Seriale - Kropki, paski i uczuciowe trójkąty - dramaland po raz 9
Agn - Sob 02 Kwi, 2016 15:01
Tree nr 9 - i mamy hangyl! Cudowna scena. Naprawdę piękna. Nie wiem, jak to wyglądało rzeczywiście, podejrzewam, że i historycy nie wiedzą, ale twórcy dramy ładnie to wymyślili.
Admete - Sob 02 Kwi, 2016 15:11
Ja sobie zrobiłam powtórkę z 8 odcinka Pied Piper. A z powtórką Signal poczekam, aż może ktoś kiedyś zacznie oglądać. Obejrzałam tez pierwszy odcinek Wampirycznego detektywa. Nawet jestem zainteresowana.
Agn - Sob 02 Kwi, 2016 17:11
| Admete napisał/a: | | Obejrzałam tez pierwszy odcinek Wampirycznego detektywa. Nawet jestem zainteresowana. |
Ooo... jak wygląda tu wampirstwo? Może chodzić w świetle dziennym? Coś go chroni? Nic nie chroni? Często musi żłopać krew? Zapomniałam spytać, jak pisała o tym Zooshe i teraz mi się przypomniało.
Admete - Sob 02 Kwi, 2016 19:48
Na razie to dopiero będzie wampirem, a te dwa, które były, ładnie wyparowały w słońcu. Ale w cieniu i ubrane mogły wyjść na zewnątrz. Temu krew wstrzyknęli i ciekawa jestem, jaki będzie. Tyle, że główny nie jest demonem aktorstwa. Ale najwyraźniej ma być ładny Gra tez na szczęście aktor, którego lubię - grał przyjaciela KMM w New Leaf i znam go też z Plus Nine Boys. Zdjęcia są niezłe, akcja - się zobaczy jak to poprowadzą dalej. Sceny walk powinny być dobre,a to duży plus. I mają jeszcze przepiękny dom jako bazę dla detektywów.
Agn scenariusz do Pied Piper napisała ta sama osoba, co scenariusz Wilczka ( o tym nie wiedziałam ), wiedziałam tylko, że to autor scenariusza do Liar Games.
Agn - Sob 02 Kwi, 2016 21:28
Helios (spoilery)
Więc oglądamy (znaczy się ja i Anaru) film, w którym jest wielka broń, która dużo może w Azji - tyle załapałyśmy osssochosi.
Wszyscy biegają i gadają po angielsku jakby nie mogli (ale lepiej niż Wachlarz, choć to żadne osiągnięcie). Fajnie się oglądało, ale potem nam ubili bohaterów i mamy focha. I to kto ich wykończył? Jakaś dupencja wspomagana przez skośnego Johnny'ego Deppa, która, skubana, odgryzła sobie kajdanki i sprzątnęła broń.
Obstawiamy względem zUych: taki jeden stary szary z małpą w czerwonym (a, nie, ona już nie żyje, to może tylko ten stary szary), może naukowiec, może ten z bliznami (wygląda jak skośny Johnny Depp), i jeszcze jest gościu z brzydką grzywką - mrok jak w mordę strzelił. Oj tam, że tłukł panienkę od odgryzania kajdanek, to na pewno ściema! Mógł zabić! Ona zaś mogła mu połamać różne części ciała, w tym rękę - a nie połamała.
W sumie nie wiemy o co chodzi, ale zabawa super. No, dopóki nam nie utłukli Siwona i jego superprzystojnego szefa. Anaru twierdzi, że przynajmniej sprawiedliwie wykończyli ich obu, bo Anaru podobał się bardziej szef, mnie Siwon (generalnie podobali nam się obaj, no ale wiecie o co biega), to na końcu obie nie miałyśmy za kogo trzymać kciuków.
Dobra, finiszujemy spłakane ze śm... pardon, ze smutku.
Wcale nie piłyśmy cydru.
Edycja: Skończyłyśmy. Foch! Czujemy się niedopieszczone względem dziejowej sprawiedliwości, jak i względem panów bijących się. No kurde nawet pociąg na końcu nie wybuchł i trzeba czekać na drugą część filmu. Łeeee??? Ani Heliosowi się nic nie stało, ani jego pomagierom.
