Seriale - Dramaland - kraina latających smoków...
BeeMeR - Sob 05 Gru, 2015 13:26
| Aragonte napisał/a: | | pisałam o swoich skojarzeniach ze dwiema scenami z Trylogii Sienkiewicza, z Ogniem i mieczem oraz z Potopu. Jedna to pojedynek Wołodyjowskiego z Bohunem, druga - Małego Rycerza z Kmicicem. | Ale oba w kontekście wróbla i papugi?
Aragonte - Sob 05 Gru, 2015 14:56
| BeeMeR napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | pisałam o swoich skojarzeniach ze dwiema scenami z Trylogii Sienkiewicza, z Ogniem i mieczem oraz z Potopu. Jedna to pojedynek Wołodyjowskiego z Bohunem, druga - Małego Rycerza z Kmicicem. | Ale oba w kontekście wróbla i papugi? |
Tak, tak, ale ujęłam to chyba jakoś bardzo skrótowo albo aluzyjnie.
Nieważne, to tylko moje dziwne skojarzenia
Jeszcze jeden link odnoszący się do filozofii Mencjusza, dość istotnej w kontekście projektów nowego Joseonu oraz paru ważnych scen (oraz pieśni-kołysanki Muyiyiya) :
https://aphilosopherchair.wordpress.com/2015/11/02/heaven-in-the-voices/
BeeMeR - Sob 05 Gru, 2015 16:33
| Aragonte napisał/a: | Nieważne, to tylko moje dziwne skojarzenia | Ważne, skojarzenia są bardzo ciekawe (sama mam czasem trochę ), zwłaszcza, że w tym pojedynku "kończ waść, wstydu oszczędź" było bardzo czytelne, ja po prostu pojedynku z Bohunem nie pamiętałam zupełnie (opisu), bom to strasznie dawno czytała, więc wolałam doprecyzować i sobie poukładać
dzięki za przypomnienie
Nawiasem, przypomniałam sobie ten pojedynek i choć pięknie się tłuką, mnie niestety nienaturalne latanie trochę przeszkadza
Ale to mnie - dobrze, że wam nie
Admete - Sob 05 Gru, 2015 20:28
Skończyłam Achiare - na koniec się wzruszyłam. Nie zawsze poznanie prawdy przynosi ulgę...Bardzo dobry serial.
Aragonte - Nie 06 Gru, 2015 03:15
Ile ma to odcinków, Admete? Kiedyś pewnie obejrzę.
Prawie dogoniłam Agn, jeśli chodzi o Ex-Girlfriend's Club - jestem na początku 9. odcinka
A że była tam pewna scena, która sprowokowała mnie do zrobienia paru screenów, to się dzielę, a co
W dużym skrócie: bohater ma poparzoną rękę i spektakularnie cierpi (ach, jak ślicznie Byun Yo Han to gra! ), każe się karmić, chuchać i dmuchać na bandaże, utrzymuje, że nie zmrużył oka, tak był obolały (na co pada riposta jego współlokatora: "to kto chrapał przez całą noc?"), wyłudza udział bohaterki w wizycie w szpitalu, seksownie je noodle, a na zakończenie sceny, kiedy już doprowadza do ucieczki współlokatora, który stracił apetyt po pokazie tych czułości, z wymownym uśmieszkiem kładzie rękę na kolanie bohaterki
Dodam jeszcze, że ktoś przekupił stylistów i BYH ma w końcu nie jakąś kraciastą koszulę, ale po prostu czarną
Scena jest cudna i chętnie bym ją pokazała w całości, ale wyciętej nie znalazłam na YT.
Admete - Nie 06 Gru, 2015 08:45
| Aragonte napisał/a: | | Ile ma to odcinków, Admete? Kiedyś pewnie obejrzę. |
16 - ogląda się migiem.
Agn - Nie 06 Gru, 2015 10:55
| Aragonte napisał/a: | | Mo Hyul ma jakieś 187 cm, Yi Bang Ji jest jakieś 10 cm niższy (gdzieś wygrzebałam, że BYH ma 178 cm wzrostu, czyli tyle, co Junki). |
Mo Hyul to king kong, to widać. Ja doczytałam, że BYH ma 177 cm, czyli 1 cm niższy niż Junki (acz to i tak bez różnicy). Cóż poradzić, panowie, którzy może nie są kolosami, mają wiele innych zalet.
| Aragonte napisał/a: | | Myeong Soo w sumie zdążyłam już polubić - ma serce na właściwym miejscu. |
Też go lubię. I dlatego tak mnie zadziwiło nazwanie go potencjalnie "dupkiem" przez Kotkę. No ale ta pani ma ciut nierówno pod sufitem. Raz jeden Drugi słownie przywalił właściwie odpowiedniej osobie - właśnie jej. Bo też już mnie zaczęła denerwować. A jej video i wyznanie tylko mnie wnerwiło - było myśleć wcześniej, durna @#$%^&*, a nie teraz beczeć, że się fajnego faceta porzuciło dla innego kolesia, który miał kasę, ale z którym nie miało prawa wyjść. To teraz śpij, jak sobie pościeliłaś, grrr. Po takim objaśnieniu historii ich związku już bym miała pewne "ale" do spiknięcia się na powrót tej dwójki. Sorry, nie wiem, jak Myeong Soo, ale ja bym nie mogła zaufać partnerowi, który mnie odstawi, jak znajdzie się ktoś z pełniejszym portfelem.
