Filmy - Fajny film wczoraj widziałam VI
Aragonte - Wto 03 Sie, 2021 23:20
Rozbudowałam post, sorki
Agn - Śro 04 Sie, 2021 06:15
Przeczytalam z wielka ochota. Zadnego bredzenia tam nie widze.
Czekajcie... Merlin?
Aragonte - Śro 04 Sie, 2021 08:01
No mignął z dwa razy, ale chyba była to rola niema. Raz przed wyprawą Gawaina, a raz po jego powrocie. I chyba go uzdrawiał - tak przynajmniej to odebrałam.
Admete - Śro 04 Sie, 2021 08:06
Też go zauważyłam.
Aragonte - Czw 05 Sie, 2021 22:37
Tak swoją drogą to dobrze, że jest forum - dwie znajome z pracy spytały, na co poszłam do kina, odpowiedziałam, że na "Zielonego Rycerza", i zapadło (IMHO niezręczne) milczenie
Admete - Czw 05 Sie, 2021 22:51
Nie wiedziały pewnie, co to za film 😉
Aragonte - Pią 06 Sie, 2021 00:50
Obawiam się, że informacja o tym, że to ekranizacja jednej z opowieści arturiańskich, niewiele by zmieniła To raczej nie ten target.
Agn - Pon 06 Wrz, 2021 21:32
Zabojczy koktajl (Gunpowder milkshake)
Rozrywkowy film o tym, jak zabojczyni z Firmy kierowala sie serduszkiem, wiec spraprala w oczach Firmy sprawe, wiec teraz na nia poluja, a ona usiluje ochronic 9-latke przed zlymi bandziorami.
Ok, dobrze sie bawilam, choc takiego rozlewu krwi nie powstydzilby sie sam Tarantino. Ale wszystko jest ujete w podobnej konwencji - krew chlusta, na ekranie sie leja, a widz sie dobrze bawi i wcina popcorn.
To taki popkorniak jest. Strasznie duzo tu niedorobek scenariuszowych, na ktore wspomniany Tarantino by sobie nie pozwolil (a ze film do jego tworczosci porownuja, to musialam sie do tego odniesc), nie wiadomo czym zajmuje sie rzeczona Firma (tylko tyle, ze pociaga za wszystkie sznurki - ale czego? Polityka? Korporacje? Handel bronia? Nie dowiemy sie, natomiast duzo w tej robocie mordowania, wiec nie sa to mili ludzie). Nie wiadomo, co to za akcja na poczatku, w ktorej glowna bohaterka zabija syna bossa jakiejs drugiej firmy i skad on sie tam wzial. Co za interesy robily te firmy? O co cho...?
Generalnie scenariusz naciagany jak gacie na sparcialej gumce, ale jesli ktos ma ochote totalnie zrestartowac mozg i nie przeszkadzaja mu niektore idiotyzmy, to polecam.
Zwlaszcza jesli lubicie te aktorki: Michelle Yeoh, Lena Headey, Angela Basset i Karen Gillan (ktora przez caly film ma jedna mine). Momentami naprawde czlowiek chcialby wiedziec nieco wiecej i przyznaje - miec konkretniejsze, bardziej zamkniete zakonczenie, bo jest malo satysfakcjonujace (satysfakcje sprawia fakt, ze silne babki rozwalaja tu facetow az wiory leca). Ale ok, popcorn przy tym smakuje, cola tez.
Wylacznie dla rozrywki. Nie myslec.
Trailer: https://youtu.be/CIRmcgAeUUs
Agn - Pon 13 Wrz, 2021 17:42
Spiesze doniesc, ze znow mnie ponioslo do kina - uwielbiam to. Serio.
Co tym razem?
Free Guy (wersja z napisami, bo dubbingu nie zdzierze)
W skrocie? Jest sobie Guy, mieszka w miescie, ktore co prawda nazywa rajem, ale w ktorym wszyscy zachowuja sie cokolwiek nienormalnie i ogolnie rzecz biorac trwa nieustajaca nawalanka. Guy jeszcze o tym nie wie, ale wkrotce sie dowie, ze i on, i jego miasto to gra komputerowa. A dowie sie tego dzieki Molotov Girl (Millie) - dziewczynie, ktora gra w te durna strzelanke po to, zeby dobrac sie do kodu gry - kodu, ktory tworca tej gry bezczelnie jej ukradl i wykorzystal jako swoj. Guy postanawia zrobic cos innego niz codzienna rutyna. I nagle sie okazuje, ze cala gra zmienia oblicze.
