Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane II
Agn - Wto 08 Wrz, 2015 09:47
A zacytuje cosik waćpanna? Pochichramy się razem.
praedzio - Wto 08 Wrz, 2015 10:38
Aaa, to wieczorem - bo to raczej dłuższe fragmenty są. Ogółem są to spostrzeżenia cudzoziemców nt. Polski i Polaków w zwyczajach codziennych. Na tapecie są przekleństwa, zdrobnienia, gościnność, kłótliwość, zwyczaje kulinarne, powiedzenia itd.
Spodobało mi się na przykład zacytowane zdanie, że w Polsce jest 38 milionów idealnych kandydatów na selekcjonera do narodowej drużyny piłkarskiej.
Admete - Wto 08 Wrz, 2015 19:35
Mnie nie wliczać, bo piłka nożna głupia jest
Barbarella - Wto 08 Wrz, 2015 20:27
| Admete napisał/a: | Mnie nie wliczać, bo piłka nożna głupia jest |
Admete - Wto 08 Wrz, 2015 21:12
Przyjmuję na klatę i podtrzymuję zadnie Żaden ze sportów nie wywołuje u mnie takiej złości jak piłka nożna właśnie. Nienawidzę tego walenia w piłkę. To przez fakt, że miałam przez jakieś 35 lat przed oknem boisko. Nie ma go - ulga.
Aragonte - Wto 08 Wrz, 2015 21:38
| Admete napisał/a: | Mnie nie wliczać, bo piłka nożna głupia jest |
A mnie nie wliczać, bo się nie znam
Szafran - Wto 08 Wrz, 2015 21:53
| praedzio napisał/a: |
Spodobało mi się na przykład zacytowane zdanie, że w Polsce jest 38 milionów idealnych kandydatów na selekcjonera do narodowej drużyny piłkarskiej. |
Hehe, to samo mówią w Indiach, tylko milionów więcej i chodzi o krykietową kadrę:D
Agn - Wto 08 Wrz, 2015 22:58
| praedzio napisał/a: | | Spodobało mi się na przykład zacytowane zdanie, że w Polsce jest 38 milionów idealnych kandydatów na selekcjonera do narodowej drużyny piłkarskiej. |
Świetne!
No to co? Jest wieczór - gdzie te cytaty? Dawaj, dawaj!
praedzio - Śro 09 Wrz, 2015 08:18
Aaa, o tej porze to już wczoraj spałam. Ból głowy powodowany paskudną pogodą mnie zmógł, więc wzięłam procha i położyłam się wcześniej.
Agn - Śro 09 Wrz, 2015 09:51
To poczekam na dzisiejsze doniesienia.
Swoją szosą czy to jest np. Kraj z księżyca?
praedzio - Śro 09 Wrz, 2015 09:56
Książa czytana przeze mnie to: http://www.universitas.co...ienna_3350.html
Agn - Śro 09 Wrz, 2015 10:03
Aaaaa... ok.
Czekam na dalsze doniesienia z lektury.
Admete - Wto 29 Wrz, 2015 21:17
O czytelnictwie...Jak mam czas, to nie przestaję czytać. Jak chodzę do pracy, to dwie książki na miesiąc - najwyżej.
http://kultura.newsweek.p...y,371314,1.html
| Cytat: | | U nas rolę krytyków przejmują blogerzy, ale tylko niektórzy z nich mają potrzebny do pisania o literaturze warsztat i wiedzę |
Podpisuję się pod tą opinią. W zasadzie trzymam się jak tylko można najdalej od jakichkolwiek opinii internetowych poza wyrażanymi na naszym forum. Was znam.
Admete - Pon 05 Paź, 2015 19:12
Czytam teraz jak mi czas pozwala Barbary Wachowicz "Siedziby wielkich Polaków". Na razie pożyczyłam pierwszy tom - od Reja do Kraszewskiego. Książka pięknie wydana i napisana z wielką starannością. Wędruję sobie z autorką a to do Nagłowic, a to do Czarnolasu, Nowogródka, Żelazowej Woli.
Agn - Pon 05 Paź, 2015 19:31
Z ciekawości spytam - co właściwie jest w tej książce? Opisy budynków?
Admete - Pon 05 Paź, 2015 19:38
Krótkie biografie artystów dotyczące okresu, w którym mieszkali w danym miejscu, dzieje majątków, fragmenty utworów, wspomnień, listów - książka ma w tytule dodane - gawędy. Świat Książki to wydał.
arlekin - Wto 06 Paź, 2015 22:00
Dziewczyny czytała któraś z was "Ruth" Gaskel? Wpadła mi ostatnio w ręce i chciałam nawet już kupić, ale ostatnio szukam tylko książek z optymistycznym zakończeniem. Kończy się jak "Północ południe"?
Harry_the_Cat - Śro 07 Paź, 2015 20:51
Kiedys to przegladalam, chyba niezbyt pozytyna historia.
Agn - Pią 09 Paź, 2015 21:27
No tak żeście apetycznie pisały o tych kryminałach z inspektorem Jurym, że z biblioteki gwizdnęłam 3 pierwsze z serii. I potem w autobusie do i z pracy sobie czytałam. Rany, jakie to jest fajne!
Zapomniałam też, a obiecałam, że napiszę - z biblioteki porwałam jakiś czas temu 2 książki Chimamandy Ngozi Adichie. Nie wiem, czy was interesuje literatura afrykańska, mnie też nie wiem, czy interesuje, ale ta autorka mnie zainteresowała. Podoba mi się co i jak pisze i daje też do myślenia.