BeeMeR - Sob 02 Kwi, 2016 22:43
| Agn napisał/a: | | Siwona i jego superprzystojnego szefa. Anaru twierdzi, że przynajmniej sprawiedliwie wykończyli ich obu, bo Anaru podobał się bardziej szef, mnie Siwon (generalnie podobali nam się obaj, no ale wiecie o co biega), | Mnie się podobali obaj
| Agn napisał/a: | Dobra, finiszujemy spłakane ze śm... pardon, ze smutku. | Jesteście nieczułe - tj cydr, nie wy .
Agn - Sob 02 Kwi, 2016 22:48
| BeeMeR napisał/a: | | Mnie się podobali obaj |
Mnie też obaj. I jak wyjaśniła sama końcówka - jednak tylko Siwon skończył w trumnie. Ale jak zobaczyłam, co zostało z jego szefa, to stwierdzam, że Siwon miał więcej szczęścia.
| Admete napisał/a: | | Agn scenariusz do Pied Piper napisała ta sama osoba, co scenariusz Wilczka ( o tym nie wiedziałam ), wiedziałam tylko, że to autor scenariusza do Liar Games. |
No teraz mi to mówisz!
Trzykrotka - Sob 02 Kwi, 2016 22:55
| BeeMeR napisał/a: |
| Agn napisał/a: | Dobra, finiszujemy spłakane ze śm... pardon, ze smutku. | Jesteście nieczułe - tj cydr, nie wy . |
Maupy Pułapki zbiorowego oglądania.
Przypomniała mi się romansowa drama dla Moniki - Twenty Again z panem z Liar Games i panem Grzywką.
Agn - Sob 02 Kwi, 2016 23:03
| Trzykrotka napisał/a: | | Przypomniała mi się romansowa drama dla Moniki |
Mnie przyszły do głowy oczywiście Kropki, Duszka no i Ex-girlfriends club, bo przy okazji komedia. Sensory couple (no chyba że lekki kryminał odpada). Anaru, przyjrzyj się tym tytułom.
| Trzykrotka napisał/a: | | Maupy Pułapki zbiorowego oglądania. |
Wiedziałyśmy, że się obruszysz.
Ale Siwonowi oddałyśmy co jego - wyglądał tak, że buty spadają.
BeeMeR - Sob 02 Kwi, 2016 23:06
Tytuły przekażę Monice (z napisami) Wenus, Duszkę i Splash Splash love dostała.
| Agn napisał/a: | | Ale Siwonowi oddałyśmy co jego - wyglądał tak, że buty spadają. |
Anaru - Sob 02 Kwi, 2016 23:11
| BeeMeR napisał/a: | | Agn napisał/a: | | Siwona i jego superprzystojnego szefa. Anaru twierdzi, że przynajmniej sprawiedliwie wykończyli ich obu, bo Anaru podobał się bardziej szef, mnie Siwon (generalnie podobali nam się obaj, no ale wiecie o co biega), | Mnie się podobali obaj |
Mnie tez obaj (i jeszcze te garnitury - mniam), ale szef bardziej, może dlatego, że starszy . Mam nadzieję, że tylko chwilowo taki poharatany i się pozbiera, w końcu ma malutkie dziecko (ślicznie było ubrane na tym przyjęciu ).
Są jakieś pogłoski co do kolejnej części? Bo faktycznie nasze poczucie sprawiedliwości ucierpiało mocno, tak się nie robi, zły powinien co najmniej wylecieć w kosmos z pociągiem, a nie jechać sobie z uśmieszkiem wyższości. Że już o pomagierach nie wspomnę.
| Cytat: | Jesteście nieczułe - tj cydr, nie wy . |
Jakbyśmy były nieczułe to byśmy nie miały focha jak stąd do Hong Kongu
Podobne uczucia miałam jak skończyłam Tajemnicę jeziora (Le mystere du lac), tez moja prymitywna potrzeba poczucia sprawiedliwości nie została zaspokojona, choć tam przynajmniej była na to nadzieja.
