To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Z Południa na Północ
Jane Austen, Elizabeth Gaskell, siostry Brontë - forum poświęcone ich twórczości, ekranizacji ich prozy i nie tylko.

Seriale - Księgarnia pod dwunastką

BeeMeR - Pią 05 Maj, 2017 10:36

Goong

Krajowe rozrywki:

Najście księcia w jego kryjówce i sprowokowanie, by się na pannę przewrócił ;) :


Jazda konna i spadanie z niego - wersja panowie ;)


Jazda konna księżniczki (bo nie pozwolono jej jeździć rowerem po pałacu) i potrącenie nowej osoby dramowej - siostry Drugiego


Księżniczka choruje i z racji tego coraz częściej trafia do łózka księcia, albo on waruje przy niej - wszystko celem łatwiejszej pielęgnacji, absolutnie nie ma innego powodu, przecież jeszcze nie mogą ;)

Trzykrotka - Pią 05 Maj, 2017 10:52

O, znajoma siostra Drugiego! Jednak życie księżniczki to okropnie skomplikowana sprawa, nie to, co księcia. Jakże to tak, z Drugą dyplomatyczny romansik na boku?
Tak mi się te cuda-wianki podobają, że może sobie nawet Goong obejrzę, bo go niedawno dostałam razem z Pastą. O, kiedy Pastę skończę, albo porzucę. Ma lać, Chicago Typewriter nie będzie, nic tylko oglądać.

Pocztówka z Korei przecudna. Ja naprawdę chciałabym tam polecieć.

Admete - Pią 05 Maj, 2017 11:08

BeeMer nieustannie zadziwiają mnie twoje dramy ;) Coś jak komary mutanty :lol:
BeeMeR - Pią 05 Maj, 2017 11:10

Trzykrotka napisał/a:
Jakże to tak, z Drugą dyplomatyczny romansik na boku?
Druga co to nie chciała księcia ostatecznie stwierdziła, że będzie jego Camillą, nawet "Dianę" łaskawie przyjęła do koła ichniego jeździeckiego ;)

BeeMeR - Pią 05 Maj, 2017 12:29

Admete napisał/a:
BeeMer nieustannie zadziwiają mnie wtoje dramy ;) Cos jak komary mutanty :lol:
Toż to idealna drama pod prasowanie ;)
Drama jest odprężającą głupotką, mnie takich trzeba - podobnie jak komarów ;)

Trzykrotka napisał/a:
może sobie nawet Goong obejrzę, bo go niedawno dostałam razem z Pastą.
Wydawało mi się, że już widziałaś?
Ja sporo przewijam, najgorsze są sceny dwóch głównych panów :zalamka: - obaj kiepscy aktorsko, nudni i statyczni, pełnie jak Suzy i Taecykon w Dream High :P
Na szczęście jest ich mało razem, choć książę zaczął być już zazdrosny o kontakty żony z kuzynem, acz w życiu się do tego nie przyzna.

No ale książę zerwał z "Camillą" podczas gdy żona szyła rozpruty tyłek jego miśkowi. Bo książę kocha i hołubi miśka, sypia z nim również :lol:


Byliśmy tez w muzeum miśków, po czym królowa wdowa nakłoniła młodych do wycieczki-ucieczki :lol: i wspólnego śpiewania piosenki o rolniku, co zasadził ziarenko :lol:


W szkole Marcysie pieką ciasto, by dać ulubieńcowi - oczywiście księżniczka odkrywa, że książę już dostał, wiadomo od kogo.


W pałacu w ciemni książęcej panna odkrywa pamiątki związane z byłą, traci humor niestety, nawet jeśli mąż jej mówi, że się z nią nie rozwiedzie, bo publika go zje i w jego życiu "zrobi się nudno"


W następnym odcinku oficjalne pokładziny :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:

Trzykrotka - Pią 05 Maj, 2017 16:57

Nie, nie oglądałam, podglądałam zza Gosi ramienia i mnie niezmiernie irytowała. Nie znałam jeszcze smaku "dram/filmów" pod prasowanie" :wink: Księciunia natomiast obejrzałam potem w The Devil - był równie posągowy jak w Goong.
BeeMeR - Pią 05 Maj, 2017 20:16

Trzykrotka napisał/a:
Księciunia natomiast obejrzałam potem w The Devil - był równie posągowy jak w Goong.
Och zapewniam, że Drugi jest gorszy, w dodatku wygląda jak 15-latek :P

Przewijam go ile się da - z matką i Drugą zwłaszcza. Plus intrygi pałacowe starszyzny oraz sceny szkolne. Księciunio przynajmniej ma postawę ;) Ja go kojarzę z Maski - nie jest demonem aktorstwa :P ale póki nie stara się szarżować jest ok.

