To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Kropki, paski i uczuciowe trójkąty - dramaland po raz 9

Admete - Śro 13 Lip, 2016 15:58

Tak, to z tego filmu.
Aragonte - Śro 13 Lip, 2016 16:43

Jeszcze dwa gify z Pied Piper - cudne sceny :serduszkate:

Spoiler:



Wrzucam w spoiler na sugestię Admete, bo faktycznie trochę to podpowiada :wink:
Inna sprawa, że zanim ktoś to zacznie oglądać, to pewnie zapomni, że w ogóle wrzucałam jakieś gify :wink:

Admete - Śro 13 Lip, 2016 17:15

Może weź je w spoiler? Trzykrotka będzie oglądać kiedyś :)
Aragonte - Śro 13 Lip, 2016 17:19

Wrzuciłam. Ale przyznaj, że ładne sceny :wink:
Dorzucę jeszcze link do recapów PP (nie na Dramabeans):
http://dr-myri-blog.blogs...el/Pied%20Piper

I jeszcze jakieś gify, a co :-P w końcu jakieś warstwy bohatera Shin Ha Kyuna trzeba jeszcze pokazać :wink:



Admete - Śro 13 Lip, 2016 17:45

Pewnie, że ładne. Tam dużo było dobrych scen ;) Jak oglądałam, to często wracałam do różnych fragmentów serialu. Na przykład do tej rozmowy z terapeutką, z której gifa wkleiłaś. A warstw to on miał sporo i nie wszystkie pokazał ;)
Aragonte - Śro 13 Lip, 2016 18:33

Na pewno nie wszystkie.
BTW coś dorzuciłam w poprzednim poście - na przedostatnim gifie negocjator próbuje mówić po chińsku, o ile dobrze pamiętam :lol:

Admete - Śro 13 Lip, 2016 19:12

Aragonte napisał/a:
na przedostatnim gifie negocjator próbuje mówić po chińsku, o ile dobrze pamiętam :lol:


Fajne to było :)

Trzykrotka - Śro 13 Lip, 2016 19:42

Czekam na relacje z nowej dramy, Aragonte :kwiatek:
Z innej beczki, a nawet kilku beczek, że się tak wyrażę :lol:

Właśnie zobaczyłam jakieś polgołe zdjęcia Woo Bina z Uncontrollably Fond i aż mnie odrzuciło. Chłopak wyraźnie przesadził z siłownia i biust ma większy niż Keira Kinghtley. I ohydne buły, a la Salman z dawnych lat. Bueee, nie tylko Suzy usilnie przygotowywała się do roli :confused3:
I a propos - oglądam zdjęcia Jun Ki w dużych ilościach. Te z Hawajow są przepiękne, a Jun Ki doprawdy zjawiskowy i 'elfi.' smukły, eteryczny, piękny. I coś mi to piękno zaczyna być podejrzane. Czy on nosi aż tyle makijażu na co dzień, czy (rany :paddotylu: ) nie wybielił sobie skóry? Kiedy wrócę do Krakowa, wrzucę fotki do ekspertyzy
I jeszcze temat poniekąd Jun Ki - otóż mam nadzieję, że jego 4 Książę w Scarlett Heart nie będzie takim dupkiem jak jego chiński odpowiednik. Właśnie dotarłam do chwili, w której zachowuje się tak tchorzliwie i paskudnie, że masz ochotę palnac go w (łysą) pałę. W ostatecznym rozrachunku okazuje się, że najwięcej dobra bohaterka doznała nie od mężczyzn, w których była zakochana, tylko od książąt - przyjaciół. Zwłaszcza jednego (*sigh)
I jeszcze Doctors. Absolutnie uwielbiam Ji Soo w tej dramie, w jego pojawieniu się numer dwa, w 13 lat później. Już pomijam, że ten smarkacz ma kilogramy wdzięku, ale napisali mu śliczną rolę. Wydawał się tylko przystojnym bufonem pewnym, że każda panna jego. Jednak to on, nawet nie pan profesor, był zbawczym aniołem dla PSH w chwili, w której straciła babcie. Mogła mu po 13 latach pięknie za to podziękować i odwdzięczyć się. Wspaniałe cameo - niech tylko chłopak dobrze się aktorsko rozwija.