Śliczne zdjęcia, bardzo fajny pomysł i piękna sesja , a na widok półnagich panów w wojskowych spodniach od razu miałam banana.
| Trzykrotka napisał/a: | First thing first - ósemka prosto z krzaka |
Jesteś wielka i wspaniała, mówiłam już?
W Kropkach jestem w 6 odcinku, zaraz po trzęsieniu ziemi, pół ekipy właśnie wróciło z powrotem z lotniska nieść pomoc zasypanym i rannym (i na razie stoją i się gapią w tych swoich czyściutkich ubrankach), a panowie przestali się gonić po uliczkach z gromadą niezadowolonych kursantów, wdziali mundury i ruszają na pomoc.
Agn - Sob 02 Kwi, 2016 23:18
| Anaru napisał/a: | | Są jakieś pogłoski co do kolejnej części? Bo faktycznie nasze poczucie sprawiedliwości ucierpiało mocno, tak się nie robi, zły powinien co najmniej wylecieć w kosmos z pociągiem, a nie jechać sobie z uśmieszkiem wyższości. Że już o pomagierach nie wspomnę. |
Na razie chyba nie było, film z 2015, więc pewnie tak od razu się nie wezmą. Ale że napis na końcu był, że to dopiero początek...
| Anaru napisał/a: |
W Kropkach jestem w 6 odcinku, zaraz po trzęsieniu ziemi, pół ekipy właśnie wróciło z powrotem z lotniska nieść pomoc zasypanym i rannym (i na razie stoją i się gapią w tych swoich czyściutkich ubrankach), a panowie przestali się gonić po uliczkach z gromadą niezadowolonych kursantów, wdziali mundury i ruszają na pomoc. |
Do środy jeszcze kawałek czasu. Ech...
Trzykrotka - Nie 03 Kwi, 2016 00:18
Chciałam dziś coś obejrzeć i na niczym nie mogłam się skupić Money Pinchers zapuściłam, ale moja kopia jest haniebna, nie da się na to patrzeć, choć Wachlarz pokazuje się już w 2 minucie.
To chyba do poduszki pooglądam... Wachlarza. SkkS odpalę
Agn - Nie 03 Kwi, 2016 00:39
| Trzykrotka napisał/a: | | Money Pinchers zapuściłam, ale moja kopia jest haniebna, nie da się na to patrzeć, choć Wachlarz pokazuje się już w 2 minucie. |
A choć od najlepszej strony?
Wczorajsze wymysły miłościwie nam panujących tak mnie wnerwiły, że nie mogłam spać chyba do 3 w nocy, to sobie przeglądałam SkkS na uspokojenie - jacy oni tam cudni są. Znaczy się Misiek nadal chodzi z kijem w tyłku, ale Park Min Young jest przeurocza, a Wachlarz ze Świrusem tworzą istne dream team - cudni są. ^^
Ja sobie włączyłam Pied piper na spróbowanie. Zobaczymy, czy mi się spodoba.
Edycja: Oż kurde, Diamencik gra przełożonego głównej pani. Najwyraźniej jest dupkiem.
Admete - Nie 03 Kwi, 2016 06:49
Pied Piper tak w pełni rozkręca się po 4 odcinku. Cieszę się, że zaczęłaś, a czy ci się spodoba - tego nie umiem powiedzieć. Pan od SWAT jest w porządku. A ja sobie chyba dramę medyczną znalazłam, z panem od Pied Piper - Brain - o neurochirurgu. Muszę sprawdzić.
BeeMeR - Nie 03 Kwi, 2016 08:28
Ja się wczoraj tez nie mogłam skupić na filmie, ale za to dziś dokończyłam 2 odc. Tysiąca lat miłości, które to dzieło będę w skrócie nazywać "love"
Otóż poznajemy młodego lekkoducha zakochanego w kimśtam - japońskiego dziedzica wielkiej firmy Fujiwara (za nic bym go nie poznała, gdybym nie wiedziała że to ten sam aktor co Zły) odkrywa on plakat przodka sprzed wieków:
I w ten sposób cofamy się do tamtej akcji, księżniczka z generałem Ari zabijają czas w wiadomy sposób, jadą do niezdobytego jeszcze zamku gdzie wszyscy klękają plackiem przed księżniczką i planują odwet na wrogu - jednakowoż wkrótce i ten zamek zostaje zdobyty a kochankowie oboje wzięci do niewoli.