Durna baba.
| Aragonte napisał/a: | Prawie dogoniłam Agn, jeśli chodzi o Ex-Girlfriend's Club - jestem na początku 9. odcinka
A że była tam pewna scena, która sprowokowała mnie do zrobienia paru screenów, to się dzielę, a co |
Idziesz jak burza! Dziś mnie prześcigniesz, bo masz pewnie wolny dzień, a ja do pracy i wieczorem dopiero łyknę 10tkę.
| Aragonte napisał/a: | | (na co pada riposta jego współlokatora: "to kto chrapał przez całą noc?"), |
Ten jego współlokator to go regularnie usiłował wkopać. Na widok, jak to Myeong Soo "nieporadnie" walczy z pałeczkami i Soo Jin musi go karmić, stwierdza z niesmakiem: "Zanim przyszłaś, radził sobie zupełnie dobrze".
I oświadczam wszem i wobec - jeśli BYH nabędzie kiedyś samochód za marne 2 tysiączki ("Po jedynie dwóch poważnych wypadkach, nie martw się!" ), po czym zapewni mi sterowaną głosem klimatyzację (tj. machanie ręką) oraz radio (zgadnijcie - jeju, jak on to cudnie zrobił! ), to biorę go w ciemno!
| Aragonte napisał/a: | Dodam jeszcze, że ktoś przekupił stylistów i BYH ma w końcu nie jakąś kraciastą koszulę, ale po prostu czarną
Scena jest cudna i chętnie bym ją pokazała w całości, ale wyciętej nie znalazłam na YT. |
Dzięki za screeny, będę sobie podziwiać te przedramiona, o których wspomniałaś w smsie...
Faktycznie położył jej rękę na kolanach! Jak ja tego nie zauważyłam?!
BeeMeR - Nie 06 Gru, 2015 10:59
Smoki 18
walka w ujęciach dla mnie
i nie dla mnie
Dwa oblicza aktora - oby nam nie zniknął z pola widzenia tak całkiem
Reszta się dość sparowała scenicznie, a kto ma być sam - jest sam. Czy tylko ja mam ochotę przekręcić tą ich mapę, coby wisiała prawidłowo zorientowana, północą do góry?
Bardzo ciekawa była rozmowa mieczowych, acz mam do YBJ żal, że totalnie wzgardził gestem HM i nawet nie łyknął % tylko go potraktował jak duże dziecko - którym MH jest, ale to "g*** wiesz o zabijaniu" nie zabrzmiało mile. No nic, obaj panowie muszą sobie poradzić najpierw sami z sobą. I swoimi mieczami.
I jeszcze drobiazgi -Książątko ma piękny kolor kaftana
Agn - Nie 06 Gru, 2015 11:10
| BeeMeR napisał/a: | | walka w ujęciach dla mnie |
No i na śniadanie do kawy sobie obejrzę tę walkę po raz stutysięczny pierwszy.
| BeeMeR napisał/a: | | Dwa oblicza aktora - oby nam nie zniknął z pola widzenia tak całkiem |
Pewnie przez jakiś czas będzie się krył po lasach i jaskiniach nim na dobre wejdzie wśród bohaterów.
| BeeMeR napisał/a: | | Czy tylko ja mam ochotę przekręcić tą ich mapę, coby wisiała prawidłowo zorientowana, północą do góry? |
Ja nie. Wtedy by im się nie zmieściła.
| BeeMeR napisał/a: | | Bardzo ciekawa była rozmowa mieczowych, acz mam do YBJ żal, że totalnie wzgardził gestem HM i nawet nie łyknął % tylko go potraktował jak duże dziecko - którym MH jest, ale to "g*** wiesz o zabijaniu" nie zabrzmiało mile. No nic, obaj panowie muszą sobie poradzić najpierw sami z sobą. I swoimi mieczami. |
Może i niemiło, ale prawdziwie - Mo Hyul wciąż żyje wyobrażeniem o sławie, a Yi Bang Ji aż za dobrze wie, jak to jest naprawdę zabijać - z planem. Mo Hyul dotąd chlasnął tego jednego przeciwnika (w sensie śmiertelnie) - kogoś jeszcze? Nie pomnę. Widać, że tak naprawdę tytuł Bang Ji niespecjalnie raduje, więc takie ładowanie się z flaszką i "oblejmy to!" też było nie na miejscu.
