To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane

Anonymous - Sob 12 Sie, 2006 21:25

a to fajny serial był. Z Leticia Casta
Agn - Nie 13 Sie, 2006 07:57

A ja przeczytałam Białe zęby Zadie Smith. Ogólnie - powieść o ludziach mieszkających w Londynie (lata 70-te, 80te i 90-te) - Samad, Archie, ich żony, dzieci, przyjaciele...
Świetna powieść, w zasadzie o aklimatyzacji. Bo mamy Hindusów, Jamajczyków etc. i ich codzienne problemy. Panowie, którzy żyją chyba tylko własną historią, przekonania religijno-społeczne. Wszystko napisane sprawnie, to znaczy bez żadnej górnolotności, w miarę lekkim stylem. Przystępnie. I dowcipnie.
Polecam. :)

milka - Nie 13 Sie, 2006 11:44

A ja przejrzałam Zadie Smith "Łowca autografów" i jakkolwiek została odłożona pod zakładkę "do przeczytania", to jakoś ciągle ją omijam. Mam wrażenie, że to nie moje klimaty - autografy, narkotyki, gwiazdy, Nowy Jork...
Przeczytałam natomiast ostatnio 2 książki, polecane przez was: Nie samym chlebem i Dom sióstr. Przy pierwszej burczało mi w brzuchu przez cały czas - opisy wypieku i zajadania świerzego chleba to zdecydowanie największe atuty tej książki. Druga to świetne czytadło na wakacje (ponad 600 str. :mrgreen: ). Podobał mi się zwłaszcza wątek z przeszłości i Frances - nie żałuje tego co było, nie rozpamiętuje, że mogła wybrać lepiej, chce być zawsze wierna sobie, choć czasem za to słono płaci.

Agnesse - Nie 13 Sie, 2006 11:46

AineNiRigani napisał/a:
a to fajny serial był. Z Leticia Casta
Serialu [http://www.filmweb.pl/Film?id=93541] nie oglądałam, sama książka mi w zupełności wystarcza. Szybko się czyta.
Jeannette - Pon 14 Sie, 2006 14:24

Skończyłam "Lato nagich dziewcząt" Stanisławy Muskat. Książka przyjemna, szybko się czyta. Może trochę babska, ale cóż to przeszkadza? :mrgreen: W każdym razie polecam, bo jest naprawdę ciepła i bardzo życiowa.
Agn - Pon 14 Sie, 2006 20:32

Brnę dzielnie przez Filary ziemi. Skusiła mnie ilość stron (800, dokładnie nie pamiętam, nie chce mi się sprawdzać) i fakt, że akcja dzieje się w średniowieczu. Nawet historia ciekawa, mamy losy Toma Budowniczego, który chce zbudować katedrę, Ellen (jego kochankę), Alienę (piękna córka szlachcica pojmanego za zdradę), Jacka i Alfreda (Jack - syn Ellen, Alfred - syn Toma), obaj kochający się w Alienie, no i zły charakter - William, pokrótce mówiąc zbók niewąski. No i to się wszystko przeplata. Niestety mnie ta książka rozczarowuje z każdym krokiem coraz bardziej i czytam ją tylko dlatego, że zaczęłam. Autor ją napisał chyba na jakiejś średniowiecznej fazie, z tym że owo średniowiecze tu i ówdzie poprawił. Postacie są za współczesne, no i skoro już chciało mu się napisać taką monumentalną powieść, to mógł, kurczę, zadbać o szczegóły i np. zrobić stylizację językową, tak żeby osoba duchowna o dupach nie gadała. Jest tam jednak postać, która mnie pociąga - Waleran Bigot (właśnie ów duchowny, któremu się wyrwało). Inteligentny, przebiegły, niejednoznaczny. Do końca jeszcze nie zgadłam, po której on stronie stoi. No ale... jakoś mi to opornie idzie i chyba sobie zrobię przerwę. Na moją wielką literacką miłość - Gaimana.
Anonymous - Pon 14 Sie, 2006 21:09

Przeczytałam "Nioedobraną parę" pani Tennat.
Czy ta kobieta z głupim się na rozum pomieniałą.
ehhhh

Agn - Pon 14 Sie, 2006 21:14

Kaśku, a co? Nastrzelała byków czy jak? Więcej proszę :)
Anonymous - Pon 14 Sie, 2006 21:20

Nie chodzi o błedy.
To jest kontynuacja kontynuacji.
I dno totalne aż mi się czytac nie chciało.
Tak wymyśla.
I wszystko się wyjaśnia w ostatnim akapicie lub dwóch ostatnich i wszyscy są happy.
No żenada

Maryann - Pon 14 Sie, 2006 21:25

lady_kasiek napisał/a:
Nie chodzi o błedy.

