle chęć zysku zniszczyła poziom.
BeeMeR - Nie 01 Lis, 2015 20:51
Powrót Iljimae 6
To pół odcinka które obejrzałam było całkiem fajne Przede wszystkim sceneria Jeju rulez - moja miłość nieodmiennie
Zebyż tak główny umiał grać cokolwiek to by też nie bolało, niestety wciąż jest mdły i niekonkretny jak grysik szpitalny Aktor, bo Iljimae się ogarnął. Biś się te dalej nie umie choć udaje, że jest inaczej.
Mnich albowiem miał dobry pomysł (mnie się fabularnie podoba) na wychowanie go - zamknął go w tej komórce na 10 miesięcy jak w łonie matki (początkowo nawet chłopak leżał w pozycji embrionalnej), by sobie trochę przemyślał swoje zachowanie i się odrodził na nowo - i tak się stało. Tym razem wszakże nikt go po "narodzinach" nie porzucił jak uprzednio, tylko chłopak jest pod opieką dwóch tatusiów (jakie to genderowo poprawne ) mnicha i biedaka który go podchował żebrząc mleko dla niemowlęcia zanim Iljimae został adoptowany przez Chińczyka i tam zamieszkał na długie lata.
Iljimae żyje sobie spokojnie w pięknej nadmorskiej wiosce wzbudzając nadmierne zainteresowanie u płci przeciwnej - wskutek kobiecej zazdrości dochodzi do brutalnego zajścia po którym chłopak czuje się niezręcznie w wiosce i wyrusza w świat:
Burza, pioruny łódeczka się rozbiła, Iljimae dryfował aż wyrzuciło go na brzeg, (który widziałam już w Chuno - panowie się tam bili o ile mnie wzrok nie myli.) Wykończonego znalazł go Japończyk (czy komuś jeszcze kojarzy się Joseon Gunman? )
Admete - Nie 01 Lis, 2015 21:04
A ja zaczęłam oglądać kolejną dramę japońską. Tym razem to Mutsu - historia nieco zmęczonego życiem lekarza, który ma szczególny dar diagnozowania chorych na podstawie obserwacji. Trochę to naciągane, ale nie takie rzeczy się oglądało, a bohater wzbudza sympatię. Dodatkowo doktor potrafi też dostrzec w człowieku coś, co wskazuje na możliwość zastosowania przemocy. Przypadkowo zaczyna pomagać pewnemu narwanemu policjantowi w rozwiązywaniu problemów kryminalnych. A żeby jeszcze skomplikować doktor widzi w policjancie skłonność do przemocy, przepowiada mu nawet, że jeśli nie będzie się kontrolował, może kogoś zabić. Kolejny wątek dotyczy dyrektora bardzo nowoczesnego szpitala. Ten dyrektor wie o zdolności lekarza i chce za wszelką cenę skusić go do pracy u siebie. Przeprowadza w tajemnicy testy na dziwnym człowieku, który nie odczuwa bólu. W tym samym szpitalu przebywa na leczeniu nastolatka, która z lekarką porozumiewa się tylko za pomocą esemesów. Dziewczyna twierdzi, że zabiła rodzinę ( niewyjaśniona sprawa prowadzona wcześniej przez detektywa ). Na razie są cztery odcinki, a napisy pojawiają się szybko. Podoba mi się ten serial.
Aragonte - Nie 01 Lis, 2015 21:43
Ja oglądam Wiedźmę i Mordercę Puchatych Króliczków - ciągle pierwszy odcinek, bo miałam przerwę. Może to nic oryginalnego, ale całkiem dobrze się bawię, a o to mi w końcu chodziło.
BeeMeR - jakie ładne widoki wynalazłaś
Edit: huehue, Rozgotowany Szpinak dostał, co mu się należało Spleśniały chleb i to, co wypluwa się z kimchi z ogórka?
Kissu ładny Trzeba Mordercy przyznać, że całować to on umie Wiedźma doceniła jego "lip-service"
Jednak te "romantyczne" pomysły na Walentynki nr 2 mnie rozwalają
Jak widać, oglądam odcinek 2
Aha, może Trzykrotki lub BeeMeRki mają polski sos do Wiedźmy? Nie chce mi się za dużo myśleć przy tej dramie A mam polski sos tylko do pierwszych 7 odcinków.
Edit: jaka sympatyczna scenka w knajpce prowadzonej przez koleżankę szkolną Wiedźmy.