BeeMeR - Nie 06 Gru, 2015 11:24
| Agn napisał/a: |
Może i niemiło, ale prawdziwie - Mo Hyul wciąż żyje wyobrażeniem o sławie, a Yi Bang Ji aż za dobrze wie, jak to jest naprawdę zabijać - z planem. Mo Hyul dotąd chlasnął tego jednego przeciwnika (w sensie śmiertelnie) - kogoś jeszcze? Nie pomnę. Widać, że tak naprawdę tytuł Bang Ji niespecjalnie raduje, więc takie ładowanie się z flaszką i "oblejmy to!" też było nie na miejscu. | Czyli klasycznie dla nas, zupełnie inaczej odbieramy tą samą scenę
Trochę racji masz, bo nie ma tu czego oblewać, ale z drugiej strony póki (prawie wszyscy) traktują MH jak durnia/nierozgarnięte dziecko, to on durniem/tymże dzieckiem będzie. Więc dobrze, że YBJ nazwał sprawę po imieniu - to jest zabijanie i czerpanie z tego korzyści - oraz pewnej formy radości.
Przy Książątku to się MH chyba nie ma prawa rozwinąć, traktowany z zaufaniem (ładna scena) ale pobłażaniem i lekceważeniem, Sambonga ani reszty Smoków on nie interesuje - oj, nieprędko będą z niego rozsądni ludzie (o ile będą, może tylko siłacz i comic relief).
Ech, tak sobie zrzędzę, nie przejmujcie się
Scena: żona kontra małżonek z panną omawiający nowe zasady funkcjonowania państwa bardzo subtelna - ciekawam jak to poprowadzą dalej. Może tylko mnie się wydawało, że żona skłonna była świętując z mężem być może zdjąć zakaz dotykania się - w końcu jeśli będzie chciała kiedyś dziecko to raczej tylko z nim, a rodzina Yi pozycję już ugruntowała - acz umocnić w walce z generałem Choi (który dla mnie nie ma nic wspólnego z tym z Faith, to zupełnie inne uniwersum) będzie jeszcze musiała.
Aragonte - Nie 06 Gru, 2015 11:26
BeeMeR, dzięki za screeny
| Agn napisał/a: | | BeeMeR napisał/a: | | walka w ujęciach dla mnie |
No i na śniadanie do kawy sobie obejrzę tę walkę po raz stutysięczny pierwszy. |
Ja sobie obejrzę, jak wrócę od weta, muszę zaraz zabrać Fairy na kroplówkę, bo dziś lecznica jest czynna tylko do 15.00.
| Agn napisał/a: | | BeeMeR napisał/a: | | Bardzo ciekawa była rozmowa mieczowych, acz mam do YBJ żal, że totalnie wzgardził gestem HM i nawet nie łyknął % tylko go potraktował jak duże dziecko - którym MH jest, ale to "g*** wiesz o zabijaniu" nie zabrzmiało mile. No nic, obaj panowie muszą sobie poradzić najpierw sami z sobą. I swoimi mieczami. |
Może i niemiło, ale prawdziwie - Mo Hyul wciąż żyje wyobrażeniem o sławie, a Yi Bang Ji aż za dobrze wie, jak to jest naprawdę zabijać - z planem. Mo Hyul dotąd chlasnął tego jednego przeciwnika (w sensie śmiertelnie) - kogoś jeszcze? Nie pomnę. Widać, że tak naprawdę tytuł Bang Ji niespecjalnie raduje, więc takie ładowanie się z flaszką i "oblejmy to!" też było nie na miejscu. |
Moim zdaniem puste grzeczności kompletnie nie są w stylu Yi Bang Ji, za dużo uczuć to on też nie okazuje, więc bardzo bym się zdziwiła, gdyby łyknął z tej butelki tylko po to, żeby Mo Hyulowi nie było przykro
Jestem w stanie wczuć się w obu panów i rozumiem, że MH poczuł się zlekceważony, jednak rozumiem też postawę YBJ. Z kolei sam MH zaczął ciut zaczepnie tę rozmowę, bo zwrócił się do starszego i bardziej doświadczonego YBJ nieformalnie, za co tamten zresztą go usadził
BeeMeR - Nie 06 Gru, 2015 11:38
A teraz na zasadzie "wszystko przez Trzykrotkę" - czyli właściwie powinnam powiedzieć "dziękuję "
zerknęłam wczoraj na dobranoc na odcinki 5-6 Venus, chciałam zobaczyć aktorów w dialogach, bo scenę jujitsu już widziałam
Tu mój drugi (a może pierwszy?) ulubiony aktor
Bo z SJS i pozostałymi panami to się jeszcze musimy poznać - na pierwszy rzut oka SJS jest atrakcyjnym mężczyzną, ale takim se aktorem - nie drażni (najważniejsze), ale nie posiada mimiki, a przynajmniej nie używa, teraz będąc jeszcze cięgle na etapie "do rozruszania" przez panią, co się zresztą dzieje na naszych oczach całkiem sympatycznie. W każdym razie ma "martwą" górną połowę twarzy - nieruchawe oczy, ale zobaczymy jak/czy się rozkręci.
Bardzo ładny kissu na koniec 6 odcinka - szczególnie podoba mi się użycie parasolki, bo słowa "twoje ciało należy do mnie więc mogę" nie przemawiają do mnie - że niby wziąć ją do łózka też by mógł skoro jest (niby) jego? Jak to było, kontrakt, umowa, że na czas treningu i odchudzania czy jak?
