To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Ekranizacje - Emma (1996) TV

BeeMeR - Śro 03 Lut, 2021 10:32

Och, nie wołaj RR, ona w tym wzroku widzi szlachtowanie :P

Ja co najwyżej u Septimusa w Gwiezdnym pyle, nie u Knightleya ;)
https://www.youtube.com/watch?v=aQlWMV9TR24

Tamara - Śro 03 Lut, 2021 10:41

annmichelle napisał/a:
Tamara napisał/a:
Trzykrotka napisał/a:
Ciekawe, czy w innych ekranizacjach mieli z tą sceną podobnie.

w Emmie 2020 wręcz wykorzystali wrzask :twisted:

Tamara, napisz też, że był nie tylko wrzask, ale i dziecku się mocno ulało, czyli w języku potocznym - zwymiotowało. :roll:
Bosz, jaka ta wersja 2020 jest od czapy. :zalamka:



Dziewczyny, to były indyki czy kury? Bardziej wyglądało mi to na kuropodobne. :-P
Jest to taka fajna klamra: od kradzieży film się zaczął i na kradzieży skończył. :-)

Ulania nie zauważyłam, musze obejrzeć w celu stwierdzenia :angeldevil: , a zwymiotowanie to nie ulanie, albowiem wymioty to chluśnięcie dużą ilością na dużą odległość :-P
To wcale nie jest od czapy , mnie zawsze śmieszyły te anielsko się zachowujące na cudzych rękach niemowlęta - dziecko w wieku małej Emmy czyli koło bodaj 6-7 miesięcy podnosi na ogół wrzask gdy ktoś obcy się do niego zbliża, a co dopiero, gdy weźmie je na ręce, poza tym ulewania są fizjologią do roku, więc wersja 2020 jest jak najbardziej realistyczna :cool: :-P

Ta złodziejska klamra też mi się podoba bardzo :cheers: i jeśli mnie pamięć nie myli , były to indyki . Natomiast pewnie łatwiej o stadko kur do filmu niż indyków, które na dodatek są większe, a rozzłoszczony indor potrafi podziobać :-P

annmichelle - Śro 03 Lut, 2021 10:44

Tamara napisał/a:
a zwymiotowanie to nie ulanie, albowiem wymioty to chluśnięcie dużą ilością na dużą odległość :-P

Ok, w takim razie bardziej to podchodzi pod wymioty niż ulanie, bo chlusnęło że hej. :-P

Tamara napisał/a:
więc wersja 2020 jest jak najbardziej realistyczna :cool: :-P

Proszę.... :cool:
Można przenieść te posty o cofce do tematu, gdzie idealnie pasują, czyli do "Emmy."(2020)?

Tamara - Śro 03 Lut, 2021 10:52

częściowo mi się zdublowało , nastepny post jest prawidłowy , nie zauważyłam dubla , mogę prosić o usunięcie :zawstydzona2: :kwiatek: ?
Tamara - Śro 03 Lut, 2021 10:53

A swoją droga jestem ciekawa czy ta cofka była planowana, a jeżeli tak , to jak to zrobili, czy też była to improwizacja :-P

annmichelle napisał/a:
Proszę.... :cool:

no co, od początku twierdzę, że Emma 2020 to to, co się działo naprawdę :-P

annmichelle - Śro 03 Lut, 2021 11:05

Tamara napisał/a:
no co, od początku twierdzę, że Emma 2020 to to, co się działo naprawdę :-P

Taaa, "działo się naprawdę".... w skrzywionej wyobraźni scenarzysty. :-P

Proszę o zaniechanie w tym temacie reklamy i promocji innej "ekranizacji" (celowo w "" :-P ) o tym samym tytule, co może zmylić niedoświadczonych przyszłych widzów. :cool: :wink:

Tamara - Śro 03 Lut, 2021 11:49

A sądzisz że w czasach Emmy dzieciom się nie ulewało :-P ?jest to tym bardziej prawdopodobne, że przecież w książce mała Emma "tańczyła w ramionach ciotki" po pokoju, czyli była podrzucana, jest więc więcej niż pewne, że musiało się to skończyć powracającą karmą i krzykiem , tyle że ponieważ to była oczywista oczywistość, JA nic o tym nie pisała , bo wiedziała, że każdy wie :-P
annmichelle - Śro 03 Lut, 2021 12:20

Tamara napisał/a:
JA nic o tym nie pisała , bo wiedziała, że każdy wie :-P

JA nic o tym nie pisała, bo takich rzeczy w ogóle nie opisywała :twisted: , podobnie jak lecącej krwi z nosa, siorpania przy piciu herbaty, obnażania pośladków przed kominkiem czy biegania panów po polach, tudzież rzucania się ich po dywanach w rezydencji. :cool:
To nie jest Austen, to jakaś wariacja na jej temat lub jak sama określiłaś, dzieje się w innej rzeczywistości.