Co do irytowania - początek jest nierówny, wrzaskliwy, ale się rozkręca. Spoileruję dalej.

Goong - pokładziny w stylu rodziny królewskiej :mrgreen:

Starszyzna zdecydowała, że już czas. Zdziwiłam się, że nie czekali do końca szkoły, bo zdjęcie mundurka szkolnego jest chyba dramowo częściej wyznacznikiem dorosłości niż osiągnięcie odpowiedniego wieku. Wybrańcom losu nic nie powiedzieli - po co, domyślą się w trakcie :lol:
Służba chichocząc lub rzucając wszechwiedzące uśmieszki przygotowuje młodych - podaje księciu specjalny napar, księżniczkę upiększa i stroi.
Podobnie jak w przypadku Pasty - napisy są wartością same w sobie, acz nie aż tak bardzo ;)


Księżna czeka na "specjalnego gościa", po czym służba natychmiast znika, drzwi i okna zostają zabarykadowane, wyjścia nie ma. Pokój zimny, nieogrzany, podłoga zimna, posłanie jedno, materac elektryczny jeden - jednoosobowy. Wiadomo o co chodzi ;) Służba oczywiście czeka pod drzwiami, nasłuchując każdego słowa i dźwięku ;)


I tu zaczyna się całonocna imprezka - kwikogenna :lol:

To, co sobie wyobrażała panna:


To co było naprawdę: najpierw jednak trzeba rozbroić fryzurę :mrgreen:


Potem próba pójścia spać normalnie, w końcu już dzielili pokój i łóżko - i wszystko byłoby ok, gdyby nie ten przeklęty eliksir :lol:


Bo księciu nagle gorąco ;) i na ćwiczenia się zebrało - ale oglądanie pantalonów żony, która się w niewinności swojej dołączyła nie pomogło ;)


Gra w go i bicie w rękę pomogło bardziej - okrzyki "boli!" "wytrzymaj!" itp. usatysfakcjonowały służące, które doniosły komu trzeba, że misja się udała ;)


Książę wiedział co go uwiera i jak to wyleczyć i właściwie nie miał nic przeciwko spełnieniu oczekiwań starszyzny ;)


Oczywiście jedynie zarobił guza oraz mógł do rana terapeutycznie liczyć kwiaty hibiskusa ;) No i na dzień dobry pokłócić się z żoną ;)


Btw. Każdy odcinek kończy się misiami - odpowiednio ubranymi i upozowanymi:

Trzykrotka - Pią 05 Maj, 2017 21:59

No to cyrk na kółkach :rotfl: Gdyby sprawę zostawili własnemu losowi, byłoby już dawno po ptokach. No, ale widzę, że księciu ostatecznie gorąco się jednak zrobiło i mógł dotrwać do rana w seksownym podkoszulku na makaronach :mrgreen: Pamiętam jednakże (Spoiler, spoiler!) że do konsumatum dojdzie, ale nie tak od razu i (strasznie naspoilerowałam, co?)

Do Pasty nie mam już zdrowia. Dzisiejszy odcinek sponsoruje wojna szefa z sous szefem, jakiś niewyjściowy klient, który okazuje się restauratorem, wojna na "zupę z homara" o - a jakże - stałej konsystencji i jedzoną widelcem :roll: oraz wielkie halo, że szef się zakochał w pannie od pasty. Byłoby nawet nie najgorzej, gdyby nie to, że tłumaczka wypuściła ostatnią parę już poprzednio i teraz napisy nie są już zabawne, tylko bełkotliwe. Nawet nie chce się ich przepisywać. Niech przykładem będzie pytanie do najmłodszego stażem: jaką ty masz ekspresję teraz? O co szef pytał? Kto zgadnie? Przetłumaczone na polski pytanie brzmi: co to za mina?
Nie zmogę połączonych sił scenarzysty, który nie ma na razie pomysłu na II część dramy i tłumaczki, którą chyba przysłał wróg w ramach dywersji :evil:

BeeMeR - Pią 05 Maj, 2017 23:19

Trzykrotka napisał/a:
cyrk na kółkach :rotfl:
Tak, to dobre określenie dla tej dramy :lol:

