To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Elizabeth Gaskell - życie, twórczość i epoka - Gdzie kupić książki Gaskell

Admete - Śro 22 Lut, 2012 11:20

Cudna jest ta powieść. Czy ona ma osobny wątek? Bo jeśli nie, to może warto założyć? Z biegiem czasu więcej osób ją pewnie przeczyta.
Ania Aga - Czw 26 Kwi, 2012 19:24

http://allegro.pl/show_item.php?item=2304469056
"Panie z Cranford" za 95 zł.

milenaj - Czw 14 Lut, 2013 20:50

W marcu ukaże się "Ruth" Elizabeth Gaskell:

http://pasje-fascynacje-m...o.blogspot.com/

Anonymous - Czw 14 Lut, 2013 21:05

O W Ruth na bank się zaopatrzę :D
Caitriona - Czw 14 Lut, 2013 21:16

Ja toże ;)
behemotka - Czw 14 Lut, 2013 23:33

nie tylko "Ruth"

wywiad z właścicielką MG
"Owszem, w 2013 zaproponuję nieznane powieści innej ciekawej pisarki, Elizabeth Gaskell, która zresztą przyjaźniła się z Charlotte Brontë i napisała jej biografię (obecnie przygotowujemy tę książkę)."

http://magnolie.blogspot....-rozmowa-z.html

milenaj - Czw 14 Lut, 2013 23:37

Świetna wiadomość. :)
Admete - Pią 15 Lut, 2013 15:48

To bardzo dobra wiadomość.
Justine - Pon 18 Lut, 2013 20:28

jest już w zapowiedziach Matrasu, data premiery 13.03, wydanie w twardej oprawie
http://www.matras.pl/ruth.html


Admete - Pon 18 Lut, 2013 20:59

Strasznie drogo. A nie mają w planach miekkiej oprawy?
Anonymous - Pon 18 Lut, 2013 21:00

Wątpię. Oni tą serie wydają w twardych okładkach. Ta sama szata graficzna co przy siostrach Bronte
Justine - Pon 18 Lut, 2013 21:44

wolę zapłacić więcej i mieć wydanie z twardą okładką, tym bardziej przy grubszych książkach, a Ruth ma mieć ponad 500 stron
Północ południe i Żony i córki w miękkiej to dla mnie nieporozumienie, liczę, że kiedyś wznowią w twardej oprawie i z ładniejszą okładką PP

Admete - Wto 19 Lut, 2013 18:03

Nie ejstem pewna czy ksiazka mi się spodoba i poczekam, az trochę potanieje. Na ksiązkach Bronte ( zwłaszcza Anny ) strasznie się zawiodłam.
Justine - Śro 20 Lut, 2013 00:31

może któraś z dam czytała Ruth w oryginale, ma porównanie do innych książek Gaskell i może o niej coś więcej powiedzieć?

EDIT: dziś w matrasie Ruth jest za 38,42zł

behemotka - Wto 26 Lut, 2013 10:15

trochę nie ten temat ale jednak w klimacie forum:
właśnie widziałam ogłoszenie o poszukiwaniu GUWERNANTKI :D
wymagania to m. in.:
Organizowanie gier i zabaw na świeżym powietrzu;
Organizowanie wyjść do teatru, kina i muzeum.

przyznajcie się Damy, to któraś z was zapragnęła własnej Jane Eyre albo pani Weston ;)

BeeMeR - Wto 26 Lut, 2013 14:53

O! Muszę chyba przemyśleć posadę guwernera :mysle:
Anonymous - Wto 26 Lut, 2013 15:01

Zobacz jakie wynagrodzenie płaci się guwernantce to pomyślisz jeszcze raz, a intensywnie.
BeeMeR - Wto 26 Lut, 2013 15:19

Ale to ja myślę o zatrudnieniu guwernera dla potomka ;) - (za minimum zusowe i z ekstra-wygórowanymi wymaganiami :P )
Oczywiście na niby :roll:

Anonymous - Wto 26 Lut, 2013 15:21

No właśnie prywatnym nauczycielom się słono płaci, dlatego poradziłam zerknięcie w stawki :wink:
Publiczna edukacja lepsiejsza.

