To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Daebak! Szczęśliwa trzynastka...

Trzykrotka - Śro 13 Gru, 2017 10:56

BeeMeR napisał/a:


No i dalej jest tak: :serce: Podejrzewam, że roi się od slashowych mv jak to bywa w takich przypadkach ;)

Ha! Mąż z AM1997 i mąż z AM1988 :olsnienie: Panowie są bardzo dobrzy aktorsko i piękni wizualnie.
Owszem, Nara jest do odstrzału, ale już się staram dostrzec w niej jakieś zalety :roll: Bije się nieźle na przykład. Jest kiepska w pracy koncepcyjnej, ale inni są nie lepsi. I tak dalej.

BeeMeR - Śro 13 Gru, 2017 11:02

Właśnie durna baba zrzuciła już i tak udręczonemu Team Leaderowi 100 ton na głowę - brawo :confused3:
Z jednej strony - może powinien wiedzieć, z drugiej - świetnie tak dowalić drugiemu jeszcze więcej zmartwień gdy się nie może uporać z obecnymi :zalamka: . Najpewniej to kwestia rozdrażnienia postacią policjantki bo mnie irytuje cokolwiek zrobi - a przynajmniej TL zrozumie niefart swojego pytania zadanego wszem i wobec ;)

Trzykrotka napisał/a:
inni są nie lepsi
Aktorsko są :P
Owszem, ona ma pewne plusy - największym plusem są dla mnie te momenty, gdy znika z ekranu :P

Trzykrotka napisał/a:
Mąż z AM1997 i mąż z AM1988
:serce2: :serce2:
Muszę nadrobić AM1997 - ale najpierw będzie AM1994, tyle że jeszcze nie teraz, najpierw IRY a potem korci mnie Two cops - nowe odcinki :mrgreen:

Aragonte - Śro 13 Gru, 2017 12:09

BeeMeR napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
inni są nie lepsi
Aktorsko są :P
Owszem, ona ma pewne plusy - największym plusem są dla mnie te momenty, gdy znika z ekranu

Rany boskie, całe szczęście, że ja tak nie mam. Serio aż tak was drażni panna z IRY? :shock: Nie umiem się nią aż tak przejąć. Szczerze mówiąc, to postacie żeńskie rzadko budzą we mnie aż takie mocne emocje jak NaRa w waszym przypadku, chyba że jakimś przypadkiem zdarzy mi się identyfikować w jakimś aspekcie. Bohaterka IRY jest taka se, aktorki też nie lubię za bardzo, ale żeby miała mnie drażnić samym pojawieniem na ekranie? :mysle: Eee, chyba z żadną postacią/aktorką tak nie miałam, a jeśli po trosze miałam (jak z główną postacią Moon Lovers, która była dla mnie głupsza od pani detektyw z IRY i bardziej szkodliwa :roll: ), to przerywałam oglądanie. ML dotąd nie dokończyłam, mimo Junkiego. Ale może i kiedyś dokończę (mimo bohaterki, bo do IU nie mam aż takich uwag, w innej dramie była akceptowalna), tylko że nie jest to w żaden sposób priorytet :)

Agn - Śro 13 Gru, 2017 12:29

Nadrabiania c.d.

BeeMeR napisał/a:
Przyznam szczerze, że jak pierwszy raz czytałam o tej "teorii kompensacji" "sprzątanie zamiast" to w pierwszej chwili chodziły mi po głowie jakieś frustracje na linii damsko-męskiej, ale żywcem tego w dramie nie widzę - zresztą ona mu się tak wyraźnie narzuca, że gdyby chciał, nie musiałby niczego kompensować ale on najwyraźniej nie jest zainteresowany :P

