Aktorzy z wrzosowisk Haworth - Ralph Fiennes
Gosia - Śro 16 Sie, 2006 18:45
O faktycznie! A moze one sa ciemniejsze na dole..
Na tych sofach, tudziez łożach wyglada bardzo apetycznie
Tym razem krzeslo:
P.S. Dobra, biore sie do roboty, bo tam na mnie Ralph czeka
Caitriona - Czw 17 Sie, 2006 12:11
Dziewczęta, dla Was:
:grin:
Gosia - Czw 17 Sie, 2006 12:36
O kurcze!
Jaka fajna tapetka ! I same bose stópki!
Nio! Nio! Dzieki Caitrie, wiesz jak czlowiekowi sprawic przyjemnosc.
Tylko nie wiem jak sie dzis w pracy skupie
Caitriona - Czw 17 Sie, 2006 12:37
Cała przyjemność po mojej stronie Tyle było o baosych stópkach, ze nie mogłam się oprzeć Teraz robię kolejną
Caitriona - Czw 17 Sie, 2006 12:48
Ano Proszę:
Gitka - Czw 17 Sie, 2006 16:08
Caitrionko, ale śliczne tapety!
Nie mogłam się zdecydować, którą dać najpierw na mój pulpit :grin:
Zwyciężyła jednak czerwona koszula chociaż ta czarno-biała też jest extra.
Ale zrobiłaś Nam wielką niespodziankę :grin:
Ukłony i podziękowania Caitri.
Gosia - Czw 17 Sie, 2006 19:13
Fajniutkie
U mnie pierwsze miejsce maja bose stópki
Moze trzeba bedzie je stosowac po kolei........
Dzieki Caitrie
Gosia - Nie 20 Sie, 2006 20:14
Obejrzałam film "Oscar and Lucinda".
Gitka podawala juz jego opis.
Ale powtorze:
"W XVIII wiecznej Anglii, Oscar (Ralph Fiennes) jest młodym anglikańskim księdzem, źle ubrany i wygadany, ale z duszą anioła. Wychował się w rodzinie o surowych zasadach, uważał żę Bóg powiedział mu poprzez znaki, by zostawił ojca i wiarę i przyłączył się do kościoła anglikańskiego.
Lucinda (Cate Blanchett) jest nastoletnią australijską dziedziczką, która desperacko dąży do wyzwolenia swojej płci spod męskiej dominacji. Kupuje fabrykę szkła i marzy o zbudowaniu kościoła zbudowanego prawie tylko ze szkła i przetransportowaniu go do australijskiego Outback.
Oscar i Lucinda poznają się na statku płynącym do Australii, z różnych powodów zostali wyobcowani ze środowiska i jako skutek tego łączą swoje siły. Oscar i Lucinda są pasjonatami hazardu, Lucinda zakłada się z Oscarem o cały jej spadek, że nie dowiezie bezpiecznie szklanego kościoła do Outback. Oscar godzi się na to i ta decyzja prowadzi do zdarzeń, które odmienią ich życie na zawsze."
Film bardzo mi sie podobal. Jest jednoczesnie smutny i pogodny.
Na poczatku wydał mi sie troche dziwny (te religijne dylematy, troche dla nas niezrozumiale, ten hazard), ale pozniej wchlania sie ten klimat i patrzy z zauroczeniem na wszystko.
Film jest piekny, a Ralph jest po prostu wspanialy! To fenomenalny aktor!
Sposob w jaki sie porusza, jak mowi, zupelnie inaczej niz w innych filmach.
Przeobraza sie w grana przez siebie postac.
Jest tu rudy i ma jasna cere (wiec zupelnie nie powinien mi sie podobac), porusza sie niezgrabnie i niesmiało. a jednoczesnie widac, ze gra bardzo dobrego czlowieka i wydaje sie wlasciwie piekny, do przytulenia. Na koncu filmu poplakalam sie.
Kilka scen jest przepieknych.
Moją ulubioną sceną jest rozmowa Oskara z Lucinda w restauracji. Ralph tu dla mnie jest niesamowity. Podobnie scena, w ktorej ogladaja makiete kosciola.
I potem widok tego kosciola, jak plynie rzeką....
Duet Fiennes - Cate Blanchet w ogole jest swietny. A dodac trzeba jeszcze Ciarana Hindsa.
  
Jestem, o ile to mozliwe, pod jeszcze wiekszym wrazeniem Ralpha Fiennesa
Gitka - Pon 21 Sie, 2006 00:51
Gosiu, może poprosić Caitrionę, żeby przeniosła nam wątki o "Oscarze i Lucindzie" do osobnego tematu w kategorii film?
Ale późno.
Dodam Ci jeszcze fotkę z bosymi stopami
Gosia - Pon 21 Sie, 2006 08:11
Ładniutka! Och te bose stópki!
Nie znalam tej przyjemnej foteczki.
Ja bym nie rozdrabniala watku Ralpha tym bardziej, ze juz w tym watku rozmawialysmy o "Bialej Hrabinie", "Strange Days", "Wiernym Ogrodniku"
"Oniegin" zostal oddzielony bo byl cytowany poemat.
Ale teraz, moim zdaniem, niech zostanie jak jest.
Filmy z Ralphem u Ralpha.