Zły zgadza się oszczędzić życie generała jeśli księżniczka zostanie jego kobietą, an co ona właściwie się zgadza ("możesz mieć moje ciało ale umysłu nigdy"), on tak nie chce i twierdzi że poczeka na lepsze czasy gdy ona będzie bardziej chętna, ale zabiera się za całowanie a ona robi uniki i odszczekuje mu, że kocha tylko Ari - w efekcie Ari zostaje ranny. Kochankom jakoś udaje się uciec i wymienić drętwy pocałunek nad rzeką gdy odnajduje ich Zły i zabija generała jeszcze raz - tym razem na śmierć.
Niepocieszona księżniczka ucieka na klif i rzuciwszy klątwę, że będzie Złego nienawidzić nawet po śmierci czy coś w ten deseń rzuca się w przepaść majtając nogami. Pioruny obligatoryjne
14 wieków później nad tą samą rzeką mafiozo o ksywce cesarz nocy łowi ryby - pioruny, wicher, olaboga - wszystko mu się niszczy ale pojawia się panna, którą ten skrupulatnie zabiera do siebie i podziwia. Panna ucieka, spuszczając mafiozo i jego ochroniarzom bęcki, trafia do klubu nocnego (ani chybi owego "cesarza", dla pikanterii noszącego imię znanego jej wrogiego króla), następnie wybiegłszy na drogę wpada pod auto aktualnej wersji ukochanego, któremu wyciska na ustach całusa. Mafiozo nie odpuszcza, próbuje odzyskać pannę, która spuszcza gangowi jeszcze większe bęcki (tak, kręcąc piruety w barwnym hanboku, niezwykle wiarygodnie ), aż uciekają na sygnał zbliżającej się syreny. Panna obolała mdleje w ramionach SJS.
Jak widać - głupotka na resorach, w sam raz na odstresowanie i odmóżdżenie (jadę na kolejnym antybiotyku - mam wrażenie, ze nie działa bo jestem za połowa a dalej mam problemy z mówieniem normalnym ). Teraz by się przydało max dwa odcinki współczesne - bo podejrzewam, że najlepszą część dramy już widziałam
Agn - Nie 03 Kwi, 2016 11:19
| Admete napisał/a: | | Pied Piper tak w pełni rozkręca się po 4 odcinku. Cieszę się, że zaczęłaś, a czy ci się spodoba - tego nie umiem powiedzieć. Pan od SWAT jest w porządku. A ja sobie chyba dramę medyczną znalazłam, z panem od Pied Piper - Brain - o neurochirurgu. Muszę sprawdzić. |
Zmęczenie mnie dopadło w połowie odcinka, więc utknęłam w momencie, w której pani ciśnie naszego negocjatora o ślub.
(Poza tym kupowałam bilety i obiecałam sobie, że tym razem się położę jak najszybciej... więc położyłam się po 1:00 w nocy. )
Dziś kontynuuję przy śniadaniu.
| BeeMeR napisał/a: | | Ja się wczoraj tez nie mogłam skupić na filmie, ale za to dziś dokończyłam 2 odc. Tysiąca lat miłości, które to dzieło będę w skrócie nazywać "love" |
Hura! Nowa relacja!!!
| BeeMeR napisał/a: | | I w ten sposób cofamy się do tamtej akcji |
A, czyli jednak będzie w przeszłości. To budzi pewne nadzieje.
| BeeMeR napisał/a: | | Zły zgadza się oszczędzić życie generała jeśli księżniczka zostanie jego kobietą, an co ona właściwie się zgadza ("możesz mieć moje ciało ale umysłu nigdy"), on tak nie chce i twierdzi że poczeka na lepsze czasy gdy ona będzie bardziej chętna |
Buahahahaha! No jako żywo Robin Hood - faceci w rajtuzach:
Marion: Możesz mieć moje ciało! Lecz wiedz! Że nigdy, przenigdy nie zdobędziesz mojego umysłu ani serca!