Trzykrotka napisał/a:
Pamiętam jednakże (Spoiler, spoiler!) że do konsumatum dojdzie, ale nie tak od razu i (strasznie naspoilerowałam, co?)
Absolutnie nie miałam wątpliwości, że po takiej celebracji Nocy W Której Do Niczego Nie Doszło musi być jakaś poprawka ze zjazdem na misie ;)
Była jeszcze szarpanina pt. "zdejmuj tą szorstką, szeleszczącą szatę i kładź się koło mnie bo zmarzniesz" która niezmiernie cieszyła podsłuchujące służki ;)

Trzykrotka napisał/a:
jaką ty masz ekspresję teraz?
Przeskocz do ostatnich dwóch odcinków jeśli masz zdrowie :kwiatek:
Agn - Pią 05 Maj, 2017 23:19

Basiu, doniesienia z Goong cudne! Za nic w świecie tego nie obejrzę, ale czyta się doskonale. :mrgreen:
BeeMeR napisał/a:
Oczywiście jedynie zarobił guza oraz mógł do rana terapeutycznie liczyć kwiaty hibiskusa

Nie wiem czemu, ale przy tym już ryczałam ze śmiechu. :rotfl:
Trzykrotka napisał/a:
Pocztówka z Korei przecudna. Ja naprawdę chciałabym tam polecieć.

Ja też, bardzo...
Trzykrotka napisał/a:
Nie zmogę połączonych sił scenarzysty, który nie ma na razie pomysłu na II część dramy i tłumaczki, którą chyba przysłał wróg w ramach dywersji

Tłumaczkę od jakiegoś czasu podejrzewałam o działalność celem osłabienia morale widzów. No masakra jakaś te napisy.

BeeMeR - Pią 05 Maj, 2017 23:28

Agn napisał/a:
Nie wiem czemu, ale przy tym już ryczałam ze śmiechu. :rotfl:
Ja kwiczałąm z uciechy większość nocy :rotfl:
Pewnie, że młodzi by sobie sami poradzili - i sobie poradzą z czasem - no ale na razie panna do niedawna ciągle od księcia słyszała, że się rozwiodą, a od kuzyna, że książę kocha baletnicę in spe - nie dziwię się, że nie ma zamiaru obecnie współpracować, mimo iż sama kocha się już w księciu ;) .
Acha: na czas nocy poślubnej książęcej pary w/w kuzyn został zamknięty w pokoju pod obstawą, bo mamuśka dobrze wie, że ma on słabość do panny i obawiała się skandalu ;) że będzie wyważał drzwi albo co - chyba słusznie ;)

Admete - Sob 06 Maj, 2017 06:57

Odcinek 10 Queen of mystery spokojniejszy,a le buduje podstawy pod kolejne. Ajumma będzie mogła teraz oficjalnie pomagać w śledztwach jako cywilny konsultant, policjant dowiedział się, że straciła kiedyś rodziców i nie wierzy, ze to było samobójstwo. Ładnie też wydedukował, dlaczego nie odejdzie od egoistycznej teściowej, szwagierki i męża, którego chyba nie kocha - "Nie chce pani drugi raz stracić rodziny". Główna para nadal cudownie naturalnie wypada razem i większość narzekania na soompi dotyczy faktu, że nie ma romansu :lol:
Agn - Sob 06 Maj, 2017 07:00

Cytat:
na czas nocy poślubnej książęcej pary w/w kuzyn został zamknięty w pokoju pod obstawą, bo mamuśka dobrze wie, że ma on słabość do panny i obawiała się skandalu że będzie wyważał drzwi albo co - chyba słusznie

:rotfl: Zapobiegliwa, nie ma co!
Admete napisał/a:
większość narzekania na soompi dotyczy faktu, że nie ma romansu

Może jeszcze będzie, w końcu drama się jeszcze nie skończyła. ;)

BeeMeR - Sob 06 Maj, 2017 21:06

Odc 7 MSR wyciekł już na fb :shock:
Chyba jednak poczekam do poniedziałku i obejrzę normalnie z napisami :P
Tylko jeden spoiler wrzucę: ;)
https://www.youtube.com/watch?v=2j7Qu9wMsZ8

Trzykrotka - Sob 06 Maj, 2017 23:54

Tja, spoilery co do MSR krążą jak muchy w lipcu - już się na własną odpowiedzialność natknęłam na nie tu i ówdzie. No weźcie, połowa dramy, czas brać sprawy w swoje ręce. Zapewne potem jeszcze stoczyć walkę z tatusiem czebolem i niby - narzeczoną. Oraz jakoś ładnie pożegnać miłego Drugiego, co to chciał być narzeczonym, ale się nie ośmielił (lubimy takich)