Najważniejsze - że chyba wtopiłam, bo ogląda się bardzo przyjemnie (jak już SMA zdjęła ten idiotycznie zapuchnięty silikon z twarzy zwłaszcza - tj. jej kostium do mnie nie przemawia, karykaturalny jest, gruby w pupie i policzkach, a nieproporcjonalny gdzie indziej - nic to, traktuję go umownie). Zachwyt jej dołeczkami ślicznie pokazany
Admete - Nie 06 Gru, 2015 12:03
Ja oglądam ten serial wybiórczo - sceny z główną para i chłopaków. Resztę przewijam, więc nie bardzo wiem, o co biega z resztą. Czekam na Remember, bo potrzebuję czegoś kryminalnego, a tam może odrobina będzie.
Aragonte - Nie 06 Gru, 2015 12:31
| Agn napisał/a: | | Aragonte napisał/a: | | Mo Hyul ma jakieś 187 cm, Yi Bang Ji jest jakieś 10 cm niższy (gdzieś wygrzebałam, że BYH ma 178 cm wzrostu, czyli tyle, co Junki). |
Mo Hyul to king kong, to widać. Ja doczytałam, że BYH ma 177 cm, czyli 1 cm niższy niż Junki (acz to i tak bez różnicy). Cóż poradzić, panowie, którzy może nie są kolosami, mają wiele innych zalet. |
Ano właśnie
Nie wzrost jest najważniejszy
| Agn napisał/a: | Faktycznie położył jej rękę na kolanach! Jak ja tego nie zauważyłam?! |
No nie poznaję koleżanki
Toż to było sedno tej sceny - najpierw odgrywanie przez BYH (po flirciarsku, wiadomo, takie mini-aegyo w męskiej wersji) biednego, cierpiącego i nieporadnego, a potem, kiedy już osiągnął, co chciał, i wypłoszył współlokatora (i wiedział, że tamten nie będzie przewracał oczami i komentował ), wykonał (w bardzo naturalny sposób, ale z takim uśmieszkiem, że sama się odruchowo wyszczerzyłam do ekranu monitora ) gest, który był i zaznaczeniem "to moje" i mocno skinshipowy
Szalenie mi się podobała ta scena I jakim głosem BYH wtedy mówił - niby słabym jak to u chorego, ale seksownie obniżonym, który brzmiał prawie jak kocie mruczenie
Agn, wsłuchaj się w to uważnie, jeśli tego nie zrobiłaś jeszcze
Fryzjer BYH dalej do odstrzału
Ciekawa jestem, czy Trzykrotka pamięta tę scenę
BeeMeR - Nie 06 Gru, 2015 14:10
| Admete napisał/a: | | Ja oglądam ten serial wybiórczo - sceny z główną para i chłopaków. Resztę przewijam, więc nie bardzo wiem, o co biega z resztą | Ja na razie obejrzałam niemal wyłącznie głównych, a resztę przewinęłam
Aragonte - Nie 06 Gru, 2015 14:31
| BeeMeR napisał/a: | Trochę racji masz, bo nie ma tu czego oblewać, ale z drugiej strony póki (prawie wszyscy) traktują MH jak durnia/nierozgarnięte dziecko, to on durniem/tymże dzieckiem będzie. Więc dobrze, że YBJ nazwał sprawę po imieniu - to jest zabijanie i czerpanie z tego korzyści - oraz pewnej formy radości.
Przy Książątku to się MH chyba nie ma prawa rozwinąć, traktowany z zaufaniem (ładna scena) ale pobłażaniem i lekceważeniem, Sambonga ani reszty Smoków on nie interesuje - oj, nieprędko będą z niego rozsądni ludzie (o ile będą, może tylko siłacz i comic relief).
Ech, tak sobie zrzędzę, nie przejmujcie się |
Rozumiem trochę powody twego zrzędzenia, ale jeśli chodzi o postać Mo Hyula, to miałabym raczej zastrzeżenia do scenarzystów, że tak powoli rozwijają tę postać (a to w końcu szósty Smok, nie? To kiedy ma nim oficjalnie zostać, w przedostatnim odcinku? ). Z drugiej strony taki właśnie naiwny MH ma mnóstwo uroku i szalenie się przydaje do rozładowywania napięcia humorem, więc całkowicie nie mogą go IMO pozbawić jego niewinności i prostoduszności.
Ogółem tak się zastanawiałam, kiedy MH może sobie zasłużyć na tytuł Smoka - może dopiero po pierwszym przewrocie pałacowym Książątka i zamordowaniu przez niego przyrodnich braci? Może on też odegra w tym jakąś ważną rolę?
