To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Dramy, czyli urok Azji - odsłona 4

Admete - Pon 08 Gru, 2014 11:08

BeeMeR napisał/a:
erwsze komentarze są jak zwykle tendencyjne :rotfl:


Uśmiałam się. To jego dom? Podoba mi się wnętrze.

Trzykrotka - Pon 08 Gru, 2014 11:26

Elfie ciasteczka od rana :serduszkate:

BeeMeR napisał/a:

Zmieniając temat: widziałyście kota Park Shi Hoo?

Jaki ma piękny kolor :thud: Bo pyszczek - niekoniecznie. Ale przede wszystkim - jakiego ma pana :banan:

BeeMeR napisał/a:

Pierwsze komentarze są jak zwykle tendencyjne :rotfl:

:mrgreen:

Zaliczyłam dziś mały szok - szoczek wręcz. Sprawdziłam mianowicie, skąd ja znam kobietę nr 2 z Misaneg, tę miłą koleżankę pana Oh, która szybciej niż on robi karierę, ale nie ma czasu pójść do przedszkola po małą córeczkę. Założę się, że tytuł Faith nie przyszedłby nikomu do głowy. A jeszcze bardziej - postać, którą grała :thud:
Spoiler:
Ognista Kobieta Gi Cheola

Mogłabym myśleć do 70 urodzin. :serduszkate: :serduszkate:

BeeMeR - Pon 08 Gru, 2014 13:24

Admete napisał/a:
To jego dom? Podoba mi się wnętrze.
Ponoć tak - ale kto to wie. Wnętrze bardzo ładnie, ale zbyt uporządkowane, nieosobiste, jak z k-dramy ;)
Podoba mi się banan na twarzy PSH jak patrzy na kotkę (?) i jak ona pozwala się adorować :serduszkate:

Wetnę się ponownie w mile widziany spam LJK ze spamem PSH - oczywiście Andre Kim też mu się przydarzył :lol:
http://www.dramabeans.com...re-kim-in-bali/

Już nie wspominając o eye-linerze ;)
http://www.dramabeans.com...for-w-magazine/

A ten film (Confession Of Murder (2012)) to ja muszę zobaczyć - i nie chodzi mi tylko o scenę basenową ;) ale tematykę oraz czy i jak mi się PSH spodoba w czymś innym - właśnie mi się kompletuje :mrgreen:
http://www.dramabeans.com...al-killer-role/

"He’s one of those actors you would never look twice at, until you watch him in something, and then all of a sudden he’s insanely hot and you don’t know how you missed him"
Mogę się pod tym podpisać - no, może nie pod tym "missed him" :P ale nie spojrzałabym dwa razy, a teraz już mi się podoba :mrgreen:
*wypełza z bajorka fangirlingu i idzie zająć się życiem*

Trzykrotka - Pon 08 Gru, 2014 13:31

Od eyelinera w k-popkulturze nie ma ucieczki, trzeba się z tym pogodzić :roll: Wygląda zresztą z podmalowanym okiem całkiem nie jak on - mnie się podoba, choć po ulicach nie musi tak paradować.
I jak widać - od Andre Kima też nie uciekniesz :paddotylu:
Bueee, wpadł chyba chyba jeszcze gorzej niż Siwon w te fioletowe przezroczystości.
Skubany, ciało to on ma :oklaski:
Daj znać o filmie, jak zobaczysz :kwiatek:

O-o-o KMM na tapecie! Film, nie drama tym razem

http://www.dramabeans.com...for-next-movie/

Admete - Pon 08 Gru, 2014 13:54

Niech grają, żeby było co oglądać. KMM chyba woli filmy. W zasadzie to mu się nie dziwię. Inny system pracy. PSH chętnie bym w dramie zobaczyła.
BeeMeR - Pon 08 Gru, 2014 14:26

Admete napisał/a:
PSH chętnie bym w dramie zobaczyła.
Ja w sumie też ale inne niż TPM jakoś mnie nie nęcą - może niesłusznie. Najprędzej chyba Prosecutor Princess, pamiętam liczne zachwyty db przy okazji Personal Taste ;)

