Richard Armitage - Robin Hood (seria 2) 2007
Gosia - Nie 18 Lis, 2007 21:44
Piekne to bylo! Jak on trzymal tego misia
Gosia - Sob 24 Lis, 2007 09:13
Pelno filmikow z Robin Hooda oraz troche wywiadow z glownymi postaciami mozna znalezc tu:
http://serialebrytyjskie.blox.pl/html
Jest tam rowniez niezly teledysk Guy/Marian zawierajacy fragmenty obu serii RH 1 i 2 (na zdjeciu klata Rysia )
Ten sam teledysk na Youtube:
http://www.youtube.com/watch?v=39LwVkQi7z4
Gosia - Nie 25 Lis, 2007 12:19
No dziewuszki, fotki z najnowszego odcinka "Robin Hooda". Widać ze robią ten film pod naszym kątem
Marian wybrala Robina, ale jakos nie ma obrzydzenia do Guya.
Aha, i jest w tym odcinku kwestia zblizona do "Coming home with me"
 
Caitriona - Nie 25 Lis, 2007 15:55
Się Marian zdecydować nie może, no; chociaż moim zdaniem wybór jest bardzo prosty
Gosia - Nie 25 Lis, 2007 16:02
Wybor jest zdecydowanie prosty. Robin to chłoptaś, a Guy.. to znaczy Ryś... hmmm. ....
praedzio - Nie 25 Lis, 2007 16:10
*gapi się cielęcym wzrokiem w monitor* Aaaachhh! Gosia, a ty tu od samego rana Ryśkiem po oczach walisz! Zlituj się...
By the way, czy ja na powyższych zdjęciach widzę to, co widzę?
Gosia - Nie 25 Lis, 2007 16:12
Dobrze widzisz, aktywną Marian
Niestety Guy jest naiwny, bo ona go tylko wykorzystuje
praedzio - Nie 25 Lis, 2007 16:17
Ależ wredny ten Marian! Toż Guy do niej z sercem na dłoni, a ona tak mu się odpłaca...
Normalnie człowieka aż korci, żeby jakiegoś fanfika skroić na ten temat. Chociaż pewnie nie odkryłam Ameryki, i pewnie takie opowiadanka krążą już po sieci...
Gosia - Nie 25 Lis, 2007 16:45
Nic o tym nie wiem, ale w tej sprawie może nas Harry poinformuje, bo może być bardziej zorientowana
W każdym razie widać, że Rysiowi namiętność do Marian wróciła. Biedak...
Trudno się kochać bez odwzajemnienia
Harry_the_Cat - Nie 25 Lis, 2007 16:53
Mogę powiedzieć, że w sieci fanki Guya i Marian mocno się trzymają i mocno konwertują wolennikow tradycyjnej pary... No i fanfików też już sporo... i, ekhm, różne natężenie prezentują...
Gosia - Nie 25 Lis, 2007 17:10
A jest jakis szczegolnie godny polecenia? No wiesz...
praedzio - Nie 25 Lis, 2007 17:13
| Harry_the_Cat napisał/a: | No i fanfików też już sporo... i, ekhm, różne natężenie prezentują... | ... i pewnie też różny poziom literacki...
No, właśnie, zapodaj nam jakowegoś linka do podobnej twórczości... Tylko wiesz... OBYCZAJNE to ma być!
Gosia - Nie 25 Lis, 2007 17:14
Co Ty mowisz! wlasnie NIEOBYCZAJNE!
Harry_the_Cat - Nie 25 Lis, 2007 17:24
Ale ja tylko znam takie angielskie... i własciwie głównie nieobyczjne... więc nie wiem, czy to mogę linki wklejać...
Anonymous - Nie 25 Lis, 2007 17:33
O ja też za nieobyczajnym jestem
Praedziu kochanie co Ty tutaj za herezje odpowiadasz, no można Ci wybaczyć, jeśli to tylko maska skromności. Apeluję o poprawę
praedzio - Nie 25 Lis, 2007 17:39
POPRAWĘ?
O, wy, niedobre! A ja tutaj cuś takiego wam wklejam... Tylko raz, że po angielsku, a dwa, że w związku ze słabym moim angielskim i co za tym idzie, pobieżnym tylko przejrzeniem fanfica, nie bardzo wiem, czy to obyczajne, czy też nie... Harry, raaatuj!!
http://community.livejour...279.html#cutid1
Gosia - Nie 25 Lis, 2007 18:17
Harry, i jak znalazlas jakis nieobyczajny fanfik? Moze byc z obrazkami
praedzio - Czw 29 Lis, 2007 19:42
Dzisiaj zrobiłam sobie kolejny seansik z serialem. Tak więc za sobą mam już 6 odcinków. Dziś był ten odcinek z Denisem. Uuuu... wredny typ! Znaczy się Winchester (czy musieli go tak samo nazwać jak moich ukochanych serialowych braci?! ) nie aktor... Ale jedno muszę mu przyznać: ma przecudnej urody oczy... Kolor ni to orzechowy ni to bursztynowy... Uwielbiam takie!
