North and South - serial BBC - Pierwsze wrażenia i późniejsze
Aga85 - Wto 06 Cze, 2006 14:48
| AineNiRigani napisał/a: | Eeee, nie wiem. Ale mnie chodziło o to, że nie musiałabym za nim łazić, dzisiaj w dobie pluskiew i minikamer |
Hehe, Aine... zawsze mnie czymś zaskoczysz...
Gosia - Wto 06 Cze, 2006 14:49
Ta czysta i dumna Margaretka ma przez jakis czas niesmak za to wszystko co sie stalo i w jakim swietle widzi ja teraz Thornton, z pewnoscia nie tak niewinnie.
To taka mala kara za upokorzenia jakich doznal wczesniej od niej.
W sumie jej sie nalezalo
Aga85 - Wto 06 Cze, 2006 14:52
| Gosia napisał/a: | To taka mala kara za upokorzenia jakich doznal wczesniej od niej.
W sumie jej sie nalezalo |
Tak, bo tych upokorzeń było sporo ??:. I to odwrócenie się od niego i niepodanie mu ręki na herbatce u Hale'ów... Jak ona mogła?! Ja to bym mu od razu podała rękę... eee i nie tylko rękę :oops:
Gosia - Wto 06 Cze, 2006 14:55
Mnie bawi bardzo, jak on sie usmiecha do niej na podworzu swojej fabryki, mowiac o fabrykantach i robotnikach. Scena z "You`re ill "
Tak pochyla sie do niej, usmiecha tlumaczac, a ona ma mine nietegą.
Zreszta ta scene ma Matylda w avatarku, lubie to.
Aga85 - Wto 06 Cze, 2006 14:58
Też lubię tą scenę. No i "czarna wrona", która ich obserwuje. Jaśko, kapnąwszy się, ze matka ma ich na oku, zaraz ucieka od Margaretki
kikita - Wto 06 Cze, 2006 15:08
Rany Julek. Do 19,00 juz sie nie odzywam.Za dobrze mi sie z Wami gada.Trzeba pracowac skoro jestem w pracy.Chwili skupienia potrzebuje a mi tu Thornton przed oczami lata.
A swoja droga Henryczek tez mi sie naraził,przerywac taka scene , ech Heniu,Heniu.
Aga85 - Wto 06 Cze, 2006 15:09
Dokładnie! Po co go tam wpakowali?! I to jeszcze w samym środku pocałunku! ??:
Gosia - Wto 06 Cze, 2006 15:13
Juz kiedys analizowalam ta scene naukowo.
Musieli wtrynic Henrysia, bo by Rysiu nie mogl drugiej reki uwolnic, ktora byla w nastepnej scenie potrzebna jak calowal Margaretke
Gunia - Wto 06 Cze, 2006 15:23
| Gosia napisał/a: | Juz kiedys analizowalam ta scene naukowo.
Musieli wtrynic Henrysia, bo by Rysiu nie mogl drugiej reki uwolnic, ktora byla w nastepnej scenie potrzebna jak calowal Margaretke | A ja postanowiłam dla sprawdzenia śledzić ich ręce w tej scenie i udało mi się to dopiero z entym razem, bo wzrok sam uciekał mi do góry... :oops:
Aga85 - Wto 06 Cze, 2006 15:24
Hehe, jeśli tak, to wybaczam Henryczkowi.
Gunia - Wto 06 Cze, 2006 15:30
Ja lubię Henrysia... Oczywiście nie miał szans z Jaśkiem, ale szkoda mi go...
kikita - Wto 06 Cze, 2006 15:40
Szef mnie zabije.
A co montazu czy jakichś cięć nie mogli zrobić czy czegos tam, zeby Henryczka wyciąc.To była premedytacja . A Rysiu nie mógł ręki wyciągnąć w trakcie całowania , a potem całowac dalej
juz z użyciem obu rąk? Czuje niedosyt i basta.Cos ty Heniu zrobił najlepszego żeś tam wlazł.
