Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4
Admete - Pon 08 Gru, 2014 11:08
| BeeMeR napisał/a: | erwsze komentarze są jak zwykle tendencyjne |
Uśmiałam się. To jego dom? Podoba mi się wnętrze.
Trzykrotka - Pon 08 Gru, 2014 11:26
Elfie ciasteczka od rana
| BeeMeR napisał/a: |
Zmieniając temat: widziałyście kota Park Shi Hoo? |
Jaki ma piękny kolor Bo pyszczek - niekoniecznie. Ale przede wszystkim - jakiego ma pana
| BeeMeR napisał/a: |
Pierwsze komentarze są jak zwykle tendencyjne |
Zaliczyłam dziś mały szok - szoczek wręcz. Sprawdziłam mianowicie, skąd ja znam kobietę nr 2 z Misaneg, tę miłą koleżankę pana Oh, która szybciej niż on robi karierę, ale nie ma czasu pójść do przedszkola po małą córeczkę. Założę się, że tytuł Faith nie przyszedłby nikomu do głowy. A jeszcze bardziej - postać, którą grała
Mogłabym myśleć do 70 urodzin.
BeeMeR - Pon 08 Gru, 2014 13:24
| Admete napisał/a: | | To jego dom? Podoba mi się wnętrze. | Ponoć tak - ale kto to wie. Wnętrze bardzo ładnie, ale zbyt uporządkowane, nieosobiste, jak z k-dramy
Podoba mi się banan na twarzy PSH jak patrzy na kotkę (?) i jak ona pozwala się adorować
Wetnę się ponownie w mile widziany spam LJK ze spamem PSH - oczywiście Andre Kim też mu się przydarzył
http://www.dramabeans.com...re-kim-in-bali/
Już nie wspominając o eye-linerze
http://www.dramabeans.com...for-w-magazine/
A ten film (Confession Of Murder (2012)) to ja muszę zobaczyć - i nie chodzi mi tylko o scenę basenową ale tematykę oraz czy i jak mi się PSH spodoba w czymś innym - właśnie mi się kompletuje
http://www.dramabeans.com...al-killer-role/
"He’s one of those actors you would never look twice at, until you watch him in something, and then all of a sudden he’s insanely hot and you don’t know how you missed him"
Mogę się pod tym podpisać - no, może nie pod tym "missed him" ale nie spojrzałabym dwa razy, a teraz już mi się podoba
*wypełza z bajorka fangirlingu i idzie zająć się życiem*
Trzykrotka - Pon 08 Gru, 2014 13:31
Od eyelinera w k-popkulturze nie ma ucieczki, trzeba się z tym pogodzić Wygląda zresztą z podmalowanym okiem całkiem nie jak on - mnie się podoba, choć po ulicach nie musi tak paradować.
I jak widać - od Andre Kima też nie uciekniesz
Bueee, wpadł chyba chyba jeszcze gorzej niż Siwon w te fioletowe przezroczystości.
Skubany, ciało to on ma
Daj znać o filmie, jak zobaczysz
O-o-o KMM na tapecie! Film, nie drama tym razem
http://www.dramabeans.com...for-next-movie/
Admete - Pon 08 Gru, 2014 13:54
Niech grają, żeby było co oglądać. KMM chyba woli filmy. W zasadzie to mu się nie dziwię. Inny system pracy. PSH chętnie bym w dramie zobaczyła.