Nie wiem, do jakiego etapu (w sensie czasu historycznego) doprowadzą dramową fabułę, ale wiem, że Mo Hyul z TWDR był dowódcą straży króla Sejonga, a co więcej, podobno odmówił w pewnym momencie służenia jego ojcu, królowi Taejo, czyli Książątku ze Smoków. I to byłoby dla mnie ciekawe - do jakiego stopnia Mo Hyul okaże się ślepo oddany Książątku, który na razie budzi jego ogromny podziw, kiedy zacznie wyrabiać sobie własny pogląd na to, co tamten robi Mam nadzieję, że nie weźmie bezpośredniego udziału w konflikcie Książątka i Sambonga, ale niestety jest spora szansa, że on też zostanie w to wmieszany
Mo Hyul ma serce na właściwym miejscu, ale o etyce jako takiej nie myśli - kiedy skupiał się na zdobyciu sławy, był gotów zarąbać każdego, kto tym stopniem do sławy mógł być; vide Jadowita Sroka, o którym przecież MH wiedział, że tamten walczył z japońskimi piratami, a więc nie był jakimś tam przestępcą, tylko obrońcą mieszkańców Goryeo, kimś trochę jak Iljimae, tak naprawdę (pomijam zabicie Baek Yoona, bo wszystkie przekazane opowieści o Venomous Magpie skupiały się na jego walce z piratami). Mo Hyul nie zastanawiał się nad tym, tylko uznał, że pokonanie (w domyśle: zabicie, jak myślę) takiego wojownika będzie dla niego pomostem do sławy oraz pewnie konkretnych dochodów. A przydałoby się, żeby chociaż czasem trochę się nad czymś podobnym zastanowił Właśnie po to, żeby ta postać stała się bardziej pogłębiona.
No nic, zobaczymy, co wymyślą scenarzyści, na razie to możemy sobie gdybać.
BeeMeR - Nie 06 Gru, 2015 14:37
| Aragonte napisał/a: | | miałabym raczej zastrzeżenia do scenarzystów, że tak powoli rozwijają tę postać (a to w końcu szósty Smok, nie? To kiedy ma nim oficjalnie zostać, w przedostatnim odcinku? | Spodziewałabym się raczej około połowy, a jestesmy jeszcze przed, więc drama ma ode mnie kredyt zaufania
| Aragonte napisał/a: | | I to byłoby dla mnie ciekawe - do jakiego stopnia Mo Hyul okaże się ślepo oddany Książątku, który na razie budzi jego ogromny podziw, kiedy zacznie wyrabiać sobie własny pogląd na to, co tamten robi | No właśnie wtedy ma szansę stać się Smokiem, jak będzie działał i myślał na własny sposób.
zooshe - Nie 06 Gru, 2015 16:38
Skończyłam Village. Bardzo przygnębiające zakończenie, sekrety wyszły na jaw, złapano zabójcę, ale trudno powiedzieć, aby sprawiedliwość zatryumfowała.
Jestem pod wrażeniem jak Shin Eun Kyung dobrze odegrała swoją role, aż do samego końca trudno było odgadnąć jej motywy działania. Zresztą wszyscy dobrze się spisali, także aktorzy drugo i trzecioplanowi.
Reply 1988 – odc 7
Ten odcinek należał do Park Bo Guma, jak on to robi że zarówno w roli seryjnego mordercy jak i autystycznego geniusza wypada znakomicie.
Do tej pory zawsze kibicowałam Jung Hwanowi przy, którym Sun Woo wypada zwyczajnie nijako. Obawiałam się powtórki z Reply 94, która zaserwowała mi mega gigant second lead syndrom lecz od kiedy do gry dołączył Teak wiem że będę cierpieć niezależnie kogo wybierze bohaterka.
BeeMeR - Nie 06 Gru, 2015 20:06
Głupotki:
http://www.soompi.com/201...in-kdramas-3/1/
http://www.soompi.com/201...aws-in-kdramas/
http://www.soompi.com/201...kdramas-part-2/
Admete - Nie 06 Gru, 2015 20:19
Wyjaśnienie dlaczego źródełko nie działa:
| Cytat: | | the reason the site is down is because our hosts' servers are down. They said that their entire las vegas data centre was offline and that they are working on getting it working. Until they fix the problem, there's nothing we can do but sit back and wait. Please pass the word along to the others |
Aragonte - Nie 06 Gru, 2015 22:23
Mam nadzieję, że źródełko szybko wróci - w końcu jutro i pojutrze nadlatują Smoki
Inna sprawa, że nie wiem, czy uda mi się realnie obejrzeć cokolwiek przed środą
Edit: podrzucałam linki do tych BTS?
http://img2.sbs.co.kr/img...8633968_ori.jpg
Fotki z YBJ i GTM
A na jednym z poniższych GTM był chyba zmuszony łyknąć sobie sztucznej krwi
http://img2.sbs.co.kr/img...2096062_ori.jpg
Agn - Nie 06 Gru, 2015 23:52
| BeeMeR napisał/a: | | Czyli klasycznie dla nas, zupełnie inaczej odbieramy tą samą scenę |
Raczej podobnie - zetknęły się dwa różne podejścia do historii o najlepszym szermierzu trzech królestw.
| BeeMeR napisał/a: | | z drugiej strony póki (prawie wszyscy) traktują MH jak durnia/nierozgarnięte dziecko, to on durniem/tymże dzieckiem będzie. |
Tylko też kolejna strona medalu wygląda tak, że jak się zachowujesz, tak jesteś traktowany i Mo Hyul zachowuje się czasem jak przerośnięty berbeć, to i tak niepoważnie jest traktowany. Ale i Bang Ji mu powiedział coś koło tego, że mu zazdrości, że jest taki - ma czysty umysł, czyste serce i powody do uśmiechu. Bang Ji doświadczył strasznie dużo goryczy i nie jest mu łatwo z tym żyć.