Odnosiłam wrażenie, że ona by wręcz chciała mieć mu coś do zarzucenia, że niby próbuje się zbliżyć albo coś.
Ale może to wynika z mojej niechęci do bohaterki. :P
A sprzątanie? Czemu nie? Niektórzy się przy tym faktycznie wyciszają. Inni robią to np. gotując kopy jedzenia albo piekąc tony ciasteczek, bo to odpręża i pozwala zebrać myśli.
Admete napisał/a:
Nadchodzą Źli chłopcy:

https://www.youtube.com/w...2&v=1xoxtija1DY

A wręcz biegną. ;) Czy tam jest brat Iljimae? Czy też jego przeciwnik? Nie pamiętam już, kogo dokładnie grał ten aktor. :mysle:
Aragonte napisał/a:
Jestem niereformowalna - trudno, musicie mnie znosic albo wrzucic moje posty do ignorowanych :mrgreen: :kwiatek:

"Znoszę" cię z przyjemnością. :)
Aragonte napisał/a:
My Princess :mrgreen: Chcę sprawdzic SSH w jakiejś innej roli. Rozglądałam się za jakimś źródełkiem, ale strasznie są, no, brudne i twarze aktorów ledwie rozpoznaję przez tę brudną wodę :-P więc chyba skończy się na oglądaniu na Kissasian.

Aaaa, to stąd gryzoń napęczniał batonem princessa! Zastanawiałam się, co oglądałyście, jak mnie przez 2 dni nie było. ;)
Aragonte napisał/a:
Rany boskie, całe szczęście, że ja tak nie mam. Serio aż tak was drażni panna z IRY?

Tak. Aż tak drażni. Czasem tak jest, nic się nie poradzi. JI też porzuciłam, bo nie dość, że facet-dupek, to jeszcze babsko nie do strawienia. ;)

Aragonte - Śro 13 Gru, 2017 12:31

Agn napisał/a:
Tak. Aż tak drażni. Czasem tak jest, nic się nie poradzi. JI też porzuciłam, bo nie dość, że facet-dupek, to jeszcze babsko nie do strawienia. ;)

Facet był dupkiem do czasu, w dodatku koncertowo zagranym (Trzykrotka mnie poprze, jak myślę :wink: ). To mi wystarczyło, żeby znieść panią, która mnie też irytowała :)
No to jednak mamy inaczej - jestem mniej wymagająca dramowo, jak widać :wink: Albo mam większą tolerancję na różne rzeczy, które mnie wkurzają.

Trzykrotka - Śro 13 Gru, 2017 12:58

Nie, to nie o wymagania chodzi, tylko subiektywną niechęć, choć moim zdaniem czasami za wcześnie coś porzucamy, bo akurat "w pierwszych słowach mego listu" pojawił się element drażniący, którego potem ani śladu nie było. Ale przecież każdy wie, czego mu trzeba i już. Mnie przedtem NaRa aż tak nie męczyła, a teraz widzę bardzo wyraźnie, jak źle zagrała tę rolę i jeszcze starała się nadrobić to wyglądem, czyli wlepianiem w In Guka wielkich, mangowych oczu. Mam to samo z kilkoma aktorkami - ich gra jest dla mnie męcząca. NaRa dobrze się sprawdza w rom-komach. Tam jej baby face wystarczy, aktorstwo też pasuje do okoliczności. Tutaj się nie sprawdziła.
Hwa Shin jako postać był dupkiem, oczywiście, ale bywał też wspaniałym kumplem i kolegą. A dupkowatość grał tak, że oczu nie szło od niego oderwać. Takich dupków to ja mogę bez końca oglądać. Gorzej z pewnymi Goblinami i ich nadnaturalnymi kolegami, co to miny nie zmieniają jak drama długa i szeroka :roll:

BeeMeR - Śro 13 Gru, 2017 13:25

Aragonte napisał/a:
Serio aż tak was drażni panna z IRY?
Serio. Niestety tu się zbiegła kombinacja: postać i aktorka, a tak jest najgorzej. Irytuje mnie samym pojawieniem - jak np. panna z Chuno koszmarnie irytowała Admete (a mnie osobiście latała :P ), albo samo wspomnienie o Hyeri odrzuca(ło?) Trzykrotkę :kwiatek:
Mam takich kilka osób na liście, staram się ich unikać, ale czasem zmieniam zdanie - albo inne walory przeważają ;)

Aragonte napisał/a:
z główną postacią Moon Lovers, która była dla mnie głupsza od pani detektyw z IRY i bardziej szkodliwa
Ona mnie podobnie drażniła, głównie postać, ale aktorstwo też imho kulało. Niemniej sama IU mi się podobała zarówno w Prodecentach jak i Dream High. Niemniej obsadzenie jej w ML jest imho nietrafione.