BeeMeR - Pon 08 Gru, 2014 14:26
| Admete napisał/a: | | PSH chętnie bym w dramie zobaczyła. | Ja w sumie też ale inne niż TPM jakoś mnie nie nęcą - może niesłusznie. Najprędzej chyba Prosecutor Princess, pamiętam liczne zachwyty db przy okazji Personal Taste
Queen of Reversals ma za dużo odcinków (rozszerzono o 10 by to bohater PSH romansował i zdobył "dziewczynę"), ale przyznaję, że PSH plus skóra i fura prezentuje się cudnie No i zachwytów już troch ę się naczytałam.
http://www.dramabeans.com...n-of-reversals/
U mnie więc na pierwszy ogień morderca-chwalipięta
Admete - Pon 08 Gru, 2014 15:01
Fajne zdjęcia - jednak przy 30 odcinkach spasuję tym bardziej, że pewnie bym musiała online, a strasznie mi się tnie obraz. Wolałabym coś z akcją Oglądam LG i podoba mi się. Bohater SRR jest fascynująco gładki i podstępny. Coraz bardziej lubię tego aktora. Ciekawe jaki jest naprawdę jako osoba, bo w serialach to przeróżnych odgrywa Ten drugi interesujący takoż - nie jest w najmniejszym stopniu śliczny, ale podoba mi się.
Ufff...powiem wam Liar's Game to jest drama z facetami Noo....żadni tam chłopcy Jestem w połowie i podoba mi się bardzo. To znaczy trochę mi się mieszają te zasady gry w poszczególnych rozgrywkach, ale chodzi mi bardziej o relacje międzyludzkie niż zasady. A to jak ludzie reagują i jakie motywy nimi kierują jest najlepsze. No i rozgrywka między bohaterami - miody.
Trzykrotka - Pon 08 Gru, 2014 16:35
Jest już Healer
Sprawozdanie z kolejnej zakończonej dramy w ramach programu: kończ, rób miejsce dla następnych) czyli King 2 Hearts.
Rok nie tak dawny, bo 2012. Reklamowana jako czarna komedia, dzieło scenarzystów Beethoven Virus
No i rzeczywiście - nie wiem, na ile komedia - poniekąd tak... - ale jeśli już, to "czarna" na pewno. Do tego trochę fantazja na temat, bo oglądamy świat osadzony jako chodzi o wydarzenia fikcyjne i prawdziwe w prawdziwym roku 2012, jednak z perspektywy Korei Południowej, która nieprzerwanie od czasów Joseonu jest monarchią konstytucyjną. Na jej tronie zasiada właśnie bardzo kochany przez wszystkich król Lee Jae Kang (wyjatkowo urocza rola pana Oh)

Jest i królowa Dowager
I rozpieszczana przez wszystkich, buntownicza Księżniczka, królewska siostra

Jednak osią opowieści jest młodszy brat Króla, książę Lee Jae Ha
 
Z pałacowego personelu wyróżniają się dwie osoby: główny Doradca, mądry i doświadczony (poznajecie oboistę z BV?)
I jego syn, prawy i szlachetny Eun Shi Kyung, dowódca gwardii przybocznej
A ponieważ rzecz się dzieje w Korei, nie sposób udawać, że nie jest ona podzielona.
Zza północnej granicy pochodzą: panna Kim Hang Ah, elitarny żołnierz doskonały
  
i jej ojciec, północnokoreański dygnitarz
Zza granic Korei przygląda się im nieżyczliwie pewien operetkowy ZUy, postać jak z Bonda, bajecznie bogaty i cokolwiek dziwaczny szef firmy zwanej Klubem M, John Mayer, alias Kim Bong Gu ze swoim orszakiem zwichrowanych pracowników
Pozwólcie, ze wrzucę zawczasu fotki, bo potem znów szans nie będzie...
Książę Jae Ah, rozpieszczony i beztroski gówniarz, właśnie kończy obowiązkową służbę wojskową, marzy już o tym jak zabawi się po królewsku w Seulu i wyrywa się na wolność. Gorzką pigułą stanie mu w gardle wieść, że zostaje wysłany jako przedstawiciel swojego kraju na doroczny miedzynarodowy turniej oficerów armii całego świata. Koreę w roku 2012 mają reprezentować połączone siły zza obu granic. Książę, z którego żołnierz jest jak z koziej d**8 saksofon, nie chce za nic w czymś takim uczestniczyć, jednak kochający królewski brat uświadamia mu, że musi - dla poprawy PR i zyskania życzliwości poddanych krytykujących jego birbancki sposób życia. Jeśli się nie zgodzi - dostanie wykop z pałacu i zakręcenie kurka z funduszami. W zespole jest sama elita, z szefem gwardii na czele, wszyscy patrzą na Książątko ze skrywaną pogardą, a jeszcze gorzej robi się, gdy dołączają do nich zmotywowani i zwarci Północni. Na czele misji stoi kobieta i to ona będzie dowódcą.