Ta ksiązka to jest jeden wielki BŁĄD. :mad:
Od czytania można dostać niestrawności...

Anonymous - Pon 14 Sie, 2006 22:10

Ta ksiązka to pomyłka.
Makabra ta kobieta...no brak słów.
Jeszcze Emmy nie czytałam kontynuacji.
Ale nie jestem pewna czy chce.
Teraz zabieram :Lesia" na mecz :: :D


A właśnie mocniasto 3majcie kciuki :D

Anonymous - Pon 14 Sie, 2006 22:15

Nie zabieraj Lesia na mecz, bo się posikasz ze śmiechu. W najlepszym wypadku wyjdziesz na osobę niespełna rozumu.
Ja przez niego dostałam pałę z polskiego.

achata - Pon 14 Sie, 2006 23:31

Skończyłam dzisiaj "Czas zabawy" Edith Wharton, tej od "Wieku niewinności". Pobeczałam sie ostro na koniec. W tej książce wątek romansowy schodzi na plan dalszy a więcej jest dylematów moralnych i obrazu obyczajowości tamtej epoki. Któraś z dziewczyn pisala o Lucy Steel "żmija w jedwabnych rękawiczkach". Wnioskując z tej książki Nowy Jork XIX wieku zaludniały prawie same takie żmije... Brrrr
Gitka - Wto 15 Sie, 2006 00:48

Uwielbiam Edith Wharton :grin:

Ja skończyłam "Ptaszynę" Lindy Holeman
Jej historia zaczyna się na mrocznych ulicach obskurnej dzielnicy Liverpoolu, a znajduje finał na salonach rezydencji kolonialnych w Indiach.

"Opiszę Wam wszystko - będzie to trochę prawdy, trochę wspomnień, trochę koszmarnych snów - słowem, całe moje życie, które zaczęło się dawno, dawno temu, daleko, daleko stąd".

Kiedy Linny pisze te słowa, jest szanowaną, pełną gracji damą żyjącą w kolonialnych Indiach. Ale, jak się okazuje, pozory mogą mylić. Jej przeszłość kryje mroczną tajemnicę. Jako mała dziewczynka była zmuszana do prostytucji i w obronie własnej zabiła człowieka. Dzięki niezwykłej determinacji udało jej się wyrwać z nizin społecznych oraz poznać smak wolności i prawdziwej miłości. Jednak koszmar, przed którym ciagle ucieka, nie pozwala o sobie zapomnieć.

[Świat Książki, 2005]

Czyta się dobrze, nie ma w niej "obrzydliwych opisów" (o których kiedyś pisała Gosia ale co do innej powieści) mimo, że tematyka bardzo poważna.

Agn - Wto 15 Sie, 2006 09:16

Ja jestem chyba jakaś głupia, bo dalej nie rozumiem....

lady_kasiek napisał/a:
Nie chodzi o błedy.
To jest kontynuacja kontynuacji.

Kontynuacja, ok, ale czego? Może mnie ktoś, ciemną, oświecić dokładniej? :sad:

Maryann - Wto 15 Sie, 2006 12:42

Mrs Emma Tennant spłodziła swego czasu "wiekopomne" dzieło pod tytułem "Pemberley" - pomyślane jako kontynuacja "DiU" (tyle, że chyba w przypływie twórczej weny zapomniała ją przeczytać). "NIedobrana para" to kontynuacja "Pemberley", dziejąca się jakieś osiemnaście lat później. O ile to w ogóle możliwe - jest jeszcze gorsza od "Pemberley".
Caroline - Wto 15 Sie, 2006 17:27

Arturo Perez-Reverte już się tu parę razy pojawił, polecam jeszcze jedną jego książkę "Królową Południa", opowieść o Meksykance, dziewczynie ze slumsów, która staje się głową mafijnej organizacji zajmującej się przemytem narkotyków. Ciekawa narracja - na przemian "dziennikarza", który chce napisać o niej powieść i jej samej. Opowieść dziennikarza na tyle przekonująca, że zaczęłam w internecie szukać informacji, czy ktoś taki naprawdę nie istniał :D Wszystko zaczyna się w chwili, gdy chłopak głównej bohaterki ginie w porachunkach mafijnych, zgodnie z tradycją zginąć muszą też jego najbliżsi, za Teresą wysłanych zostaje dwóch morderców...
Nie wiem do końca, co znaczy "obrzydliwe opisy", ale jeśli chodzi o sceny erotyczne, to pojawiają się w tej książce, więć umówmy się, że dajemy tutaj czerwony kwadracik przy tej książce []
Ach, gratka dla miłośników "Hrabiego Monte Christo" - duuuuużo odwołań :mrgreen: Ta książka to właściwie współczesny "Hrabia..." i hołd złożony pierwowzorowi.