Dobra, kończę, bo jak mi się te "scenki" z "E'20" przypominają to sama skłaniam się do cofki. :?

RaczejRozwazna - Śro 03 Lut, 2021 12:45

Offtop - proszę mi się Septimusa tu nie czepiać bo był wspaniały i szlachtujace spojrzenia były jak najbardziej na miejscu! :wink: :lol:
Tamara - Śro 03 Lut, 2021 13:05

annmichelle napisał/a:
JA nic o tym nie pisała, bo takich rzeczy w ogóle nie opisywała :twisted: , podobnie jak lecącej krwi z nosa, siorpania przy piciu herbaty, obnażania pośladków przed kominkiem czy biegania panów po polach, tudzież rzucania się ich po dywanach w rezydencji. :cool:

ponieważ nie opisywała rzeczy oczywistych :-P o grzaniu zadka przy piecu z podciągniętą spódnicą nawet Miłosz pisał 150 lat później , jak również uwieczniała to ikonografia z epoki, do której się nie mam czasu dogrzebywać, ale są regencyjne angielskie rysunki takąż sytuacje przedstawiające - dama z podciągnięta kiecą stoi z gołym zadkiem przy kominku i czyta książkę :-P co do reszty to samo życie, i było, jest i będzie :-P a ugładzona wersja z Gwyneth to bajka jest :-P jeżeli się o czymś nie pisze, to nie znaczy że to nie istnieje :-P :angeldevil:

BeeMeR - Śro 03 Lut, 2021 13:08

RaczejRozwazna napisał/a:
Offtop - proszę mi się Septimusa tu nie czepiać bo był wspaniały i szlachtujace spojrzenia były jak najbardziej na miejscu! :wink: :lol:
ależ ja się nue czepiam, uwielbiam Septimusa :serce: i jego szlachtujące spojrzenia i takie tam inne zagrywki :twisted:
annmichelle - Śro 03 Lut, 2021 14:26

Tamara napisał/a:
jeżeli się o czymś nie pisze, to nie znaczy że to nie istnieje :-P

Co nie oznacza, że trzeba to pokazywać. :roll:
Ludzie wtedy także obcinali paznokcie, dłubali w nosie, korzystali z toalety. :-|
A nie chcę tego oglądać w ekranizacjach książek Jane Austen. Co innego gdyby był to jakiś naturalistyczny film, ale Austen to nie literatura naturalistyczna czy realizm. :roll:

EOT!!!!!!!!!!!!! :twisted:

Admete - Śro 03 Lut, 2021 16:00

RaczejRozwazna napisał/a:
Offtop - proszę mi się Septimusa tu nie czepiać bo był wspaniały i szlachtujace spojrzenia były jak najbardziej na miejscu!


O tak - Septimus był świetny! Pewnie kiedyś obejrzę jeszcze raz tę wersję Emmy. Na razie jednak jakoś mnie nie ciągnie.

annmichelle - Czw 04 Lut, 2021 12:01

Trzykrotka napisał/a:
Ja trochę poprę Tamarę. Samantha ma dziwną urodę i mimikę; nie to, że wygląda na starą, ale jest taka... Wiecznie skrzywiona, jakby lekko wymięta. Widzialam ją potem w Raporcie mniejszości i tam jej twarz była w porządku. Jednak do kostiumu mi nie pasowała.

Do kostiumu mi ona pasuje :-) : w "Emmie", w "Jane Eyre", grała też Marię Stuart.
W "Raporcie mniejszości" też ją widziałam. :-)

Jej mimika w roli Harriet to wyraz przejęcia, nieobycia, lęku - nieśmiała, lekko wycofana, "wypłoszona" jest gdy jest w lepszym towarzystwie. Natomiast z siostrami Martina, w szkole czy w kościele zachowuje się spokojnie, swobodnie.

Pamiętajmy, że grając w "Emmie" czy "Jane Eyre" była nastolatką, pewnie jeszcze nie zaczęła uczyć się w szkole aktorskiej. :-) Gdy porówna się jej grę z grą innych nastolatków w innych filmach, to myślę, że wywiązała się ze swojej roli bardzo dobrze.