W przełamywaniu lodów podczas wspólnych manewrów na Północy i Południu pomogą Girl Generation

oraz osobisty urok kapitana gwardii, który nie dość, ze się bije jak Terminator, to jeszcze jest przystojny i bosko śpiewa przy ognisku
A wściekły Książę nie dość, ze na wstępie dostanie od niej po nosie, to jeszcze zostanie z nią zakwaterowany w pokoju (jak żołnierz z żołnierzem )
Wspólne manewry i ćwiczenia idą jak po grudzie. Nabzdyczone Książątko niemal wywołuje konflikt międzynarodowy i w bólach uczy się nie tylko, jak być żołnierzem, ale przede wszystkim, fajnym, godnym szacunku mężczyzną. Jego potyczki z Hang Ah przechodzą do legendy. W domu dowiaduje się, że jest już swatany; ku jego wstrząsowi właśnie Hang Ah, o której nie potrafi przestać opowiadać czułych kawałów, zostaje wybrana na jego narzeczoną.
Koreańsko - koreański alians wywołuje poruszenie i gniew tajemniczego Johna Meyera. Nie mija wiele czasu, kiedy Korea stanie do wojny z jego Klubem M, w której stawką stanie się życie i zdrowie osób w nią wciągniętych. Ku swojemu szokowi, Jae Ah zostanie Królem
 
... zmagającym się z kryzysem państwa, kryzysem w rodzinie i własnym, trudnym związku z przyszłą żoną. O tym, jak dorośnie do swojej pozycji jest właśnie ta drama.
  
c.d.n
Admete - Pon 08 Gru, 2014 16:47
O rany - niezły pomysł na serial Jak zacznę Healera, a zacznę, to będę miała pięć seriali oglądanych na bieżąco... Trochę dużo. Co prawda Misaeng za dwa tygodnie się skończy.
BeeMeR - Pon 08 Gru, 2014 17:42
| Trzykrotka napisał/a: | Jae Ah zostanie Królem
... zmagającym się z kryzysem państwa, kryzysem w rodzinie i własnym, trudnym związku z przyszłą żoną. O tym, jak dorośnie do swojej pozycji jest właśnie ta drama. | Chętnie przeczytam też o wrażeniach z całości - warto/można/ewentualnie, jak Żabul i Ha Ji Won - mnie jakoś jako para się nie widzą - ale pewnie mylnie
| Trzykrotka napisał/a: | | KMM na tapecie! Film, nie drama tym razem | Tylko do rewelacji o planach aktorskich db to ja wolę podejść ostrożnie - one równie często informują o planach co o ich odwołaniu - ale nie powiem nie
Trzykrotka - Pon 08 Gru, 2014 21:18
| BeeMeR napisał/a: | Chętnie przeczytam też o wrażeniach z całości - warto/można/ewentualnie, jak Żabul i Ha Ji Won - mnie jakoś jako para się nie widzą - ale pewnie mylnie |
Dokończę - chciałam napisać szybko streszczenie i wrzucić zdjęcia póki jestem przy szybszym komputerze niż mój. Wieczorem to już się nie uda.
Ok, teraz moje wrażenia i ocena.