Queen of Reversals ma za dużo odcinków (rozszerzono o 10 by to bohater PSH romansował i zdobył "dziewczynę"), ale przyznaję, że PSH plus skóra i fura prezentuje się cudnie :mrgreen: No i zachwytów już troch ę się naczytałam.
http://www.dramabeans.com...n-of-reversals/

U mnie więc na pierwszy ogień morderca-chwalipięta :mrgreen:

Admete - Pon 08 Gru, 2014 15:01

Fajne zdjęcia - jednak przy 30 odcinkach spasuję tym bardziej, że pewnie bym musiała online, a strasznie mi się tnie obraz. Wolałabym coś z akcją ;) Oglądam LG i podoba mi się. Bohater SRR jest fascynująco gładki i podstępny. Coraz bardziej lubię tego aktora. Ciekawe jaki jest naprawdę jako osoba, bo w serialach to przeróżnych odgrywa ;) Ten drugi interesujący takoż - nie jest w najmniejszym stopniu śliczny, ale podoba mi się.

Ufff...powiem wam Liar's Game to jest drama z facetami ;) Noo....żadni tam chłopcy ;) Jestem w połowie i podoba mi się bardzo. To znaczy trochę mi się mieszają te zasady gry w poszczególnych rozgrywkach, ale chodzi mi bardziej o relacje międzyludzkie niż zasady. A to jak ludzie reagują i jakie motywy nimi kierują jest najlepsze. No i rozgrywka między bohaterami - miody.

Trzykrotka - Pon 08 Gru, 2014 16:35

Jest już Healer :excited:

Sprawozdanie z kolejnej zakończonej dramy w ramach programu: kończ, rób miejsce dla następnych) czyli King 2 Hearts.
Rok nie tak dawny, bo 2012. Reklamowana jako czarna komedia, dzieło scenarzystów Beethoven Virus

No i rzeczywiście - nie wiem, na ile komedia - poniekąd tak... - ale jeśli już, to "czarna" na pewno. Do tego trochę fantazja na temat, bo oglądamy świat osadzony jako chodzi o wydarzenia fikcyjne i prawdziwe w prawdziwym roku 2012, jednak z perspektywy Korei Południowej, która nieprzerwanie od czasów Joseonu jest monarchią konstytucyjną. Na jej tronie zasiada właśnie bardzo kochany przez wszystkich król Lee Jae Kang (wyjatkowo urocza rola pana Oh)

Jest i królowa Dowager

I rozpieszczana przez wszystkich, buntownicza Księżniczka, królewska siostra

Jednak osią opowieści jest młodszy brat Króla, książę Lee Jae Ha


Z pałacowego personelu wyróżniają się dwie osoby: główny Doradca, mądry i doświadczony (poznajecie oboistę z BV?)

I jego syn, prawy i szlachetny Eun Shi Kyung, dowódca gwardii przybocznej

A ponieważ rzecz się dzieje w Korei, nie sposób udawać, że nie jest ona podzielona.
Zza północnej granicy pochodzą: panna Kim Hang Ah, elitarny żołnierz doskonały

i jej ojciec, północnokoreański dygnitarz


Zza granic Korei przygląda się im nieżyczliwie pewien operetkowy ZUy, postać jak z Bonda, bajecznie bogaty i cokolwiek dziwaczny szef firmy zwanej Klubem M, John Mayer, alias Kim Bong Gu ze swoim orszakiem zwichrowanych pracowników


Pozwólcie, ze wrzucę zawczasu fotki, bo potem znów szans nie będzie... :roll:

Książę Jae Ah, rozpieszczony i beztroski gówniarz, właśnie kończy obowiązkową służbę wojskową, marzy już o tym jak zabawi się po królewsku w Seulu i wyrywa się na wolność. Gorzką pigułą stanie mu w gardle wieść, że zostaje wysłany jako przedstawiciel swojego kraju na doroczny miedzynarodowy turniej oficerów armii całego świata. Koreę w roku 2012 mają reprezentować połączone siły zza obu granic. Książę, z którego żołnierz jest jak z koziej d**8 saksofon, nie chce za nic w czymś takim uczestniczyć, jednak kochający królewski brat uświadamia mu, że musi - dla poprawy PR i zyskania życzliwości poddanych krytykujących jego birbancki sposób życia. Jeśli się nie zgodzi - dostanie wykop z pałacu i zakręcenie kurka z funduszami. W zespole jest sama elita, z szefem gwardii na czele, wszyscy patrzą na Książątko ze skrywaną pogardą, a jeszcze gorzej robi się, gdy dołączają do nich zmotywowani i zwarci Północni. Na czele misji stoi kobieta i to ona będzie dowódcą.

