To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Literatura - Proza i poezja - To czytamy - mole książkowe w akcji ;) Odsłona IV

Agn - Wto 02 Lut, 2021 20:28

Czy ja wiem? Ja wlasnie ogladalam ow odmozdzajacy serial, a i kilka romansow mi sie trafilo do czytania, bo sie przy tym swietnie odpoczywa.
W momencie stresu nie czytam niczego za bardzo ambitnego, wiec rozumiem, ze w czasie, kiedy nie wiadomo, co bedzie dalej, standardowy Kowalski nie czytal Shoppenhauera.

Admete - Wto 02 Lut, 2021 20:41

Moja odpoczynkowa literatura to kryminały ;) Romance mnie wkurzają, a nie odstresowują. Ale każdy ma swoje upodobania - jak wiadomo :kwiatek:

Teraz czytam trzecią książkę z serii o Departamencie Q. Zawsze czekam, co też nowego wymyslą Rose i Assad i jaka będzie reakcja Carla. Poza tym sama intryga kryminalna jest wciągająca.

annmichelle - Wto 02 Lut, 2021 21:01

A ja interpretuję trochę inaczej te wyniki bibliotek.
Ludzie wypożyczają te książki, na które im szkoda pieniędzy. :mrgreen:
A kupują literaturę bardziej wartościową. :-)

RaczejRozwazna - Wto 02 Lut, 2021 21:13

Co za idealizm :lol:

Agn napisał/a:
Czy ja wiem? Ja wlasnie ogladalam ow odmozdzajacy serial, a i kilka romansow mi sie trafilo do czytania, bo sie przy tym swietnie odpoczywa.
W momencie stresu nie czytam niczego za bardzo ambitnego, wiec rozumiem, ze w czasie, kiedy nie wiadomo, co bedzie dalej, standardowy Kowalski nie czytal Shoppenhauera.


Mam tak samo i tak u mnie działa bolly. Przed pandemią dla mnie nie do pomyślenia przynajmniej na trzeźwo i w takiej dawce.

Tamara - Wto 02 Lut, 2021 21:19

To ja mam jak Admete - nic mi się nie zmieniło :zawstydzona2: przybył mi stos biografii, wspomnień i literatury dokumentalnej do przeczytania . I kolorowanki :-P na które nota bene ciągle nie mam czasu :zalamka:
annmichelle - Wto 02 Lut, 2021 21:26

RaczejRozwazna napisał/a:
Co za idealizm :lol:

Też tak pomyślałam po napisaniu mojego posta. :lol:
Wiesz, staram się widzieć szklankę do połowy pełną, a nie pustą. :wink:

Mnie gust się jakoś nie zmienił przez pandemię :mysle: , za to muszę się pochwalić :-P , że tyle książek po niemiecku i angielsku ile przeczytałam w ciągu tego roku nie przeczytałam w sumie przez całe moje życie. :mrgreen: Czyli jest progres, a nie regres. :wink:

RaczejRozwazna - Wto 02 Lut, 2021 21:40

Ja też mam się czym pochwalić - tyle książek (po polsku, niemiecku i angielsku :twisted: ) ile w tym roku pozaczynałam nie kończąc, też nigdy w życiu mi się nie zdarzyło :rotfl:
annmichelle - Wto 02 Lut, 2021 21:44

RaczejRozwazna napisał/a:
Ja też mam się czym pochwalić - tyle książek po polsku, niemiecku i angielsku ile w tym roku pozaczynałam nie kończąc, też nigdy w życiu mi się nie zdarzyło :rotfl:

:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Powód? :-) Lenistwo? Brak zainteresowania? Nudne książki? :lol:

RaczejRozwazna - Wto 02 Lut, 2021 21:46

Pandemiczna jajecznica z mózgu.
annmichelle - Wto 02 Lut, 2021 21:48

Czyli Bolly wygrało. :mrgreen: :wink:
Tamara - Wto 02 Lut, 2021 22:00

RaczejRozwazna napisał/a:
tyle książek [...] ile w tym roku pozaczynałam nie kończąc, też nigdy w życiu mi się nie zdarzyło

:cheers: :cheers: :cheers: :rotfl: :rotfl: :rotfl:

Admete - Śro 03 Lut, 2021 08:29

Tamara napisał/a:
o ja mam jak Admete - nic mi się nie zmieniło


Przybij piątkę :-)

BeeMeR - Śro 03 Lut, 2021 08:36

Mnie się zmieniło - tolerowałam od kilku lat tylko podróżnicze a teraz doszło sci-fi i fantastyka :mrgreen:
Tamara - Śro 03 Lut, 2021 09:43

Admete napisał/a:
Przybij piątkę :-)

:high5: :mrgreen:

BeeM - to bardzo dobra zmiana :mrgreen:

A a propos pozaczynanych i niedokończonych - właśnie próbuje pociągnąć czytanie "Dzieciństwa w cieniu rózgi", które zaczęłam pewnie z pół roku temu albo i wcześniej , i utknęłam .