To jest drama dość dziwna, na pewno daleko jej do doskonałości, ale też z wielu powodów trudno obok niej przejść obojętnie. Nie podobała się (czytałam opinie) młodzieży, która nie bardzo chyba załapała się na konwencję lekko surrealistyczną, lekko symboliczną i krytykowała dramę za to, czym nie jest i być nie zamierzała.
Otóż nie jest to w żadnej mierze romans, mimo, że tytuł i plakat mogą coś takiego sugerować. Ja też zabierając się do oglądania nastawiałam się na romans - i rozczarowałam się bardzo miło. Na pewno nie jest komedią. Początkowo dużo rzeczy może śmieszyć. Koszarowe życie zawsze będzie dobrym terenem do śmiechu, podobnie zderzenie kultur - lekko zacofanej technologicznie, mocno tradycyjnej północnej, z frywolną i kolorową południową. Jednak po kilku odcinkach mało komu chyba było do śmiechu...Świetnie ogląda się też sceny akcji - a jest ich niemało. Ale dla nie przygotowanego widza ilość angstu, który spiętrza się niemożliwie w drugiej części dramy może być zbyt ciężkostrawna.
Co mi się podobało:
- akcenty północne.
Poprawność polityczna musiała być zachowana, więc Korea Północna pokazana jest z sympatią jako kraj, który jest "taki sam tylko trochę inny." Inny - ludzie mówią innym narzeczem (słychać to u Ji Won), sprzęty i gadżety wyglądają jak z lat 70, wszędzie wiszą czerwone plakaty, ludzie zwracają się do siebie per "towarzyszu,"kobiety nawet na urodziny ubierają się w hanbok i sa bardziej wstydliwe niż na Południu, a faceci tracą głowę na widok gołych pląsających damskich nóg. Ludzie nie znają języków obcych, Jest groźna Partia, aczkolwiek można jej się postawić. Nie ma mowy o braku prądu i innych rzeczach, o których się słyszy - Korea Północna nadal nazywa samą siebie Joseonem, na drugą Koreę mówi "terytoria południowe" i w gruncie rzeczy nie ma czego się wstydzić. Gdzieś półgębkiem mówi się o uciekinierach wyłapywanych w Chinach, o prześladowaniach - ale tylko półgębkiem.
- królewskość
Zastanawiałam się, po co im była Korea - królestwo. Jakieś to śmieszne i baśniowe mi się wydało. Ale jednak dla celów dramowych to było idealne. Królewskość jako coś godnego, szlachetnego, pochodzącego z - górnolotnie mówiąc - namaszczenia, wywodzącego się z szeregu przodków, sprawowane od wieków - to zupełnie inna jakość, niż przeprowadzenie sprawnej kampanii wyborczej i zostanie prezydentem na jedną - dwie kadencje. Tutaj to jest ładnie pokazane. Jae Ah, początkowo samolubny głupi, ma w sobie królewskość, która sprawia, że dotychczasowy współkolega z wojska uklęknie przed nim z własnej woli, padnie przed nim na twarz także przyszły teść (ku jego konsternacji )
- dojrzewanie
To drama bardzo pięknie pokazująca dojrzewanie do bycia dorosłym, odpowiedzialnym za siebie samego, rodzinę, cały kraj. Zwłaszcza ta większa odpowiedzialność jest mocno akcentowana.
- symbolika
Mówiłam, że to nie romans. Bo oczywiście romans pani oficer i książątka jest znaczny i to całkiem gorący, ale w gruncie rzeczy, nie jest ważne, czy aktorzy do siebie pasują, bo tak naprawdę - zgadzam się z dramabeans, że narzeczeni sa tutaj przede wszystkim symbolami swoich krajów. Mówią innymi językami (narzeczami - powiedzmy), mają inne pryncypia, zwyczaje, poczucie humoru. Ciężko jest im się dotrzeć. Próbują się zbliżyć - ale skutki sa opłakane
Ale kiedy w końcu się dogadują na bazie wspólnych doświadczeń, bezwzględnego, ślepego zaufania, są niepokonani - to też ładne i symboliczne.