No, a teraz narzekań na absurdy serialowe ciąg dalszy.
Która to mówiła, że Marian ma stroje bardziej dopasowane do epoki?! Guzik! Jak dzisiaj najpierw wystąpiła w tej kiecce w niebieskie kwiaty (to na przywitanie Winchestera), to pomyślałam, że zapomniała przebrać się do roli; no, a później kiedy to miała zamiar uciekać po ostrzeżeniu jej przez Guya... - to ja przepraszam bardzo! - wybrałabym strój mniej rzucający się w oczy niż krwistoczerwone wdzianko z taaaakim dekoltem...
Od jakiegoś czasu zastanawia mnie liczba rycerzy Guyowych. W każdym odcinku widzę ich najwyżej pięcioro. Czy naprawdę Szeryf z Notthingham jest taki skąpy, żeby oszczędzać na własnej gwardii? Czy też producent serialu za mało płaci statystom czy inszym dublerom, żeby powciskali się w te śmieszne wdzianka i robili wrażenie jako takiej armii?
P.S. Z innej beczki, czy odtwórca roli Alana A Dale ma naprawdę takie niebieskie ślepia, czy wstawił sobie jakieś kontakty? W jednym z ostatnich odcinków tak mu się oczęta na niebiesko błyszczały, że mi się Diuna Lyncha przypomniała...
Gosia - Czw 29 Lis, 2007 20:01
| praedzio napisał/a: | Dziś był ten odcinek z Denisem. Uuuu... wredny typ! Znaczy się Winchester (czy musieli go tak samo nazwać jak moich ukochanych serialowych braci?! ) nie aktor... Ale jedno muszę mu przyznać: ma przecudnej urody oczy... Kolor ni to orzechowy ni to bursztynowy... Uwielbiam takie! |
Ach, Denisa Lawsona uwielbiam Nie szkodzi, ze ma taką rolę, wcale nie jest to wredna rola, raczej zabawna. Znowu gustuje w mlodszych ( ) ) To mi zresztą odpowiada
Ja lubię jego glos, przechylenia glowki, no i oczy, of course.
Jesli chodzi o stroje Marian, to poszli na calosc Ja juz na to nie reaguje.
A co do rycerzy Guyowych, faktycznie jest ich jak na lekarstwo...
Och, Allana po Guyu (i Denisie) najbardziej lubie. Te jego oczy!
praedzio - Czw 29 Lis, 2007 20:43
A ja lubię Willa! Odkąd ściął włosy, jego oczy nabrały takiego... sama nie wiem... przenikliwego wyrazu, że aż mnie ciary przechodzą. Przypomina mi Michaela Fassbendera.
achata - Czw 29 Lis, 2007 21:52
| praedzio napisał/a: | A ja lubię Willa! Odkąd ściął włosy, jego oczy nabrały takiego... sama nie wiem... przenikliwego wyrazu, że aż mnie ciary przechodzą. Przypomina mi Michaela Fassbendera. |
A jakże! Will to jedyny pozytywny bohater w tym serialu, do którego można powzdychać. Bo jak ja mam wielbić takiego Robina, co każe znachorce zabijać jej pacjenta? Moja koleżanka, która widziała jedynie teledyski z tego serialu nie mogła uwierzyć, że Rysio gra tam złego a co do Robina to porównała jego urodę do urody Dominica Monaghana, raczej bez sentymentu do obiektu odniesienia
Praedzio, zapomnij o realiach historycznych. To nie ten serial!
Gosia - Czw 29 Lis, 2007 21:57
Ja popieram oczywiscie - trafna opinia o Robinie (choc nie znam tego Dominica)...
A jesli chodzi o teledyski, to jednak zwykle je robią wielbicielki Rysia ale to oczywiste, ze to Rys a nie ten chloptas Robin jest prawdziwym amantem w tym filmie
Caitriona - Pią 30 Lis, 2007 10:52
| praedzio napisał/a: | | A ja lubię Willa! |
W końcu ktoś, tak jak ja, lubi szczawika! Super!
praedzio - Pią 30 Lis, 2007 14:53
Eee... Szczawika? A cóż to za miano?
A naści swojego Szczawika :
Caitriona - Pią 30 Lis, 2007 19:04
No toz to młode i chude szawię w skrócie szczawik Ale ja naprawdę go lubie i mi sie chłopaczyna podoba Swojego czasu to nawet kilka avek z nim zrobiłam i je nosiłam:
|
|
|