Admete - Śro 13 Lip, 2016 22:32

Trzykrotka napisał/a:
Kiedy wrócę do Krakowa, wrzucę fotki do ekspertyzy


Może po prostu zdjęcia są obrobione.

Trzykrotka - Śro 13 Lip, 2016 22:50

Oby-oby :trzyma_kciuki:
Aragonte - Śro 13 Lip, 2016 22:53

Kontynuuję drugi odcinek All About My Romance. Może nie jest to wyrafinowana rozrywka, ale nadal dobrze się bawię :banan_czerwony: Szkoda, że mam tylko wersję z sosem wlanym do dania głównego, bo jednak są głupie kiksy i błędy, aż ręka mnie świerzbi, żeby to poprawić :? zwłaszcza że to tematyka, na której trochę się znam.
I melduję, że uśmiechy Shin Ha Kyuna też są stuwatowe :mrgreen: właśnie wyprodukował taki, że się sama wyszczerzyłam do laptopa jak głupi do sera :mrgreen:
Jego bohater początkowo zachowywał się jak bałwan (trochę :wink: ) i szarżował jak Dokko, ale teraz już wchodzi w tryb, który bardziej mi odpowiada :D
Jest trochę znajomych twarzy - np. szefem partii konserwatywnej Wielka Korea (z opisów kojarzę "Nową Koreę", ale nieważne) jest pierwszy król Joseonu :lol:

Edit: płaczę :rotfl: Bohaterka właśnie nierozważnie chlapnęła przez telefon w czasie rozmowy z ciotką, która wypychała ją na randkę w ciemno, że owszem, to prawda, że ma ochotę przespać się z jakimś mężczyzną i nawet jej się to śniło, ale te zdrożne myśli dopadają ją tylko raz na jakiś czas, np. tuż przed okresem albo kiedy ma owulację :rotfl: Problem w tym, że całej tej rozmowy słuchał z dużym zainteresowaniem główny bohater i pewnie nieco wpłynęło to na jego fantazję :lol: Naturalnie na razie są na etapie, jak to siebie nie znoszą :-P aczkolwiek pewien tajny pakt już zawarli, bo bohater obawia się ujawnienia pewnych zdjęć.
Hmm, jak by tu go nazwać? Konserwatysta? Eee, on jest mało konserwatywny :-P Bohaterkę nawet jej własna siostrzenica nazywa "lewicową" i wydaje się to niemalże obelgą :-P

Edit: wpłynęło mu na wyobraźnię, oczywiście :lol: czytał projekt jakiejś ustawy i się śmiał sam do siebie, wspominając tę scenę :lol:

Edit: trwa wielka narada skłóconych partii, a bohater ćwiczy z mieczem, wow :shock:

edit: no i narada polityczna na szczycie zamieniłą się w pijackie karaoke, na które sprowadzono podstępem dwójkę bohaterów, zadziorną panią lewicową i naszego niepokornego konserwatystę, którego pewnie wkrótce wywalą z partii za niesubordynację :lol: Zapomniałam wspomnieć, że pokazał się już z ładnej strony, kiedy ochronił swoją oponentkę przed atakiem wściekłych pań - jego fanek :-P
Pani Lewicowa chlapnęła drinka na odwagę i palnęła parę ostrych zdań mocno nietrzeźwym "patriotom" obecnym na pijackim karaoke - Niepokorny Konserwatysta słuchał jej z uśmieszkiem, który niewątpliwie świadczył, że mu się ta przemowa naprawdę podobała :wink:

edit: w trzecim odcinku, już po wspólnym upijaniu się i wymianie zwierzeń (nie było piggybacka :mrgreen: ) panna się bohaterowi już intensywnie zwidywała :lol: On zaś, jak się okazało, zyskał w jej telefonie przydomek "Kosmita" :lol: Ona zaś - Gaśnica :mrgreen: Słusznie, w końcu przy pierwszym spotkaniu tym właśnie od niej oberwał :-P

Admete - Czw 14 Lip, 2016 06:37

To widzę, że zabawa przednia :)
BeeMeR - Czw 14 Lip, 2016 07:32

Trzykrotka napisał/a:
Kiedy wrócę do Krakowa, wrzucę fotki do ekspertyzy
Wrzuć, bo KWB przypakowanego widziałam, ale do zdjęć Junki nie dotarłam.

