To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Moje serce ma gęsią skórkę, czyli randka numer 14

BeeMeR - Wto 10 Kwi, 2018 10:26

Aragonte napisał/a:
Shining Inheritance
Cieszę się, że trafiłaś na dramę, która cię bawi :mrgreen:

Ja wciąż oglądam Malarza ale powolutku (ledwie skończyłam 3. odc) bo mi czasu na dramy brak - znak, że jest wiosna w pełni ;)

Aragonte - Wto 10 Kwi, 2018 11:30

BeeMeR napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Shining Inheritance
Cieszę się, że trafiłaś na dramę, która cię bawi :mrgreen:

Nie oglądam żadnej dramy, która by mnie nudziła :wink: jeśli mnie nie bawi, to odstawiam prędzej czy później, co najwyżej sprawdzam końcówkę :wink:

Trzykrotka - Wto 10 Kwi, 2018 14:03

BeeMeR napisał/a:

Ja wciąż oglądam Malarza ale powolutku (ledwie skończyłam 3. odc) bo mi czasu na dramy brak - znak, że jest wiosna w pełni ;)

Właśnie, wiosna. Nie mam grządek do obsiania i obsadzenia, czego żałuję zresztą, zwłaszcza wiosną, ale zmienne ciśnienie i pogoda usypiają mnie równo przy oglądaniu, które przez to idzie jak krew nosa. Wczoraj postanowiłam odstawić My Husband Oh Jak Doo - nic złego, dramę równo i dobrze się ogląda, ale już nic świeżego z niej nie wyciągnę. Po 12 odcinku wiem, że teraz będzie drobny kryzys i zawirowania, a potem happy end, kurtyna - już nie muszę oglądać. Wywaliłam tez uzbieranego Great Seducera. Dwa odcinki wystarczą, żeby wiedzieć, że :confused3: Drama zbiera okropne recenzje i spadki oglądalności. a po głównej parze wożą się jak po łysej kobyle. Mówiłam, że aktorowi może ta rola zaszkodzić w kiełkującej karierze :po_dupie: Panna to idolka, nic jej nie zaszkodzi :roll:
Myślę, że tym sposobem do Money Flower, które już mam za półmetkiem, dołączę Inheritance - fazujmy się pospołu :banan:
W MF robi się już bardzo gęsto od dramatów gry o tron w klanie Jang. Walka idzie na śmierć i życie - dosłownie, skoro na synową zastawiono śmiertelną pułapkę. Coraz mniej jest pozorów dobrej woli i udawania - każdy demonstruje, że ma broń i przeciw komu zamierza jej użyć. Dobrze i paskudnie równocześnie się to ogląda.

BeeMeR - Wto 10 Kwi, 2018 14:31

U mnie to chyba bardziej kwestia wieczornego padania na twarz - raczej ciśnieniowo niż przemęczeniowo od pracy ;) Ziemniaki sadzili wczoraj panowie :P ja tylko rzodkiewkę i pietruszkę na natkę.
Malarz jest jak dla mnie nietypowy - to nie drama z cyklu sympatyczna bzdurka o miłości ale bardziej serio - może nie aż Smoki, ale już teraz mam za sobą traumę głównej panny (obecną, nie retrospekcyjną) ze względu na dotkliwą karę grożącą jej i jej bliskim, którzy ją kryli. Bo choć ostatecznie nikomu siłą ręki nie zmiażdżono to zemsta władzy za "nieobyczajny malunek" bolała :(
Drama mi się podoba.

Aragonte - Wto 10 Kwi, 2018 16:41

Trzecie podejście do wysłania posta...

Trzykrotka napisał/a:
Myślę, że tym sposobem do Money Flower, które już mam za półmetkiem, dołączę Inheritance - fazujmy się pospołu :banan:

Ale nastaw się na to, że przyda ci się SOG-owa packa na muchy, bo bohatera LSG na początkowym etapie trudno jest lubić :bejsbol: Potem jednak obrywa od losu (tj. np. od babci-seniorki) i śledzi się to z mściwą satysfakcją :-P No i zmienia się na lepsze, tj. pokazuje swoje zalety.