BeeMeR - Nie 01 Lis, 2015 23:18
| Aragonte napisał/a: | | całkiem dobrze się bawię, a o to mi w końcu chodziło. | Fighting!
| Aragonte napisał/a: | | może Trzykrotki lub BeeMeRki mają polski sos do Wiedźmy? | ja miałam do bodaj pierwszych trzech odcinków - teraz już damy nie posiadam, na Bace napisów 7 szt. więc nie pomogę
Aragonte - Nie 01 Lis, 2015 23:22
No to mam te siedem z Baki, najwyraźniej.
Szamanko-wróżka jest raczej idiotycznie napisana, mam wrażenie Mama Wiedźmy za to jest raczej w porządku jak na razie.
Agn - Pon 02 Lis, 2015 12:06
| Trzykrotka napisał/a: | | Pozostanie nam wilczkowa faza Agn i moja - siwonowa. |
Już jestem na lapku, to popstrykam co piękniejsze ujęcia z Wilczka, strzeżcie się.
Jestem już po 11-tym odcinku.
| Trzykrotka napisał/a: | Wilczek od etapu gumy do żucia i krzywych uśmieszków to jest po prostu zawał serca - ale rozkoszny |
Mhmm... I taki np. LMH dba o swoje fanki. Wie, że siła rażenia jego uśmiechu może je uśmiercić w pół sekundy. Zatem skąpi w trosce o ich zdrowie i życie. A Junki? A gdzie tam! Kładzie wszystkie pokotem i tylko patrzy, czy aby równo leżą. *Agn vel. trzecie zwłoki po lewej*
| Trzykrotka napisał/a: | | obaj z Naczelnym nosili jakieś płaszcze jak fartuchy robocze prl-owskich magazynierów, okropność |
Klub Brzydkiego Sweterka pw. Kim Tana?
| Aragonte napisał/a: | | Naprawdę? Ja tam mam wrażenie, że piszę po prostu w takich okolicznościach sporo głupot i wklejam dużo gifów. |
No tak, bo przecież każda z nas, jak ma radosną fazę wielbienia czegoś / kogoś, to pisze epistoły godne doktoratu i skąpi obrazków.
Mnie nie przeszkadzały twoje wklejanki i słowa, bo bardzo mnie radowały, mogłam się napatrzeć do woli na piękne gify i poczytać, jak bardzo ci się podoba (i radować się z tobą). A ty nam chcesz zabrać takie ładne zabawki?
A poważnie - przytulam na okoliczność doła i trochę łączę się w bólu.
| Trzykrotka napisał/a: | Nie jestem pewna, czym chcą zapełnić 3 pozostałe do końca odcinki. Tylko walką o MOST i wyjaśnieniem zagadek tożsamości? Mało będzie |
Biorąc pod uwagę opisywaną przez was jakość dramy - zawsze mogą zapchać powtórkami i rozciąganiem rzewnych scen. Dadzą radę.
Byle nie kazali Siwonowi pierdzieć, bo i mnie ten pomysł zniesmaczył.
| Admete napisał/a: | | Ta drama Saimdang wygląda interesująco i cała ma być wyprodukowana wcześniej. |
Poważnie??? Czyżby nastała nowa era w dramalandzie?
| BeeMeR napisał/a: | | Przesadą była też ceremonia rozpoczynająca Empress Ki a mająca miejsce gdzieś koło 40 odcinka |
Naprawdę? O rany... pamiętam, że ten wstęp był niesamowity i wbił mnie w fotelik (ale potem reszta zaczęła mi się sypać). Niby rozumiem - pokazywał, o kim w ogóle będzie cała drama i poniekąd rozumiem, dlatego tak późno, ale... nie, nie chciałoby mi się oglądać aż tylu odcinków.
| BeeMeR napisał/a: | | W każdym razie przytulam i falfunić na swoje tematy będę. |
Na szczęście. Fafluń bez krępacji.
| BeeMeR napisał/a: | w jednej scenie ujęcie jest o sekundę za długie i widać jak mu miecz wypada z ręki podczas bitwy . |
To na pewno był bardzo ciężki miecz. Czepiasz się.
| BeeMeR napisał/a: | Tu przykład, że faceci z Azji są od innej małpy - kto inny chodziłby w procesji w białych majtasach z prześcieradła? |
Jako naczelny głupek tego forum - nie rozumiem...
| Aragonte napisał/a: | | Postaram się już nie marudzić. |
Marudź! Jeśli czujesz potrzebę, to marudź. Od tego nas masz!