Para z QoM parą nie będzie, nijak to nie pójdzie. Ona pytania o to, czy ma z nim romans, w naturalny sposób wybucha śmiechem i mówi: co? z tym idiotą? On traktuje ją "dość pobieżnie," jak powiedziałaby pani Mniszkówna. Generalnie - nie jest to w żaden sposób para do spiknięcia i to mi się - jak Admete - bardzo w tej dramie podoba. W kryminałach nie ma potrzeby ciągnięcia romansu za uszy. W I Remember You na przykład był ni przypiął ni przyłatał, końcowy kissu doszyty na siłę pod potrzeby widzów.
Mnie też podobał się 10 odcinek i coraz większe odkrywanie motywacji działań obojga bohaterów. A także jasne pokazywanie ich sytuacji, jak rozmowa naszej Panny Marple z inspektorem Woo o obyczajach pań z jej domu, prowadzona nad siatą ich ciuchów niesionych przez nią do pralni. Oj, gorzkie to było. To, że ajumma się nie buntuje, nie umniejsza dla mnie tej goryczy. Cieszę się, że dostała stanowisko "cywilnego profilera" i bardzo jestem ciekawa, jak teraz pójdzie akcja. Bo zmontowanie oddziału specjalnego na pewno wiele zmieni.
A na marginesie - jak ta ajumma była ostatnio ubrana! :zalamka: Spódniczka w kolanko, na gumce, lekko błyszcząca, jak zrobiona z plastikowego worka, wykończona czarną koronką :obrzydzenie: czarne skarpetki i turkusowe sandałki. Horrendum!

Producenci za mną! :cheerleader2: Pracę nad dramą - zresztą bardzo przyjemną pracę - czczę sukienką z Koszmitem. Jeszcze tylko redakcja prawie 2 godzin ostatniego odcinka - i witaj wiosno!

BeeMeR - Nie 07 Maj, 2017 00:12

Trzykrotka napisał/a:
Producenci za mną! :cheerleader2:
Za Producentów :kwiatek: wezmę się jak naprawię komputer (wirusy, znowu... :bejsbol: ) i dokończę Goong :mrgreen:
Goong w skrócie ;)
https://www.youtube.com/watch?v=JTfYmOwgpfY

Trzykrotka napisał/a:
spoilery co do MSR krążą jak muchy w lipcu
Tja, też widziałam różne fotki, także niewątpliwie końcowe, ślubne ;)
Ale cały odcinek przed emisją? Preprodukcja ma swoje minusy :P

W kryminałach też wolę brak romansu na siłę.

Trzykrotka - Nie 07 Maj, 2017 00:18

BeeMeR napisał/a:

Ale cały odcinek przed emisją? Preprodukcja ma swoje minusy :P

Oj ma :roll: Ale swoja drogą, miło było w środku sezonu kwitnących wiśni, choćby w ChT, obejrzeć nagle jesień w Seulu :wink: No i taki wyciek świadczy też o nieprawdopodobnej popularności dramy.

BeeMeR - Nie 07 Maj, 2017 00:20

Trzykrotka napisał/a:
miło było w środku sezonu kwitnących wiśni, choćby w ChT, obejrzeć nagle jesień w Seulu :wink:
Oj, tak, piękna jesień :serce: - w sam raz na tło randki, szumnie zwanej pracą :lol:
Admete - Nie 07 Maj, 2017 06:31

Trzykrotka napisał/a:
Horrendum!


Rzeczywiście horrendum - paskudnie to wyglądało, zwłaszcza te skarpetki do sandałków.

Agn - Nie 07 Maj, 2017 10:44

Oni maja jakas chora mode na te sandaly i skarpety do nich. Okropienstwo. :obrzydzenie:
Trzykrotka - Nie 07 Maj, 2017 22:33

Nie uwierzcie, ale wróciłam do Syrenki :rumieniec: Mgliście pamiętałam, gdzie skończyłam oglądanie, ale po drodze przez 4 odcinki zaliczyłem tyle chichotu, że nie żałuję. Oczywiście śmierć joseońskiego Min Ho zabawna nie była, ale już jego wyczyny we współczesnej łaźni - i owszem. Kobiety w tej dramie są rewelacyjne, od małej Yoo Ny przez Syrenkę i jej rywalkę, az po ajummy. Szkoda, że całość nie była jednak bardziej mięsna.