A tak w ogóle to sprawdziłam z ciekawości, kto napisał scenariusz Shining Inheritance:
http://asianwiki.com/So_Hyeon-Kyeong_(1965)
Ma na koncie 49 Days, Two Weeks, Prosecutor Princess i bardzo chwalone ostatnio (a także doceniane przez pewnego Małpę :wink: ) My Golden Life.
A! Część muzyki kojarzy mi się lekko z BBF, podejrzewam, że przygotowywał ją częściowo ten sam zespół muzyczny (lata powstania dramy są podobne, więc to realne). Na szczęście hiciorów w rodzaju Stand By Me i Almoooost Paradise nie ma :-P

Gifek jakiś, bo dawno nie wrzucałam :-P Woo Hwan karmiony na żądanie :-P w czasie jazdy samochodem :wink:


A tutaj pierwszy raz, kiedy dostał napiwek (on, jeszcze do niedawna dziedzic fortuny :-P ), usłyszał, że jest uroczy i został poklepany tu i ówdzie :twisted:


Szkoła życia, mówiłam :-P

Admete - Wto 10 Kwi, 2018 18:28

Aragonte napisał/a:
My Golden Life.


To nudne było, rozwleczone na 54 odcinki bodajże. Wiem, bo widziałam fragmenty - chciałam zobaczyć PSH. Widziałam parę filmików zamieszczonych na YT na stronie telewizji, która to emitowała.

Aragonte - Wto 10 Kwi, 2018 18:30

Admete napisał/a:
Aragonte napisał/a:
My Golden Life.


To nudne było, rozwleczone na 54 odcinki bodajże. Wiem, bo widziałam fragmenty - chciałam zobaczyć PSH. Widziałam parę filmików zamieszczonych na YT na stronie telewizji, która to emitowała.

Faktycznie strasznie długie.

Admete - Wto 10 Kwi, 2018 18:34

Taka telenowela ;)
Aragonte - Wto 10 Kwi, 2018 18:47

Oglądałam taką jedną (z przewijaniem oczywiście) podczas fazy na JJS :wink:

Trzykrotko, ta scena powinna przypomnieć ci autobusową sekwencję z AM88 :mrgreen:
http://momentosrudes.tumblr.com/post/62160829825

Aragonte - Wto 10 Kwi, 2018 22:37

Trudno, będzie post pod postem :wink:
Wynalazłam recapy Shining Inharitance na jednym blogu i mocno się chichram podczas czytamia tegoż :-D Coś zacytuję, bo w sumie nieźle to oddaje moje wrażenia :wink:

Cytat:
On the surface Brilliant Legacy is a pot filled with ordinary ingredients. Imagine that weekly or fortnightly trip to the supermarket. You cruise the aisles and drop whatever catches your fancy into the cart. Perishables, toiletries, a squeaky toy for the dog, that latest edition of Time magazine, rice. Nothing in the cart suggests you’re planning a special feast for six. Brilliant Legacy is the same; it doesn’t break new ground with its plot devices, themes or characterization. Yet somehow, magically, it takes these common drama elements and weaves them into an intoxicating whole.

Episode 14 is where it hit me and I had to laugh at the irony of it all: that I was now officially in love with the drama and the one responsible for my change of heart was none other than the guy I had affectionately (not!) called a royal jerk in Episode 1. Hwannie, what have you done?

https://thundie.wordpress.com/2009/06/24/brilliant-legacy-episode-14/

I jakoś dwa odcinki później (top nie ja pisze, ja tylko cytuję :innocent3: ):
Cytat:
I began Brilliant Legacy not knowing a thing about Lee Seung-gi. But with every episode I’ve found his character more endearing. I even like his hair now; it’s the quintessence of being a Hwan.

When I see Jun-se being playful with Eun-sung, I can’t imagine Hwan behaving the same way. He’s gotten quieter, more serious, more self-conscious. And somehow, in the process of changing, he’s become funnier. He makes me laugh, not because he’s intentionally comical, but because he is so unaware of how transparent he is. And the more I laugh, the more I love his character.

There, the L word. I’ve used it on our former royal jerk.

