Literatura - Proza i poezja - Najgłupsze książki, jakie wpadły wam w ręce
Eeva - Pią 31 Lip, 2015 08:51
| Agn napisał/a: | | us nam będzie Eevę uprosić, jak już zdecyduje się owym dzieUem wybić szare komórki do ostatniej samicy... |
Na razie musiałam odłożyć, bo zaczęłam krwawić do wewnątrz. W weekend nadrobię
Tamara - Pią 31 Lip, 2015 09:19
| Anaru napisał/a: | | Agn napisał/a: | | Ale że też nie zapadło ci to w pamięć na wieki, ja nie wiem... |
Pewnie komórki uczestniczące w czytaniu popełniły uroczyście seppuku |
i to podwójne , dwoma mieczami na raz , po czym wyskoczyły przez okno
Tamara - Pią 31 Lip, 2015 09:20
| Eeva napisał/a: | | Agn napisał/a: | | us nam będzie Eevę uprosić, jak już zdecyduje się owym dzieUem wybić szare komórki do ostatniej samicy... |
Na razie musiałam odłożyć, bo zaczęłam krwawić do wewnątrz. W weekend nadrobię |
no co Ty , bądź twarda i się nie poddawaj , to jest dużą czcionką i rzadkim drukiem , dasz radę !
Agn - Pią 31 Lip, 2015 10:46
Mus czasem przegryźć czymś dobrym, bo nam Eeva zwariuje. Tego nie chcemy.
Eeva - Pią 31 Lip, 2015 11:23
| Agn napisał/a: | | Mus czasem przegryźć czymś dobrym, bo nam Eeva zwariuje. |
no niestety.
a teraz czytam tą "kosmiczną" serię, o której pisałam kilka postów wczesniej, i nie moge sie oderwać. A więc dopóki nie skończę, to nie ma bata, nie wróce do wampirzych pocałunków i przeciąglych spojrzeń rzucanych spod emo grzywki.
Agn - Pią 31 Lip, 2015 11:26
I jeszcze Ferrin nad tobą wisi. Egoistycznie powiem, że naprawdę nie mogę się doczekać twoich komentarzy względem dzieła.
Eeva - Pią 31 Lip, 2015 11:27
Juz mi tak nie rzucaj w twarz tym ferrinem! Powiedziałam, ze przeczytam to przeczytam. Me szlachetne serce szanuje składane obietnice!
Aragonte - Pią 31 Lip, 2015 14:49
| Agn napisał/a: | I jeszcze Ferrin nad tobą wisi. Egoistycznie powiem, że naprawdę nie mogę się doczekać twoich komentarzy względem dzieła. |
Nie tylko Ferrin nad nią wisi - moja tfurczość takoż
I tak samo nie udaje jej się tego dzieua dokończyć
Eeva - Pią 31 Lip, 2015 15:07
Wisi nade mną też Zły, ktorego czytam od roku i skończyc nie moge, bo ciągle coś, tak samo Biografia Londynu i Krótka Historia Czasu.
Jestem okropnym czytelnikiem
Aragonte - Pią 31 Lip, 2015 15:15
Nie jesteś okropnym czytelnikiem, pamiętaj jednak, że ja zawsze będę doszukiwać się winy w sobie, tj. zastanawiać się, gdzie siadło napięcie i co zrobiłam źle I może faktycznie tak jest, ale musiałabym się dowiedzieć o który punkt akcji chodzi.
Eeva - Pią 31 Lip, 2015 15:26
Weź, jestem świadoma, ze jestem okropnym czytelnikiem, bo zaczynam i nie końćzę i porzucam fajne ksiażki na rzecz shitu. Żal i rozpacz ze mną
Aragonte - Pią 31 Lip, 2015 15:27
Ej tam, ej tam - jakby dobrze wciągnęło, tobyś nie porzucała
Eeva - Pią 31 Lip, 2015 15:42
Doooobra, już mnie tu nie zapędzaj w kozi róg
Mówię jak jest
Aragonte - Pią 31 Lip, 2015 17:16
Nie zapędzam, tylko próbuję uzyskać jakąś informację zwrotną
Aragonte - Wto 04 Sie, 2015 17:51
Aaaagn! AłtorKasia umieściła na blogu prolog "Miasta walecznych"!
http://katarzynamichalak....znych-1944.html
Od razu mówię, że nie miałam czasu przeczytać. Na Niezatapialnej (forum) są już komentarze na temat
Tamara - Wto 04 Sie, 2015 18:55
| Aragonte napisał/a: | Aaaagn! AłtorKasia umieściła na blogu prolog "Miasta walecznych"!
http://katarzynamichalak....znych-1944.html
Od razu mówię, że nie miałam czasu przeczytać. Na Niezatapialnej (forum) są już komentarze na temat |
omatkobosko chciałabym zobaczyć chociaż JEDNEGO urodzonego w międzywojniu Polaka , któremu dano na imię Patryk
Admete - Wto 04 Sie, 2015 20:01
Unikam wiadomości o jej książkach, bo mi przykro, że ludzie są tak ograniczeni umysłowo i się im to podoba. Naprawdę się im podoba.