Aragonte, baw się dobrze dramą i zdawaj relacje :kwiatek:

BeeMeR - Czw 14 Lip, 2016 08:27

Bichunmoo 13

Nie wiem kiedy zrobiło mi się tyle fotek - i nie umiem wybrać... :zalamka:

Kochankowie odnajdują się w spalonej osadzie, spędzają razem noc po czym on odjeżdża przed świtem by stanąć na czele wojsk do bitwy z Mongołami, zemsty na Ciernistym i innych zdrajcach itp.


Rankiem ona odkrywa list , w którym ukochany zapowiada, że wróci jak tylko dokona powyższych chlubnych czynów (czekaj tatka latka...) oraz przyboczną męża, która teraz będzie jej towarzyszyć i chronić w pogoni za ukochanym


Tymczasem dzieciaki (w międzyczasie dramy minęło dodatkowe 5 lat, ona ma już 18lat) też wędrują ze spalonej osady gdzieśtam, jako jedyna para dramy mająca nadzieję na przyszłość odbębniają piggybacki po zranionej nodze itp. Nocami on wciąż ćwiczy, by pokonać Jaharanga i pomścić atak na rodzinną siedzibę


Ciernisty żeni się z Drugą, nie jestem pewna czy trucizna przechodzi na niego czy może działa to tylko w przypadku kobiety-biorcy, bo nikt nie uznał za stosowne mnie poinformować :foch2:


W każdym razie w noc wesela domostwo Ciernistego zostaje zaatakowane, wszyscy wybici, a zrobił to nie kto inny jak Pierwszy. Panowie walczą, Jaharang wygrywa, Ciernisty próbuje skrytobójczo uderzyć przeciwnika nożem w plecy, Druga zasłania ukochanego i dopiero wtedy kona w ramionach nowopoślubionego męża. Rozpacz Ciernistego jest jedną z najlepiej zagranych emocji w tej dramie, bo główni z tą ich niby wielka miłością pozostawiają widza obojętnym :P

Admete - Czw 14 Lip, 2016 08:51

Mówiąc krótko - dzieje się ;)
BeeMeR - Czw 14 Lip, 2016 08:52

cd.

Wojna - armia mongolska z Bratem na czele ściera się z armią Drugiego i zmiata ją w proch. Drugi jakimś cudem przeżywa i ogląda obraz nędzy i rozpaczy (jak Asoka po bitwie)



Armia Brata i Jaharanga mijają się bezkrwawo (nie ma rozkazu) - taki przeddzień Wielkiej Bitwy - filmowane jest to przepięknie, z tymi chorągwiami :serduszkate: . Sceny batalistyczne też są świetne :oklaski: Bez rozpłatywanych ciał i fruwających członków jak to w filmie :paddotylu:




Trzykrotka - Czw 14 Lip, 2016 09:07

Obrazki z Bichunmoo wrzucasz tak piękne se szkoda, że już finisz.
Aragonte, relacjonuj dalej, uciesze się zapowiada!

