Jane Austen - życie i epoka - Małżeństwa: rozsądek czy romantyczność?
nicol81 - Nie 05 Cze, 2011 21:18
I wówczas Lucy chciała go poślubić - zanim Robert zainterweniował... A mieliby mniej pieniędzy niż Edward i Eleonora, bo Lucy była bez posagu.
Ania Aga - Nie 05 Cze, 2011 22:05
Lucy zainteresowała się Edwardem wyłącznie z tego powodu, że pochodził z bogatej rodziny. O jej interesowności świadczy fakt, że szybko zamieniła braci na tego bogatszego. Gdyby jej się to nie udało wyszłaby za Edwarda, bo jak napisałaś nie miała posagu i musiała brać to co jej się nawinęło po rękę
Anonymous - Nie 05 Cze, 2011 22:23
A gdyby Lucy go go rzuciła byłaby starą panną z nieciekawą opinią i bez perspektyw na zamążpójście, nawet za biednego pastorowinę.
Tamara - Nie 05 Cze, 2011 22:41
| AineNiRigani napisał/a: | | nicol81 napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | | prawiczek bez doswiadczenia, egoistycznie nastawiony do swiata i spetany konwenansam |
A skąd wiemy, że prawiczek? I egoistą był raczej w przeciętnym stopniu. Spętany konwenansami na pewno- ale u Austen większość osób jest... |
Nicol, wiemy, ze cokolwiek by sie nie stwierdzilo, zawsze bedziesz w opozycji, ale czasem pomysl...
Jakim cudem pastor, o tak ciasnym swiatopogladzie mogl bez wstydu nawet pomyslec o grzeszeniu? |
Zwłaszcza , że nawet zwykłej powieści nie chciał wziąć do ręki
JoannaS - Pon 06 Cze, 2011 15:37
| nicol81 napisał/a: | Akurat przerzuciła się jak już dostał prebendę |
Prebenda dawała raptem 250 funtów.
nicol81 - Pon 13 Cze, 2011 20:48
Własnie- i to wystarczało Lucy (zanim pojawil się Robert), ale nie ELeonorze?
| Tamara napisał/a: | | Zwłaszcza , że nawet zwykłej powieści nie chciał wziąć do ręk |
Ale tańczył Zwłaszcza, że jest świezym pastorem.
Anonymous - Wto 14 Cze, 2011 00:43
| nicol81 napisał/a: | | Tamara napisał/a: | | Zwłaszcza , że nawet zwykłej powieści nie chciał wziąć do ręk |
Ale tańczył Zwłaszcza, że jest świezym pastorem. |
Klamal. W dodatku tak kiepsko, ze nikt nie byl w stanie mu uwierzyc....
Gunia - Wto 14 Cze, 2011 08:21
| Cytat: | | Własnie- i to wystarczało Lucy (zanim pojawil się Robert) |
Lucy "czając się" na Edwarda nie przypuszczała, że przyjdzie jej żyć za 250 funtów. Miała nadzieję, że zdoła sobie owinąć jego krewne wokół palca i zostanie żoną dziedzica, a jak tylko okazało się, że nie jest taka cwana jak myślała i Edward został z tymi groszami, skorzystała z okazji, żeby się ulotnić z jego bratem, co dowodzi, że jednak niezbyt jej się uśmiechała ta prebenda.
nicol81 - Śro 15 Cze, 2011 22:25
Na pewno wolała wyjść za dziedzica i nastawiała w tym celu jego rodzinę- ale jak nie wyszło, to przygotowała się do życia za 250, planując już budżet w oparciu o zasoby Brandona Eleonora i pani Jennings też były pewne, że te pieniądze im wystarczą. Wiec dziwne, że Eleonorze nie wystarczały, a miała posag, w przeciwieństtwie do Lucy.
| AineNiRigani napisał/a: | | Klamal. W dodatku tak kiepsko, ze nikt nie byl w stanie mu uwierzyc... |
Nie chodzi o to, czy kiepsko tańczył, ale że w ogóle.
Anonymous - Śro 15 Cze, 2011 22:38
| nicol81 napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | | Klamal. W dodatku tak kiepsko, ze nikt nie byl w stanie mu uwierzyc... |
Nie chodzi o to, czy kiepsko tańczył, ale że w ogóle. |
Totez napisalam, ze klamal. Na tej samej zasadzie moglabym napisac, ze umiem grac na fortepianie - bo przeciez wiem jak zagrac game, zrobic tonike, subdominante i dominante. Tylko to tez byloby klamstwo...
Trzykrotka - Czw 16 Cze, 2011 15:27
| nicol81 napisał/a: | | Więc dziwne że Eleonorze nie wystarczały, a miała posag, w przeciwieństwie do Lucy. |
Chyba się zgubiłam - o co chodzi?