Agn napisał/a:
Odnosiłam wrażenie, że ona by wręcz chciała mieć mu coś do zarzucenia, że niby próbuje się zbliżyć albo coś.
Ależ jak najbardziej! Zarzuciła mu usta swe na jego ust pąkowie, ale nie spotkała się oczekiwanym odzewem :P (mówię o postaciach ;) )
Aragonte - Śro 13 Gru, 2017 13:39

Trzykrotka napisał/a:
NaRa dobrze się sprawdza w rom-komach. Tam jej baby face wystarczy, aktorstwo też pasuje do okoliczności. Tutaj się nie sprawdziła.

Niewątpliwie źle ją obsadzono - BTW kogo byście widziały w tej roli? :mysle:

BeeMeR napisał/a:
Ona mnie podobnie drażniła, głównie postać, ale aktorstwo też imho kulało. Niemniej sama IU mi się podobała zarówno w Prodecentach jak i Dream High. Niemniej obsadzenie jej w ML jest imho nietrafione.

Też tak uważam. IU podobała mi się (a przynajmniej nie drażniła) w długaśnej dramie z JJS.

BeeMeR napisał/a:
Ależ jak najbardziej! Zarzuciła mu usta swe na jego ust pąkowie, ale nie spotkała się oczekiwanym odzewem :P (mówię o postaciach ;) )

:twisted: :twisted: :lol:

Admete - Śro 13 Gru, 2017 13:50

Mnie policjantka w IRY a tak nie drażniła. Ogólnie niewiele scen z nią pamiętam, a nie przewijałam jakoś szczególnie. Black knight jeszcze dam szansę, ale na razie nic mnie tam nie zainteresowało oprócz zdjęć. Ładnie to jest filmowane, ale akcja minimalna. Nie wiem czy mam nastój na kolejną uciśnioną bidulę.
Aragonte - Śro 13 Gru, 2017 13:54

Ja przejrzałam jakieś streszczenie BK i chyba nie mam na to w ogóle ochoty. Tzn. widoki pewnie ładne (o Słowacji piszę, bo do aktora nie mam żadnego sentymentu, skoro w niczym go nie widziałam), ale zarys fabuły mnie nie zachęca.
Admete - Śro 13 Gru, 2017 13:56

Na razie było snucie się po zamku, picie wina, jazda pięknym samochodem , a panna zarobiona i dostała w twarz od niezadowolonego klienta biura podróży. Na tym skończyłam. Podobał mi się montaż, przechodzenie między scenami i nastrój tworzony przez zdjęcia.
Trzykrotka - Śro 13 Gru, 2017 14:02

To Słowenia była, gwoli ścisłości. Po języku lokalsów nawet było słychać, że to Bałkany :kwiatek: Co by nie było, było piękne. Ja wolałabym bez elementu nadnaturalnego, ale może to i jest jakiś sposób na urozmaicenie romansu. Mnie tam głównie nie zagrali pani i pan na styku. Każde z innej bajki i sposobu gry, a pan na widok pani, której podobno usilnie od lat szukał okazał emocje jak przy przeglądaniu rozkładu jazdy pociągów. Tego nie widzę, bo romans deklaratywny niezbyt dobrze się ogląda.
Admete napisał/a:
a panna zarobiona i dostała w twarz od niezadowolonego klienta biura podróży.