Jam po burzowym maratonie z BuBu (internet był tak słaby, że tylko to się odtwarzalo) - 4 książę nadal Brnie w palanctwo, a im jest bardziej odpychajacy, tym bardziej rozmilowane spojrzenia rzuca mu bohaterka. Jego główny rywal z 2 części dramy nic tylko dodaje punkty do zajebistosci. I pyta pannę, czemu ona go nie chce. No czemu? :cry2: Oby Jun Ki zajebistoscią pokonał wszystkich w cudach :kwiatek:

Doctors 8
Miałam czarne dreszcze z przerażenia na myśl o operowania mózgu z miejscowym znieczuleniem. Otwarta czaszka, sączki, głowa unieruchomiona, ale mimo wszystko...
Bardzo sympatyczna drama. Ale oglądam ja bez emocji, więc widzę, ile ma w gruncie rzeczy kolorowych upychaczy- wypełniaczy. Treści w każdym odcinku jest na pół odcinka. Reszta to gry i zabawy szpitalnych rezydentów, aygooo przyjaciółki i takie tam. Profesor Hong nie zje PSH aktorsko, bo po prostu niewiele na razie ma do grania, prócz ogrywania własnego uroku. Świetnie zresztą to robi :serce:

BeeMeR - Czw 14 Lip, 2016 11:28

Bichunmoo 14 - finał

Ciernisty w odwecie porywa i więzi Pierwszą, ochroniarka szybko i bohatersko ginie.


Drugi wraca w rodzinne strony i wspomina młodzieńcze lata, gdy cała trójka się spotkała,


w to samo miejsce przyjeżdża na ratunek Jaharang:


Spotykają się, nie walczą (aż szkoda, w filmie walczyli), tylko biegną na ratunek pannie


Walczą bohatersko, zabijając wszystkich prócz Ciernistego, który wylatując oknem rzuca granat - Drugi wypycha żonę i ex-przyjaciela i sam bohatersko ginie w wybuchu (a mnie się kojarzy Deewana ;) )


Właściwie nie rozumiem, czemu pani zabrania Jaharangowi ubić Ciernistego ale zostawiają go ot, tak.

Aragonte - Czw 14 Lip, 2016 11:37

Na razie nie będzie tak szczegółowej relacji z All About My Romance, powtórzę tylko to, co napisałam już Admete w esemesach :wink:
Obejrzane mam 4 odcinki (plus kawałek piątego) i w sumie emocjonalnie nawet się wkręciłam, bo początkowy etap zakochania się i związane z tym huśtawki emocjonalne i biegunka myślowa pokazane są całkiem ładnie i przekonująco (na ile to znam i pamiętam :wink: ). No i wyraźnie jest przeprowadzony wywód, że obojętność jest najgorsza, a na początku znajomości najważniejsze to obudzić ciekawość i zmusić do myślenia o obiekcie-jeszcze-nie-zauroczenia :-P
Shin Ha Kyun szarżował czasem wcześniej w scenach mocno humorystycznych i przerysowywał sylwetkę bohatera, ale teraz gra serio, subtelnie i przekonująco - jakie intensywne spojrzenie miał w czasie sceny nagrywania podwójnego wywiadu w radiu :serce: I była urocza scena pijackiej drzemki Niepokornego Konserwatysty na ramieniu Pani Lewicy - miał dostać 5 minut, żeby otrzeźwieć, ale ta drzemka jakoś mocno się przedłużyła z woli Pani Lewicy, której paluszek ileś razy trafial w stosowny klawisz :lol: Bohater był przeszczęśliwy z tego powodu :mrgreen:

Całkiem sympatyczne są postacie drugoplanowe - Druga-reporterka jest taka se, ale np. współpracownicy pary głównych polityków są ok.
Całkiem niegłupie są IMO dialogi. Miłe jest też, że bohaterka jest kobietą, a nie naiwnym dziewczątkiem (vide: rozmowa o snach erotycznych :mrgreen: ). Aha, i mam teorię, jeśli chodzi o niską popularność dramy - w Korei mogły drażnić niektóre teksty bohatera, który wytykał koreańską hierarchiczność, tępienie twórczego podejścia itepede :-P Jak znajdę ten dialog, to wrzucę.

