Literatura - Proza i poezja - Książki naszego dzieciństwa
annmichelle - Pią 22 Maj, 2020 18:18
Właśnie czytam po ponad 30 (!) latach "Kapelusz za sto tysięcy" Adama Bahdaja.
Kurcze, ta książka nic nie straciła ze swojego uroku!
Czytam ją z uśmiechem na ustach.
Mam w planach powtórzyć sobie jeszcze "Uwaga! Czarny parasol" i większość Panów Samochodzików Nienackiego. Ciekawe, jak je odbiorę jako dorosła osoba.
Bo różnie to bywa z powrotami do lektur dzieciństwa.
W zeszłym roku przeczytałam ponownie "Długi, deszczowy tydzień" Broszkiewicza, która mi się baaaardzo podobała, gdy byłam dzieckiem. Niestety, bardzo straciła po latach w odbiorze.
Dlatego jestem zaskoczona, że "Kapelusz..." mnie nie irytuje lub nie przynudza. Swietna odtrutka po tych wszystkich "pudłach" w dorosłych obyczajówkach, które w ostatnim czasie zaliczyłam.
Przygodo, ahoj!
Aragonte - Czw 28 Maj, 2020 12:56
Wydaje mi się, że z Samochodzikami może być różnie Ja się trochę obawiam do nich wracać. Ale np. do Ożogowskiej wracałam jako dorosła osoba, do Niziurskiego chyba też. Bahdaja akurat nie mam na półce.
BeeMeR - Czw 28 Maj, 2020 13:01
Ja się boję wracać do książek młodzieżowych ale dziecięce testuję na młodszym pokoleniu - najczęściej z powodzeniem acz bywa i inaczej. Teraz czytamy Grabowskiego "Puc, Bursztn i goście", dzieci zachwycone, zaśmiewają się, odgrywają scenki z życia psów i kotki
Trzykrotka - Czw 28 Maj, 2020 13:22
Jako dziecko uwielbiałam Puca, Bursztyna i gości i Grabowskiego w ogóle.
BeeMeR - Czw 28 Maj, 2020 13:25
Ja też
Tamara - Czw 28 Maj, 2020 13:40
I ja
Co do odbioru książek z dzieciństwa - te, które mam przetrwały próbę czasu , łącznie z Panem Samochodzikiem , bo jakoś, wracając do nich, potrafię wejść w tamtą swoją skórę , i mimo że wiem , jaka jest - obiektywnie rzecz biorąc - ich jakość , nie przeszkadza mi to, bo czytam je nastoletnią częścią mózgu
Szafran - Czw 28 Maj, 2020 15:49
Przeczytałam "Pokój pełen liści" Aiken, który zamówiłam po wspominkach z Admete. Nie pamiętałam go zupełnie. Te opowiadania są kapitalne - i w ogóle się nie zestarzały. A to o dwóch swinkach wydaje się wręcz mocno nowoczesne i w girlpowerowym klimacie.
Admete - Czw 28 Maj, 2020 17:04
Mówiłam, że mają w sobie coś
BeeMeR - Pon 01 Cze, 2020 21:54
Błękitny zamek - przypomniałam sobie w postaci słuchowiska
https://www.youtube.com/watch?v=jqAI6hHxZK0
Ania Aga - Czw 09 Lip, 2020 16:37
"Rózga" Grzegorza Kasdepke, nie jest moją książką z dzieciństwa, ale ja lubię czytać książki dziecięce. Był gdzieś wątek z filmami i książkami wyciskaczami lez, ta książeczka jest taka. Podczas czytania płakałam i nie mogłam nad tym zapanować. BeeMerR szukała książek dla swoich dzieci, czy jest to odpowiednia książeczka? Nie wiem. Opowiada historię małego chłopca, który najbardziej na świecie pragnie mieć psa. Mieszka z mamą i ojczymem. Chłopiec jest roztargniony, nie wywiązuje się ze swoich obowiązków. Przychodzą mikołajki, chłopiec dostaje wiklinowy kosz, przekonany, że znajdzie w nim szczeniaka znajduje...smycz. Rozczarowanie jest ogromne! Ojczym mówi mu, że jeżeli przez kilka miesięcy chłopiec będzie wyprowadzał samą smycz, dostanie psa I chłopiec chodzi ze smyczą narażając się na drwiny rówieśników. Historia kończy się dobrze, ojczym nie jest postacią ze złej baśni, zrozumiał swój błąd i chłopiec wcześniej dostaje pieska. Ta opowieść bardzo emocjonalna i zapada w pamięć.
BeeMeR - Czw 09 Lip, 2020 21:13
Znamy Grzegorza Kasdepke, Adam czytał w szkole książkę o Cukierku (kocie), mamy też dwie inne - zainteresuję się
Na razie zapoznaliśmy się z Anią z Zielonego Wzgórza - najpierw wysłuchałam słuchowisko (to głównie ja , Adaś pół pierwszego ) : Ania z ZW, Ania z Avonlea, Wymarzony dom Ani, a następnie obejrzeliśmy filmy - pierwszy z 1985 obejrzeliśmy w trójkę, a drugi z 1987 w dwójkę już tylko z Adamem, ale okresowo tracił uwagę
Trzeciego, wojennego filmu nie bardzo uznaję, nie będę powtarzać.