Aragonte - Śro 03 Lut, 2021 14:36

Ja skończyłam "Niewidzialny front" Tomasza Rezydenta (jak nic pseudonim lekarza covidowca :wink: ), a teraz czytam sobie, chichocząc często, "Zloty róg" :mrgreen:
Tamara - Śro 03 Lut, 2021 20:13

O właśnie, też muszę dokończyć profesorową :zawstydzona2:
RaczejRozwazna - Czw 04 Lut, 2021 02:57

Słucham naprzemiennie tego Harariego i "Zakonnic odchodzących po cichu" - pierwszy mi się podoba coraz bardziej, a drugie mnie rozczarowują. Spodziewałam się jakiegoś bardziej gruntownego opracowania tematu, szkoda, bo temat bardzo ważny.
Admete - Czw 04 Lut, 2021 07:15

Mnie nachodzą myśli, że zakony to zupełny przeżytek.
Agn - Czw 04 Lut, 2021 09:51

Tamara napisał/a:
To ja mam jak Admete - nic mi się nie zmieniło :zawstydzona2: przybył mi stos biografii, wspomnień i literatury dokumentalnej do przeczytania . I kolorowanki :-P na które nota bene ciągle nie mam czasu :zalamka:

Mnie sie tez nie zmienil - ja po prostu czytam wszystko (oprocz poradnikow, ktorymi gardze). Tylko ze wiem, ze jak mam stres, to romansik czy lekki kryminal wejdzie mi szybciej niz Dostojewski. ;)

Kurcze, obejrzalam wczoraj "Krola" i zachcialo mi sie powtorki "Krolow przekletych"... A ksiazki sa 100 km ode mnie, bo zostaly u taty. Jak zyc??? :cry2:

BeeMeR - Czw 04 Lut, 2021 20:35

Admete napisał/a:
Mnie nachodzą myśli, że zakony to zupełny przeżytek.
Tak jest, nie ma też nowych powołań lub bardzo mało. U ciotki 3/4 obsady jest 50+ albo nawet 60+.
Admete - Czw 04 Lut, 2021 20:40

W takiej formie sprawdzały się w sytuacjach, gdy kobiety nie mogły, nie chciały wyjść za mąż. Dawały pewne możliwości rozwoju, samorealizacji. Dziś straciły taka funkcję. W naszym kraju zakony są jeszcze bardzo konserwatywne i staroświeckie. To dodatkowa wada. Nawet w strojach jest zacofanie.
RaczejRozwazna - Czw 04 Lut, 2021 20:47

Myślę, że jeszcze zakony kontemplacyjne - powiązane ze znanymi zakonami męskimi np. dominikanki - przędą jako tako. Bo w sumie potrzeba ascezy, odosobnienia i modlitwy jest jakoś wpisana w potrzeby części społeczeństwa. Jeszcze niedawno do jednego z trzech klasztorów dominikanek klauzurowych w Polsce, była kolejka oczekujących dziewczyn - uwaga - na trzy lata do przodu! :shock:

Natomiast rzeczywiście czynne zakony to jest dramat i równia pochyła - zresztą rozmawiałam o tym już dobre 20 lat temu z ludźmi ze środowisk kościelnych. No nie może być tak, że przyszłość młodej dziewczyny, idącej do zakonu, zależy od widzimisię przełożonej - niezależnie od tej dziewczyny zdolności, talentów, horyzontów etc. To już nie te czasy i źle pojmowana nauka pokory i posłuszeństwa.

RaczejRozwazna - Pią 05 Lut, 2021 20:32

Wsiąkam w te audiobooki, jakoś wcześniej nie odkryłam, że to tak bardzo oszczędza czas! Na fali zaczynam coraz częściej brać udział w rożnych podróżniczych webinarach i "slajdowiskach" polecanych przez najczęściej biblioteki z całego kraju. Dziś godzinna, niezwykle ciekawa wyprawa na Laos.

https://fb.watch/3tlIf_HsbM/

BeeMeR - Pią 05 Lut, 2021 22:30

Tak, wykorzystanie czasu słuchania na inne prace jest bardzo pożyteczne :mrgreen:
Ja jadę dalej z Diuną - ale to wrażenia jak coś będę wrzucać w wątku tematycznym

Admete - Pon 08 Lut, 2021 17:25

Właśnie skończyłam czytać książki dla dzieci - Wojna, która ocaliła mi życie i Wojna, którą w końcu wygrałam. Autorką jest Amerykanka - Kimberly Brubaker Bradley, a powieści są bardzo bardzo brytyjskie. To historia Ady i jej brata Jamie'go. Ewakuowani z Londynu na początku II wojny światowej znajdują nowy dom i nowe życie. Książki proste, a le w tej prostocie wzruszające.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group