Literatura - Proza i poezja - Ostatnio przeczytane II
Admete - Śro 25 Kwi, 2012 11:49
Nie, raczej nie.
Agn - Śro 25 Kwi, 2012 21:12
Ja też odradzam. Szósty także ci się nie spodoba.
Trzykrotka - Sob 28 Kwi, 2012 22:33
Połknęłam Więźnia nieba. Dobrze się czyta, choć daleko mu do wielowarstwowości Cienia wiatru. Powiedziałabym, że to coś w pół drogi między Cieniem, a Księciem mgły, który jest powieścią dla młodzieży. Mniej straszna i mroczna opowieść, a mój główny zarzut jest taki, że tak naprawdę - według mnie - jest tylko wstępem do powieści kolejnej.
migotka - Nie 29 Kwi, 2012 17:36
http://www.slowemmalowane...zien-nieba.html
Więzień nieba
Agn - Nie 29 Kwi, 2012 20:32
Kurczę, coś mnie za nic nie ciągnie do tego Zafona. Mnóstwo osób go chwali, że super, że wciąga, że pięknie pisze...
A ja kurczę coś nie mogę. Dziwna jestem...
Choć i tak z wiekiem czynię postępy - pokochałam Lema i - ACHTUUUUNG! - napoczęłam Pratchetta. Z sukcesem, póki co.
Anonymous - Nie 29 Kwi, 2012 20:34
Admete i Aragonte z tego co pamiętam Zafonem się nie zachwycają. Mój brat nie jest miarodajny, ale w połowie przerwał lekturę i uznał, że go nudzi. Więc nie jesteś Dziwna. Jesteś Agnowata
Agn - Nie 29 Kwi, 2012 20:41
Chyba to sobie wpiszę w status!
migotka - Nie 29 Kwi, 2012 21:29
Agn ja się też nie zachwycam Zafonem.
migotka - Pon 30 Kwi, 2012 22:01
http://slowemmalowane.blo...sunowe-dni.html
Monsunowe dni
dla mnie świetna
Agn - Pon 30 Kwi, 2012 22:07
A ja się nie wzięłam za Zapach drzewa sandałowego, bo mi się sprzedało. Muszę poczekać, aż wróci. Ech...
Ale dobrze wiedzieć, że Monsunowe dni są dobre!
migotka - Wto 01 Maj, 2012 21:02
| Agn napisał/a: | A ja się nie wzięłam za Zapach drzewa sandałowego, bo mi się sprzedało. Muszę poczekać, aż wróci. Ech...
Ale dobrze wiedzieć, że Monsunowe dni są dobre! |
teraz na Zapach będę polować:)
migotka - Śro 02 Maj, 2012 22:11
http://slowemmalowane.blo...-z-szafotu.html
Złodziej z szafotu, Bernard Cornwell
Ania Aga - Śro 02 Maj, 2012 23:54
Erich Segal "Love story czyli o miłości" przełożyła Anna Przedpełska-Trzeciakowska - kupiłam kiedyś na allegro zbiór broszurek "Iskier", głównie dla Dorothy Sayers. Leżały i czekały na przeczytanie, "Love story"było wśród nich. Wydaje mi się, że kiedyś już to czytałam, ale wspomnienia mam mgliste, możliwe, że czytałam w innym tłumaczeniu. "Love story" kojarzyło mi się trochę z kiczem, a książka kiczowata nie jest. Opowieść o miłości dwudziestolatków, o niemożności porozumienia się ojca z synem, o małżeństwie i braku pieniędzy, wreszcie o chorobie i śmierci. W filmie ojciec przedstawiony jest jako zły charakter, w książce martwi się małżeństwem syna ze względu na jego młody wiek, gdyby przyszła synowa pochodziła z odpowiedniej bogatej i wpływowej rodziny także byłby przeciwny małżeństwu.
Książeczka jest niewielka, napisana bez ckliwości i patosu, ale i tak się poryczałam na końcu.