Ale zamiast kłaniać się i przepraszać, postraszyła, że mu proces wytoczy, zuch! :lol:

Aragonte - Śro 13 Gru, 2017 15:06

Aj, nie wiem czemu myślałam, że to Słowacja była, sorki :kwiatek: Dramy nie widziałam, po prostu musiałam coś źle przeczytać. Widoki na pewno są piękne :)
Trzykrotka napisał/a:
pan na widok pani, której podobno usilnie od lat szukał okazał emocje jak przy przeglądaniu rozkładu jazdy pociągów

Akurat to może czasem wywołać intensywne emocje - np. informacja o trzygodzinnym opóźnieniu :-P
A tak w ogóle to rozśmieszyło mnie to porównanie :lol:
Pewnie bym zerknęła na Black Knight, gdybym kojarzyła aktora, ale nie widziałam go w niczym (Punch kiedyś włączyłam, ale widziałam może kwadrans i odłożyłam na bliżej nieokreslony czas).
Na razie będę zerkać na dramy z udziałem tych, których znam i lubię (czyli standardowo :wink: ).

BeeMeR - mam wrażenie, że My Princess możesz łyknąć z przyjemnością (piszę to po obejrzeniu dwóch odcinków), jeśli zniesiesz jakoś panią, która cię drażni. Panowie wypadają fajnie, IMHO. Jako sympatyczna bzdurka do odprężenia jak najbardziej się sprawdza (choć podobno przynudzają w drugiej połowie).

BeeMeR - Śro 13 Gru, 2017 15:20

Aragonte napisał/a:
mam wrażenie, że My Princess możesz łyknąć z przyjemnością (piszę to po obejrzeniu dwóch odcinków), jeśli zniesiesz jakoś panią, która cię drażni. Panowie wypadają fajnie, IMHO. Jako sympatyczna bzdurka do odprężenia jak najbardziej się sprawdza (choć podobno przynudzają w drugiej połowie).
Istnieje szansa, że tu mnie drażnić nie będzie, bo jest prawdą powszechnie znaną, że w rom-komie nie trzeba grać, wystarczy wyglądać ;)
Jeśli tylko umie zamykać buzię to będzie dobrze :P
Nie jestem wszak zachwycona fryzurą pana ;)

Trzykrotka - Śro 13 Gru, 2017 15:39

BeeMeR napisał/a:

Nie jestem wszak zachwycona fryzurą pana ;)

Pan jest po prostu stworzony do romansów. Nic nie musi, niech go tylko ładnie ubiorą i niech sobie wygląda. W Black Knight wygląda, że buty spadają. Agn nam poskąpiła zdjęć, ale ja na własne oczy widziałam :rozoweokulary: :flirtuje2: Może z tego być przyzwoity Harlequin, jak takie amerykańskie, które zawsze rozgrywały się w pięknej scenerii. A to afrykańskie safari, a to chateau we Francji, a to winnica w Napa Valley... Niech tylko zaiskrzy między bohaterami, to będzie dobrze. Ja sama nie wiem jeszcze, czy będę oglądać. Na razie z nowych dram na pewno będę oglądać Two Cops i Robota. Wypróbuję jeszcze Just Between Lovers (z Panem Ładnym z Chefa Kima, Admete :kwiatek: ) i ciągle Money Flower na mnie czeka.

Aragonte - Śro 13 Gru, 2017 15:53

BeeMeR napisał/a:
Jeśli tylko umie zamykać buzię to będzie dobrze :P

Zamyka :wink:

BeeMeR napisał/a:
Nie jestem wszak zachwycona fryzurą pana ;)

Ja też nie, ale cóż zrobic (można przeczesać w myslach :-P ), z drugiej strony mógł mieć pełnego grzyba :-P

Aragonte - Śro 13 Gru, 2017 15:55

Trzykrotka napisał/a:
BeeMeR napisał/a:
Nie jestem wszak zachwycona fryzurą pana ;)

Pan jest po prostu stworzony do romansów. Nic nie musi, niech go tylko ładnie ubiorą i niech sobie wygląda. W Black Knight wygląda, że buty spadają.

