Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona IV
Agn - Wto 02 Lut, 2021 20:28
Czy ja wiem? Ja wlasnie ogladalam ow odmozdzajacy serial, a i kilka romansow mi sie trafilo do czytania, bo sie przy tym swietnie odpoczywa.
W momencie stresu nie czytam niczego za bardzo ambitnego, wiec rozumiem, ze w czasie, kiedy nie wiadomo, co bedzie dalej, standardowy Kowalski nie czytal Shoppenhauera.
Admete - Wto 02 Lut, 2021 20:41
Moja odpoczynkowa literatura to kryminały Romance mnie wkurzają, a nie odstresowują. Ale każdy ma swoje upodobania - jak wiadomo
Teraz czytam trzecią książkę z serii o Departamencie Q. Zawsze czekam, co też nowego wymyslą Rose i Assad i jaka będzie reakcja Carla. Poza tym sama intryga kryminalna jest wciągająca.
annmichelle - Wto 02 Lut, 2021 21:01
A ja interpretuję trochę inaczej te wyniki bibliotek.
Ludzie wypożyczają te książki, na które im szkoda pieniędzy.
A kupują literaturę bardziej wartościową.
RaczejRozwazna - Wto 02 Lut, 2021 21:13
Co za idealizm
| Agn napisał/a: | Czy ja wiem? Ja wlasnie ogladalam ow odmozdzajacy serial, a i kilka romansow mi sie trafilo do czytania, bo sie przy tym swietnie odpoczywa.
W momencie stresu nie czytam niczego za bardzo ambitnego, wiec rozumiem, ze w czasie, kiedy nie wiadomo, co bedzie dalej, standardowy Kowalski nie czytal Shoppenhauera. |
Mam tak samo i tak u mnie działa bolly. Przed pandemią dla mnie nie do pomyślenia przynajmniej na trzeźwo i w takiej dawce.
Tamara - Wto 02 Lut, 2021 21:19
To ja mam jak Admete - nic mi się nie zmieniło przybył mi stos biografii, wspomnień i literatury dokumentalnej do przeczytania . I kolorowanki na które nota bene ciągle nie mam czasu
annmichelle - Wto 02 Lut, 2021 21:26
| RaczejRozwazna napisał/a: | Co za idealizm |
Też tak pomyślałam po napisaniu mojego posta.
Wiesz, staram się widzieć szklankę do połowy pełną, a nie pustą.
Mnie gust się jakoś nie zmienił przez pandemię , za to muszę się pochwalić , że tyle książek po niemiecku i angielsku ile przeczytałam w ciągu tego roku nie przeczytałam w sumie przez całe moje życie. Czyli jest progres, a nie regres.
RaczejRozwazna - Wto 02 Lut, 2021 21:40
Ja też mam się czym pochwalić - tyle książek (po polsku, niemiecku i angielsku ) ile w tym roku pozaczynałam nie kończąc, też nigdy w życiu mi się nie zdarzyło
annmichelle - Wto 02 Lut, 2021 21:44
| RaczejRozwazna napisał/a: | Ja też mam się czym pochwalić - tyle książek po polsku, niemiecku i angielsku ile w tym roku pozaczynałam nie kończąc, też nigdy w życiu mi się nie zdarzyło |
Powód? Lenistwo? Brak zainteresowania? Nudne książki?
RaczejRozwazna - Wto 02 Lut, 2021 21:46
Pandemiczna jajecznica z mózgu.
annmichelle - Wto 02 Lut, 2021 21:48
Czyli Bolly wygrało.
Tamara - Wto 02 Lut, 2021 22:00
| RaczejRozwazna napisał/a: | | tyle książek [...] ile w tym roku pozaczynałam nie kończąc, też nigdy w życiu mi się nie zdarzyło |
Admete - Śro 03 Lut, 2021 08:29
| Tamara napisał/a: | | o ja mam jak Admete - nic mi się nie zmieniło |
Przybij piątkę
BeeMeR - Śro 03 Lut, 2021 08:36
Mnie się zmieniło - tolerowałam od kilku lat tylko podróżnicze a teraz doszło sci-fi i fantastyka
Tamara - Śro 03 Lut, 2021 09:43
| Admete napisał/a: | Przybij piątkę |
BeeM - to bardzo dobra zmiana
A a propos pozaczynanych i niedokończonych - właśnie próbuje pociągnąć czytanie "Dzieciństwa w cieniu rózgi", które zaczęłam pewnie z pół roku temu albo i wcześniej , i utknęłam .