Agn - Czw 03 Maj, 2012 11:59
Pamiętam, że jako nastolatka czytałam Love story (i nigdy nie widziałam filmu). I jakoś mnie nie urzekło. Pewnie chciałam już wtedy czytać coś innego. Możliwe, że dzisiaj bardziej bym doceniła urok tej książki.
Anonymous - Czw 03 Maj, 2012 12:12
Nie widzialaś filmu? Tosz to świetny wyciskacz łezów
Agn - Czw 03 Maj, 2012 12:30
Nie widziałaś. Nie przepadam jakoś za wyciskaczami. Zresztą jeśli książka mnie nie zachwyciła, to na film nie nabrałam ochoty.
Spoko, to nie jedyny brak w mej edukacji kinematograficznej. Przede mną wciąż są takie tuzy jak Ojciec chrzestny czy Obcy.
Anonymous - Czw 03 Maj, 2012 12:41
Obcego też nie widziałam
praedzio - Czw 03 Maj, 2012 13:01
Obcego widziałam wszystkie części, Ojca chrzestnego ani jednej. I mnie jakoś nie korci. Tak więc spoko, Agn. Jest nas więcej.
Agn - Czw 03 Maj, 2012 13:04
Jednakowoż zamierzam to kiedyś nadrobić. A nawet gdybym nie zamierzała, to i tak nie miałabym wyjścia. Już jedną zaległość z długiej listy braków nadrobiłam. O, właśnie, muszę się pochwalić w odpowiednim wątku. Do zobaczenia w "Fajny film wczoraj widziałem..."!
Anonymous - Czw 03 Maj, 2012 13:38
Książkowo "Ojciec chrzestny", był najprawdopodobniej jedyną książką(nie licząc lektur - powodu wiekowo-szkolnych) którą mój brat przeczytał przede mną i zjechał mnie że nie czytałam. Później tak jojczył, że i za film się wzięłam. Z oporami, bo równie gorąco polecał "Adwokata diabła"
Tak książkowo przeczytalam sobie "matkę wszystkich lalek", miałam focha na Szwaję, ale teraz się z nią przeproszę chyba :p
Teraz zaś świętuję sobie Mistrzostwo biografią Mou i pracuję na raka skóry oraz aby do emerytury nie dożyć. Amen.
Anonymous - Nie 06 Maj, 2012 20:31
Przeczytałam "Igrzyska śmierci" i ku memu zaskoczeniu, książka która jest teraz szalenie głośna(aczkolwiek ja ją nabyłam przypadkiem) spodobała mi się. Film będę zaraz oglądywać
migotka - Wto 08 Maj, 2012 22:33
http://slowemmalowane.blo...006403082298920
Zakochana modelka
migotka - Czw 10 Maj, 2012 21:24
http://slowemmalowane.blo...oczarowana.html
Oczarowana
Anonymous - Sob 12 Maj, 2012 11:36
| migotka napisał/a: | | Agn napisał/a: | A ja się nie wzięłam za Zapach drzewa sandałowego, bo mi się sprzedało. Muszę poczekać, aż wróci. Ech...
Ale dobrze wiedzieć, że Monsunowe dni są dobre! |
teraz na Zapach będę polować:) |
Nabyłam na allegro... za 25 zł z przesyłką, chyba dobry biznes zrobiłam. Nabyłam też(wypłata przyszła, a skoro i tak siedzę w domu, nigdzie nie wychodzę itp. to mogę poszaleć) Korridę krew i taniec również jakieś 25 zł z wysyłką w księgarni dałabym drugie tyle... teraz poluję na jakieś obniżki na Christie i jej autobiografię. Gdyby ktoś się pozbywał to chętnie bym odkupiła.
I licytuję sobie "Przeminęło z wiatrem" bo moje trzy tomy już są zlepkiem pojedynczych kartek i na jemeryturę wysłać je muszę. Chyba osiągnęły już wiek emerytalny
Admete - Sob 12 Maj, 2012 12:25
Przeglałam Monsunowe dni w księgarni. Pewnie by się dobrze czytało.
|
|
|