Szeryf z Rottingham: ...Tak, tak, uszanuję to!
| BeeMeR napisał/a: | | zabija generała jeszcze raz - tym razem na śmierć. |
Przepraszam, powinnam ronić ślozy i współczuć parce, ale ryknęłam śmiechem.
| BeeMeR napisał/a: | | Niepocieszona księżniczka ucieka na klif i rzuciwszy klątwę, że będzie Złego nienawidzić nawet po śmierci czy coś w ten deseń rzuca się w przepaść majtając nogami. Pioruny obligatoryjne |
*nadal kwiczy z uciechy, zamiast współczuć* Wiem, jestem maupa.
| BeeMeR napisał/a: | | Mafiozo nie odpuszcza, próbuje odzyskać pannę, która spuszcza gangowi jeszcze większe bęcki (tak, kręcąc piruety w barwnym hanboku, niezwykle wiarygodnie ) |
Ale skoro ona jest w stanie spuścić łomot całej armii, to czemu nie poradziła sobie te kilkaset lat wcześniej? Nie pojmuję.
Tylko jednak się pomyliłam, bo wygląda na to, że powrót w przeszłość był chwilowy. Buuu...
Basiu, współczuję choróbska. Wracaj szybko do zdrowia!
Admete - Nie 03 Kwi, 2016 11:59
Oglądam właśnie drugi odcinek Brain ( na fali mojej fascynacji Shin Ha Kyun ) - może to być całkiem niezła drama. Pod warunkiem oczywiście, że się lubi seriale medyczne z aroganckimi lekarzami w roli głównej SHK gra Lee Kang Hoon neurochirurga z przerostem ambicji, pokrywającego arogancją własne kompleksy. Jest rywal doktora, miły i z grzywką, jest też stażystka, która ma zawsze odmienne zdanie. Pan Oh gra oślizgłego lekarza-karierowicza zajętego tylko pacjentami VIP. Mamusię doktora z kolei gra szefowa wioski Banchon z Tree. Mamy też szlachetnego profesora, który najwyraźniej będzie miał za zadanie cywilizowanie bohatera. Przy czym czuję, że mu się nie uda. Tak się zastanawiałam, skąd znam tego miłego lekarza i okazało się, że z Bad Guys. Będę sobie ten serial oglądać od czasu do czasu.
Agn pierwszy odcinek PP zastopowałaś odrobinę przed dramatycznymi wydarzeniami.
Agn - Nie 03 Kwi, 2016 12:17
| Admete napisał/a: | | Pod warunkiem oczywiście, że się lubi seriale medyczne z aroganckimi lekarzami w roli głównej |
Ja nie lubię, ale Kim Rae Wona w tej roli obejrzę z radością.
Ale to dopiero za jakiś czas.
Na razie skończyłam pierwszy odcinek PP - generalnie niby wszystko ok, ale na razie nie czuję się zaangażowana w tę dramę. Zirytowała mnie też końcówka. Znaczy się wiedziałam, że będzie bum, że auć i to było - w kwestii dramy - w porządku. Ale jak już facet musiał wyznać swoje przewiny przed kamerą, to to całe klękanie mnie zmęczyło. Nie wiem czemu tu mi nie zagrało to przyklęknięcie, a wręcz odebrało tej scenie realny dramatyzm.
Za to podoba mi się, że pan negocjator ma ciemniejszą stronę niż to na początku wyglądało.
No i przez telefon mu chyba ów PP gadał?
| Admete napisał/a: | | Tak się zastanawiałam, skąd znam tego miłego lekarza i okazało się, że z Bad Guys. |
Który?
Admete - Nie 03 Kwi, 2016 12:38
Taki wysoki, zabójca na zlecenie zakochany w kobiecie, której męża zabił. Podobał mi się w Bad Guys. Sprawdź jeszcze jeden odcinek PP i jak ci nie zaklika, to sobie odpuść. Ja jestem wciągnięta, ale ogólnie jestem przyzwyczajona oglądać zupełnie coś innego niż reszta ( poza wyjątkami takimi jak Smoki ). Scenarzysta opcje z telewizją wykorzystywał już w Liar Game. W późniejszych odcinkach dziennikarz ma istotne miejsce w historii i swoje własne intrygi do rozegrania. To się wszytko rozwija po nitce do kłębka, a postacie mają punkty styczne w przeszłości.