Żeby nie było - obu uwielbiam, każdego za co innego, liczę na malusi bromansik, bo oni by się świetnie uzupełniali i myślę, że pozytywne spojrzenie na świat w wykonaniu Mo Hyula dobrze by Bang Ji zrobiło.
| BeeMeR napisał/a: | | Scena: żona kontra małżonek z panną omawiający nowe zasady funkcjonowania państwa bardzo subtelna - ciekawam jak to poprowadzą dalej. Może tylko mnie się wydawało, że żona skłonna była świętując z mężem być może zdjąć zakaz dotykania się - w końcu jeśli będzie chciała kiedyś dziecko to raczej tylko z nim, a rodzina Yi pozycję już ugruntowała - acz umocnić w walce z generałem Choi (który dla mnie nie ma nic wspólnego z tym z Faith, to zupełnie inne uniwersum) będzie jeszcze musiała. |
Też jestem ciekawa, jak to poprowadzą, bo ten wątek jest bardzo ciekawy. Tym bardziej, że małżonka Książątka to nie jakieś głupiutkie dziewczątko, które można zlać siurem prostym. To inteligencja kobieta i może (a moim zdaniem wręcz powinna) być świetnym partnerem dla Książątka.
| BeeMeR napisał/a: | | A teraz na zasadzie "wszystko przez Trzykrotkę" - czyli właściwie powinnam powiedzieć "dziękuję " |
Ach ta podstępna Trzykrotka.
| BeeMeR napisał/a: | | Tu mój drugi (a może pierwszy?) ulubiony aktor |
Ale tak zaraz po PSH? Ło rany, szybko zrzucił resztę z piedestału!
| Aragonte napisał/a: | Ano właśnie
Nie wzrost jest najważniejszy |
Słusznie. Można mieć wzrostu a wzrostu, a nie wykazywać się ostatnimi czasy na polu dramowym (LMH słyszał? ).
| Aragonte napisał/a: | | No nie poznaję koleżanki |
Wierz mi, że ja siebie też nie. Natychmiast otwieram tę scenę, by sprawdzić, czy aby na pewno, bo może fotoszopem poprawiłaś! I wsłucham się w mruczenie.
*sprawdza* Kwiczałam ze śmiechu, dlatego nie słyszałam mruczenia (ale faktycznie - jak powiedział, że chce makaron, a nie to coś, co mu dawała wcześniej, to głos mu się obniżył tak, że mhhhhrrrr...), a nie widziałam kolanka (rany, naprawdę tego nie widziałam?!), bo się zwinęłam i pewnie nie widziałam wtedy ekranu. A tak ładnie położył, jeszcze tak... jakby pomasował. No prrrroszę. Ale że też jak mieli wolną chatę i tylko spali obok siebie... no jak? NO JAK?! Dobrze, że się choć przytulili, bo bym do reszty zwątpiła.
A całuski z końcówki 10tki są przerozkoszne.
| zooshe napisał/a: | | Ten odcinek należał do Park Bo Guma, jak on to robi że zarówno w roli seryjnego mordercy jak i autystycznego geniusza wypada znakomicie. |
Nie wiem, ale niektórzy aktorzy mają talent & warsztat i nie zawahają się ich użyć.
Nie przypominam sobie, więc dobrze, że wrzuciłaś.
*leci oglądać głupotki*
Trzykrotka - Nie 06 Gru, 2015 23:58
Achiarę na pewno sobie obejrzę, tylko chcę póki co dać szansę dramom, które nazbierałam jeszcze dawniej. Teraz ruszyłam Shine of Go Crazy i drama wzięła mnie szturmem - może dlatego, że póki co wygrywa elementy lekkie, a nie dramatyczne. Ale o tem potem.
EX Girlfriends Club
Zabijcie, nie pamiętałam w ogóle sceny z karmieniem - przypomniałam sobie dopiero po opisach - fakt, piękna była Wreszcie można było zrozumieć, czemu nasz webtonista tak trwale zapadł w swoje ex-kobiety, że nie potrafią trzymać się od niego z daleka. Uroczy jest i tyle. Mnie się też podobało niespodziewane aeygooo panny - znaczy to, jak szła na lep jego sztuczek To też świadczylo o uroku.
No i fajne było jak dla mnie wyjaśnienie, dlaczego bohater BYH tak stanowczo obstawał przy tym, że nigdy z producentką nie był parą. Nie to, że nie chciał...
Sporo rzeczy w tej dramie szczerze ujmowało sympatycznością, tylko jakby nie podciągnięto śruby do końca. Na przykład postać reżysera, czyli Drugiego, była zbyt papierowa. On miał tylko jeden wymiar: bogaty i arogancki dupek, a aktor nie pomagał w jego rozwinięciu.