Agn - Czw 14 Lip, 2016 12:19

BeeMeR napisał/a:
Dyć w usta mu się wpija, jakie niby pieśni masz na myśli? Chyba jedynie duety ;)

A choinka wie, czy po kisu nie nastąpiło gwałtowne odsunięcie i honorowe zawezwanie po alkohol. ;)
BeeMeR napisał/a:
Widzisz, jakby było zmniejszenie wyroku, to zawsze zostaje dożywocie i 10 lat ;) Czasem w USA wyrok to podwójne / potrójne dożywocie - w przypadku zmniejszenia kary dalej zostaje co najmniej jedno dożywocie. :P

Dziwi mnie dopuszczenie w ogóle myśli, że ktoś z dożywociem może sobie zmniejszyć wyrok. :?
BeeMeR napisał/a:
Spamujcie obie :kwiatek: I nam :mrgreen:

Z pewnością będę. Chyba że Trzykrotka zastrajkuje, bo jej spamuję non stop na pintereście i może mieć dość (ale to nie nowe zdjęcia, więc nic nie straciłyście).
BeeMeR napisał/a:
Myślę, że możemy spokojnie założyć, że Junki nie będzie odstawiał wallkissów ;)

Parę razy mu się zdarzyło (Two weeks, Iljimae), ale tu się chyba nie zanosi. :trzyma_kciuki:
BeeMeR napisał/a:
A PSH ma głos, usta i mimikę tą samą - co do oczu nie mam pewności, ale i przekonania - ona je często mruży.

To może na tych zdjęciach tak wychodzi. ;)
BeeMeR napisał/a:
Co do PSH to kto wie - może przy oczach coś robiła, może kości policzkowe bo tu jest zdecydowanie bardziej pyzata niż teraz - ale to mógł być też jeszcze dziecięcy tłuszczyk (18 lat). Czasem to kwestia makijażu - tj ja nie widzę różnicy - a czasem widać wyraźnie, np. tu przed i po:
http://hambre-de-ti.tumbl...d-after-2817982

A, myślałam, że będzie PSH. Jako osoba mało spostrzegawcza - co niby zmieniła Shin Min Ah? :mysle: Bo dla mnie po prostu wyrosła, jest bardziej zadbana, ma wyrazistszy makijaż itd.
Aragonte napisał/a:
A ja zaczęłam (tak na próbę na razie) nową dramę.
Ciekawe, czy ktoś zgadnie, jaką :-P
Na razie napiszę o niej tylko tyle, że całkiem dobrze się bawię :lol:

Chichotek na końcu oznacza, że to nie Wilczek. :mysle:
Jakaś podpowiedź?
Admete napisał/a:
Z głupotek - jak doktor Lee ślicznie wyglądał w czarnym garniturze jak szedł białym korytarzem szpitalnym - :serduszkate: Będziecie musiały znieść moje faflunienie w tym względzie. Przystojniak w czarnym garniturze.

Uwielbiam kiedy tak faflunisz. Fafluń więc do woli! :D
Admete napisał/a:
Jako kobieta - badass neurochirurg - no no no.

Ona już jest mało badass. Nie zmieniła się w ciepłe kluchy, ale też i nikogo już nie pierze po ryju.
Trzykrotka napisał/a:
Mnie Doctors daje dużo radości,

Mnie też! Obejrzałam siódemkę z bananem na obliczu - wrócił Ji Soo i podobał mi się w wersji dorosłej, jak jest zakumplowany z PSH i z dumą pokazuje zdjęcie swojego syna.
Trzykrotka napisał/a:
Ciekawe czemu, prócz tego, że gra tam Jae Rim :serduszkate: Flower Boy Ramyun Shop - pierwszy odcinek jest tak do bólu schematyczny, ze nie wiem, czy zmogę. Cudny jak marzenie czebol z perfekcyjną fryzurą w wiewiorkowym kolorze (drugi Iljimae) i z lekka niechlujna, niepozbierana panna... Ziew