Gitka - Pon 21 Sie, 2006 09:18
Dobrze Gosiu, to nie rozdrabniajmy "Ralpha" :grin:
Po prostu ja uwielbiam "Oscara i Lucindę", a tak mało ludzi w ogóle wie, że taki film istnieje.
Chociaż może Caroline dołączy już niedługo do Nas (przesyłka gotowa)
Ja uwielbiam komiczną scenę spowiedzi Lucindy. Co ten Ralph wyczynia w tym momencie te jego odgłosy i ... ręce :grin:
W ogóle uważam, że jego dłonie w tym filmie żyją swoim życiem. Jak on je biedny wykręca, jak macha i nimi się żegna. Po prostu coś wspaniałego.
Gosia - Pon 21 Sie, 2006 10:26
Ja lubie jak sie rekoma zaslania, smiejac sie, tak jak na tej fotce 3, ktora zamiescilam.
Tak, w scenie spowiedzi tez jest przekomiczny, jak zaslania twarz rekoma, a potem wzdycha, jak ona opowiada o tym hazardzie.
Fajna jest tez scena zawodow w myciu podlogi
Ralph jest w tym filmie po prostu fantastyczny!
Zauroczylam sie, co tu duzo kryc....
Mam nadzieje, ze Caroline tez sie ten film spodoba
Gitka - Pon 21 Sie, 2006 13:42
Oj tak Gosiu, to mycie podłogi było wprost rewelacyjne.
Już teraz może Nam się taka zwyczjna rzecz, tak wspaniale kojarzyć
No i popatrz Gosiu, Ralph w tym filmie jest co tu ukrywać: nieporadny, nieśmiały i - brzydki.
Tak brzydki!
Ale jaki w tej brzydocie piękny...
A scena ich pierwszego pocałunku. Jak on na niej wygląda :grin:
Jest ubrany w koszulę nocną i jakiś swetr. Tak na pewno nie wyglądałby idealny kochanek z marzeń Ale to jednak on, przykuwa uwagę i serce łomocze
Uwielbiam ten film.
Caitriona - Pon 21 Sie, 2006 14:32
dziewczyny, bardzo się cieszę że tapetki się podobają i są używane
Gosia - Pon 21 Sie, 2006 15:27
Giteczko, wszystko prawda. Jest tu jasnym rudzielcem i naprawde nie powinien wydawac sie interesujacy. A jest przeuroczy po prostu.
Na poczatku sobie pomyslalam: ale on tu koszmarny jest, kompletnie nie w moim typie, a pozniej to ....do zakochania sie ...
Gdzies od polowy filmu patrzylam na niego zauroczona, chyba wlasnie od mycia podlogi
Caitrionko, bose stopki sa The BEST
Gitka - Pon 21 Sie, 2006 19:22
| Caitriona napisał/a: | dziewczyny, bardzo się cieszę że tapetki się podobają i są używane |
I to jak używane
Jak ten film "wchodzi do głowy" :grin:
Gosia - Pon 21 Sie, 2006 19:31
Ta ostatnia fotka, z moja ulubiona scenka..
Oboje sa tu swietni, ten jego entuzjazm i jej niedowierzanie
Gitka - Pon 21 Sie, 2006 20:12
Jego pokaleczone dłonie.
Gosiu, a co powiesz o tej scenie, gdy Oscar bierze i tuli jej buty?
Chwilę trwa jak kamera pokazuje jej żle ustawione bucki, on najpierw chyba chciał je tylko poprawić, ale wziął je i przytulił do serca...
Gosia - Pon 21 Sie, 2006 21:34
Mnie sie wydawalo, ze po prostu chcial je wziac do rak ... i tak ladnie sobie postawil je na ramieniu
A jak ogladal ta makiete
Gosia - Pon 21 Sie, 2006 21:39
Pobuszowalam po galerii
Kolejne gole stopki :
I fajna foteczka:
w ogole jest chyba material na nowy wygaszacz
Caitriona - Wto 22 Sie, 2006 01:50
Avatarki:
http://starofthemorn.livejournal.com/10513.html
http://biarustiguel.livejournal.com/10496.html
http://acrobaticons.livej...196.html#cutid1
http://s52.photobucket.co...alph%20Fiennes/
Gosia - Wto 22 Sie, 2006 07:51
Dzieki Caitie
Jest w czym wybierac.
Gitka - Wto 22 Sie, 2006 09:51
Gosiu, w łazience Ralpha jeszcze nie miałyśmy :grin:
Ale i tak ta druga fotka w białej koszuli to będzie moja ulubiona. Nie wiesz czy to może z filmu?
Caitrionko jakbyś kiedyś ten tego, to wiesz ta fotka w białej koszuli, normalnie cudna.
I w ogóle Caitri napisz mi na mój e-mail, co byś i Ty troche powzdychała z Nami
A te avatarki świetne. Mnie się ten podoba bardzo, bardzo...
Gosia - Wto 22 Sie, 2006 10:26
Biala koszula wymiata
To zdjecie chyba z filmu "Quiz show", jeszcze go nie widzialam, chyba trzeba bedzie nadrobic ta zaleglosc...
Ja, z tego co pamietam, znalazlam chyba Ralpha w kuchni, ale to juz po poludniu
Gitka - Wto 22 Sie, 2006 10:32
No to zapełnimy Ralphem całe mieszkanie
Ale ta fotka w białej koszuli naprawdę robi wrażenie.
Ja mam tylko takie, dajmy na to, że patrzy z balkonu
|
|
|