| BeeMeR napisał/a: | Ja tam gdzieś w połowie ugrzęzłam i dokańczałam przewijając, ale co najmniej do połowy to bardzo przyjemna drama |
Ja dojechałam do momentu, gdy zaczęły się smęty z Misiem Polarnym. I przerwałam.
| Admete napisał/a: | | Może to i dobry wybór - po telenoweli tureckiej będzie koreańska. Nas po połowie znudziła, ale była widowiskowa i ludziom się może spodobać. |
Jeśli miotanie się po pałacu przez 300 odcinków nie znudziło, to i wybory miss haremu obejrzą z radością. Ale w sumie to fajnie, że tvp zaczyna inwestować w inne seriale niż tylko amerykańskie i brazyliany.
c.d.n. (jak wrócę z pracy, bo teraz muszę już lecieć - będzie ze zdjęciami, niestety, ale to za jakiś czas, bo je wpierw porobię - duuuużo Pięknych Oczu, buehehehe, bójcie się )
Admete - Pon 02 Lis, 2015 13:25
Doczytałam, ze Mutsu jest na podstawie książki. Ciekawie się to wszytko rozwija i wątków jest trochę. Doszedł jeszcze wątek lekarki i jej dawnego chłopaka, który zamnił się w stalkera.
BeeMeR - Pon 02 Lis, 2015 13:42
| Agn napisał/a: | popstrykam co piękniejsze ujęcia z Wilczka, strzeżcie się. | czuję się ostrzeżona, dawaj Uśmiech Junkiego to ja lubię ogromnie
| Agn napisał/a: | Byle nie kazali Siwonowi pierdzieć, bo i mnie ten pomysł zniesmaczył. | a co powiesz na gołębia s**jącego Naczelnemu na ramię? I ten się tylko śmiał jak głupi do sera taki szczęśliwy z Czupiradłem
| Agn napisał/a: | Jako naczelny głupek tego forum - nie rozumiem... | To taka forma zachwytu Azją, nie przejmuj się jak nie rozumiesz
I tak chyba nie dam rady wyklawiaturzyć wszelkich skojarzeń
Aragonte - Pon 02 Lis, 2015 16:26
Podejrzałam zapowiedź 10 odcinka Smoków (i fragmenty dzisiejszego) - no, nareszcie doprowadzą akcję (w 10.) do sceny wstepnej dramy
Jest trochę Tang Sae - nawet walczy z wymakijażowanym mistrzem miecza, Gil Tae-Mi
Tego było mi trzeba - Tang Sae w walce
Wrzucę linka, może Agn i Trzykrotka sobie podejrzą (bo inne to pewne obejrzą dopiero w odcinku):
https://www.youtube.com/watch?v=IUxGyYTjRZs
Admete - Pon 02 Lis, 2015 16:48
Obejrzałam
BeeMeR - Pon 02 Lis, 2015 17:46
Ja obejrzę dopiero w odcinku
czyli pójdzie m/w jak przewidywałam, ok.
Tu coś dla mnie: Dorihwaga
https://www.youtube.com/watch?v=EPlxMU1qEHw
dla RSR obejrzę i Suzy
i tu da mnie - o głuchoniemym niewidomym (pojawiło się w źródełku):
Planet of Snail
Young-Chan can not hear or see, consequently, he depends on only his sense of touch like a snail.
https://www.youtube.com/watch?v=XM-E-X-coCM
Admete - Pon 02 Lis, 2015 17:57
A ja po dwóch odcinkach Awl - chyba pooglądam dalej. To o ludziach pracujących w dużym markecie i ich walce o pracę. Pierwszy raz ten aktor od Trotsów i Królowej mi się podoba. Ma czarne włosy, zaczesane do góry. Fajnie wygląda w garniturze. Garnitur zawsze pomaga Piosenka z Bubblegum:
https://www.youtube.com/watch?v=g5bB0aoU37o
Aragonte - Pon 02 Lis, 2015 22:53
| BeeMeR napisał/a: | Ja obejrzę dopiero w odcinku
czyli pójdzie m/w jak przewidywałam, ok. |
Ja podejrzałam większość odcinka 9. saute (sceny z Tang Sae, no dobra, przyznaję się - ale nie tylko), ale muszę obejrzeć to z angielskim sosem, bo prawie nic nie zrozumiałam
I informacja głównie dla Trzykrotki - Morderca Puchatych Króliczków dostanie ode mnie na pewno jakąś Oskę za niezwykle udany "lip-service" Uprzedzałaś, że jest całuśny, ale i tak byłam zaskoczona i pod wrażeniem
Mam w sumie obejrzaną już niemal całą Wiedźmę, tj. Witch's Romance, ale ostatnie odcinki głównie podejrzałam, więc się nie liczy. Chemia bohaterów jest naprawdę świetna (nic to, że sam związek nierealistyczny), bohater do schrupania (aktor niby niepozorny, ale wypadł bardzo dobrze), mnóstwo scen przezabawnych (kto pamięta, co zrobiła po pijaku Wiedźma biednemu posągowi? potem to już przydzielono mu ochroniarzy, a odłamaną, ekhm, cząstkę, przesłonili wieńcem ). Szkoda mi, że stępili mocno charakterek Wiedźmy w drugiej części dramy.