Aragonte - Śro 03 Lut, 2021 14:36
Ja skończyłam "Niewidzialny front" Tomasza Rezydenta (jak nic pseudonim lekarza covidowca ), a teraz czytam sobie, chichocząc często, "Zloty róg"
Tamara - Śro 03 Lut, 2021 20:13
O właśnie, też muszę dokończyć profesorową
RaczejRozwazna - Czw 04 Lut, 2021 02:57
Słucham naprzemiennie tego Harariego i "Zakonnic odchodzących po cichu" - pierwszy mi się podoba coraz bardziej, a drugie mnie rozczarowują. Spodziewałam się jakiegoś bardziej gruntownego opracowania tematu, szkoda, bo temat bardzo ważny.
Admete - Czw 04 Lut, 2021 07:15
Mnie nachodzą myśli, że zakony to zupełny przeżytek.
Agn - Czw 04 Lut, 2021 09:51
| Tamara napisał/a: | To ja mam jak Admete - nic mi się nie zmieniło przybył mi stos biografii, wspomnień i literatury dokumentalnej do przeczytania . I kolorowanki na które nota bene ciągle nie mam czasu |
Mnie sie tez nie zmienil - ja po prostu czytam wszystko (oprocz poradnikow, ktorymi gardze). Tylko ze wiem, ze jak mam stres, to romansik czy lekki kryminal wejdzie mi szybciej niz Dostojewski.
Kurcze, obejrzalam wczoraj "Krola" i zachcialo mi sie powtorki "Krolow przekletych"... A ksiazki sa 100 km ode mnie, bo zostaly u taty. Jak zyc???
BeeMeR - Czw 04 Lut, 2021 20:35
| Admete napisał/a: | | Mnie nachodzą myśli, że zakony to zupełny przeżytek. | Tak jest, nie ma też nowych powołań lub bardzo mało. U ciotki 3/4 obsady jest 50+ albo nawet 60+.
Admete - Czw 04 Lut, 2021 20:40
W takiej formie sprawdzały się w sytuacjach, gdy kobiety nie mogły, nie chciały wyjść za mąż. Dawały pewne możliwości rozwoju, samorealizacji. Dziś straciły taka funkcję. W naszym kraju zakony są jeszcze bardzo konserwatywne i staroświeckie. To dodatkowa wada. Nawet w strojach jest zacofanie.
RaczejRozwazna - Czw 04 Lut, 2021 20:47
Myślę, że jeszcze zakony kontemplacyjne - powiązane ze znanymi zakonami męskimi np. dominikanki - przędą jako tako. Bo w sumie potrzeba ascezy, odosobnienia i modlitwy jest jakoś wpisana w potrzeby części społeczeństwa. Jeszcze niedawno do jednego z trzech klasztorów dominikanek klauzurowych w Polsce, była kolejka oczekujących dziewczyn - uwaga - na trzy lata do przodu!
Natomiast rzeczywiście czynne zakony to jest dramat i równia pochyła - zresztą rozmawiałam o tym już dobre 20 lat temu z ludźmi ze środowisk kościelnych. No nie może być tak, że przyszłość młodej dziewczyny, idącej do zakonu, zależy od widzimisię przełożonej - niezależnie od tej dziewczyny zdolności, talentów, horyzontów etc. To już nie te czasy i źle pojmowana nauka pokory i posłuszeństwa.
RaczejRozwazna - Pią 05 Lut, 2021 20:32
Wsiąkam w te audiobooki, jakoś wcześniej nie odkryłam, że to tak bardzo oszczędza czas! Na fali zaczynam coraz częściej brać udział w rożnych podróżniczych webinarach i "slajdowiskach" polecanych przez najczęściej biblioteki z całego kraju. Dziś godzinna, niezwykle ciekawa wyprawa na Laos.
https://fb.watch/3tlIf_HsbM/
BeeMeR - Pią 05 Lut, 2021 22:30
Tak, wykorzystanie czasu słuchania na inne prace jest bardzo pożyteczne
Ja jadę dalej z Diuną - ale to wrażenia jak coś będę wrzucać w wątku tematycznym
Admete - Pon 08 Lut, 2021 17:25
Właśnie skończyłam czytać książki dla dzieci - Wojna, która ocaliła mi życie i Wojna, którą w końcu wygrałam. Autorką jest Amerykanka - Kimberly Brubaker Bradley, a powieści są bardzo bardzo brytyjskie. To historia Ady i jej brata Jamie'go. Ewakuowani z Londynu na początku II wojny światowej znajdują nowy dom i nowe życie. Książki proste, a le w tej prostocie wzruszające.
|
|
|