W Brain widać, że drama jest sprzed pięciu lat - wtedy lubili pewnych bohaterów i pewne chwyty. Ale i tak sobie pooglądam.
Aragonte - Nie 03 Kwi, 2016 14:31
Coś dla smoczyc - filmik pożegnalny z ekipą Smoków, ujęcia z BTS:
https://www.youtube.com/watch?v=U6_QehpgcIc
Wzruszyłam się
Agn - Nie 03 Kwi, 2016 15:00
| Cytat: |
Taki wysoki, zabójca na zlecenie zakochany w kobiecie, której męża zabił. Podobał mi się w Bad Guys. |
Aaa, Legolas!
| Admete napisał/a: | | Ja jestem wciągnięta, ale ogólnie jestem przyzwyczajona oglądać zupełnie coś innego niż reszta |
Mogę oglądać rzeczy inne niż wszyscy, tylko mnie się to musi podobać i mnie wciągnąć. Brakuje mi tego "COSIA". Ale drugi odcinek spróbuję.
Ale ładny filmik! Śliczne ujęcia bts i mnóstwo uśmiechów. Jaś się ślicznie uśmiecha.
BeeMeR - Nie 03 Kwi, 2016 16:27
| Agn napisał/a: | Buahahahaha! No jako żywo Robin Hood - faceci w rajtuzach:
Marion: Możesz mieć moje ciało! Lecz wiedz! Że nigdy, przenigdy nie zdobędziesz mojego umysłu ani serca!
Szeryf z Rottingham: ...Tak, tak, uszanuję to!
| Mniej więcej tak drrramatycznie i absurdalnie to brzmiało, a jak dodać przeciętne/mierne zdolności aktorskie to odcinek dostał nieplanowany rys komediowy a że takich dialogów było więcej, to oglądałam uchachana jak fretka
Niestety w trzecim odcinku zanudzona zostałam i chyba przeskoczę od razu do finału, bo jednakowoż szkoda mi mojego cennego czasu jak mnie już tak nie bawi
| Agn napisał/a: | Przepraszam, powinnam ronić ślozy i współczuć parce, ale ryknęłam śmiechem. | Tak, ja tez nie roniłam śloz, bo ileż można? Gościu był raniony mieczem, przeszyty strzałą, morzony głodem i pragnieniem, podwieszany przy kolumnie - i jeszcze po ucieczce miał energię się całować z panną.
| Agn napisał/a: | | Ale skoro ona jest w stanie spuścić łomot całej armii, | Nie armii, tylko 4-5 gangsterom w cyklu haha-śmiesznego.
| Aragonte napisał/a: | | Coś dla smoczyc - filmik pożegnalny z ekipą Smoków, ujęcia z BTS: | Bardzo ładny filmik, piękne radosne btsy
Agn - Nie 03 Kwi, 2016 16:32
Uwaga, NIEgłupotka: https://www.youtube.com/watch?v=Ewz1AE9aWGY
Mózgowcy wśród koreańskich celebrytów. Jest Wachlarz (powiem wam - wow!), jest Im Si Wan i jeszcze parę innych osób.
Agn - Nie 03 Kwi, 2016 17:07
| BeeMeR napisał/a: | | Niestety w trzecim odcinku zanudzona zostałam i chyba przeskoczę od razu do finału, bo jednakowoż szkoda mi mojego cennego czasu jak mnie już tak nie bawi |
Troszeczkę żałuję, ale tylko troszeczkę. Liczę na doniesienia z finału.
| BeeMeR napisał/a: | | Gościu był raniony mieczem, przeszyty strzałą, morzony głodem i pragnieniem, podwieszany przy kolumnie - i jeszcze po ucieczce miał energię się całować z panną. |
No, no... a na więcej siły już nie miał?
| BeeMeR napisał/a: | | Nie armii, tylko 4-5 gangsterom w cyklu haha-śmiesznego. |
No, to na łebkach armii grałaby jak na bębenkach.
|
|
|