Aha, Misia Polarnego najchętniej wysłałabym na lodowiec, gdzie jego miejsce
Żeby to on rzucił Wiedźmę, a nie ona jego?
I wracam do Smoków. Podejrzę parę scen i będę grzecznie czekać na napisy
Edit: podejrzałam. Nadal szalenie podobają mi się walki, zwłaszcza z udziałem Tang Sae, mego mistrza miecza Muszę też zdobyć muzykę, jak już będzie dostepna. Dobra jest.
Agn - Wto 03 Lis, 2015 01:29
| BeeMeR napisał/a: | | Z t a dramą jest ten problem, że ona była początkowo obmyślana na 25 odcinków i około tyle jest faktycznie malownicze i ciekawe, w trakcie przedłużyli na 50 odcinków no i reszta jest jaka jest. |
Naprawdę? Mnie się wydawało, że od początku miało być 50.
| BeeMeR napisał/a: | Wykończonego znalazł go Japończyk (czy komuś jeszcze kojarzy się Joseon Gunman? ) |
Mnie! Ale mnie się wszystko kojarzy.
A względem fryzury - Hwajung mi się pokłoniło.
| BeeMeR napisał/a: | czuję się ostrzeżona, dawaj Uśmiech Junkiego to ja lubię ogromnie |
Jednak jutro, bo oglądałam 12tkę. Na razie przypomnę, że niedawno było Halloween.
| BeeMeR napisał/a: | a co powiesz na gołębia s**jącego Naczelnemu na ramię? I ten się tylko śmiał jak głupi do sera taki szczęśliwy z Czupiradłem |
Ponoć to przynosi szczęście, ale ja dziękuję.
Pewnie, że Agny obejrzały. Nie pogardzą co jakiś czas wybraną ładną scenką.
Właśnie rozpoznałam aktora ukrytego pod makijażem godnym początkującej drag queen. Wiedziałam, że go znam!
A ten, którego Drag Queen bronił to nie jest Święty Miecza? Albo... może gdzieś indziej go widziałam.
| Admete napisał/a: | | Pierwszy raz ten aktor od Trotsów i Królowej mi się podoba. |
Ja byłam nim zachwycona w Angry mom. Nie wyglądowo, ale aktorsko.
Awl mam w planach.
Dobranoc!
Agn - Wto 03 Lis, 2015 01:34
PS Ładni panowie z ładnymi zarostami, którym z nimi ładnie: http://www.dramafever.com...e-scruffy-look/
Zgadnijcie, kto na pierwszym miejscu.
Dwójeczka też jest mmmmmm...
Poza tym piąteczka, założę się, że 17tka się niektórym bardzo spodoba.
Sporą ilość panów z tej listy bardzo lubię, acz niekoniecznie z zarostem. Ale lubię.
BeeMeR - Wto 03 Lis, 2015 07:51
| Aragonte napisał/a: | Morderca Puchatych Króliczków dostanie ode mnie na pewno jakąś Oskę za niezwykle udany "lip-service" | Sprawił się, o ile pamiętam doskonale - a chemię całuśną miał o wiele lepszą niż w SWP z Czupiradłem.
| Aragonte napisał/a: | | Szkoda mi, że stępili mocno charakterek Wiedźmy w drugiej części dramy. | Niestety wiele dram na to choruje = np. Arang
| Agn napisał/a: | | A względem fryzury - Hwajung mi się pokłoniło. | Co to znaczy, bo tym razem ja nie zrozumiałam?
| Agn napisał/a: | | Właśnie rozpoznałam aktora ukrytego pod makijażem godnym początkującej drag queen. | Ja go rozpoznałam dopiero jak pojawił się jako swój brat bliźniak (tj. bliźniak drag queen), bez makijażu
| Agn napisał/a: | | Ładni panowie z ładnymi zarostami, którym z nimi ładnie: | Większość bardzo zacnie się prezentuje, natomiast 15 i 8 zarost do odstrzału - może tylko tak na zdjęciach wyszli.