W tym sensie Ji Won i Żabul są świetnie dopasowani do swoich ról - każde gra to, w czym jest najlepsze i wypadają w tym czymś doskonale.
Co mi się nie podobało: ZUy. Zło było bardzo złe, bardzo groźne i atakujące do końca, ale też dziwnie groteskowe. Nagromadzenie angstu zaczynało z lekka nużyć pod koniec. Zmiana tonu między lżejszą pierwszą połową, a drugą też nie do końca chyba była zamierzona.
Powiem tak - myślałam sporo po poszczególnych odcinkach - a to chyba nieźle świadczy o dramie. Bawiłam się też dobrze. Nie wiem, czy się nią zachwycicie, ale warto nie przejść obok niej dramy obojętnie.
Agn - Pon 08 Gru, 2014 22:39
| Trzykrotka napisał/a: | Jaki ma piękny kolor Bo pyszczek - niekoniecznie. Ale przede wszystkim - jakiego ma pana |
Chciałaś powiedzieć: personel.
| Trzykrotka napisał/a: | Założę się, że tytuł Faith nie przyszedłby nikomu do głowy. A jeszcze bardziej - postać, którą grała |
A to zależy, jak w tej dramie się prezentuje, bo już ją widziałam w innej roli - Zooshe mi chyba wtedy podpowiedziała.
| BeeMeR napisał/a: | Wnętrze bardzo ładnie, ale zbyt uporządkowane, nieosobiste, jak z k-dramy |
Taki ideał rodem z Ikei.
Choć ja lubię meble z Ikei, więc się nie odzywam.
| BeeMeR napisał/a: | | Wetnę się ponownie w mile widziany spam LJK ze spamem PSH |
Yesss!!! Czyń tak na chwałę Park Shin Hoo!!!
| BeeMeR napisał/a: | oczywiście Andre Kim też mu się przydarzył |
Wiem, w czym tkwi tajemnica Andre Kima - on nienawidzi ludzi. Niestety, nie może sobie do nich strzelać, dlatego wyżywa się na nich w inny, bardziej wyrafinowany sposób. Ale ja go przejrzałam!
Tego nie uniknie nikt. Eyeliner napadł już na LMH, CSW (nawet go reklamował!)...
Ale on mi się z eyelinerem nie podoba w ogóle.
| BeeMeR napisał/a: | i nie chodzi mi tylko o scenę basenową |
Z pewnością żadna scena basenowa nie ma związku z twoją chęcią obejrzenia filmu. Oczywiście, wierzymy.
Ależ on ma ciało... mucha nie siada!
Jak zdobędziesz ten film, to wiesz - nie wywalaj tak od razu, tylko przekaż dalej, hmm?
| Cytat: | "He’s one of those actors you would never look twice at, until you watch him in something, and then all of a sudden he’s insanely hot and you don’t know how you missed him"
Mogę się pod tym podpisać - no, może nie pod tym "missed him" ale nie spojrzałabym dwa razy, a teraz już mi się podoba |
Ja się o tym nie przekonam za wiejskie Chiny - najpierw widziałam go w czymś i przyszpilił mą uwagę (kiedy po ekranie nie latał Junki). Nie wiem już teraz, jak bym na niego zareagowała bez oglądania dramy, bo od pierwszego spotkania uznałam, że jest interesujący. A trzeba mu przyznać, że ma niesamowitą siłę ekranową.
KMM obejrzę chętnie zarówno w dramie, jak i w filmie.
| BeeMeR napisał/a: | | (rozszerzono o 10 by to bohater PSH romansował i zdobył "dziewczynę") |
Ta dziewczyna jest w cudzysłowie, bo okazała się facetem?
| BeeMeR napisał/a: | przyznaję, że PSH plus skóra i fura prezentuje się cudnie |
On ma motora!!! Chcę! Pragnę! Pożądam!!!
| Cytat: | Jest już Healer |
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ale chyba coco jumbo go dopiero ze środy na czwartek, bo nie dam rady wcześniej. Ech... Chcę już!!! *pout*
| Admete napisał/a: | O rany - niezły pomysł na serial |
No właśnie też tak czytam z rosnącym zaciekawieniem. Opowiadaj dalej, Trzykrotko!