Jun Ki
w garniturze - mmmm.... są powody do gapienia się. Pięknie Jun Ki dorośleje wizualnie i naprawdę jestem ciekawa, jak będzie prezentował się mając 40 lat. I czy wtedy nie zniknie z ekranów, wzorem wielu kolegów.
Shine or Go Crazy
Mimo, że robi się coraz poważniej, to nadal nie brak okazji do uciechy, jak w scenach, w których podczas turnieju książąt odbywa się pokątna impreza dla tych, którzy ten turniej obstawili zakładami i przeżywają potyczki jak stonka wykopki
Bardzo zgrabnie poprowadzono wątek ścierających się sil w młodym Goreyo: pierwszy król został otruty, jego panujący syn takze powoli jest podtruwany bardzo wredną metodą, a za jego plecami, na pół jawnie, już odbywa się walka o następstwo tronu.
Nie jestem pewna na sto procent, ale sprawa dotyczy zapewne dokładnie tego okresu, o którym opowiadają Smoki. Tam też byla ta skomplikowana linia dziedziczenia tronu.
Na planie prywatnym podziwiamy nadal dwie piękne żony księcia Wang So

Obie sa obdarzone wybitną inteligencją, obie wspaniałe, obie mające własną wizję swojego życia. Jedna oddaje się intrygom i budowaniu potęgi własnej rodziny, druga buduje potęgę i ekspansję kompanii handlowej, której jest ukrytą szefową.
Obie mają armię zakochanych w nich mężczyzn. Ale tylko namiętności związane z panną z kompanii handlowej mogą zaważyć na osach kraju, bo lgną do niej dwaj najbardziej udani książęta - kandydaci do tronu.
Wang Wook zmężniał, wyprzystojniał i pokazuje pazury, oraz bystrość umysłu i determinację w dążeniu do zdobycia tej, której pragnie

Wang So przestaje udawać pałacowego głupka i coraz bardziej jawnie demonstruje swoją lojalność wobec króla

Przy czym do ostatka wygrywany jest komizm komedii pomyłek: Wang So nie wie, że jego koleżka z kompanii handlowej to kobieta , a co więcej - jego chinska żona, z kolei ona nie wie, że on to nie żołnierz - ciamajda, tylko książę i mąż bardzo ważnej klientki. Za to wie, że to jej wlasny mąż, który choć jej nie poznaje, to pamięta - trochę to skomplikowane...
No i last but not least - kończę napisy do Wiedźmy, z równą przyjemnością, z jaką zaczynałam.
Aragonte: 15 odcinek leci do ciebie
Agn - Pon 07 Gru, 2015 00:14
| Trzykrotka napisał/a: | | Zabijcie, nie pamiętałam w ogóle sceny z karmieniem - przypomniałam sobie dopiero po opisach - fakt, piękna była Wreszcie można było zrozumieć, czemu nasz webtonista tak trwale zapadł w swoje ex-kobiety, że nie potrafią trzymać się od niego z daleka. Uroczy jest i tyle. Mnie się też podobało niespodziewane aeygooo panny - znaczy to, jak szła na lep jego sztuczek To też świadczylo o uroku. |
Zabijać nie będziemy. Acz obie z Aragonte jednogłośnie stwierdziłyśmy, że Myeong Soo jest tak uroczy i rozkoszny, że nie da się bardziej. Facet-marzenie - rozbawi, pouśmiecha się, jest uroczy, kiedy jest fajny i kiedy wścieka się z zazdrości. Nie ma takich, to tylko w dramalandzie. Ale... kuuurczę, no! Naprawdę miły facet.
| Trzykrotka napisał/a: | | No i fajne było jak dla mnie wyjaśnienie, dlaczego bohater BYH tak stanowczo obstawał przy tym, że nigdy z producentką nie był parą. Nie to, że nie chciał... |
To prawda. I waśnie to jest ciekawe - to ona spaprała sprawę. On bardzo chciał.
| Trzykrotka napisał/a: | Na przykład postać reżysera, czyli Drugiego, była zbyt papierowa. On miał tylko jeden wymiar: bogaty i arogancki dupek, a aktor nie pomagał w jego rozwinięciu.
|
O rany, ten koleś mnie do szału doprowadza, aczkolwiek miło wspomaga Lisiczkę Ra Ra (moją ulubienicę) w karierze. Wymiaru nabrała Lwica. Pozamiatała się trochę Kocica. Kto mnie tak naprawdę wnerwił? Narzeczony Lwicy. Święte oburzenie, bo jego narzeczona ośmieliła się (tak przynajmniej jego fochy rozumiem) mieć kiedyś faceta. Znaczy się oczekiwał, że Lwica będzie Maryją dziewicą? Nie można mieć byłych facetów? Co usłyszał? Że Myeong Soo kiedyś był jej facetem i od razu wielkie mecyje - ślub odwołany, ona zwolniona, produkcja filmu wstrzymana i wszyscy mają doła. Co to, do @#$%^&& rozpaczy, miało być?
| Trzykrotka napisał/a: | Jun Ki
w garniturze - mmmm.... są powody do gapienia się. Pięknie Jun Ki dorośleje wizualnie i naprawdę jestem ciekawa, jak będzie prezentował się mając 40 lat. I czy wtedy nie zniknie z ekranów, wzorem wielu kolegów. |
Nie strasz mnie! Żadnego znikania! Mam nadzieję, że jako 40-latek będzie baaaardzo elegancki, będzie wciąż dużo grał i będzie miał śliczną żonę i choć jednego ślicznego dzieciaczka, bo takich genów nie godzi się marnować.