Eeva - Wto 04 Sie, 2015 21:09
UWAGA UWAGA! POZOR POZOR!! ATTENTION ATTENTION!!!
Zakończyłam dzisiaj mój kosmiczny pięciogsiąg (i mówię to bez ironii, szczerze mi sie podobało, mimo iż Agn z Szafran uważają ze jest inaczej).
Wiecie co to oznacza?
Oznacza to że jutro rano w autobusie, jadąc do pracy, zacznę czytać Ferrin.
Gdybym się nie odezwała do około 10 to znaczy, że wygryzłam sobie żyły z nadgrastka i leżę skulona, w kałuży krwi, na ostatnim siedzeniu w 109 i jeżdże tak od pętli do pętli.
Aragonte - Wto 04 Sie, 2015 21:37
Albo że ci się spodobało i nie masz odwagi tego tu napisać
*zwiewa*
Anaru - Wto 04 Sie, 2015 23:17
Napisz, najwyżej oberwiesz torebką (z piachem)
Aragonte - Śro 05 Sie, 2015 01:53
Czekam w napięciu na pierwszy ferrinowy wpis Eevy
Agn - Śro 05 Sie, 2015 09:32
| Tamara napisał/a: | | chciałabym zobaczyć chociaż JEDNEGO urodzonego w międzywojniu Polaka , któremu dano na imię Patryk |
A wiesz, że to samo mnie zastanowiło???
Kiedy oderwałam się jak raz od Cherezińskiej, u której Jakub Świnka grzebie w papierach i nadziałam się na to - mówię nie. Ubożyzna słowna AutorKasi mnie dobija.
| Eeva napisał/a: | | i mówię to bez ironii, szczerze mi sie podobało, mimo iż Agn z Szafran uważają ze jest inaczej |
Ależ my nie twierdzimy, że ci się nie podoba.
| Eeva napisał/a: | | Oznacza to że jutro rano w autobusie, jadąc do pracy, zacznę czytać Ferrin. |
NARRRRESZCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! *idzie zrobić popcorn* Jak rany, nie mogę się doczekać twych wrażeń!
| Aragonte napisał/a: | | Czekam w napięciu na pierwszy ferrinowy wpis Eevy |
Ma jeszcze pół godziny, inaczej - sprawdzamy 109!
Aragonte - Śro 05 Sie, 2015 15:01
Eeva milczy, a już minęła 15.00... Zaczynam się o nią bać
Eeva - Śro 05 Sie, 2015 15:36
Miałam napisać wcześniej, ale dziś spotkanie za spotkaniem i dopiero teraz mogę usiąść na spokojnie i sie wypowiedzieć.
Ferrin traktować będę jak każdą książkę, czyli zakładam, ze nie znacie, nie wiecie, zarobione jesteście i ja musze Was oświecić
No więc po pierwsze primo okładka próbuje mnie przekonać że KM to drugi Sapkowski. Say whaaaat? Serio?
Bohaterką jest dziumdzia, najwyraźniej wybitna lekarka, która pracuje jako ratownik medyczny. Pewnego dnia zostaje wezwana do próby samobójczej. samobójczyni okazuje się byc jej siostra bliźniaczką. a moze nie? Może tylko wygląda tak samo? Kij wie, bo autorka nie jest łaskawa sprecyzować. Dziumdzia jest w rozpaczy (która objawia się tym że jadąc do domu nie ma ochoty czytać ksiązki). w domu czeka na nia jaki ON (niestety nie jest ani mroczny ani tajemniczy). Daje jej ksiązkę, którą kazała mu przekazać ciotka
[wtrącenie: przyznajcie, ze tekst "-Maryla odeszła - umarła? Kiedy ? Jak? -nie, spakowąła się i odeszła" jest przedni. serio, zasmiałam się. Może nie w głos, ale zawsze]
Kolo ciągle ma do dziumdzi wędrujące rączki, ta go odpycha i ucieka, on się oświadcza, a ona mu na to "Przyrzekłeś mi być bratem!".