Agn - Pią 10 Lip, 2020 15:19
| BeeMeR napisał/a: | Znamy Grzegorza Kasdepke, Adam czytał w szkole książkę o Cukierku (kocie), mamy też dwie inne - zainteresuję się
|
Cukierek jest autorstwa Waldemara Cichonia.
Kasdepke to np. "Kacperiada" czy seria o detektywie Pozytywce.
BeeMeR - Pią 10 Lip, 2020 15:31
O, tak Pozytywka - obie książki to były lektury Adasia, żadnej nie widziałam na oczy to pomylilam
Kasdepke mamy to:
Admete - Czw 16 Lip, 2020 14:15
Zna ktoś książkę Natalii Gałczyńskiej - "O wróżkach i czarodziejach"? Nigdy się na nią nie natknęłam, a szkoda, bo pewnie by mi się podobała:
hhttps://lubimyczytac.pl/ksiazka/49093/o-wrozkach-i-czarodziejach
Aragonte - Czw 16 Lip, 2020 14:46
Bywa antykwariatach, jak zauważyłam.
Nie znam jej
Aragonte - Śro 26 Sie, 2020 13:19
Artykulik z przeglądem młodzieżowych przebojów PRL-u, książkowych oczywiście:
https://www.onet.pl/kultu...03tzfk,681c1dfa
annmichelle - Śro 26 Sie, 2020 13:40
8/10 - nie czytałam "Szóstej klepki", ani "Nawiedzonego domu".
Trzykrotka - Śro 26 Sie, 2020 13:52
Czytałam wszystko, od góry do dołu
praedzio - Śro 26 Sie, 2020 13:58
Nie czytałam Musierowicz, Siesickiej, ani Szklarskiego.
Deanariell - Śro 26 Sie, 2020 14:52
| annmichelle napisał/a: | | nie czytałam "Szóstej klepki" |
| praedzio napisał/a: | | Nie czytałam Musierowicz, Siesickiej |
Jak to w życiu bez Musierowicz?! Nie czytałam wszystkiego, ale "Szóstą klepkę", "Kłamczuchę" i "Kwiat kalafiora" musowo.
A "Jezioro osobliwości" Siesickiej pod kołdrą przy latarce nocą, bo m u s i a ł a m dokończyć... "Zapałkę na zakręcie" też, ale już nie po nocach. Ożogowską również lubiłam.
annmichelle - Śro 26 Sie, 2020 14:57
| Deanariell napisał/a: | | annmichelle napisał/a: | | nie czytałam "Szóstej klepki" |
Jak to w życiu bez Musierowicz?! |
Moment, moment - nie czytałam "Szóstek klepki", a nie znaczy, że nie czytałam NIC Musierowicz. Przeczytałam "Idę sierpniową".
A "Jezioro Osobliwości" i "Zapałka na zakręcie" to były moje ulubione powieści Siesickiej.
Swoją drogą mam wiele książek swojego dzieciństwa i hm, wczesnej młodości, na półce. Dokupuję też systematycznie te , które mi się wtedy podobały. te książki mają ładne, nowe wydania, w twardych oprawach w niskich cenach (w porównaniu z "dorosłymi" nowościami wydawanych często na kiepskim papierze).
Deanariell - Śro 26 Sie, 2020 15:01
| annmichelle napisał/a: | | Moment, moment - nie czytałam "Szóstek klepki", a nie znaczy, że nie czytałam NIC Musierowicz. Przeczytałam "Idę sierpniową". |
A, zapomniałam jeszcze o "Idzie sierpniowej". To uogólnienie było raczej do Praedzi, bo to ona napisała, że nie czytała Musierowicz.
annmichelle - Śro 26 Sie, 2020 15:05
Ożogowskiej "Tajemnicę zielonej pieczęci" mam tak zaczytaną, że okładka jest oddzielnie, a kartki trzymają się siłą woli. Prawdziwa "ruina" na mojej półce, a ile wspomnień , ale nie wymienię jej na nowe wydanie.
Deanariell - Śro 26 Sie, 2020 15:12
Nie było Internetu, to człowiek często nawet z nudów czytał - nie ja oczywiście - ja dla czystej przyjemności, moja wyobraźnia była spragniona takich doznań.
Z lektur szkolnych "Ten obcy" był całkiem fajny, ale go oczywiście "dobra zmiana" wykopała z listy. Szkoda, bo poruszał ciekawe i nadal aktualne problemy - ucieczki z domu, alkoholizmu rodzica, znęcania się nad dzieckiem (przemoc domowa), zazdrości i przyjaźni, pierwszych miłości. Dobrze się o tym z dziećmi rozmawiało.
annmichelle - Śro 26 Sie, 2020 15:15
Fakt, pamiętam, że "Tego obcego" (tak to się odmienia?) przeczytali u mnie w klasie nawet ci, co do szkoły mieli pod górkę.
Wielka szkoda, że powieść nigdy nie doczekała się ekranizacji, najlepiej w latach 60-tych.
Kontynuacja "Inna" była już, no właśnie, inna, a film był taki sobie, mimo fajnej obsady.
|
|
|