Agn, wielkie dzięki za junkową przesyłkę :serduszkate:

Agn - Pon 08 Maj, 2017 05:52

Trzykrotka napisał/a:
Nie uwierzcie, ale wróciłam do Syrenki

Oooo... ja mam takie plany, ale pewnie machnę od początku, bo już nie pamiętam, gdzie skończyłam i co tam się w ogóle działo.
Trzykrotka napisał/a:
Agn, wielkie dzięki za junkową przesyłkę

Polecam się. Cieszę się, że sprawiłam ci radość. :D
(Dla niewtajemniczonych, a chcących wiedzieć o co chodzi - zdobyczny ostatni odcinek Candy in my ear z Junkim z angielskimi napisami - załadowałam na naszego chomika, jeśli ktoś spragniony. :) Pakuję tam całość od początku, bo jest w lepszej jakości. Tylko waży toto sporo, ale... ;) )

BeeMeR - Pon 08 Maj, 2017 08:24

Trzykrotka napisał/a:
Nie uwierzcie, ale wróciłam do Syrenki :rumieniec:
Porządki na dysku zawsze wskazane :mrgreen:
BeeMeR - Pon 08 Maj, 2017 09:41

The Tenor Lirico Spinto (2014)
/Lirico Spinto - najrzadziej spotykany głos, osiągający brzmienie liryczne, jak i dramatyczne./

Film (koprodukcja japońsko=koreańska) oparty na prawdziwej historii śpiewaka o przepięknym głosie i niełatwym charakterze ;) (reporter z healera) który nagle przestaje móc śpiewać - guz umiejscowiony koło tarczycy uszkadza mu także struny głosowe. Powrót do zdrowia i na scenę jest bardzo trudny, o ile w ogóle możliwy. Bardzo polecam - piękna muzyka :serce: , piękna przyjaźń męska, a końcówka prawdziwie wzruszająca. Polecam.

zwiastun:
https://www.youtube.com/watch?v=8g-KXGNbZRM



Trzykrotka - Pon 08 Maj, 2017 10:29

Z jednej strony na pewno Syrenki już więcej nie obejrzę, z drugiej - aż żal wyrzucać. Ta dziewczyna. której nazwiska wciąż nie mogę spamiętać, jest na wagę złota. Nie dość, że aktorsko jest bardzo dobra, że kiedy widać tylko jej oczy (bo resztę twarzy zasłanie ramię LMH na przykład) to grają te oczy - roześmiane, smutne, zamyślone, to w ogóle aż miło na nią patrzeć. Ma cudowne wyczucie humoru. Strasznie się śmiałam z scen w łaźni, kiedy to Syrence towarzyszył przyszywany brat LMH. Siedziała smutna, mówiła mu, że w ogóle nie ma apetytu i co rusz rozbijała jajko na twardo o własne czoło i całe to jajko wsuwała sobie do ust, żując z beznadziejną miną :mrgreen:
A z tym "co tam, w ogóle było" to łatwo pójdzie :czekam2: Ja myślałam, że zakończyłam oglądanie na 8 odcinku, okazało się, że na 13...
Ale seans nie boli, a wizualnie jest pięknie.

BeeMeR napisał/a:
The Tenor Lirico Spinto (2014)

O, ciekawy temat - dzięki za namiar! :kwiatek:

Mnie się gorzej trafiło, choć już po tytule mogłam się spodziewać, co za dzieUo mam przed sobą

You Are My Pet (2011)
Scenariusz oparty jest na japońskiej mandze wyświetlanej przez 5 lat :paddotylu: Grają Kim Ha Neul, Kang Ha Neul (żarcik, Kang Ha Neul ma epizodyczną rólkę) i "pretty man" Jang Keun Suk.
Fabuła (5 lat mangi, matko kochana :zalamka: ) piękna-trzydziestoletnia-elegancka-dość zamożna-spełniona zawodowo-samotna= smutna i niedowartościowana. Mieszka razem z donsengiem, który jest jej gosposiem w zamian za utrzymanie. Młody postanawia się usamodzielnić, a na swoje miejsce przyprowadza kolegę, choreografa, obecnie bezrobotnego. Pani nie chce obcego faceta w domu, zwłaszcza chętnego do świadczenia też usług seksualnych, ale ten, zanim ona go wywali z domu podsłucha, że ona chciałaby pieska - i zaoferuje, że będzie jej tym pieskiem....
Ona go karmi, zakłada obróżkę, kąpie i bawi się z nim piłeczką, on kładzie się jej na kolankach i domaga pieszczot, odstraszając różnych absztyfikantów szczekaniem. Na końcu wędrują do łóżka - podejrzałam, bo nawet połowy tego czegoś nie zniesłam.
http://asianwiki.com/You%..._(Korean_Movie)



Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group