W przełamywaniu lodów podczas wspólnych manewrów na Północy i Południu pomogą Girl Generation

oraz osobisty urok kapitana gwardii, który nie dość, ze się bije jak Terminator, to jeszcze jest przystojny i bosko śpiewa przy ognisku
A wściekły Książę nie dość, ze na wstępie dostanie od niej po nosie, to jeszcze zostanie z nią zakwaterowany w pokoju (jak żołnierz z żołnierzem :mrgreen: )

Wspólne manewry i ćwiczenia idą jak po grudzie. Nabzdyczone Książątko niemal wywołuje konflikt międzynarodowy i w bólach uczy się nie tylko, jak być żołnierzem, ale przede wszystkim, fajnym, godnym szacunku mężczyzną. Jego potyczki z Hang Ah przechodzą do legendy. W domu dowiaduje się, że jest już swatany; ku jego wstrząsowi właśnie Hang Ah, o której nie potrafi przestać opowiadać czułych kawałów, zostaje wybrana na jego narzeczoną.

Koreańsko - koreański alians wywołuje poruszenie i gniew tajemniczego Johna Meyera. Nie mija wiele czasu, kiedy Korea stanie do wojny z jego Klubem M, w której stawką stanie się życie i zdrowie osób w nią wciągniętych. Ku swojemu szokowi, Jae Ah zostanie Królem

... zmagającym się z kryzysem państwa, kryzysem w rodzinie i własnym, trudnym związku z przyszłą żoną. O tym, jak dorośnie do swojej pozycji jest właśnie ta drama.


c.d.n

Admete - Pon 08 Gru, 2014 16:47

O rany - niezły pomysł na serial ;) Jak zacznę Healera, a zacznę, to będę miała pięć seriali oglądanych na bieżąco... Trochę dużo. Co prawda Misaeng za dwa tygodnie się skończy.
BeeMeR - Pon 08 Gru, 2014 17:42

Trzykrotka napisał/a:
Jae Ah zostanie Królem

... zmagającym się z kryzysem państwa, kryzysem w rodzinie i własnym, trudnym związku z przyszłą żoną. O tym, jak dorośnie do swojej pozycji jest właśnie ta drama.
:kwiatek: Chętnie przeczytam też o wrażeniach z całości - warto/można/ewentualnie, jak Żabul i Ha Ji Won - mnie jakoś jako para się nie widzą - ale pewnie mylnie :mysle:

Trzykrotka napisał/a:
KMM na tapecie! Film, nie drama tym razem
Tylko do rewelacji o planach aktorskich db to ja wolę podejść ostrożnie - one równie często informują o planach co o ich odwołaniu :P - ale nie powiem nie :mrgreen:
Trzykrotka - Pon 08 Gru, 2014 21:18

BeeMeR napisał/a:
Chętnie przeczytam też o wrażeniach z całości - warto/można/ewentualnie, jak Żabul i Ha Ji Won - mnie jakoś jako para się nie widzą - ale pewnie mylnie :mysle:

Dokończę :kwiatek: - chciałam napisać szybko streszczenie i wrzucić zdjęcia póki jestem przy szybszym komputerze niż mój. Wieczorem to już się nie uda.