Więc przeczytałam Połówkę żółtego słońca - Nigeria, lata 60te, wojna domowa i w tym losy dwóch bliźniaczych sióstr. Jedna wiąże się z białym pisarzem (choć większość czasu usiłuje coś wymyślić, żeby napisać), druga z profesorem, u którego służącym jest młody chłopak i to jego oczami głównie widać ten związek. Ale to nie tylko książka o dwóch parkach (to by było za proste). Adichie wspaniale pokazała Nigerię tamtych czasów. Normalnie... przed oczami miałam tamtejsze ulice, mieszkania, ludzi. Życie codzienne wymieszane z polityką i terrorem nowych rządów. Bardzo polecam.
Druga to Fioletowy hibiskus - debiut Adichie. Historia 15letniej dziewczyny, która żyje "jak w bajce" - jej ojciec to bogobojny, wpływowy człowiek. Mają piękny dom, żyją dostatnio, choć wokół nie jest wcale tak różowo (zmienia się rząd i np. wszystkim brakuje benzyny, a im jakoś nigdy nie). Godne pozazdroszczenia. Tak naprawdę jednak dzieczyna wraz z bratem i matką żyją pod rządami ojca religijnego tyrana (nigdy chyba nie zapomnę sceny, w której ojciec wrzątkiem karał swoją córkę za jakiś wyimaginowany grzech). I znowu - świetnie przedstawione nigeryjskie realia, ludzie i kłębiące się w nich uczucia.
Też bardzo polecam. Moim zdaniem warto.
Aragonte - Pią 09 Paź, 2015 21:34
| Agn napisał/a: | No tak żeście apetycznie pisały o tych kryminałach z inspektorem Jurym, że z biblioteki gwizdnęłam 3 pierwsze z serii. I potem w autobusie do i z pracy sobie czytałam. Rany, jakie to jest fajne! |
Prawda? Bardzo dobrze mi się to czytało.
Harry_the_Cat - Sob 10 Paź, 2015 20:13
Polka zoltego slonca brzmi bardzo ciekawie, moze sie rozejze!
Admete - Wto 13 Paź, 2015 21:27
"Siedziby wielkich Polaków" już prawie przeczytałam, a w tzw. międzyczasie przeczytałam także biografię Chopina ( autorstwa Zamoyskiego, ale stare wydanie, teraz można kupić poprawione ). Chopin trochę na fali konkursu, a trochę jako zaległa lektura. Romans z George Sand mnie znudził, najciekawsza była młodość i dochodzenie do sławy. Miałam tez podejście do książki Katarzyny Bondy, ale nie dotrwałam do końca. Książka nie jest jakoś bardzo zła, ale ja nie tego oczekuję od kryminału. Ma być zagadka i śledztwo. Meandry psychiki zbrodniarzy mnie nie interesują. No i bohaterowie, którym miałabym kibicować są niesympatyczni. Miałam moment, że nawet się w nią wciągnęłam, ale im dalej, tym jakoś bardziej nijako, męcząco i w końcu mnie znudziła. Książka niedroga była, więc mi nie żal. Popożyczam trochę znajomym, a potem poleci do biblioteki. A teraz zaczęłam kolejny kryminał - "Ślebodę" Małgorzaty i Michała Kuźmińskich i jak na razie ta powieść mi się podoba. Ostatecznie i tak wygrywają u mnie męskie kryminały Rankina
Agn - Wto 13 Paź, 2015 23:54
| Admete napisał/a: | | teraz zaczęłam kolejny kryminał - "Ślebodę" Małgorzaty i Michała Kuźmińskich i jak na razie ta powieść mi się podoba. |
Jak skończysz, koniecznie daj znać, jak wypadło, bo się czaję na ten kryminał.
Z Bondą mam lekki problem - fabuły wymyśla dość zawiłe, co akurat jest fajne, ale sporo rzeczy jest przegadanych. I na dobrą sprawę nie ma jakiegoś... takiego klimatu. Jest jakoś tak... jakiego tu słowa użyć? Sucho? Za Okularnika się nie wzięłam, bo już Pochłaniacza miałam ochotę odłożyć bez żalu w połowie. A meandry myślenia morderców wolę w reportażach.
Skończyłam Pod Huncwotem - o, i to ma właśnie to, czego brakuje u Bondy - KLIMAT. Książkę czytało mi się bardzo przyjemnie i za nic nie chciałabym jej odkładać.
Żałuję, że w kolejnych częściach (zapewne?) nie będzie lady Agathy i Melrose'a Planta - dialogi między nimi były absolutnie boskie. Lekki, cudnie napisany kryminał, osadzony w małym miasteczku, a człowiek się czuje, jakby siedział w pubie, pił dobry trunek i pogryzał ciasteczka i tak mu dobrze, że oj.
Przy okazji przypomina czasy, kiedy nie było komórek, internetu i nie każdy z marszu miał samochód.
Jutro biorę się za Pod przechytrzonym lisem.
Admete - Śro 14 Paź, 2015 06:20
Fakt - u Bondy klimatu nie ma, trudno tez kibicować bohaterom. Natomiast u Kuźmińskich klimat jak najbardziej jest i bohaterowie zróżnicowani. Oni wcześniej napisali dwie powieści kryminalne retro i w Ślebodzie jest także sięganie do przeszłości.
Agn - Śro 14 Paź, 2015 06:44
To złapię za to w wolnym czasie. W bibliotece pewnie będzie.
|
|
|