Jeannette - Wto 15 Sie, 2006 18:19

Dużo czytałam o talencie Reverte. Niestety w bibliotece mojej nic nie ma. Podobno świetne jest też "Życie jak w Madrycie" i "Cmentarz bezimiennych statków".
Gosia - Wto 15 Sie, 2006 19:50

Dziewczyny, piszac o "obrzydliwych opisach" nie mialam na mysli scen erotycznych ;)
Napisalam wtedy o jakiejs scenie, ktora akurat mi sie rzucila w oczy kiedy ogladalam ksiazke w ksiegarni, bo z bohatera sciekala jakas ohydna ciecz, o ile pamietam ... opis byl jakis taki niesmaczny ... i tyle.
Zreszta to bylo moje pierwsze wrazenie, co nie przesadza o tej ksiazce.
To tytulem wyjasnienia. :D

milka - Wto 15 Sie, 2006 20:28

Wtrącę się, chociaż książki ("Szkarłatny płatek", chyba o niej mowa?) nie czytałam, ale kiedyś wpadła mi w ręce jej obszerna recenzja. Ponoć autor chciał opowiedzieć o tym wszystki, o czym nie wolno było mówić Dickensowi, tj. o cielesności. I książka może szokować nie tyle opisami erotycznymi, lecz fizjologicznymi - chodzi o hmmm... wypróżnianie się, wymioty, swędzenie, krwawienie... Ponoć najczęściej wystepującym rekwizytem jest nocnik... Zapamiętałam, bo przymierzałam się niegdyś do kupna, ale mi ochota przeszła :mrgreen:
Gosia - Wto 15 Sie, 2006 21:48

No tak, to by wiele wyjasnialo...
Czyli jednak moje wrazenie bylo dobre, to znaczy niedobre...
Tak, o ta ksiazke mi chodzilo.

Anonymous - Śro 16 Sie, 2006 03:35

a ja wam powiem, że dość wnikliwie czytam to co polecacie i w miare możliwości czytam za wami :D
Anonymous - Śro 16 Sie, 2006 08:24

Ja właśnie skończyłam czytać "Wszystko dla pań" Emila Zoli.
Książka szalenie, szalenie mi się podobała.
Akcja książki dzieje się w latach 80 XIX wieku w Paryżu. Przede wszystkim opowiada o rozwoju wielkiego domu handlowego "Wszystko dla pań" i upadku małych sklepików, w tle rozwija się historia miłosna rodem z bajki.
Mnie w tej książce zachwyciły bardzo plastyczne opisy wystaw, bogactwa tkanin, jedwabi, koronek, sukien, kapeluszy, chusteczek, rękawiczek i innych towarów, opisy pełne kolorów i przepychu; opisy sztuczek, jakimi posługiwał się właściel magazynu, by przyciągnąć i omamić kobiety; żądza i gorączka, jaką w kobietach wywoływały takie ilości towarów; i przede wszystkim - jak w tym wszystkim odnalazła się wrażliwa, łagodna, ale dumna Denise, dziewczyna z prowincji, którą sytuacja życiowa zmusiła do przyjazdu i pracy w Paryżu, oraz jak w Denise zakochał się Mouret, właściciel sklepu.
Piękna, piękna opowieść, z wielką przyjemnością czytałam i pewnie nie raz do niej wrócę.

Gosia - Śro 16 Sie, 2006 08:56

"Wszystko dla pań" czytalam wielokrotnie, to ksiazka do ktorej czesto wracalam.
I idealnie nadaje sie do sfilmowania, dziwie sie, ze nie ma nowej ekranizacji.
Byly tylko dwie - w 1939 i 1943 pod tyt. "Au bonheur des dames" .
Szkoda,- chetnie bym taki film obejrzala.
Bo to historia milosna na tle wielkiej ery rozwoju handlu.
Dla mnie powiesc prorocza pod pewnymi wzgledami.
a opisy sa tam faktycznie wspaniale!

Anonymous - Śro 16 Sie, 2006 09:39

Już czytając marzyłam, żeby nakręcili film na podstawie, z pięknymi zdjęciami i muzyką... :) .


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group