Ok, teraz moje wrażenia i ocena.
To jest drama dość dziwna, na pewno daleko jej do doskonałości, ale też z wielu powodów trudno obok niej przejść obojętnie. Nie podobała się (czytałam opinie) młodzieży, która nie bardzo chyba załapała się na konwencję lekko surrealistyczną, lekko symboliczną i krytykowała dramę za to, czym nie jest i być nie zamierzała.
Otóż nie jest to w żadnej mierze romans, mimo, że tytuł i plakat mogą coś takiego sugerować. Ja też zabierając się do oglądania nastawiałam się na romans - i rozczarowałam się bardzo miło. Na pewno nie jest komedią. Początkowo dużo rzeczy może śmieszyć. Koszarowe życie zawsze będzie dobrym terenem do śmiechu, podobnie zderzenie kultur - lekko zacofanej technologicznie, mocno tradycyjnej północnej, z frywolną i kolorową południową. Jednak po kilku odcinkach mało komu chyba było do śmiechu...Świetnie ogląda się też sceny akcji - a jest ich niemało. Ale dla nie przygotowanego widza ilość angstu, który spiętrza się niemożliwie w drugiej części dramy może być zbyt ciężkostrawna.
Co mi się podobało:
- akcenty północne.
Poprawność polityczna musiała być zachowana, więc Korea Północna pokazana jest z sympatią jako kraj, który jest "taki sam tylko trochę inny." Inny - ludzie mówią innym narzeczem (słychać to u Ji Won), sprzęty i gadżety wyglądają jak z lat 70, wszędzie wiszą czerwone plakaty, ludzie zwracają się do siebie per "towarzyszu,"kobiety nawet na urodziny ubierają się w hanbok i sa bardziej wstydliwe niż na Południu, a faceci tracą głowę na widok gołych pląsających damskich nóg. Ludzie nie znają języków obcych, Jest groźna Partia, aczkolwiek można jej się postawić. Nie ma mowy o braku prądu i innych rzeczach, o których się słyszy - Korea Północna nadal nazywa samą siebie Joseonem, na drugą Koreę mówi "terytoria południowe" i w gruncie rzeczy nie ma czego się wstydzić. Gdzieś półgębkiem mówi się o uciekinierach wyłapywanych w Chinach, o prześladowaniach - ale tylko półgębkiem.
- królewskość
Zastanawiałam się, po co im była Korea - królestwo. Jakieś to śmieszne i baśniowe mi się wydało. Ale jednak dla celów dramowych to było idealne. Królewskość jako coś godnego, szlachetnego, pochodzącego z - górnolotnie mówiąc - namaszczenia, wywodzącego się z szeregu przodków, sprawowane od wieków - to zupełnie inna jakość, niż przeprowadzenie sprawnej kampanii wyborczej i zostanie prezydentem na jedną - dwie kadencje. Tutaj to jest ładnie pokazane. Jae Ah, początkowo samolubny głupi, ma w sobie królewskość, która sprawia, że dotychczasowy współkolega z wojska uklęknie przed nim z własnej woli, padnie przed nim na twarz także przyszły teść (ku jego konsternacji :lol: )
- dojrzewanie
To drama bardzo pięknie pokazująca dojrzewanie do bycia dorosłym, odpowiedzialnym za siebie samego, rodzinę, cały kraj. Zwłaszcza ta większa odpowiedzialność jest mocno akcentowana.
- symbolika
Mówiłam, że to nie romans. Bo oczywiście romans pani oficer i książątka jest znaczny i to całkiem gorący, ale w gruncie rzeczy, nie jest ważne, czy aktorzy do siebie pasują, bo tak naprawdę - zgadzam się z dramabeans, że narzeczeni sa tutaj przede wszystkim symbolami swoich krajów. Mówią innymi językami (narzeczami - powiedzmy), mają inne pryncypia, zwyczaje, poczucie humoru. Ciężko jest im się dotrzeć. Próbują się zbliżyć - ale skutki sa opłakane
Spoiler:
jak nie urażenie czyichś uczuć, to groźba międzynarodowego konfliktu, jak nie skandal i prawie wojna, to poronienie i tragedia niedoszlych rodziców

Ale kiedy w końcu się dogadują na bazie wspólnych doświadczeń, bezwzględnego, ślepego zaufania, są niepokonani - to też ładne i symboliczne.
W tym sensie Ji Won i Żabul są świetnie dopasowani do swoich ról - każde gra to, w czym jest najlepsze i wypadają w tym czymś doskonale.

Co mi się nie podobało: ZUy. Zło było bardzo złe, bardzo groźne i atakujące do końca, ale też dziwnie groteskowe. Nagromadzenie angstu zaczynało z lekka nużyć pod koniec. Zmiana tonu między lżejszą pierwszą połową, a drugą też nie do końca chyba była zamierzona.
Powiem tak - myślałam sporo po poszczególnych odcinkach - a to chyba nieźle świadczy o dramie. Bawiłam się też dobrze. Nie wiem, czy się nią zachwycicie, ale warto nie przejść obok niej dramy obojętnie.