Tamara - Czw 04 Lut, 2021 12:36

Mnie też pasuje i mimiko sie nie czepiam , jest akurat . Mogę się czepić ogólnie urody , która jest nierzucająca się w oczy :wink: , ale gry i kostiumu absolutnie nie.
annmichelle - Czw 04 Lut, 2021 18:44

Jaki ten świat filmowy jest mały. Właśnie odkryłam, że filmowa panna Bates, czyli Prunella Scales jest matką Samuela Westa, aktora, który grał np. kuzyna Elliota w "Perswazjach" (1995) czy Franka Edwardsa w "Mr Selfridge".
Aragonte - Wto 02 Mar, 2021 20:15

Włączyłam Emmę 1996. Będę komentować na bieżąco, bo pewnie potem zapomnę.
Pierwsze wrażenie - przydałaby się korekta obrazu, bo momentami jest gorszy niż w naszym Nad Niemnem. Kate bardzo mi się podoba, taką Emmę mam w głowie. Zgodności z realiami strojów i otoczenia nie oceniam, bo się na tyle nie znam, ale kto tłumaczył te napisy? "Niech kelner poda pani ciasto"? Jaki kelner, toż to służba (która w tej ekranizacji występuje :wink: ). I jeszcze jakieś inne zgrzyty wyłapałam, ale nie spisałam.
Pan Woodhouse wygląda jak dziadunio - w jakim on wieku się ożenił, że zawsze czy prawie zawsze wygląda na starca, kiedy Emma ma lat 21? :mysle:
Knightley wyraźnie jest tu starszy od Emmy, te 16 lat różnicy jest realne (może nawet więcej).

Oglądam dalej.

A, co do ciemnego obrazu w scenach we wnętrzach - w sumie to nic dziwnego, skoro postawiono na światło świec :wink:

annmichelle - Śro 03 Mar, 2021 08:32

Aragonte napisał/a:
Pan Woodhouse wygląda jak dziadunio - w jakim on wieku się ożenił, że zawsze czy prawie zawsze wygląda na starca, kiedy Emma ma lat 21? :mysle:

Wystarczyło, że miał 40-50 lat jak się dziecię urodziło. :-) Po 60-tce ludzie wtedy to już byli starcy i staruszki. :-|

Aragonte co do obrazu, to jakie dvd masz? :mysle:
Jak już pisałam powyżej moje dvd Epelpolu jest bardzo kiepskie jakościowo, podobnie "Perswazje". :?
Mam teraz dvd niemiecko-angielskie i obraz dużo lepszy jakościowo: czystszy, bez ziarna.
Ale wciąż marzy mi się wersja hd tych filmów. :serce:

Aragonte napisał/a:
A, co do ciemnego obrazu w scenach we wnętrzach - w sumie to nic dziwnego, skoro postawiono na światło świec :wink:

Nie do końca :wink: - korzystano z oświetlenia sztucznego, choć oryginalnie zastosowanego, np. w scenie dożynek wykorzystali chińskie lampiony, żeby światło było miękkie i rozposzone.

Ze światła naturalnego korzystano przy "Perswazjach" (1995). :-)

Tamara - Śro 03 Mar, 2021 09:18

Aragonte napisał/a:
w jakim on wieku się ożenił, że zawsze czy prawie zawsze wygląda na starca, kiedy Emma ma lat 21? :mysle:

W książce jest napisane , że późno - to raz, dwa - jak napisała Annmichelle wyżej ludzie szybciej się starzeli, trzy - jako rasowy hipochondryk i nierób przesiadający się z fotela na fotel i drżący przed najmniejszym wysiłkiem czy czymś takim - musiał się rychło zestarzeć i skapcanieć . Vide pani Emilia Korczyńska - młoda kobieta w sumie a inwalidka.

annmichelle - Śro 03 Mar, 2021 13:24

Tamara napisał/a:
Vide pani Emilia Korczyńska - młoda kobieta w sumie a inwalidka.

Mary z "Perswazji" mimo, że miała (chyba) 25 lat też była na najlepszej drodze do osiągnięcia stanu Emilli czy ojca Emmy. :cool: :wink:

Aragonte - Śro 03 Mar, 2021 20:35

annmichelle napisał/a:
Aragonte co do obrazu, to jakie dvd masz? :mysle:
Jak już pisałam powyżej moje dvd Epelpolu jest bardzo kiepskie jakościowo, podobnie "Perswazje". :?
Mam teraz dvd niemiecko-angielskie i obraz dużo lepszy jakościowo: czystszy, bez ziarna.
Ale wciąż marzy mi się wersja hd tych filmów. :serce:

Jeśli wydanie Epelpolu miało te różowe okładki i to był bodajże sześciopak z różnymi ekranizacjami, to tak, mam je. DiU kupiłam sobie już lepszej jakości, ale tej "Emmy" chyba nigdzie nie widziałam.