His clothes crack me up. See that tiny heart in the corner of the big heart? Isn’t it adorable? And look at this scarf. Doesn’t it match that skullbone sweatshirt that he wore on that run in Episode 14? Haha!

(But I take back what I said earlier about liking his hair. Not in this image, I don’t. Keep working on it, Hwannie. Eventually the waves will settle and your crowning glory will stop looking like a storm just passed through it.)

Fakt, ta jego fryzura... :lol:
Cytat stąd:
https://thundie.wordpress.com/2009/07/02/brilliant-legacy-episodes-15-16/

Agn - Wto 10 Kwi, 2018 23:16

Mam chwilę czasu, wczoraj obejrzałam film zachodni, dziś czas na dramę. Obejrzałam piąty odcinek On the way to airport.
No naprawdę... stewardessa tak długo lała i lała to wino do kieliszka, że myślałam, że cała butelka poszła. Ale jemu te paluszki wyżej zawędrowały, a taki wzrok w nią wlepił, że się dziwię, że biedna kobieta nie spłonęła tak jak stała. :serduszkate:

Tak tylko... wtrącam się...

Aragonte - Wto 10 Kwi, 2018 23:27

Wtrącaj się częściej :cheerleader2: :cheerleader2:
Agn - Wto 10 Kwi, 2018 23:37

Spokojnie. Tylko czekaj pierwszego odcinka dramy z Junkim - spokoju wam nie dam. :twisted: Tymczasem miło mi się ogląda Lotnisko. :)
Aragonte - Wto 10 Kwi, 2018 23:55

Dawaj, Agn, dawaj - bo Junkiemu doniosę, że go mało chwalisz :-P

A ja czytam sobie dalej ten recap i szczerze się cieszę, że recapująca chwali tę rolę LSG :mrgreen: :mrgreen: :banan_czerwony:

Agn - Śro 11 Kwi, 2018 00:04

Cytat:

Dawaj, Agn, dawaj - bo Junkiemu doniosę, że go mało chwalisz

Donoś! Może przyjdzie mnie osobiście skarcić. ;)

Trzykrotka - Śro 11 Kwi, 2018 00:31

O, pamiętam to lanie wina z Lotniska! Też się zastanawiałam, ileż to jeszcze potrwa i co to w ogóle ma być - ale paluszki i spojrzenie były pierwsza klasa :oklaski:

Odnośnie słusznej uwagi Alicji, to amiętam, jak na db zastanawiali się, czemu bohater i bohaterka tak starannie ukrywają swój romans przed (koszmarnymi) współmałżonkami. Powinni raczej wyjść na dachy, machać flagą o tak :polska: i krzyczeć: już cię nie chcę ty żmijo/padalcu!
Alicja, gdybyś chciala zobaczyć panią w żwawszej roli, a na dodatek pośmiać się od serca, to polecamy :kwiatek: (zbiorowo, prawda? ) dramę A Gentleman's Dignity - o panach po 40.

Aragonte napisał/a:


Trzykrotko, ta scena powinna przypomnieć ci autobusową sekwencję z AM88 :mrgreen:
http://momentosrudes.tumblr.com/post/62160829825

O, trochę też wygląda na powtórkę z AM1988 i slynnego upakowania się między dwiema ścianami w ucieczce przed dziekanem :lol:
Miałam dziś przygotowane kolejne odcinki Money Flower (Mo Hyun zostaje uświadomiona przez Pil Joo, że jej malżeństwo było zaaranżowane i to przez niego - bardzo ladna muzyka w cliffhangerze) i pierwszy odcinek Inheritance - ale zaniosło mnie do Pretty Noona Who Buys Me Food,bo jakies dobre fanowskie dusze zrobiły napisy do pierwszego odcinka. No i całe szczęście, że to zrobiłam. Już wczesniej, kiedy przebiegałam po scenach z dramy, bez literek, coś mi się nie widziało. No i nie widzi mi się tym bardziej po pierwszym odcinku.
Drama na pewno nie jest rom-komem - ta właśnie jakaś zgrzebność i pomyjowata kolorystyka wydała mi się - i słusznie - podejrzana. Mam ochotę na landrynę, a nie ma slice of life z życia smętnej pani przed 40, która codzienie się upija, codziennie kogoś musi kogoś przepraszać w pracy, jak to kierownik niższego szczebla, właśnie rzucił ją omc narzeczony i spotkała dzieciaka bez krztyny tego czegoś, co musi mieć bohater noona romance. Dziękuję za to doświadczenie, mogę już nie czekać na napisy i wrócić do planu dołączenia do Aragonte ogladającej dramę z czasów kiedy LSG jeszcze koszulę w zębach nosił - co niniejszm uczynie bezzwłocznie. Nazwisko scenarzystki mnie dodatkowo zachęciło.