A'propo, bo właśnie szykowałam wam coś na pobudkę - niezawisła, nieprzekupna i całkowicie niezależna komisja ds. urody jednomyślnie i całkowicie obiektywnie stwierdziła, że na poligonie to był najładniejszy chaberek!
| Trzykrotka napisał/a: | | przeżywają potyczki jak stonka wykopki |
Wspominałam już może kiedyś, że kocham twoje porównania?
| Trzykrotka napisał/a: | | Wang Wook zmężniał, wyprzystojniał i pokazuje pazury, oraz bystrość umysłu i determinację w dążeniu do zdobycia tej, której pragnie |
Oraz jak widzę przyczesali mu nieco loki.
| Trzykrotka napisał/a: | | Przy czym do ostatka wygrywany jest komizm komedii pomyłek: Wang So nie wie, że jego koleżka z kompanii handlowej to kobieta , a co więcej - jego chinska żona, z kolei ona nie wie, że on to nie żołnierz - ciamajda, tylko książę i mąż bardzo ważnej klientki. Za to wie, że to jej wlasny mąż, który choć jej nie poznaje, to pamięta - trochę to skomplikowane... |
A właśnie - a ku której go bardziej drama ciągnie? Bo tego nie objaśniłaś.
Trzykrotka - Pon 07 Gru, 2015 00:18
Głupotki cudne, zwłaszcza te telefonowe To samo jest z komputerami na ekranie: zwykle ktoś na nich intensywnie pracuje, a przypadkowe spojrzenie kamery na ekran ujawnia... wygaszacz.
Co do OMV to ja sama jestem zadziwiona, jak wciągająca może być drama, która w gruncie rzeczy jest jak bańka mydlana. Tu trochę czegoś znaczącego, tam trochę poważniejszego podejścia - i już wciągamy się w opowieść bardziej, niż jest tego warta. Inna rzecz, że opowiedziane jest to naprawdę fajnie, a sam fakt, że obie bohaterki są inteligentne i silne, daje odpowiedniego kopa.
Jestem totalnie zadziwiona Ji Subem, a raczej tym, jaką przyjemność sprawia patrzenie na niego na ekranie. To chyba klasyczny przykład czynnika gwiazdorskiego. On jest bardzo watły aktorsko, ma niewiele środków i mało ruchawą twarz - a oczu od niego sie nie da oderwać. Ot, tajemnica. No i ma taki poziom męskiego, spokojnego seksapilu, że czasami buty spadają.
To samo jest z SMA - mimo stylizacji i takze nie powalających środków aktorskich, patrzy sie na nią z przyjemnością.
To zdanie przed pocałunkiem, że "nie możesz powiedzieć nie, bo twoje ciało należy do mnie" już wywołało burze amerykańskich komentarzy na zasadzie "ciarki obrzydzenia przebiegły mi po plecach." Oraz "to jest tekst gwałciciela." No błagam.... Może i nie najszczęśliwszy, ale dowcip to miał być, bo tego zdania bohater używa, aby zagonić bohaterkę do ćwiczeń i diety. Masz jeść sałatę, bo to ja, jako twój trener, żądzę twoim ciałem - w tym kontekscie. Sądzę, że odrobina dystansu i poczucia humoru przydałaby się paniom spod znaku żelaznej poprawności politycznej.
Bardzo chciałabym, żeby wróciło źródełko Są zastępcze, ale tamto najbardziej lubiłam.
Zgrzędnę jeszcze: Kiciuś nr 2 ma już napisy indonezyjskie, a angielskich ani widu, ani słychu.
Edit:
Aaaaaaaaa....... Jun Ki alert Aleś zaatakowała,od razu całą armią W takich warunkach chyba sama pisałabym się do nauki strzelania
| Agn napisał/a: |
A właśnie - a ku której go bardziej drama ciągnie? Bo tego nie objaśniłaś. |
Do tej oficjalnej nie ciągnie go w ogóle. Nie mieszka z nią, odwiedza tylko, kiedy ona po niego pośle i grzecznie poprosi. A ona przeczekuje, jakby wiedziała, że zwycięstwo będzie jej. To zresztą wredna baba, która spreparowała truciznę na króla.
Książę ma jak ten z Coffee Prince - zakochał się w mężczyźnie, czyli swej żonie z Chin, chronologicznie pierwszej, ale oficjalnie nie istniejącej.
|
|
|