Podobają mi się twoje wrażenia. Znaczy się - czytałam z zainteresowaniem. Wciąż mnie kapkę hamuje obecność Ha Ji Won, ale może kiedyś (w końcu już miałam ochotę na tę dramę swojego czasu, ale na chęci się skończyło).
A teraz wybaczcie, ale obiecałam Aragonte, że jej to pokażę przed snem w ramach kodowania. I jeśli to się zamieni w Zagłobę, to skoczę z mostu...
(Pod kołderką, bo może mu zimno...? )
Aragonte, i co? Warto było czekać pół dnia na takie delicje?
BeeMeR - Pon 08 Gru, 2014 22:53
| Agn napisał/a: | Jak zdobędziesz ten film, to wiesz - nie wywalaj tak od razu, tylko przekaż dalej, hmm? | Film jest jedwabisty - jestem w połowie - recenzja jutro. Teraz tylko powiem, że jest mocny, brutalny, ma rewelacyjny montaż, czarny humor, doskonałe aktorstwo i rewelacyjnie zgrabnego PSH - ogląda się doskonale Dostaniecie na pewno - obejrzyj koniecznie z Anią, bo jej się ogromnie spodoba, a sama się nie weźmie.
| Agn napisał/a: | Ta dziewczyna jest w cudzysłowie, bo okazała się facetem? | Bo wygląda jak 10 lat starsza ajumma, a ja ma problem z takim układem. Aktorka ma raptem rok więcej jeśli wierzyć viki, ale na zdjęciach widać przepaść wiekową większą - on młodziutki ona nie. Sorry, marudzę jak zwykle.
Zdjęcie w spoilerze mmm
Lecę oglądać dalej *ogryza paluchy*
Agn - Pon 08 Gru, 2014 22:57
| BeeMeR napisał/a: | Teraz tylko powiem, że jest mocny, brutalny, ma rewelacyjny montaż, czarny humor, doskonałe aktorstwo i rewelacyjnie zgrabnego PSH - ogląda się doskonale |
Jak wywalisz, a nie przekażesz dalej, dostaniesz w łeb! Więc uważaj, co tam czynisz paluszkami!
| Cytat: | | obejrzyj koniecznie z Anią, bo jej się ogromnie spodoba, a sama się nie weźmie. |
Ooo, to tym bardziej. Bo ja z Anią uwielbiam oglądać.
| BeeMeR napisał/a: | Zdjęcie w spoilerze mmm |
Taaaaak, wiem...
BeeMeR - Pon 08 Gru, 2014 23:03
Wrr, znów mi się bsplayer powiesił (nie wytrzymał bezczelnych uśmiechów PSH? ), więc znów wpadłam - Wrath też dostaniesz jak chcesz, zaraz odnowię znajomość z linkiem. A ten film koniecznie rónwież
Agn - Pon 08 Gru, 2014 23:05
| BeeMeR napisał/a: | nie wytrzymał bezczelnych uśmiechów PSH? |
Too much hottness, bądź wyrozumiała.
| BeeMeR napisał/a: | | Wrath też dostaniesz jak chcesz, zaraz odnowię znajomość z linkiem |
Z podziękowaniem! Bo nie mam chwilowo jak coco jumbo.
Zmykam spać...
'
Dobranoc!