Aragonte - Śro 11 Kwi, 2018 00:43

Trzykrotka napisał/a:
O, trochę też wygląda na powtórkę z AM1988 i slynnego upakowania się między dwiema ścianami w ucieczce przed dziekanem

Nienienie, Trzykrotko, zapomniałaś o datach :mrgreen: Shining Inheritance jest dramą z 2009 roku. Answer Me 1988 kręcono w 2015/2016 roku. Tak że powtórka jest możliwa, ale niejako na odwrót :wink:
http://asianwiki.com/Brilliant_Legacy
http://asianwiki.com/Reply_1988

Haha - recapująca też się zachwycała sceną z karmieniem tteobokkami w jadącym samochodzie :banan_czerwony:
https://thundie.wordpress.com/2009/07/24/brilliant-legacy-episode-21/

Coś mi się zdaje, że będę sobie powtarzac Shining Inheritance razem z Tobą, Trzykrotko, żeby jeszcze raz się pobawic widokiem przemiany pewnego royal jerka :-D

Trzykrotka - Śro 11 Kwi, 2018 07:28

Nie, no ja wiem, że SI jest dramą wcześniejszą niż AM1988, dokonałam tylko skrótu myślowego. Chodziło mi o powrót pamięcią do sceny i z autobusu i z wycieczki.
W Noonie - podzielę się - zachwyciła mnie jakość handlu. Jest tan scena, w której omc narzeczony dzwoni i zaprasza bohaterkę na jakieś jedzenie, już teraz. Ona idzie, ale najpierw zasuwa do sklepu żeby się jakoś lepiej ubrać, bo przewiduje Oświadczyny. Kupuje kieckę i szpilki. Brzydkie moim zdaniem, ale przede wszystkim drogie. I o co prosi sprzedawczynię? Żeby rzeczy, które z siebie zdjela- sweter, dźinsy, adidasy - sklep odesłał do jej domu. Ależ proszę bardzo :paddotylu: Potem wyjmuje kartę kredytową i mówi: zapłata w trzech ratach miesięcznych :paddotylu:

Aragonte - Śro 11 Kwi, 2018 09:59

Aj, sori, wzięłam to zbtyt dosłownie :kwiatek: Kiepsko się czuję, to i mózg nie pracuje mi najlepiej.
Aragonte - Śro 11 Kwi, 2018 17:17

Podrzucam sobie ku pamięci, może warto coś tu przeczytać (o sobie piszę :wink: ):
https://howgeepl.com/2017/02/05/brilliant-legacy/
https://howgeepl.com/2018/04/01/hwayugi/

Edit: o, widzę, że Hwayugi zjechała :mysle:

Aragonte - Śro 11 Kwi, 2018 22:55

Z dedykacją dla Trzykrotki - MV z Shining Inheritance, żeby jakoś przetrwała te pierwsze odcinki, jak już zacznie oglądac (tak naprawdę to romansu nie ma specjalnie dużo, uprzedzam). Polecam twojej uwadze ujęcie nr 1 :wink:
https://www.youtube.com/watch?v=x3FOHXmkyGU

I idę sobie, jakoś głupio tak samej faflunic :idzie_spac:

Trzykrotka - Czw 12 Kwi, 2018 00:57

Nie wiem - wiosna, czy wahania cukru we krwi, ale komputer domowy działa na mnie po prostu jak najlepsza kołysanka. Włączyłam Money Flower, bo juz bardzo chcę wiedzieć jak to się wszystko zakończy - zasnęłam. Odpaliłam Si - to samo. Wiem mniej więcej, jakie tragedię spotkają bohaterkę i LSG z wielką czupryną i w apaszce zdążyłam zobaczyć. I... Właśnie piszę kilka słów w smartfonie i idę spać pod kocyk :zawstydzona2:
Odnośnie tego bloga z recenzjami, to ja wirtualnie wzruszam ramionami. Nie ma to nic wspólnego z obiektywizmem, a w recenzji Hwayugi aż się roi od subiektywnych uprzedzeń. Tej dramie można bardzo wiele zarzucić, same to robimy, ale o prawdziwych słabościach scenariusza i realizacji autorka nie pisze, jedynie o tym, że ją to czy tamto zdenerwowało, czy uprzedziło. Popatrz choćby na zdanie o oglądalności. Była bardzo duża jak na kablówkę, ale tak naprawdę wcale nie była duża, bo mogła być większa... :zalamka: Gratulacje.
No i dobrze, po to się człowiek blogowaniem trudzi, żeby mieć własną tubę do głoszenia swoich prawd urbi et orbi. Tyle że przejmować się nie ma czym. A juz to zdanko o Goblinie.... Czysta komedia.

BeeMeR - Czw 12 Kwi, 2018 07:22

Trzykrotka napisał/a:
A juz to zdanko o Goblinie.... Czysta komedia.
Aż sprawdziłam: fenomen popkulturalny :shock: - taa, jasne :czekam2:

Ja skończyłam 4 odc. malarki - dochodzi ona do formy wolno i opornie, między innymi terapią szokową czyli pławieniem w wodospadzie


Oraz cierpliwością i pracą Nauczyciela - pięknie i subtelnie nakręcone sceny wspólnego malowania :serduszkate: Btw - Nauczyciel bardzo mi się podoba - niekoniecznie jako mężczyzna, ale aktor pasuje do roli doskonale i świetnie się go ogląda. Przy czym wątek ewentualnie miłosny jest znikomy - tu bardziej nacisk jest na relację mądry Nauczycie-genialny uczeń potrzebujący pokierowania.


Bardzo dobrze ogląda mi się też dramę, która ma w centrum królewski departament artystyczny a nie pokojówki, kucharki, eunuchów - zawsze to dla mnie coś nowego :mrgreen: Prezentujemy królowi prace:


Przystępujemy do egzaminu państwowego żeby do departamentu dołączyć - są dwa tematy: historyczny (nt. temat wydarzeń z życia danego króla) oraz poetycki (i tego tematu mało kto tyka jeśli wcale)


A tu wycieczka do azylu giseang, będąca inspiracją kolejnego obrazu:


pięknie pokazują tego typu przejścia:


Oczywiście wszystko jest dobrze, dopóki jako "wsparcie" nie pojawia się dość szemrana "kobieta" ;)


Przykład tłumaczenia :confused3:


końcowy obraz:

http://www.dramasrok.com/...ts-of-gisaengs/

i głupotki: ;) (tych pierwszych nie znam, te drugie i owszem :lol: )

Trzykrotka - Czw 12 Kwi, 2018 10:06

Ta drama jest przepięknie sfilmowana :serduszkate: Czeka w kolejnce i mam nadzieję. że się doczeka. Moonówna - ginsaeng pięknie wygląda, zresztą w SI także - taka wiotka i wdzięczna.
Głupotki :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Odnośnie Goblina, to niedawno na tumblrze pojawiło się takie zdjęcie

:twisted:

Aragonte - Czw 12 Kwi, 2018 10:16

Hyhy :mrgreen:
BTW tamta blogerka nie chwaliła Goblina za wszystko, przyznawała, że momentami nudził i też wytknęła różnicę wieku między bohaterami. A więc bezkrytyczna nie była. To hasło o "fenomenie popkulturalnym' odnosiło się chyba do szumu w internecie w związku z Goblinem.

Moonowna to ta, która grała w Princess Man? W SI nie polubiłam jej postaci - tzn. współczułam jej nieco, ale nie lubiłam.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group