Pamiętam, że kiedyś widziałam pierwszy odcinek i ledwie dojechałam do końcówki. Ani główny bohater (w wykonaniu głównego aktora zwłaszcza), ani panienka nie zachęcili mnie, bym sięgnęła po więcej.
Jae Rima tam nie pamiętam. :mysle:
Swoją szosą niedługo będzie drama z Jae Rimem w roli głównej: http://asianwiki.com/Our_Gab-Soon
I partneruje mu prześliczna Kim So Eun. :)
BeeMeR napisał/a:
A odnośnie Jae Rima - tylko czekałam na sparowanie dramowe z fikcyjną żoną z We Got Married (królowa ze Scholara) - szkoda tylko, że tematyka nie bardzo mnie interesuje na pierwszy rzut oka :mysle:
http://www.dramabeans.com...s-family-drama/

Ano właśnie. :D
Tylko... family drama? No nie... Jae Rim, why!?
Aragonte napisał/a:
Który np. tak się nudzi śmiertelnie w szpitalu :-P

Ło! A co on się tak rzuca ze szkitkami na drzwi? Siłą go tam trzymają? ;) ;) ;)
Aragonte napisał/a:
I nie mam złudzeń - nikt poza mną nie obejrzy rom-komu z polityką w tle :twisted:

To możliwe, ale przypominam, że gremialnie tu oglądałyśmy City hall. :P
Aragonte napisał/a:
Admete coś mi też napomknęła o jakimś seguku z momentami, więc... :twisted:

Seguk z momentami?! Jest coś takiego???
Aragonte napisał/a:
Admete, to chyba z tego seguka z czasów Smoków (Shin Ha Kyun grał tego generała od krwawej - i fikcyjnej - uczty z 25. odcinka Smoków, ale ta postać jest ukazana zupełnie inaczej, jak rozumiem):
http://www.bntnews.co.uk/...7sd36y9hnpr.jpg
http://2.bp.blogspot.com/.../s1600/shg0.jpg
https://i.ytimg.com/vi/jwGbuzyvIkw/maxresdefault.jpg

Dobrze się prezentuje w historycznym odzieniu!
Trzykrotka napisał/a:
Chłopak wyraźnie przesadził z siłownia i biust ma większy niż Keira Kinghtley.

Ależ posiadanie biustu większego niż Keira to żadne osiągnięcie...
Trzykrotka napisał/a:
I a propos - oglądam zdjęcia Jun Ki w dużych ilościach. Te z Hawajow są przepiękne, a Jun Ki doprawdy zjawiskowy i 'elfi.' smukły, eteryczny, piękny. I coś mi to piękno zaczyna być podejrzane. Czy on nosi aż tyle makijażu na co dzień, czy (rany :paddotylu: ) nie wybielił sobie skóry? Kiedy wrócę do Krakowa, wrzucę fotki do ekspertyzy

Pragnę jedynie zaznaczyć, że on na te Hawaje udał się celem zrobienia sesji zdjęciowej. Makijaże do sesji bywają okrutne w realu, ale dobrze się sprawdzają na sesjach (człowiek wygląda na żywo jak lalka - przysięgam, kiedyś miałam okazję to zobaczyć, ale na zdjęciach wygląda przepięknie). Strzelałabym, że on raczej cyka fotki w przerwach między jednym ujęciem a drugim, no a makijażu pewnie zmyc sobie tak po prostu nie może. Poza tym - patrząc na ramiona i nogi blady jak ściana nie jest, więc raczej się nie wybielił.
Trzykrotka napisał/a:
Absolutnie uwielbiam Ji Soo w tej dramie, w jego pojawieniu się numer dwa, w 13 lat później. Już pomijam, że ten smarkacz ma kilogramy wdzięku, ale napisali mu śliczną rolę. Wydawał się tylko przystojnym bufonem pewnym, że każda panna jego. Jednak to on, nawet nie pan profesor, był zbawczym aniołem dla PSH w chwili, w której straciła babcie. Mogła mu po 13 latach pięknie za to podziękować i odwdzięczyć się. Wspaniałe cameo - niech tylko chłopak dobrze się aktorsko rozwija.

Zwracam też uwagę na jego oczy - wątpię, by sobie takie zrobił, stawiam więc, że są naturalne. I oby ich nie ruszył. Dzięki temu odróżnia się od innych.
Aragonte napisał/a:
Kontynuuję drugi odcinek All About My Romance.