Aragonte - Pon 08 Gru, 2014 23:30
| Agn napisał/a: |
KMM obejrzę chętnie zarówno w dramie, jak i w filmie. |
Ha, ja takoż
KMM to moja druga (po LMH) potężna faza, zdjęć mam nadal całkiem sporo na dyszczku
| Agn napisał/a: | | A teraz wybaczcie, ale obiecałam Aragonte, że jej to pokażę przed snem w ramach kodowania. I jeśli to się zamieni w Zagłobę, to skoczę z mostu... |
Już ja dam popalić Zagłobie/Kmicicowi/komukolwiek innemu, jeśli pojawi się w snach zamiast Junkiego
*czai się i łypie łakomie na kołderkę*
*zrywa*
*pada przed monitorem, ale ostatkiem sił podpełza do monitora*
Ooooooooooooooch, co też się tutaj chowa!
| Agn napisał/a: | Aragonte, i co? Warto było czekać pół dnia na takie delicje? |
Jeszcze się pytasz?
To co, Agn? Woda już w wannie, temperaturę Junki sprawdził, to co? Trzy - cztery... i zrywamy?
BeeMeR - Wto 09 Gru, 2014 00:23
| Agn napisał/a: | | Too much hottness, | Też tak mi się wydaje
Świetny thriller - dobranoc
Trzykrotka - Wto 09 Gru, 2014 00:35
Słuchajcie, jak zrywamy, to każda po kolei, żeby nie było nienawiści...
Chyba mój kot dostanie na dziś łagodną eksmisję na fotel, żeby mnie o świcie nie śmiał budzić. Czuję, że to przez niego Jun Ki nad ranem czmycha z moich snów, a nie, że nie przychodzi.
Agn przy jakiejkolwiek okazji, jaka się trafi stawiam pinterestowe piwo.
Spać po wyczerpującym ale emocjonującym odcinku Misaeng (szachrajstwa pana Parka z jordańską firmą ujawnione, a Sierotek okazał się klejnotem w śledczej koronie
Jutro kawkę a mocną bardzo pięknie proszę
Aragonte - Wto 09 Gru, 2014 01:00
Nie będzie nienawiści. Każda zainteresowana sobie zerwie (albo rozchyli - co kto lubi) szlafroczek na swoim kompie
Ommmajgod, to zdjęcie wrzucone przez Agn praktycznie mnie zmiotło z fotela
No dobra, pogapiłam się na nie, ile się dało - doniosę jutro, czy kodowanie zadziałało
Jaki on jest śliczny...
Dobrze, że nikt tego nie czyta poza Wami
*oddala się, bredząc coś analfabetycznego o Junkim*
Agn - Wto 09 Gru, 2014 06:42
| Aragonte napisał/a: | KMM to moja druga (po LMH) potężna faza, zdjęć mam nadal całkiem sporo na dyszczku |
KMM to nie była u mnie faza, ale bardzo doceniam tego aktora. No bo się inaczej nie da, za dobry jest!
| BeeMeR napisał/a: | Świetny thriller - dobranoc |
A gdzie bardziej detalistyczne okrzyki zachwytu?
| Cytat: | Już ja dam popalić Zagłobie/Kmicicowi/komukolwiek innemu, jeśli pojawi się w snach zamiast Junkiego |
Moja prognoza: Aragonte będzie miała jakieś kopane sny.
| Aragonte napisał/a: |
*czai się i łypie łakomie na kołderkę*
*zrywa*
*pada przed monitorem, ale ostatkiem sił podpełza do monitora*
Ooooooooooooooch, co też się tutaj chowa! |
Wiedziałam, że ci się spodoba.
| Aragonte napisał/a: | To co, Agn? Woda już w wannie, temperaturę Junki sprawdził, to co? Trzy - cztery... i zrywamy? |
Khhhhh no ba!
| Trzykrotka napisał/a: | | Słuchajcie, jak zrywamy, to każda po kolei, żeby nie było nienawiści... |
Nienawiść? Między nami ajummami? Eee tam.