Agn - Pon 08 Gru, 2014 22:39

Trzykrotka napisał/a:
Jaki ma piękny kolor :thud: Bo pyszczek - niekoniecznie. Ale przede wszystkim - jakiego ma pana :banan:

Chciałaś powiedzieć: personel. :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Założę się, że tytuł Faith nie przyszedłby nikomu do głowy. A jeszcze bardziej - postać, którą grała :thud:

A to zależy, jak w tej dramie się prezentuje, bo już ją widziałam w innej roli - Zooshe mi chyba wtedy podpowiedziała. :)
BeeMeR napisał/a:
Wnętrze bardzo ładnie, ale zbyt uporządkowane, nieosobiste, jak z k-dramy ;)

Taki ideał rodem z Ikei. ;)
Choć ja lubię meble z Ikei, więc się nie odzywam. :)
BeeMeR napisał/a:
Wetnę się ponownie w mile widziany spam LJK ze spamem PSH

Yesss!!! Czyń tak na chwałę Park Shin Hoo!!!
BeeMeR napisał/a:
oczywiście Andre Kim też mu się przydarzył :lol:

Wiem, w czym tkwi tajemnica Andre Kima - on nienawidzi ludzi. Niestety, nie może sobie do nich strzelać, dlatego wyżywa się na nich w inny, bardziej wyrafinowany sposób. Ale ja go przejrzałam!
BeeMeR napisał/a:
Już nie wspominając o eye-linerze ;)
http://www.dramabeans.com...for-w-magazine/

Tego nie uniknie nikt. Eyeliner napadł już na LMH, CSW (nawet go reklamował!)...
Ale on mi się z eyelinerem nie podoba w ogóle.
BeeMeR napisał/a:
i nie chodzi mi tylko o scenę basenową ;)

Z pewnością żadna scena basenowa nie ma związku z twoją chęcią obejrzenia filmu. Oczywiście, wierzymy. :mrgreen:
Ależ on ma ciało... mucha nie siada! :serduszkate:
Jak zdobędziesz ten film, to wiesz - nie wywalaj tak od razu, tylko przekaż dalej, hmm? :flirtuje1:
Cytat:
"He’s one of those actors you would never look twice at, until you watch him in something, and then all of a sudden he’s insanely hot and you don’t know how you missed him"
Mogę się pod tym podpisać - no, może nie pod tym "missed him" :P ale nie spojrzałabym dwa razy, a teraz już mi się podoba :mrgreen:

Ja się o tym nie przekonam za wiejskie Chiny - najpierw widziałam go w czymś i przyszpilił mą uwagę (kiedy po ekranie nie latał Junki). Nie wiem już teraz, jak bym na niego zareagowała bez oglądania dramy, bo od pierwszego spotkania uznałam, że jest interesujący. A trzeba mu przyznać, że ma niesamowitą siłę ekranową.
Trzykrotka napisał/a:
O-o-o KMM na tapecie! Film, nie drama tym razem

http://www.dramabeans.com...for-next-movie/

KMM obejrzę chętnie zarówno w dramie, jak i w filmie. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
(rozszerzono o 10 by to bohater PSH romansował i zdobył "dziewczynę")

Ta dziewczyna jest w cudzysłowie, bo okazała się facetem? :mysle:
BeeMeR napisał/a:
przyznaję, że PSH plus skóra i fura prezentuje się cudnie :mrgreen:

On ma motora!!! :excited: Chcę! Pragnę! Pożądam!!! :excited:
Cytat:
Jest już Healer :excited:

Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :excited:
Ale chyba coco jumbo go dopiero ze środy na czwartek, bo nie dam rady wcześniej. Ech... Chcę już!!! *pout*
Admete napisał/a:
O rany - niezły pomysł na serial ;)

No właśnie też tak czytam z rosnącym zaciekawieniem. Opowiadaj dalej, Trzykrotko! :mrgreen: :kwiatek:
Podobają mi się twoje wrażenia. Znaczy się - czytałam z zainteresowaniem. Wciąż mnie kapkę hamuje obecność Ha Ji Won, ale może kiedyś (w końcu już miałam ochotę na tę dramę swojego czasu, ale na chęci się skończyło).