Jakże mnie cieszą twoje wrażenia! Widzę, że drama sprawia ci wiele radości. Czytałam z bananem.
Może główny bohater, jak już wyleci z partii, założy sobie własną? Wraz z panną?
BeeMeR napisał/a:
Ciernisty żeni się z Drugą, nie jestem pewna czy trucizna przechodzi na niego czy może działa to tylko w przypadku kobiety-biorcy, bo nikt nie uznał za stosowne mnie poinformować :foch2:

Tu takie ładne sceny się rozgrywają, a ty się bzdetami przejmujesz, oj, BeeMeR, BeeMeR... ;)
Trzykrotka napisał/a:
4 książę nadal Brnie w palanctwo, a im jest bardziej odpychajacy, tym bardziej rozmilowane spojrzenia rzuca mu bohaterka. Jego główny rywal z 2 części dramy nic tylko dodaje punkty do zajebistosci. I pyta pannę, czemu ona go nie chce. No czemu? :cry2: Oby Jun Ki zajebistoscią pokonał wszystkich w cudach :kwiatek:

Będzie mu ciężko, bo chyba odpowiednik jego przeciwnika w k-dramie to Kang Ha Neul. No ale... Junki... mroczny... aaaaa kiedy ten sierpień?!
Trzykrotka napisał/a:
Profesor Hong nie zje PSH aktorsko, bo po prostu niewiele na razie ma do grania, prócz ogrywania własnego uroku. Świetnie zresztą to robi :serce:

Aczkolwiek mam nadzieję, że następną dramę wybierze z bardziej mięsistą rolą. Bo on jest świetny do wyrazistych postaci, silnych facetów, którzy o coś walczą, jak się porównuje, to Kim Rae Won musi się tu dużo uśmiechać i podrywać PSH, ale nie ma tego pazura, na który zwróciłam uwagę przy Punch.
BeeMeR napisał/a:
Bichunmoo 14 - finał

Coś krótka ta drama. Ale może dzięki temu nic się nie rozwleka.
BeeMeR napisał/a:
Właściwie nie rozumiem, czemu pani zabrania Jaharangowi ubić Ciernistego ale zostawiają go ot, tak.

Jako żywo stoi mi przed oczyma scena z filmu, kiedy to Skrzetuski puszcza Bohuna wolno. Może reżyser tej dramy widział Ogniem i mieczem? ;)
Aragonte napisał/a:
Aha, i mam teorię, jeśli chodzi o niską popularność dramy - w Korei mogły drażnić niektóre teksty bohatera, który wytykał koreańską hierarchiczność, tępienie twórczego podejścia itepede :-P Jak znajdę ten dialog, to wrzucę.

Wrzuć koniecznie. To może być to, oni są bardzo przywiązani do tej hierarchizacji i ścisłego zachowania kto stoi wyżej, a kto niżej. Skoro na widok geja w dramie wnerwione ajummy pisały do stacji, że jeśli ich dzieci zostaną gejami, to podadzą ich do sądu, to co się dziwić.

Aragonte - Czw 14 Lip, 2016 12:27

Agn napisał/a:
Aragonte napisał/a:
Który np. tak się nudzi śmiertelnie w szpitalu :-P

Ło! A co on się tak rzuca ze szkitkami na drzwi? Siłą go tam trzymają? ;) ;) ;)

No, siłą partyjnej argumentacji - oberwał gaśnicą od Pani Lewicowej i żeby partia zyskała coś na tym incydencie, musiał udawać ciężko chorego :-P

Agn - Czw 14 Lip, 2016 12:33

:rotfl: Coś mi to przypomina. ;)
Aragonte - Czw 14 Lip, 2016 12:38

Nic nowego - ogółem jest tu sporo klisz (nieuchronne w rom-komie), ale np. zwierzenia bohaterki (podsłuchane przez bohatera), jak to parę razy w miesiącu marzy o przespaniu się z facetem, mile mnie zaskoczyły, bo obawiałam się kolejnej dziewczyneczki w stylu nauczycielki etyki z AGD :wink:
Admete - Czw 14 Lip, 2016 13:33