| Cytat: | | Chyba mój kot dostanie na dziś łagodną eksmisję na fotel, żeby mnie o świcie nie śmiał budzić. Czuję, że to przez niego Jun Ki nad ranem czmycha z moich snów, a nie, że nie przychodzi. |
Aaaa, to się wydało, gdzie gania Junki, zamiast odwiedzić Aragonte we snach.
| Trzykrotka napisał/a: | Agn przy jakiejkolwiek okazji, jaka się trafi stawiam pinterestowe piwo. |
A czymże sobie zasłużyłam na nie? Ja tylko niosę ogarek... khm... tego... radości.
| Trzykrotka napisał/a: | Jutro kawkę a mocną bardzo pięknie proszę |
Mówisz i masz. Nie wiem, która ci najbardziej zasmakuje...
   
Dorzucam jedną fotkę inszego kalibru, ale jest śliczna...
| Aragonte napisał/a: | Ommmajgod, to zdjęcie wrzucone przez Agn praktycznie mnie zmiotło z fotela
No dobra, pogapiłam się na nie, ile się dało - doniosę jutro, czy kodowanie zadziałało |
Koniecznie donieś!!!
| Cytat: | Dobrze, że nikt tego nie czyta poza Wami |
Oj tam, w innych wątkach też nikt sobie nie żałuje. A tu sami swoi.
BeeMeR - Wto 09 Gru, 2014 08:44
| Trzykrotka napisał/a: | | chciałam napisać szybko streszczenie i wrzucić zdjęcia póki jestem przy szybszym komputerze niż mój. Wieczorem to już się nie uda. | No i zamysł się powiódł - dzięki za recenzję, doczytałam dziś
Może faktycznie się zainteresuję ze względu na północność i dojrzewanie do władzy i odpowiedzialności - w swoim czasie.
| Aragonte napisał/a: | Jaki on jest śliczny... | Tez mi się to nieraz mówi samo, niekotwiczenie w kontekście LJK (acz bywa również )
| Agn napisał/a: | | A gdzie bardziej detalistyczne okrzyki zachwytu? | Będą dzisiaj, ale trochę później
Całą noc śniły mi się pościgi samochodowe - po tym jakie karkołomne ewolucje wyprawiał półnagi PSH (skromnie odziany w szlafrok i kąpielówki) na maskach samochodów miałam nadzieję, że może on wpadnie do mojego snu ale jednakowoż nie. Same samochody
Dzięki za fotki i kopa - to w podskoku jest tak cudnie radosne
Admete - Wto 09 Gru, 2014 08:54
| BeeMeR napisał/a: | | Dostaniecie na pewno - |
Mam nadzieję, że ja też Chętnie bym się zapoznała z tą dramą opisaną przez Trzykrotkę, ale online odpada na razie. Może jak kiedyś będę miała tableta. Pomarudzę - nie ma napisów do Healera...A miałam ochotę.
Trzykrotka - Wto 09 Gru, 2014 09:29
| Admete napisał/a: | | Pomarudzę - nie ma napisów do Healera...A miałam ochotę. |
Dziś będzie drugi odcinek, zanim pojawią się do Pinokia, na pewno będą już i do Healera
Na dramabeans są nastawieni optymistycznie po pierwszym odcinku. Bardzo go jestem ciekawa, bo ze streszczenia już wygląda intrygująco. I Chang Wooka miło znowu zobaczyć
i Min Young - włosy obcięła!
I jeszcze inni znajomi są, między innymi ten pan
Nawiasem mówiąc, to sporo się ostatnio pokazuje; widziałam go też w obsadzie Mr Back
Mmmm Z porannej kawy podoba mi się numerek uno i ta niedbale rozpięta pod szyją koszula
Admete - Wto 09 Gru, 2014 09:37
Marudzę, bo już bym chciała - w takim razie trochę wojownika Wklejałam w wątku z podsumowaniami, ale tam i tak nikt poza wami nie obejrzy - wkleję i tutaj:
https://www.youtube.com/watch?v=1Sl5QGmDbTo
|
|
|