Trailer: https://youtu.be/Oroa6h63ItQ
Szczerze? Kiedy zobaczylam trailer, bylam bardzo na nie. Ani mnie nie wciagnal jakos szczegolnie (wyglada jak zapowiedz idiotycznej komedii bez wiekszego polotu), w dodatku i Ryan Reynolds, i Channing Tatum nie mowia mi "obejrzyj mnie, bedziesz zadowolona", raczej mowia mi "ble".
Ale zaskoczyl mnie pozytywny odzew publicznosci tego filmu. Mysle sobie - co mi szkodzi? Jesli film okaze sie debilny, to wyjde z kina i juz. Nic nie strace poza odrobina wolnego czasu.
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
Nie jestem w stanie opisac, jak SWIETNIE sie bawilam!!! Cala sala kwiczala z uciechy, choc nie wszystkie zarty sa jakos strasznie wysokich lotow, ale nie sa obrzydliwe, po prostu sa takie se. Natomiast znakomita wiekszosc jest przezabawna, oglada sie to cudownie, efekty specjalne sa bardzo ladne, a niezwykle zachowanie postaci komputerowych zgrabnie wyjasnione. I nawet koncowka jest taka jak trzeba.
Polecam! Bardzo! Super rozrywka.
PS Bardzo chetnie obejrze jeszcze kilka filmow z Jodie Comer.
primavera - Sob 18 Wrz, 2021 09:40
Chciałabym zwrócić uwagę dam na film My Son (2021) z Jamesem McAvoyem w roli głównej.Podobno właśnie on nie dostał scenariusza podczas kręcenia filmu więc autentycznie doświadczał tego co się działo na planie. Chyba nie muszę dodawać, że w filmie pojawiają się szkockie plenery a James nareszcie może mówić ze swoim szkockim akcentem Ciekawe czy i kiedy będzie polska premiera.
trailer
https://youtu.be/nR9DjRWK3-A
Agn - Sob 18 Wrz, 2021 14:07
O czym to?
(James w obsadzie - chce!)
primavera - Sob 18 Wrz, 2021 17:36
| Agn napisał/a: | O czym to?
(James w obsadzie - chce!) |
My Son "opowiada o mężczyźnie, Edmondzie Murrayu, który odbiera telefon od zapłakanej byłej żony. Ich 7-letni syn zaginął na kempingu. Wkrótce okazuje się, że dziecko zostało porwane, a rodzice popadają w rozpacz."
Agn - Sob 18 Wrz, 2021 18:16
O matko, rozjedzie mnie ten film jak walec...
Spoko.
Agn - Nie 26 Wrz, 2021 18:44
Zmykam sobie do Narodowego Forum Muzyki. Specjalny pokaz filmu "Tamte dni, tamte noce" z muzyka na zywo w koncu doszedl do skutku i odbywa sie w terminie nr 3.
Znam ten film na pamiec, ale go kocham, a teraz jeszcze obejrze go na duzym ekranie. I do tego w zasadzie bedzie to koncert. Z radosci ledwo moge wysiedziec w tramwaju!
Dobra, juz sie zamykam.
annmichelle - Nie 26 Wrz, 2021 18:54
Agn, miłego seansu.
I zdaj relację "po".
Agn - Nie 26 Wrz, 2021 23:08
Nie umiem ubrac w slowa jak bardzo to bylo piekne. Mam ochote jednoczesnie poplakac sie i powzdychac z ukontentowaniem.
Bilet wart kazdej zlotowki, jaki na niego przeznaczylam.
Edycja o poranku: Dobra, sprobuje. Nie wiem jak to traktowac - bardziej jak seans filmu czy jako koncert.
Przed wielkim ekranem, na ktorym wyświetlano film, ustawiona byla orkiestra. Film lecial, a orkiestra, ilekroc w filmie miala rozbrzmiec muzyka, zaczynala grac melodie znana z filmu. Oczywiscie brzmialo to inaczej, bo "Lady lady lady" w oryginale to nie to samo co "Lady lady lady" zagrane na skrzypcach, fletach, pianinku itd. Jesli muzyka w filmie miala tekst, to ten tekst bylo nawet slychac, ale ogolnie caly podklad slyszalny dla mego przeciętnego ucha to muzyka orkiestry (a siedzialam w drugim rzedzie). Tuz przed seansem zagrali "Mystery of love" - nie wiem czy na probe czy tak mialo byc, ale wbilam sie w nastroj w kilka sekund i poplynelam.
Naprawde piekne to bylo. Zwlaszcza ze temu filmowi taka oprawa bardzo sluzy, robi sie przez to jeszcze bardziej wyjatkowy.