A teraz wybaczcie, ale obiecałam Aragonte, że jej to pokażę przed snem w ramach kodowania. I jeśli to się zamieni w Zagłobę, to skoczę z mostu...
(Pod kołderką, bo może mu zimno...? :mrgreen: )
Spoiler:


Aragonte, i co? Warto było czekać pół dnia na takie delicje? :mrgreen:

BeeMeR - Pon 08 Gru, 2014 22:53

Agn napisał/a:
Jak zdobędziesz ten film, to wiesz - nie wywalaj tak od razu, tylko przekaż dalej, hmm? :flirtuje1:
Film jest jedwabisty :excited: - jestem w połowie - recenzja jutro. Teraz tylko powiem, że jest mocny, brutalny, ma rewelacyjny montaż, czarny humor, doskonałe aktorstwo i rewelacyjnie zgrabnego PSH :serduszkate: - ogląda się doskonale :excited: Dostaniecie na pewno - obejrzyj koniecznie z Anią, bo jej się ogromnie spodoba, a sama się nie weźmie.

Agn napisał/a:
Ta dziewczyna jest w cudzysłowie, bo okazała się facetem? :mysle:
Bo wygląda jak 10 lat starsza ajumma, a ja ma problem z takim układem. Aktorka ma raptem rok więcej jeśli wierzyć viki, ale na zdjęciach widać przepaść wiekową większą - on młodziutki ona nie. Sorry, marudzę jak zwykle. :P

Zdjęcie w spoilerze mmm :serduszkate:

Lecę oglądać dalej *ogryza paluchy*

Agn - Pon 08 Gru, 2014 22:57

BeeMeR napisał/a:
Teraz tylko powiem, że jest mocny, brutalny, ma rewelacyjny montaż, czarny humor, doskonałe aktorstwo i rewelacyjnie zgrabnego PSH :serduszkate: - ogląda się doskonale :excited:

Jak wywalisz, a nie przekażesz dalej, dostaniesz w łeb! Więc uważaj, co tam czynisz paluszkami! ;)
Cytat:
obejrzyj koniecznie z Anią, bo jej się ogromnie spodoba, a sama się nie weźmie.

Ooo, to tym bardziej. Bo ja z Anią uwielbiam oglądać. :D :D :D
BeeMeR napisał/a:
Zdjęcie w spoilerze mmm :serduszkate:

Taaaaak, wiem... :serduszkate:

BeeMeR - Pon 08 Gru, 2014 23:03

Wrr, znów mi się bsplayer powiesił (nie wytrzymał bezczelnych uśmiechów PSH? ;) ), więc znów wpadłam - Wrath też dostaniesz jak chcesz, zaraz odnowię znajomość z linkiem. A ten film koniecznie rónwież
Agn - Pon 08 Gru, 2014 23:05

BeeMeR napisał/a:
nie wytrzymał bezczelnych uśmiechów PSH? ;)

Too much hottness, bądź wyrozumiała. :lol:
BeeMeR napisał/a:
Wrath też dostaniesz jak chcesz, zaraz odnowię znajomość z linkiem

Z podziękowaniem! Bo nie mam chwilowo jak coco jumbo. ;)

Zmykam spać...
'
Dobranoc!

Aragonte - Pon 08 Gru, 2014 23:30

Agn napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
O-o-o KMM na tapecie! Film, nie drama tym razem
http://www.dramabeans.com...for-next-movie/

KMM obejrzę chętnie zarówno w dramie, jak i w filmie. :mrgreen:

Ha, ja takoż :banan:
KMM to moja druga (po LMH) potężna faza, zdjęć mam nadal całkiem sporo na dyszczku :)

Agn napisał/a:
A teraz wybaczcie, ale obiecałam Aragonte, że jej to pokażę przed snem w ramach kodowania. I jeśli to się zamieni w Zagłobę, to skoczę z mostu...