Piszecie o dwóch różnych panach (chyba), bo BeeMeR raczej o Song Seung Heonie w MP, a ty o Kim Rae Wonie w BK :wink:
Ale obaj wyglądają bardzo dobrze, zgadzam się :party:

Admete - Śro 13 Gru, 2017 16:17

Trzykrotka napisał/a:
Na razie z nowych dram na pewno będę oglądać Two Cops i Robota. Wypróbuję jeszcze Just Between Lovers (z Panem Ładnym z Chefa Kima, Admete :kwiatek: )


Mam już, ale chyba sosu brak. Poza tym Beemer by stwierdziła, że fryzurę ma szkaradną ;)

Cytat:
ciągle Money Flower na mnie czeka.


Jestem na bieżąco, jestem bardzo ciekawa, co dalej. Na razie bohaterka już wie, ze jej małżeństwo nie wypaliło. Jest szansa dla bohatera Jang Hyuka, jakkolwiek romans będzie zakazany ( takie najlepsze ;) ).

Aragonte - Śro 13 Gru, 2017 16:36

Admete napisał/a:
Jest szansa dla bohatera Jang Hyuka, jakkolwiek romans będzie zakazany ( takie najlepsze ;) ).

Ale przynajmniej jest żywy i nie jest Grim Reaperem, więc jakas tam szansa jest :wink:
*Black mode on i off* :-P

Admete - Śro 13 Gru, 2017 16:46

Powiem ci, że szanse na szczęśliwe zakończenie są mniejsze niż w Black'u. U mnie Untouchable ( oglądam w weekendy, bo długo trzeba czekać na napisy ), Money Flower i Doubtful Victory. Zacznę Bad Guys, jak już będzie.
Aragonte - Śro 13 Gru, 2017 16:57

Admete napisał/a:
Powiem ci, że szanse na szczęśliwe zakończenie są mniejsze niż w Black'u.

Ale jest szansa na ciekawy romans, jak rozumiem, a to czasem bywa dramowo więcej warte niż happy end :wink:

Edit: taka ciekawostka - scenarzystka Blacka wrzuciła, jak rozumiem, ma swój blog, oryginalny skrypt scenariusza i zaznaczyła, że finalnie drama różniła się od tego, co miało być. Przede wszystkim powinna liczyć 20 odcinków. Reżyser też przepraszał, bo sporo Koreańczyków jest niezadowolonych z zakończenia.
Odnośnik (nie mogę go przekleić, bo treść jest zabezpieczona) jest tu:
https://forums.soompi.com/en/topic/403960-drama-2017-black-%EB%B8%94%EB%9E%99/?do=findComment&comment=20918994
Ciekawa jestem, czy dorwę się kiedyś do angielskiego tłumaczenia pierwotnej wersji Blacka :mysle:
A tutaj jest ta strona z komentarzami, w tym wzmianką o opublikowaniu skryptu (bo chyba nie pełnego scenariusza?):
http://koalasplayground.c...ara/#more-84490
Bardzo chwalą rolę SSH, wiele osób twierdzi, że to najlepsza w jego karierze.

Admete - Śro 13 Gru, 2017 17:52

Zajrzę potem z komputera, bo teraz na komórce tylko zajrzałam. Szkoda, że napisów do Untouchable nadal.nie ma. Kolejnymi odcinkami Blacka też bym nie pogardziła.
Aragonte - Śro 13 Gru, 2017 17:56

Admete napisał/a:
Kolejnymi odcinkami Blacka też bym nie pogardziła.

Myślę, że tak 20 odcinków byłoby w porządku.

Admete - Śro 13 Gru, 2017 17:59

Co tam miało być naprawdę i czyja to ewentualnie wina, to bym była ostrożna, bo wiadomo, ze każdy siebie przedstawia w najlepszym świetle ;) Ale ciekawa jestem, co chciała zaserwować widzom scenarzystka.
W I'am a robot gra aktor z Secret Forest, ten od Jung Bona. To może być i fajne, ale musi się rozwinąć, te pierwsze odcinki są zazwyczaj nudnawe.

Aragonte - Śro 13 Gru, 2017 18:30

Zmiany na pewno były, bo przecież nawet te zdjęcia z Death Squad i naszym dawnym #444 pokazują, że nakręcono jakieś sceny, które poszły do kosza. Może kiedyś dorwę się do tłumaczenia tego skryptu :mysle:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group