Zachwyconam.
PS Wcale sobie nie kupilam maseczki z motywem CMBYN.
Ani skarpetek w brzoskwinki.
I zadnej torby na zakupy.
Gdyby kubki mieli, pewnie tez bym nie kupila.
Agn - Pon 04 Paź, 2021 09:14
Nie czas umierac, czyli bylam wczoraj na nowym Bondzie.
Poczatkowo nie moglam sie odnalezc w fabule, bo film jest chyba bezposrednia kontynuacja poprzedniego, ktorego nie raczylam obejrzec. W sumie tego tez nie planowalam, bo nie jestem jakas wielka fanka Bondow, ale poszlam, bo co mi szkodzi. Przed seansem widzialam tylko trailer w kinie i nic wiecej, wiec szlam w ciemno.
No ale wracajac - troche mialam problem poczatkowo, ale wiecie - to James Bond, a nie zaangazowane kino moralnego niepokoju. A tu fabula sprowadza sie zawsze do tego, ze jest jakis przegiety zlol, ktory z jakichs powodow chce wykonczyc ludzkosc, a Bond mu w tym usiluje przeszkodzic. I tak, mamy to.
Aczkolwiek kilka rzeczy mnie dosc zaskoczylo - Bond na emeryturze, a jego numer operacyjny przejela nowa agentka (troche niewykorzystana postac moim zdaniem), niejasne jest tez dla mnie postepowanie villaina. Ok, zabito mu rodzine i chce sie na kims za to zemscic, ale dlaczego teraz chce wybic pol swiata?
Jest tez wyrazny watek romantyczny. I tak, wiem, Bond zawsze ladowal w lozku z jakas slicznotka o dziwnym imieniu, ale tym razem serio go sieklo.
No i koncowka jest BAAAAARDZO zaskakujaca (dla mnie, nie wiem, moze wy czytalyscie gdzies spoilery i wiecie, co tam sie dzieje, ale ja nie bylam na to przygotowana).
Jesli napalacie sie na wystepy Any de Armas albo Christopha Waltza to tylko uprzedzam, ze pojawiaja sie epizodycznie (plus jakim cudem kiecka Any utrzymala jej sie na cyckach? Chyba klejem to zalatwili, bo to nie jest mozliwe!).
Niezle sie ogladalo. Jest duzo akcji, duzo emocji, mozna smialo isc do kina.
Dwie uwagi:
1. Dlaczego ten film nie ma kategorii fantastyka to ja nie wiem, moim zdaniem powinien. Raz, ze cala ta bron biologiczna, ktora tu jest, to dla mnie fantasy jak nic, a dwa Bond odwala takie akcje... Niby wiem, ze w filmach prawa fizyki sa dla slabych, ale sa pewne granice. Wypelniona ludzmi sala (a tak...) kwiczala z uciechy przy niektorych momentach.
2. Nowy Bond ma najnudniejsza bondowska piosenke wstepna. Rany, co za smet...
Trzykrotka - Pon 04 Paź, 2021 09:58
Sfilmowani byli całkiem zadowoleni z seansu. Obejrzałabym, choćby na pożegnanie z Craigiem. Lubiłam jego Bonda.
Agn - Pon 04 Paź, 2021 10:15
Ja tez jestem. Calkiem fajnie sie ogladalo.
Admete - Czw 07 Paź, 2021 21:24
Na Netflixie są Małe kobietki, jakby ktoś chciał sobie powtórzyć. Zrobiłam sobie częściową powtórkę Bohemian Rhapsody - to znaczy omijałam mielizny życia Freddy'ego, skupiałam się na cześci muzycznej.
Agn - Czw 07 Paź, 2021 21:27
Na HBO jakos czas temu. A i tak mam BR.
BeeMeR - Czw 07 Paź, 2021 21:31
Ja obejrzałam ostatnio Histerię - Romantyczna historia wibratora (2011) - całkiem sympatyczne filmidło
Admete - Czw 07 Paź, 2021 21:35
Pamiętam, że to oglądałam i się nieźle bawiłam.
Aragonte - Czw 07 Paź, 2021 21:50
| Admete napisał/a: | | Na Netflixie są Małe kobietki, jakby ktoś chciał sobie powtórzyć. |
Te nowe? To wreszcie obejrzę
Loana - Pią 08 Paź, 2021 11:24
Tak, te nowe. Też się przymierzam, tylko to muszę podejść jak do Bridgertonów, bo strojowo to się można tam zapłakać...
|
|
|