Anonymous - Wto 26 Lut, 2013 17:38

behemotka napisał/a:
trochę nie ten temat ale jednak w klimacie forum:
właśnie widziałam ogłoszenie o poszukiwaniu GUWERNANTKI :D
wymagania to m. in.:
Organizowanie gier i zabaw na świeżym powietrzu;
Organizowanie wyjść do teatru, kina i muzeum.

przyznajcie się Damy, to któraś z was zapragnęła własnej Jane Eyre albo pani Weston ;)


Skromne wymagania...
A zawod guwernantki jest znow w cenie - tyle, ze taka gumwernantka musi znac jezyk obcy, ukonczone wychowanie przedszkolne i wczesnoszkolne, miec zmysl artystyczny oraz grac na jakims instrumencie (najlepiej fortepianie). Czyli w zasadzie wszystko to, czego uczono XIX-wieczne guwernantki (tyle, ze sa lepiej oplacane). Czyli gdzies moze sobie chodzic kolejna Jane Eyre :)

Admete - Wto 26 Lut, 2013 17:53

Z tym instrumentem to juz przesada...
behemotka - Wto 26 Lut, 2013 19:13

Nie myślałam, że się taka dyskusja rozpęta
Nie napisałam, że to wszystkie wymagania, macie tu całe ogłoszenie:

Poszukujemy GUWERNANTKI/OPIEKUNKI dla pięcioletniego dziecka
Opis stanowiska:
Odbieranie dziecka z przedszkola;
Pomoc w odrobieniu zadań domowych oraz w nauce języka angielskiego i ćwiczeniach logopedycznych;
Organizowanie gier i zabaw na świeżym powietrzu;
Organizowanie wyjść do teatru, kina i muzeum.
Wymagania:
Wykształcenie pedagogiczne lub doświadczenie w pracy z dziećmi
(preferowane w wieku szkolnym klasy I-III);
Referencje jako niania – guwernantka – mile widziane;
Znajomość języka angielskiego, certyfikaty potwierdzające znajomość – mile widziane;
Odpowiedzialność i sumienność;
Zaangażowanie w wykonywaną pracę;
Wysoka kultura osobista.
Oferujemy:
Pracę na umowę zlecenie, od poniedziałku do piątku w godz. 16-20.00 + jeden weekend w miesiącu;
Do dyspozycji samochód;
Atrakcyjne wynagrodzenie adekwatne do posiadanych kompetencji.

Jak widać wymagania podobne do tego co pisała AineNiRigani,
I nie, nie jestem przeciwna prywatnym nauczycielom, tak, domyślam się, jakie mogą być stawki, dlatego zupełnie serio rozważałam wysłanie cv

mnie raczej co innego uderzyło w tym ogłoszeniu: zauważcie że mówimy o dziecku PIĘCIOLETNIM, którym trzeba się zająć po wyjściu z przedszkola aż do 20.00 i jeszcze w jeden weekend w tygodniu – czyli dziecko nie widzi rodziców od 7.00 do 20.00, za to ma angielski, logopedę i kulturalną edukację – i to jest po prostu bardzo smutne

nie zrozumcie mnie źle, całym sercem jestem za tym, żeby dziecko zapoznawać ze sztuką od kołyski – ja się tym nawet zajmuję zawodowo, bo edukacją muzealną właśnie – i wierzcie mi, w takich zajęciach nie chodzi o to, żeby dziecko opanowało ogrom wiedzy jak najwcześniej, tu chodzi o to, żeby wyrobić w nim odruch chodzenia do takich miejsc z MAMĄ I TATĄ, żeby pokazać, że biblioteka, muzeum to miejsce, gdzie można fajnie spędzić czas

przepraszam za oftop, może admin to gdzieś przeniesie, bo ciekawa dyskusja się zapowiada

Anonymous - Wto 26 Lut, 2013 19:22

Admete napisał/a:
Z tym instrumentem to juz przesada...


osobiscie to bym sobie odpuscila jezyk, ale instrument zostawila. Duzo przydatniejsze...

Admete - Wto 26 Lut, 2013 20:30

Bo ja wiem? Moim zdaniem jednego i druigiego powinna uczyć profesjonalista. Tak od wszystkiego, jest zwykle do niczego.
Anonymous - Wto 26 Lut, 2013 22:06

Admete napisał/a:
Bo ja wiem? Moim zdaniem jednego i druigiego powinna uczyć profesjonalista. Tak od wszystkiego, jest zwykle do niczego.

Jesli sie chce zrobic z dziecko muzyka - to tak. Ale przeciez uzywanie konkretnej czesci ciala ulatwia tworzenie synaps i faldowanie mozgu. Dwurecznosc jest dobra, jesli nie jest wprowadzana za wszelka cene. A nauka gry na instrumencie (fortepian, gitara, perkusja) ulatwia osiagniecie dwurecznosci. No i moze byc tez frajda :)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group