JoannaS - Czw 16 Cze, 2011 19:01
Eleonora miała bardzo mały posag i aby żyć jak przystało na córkę gentlemana potrzebowała większych dochodów niż te, które Edward miał mieć z prebendy.
nicol81 - Czw 16 Cze, 2011 22:05
| AineNiRigani napisał/a: | | Totez napisalam, ze klamal. Na tej samej zasadzie moglabym napisac, ze umiem grac na fortepianie |
Tylko właśnie nie chodzi o to, jak tańczył i czy potrafił, ale że sam nie miał nic przeciwko tańczeniu-aż się Elżbieta dziwiła, że nie obchodzi go lady K. ani arcybiskup. Collins potrafił konwenanse omijać, jak mu było wygodnie...
| Cytat: | | Chyba się zgubiłam - o co chodzi? |
O zakończenie RiR, gdzie Edward i Eleonora czekają na dotację od jego mamuśki, by się pobrać. Zastanawiamy się, czy gdyby nie zmiękła, pobraliby się mimo wszystko.
| JoannaS napisał/a: | | Eleonora miała bardzo mały posag i aby żyć jak przystało na córkę gentlemana potrzebowała większych dochodów niż te, które Edward miał mieć z prebendy. |
A Lucy potrzebowała mniej?
Gunia - Pią 17 Cze, 2011 01:10
| nicol81 napisał/a: | Cytat:
Chyba się zgubiłam - o co chodzi?
O zakończenie RiR, gdzie Edward i Eleonora czekają na dotację od jego mamuśki, by się pobrać. Zastanawiamy się, czy gdyby nie zmiękła, pobraliby się mimo wszystko. |
Ja myślę, że to oczywiste. Nawet jeśli by zanegować siłę jej uczucia, na co moim zdaniem w książce nie ma żadnych podstaw, to z matką i siostrami żyła w porównywalnym standardzie.
Anonymous - Pią 17 Cze, 2011 02:44
| nicol81 napisał/a: | | Collins potrafił konwenanse omijać, jak mu było wygodnie... |
On nie omijal konwenansow - sugerujesz, ze jego wtopy, to jego wlasny wybor (jak to ma miejsce u Darsika) A on przy brakach w wychowaniu, po prostu byl bezkrytyczny wobec wlasnej osoby.
JoannaS - Pią 17 Cze, 2011 07:27
| nicol81 napisał/a: |
A Lucy potrzebowała mniej? |
I dlatego, że potrzebowała dużo więcej zrezygnowała z biednego Edwarda (wydziedziczonego) na rzecz bogatego Roberta.
Alicja - Nie 19 Cze, 2011 16:42
| AineNiRigani napisał/a: | | A on przy brakach w wychowaniu, po prostu byl bezkrytyczny wobec wlasnej osoby. |
szanowny pan Collins po prostu taki był, nie umiał świadomie wybierać czy chce popełnić gafę czy nie. On je popełniał i już. Gorzej, że nawet tego nie zauważał
Anonymous - Nie 19 Cze, 2011 17:43
| Alicja napisał/a: | | AineNiRigani napisał/a: | | A on przy brakach w wychowaniu, po prostu byl bezkrytyczny wobec wlasnej osoby. |
szanowny pan Collins po prostu taki był, nie umiał świadomie wybierać czy chce popełnić gafę czy nie. On je popełniał i już. Gorzej, że nawet tego nie zauważał |
a czy to cos zmienia?
Alicja - Nie 19 Cze, 2011 20:35
może gdyby dostrzegł... marzę?
nicol81 - Nie 19 Cze, 2011 21:03
Chyba nie do końca- wszak wiedział, że to wyższy rangą się przedstawia, ale i tak lecial do Darsika.
| Gunia napisał/a: | | Nawet jeśli by zanegować siłę jej uczucia, na co moim zdaniem w książce nie ma żadnych podstaw, to z matką i siostrami żyła w porównywalnym standardzie. |
Ja się akurat całkowicie zgadzam.
Tamara - Wto 21 Cze, 2011 18:44
| nicol81 napisał/a: |
O zakończenie RiR, gdzie Edward i Eleonora czekają na dotację od jego mamuśki, by się pobrać. Zastanawiamy się, czy gdyby nie zmiękła, pobraliby się mimo wszystko. |
Mam wrażenie , że nie szło o dotację finansową , tylko formalną zgodę i błogosławieństwo matki , które było jakby nie było wymagane obyczajowo , żeby w spokoju oficjalnie zawrzeć małżeństwo . Inaczej mogliby sobie jechać do Gretna Green A Eleonora i tak nie liczyła na pieniądze od pani Ferrars , bo Edward był wydziedziczony .
nicol81 - Czw 23 Cze, 2011 21:46
Eleonora i Edward jak najbardziej liczyli na wsparcie, tylko nie oczekiwali aż takiego. 10 tys. zapewniło im ponad połowę dochodu. Do Gretny nie było po co, bo on pełnoletni, a ona miała zgodę matki.
behemotka - Wto 28 Cze, 2011 22:23
wiem, że trochę nie na temat, ale o Austen i małżeństwie
http://deser.pl/deser/1,1...i_cenionej.html
nie mogłam sobie odmówić żeby nie wkleić
Anonymous - Wto 28 Cze, 2011 22:31
Niedługo się okaże, że Wiliam jest kuzynem Darcy`ego
Aragonte - Śro 04 Wrz, 2019 16:29
Wpis blogowy o Austen i zalotach (w powieściach JA, oczywiście):
http://impressje.blogspot...y-i-flirty.html
|
|
|