Już ja dam popalić Zagłobie/Kmicicowi/komukolwiek innemu, jeśli pojawi się w snach zamiast Junkiego :bejsbol:

*czai się i łypie łakomie na kołderkę*
*zrywa*
*pada przed monitorem, ale ostatkiem sił podpełza do monitora*

Ooooooooooooooch, co też się tutaj chowa! :serduszkate: :serduszkate: :serce: :paddotylu: :paddotylu: :excited:

Agn napisał/a:
Aragonte, i co? Warto było czekać pół dnia na takie delicje? :mrgreen:

Jeszcze się pytasz? :rumieniec: :slina: :love_shower:

To co, Agn? :wink: Woda już w wannie, temperaturę Junki sprawdził, to co? Trzy - cztery... i zrywamy? :mrgreen:
:banan_czerwony: :banan_czerwony:

BeeMeR - Wto 09 Gru, 2014 00:23

Agn napisał/a:
Too much hottness,
Też tak mi się wydaje ;)
Świetny thriller - dobranoc :grobek:


Trzykrotka - Wto 09 Gru, 2014 00:35

Słuchajcie, jak zrywamy, to każda po kolei, żeby nie było nienawiści...
Chyba mój kot dostanie na dziś łagodną eksmisję na fotel, żeby mnie o świcie nie śmiał budzić. Czuję, że to przez niego Jun Ki nad ranem czmycha z moich snów, a nie, że nie przychodzi.
Agn :thanx: przy jakiejkolwiek okazji, jaka się trafi stawiam pinterestowe piwo.

Spać :grobek: po wyczerpującym ale emocjonującym odcinku Misaeng (szachrajstwa pana Parka z jordańską firmą ujawnione, a Sierotek okazał się klejnotem w śledczej koronie :cheerleader2:

Jutro kawkę a mocną bardzo pięknie proszę :kwiatek:

Aragonte - Wto 09 Gru, 2014 01:00

Nie będzie nienawiści. Każda zainteresowana sobie zerwie (albo rozchyli - co kto lubi) szlafroczek na swoim kompie :wink:
Ommmajgod, to zdjęcie wrzucone przez Agn praktycznie mnie zmiotło z fotela :paddotylu: :paddotylu: :love_shower:
No dobra, pogapiłam się na nie, ile się dało - doniosę jutro, czy kodowanie zadziałało :mrgreen:
Jaki on jest śliczny... :serduszkate: :serduszkate: :love_shower:
Dobrze, że nikt tego nie czyta poza Wami :rumieniec:
*oddala się, bredząc coś analfabetycznego o Junkim*

Agn - Wto 09 Gru, 2014 06:42

Aragonte napisał/a:
KMM to moja druga (po LMH) potężna faza, zdjęć mam nadal całkiem sporo na dyszczku :)

KMM to nie była u mnie faza, ale bardzo doceniam tego aktora. No bo się inaczej nie da, za dobry jest! :)

BeeMeR napisał/a:
Świetny thriller - dobranoc :grobek:

A gdzie bardziej detalistyczne okrzyki zachwytu?
Cytat:
Już ja dam popalić Zagłobie/Kmicicowi/komukolwiek innemu, jeśli pojawi się w snach zamiast Junkiego :bejsbol:

Moja prognoza: Aragonte będzie miała jakieś kopane sny. :mrgreen:


Aragonte napisał/a:

*czai się i łypie łakomie na kołderkę*
*zrywa*
*pada przed monitorem, ale ostatkiem sił podpełza do monitora*

Ooooooooooooooch, co też się tutaj chowa! :serduszkate: :serduszkate: :serce: :paddotylu: :paddotylu: :excited:

Wiedziałam, że ci się spodoba. :mrgreen:
Aragonte napisał/a:
To co, Agn? :wink: Woda już w wannie, temperaturę Junki sprawdził, to co? Trzy - cztery... i zrywamy? :mrgreen:

Khhhhh no ba! :twisted:
Trzykrotka napisał/a:
Słuchajcie, jak zrywamy, to każda po kolei, żeby nie było nienawiści...

Nienawiść? Między nami ajummami? Eee tam. :mrgreen:
Cytat:
Chyba mój kot dostanie na dziś łagodną eksmisję na fotel, żeby mnie o świcie nie śmiał budzić. Czuję, że to przez niego Jun Ki nad ranem czmycha z moich snów, a nie, że nie przychodzi.