BeeMeR - Wto 03 Lis, 2015 08:12
Iljimae 7
Drama jest śliczna wizualnie - tj krajobrazy i zieloności cieszą moje oko nadzwyczaj
Iljimae został uratowany przez Japończyka kjtóry niemal nie mruga, przez co wygląda nieco creepy:
Potem Iljimae wyleczył obłożnie chorą córkę Japończyka skrzętnie schowanym i przechowanym za pazuchą żen-szeniem, który najwyraźniej przetrwał sztorm i pławienie bez szwanku. Córunia się natychmiast zakochała w Iljimae i podpuściła go by namówił jej ojca by go nauczył tajnych arkanów ninja - no i oczywiście tak się stało.
Ojciec w pewnym momencie uznał, że wzajemny dług spłacony - on uratował życie Iljimae, a ten jego córkę - nie mają więcej nic do siebie, każe mu upolować własne jedzenie w lesie shirukenem - trochę pomaga głównemu Młody, zakochany w pannie.
Po czym następuje absurd odcinka, ale w końcu to nie drama historyczna tylko rozrywkowa: Otóż Młody objaśnia, że tu żyje kasta ninja i jeśli Iljimae chce do niej wejść, to musi zdać test (zestrzelić płomień świecy shirukenem), przy jego obecnych umiejętnościach to formalność. Albowiem małżeństwa w tej części Japonii mogą być zawierane wyłącznie między kastami, a panna właśnie za tydzień ma wejść w formalną dorosłość, co łączy się z ceremonią wybrania sobie małżonka (tja, już widzą, jak w feudalnej (?) Japonii napalone małolaty same wybierają sobie mężów - no ale w dramalandzie wszystkie chwyty dozwolone). O ile wybranek się zgodzi to następuje rychły ślub, jeśli nie - pannę czeka ostracyzm i panieństwo w hańbie po kres jej dni - tu przykład takiej odrzuconej, snującej się samotnie i gadającej do siebie bzdury. Niespełna 20-letni Iljimae nie ma najmniejszej ochoty poślubiać ślicznej panny, zwłaszcza że bardziej ceni przyjaźń Młodego niż względy dziewczyny, więc oczywiście ostentacyjnie chybia w trakcie testu i odchodzi z wioski, wyposażony przez niedoszłego teścia w katanę i inszy sprzęt ninja.
W drodze powrotnej do kraju matki chłopak spotyka mnicha i samuraja od których dostaje prezenty - odpowiednio piklowaną rzepę i drewniany posążek Acali, bóstwa chroniącego wojowników. Jakiś pseudo pojedynek staczają w formie szczątkowej - tj. przyjmując pozycje bojowe. Czyli musimy uwierzyć na słowo, że są najlepsi, tja....
BeeMeR - Wto 03 Lis, 2015 08:23
Wczoraj sięgnęłam tez po film Helios
Trzykrotka, oglądałaś?
Trafiwszy przypadkiem przy sprawdzaniu jakości na beznadziejnie zagraną prze pudzianowych osiłków scenę targowania się o kasę za cośtam myślałam, że to film gangsterski nie dla mnie, ale jak odpaliłam to łyknęłam trzy kwadranse na jednym wdechu. Terroryści i wykradanie broni masowego rażenia, "zabili go i uciekł" to już znacznie bardziej moja działka A do tego Siwon który nie błaznuje jest dwa razy przystojniejszy niż zazwyczaj Jest tu koreańskim agentem od akcji i reakcji, gada do rzeczy w różnych językach (film jest z Hong Kongu, ale wielonarodowy, gadają na zmianę po kantońsku, koreańsku, mandaryńsku i angielsku), strzela do złych, jeździ na motorze - cud miód i malina. Drugi agent koreański też przystojny i udany (na liście z zarostem nr 10), ogromnie mi się podoba główny terrorysta, wygląda i zachowuje się trochę jak młodszy brat CSW z Atheny znacznie mniej podobają mi się drugoplanowe postaci z HK, największa wtopą aktorską są "pudziany" ale scena w kontekście filmu się broni - tacy właśnie mieli być.
Tu subiektywny rzut oka na pierwsze pół filmu
źli:
i zwiastun:
https://www.youtube.com/watch?v=1FSM3xuGxxM
|
|
|