A tak powaznie on tez kochał,może cierpiał a juz na pewno był rozczarowany ale spokojnie usunał się w cien i ja tę scenę rozumiem.Ale kurcze moje serce wyrzuca go z tej sceny i koniec.
Gunia - Wto 06 Cze, 2006 15:44
Hehe... Moje znajduje w sobie odrobinę wspólczucia dla niego...
Aga85 - Wto 06 Cze, 2006 16:08
| Gunia napisał/a: | | Hehe... Moja znajduje w sobie odrobinę wspólczucia dla niego... |
Moje mimo wszystko też - tak trochę - bo z jednej strony szkoda mi Henryczka, ale z drugiej... eeee... troche mnie denerwuje, że tak juz na samym końcu jeszcze Jaśkowi w parade wchodzi ??:
Gunia - Wto 06 Cze, 2006 16:36
Właśnie nie wchodzi, bo gdyby wlazł, to bym go znienawidziła...
Aga85 - Wto 06 Cze, 2006 16:49
| Gunia napisał/a: | | Właśnie nie wchodzi, bo gdyby wlazł, to bym go znienawidziła... |
No dosłownie w paradę nie wchodzi, ale mimo wszystko tam przeszkadza ??:
Gunia - Wto 06 Cze, 2006 16:53
Czy ja wiem? :neutral:
Gosia - Wto 06 Cze, 2006 17:16
No coś TY ! Nie mogl myslec o wyciaganiu reki w czasie calowania, tu trzeba sie skupic.
Mial calowac i myslec, jak by tu reke wyciagnac ?
Aga85 - Wto 06 Cze, 2006 17:17
Guniu, ja nie mówię, ze jak oddaje Margaretce bagaż to przeszkadza. Nie! Tam jest w porządku . Tylko denerwuje mnie, ze w samym środku pocałunku wlepili Henryczka, a w takiej chwili byc go nie powinno.
Gunia - Wto 06 Cze, 2006 17:34
Wiem, o czym mówisz... Mi to nie... no dobra... nie będę kłamać... troszeczkę mi przeszkadza, ale to wzmacnia u mnie efekty płaczowe...
Gosia - Wto 06 Cze, 2006 17:37
Mnie widok Henrysia na poczatku nie przeszkadzal, nawet wzmacnial efekt, bo wiedzialam ze to oznacza zwyciestwo Thorntona, z ktorym Henrys musial sie pogodzic, nawet bylo mi go troche zal.
Ale teraz i mnie przeszkadza
Narya - Wto 06 Cze, 2006 18:24
A mnie nie przeszkadza. Dobrze jest widzieć jego minę, jak Thornton triumfuje Nie no - okrutna jestem... Ale on mnie tam naprawdę nie przeszkadza :neutral:
Aga85 - Wto 06 Cze, 2006 18:24
| Gosia napisał/a: | Mnie widok Henrysia na poczatku nie przeszkadzal, nawet wzmacnial efekt, bo wiedzialam ze to oznacza zwyciestwo Thorntona, z ktorym Henrys musial sie pogodzic, nawet bylo mi go troche zal.
Ale teraz i mnie przeszkadza |
Dokładnie, Gosiu. Gdy ogladałam N&S po raz pierwszy, to naprawdę w końcowej scenie było mi żal Henryczka. Po drugim seansie jeszcze go trawiłam, ale po trzecim juz nie mogłam! Zwłaszcza, że samą końcową scenę oglądałam już dziesiątki razy, a ten Henryczek ciągle wyskakujący w połowie pocałunku potrafi naprawde wkurzyc
Gunia - Wto 06 Cze, 2006 18:36
A mi go naprawdę żal i *chowa się za murem* w tej scenie mam ochotę iść go przytulić.
Narya - Wto 06 Cze, 2006 18:39
Guniu ja schowam się razem z Tobą bo mi jest go w ogóle żal. On naprawdę nie jest taki zły. Myślę, że prawdziwie kochal Margaret i chciał jej dobra. Nie jego wina, że się taki Thornton napatoczył. Myślę, że gdyby nie Thornton, Margaret moglaby wyjść za Henryczka
|
|
|