Na soompi czytam wątek BM i muszę przyznać, że jest interesujący. Ludzie wyszukali wypowiedzi takich osób jak bohater serialu. Okazuje się, że nie wszyscy źle kończą, niektórzy żyją i pracują normalnie, a ludzie wokół nich nie wiedzą o odmienności ich mózgów. Potrafią być bardzo lojalni i jak ktoś zdobędzie ich zaufanie, podziw, to się go trzymają nawet do końca życia, choć nie jest to przyjaźń czy miłość w potocznym rozumieniu. Myślę, że tak to będzie rozwiązane w serialu w stosunku do postaci policjantki i jej wpływu na LYO. Jako, że to drama to pewnie coś trochę pozmyślają i nagną rzeczywistość, argumentując to tym, że Lee Young Oh był mocno przez ojca trenowany od dzieciństwa w rozpoznawaniu emocji plus jest nadzwyczaj inteligentny. JH bardzo mi pasuje do tej roli. Proponowali ja Koszmitowi i dobrze, że nie przyjął - nie wyobrażam go sobie jako LYO. Takiego KMM tak, jego nie. Kim Rae Won też byłby doskonały.
Lubię się czegoś dowiedzieć choćby i z powodu dramy ;) O - znalazłam bardzo ładną interpretację jednej sceny - diagnoza chorej pacjentki w małym szpitaliku nad morzem:
Cytat:

“How would you know that? She can’t even speak.”
“It wasn’t about the medical symptoms. I tried to read the patient’s mind for the first time. I tried to see her as a human being.”

He considered the patient as a human being, placed himself in her shoes (or should I say, slippers?), and figured what she was thinking. Cognitive empathy – that’s also a form of empathy, isn’t it? Love isn't always based on feelings. You can also know if someone loves you. And so, even if LYO is devoid of emotions, he is still capable of loving others and being loved.

Trzykrotka - Czw 14 Lip, 2016 13:40

Żadnej polityki w dramie nie zniese, już w TCH ledwie ją tolerowalam, ale relację z cudzego oglądania chętnie przeczytam. Aragonte, fighting!
Agn :kwiatek: Nie mam jak zacytować, więc tylko szepnę, że w chińskim Bu Bu głownym rywalem księcia nr 4 (którego gra Jun Ki) do serca dziewczyny jest książę nr 8 (Hang Neul), ale tylko do czasu. W 2 części dramy coraz większą rolę w jej życiu odgrywa jeszcze inny z braci :serce: Jego numeru nie wsadze nawet pod guziczek, żeby nie spoilerowac. Zresztą w koreańskiej wersji może być inaczej.

Edit: Jestem po 3 odcinku Beautiful Mind, coraz bardziej wkrecona w dramę. Zachwyciła mnie scena, w której Jang Hyuk - doktor Lee - siedzi w sali operacyjnej, w której zmarł im ten sympatyczny lekarz - i odtwarza sobie w głowie całą operacje, gest po geście, słowo po słowie. I potem jasno i klarownie wykłada zalobnikom, że pan doktor został zamordowany. A wcześniej wybiera czarny garnitur, spomiedzy dziesięciu czarnych garniturów :kwiatek:
Podoba mu się bardzo JH, ale w obronie Koszmita muszę stanąć - to jest naprawdę świetny aktor i wiekowo na tyle zbliżony do Szpinaka, że starcie dwóch biegunowych osobowości w ich wykonaniu mogłoby być super - pasjonujące. Wolałabym w tej roli jego, niż Brzydactwo (jeśli nie JH).

A propos biustu Woo Bina, to moim głównym zastrzeżeniem jest, że jego ciało wygląda, jakby ktoś podłączył mu pompkę i nadmuchał chłopaka do rozmiarów ludzika z Michelina. Man nadzieję, że Azjaci nie pójdą za nim w takie ohydne buły.



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group