Serio? Stylistyka jak u Rodziewiczówny.
Ksiązka okazuje się być magiczną księga, a więc dziumdzia zakłada atłasową suknię (pewnie zieloną i uszytą z zasłony. Scalett O'Hara przesyła głębokie ukłony), rysuje na ziemi pentagram, zapala świece, coś tam pomrukuje i przenosi się do innego swiata. Chyba skoczyła z okna. Albo do studni. Albo wcale nie skoczyła. Nie ogarniam co się dzieje.
I to wszystko w pierwszym rozdziale.
Potem jest jakaś dziwna scena walki Sellinarsa/Sellinasa/Sellina/Sellecka do którego przybywa niebywale wysoki i szczupły jak Kobe Bryant kolo. Mają być niby jak blixniacy, ale jeden ma byc odrażajacy a drugi piekny i takie tam. No więc Kobe Bryant mówi "ej, Tomie Sellecku, do naszego swiata ktoś się przeteleportował". Na co Tom Selleck odpowiada "Kobe, przyprowadz mi ją". Czy jakoś tak. Nie ogarniam tej sceny.
Dziumdzia blącze się po lesie, który oczywiscie musi być magiczny, napatocza się na trójkę bandytów, którzy chca ją zgwałcić i zabić (niekoniecznie w tej kolejności), podrzynają jej gardlo i już już mam nadzieję, ze bohaterka umrze, ale nie! Budzi sie znów w lesie (Dzień Świstaka?) cała scena dzieje sie na nowo, ale tym razem przybywa ON. Zarówno mroczny jak i tajemniczy. Ma imię jakieś na A, a więc roboczo nazwiemy go Amaro. Amaro ratuje dziumdzię, ale prawie umiera w trakcie, a więc ona go ratuje zszywając jego rany niczym Marusia (jakie to szczęście że jest lekarką). Oczywiście drze swoja atłasową suknię aby zrobić mu opaski uciskowe. Przewidująco założyła pod tą suknię halkę, więc nie paraduje całkiem naga.
Amaro rano odzyskuje przytomność i z jego wewnętrzych rozkmin dowiadujemy się, ze uważa dziumdzię za wiedźmę/czarownicę gdyż na czole nosi znak Uzdrawiającej (zaleciało mi trochę Gra o Tron: http://i.kinja-img.com/ga...jlgx0toha.png). Amaro zwykł jest uważać wiedźmy za ZUO, ale ta jest jakas inna, am smocze (tzn rude) włosy, uytraciła moc i jest piękna i dobra (no jaha!).
Wszystko jest cacy, ale Amaro dostaje smsa w postaci nietoperza pocztowego od swojego Pana i Władcy (czyli Toma Sellecka, wcześniej wspomnianego), że ma mu odwieść dziumdzię do jest ponurego zamczyska (nie wiem czy jest ponure, tak sobie je wyobrażam). Jada sobie radośnie, w ciszy i spokoju, az tu nagle zjawia się drugi ON! Imię ma jakieś na R. więc roboczo nazwiemy go Ricardo. Ricardo okazuje się byc elfem, kóry uważa dziumdzię za super ważną, przewidzianą w przepowiadniach, wyjatkową Czarodziejkę, a więc chce ją odbić z rąk Amaro.
Tyle zdążyłam przeczytać.
Żałuję, ze nie miałam okazji opisac wcześniej, bo prznajmniej pamiętałabym ich imiona.
Co mi się podoba?
W sumie to uważam za ciekawą opcję z samego początku czyli Zło i Zdradę rzucające monetą i przez to rzucanie i ich grę cała akacja sie ciągnie. Gdyby tylko nie miały czarnych kapturów i nie grały w lochach czy innych podziemiach. Bo tak, akurat Zło i Zdrada nie mają co robić tylko grac 100 metrów pod ziemią w zimnych lochach gdzie mogą się nabawić reumatyzmu.
Za bardzo nie wiem jak Autoka chce dalej pociągnąć ten wątek, ale w sumie jestem ciekawa, bo nie widzę absolutnie żadnej mozliwosci rozwiazania tego wątku tak zeby to miało ręce i nogi.
Tamara - Śro 05 Sie, 2015 15:42
Może ją wampir pocałuje i się rozwiąże znaczy dziumdzię, nie autorkę
|
|
|