Wczoraj przerwałam oglądanie, bo naszło mnie na tłumaczenie kawałka dramy, dziś kontynuuję. Ogląda mi się bardzo dobrze. Jakoś ta "Emma" kojarzy mi się z Bożym Narodzeniem, chyba wtedy pierwszy raz (w TV) ją widziałam.
Światło może i jest sztuczne, ale nie rzuca się to IMHO w oczy. Mam wrażenie, że sporo scen jest mrocznawych.

Co do wieku - okej, też zakładałam, że ojciec bohaterki ma około sześćdziesiątki, ale wygląda mi na osiemdziesiąt :wink:

Admete - Śro 03 Mar, 2021 21:39

Aragonte napisał/a:
Ogląda mi się bardzo dobrze. Jakoś ta "Emma" kojarzy mi się z Bożym Narodzeniem, chyba wtedy pierwszy raz (w TV) ją widziałam.


Tak, emitowano ją u nas w Boże Narodzenie, w Wigilię. Pamiętam dobrze, bo chciałam obejrzeć, ale po wieczerzy wigilijnej zorganizowanej dla nastu osób padłam i poszłam spać - obejrzałam 15 minut. Przeziębiona też wtedy byłam.

Tamara - Śro 03 Mar, 2021 22:00

annmichelle napisał/a:
Mary z "Perswazji" mimo, że miała (chyba) 25 lat też była na najlepszej drodze do osiągnięcia stanu Emilli czy ojca Emmy. :cool:

Niekoniecznie, ona ómierała tylko wtedy, kiedy nikt się nią nie zajmował . Wystarczyło powiedzieć za to ,że czegoś na pewno nie da rady (długi spacer) a już w podskokach biegła - nie ten typ. O ile tamci rzeczywiście czuli się chorzy, ona używała obwieszczania o swojej chorobie do manipulacji otoczeniem - ani nie musiała brać leków, ani się przeciągów nie bała , i w przeciwieństwie do tamtych dwojga zdrowiała w sekundę , kiedy zaczynało się dziać coś dla niej interesującego. Inaczej mówiąc, była chora ne krew Elliotów - chroniczną potrzebę bycia w centrum zainteresowania :-P

Aragonte napisał/a:
Co do wieku - okej, też zakładałam, że ojciec bohaterki ma około sześćdziesiątki, ale wygląda mi na osiemdziesiąt

A skąd, jakie 80 :lol: tym bardziej , że to przecież sir Bertram z serialowego MP :mrgreen: na 80 wygląda pani Bates w wersji z Gwyneth .

Ja mam tę Emmę w wersji gazetowej znaczy dołączonej do gazety , tłumaczenie jest niezłe , kelnera nie ma , za to Serle jest rodzaju męskiego :lol:

annmichelle - Śro 03 Mar, 2021 22:07

Aragonte napisał/a:

Jeśli wydanie Epelpolu miało te różowe okładki i to był bodajże sześciopak z różnymi ekranizacjami, to tak, mam je.

Tak, właśnie ten sześciopak. :-)
I tam w "Emmie" jest gdzieś o kelnerze? :shock: W którym momencie tak przetłumaczyli? :mysle:

Tamara, dla mnie to cała trójka jest hipochondryczna :-P , a że Mary młodsza o jedno czy dwa pokolenia to jeszcze wszystko przed nią i podszkoli się w udawaniu :lol: . Dlatego napisałam, że była na najlepszej drodze do stanu wspomnianej dwójki, a nie że osiągnęła już ich poziom. :wink:

Aragonte - Śro 03 Mar, 2021 22:32

annmichelle napisał/a:
I tam w "Emmie" jest gdzieś o kelnerze? :shock: W którym momencie tak przetłumaczyli?

No, w polskich napisach tak leci - w scenie, kiedy Harriet jest w Harfield na samym początku i proponują jej herbatę i ciasteczko (upraszczam :wink: ). Ogółem to tłumaczenie mi nie leży i wsłuchuję się w angielskie dialogi :roll:

O, przepraszam - dokładnie tekst brzmi następująco: "Niech kelner go pani pada" :mrgreen:



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group