Aaaa, to się wydało, gdzie gania Junki, zamiast odwiedzić Aragonte we snach. :sprytny:
Trzykrotka napisał/a:
Agn :thanx: przy jakiejkolwiek okazji, jaka się trafi stawiam pinterestowe piwo.

A czymże sobie zasłużyłam na nie? Ja tylko niosę ogarek... khm... tego... radości. :rumieniec: :mrgreen:
Trzykrotka napisał/a:
Jutro kawkę a mocną bardzo pięknie proszę :kwiatek:

Mówisz i masz. Nie wiem, która ci najbardziej zasmakuje...


Dorzucam jedną fotkę inszego kalibru, ale jest śliczna...


Aragonte napisał/a:
Ommmajgod, to zdjęcie wrzucone przez Agn praktycznie mnie zmiotło z fotela :paddotylu: :paddotylu: :love_shower:
No dobra, pogapiłam się na nie, ile się dało - doniosę jutro, czy kodowanie zadziałało :mrgreen:

Koniecznie donieś!!! :excited:
Cytat:
Dobrze, że nikt tego nie czyta poza Wami :rumieniec:

Oj tam, w innych wątkach też nikt sobie nie żałuje. :mrgreen: A tu sami swoi. :hug_grupowy:

BeeMeR - Wto 09 Gru, 2014 08:44

Trzykrotka napisał/a:
chciałam napisać szybko streszczenie i wrzucić zdjęcia póki jestem przy szybszym komputerze niż mój. Wieczorem to już się nie uda.
No i zamysł się powiódł - dzięki za recenzję, doczytałam dziś :kwiatek:
Może faktycznie się zainteresuję ze względu na północność i dojrzewanie do władzy i odpowiedzialności - w swoim czasie.

Aragonte napisał/a:
Jaki on jest śliczny... :serduszkate: :serduszkate: :love_shower:
Tez mi się to nieraz mówi samo, niekotwiczenie w kontekście LJK ;) (acz bywa również :mrgreen: )

Agn napisał/a:
A gdzie bardziej detalistyczne okrzyki zachwytu?
Będą dzisiaj, ale trochę później :kwiatek:
Całą noc śniły mi się pościgi samochodowe - po tym jakie karkołomne ewolucje wyprawiał półnagi PSH (skromnie odziany w szlafrok i kąpielówki) na maskach samochodów miałam nadzieję, że może on wpadnie do mojego snu ale jednakowoż nie. Same samochody :czekam2:

Dzięki za fotki i kopa :kwiatek: - to w podskoku jest tak cudnie radosne :serduszkate:

Admete - Wto 09 Gru, 2014 08:54

BeeMeR napisał/a:
Dostaniecie na pewno -


Mam nadzieję, że ja też ;) Chętnie bym się zapoznała z tą dramą opisaną przez Trzykrotkę, ale online odpada na razie. Może jak kiedyś będę miała tableta. Pomarudzę - nie ma napisów do Healera...A miałam ochotę.

Trzykrotka - Wto 09 Gru, 2014 09:29

Admete napisał/a:
Pomarudzę - nie ma napisów do Healera...A miałam ochotę.

Dziś będzie drugi odcinek, zanim pojawią się do Pinokia, na pewno będą już i do Healera :przytul:
Na dramabeans są nastawieni optymistycznie po pierwszym odcinku. Bardzo go jestem ciekawa, bo ze streszczenia już wygląda intrygująco. I Chang Wooka miło znowu zobaczyć

i Min Young - włosy obcięła!

I jeszcze inni znajomi są, między innymi ten pan :banan:


Nawiasem mówiąc, to sporo się ostatnio pokazuje; widziałam go też w obsadzie Mr Back

Mmmm :serduszkate: Z porannej kawy podoba mi się numerek uno i ta niedbale rozpięta pod szyją koszula :serduszkate:

Admete - Wto 09 Gru, 2014 09:37

Marudzę, bo już bym chciała - w takim razie trochę wojownika ;) Wklejałam w wątku z podsumowaniami, ale tam i tak nikt poza wami nie obejrzy - wkleję i tutaj:

https://www.youtube.com/watch?v=1Sl5QGmDbTo



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group